czekam


   Wyszukiwanie wg.: na1dzien
Data publikacji: 07.05.2017 22:31
Pałac Mała Wieś kandydat na turystyczny hit Mazowsza

Pałac Mała Wieś to nowa turystyczna atrakcja. Znajduje się w Belsku Dużym, pod Grójcem, ledwie 30 minut drogi od Warszawy. Miejsce robi niesamowite wrażenie, a plany właścicieli są imponujące. Sezon 2017 jest pierwszym po oddaniu obiektu po renowacji. Przedsmak tego co nas czeka, mieliśmy już podczas klimatycznych degustacji Cydru Ignaców, jak i 3 maja, gdy w ramach Święta Konstytucji można było zwiedzać Pałac z przewodnikiem. Kolejne wydarzenia już niebawem. 20 maja Noc Muzeów, a w czerwcu zapowiadana jest m.in. noc włoska z Italo disco.


Najbliższe tygodnie to idealny moment by wybrać się i zwiedzić to miejsce. Kwitnące po drodze jabłonie jak i zbliżający się czas kwitnienia kasztanowców dodadzą naszej wyprawie pozytywnych emocji. Będzie też pod dostatkiem pięknych plenerów fotograficznych.


Potężny klasycystyczny Pałac zbudowano pod koniec XVIII w. Przyjaciel i uczestnik Sejmu Wielkiego, Bazyli Walicki, zaplanował w nim rodową siedzibę. Przez lata kolejni zarządzający majątkiem byli skoligaceni z potężnymi polskimi rodami Rzewuskich, Zamoyskich i Lubomirskich. Piękno miejsca i rozmach majątku sprawiły, iż w tym właśnie miejscu stacjonowały podczas wojny wojska niemieckie a po II Wojnie Światowej wypoczywali bonzowie PRL. Była to bowiem letnia rezydencja urzędników Rady Ministrów.


Poza zabytkowymi budynkami jak Stara Wozownia, w której mieści się restauracja czy odnowiona Oranżeria, prawdziwą siłą przyciągająca w to miejsce będą ogrody i park. Obecni właściciele planują wcielić w życie plany dawnych mieszkańców m.in. poprzez stworzenie ciągnącego się od pałacu ogrodu francuskiego, zwieńczonego Ogrodem Różanym z przeszło 3000 krzewów. Dziś widać już zalążek tego dzieła. Alejki z posągami i przygotowane miejsca, gdzie pojawią się piękne kwiaty robią bardzo pozytywne wrażenie. Tuż obok zaczyna się park pałacowy, tutaj będzie panował duch romantycznych ogrodów angielskich, widać już szykowane postumenty. Odnowiono też przestrzeń wokół stawu, pięknie prezentują się czerwone mostki. Po stawie będziemy mogli pływać łódką. Nie wszystkie alejki są jeszcze gotowe, ale prace trwają i infrastruktura dla wycieczek pieszych i rowerowych będzie się sukcesywnie poprawiać.


Przestrzeń, jaką dostaniemy do dyspozycji, jest potężna. Majątek składał się bowiem z kilkuset hektarów. Żaden inny obiekt w okolicach Warszawy nie może poszczycić się tak wielką ilością miejsca, którą można przeznaczyć dla szukających aktywnego spędzenia czasu. Już dzisiaj przy wejściu do restauracji Wozowni czekają na nas rowery. Możemy je wypożyczyć na miejscu, by bez przeszkód eksplorować zaułki majątku.


W okolicy nie zabraknie też innych dodatkowych atrakcji. To tutaj w pobliżu produkowane są najlepsze cydry rzemieślnicze, Cydr Ignaców i Cydr Chyliczki. Liczymy, iż powtórzy się możliwość wzięcia udziału w degustacjach i warsztatach. Podobnie rzecz się ma z tłoczniami naturalnych soków jabłkowych, których w okolicy nie brakuje. Dla przyjeżdżających tu na nocleg atrakcją będzie też pobliska Pilica. Tradycyjne wsie mazowieckie jak Łągonice Małe, piękne widoki, jak te ze skarpy w Nowym Mieście są właściwie na wyciągniecie ręki.


Dziś spędzić noc w majątku możemy m.in. w pieczołowicie odrestaurowanych oficynach. Wyjątkowe, XVIII- wieczne wnętrza kryją 16 apartamentów, w sam raz na doskonały romantyczny weekend. W planach jest znaczne poprawienie oferty noclegowej, być może już w tym roku stanie ciekawy pawilon z pokojami, mogącymi pomieścić kilkadziesiąt osób.


Oferta ma być wciąż poszerzana. Mówi się o budowie m.in. pola golfowego czy stajni. Zapewne zajmie to dłuższy czas, pokazuje jednak determinację i rozmach właścicieli dążących do stworzenia na miejscu kompleksowej oferty, nawet dla bardzo wymagających klientów. Z dużą dozą pewności można stwierdzić, że w okolicach Warszawy nie ma pałaców czy hoteli mogących potencjalnie konkurować z Pałacem w Małej Wsi, będziemy tu wracać.


Najbliższe ciekawe okazje, by odwiedzić Pałac to m.in. Święto Kwitnącej Jabłoni i Noc Muzeów 20 maja, a także wspomniany już wieczór włoski z Italo Disco zaplanowany na 17 czerwca. Pałac w Małej Wsi to miejsce, które powinno być uwzględnione w planach każdego, kto szuka ciekawych miejsc pod Warszawą na jednodniową lub weekendową wycieczkę.









z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 18.04.2016 10:33
Pałac w Otwocku Wielkim - może to ostatni sezon?

Znajdujący się nie opodal Warszawy pałac w Otwocku Wielkim jest idealnym celem naszego weekendowego wyjazdu. To doskonałe miejsce na spacer parkowymi alejkami i przywitanie wiosny w urokliwej scenerii. Możemy też przyjechać tu rowerem bądż samochodem, po drodze zwiedzając zabytki Otwocka. Ciekawą opcją jest przeprawa rzeczna promem Gassy-Karczew, który ruszy już nie bawem.


Jeżeli nie znamy pałacu i nigdy tu nie bylismy warto się jednak pośpieszyć, nie jest bowiem wykluczone iż jest to ostatni sezon turystyczny dla tego obiektu. Został on odzyskany przez byłych włascieli, którzy zapewne zamienią go na hotel lub inne komercyjne miejsce. To powinno nas dodatkowo zmotywować by zaplanować weeekendową wycieczkę do Otwocka Wielkiego.


Sam Pałac to klasycystyczna budowla z końca XVII wieku, letnia rezydencja rodu Bielińskich tych samych którzy byli właścicielami pałacu w Kozłówce na lubelszczyżnie, ktory nigdy przez nich nie używany sprzedali Zamoyskim. Powodem była lepsza lokalizacja i bliskość Warszawy. Charakterystyczne dla pałacu są dwie wierze, które pełniły bardzo ważne funkcje komunikacyjne. Pozwalały przemieszczac sie miedzy piętrami bez naruszania spokoju lokatorów w poszczegolnych pokojach, były też przeznaczone jako ciagi komunikacyjne dla służby. Dodatkowe korytarze istniały też w podziemiach.


W przeszłości Pałac posiadł też dwie galeriie schodów, które zapewniały dostęp do drugiego piętra bezpośrednio z dworu, takie rozwiązanie znamy m.in. z ratusza w Zamościu. Dziś we wnętrzach nie wiele jest oryginalnego wyposażenia, ciekawa jest sala koncertowa na piętrze, z pozoru nie wielka, jej wymiary można jednak pełniej docenić z balkonu. Sala wciąż stanowi miejsce gdzie odbywają się koncerty, warto śledzić profil pałacu, idealnie by nasz weekendowy wypad z Warszawy udało się połączyć z koncertem muzyki poważnej.


Wielkim atutem Pałacu jest lokalizacja, znajduje się on na wyspie na jeziorze Rokola połączonym z Wisłą. Pierwotnie pałac był zbudowany na cyplu, jednak po odsieczy wiedeńskiej jeńcy tureccy przekopali jedna z pierzei i tak powstała dzisiejsza wyspa. Dostęp do pałacowych ogrodów jest bezpłatny, sam pałac możemy zwiedzać z przewodnikiem co pół godziny, w cenie 10 zl za osobę. Przewodnik bardzo ciekawie opowiada o samym pałacu jego lokatorach, znamienitych polskich rodach z nim związanych, a także pobliskim Otwocku.


Warto zaplanować odwiedziny w weekend 14/15 maja wtedy też w ramach Nocy Muzeów będzie można zwiedzić zamek bezpłatnie, odbędą się też dwie rekonstrukcje. Pierwsza czyli bitwa o zamek w sobotę o 20, druga potyczka zwaśnionych wojsk o 12 w niedziele. Czas planować naszą wycieczkę może w ten właśnie weekend.



z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 06.04.2016 23:46
Zamek w Ciechanowie - największa i niezdobyta twierdza Mazowsza

Już sama nazwa Ciechanów jest związana z rycerską legendą, pochodzi bowiem od imienia nieustraszonego rycerza Ciechana, który miał założyć miasto, szukając nowego domu na wygnaniu. Potężny gotycki zamek wzniósł w XIV w. książę mazowiecki Siemowit III, prace kontynuował jego syn Janusz I. Wraz ze śmiercią ostatniego władcy Mazowsza Janusza III, trafia do Bony Sforzy i zostaje przebudowany na renesansową rezydencje, jest to złoty okres dla ciechanowskiego zamku.


Również dziś zamek prezentuje się z zewnątrz imponująco, okalające go wolne przestrzenie plenerowe wzmagają uczucie jego panowania nad otaczającym terenem. Wewnątrz zamku w tzw. domu małym mieści się Muzeum gdzie można obejrzeć stałą wystawę „Księstwo Mazowieckie 1200-1526 – intrygi, trucizny i smok, czyli 300 lat niezależnego Mazowsza”. Jest to swoista kopalnia wiedzy o dziejach Mazowsza i roli jaką pełnił w nich ciechanowski zamek. Najmłodszych na pewno zainteresuje historia legendarnego mazowieckiego smoka Wywerny a także legenda o czarnym psie chroniącym ukrytego na zamku skarbu.


Corocznie w pierwszym tygodniu września odbywają się na zamku "Spotkania z Historią", trzeba jednak przyznać, iż na tle innych mazowieckich zamków, oferta historycznych rekonstrukcji czy spotkań z żywą historią wydaje się uboga. Należy mieć nadzieję, iż w tym względzie najlepsze dopiero przed ciechanowskim zamkiem.


Ciekawą opcją dla najmłodszych może być podróż do Ciechanowa nowym pociągiem "Pendolino", jest ona możliwa dopiero od grudnia 2015r. Podróż zabiera nieco więcej niż godzinę, podróżując z co najmniej jednym dzieckiem możemy skorzystać z biletu rodzinnego, nie jest on jednak dostępny w sprzedaży internetowej.


Podczas wizyty w Ciechanowie nie można pominąć odwiedzenia browaru, nieodłącznie związanego z miastem, silnie też akcentującego swój regionalizm i nacisk na rozwój lokalnych marek. Pub Ciechan mieści się przy bramie browaru, od jakiegoś czasu anonsowane jest też otwarcie browaru dla zwiedzających i uruchomienie muzeum, byłaby to niewątpliwie gratka dla fanów złocistego trunku.

Inne ciekawe miejsca po drodze z / do Ciechanowa
- dla par muzeum romantyzmu w Opinogórze
- Czerwińsk nad Wisła z pięknym widokiem na rzekę i romańskim kościołem
- dla najmłodszych w sezonie miasteczko westernowe lub afrykańska wioska






z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 07.04.2016 9:11
Zamek zbrojownia Liw - leniwy Liwiec i szlachecka micha


Ulokowany w strategicznym miejscu, na granicy między Rzeczpospolitą a Wielkim Księstwem Litewskim, zamek w Liwie pełnił "od zawsze" strategiczną rolę granicznej warowni, stał się też ważnym elementem Wielkiego Gościńca Litewskiego, traktu ciągnącego się z Warszawy aż do Wilna. Przeprawy rzeczne istniały w tym miejscu prawdopodobnie już w czasach rzymskich. Zbudowany na zlecenie księcia mazowieckiego Janusza I około 1429 roku, lata świetności przeżywał właśnie w związku z ekspansją Wielkiego Gościńca Litewskiego w XVII wieku. Ze szlakiem były związane ważne osobistości, takie jak mistrz Jan Twardowski, Bona Sforza czy maszerujący tą drogą na Moskwę Napoleon Bonaparte.


Dziś ze świetności zamku pozostało niewiele, do zwiedzania udostępnionych jest kilka pomieszczeń z bronią z różnych epok a także wieża, która sama w sobie nie stanowi jednak dużej atrakcji ze względu na brak walorów widokowych i atrakcyjnej ekspozycji wewnątrz. Istotnym atutem pozostaje położenie w malowniczej bliskości rzeki Liwiec, co pozwala powiązać weekendowy wyjazd za miasto z aktywnym spędzeniem czasu czy to organizując spływ kajakowy po tej najlepszej chyba do rozpoczęcia przygody z kajakiem rzece na Mazowszu, czy też rodzinną wycieczkę rowerową szlakiem Natura rozpoczynającym się nad zalewem w Węgrowie. W lecie tuż za zamkiem można też odpocząć na niewielkiej plaży.


Zaletą miejsca jest zaangażowanie młodych ludzi, rekonstruktorów, którzy z pasją opowiadają o zamku i okolicach. W planach jest też rekonstrukcja przyzamcza bądź/i piwnic zamkowych, na pewno zwiększyłoby to atrakcyjność turystyczną miejsca.


Na pewno warto odwiedzić zamek również w ramach dłuższego weekendowego wypadu np. z Warszawy do Drohiczyna, dawnej stolicy Podlasia, a szczególnie w ramach organizowanych cyklicznie wydarzeń tj. turnieju smaków, turnieju rycerskiego czy festynów i imprez promujących aktywność fizyczną.


Dla spragnionych dobrej tradycyjnej kuchni warto odwiedzić pobliskie obiekty zrzeszone w ramach tzw. Mazowieckiego Szlaku Michy Szlacheckiej tj. Retro Skibniew, Dwór Mościbrody, Restaurację Zaścianek, a już wkrótce także kolejne zgłaszające akces do szlaku punkty.


Inne atrakcje w okolicy

- punkt widokowy Sowia Góra, wspaniałe widoki na meandrujący Liwiec

-skansen w Suchej z modrzewiowym dworem niegdysiejszego kasztelana liwskiego

- zabytki sakralne Węgrowa w tym tzw. lustro mistrza Twardowskiego

- opuszczona bajkowa willa w Cisie Zgrudzie

- zapomniany pałac w Proszewie z okolic połowy XIX w

- muzeum gwizdków w Gwizdowie

z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 07.04.2016 9:26
Konewka i Jeleń - kolejowe megaschrony Hitlera

Dwa monumentalne schrony kolejowe w Jeleniu i Konewce, wciąż nie są zbyt popularnymi wśród turystów z Warszawy atrakcjami, a naprawdę warto odwiedzić te miejsca, polecamy je nie tylko fanom militariów. Dodatkowo w 2016 roku, w pobliskim Inowłodzu planowane jest szereg atrakcji związanych z 950 leciem miasta, co jest doskonałą okazją do zorganizowania jednodniowej lub weekendowej wycieczki do ziemi tomaszowskiej.


Obydwa bliźniacze schrony stanowiły cześć stanowiska dowodzenia Anlage Mitte - obszaru dowodzenia Środek, a także pierwotnie utworzonego przez hitlerowców w Łodzi stanowiska dowodzenia Wschód, wkrótce przeniesionego zresztą do nieodległej Spały. Bliźniaczy do Jelenia i Konewki schron kolejowy znajdziemy również w Stępinie na Podkarpaciu, należący do obszaru Sud (południe) był m.in. świadkiem spotkania Hitlera z Mussolinim w 1941 roku.


Pociągi pancerne miały stanowić element mobilnych zespołów dowodzenia, umożliwiając również wizytację wojsk i zajętych podczas działań wojennych terenów, pozostawały w dyspozycji głównych dygnitarzy III Rzeszy Goeringa, Himlera i samego Adolfa Hitlera. Ze względu na fakt, iż w centralnej i wschodniej Polsce brak było miejsc naturalnie predysponowanych do ukrycia tego typu składów, podjęto decyzje o budowie schronów, lokalizując je właśnie w okolicach Spały. Długość składów, które potrafiły być zestawione z dziesięciu do nawet szesnastu wagonów determinowała również wielkość i złożoność samego kompleksu. Obok głównych schronów powstały też mniejsze, schrony wsparcia technicznego, chroniące między innymi hydrofornie i urządzenia centrali energetycznej.


Schron w Jeleniu jest opuszczony i można go swobodnie zwiedzać, dobrze zaopatrzyć się w latarkę, ciekawiej wg nas wygląda tylna cześć schronu obficie porośnięta mchem, wpisuje się doskonale w otaczający ją las, nawet dzisiaj w górnej części schronu dostrzeżemy pręty które, służyły jako zaczepy dla siatki maskującej, chroniącej przed lokalizacją schronów z powietrza.


Schron w Konewce został zagospodarowany i dzięki pasji grupy zapaleńców można go dzisiaj zwiedzać, niestety grupa ta powoli się wykrusza czego konsekwencją jest wyjątkowo słaba strona internetowa a także niezbyt często aktualizowany profil na facebooku. Pozostaje mieć nadzieje iż wkrótce w działalność grupy włączy się nowe pokolenie, tak by móc właściwie wyzyskać walory turystyczne obiektów militarnych z czasów II w Światowej których, jest w tym rejonie sporo.


W samym schronie możemy zapoznać się z jego historią, jest też do obejrzenia kolekcja militariów w tym łuski rożnego kalibru, hełmy, element działka przeciwlotniczego, dość bogaty opis traktujący o losach regionu w czasie II wojny światowej ze szczególnym uwzględnieniem niemieckiego dowództwa w Spale, można też zapoznać się z działaniami pasjonatów z grup rekonstruktorskich i archeologicznych, współpracujących z muzeum w Konewce.


Dla szczególnie zainteresowanych militariami warto polecić Skansen-Muzeum Rzeki Pilicy w Tomaszowie, gdzie znajduje się min wydobyty z dna rzeki i odrestaurowany prototypowy ciągnik Luftwaffe, bierze on udział w organizowanych regularnie w sezonie letnim piknikach historycznych.


Wycieczkę do Konewki i Jelenia można powiązać ze zwiedzaniem Spały, Inowłodzu, Nowego Miasta nad Pilicą, bądź też skupieniem się na okolicach Tomaszowa i wizycie w Skansenie Rzeki Pilicy i pobliskich grotach Nagórzyckich a wiosną koniecznie należy odwiedzić rezerwat Niebieskie Źródła.


Dojazd do Konewki nie jest trudny, schron w Jeleniu znajdziemy kierując się z Tomaszowa w kierunku Opoczna drogą 713, skręcamy w prawo w kierunku wsi Jeleń schron znajduje się w lesie ok 100 m od drogi. Muzeum w schronie w Konewce w sezonie zimowym tj. do końca kwietnia jest czynne tylko w weekendy, od godz 10 do 16.

z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: bunkry na1dzien pilica spala
Data publikacji: 31.03.2016 13:30
Park rozrywki Julinek - seria ciekawych wydarzeń start 16 IV

Julinek szykuje nam w tym roku jeszcze więcej atrakcji, już na koniec maja radykalnej poprawie ulegnie miejscowa infrastruktura hotelowa, co pozwoli na bezstresowe zaplanowanie weekendu z noclegiem w tym niezwykłym miejscu. Pamiętajmy iż Julinek to również idealna baza do zwiedzania Puszczy Kampinowskiej, a także prawdopodobnie najlepszy park linowy w centralnej Polsce.


Rozpoczęcie sezonu planowane jest na 16 IV, wtedy też powinno rozpocząć działalność mini muzeum-wystawa sztuki cyrkowej, zorganizowana na tzw małej arenie. Dalej w każdy kolejny weekend Julinek zaoferuje nam coś specjalnego.


Szczególnie warte polecenia w kolejnych miesiącach wydarzenia to:


W długi majowy weekend, impreza westernowa, jazdy konne, teren Julinka opanuje zabawa w stylu kowbojskim i indiańskim.

21-22 V będziemy zaś świętować Julinkowy roczek, czyli urodziny tzw. nowego Julinka, festyn na luzie, zabawa z Polo TV.


Na ostatni majowy weekend zaś tj 28-29 V zaplanowano sportowy weekend, który uświetni parada Volkswagenów transporterów.


Czerwiec rozpoczniemy dniem dziecka, z wydatnym zaangażowaniem Szkoły Cyrkowej, w zapewnienie dzieciom najlepszej możliwej zabawy.


18-19 czerwca na Julinku władzę przejmą fani motorów, szykuje się udana impreza z cyklu Motoserce.


Miesiąc zamkniemy zabawą pod hasłem Komediowy Julinek, występy kabaretów, clownów, i mimów.


Powyższe imprezy to tylko cząstka tego co Julinek szykuje na okres wakacji i dalej aż do końca sezonu - zimową porą, ufamy iż każdy znajdzie tu coś dla siebie, na wielce udany weekendowy wypad z Warszawy. Wszystkie szczegóły oferty parku odnajdziemy na jego stronie internetowej, serdecznie zapraszamy.


z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: julinek na1dzien parklinowy aktywnie
Data publikacji: 15.11.2016 10:47
Łowickie klimaty - Guzów- Nieborów- Łowicz - Skanseny- Oporów

Mini weekendowa trasa, której osią jest nieodległy Łowicz, może być zarówno wycieczką jednodniową jak też ciekawą wyprawą na dwa dni. Kusi możliwością uczestnictwa w łatwym i przyjemnym spływie kajakowym Bzurą. Zwiedzanie pobliskich skansenów pozwoli zaś zapoznać się z kulturą łowicką, którą zwykle stereotypowo kojarzymy tylko z wycinankami.


Proponujemy rozpoczęcie trasy od zwiedzenia rekonstruowanego pałacu w Guzowie. Ta monumentalna budowla jest jedną z największych tego typu na Mazowszu. Dziś można spojrzeć na pałac z bliska od strony ogrodu. Jedyną w pełni odnowioną jego częścią jest dawna przypałacowa kaplica. Pokazuje ona jednoznacznie, jak mógł wyglądać budynek w czasach świetności. Miejmy nadzieję, iż już niedługo cała jego bryła będzie prezentowała się równie okazale.


Drugim punktem na naszej trasie będzie ogród i pałac w Nieborowie. Jedno z najbardziej urokliwych miejsc Mazowsza. Szczególnie warte odwiedzenia budzącą się wiosną i złotą polską jesienią. Dla fanów założeń ogrodowo-parkowych, po drodze do Łowicza, mamy jeszcze park w Arkadii. To miejsce możemy odwiedzić wracając do stolicy.


Z Nieborowa już tylko 10 kilometrów i jesteśmy w Łowiczu. Tutaj spędzimy kilka najbliższych godzin. Warte naszej uwagi są przede wszystkim dwa tutejsze rynki. Na Starym Rynku mieści się muzeum regionalne, na którego tyłach znajduje się mini ekspozycja kultury łowickiej. Rynek stary musiał wyglądać jeszcze bardziej imponująco przed rozbiórką ratusza, który mieścił się w jego centrum. W rogu rynku, na przeciw katedry, znajduje się informacja turystyczna, która udzieli nam wyczerpujących informacji na temat atrakcji Łowicza i okolic.


Spacerujemy ulicą Zduńską w kierunku trójkątnego rynku. Już sama ulica warta jest naszej uwagi. Zaglądając do bram prowadzących w podwórka odnajdziemy jeszcze resztki obrazu Łowicza z przeszłości. Trójkątny rynek jest kolejnym ze skarbów Łowicza. Tutaj odbywały się cykliczne targi, tu tworzyła się handlowa potęga Łowicza. Do centrum możemy wrócić równoległą do Zduńskiej ulicą Podrzeczną, gdzie znajdziemy m.in. ślady przeszłości związane z ewangelicką historią Łowicza. Przykładowo, na skrzyżowaniu z Browarną, mieści się były kościół ewangelicki o ciekawej klasycystycznej architekturze. Znajdziemy tu także szereg ciekawych kamienic. Ulicą tą dojedziemy do Bazyliki Katedralnej w Łowiczu. Widok od tej właśnie strony jest niezwykle ciekawy. Sama Bazylika również warta jest oddzielnej uwagi. Na chwilę odpoczynku możemy wybrać jedną z pięknie usytuowanych restauracji, tj Powroty lub Polonia. Jeżeli decydujemy się na nocleg w Łowiczu to polecamy hotelik Polonia. Oferta cenowa jest bardzo atrakcyjna, należy jednak pamiętać o rezerwacji pokoju w części, która oferuje łazienki jako standard. Popołudniu możemy zrobić sobie krótki spacer w kierunku kolejnej urokliwej części Łowicza. Idąc ulicą 11 listopada, na początku natkniemy się na niewielki uroczy kościółek św Leonarda. Dalej, ulicą 1 maja, a następnie Turystyczną i Pałacową dotrzemy do ciekawych budynków o charakterze fortyfikacyjnym. Jednym z nich jest dom-pałacyk generała Klickiego, w którym dziś mieści się galeria malarstwa. Odbywają się tu też cykliczne wernisaże. Nieopodal, w parku im. Generała Klickiego znajdziemy imponującą wieżę. Sama historia generała i jego związków z Łowiczem jest bardzo ciekawa i warto się z nią przy okazji zapoznać.


Jeżeli decydujemy się na nocleg w Łowiczu, możemy rano wybrać się na mini spacer nad Bzurą udając się w kierunku parku miejskiego. Interesującą opcją jest skorzystanie z oferty łowickich kajaków i uczestnictwo w prostym, niewymagającym spływie kajakowym. Jeżeli chcemy zaś dalej podróżować po ziemi łowickiej, to najlepszą propozycją będzie zwiedzenie urokliwego skansenu kultury łowickiej w Maurzycach. Wiosną skansen otwiera ekspozycje wewnątrz budynków. Obiekt znajduje się nieopodal Łowicza. Kontynuując szlak związany z folklorem, udajemy się do prywatnego skansenu w Sromowie. Kolejną atrakcją na naszej trasie może być urokliwy zamek w Oporowie. To jeden z najlepiej zachowanych i wyjątkowo atrakcyjny dla fanów fotografii obiekt. Wiosną urzeka okalający go ogród. Periodycznie na zamkowym dziedzińcu odbywają się koncerty a także popisy rekonstruktorów z pobliskiej Łęczycy. Warto śledzić profil zamku by dostosować plan naszej wycieczki do tych wydarzeń.

Jeżeli zaplanowalibyśmy wyprawę jedynie do samego Łowicza z ewentualnym spływem kajakowym, możemy skorzystać z oferty kolei Mazowieckich. Dowiozą nas z Warszawy bezpośrednio na miejsce. Pamiętajmy, że podróżując z tym przewoźnikiem przewóz rowerów mamy gratis. Umożliwia nam to zorganizowanie ciekawych, niezbyt forsownych wycieczek z Łowicza do pobliskich, opisanych wyżej atrakcji.

Autem droga powrotna z Łowicza do Warszawy nie powinna zająć nam więcej niż godzinę czasu.

z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 15.11.2016 10:47
W krainie Pilicy - Skansen - Niebieskie Źródła - Spała - Inowłódz - Warka

Tym razem wybieramy się w krainę Pilicy, by najlepiej poznać jej historie i burzliwe dzieje wycieczkę należy rozpocząć w Tomaszowie Mazowieckim. Tutaj mieści się bowiem skansen rzeki Pilicy, w sezonie czynny do 18stej, oferuje nam bogatą ekspozycje związaną z rzeką. Do najciekawszych poza militarnych zasobów należą pamiątki związane z nad pilickimi uzdrowiskami które, w okresie przed wojenny cieszyły się uznaną renomą, były ulokowane w pięknych krajobrazowo terenach min w Nowym Mieście Nad Pilic. Warto zapoznać się też z historią żeglugi parowej po Pilicy. Choć dziś ciężko w to uwierzyć takowa miała się całkiem nieźle.


Prawdziwym skarbem związanym z rzeką jest rezerwat Niebieskie Źródła - mieszczący się w samym Tomaszowie, jest to obszar bardzo intensywnych zjawisk krasowych jeden z najciekawszych tego typu w Europie. Intensywność kolorów jest związana z nasłonecznieniem dlatego najlepiej udać się w to miejsce przy słonecznej pogodzie, budząca się wiosna jest do tego doskonałą okazją.


Wycieczkę kontynuujemy odwiedzając Spałę, znaną ze swojego sprzyjającego sportowcom mikroklimatu jaki i charakterystycznej drewnianej architektury(przykład na zdjęciu powyżej), warto zatrzymać się na krótki spacer, periodycznie odbywają się w Spale jarmarki warto tak zaplanować wycieczkę by wziąć udział w jednym z nich.


Kolejnym przystankiem na naszej trasie będzie Inowłódz, z racji swojego 950 lecia będzie nas kusił licznymi wydarzeniami w tym rekonstrukcjami historycznymi, pierwsza już w 2 weekend kwietnia. W Inowłodzu warto zwiedzić ruiny zamku a także koniecznie udać do kościoła Świętego Idziego, jest to rzadki na polskich ziemiach przykład architektury romańskiej, dodatkowo oferujący spektakularną panoramę na Pilicę. Jeżeli zaplanowaliśmy 1 dniową wycieczkę to z Inowłodzu wrócimy do Warszawy, możemy jednak wybrać inną opcje i zanocować nad zalewem Sulejowskim w pensjonacie Atmosfera, tak by kontynuować podróż w górę Pilicy następnego dnia. Alternatywnie możemy tęż pojechać do Domaniewic gdzie idealnym wyborem, był by spływ kajakowy następnego dnia, wszystko zorganizuje dla nas ośrodek Safari , możemy też zanocować w bliżej zlokalizowanej agroturystyce w Ponikłej, tutaj również istnieje opcja spływu kajakowego.


Jeżeli jednak nie jesteśmy amatorami kajaków, następnego dnia kontynuujemy naszą podróż odwiedzając urokliwe Łęgonice, z nadrzecznymi sadami, wierzbami a także pięknym pałacem na wzgórzu, z oczywistą frajdą dla dzieci jaką jest podróż pychówką przez Pilicę do sąsiednich Łęgonic Małych. Wycieczkę kontynuujemy do Nowego Miasta nad Pilicą, tutaj warto odwiedzić park i opuszczony pałac Granowskich, istnieje możliwość odpoczynku w pięknej scenerii usytuowanego nad samą rzeką Dworku nad Pilicą. Za dworkiem w prawo, prowadzi też droga do Łęgonic Małych, słynnych z dobrze zachowanej wiejskiej architektury. W zależności ile mamy jeszcze sił i czasu możemy udać się w stronę Warszawy bądź kontynuować wycieczkę do Warki, gdzie popołudniu pospacerujemy po parku przy dworku gen Pułaskiego, lub posilimy się w zajeździe na Winiarach.


Jesteśmy przekonani iż kto raz uda się w te tereny na pewno zakocha się w Pilicy i będzie tu wielokrotnie wracał, są to miejsca niezwykłe i każdy znajdzie tu coś dla siebie, fani militariów, fotografii, wycieczek rowerowych, kajaków, jeździectwa, czy nordic walking będą szczególnie usatysfakcjonowani.


z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: kajaki na1dzien nadwode kajakirodzinne
Data publikacji: 07.05.2018 9:37
Przystań na Winiarach nad Pilicą - klimatyczne miejsce/baza na kajak i eksploracje Warki :)

Pogoda sprzyja krótkim wypadom nad wodę. Jeżeli szukamy klimatycznych miejsc z dostępem do rzeki i turystycznej infrastruktury to Przystań na Winiarach z pewnością spełni nasze oczekiwania.

Wypad na kajak nad Pilicę i relaks w Przystani mogą być doskonałym uzupełnieniem całodziennej lub weekendowej wycieczki do Warki. Bryła pawilonu zajazdu stylizowana jest na styl skandynawski, co dodaje miejscu niezwykłej urody, dodatkowo doskonale wpisuje się w klimat bliskości i zgody z naturą, która jest na wyciągniecie ręki.

Sama Przystań to wspomniany już główny pawilon, gdzie możemy zjeść i schronić się podczas gorszej pogody. Do dyspozycji mamy też sporo miejsc biwakowych, 2 dedykowane miejsca na ognisko, pole do gry w siatkówkę i solidny węzeł sanitarny. Wszystko czego potrzebujemy na krótki wypad w okolice Warszawy.

Niesamowitą zaletą Przystani jest jej umiejscowienie nad samą rzeką, Pilica płynie tuż za ogrodzeniem. Biorąc udział w spływie kajakowym wylądujemy bezpośrednio na plaży przy samym zajeździe.

Lokalizacja ma też drugą zaletę. Ledwie klika minut spaceru i jesteśmy w parku/ Dworku Muzeum dedykowanemu najznamienitszej postaci związanej z Warką tj. Kazimierzowi Pułaskiemu. Wizyta w tym miejscu to dobra okazja by poznać ze szczegółami tę właśnie postać, a szczególnie ciekawy, amerykański wątek życiorysu generała.

Turystycznie atrakcje Warki ograniczają się właściwie do rynku i urokliwego ratusza. Widok na dolinę Pilicy ma też dużo uroku, miasto stara się uatrakcyjnić turystyczną ofertę - jej elementem są spacery /questy związane z historią miasta i jego znamienitych mieszkańców.

W ostatnim czasie coraz większy nacisk kładzie się na smakowy aspekt promocji miasta i jego regionu w ramach projektu Jabłkowa Warka. Owocowe walory jako pomysł na promocję wydają się być strzałem w dziesiątkę. Wiosną i latem podczas wyprawy do miasta Pułaskiego możemy zrobić wspaniałe owocowe zakupy. Na miejskim rynku zjemy też doskonałą szarlotkę.

Warto pamiętać, iż w okolicach Warki mamy też doskonałą rodzinną pasiekę - Tuszyńscy miody - to przykład udanego biznesu prowadzonego od pokoleń.

Jeżeli dysponujemy większą ilością czasu, możemy też wybrać się do Starej Warki, miejsca gdzie zaczęła się historia obecnej Warki. Klimatyczny widok na dolinę Pilicy i ślady dawnego grodziska wynagrodzą nam z pewnością wysiłek potrzebny by dotrzeć do tego miejsca.

Warka to naturalnie piwo. Mimo, iż ten aspekt promocji miasta, podobnie jak w przypadku Ciechanowa, wydaje się zaniedbany, to nie można go pominąć. Zwiedzanie Browaru jest dostępne tylko na zamówienie. Jest też szansa na wycieczkę z przewodnikiem śladami piwowarów, ale także w tym przypadku jest to usługa wymagająca rezerwacji ( Muzeum Pułaskiego).

Jeżeli nasze dzieci interesują się jazdą konną warto zapoznać się z ofertą położonego nad Pilicą ośrodka Sielanka.

Z pewnością dla osób szukających ciekawego pomysłu na weekend nad wodą (w połączeniu z innymi atrakcjami) wyprawa do Warki /Przystani na Winiarach może być kuszącą alternatywą dla innych podwarszawskich lokalizacji.

Spływ Pilicą na odcinku do Warki jest jednym z łatwiejszych na tej rzece, podołają mu nawet najmłodsi kajakarze.

Planujmy więc śmiało weekend blisko natury w Przystani na Winiarach nad samą Pilicą.





z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: nadwoda kajaki pilica warka na1dzien
Data publikacji: 28.06.2017 11:33
Plaża Łowicz - miejsce relaksu i kajakowa baza na Bzurze

Ruszył wyczekiwany przez mieszkańców projekt Plaża nad Bzurą w Łowiczu. W ten sposób to urokliwe miasto zyskało dodatkową atrakcję, która, miejmy nadzieję, przyciągnie tu jeszcze więcej weekendowych turystów.


Plaża ma w założeniu być miejscem, gdzie będzie można pograć w siatkówkę plażową, posłuchać ciekawych sobotnich koncertów, czy wziąć udział we wspólnym treningu zumby. Nie wykluczone, że również tutaj odbywać się będą treningi sztuk walki, wszak Łowicka Akademia Sportu ma na tym polu nie małe osiągnięcia.


Atrakcją plaży są też kajaki, bezpośrednio z małego pomostu możemy wyruszyć na krótki i niewymagający spływ Bzurą. Dla bardziej ambitnych w grę może wchodzić wyprawa do samego Sochaczewa, lub jeszcze dalej, do Moto Przystani w Plecewicach. Kajaki najlepiej zamówić w firmie Łowickie Kajaki.


Dużym atutem plaży jest jej usytuowanie tuż przy parku i dużych placach zabaw dla dzieci. W ten sposób najmłodsi znajdą w niewielkiej odległości szeroki wachlarz atrakcji, które na pewno trafią w ich upodobania.


Łowicz to wciąż bardzo niedoceniane miasto. Bliskość Warszawy, doskonałe połączenie kolejowe ze stolicą a także pobliskie atrakcje, które możemy zwiedzić po drodze jak Pałac w Nieborowie, Arkadia czy skansen w Maucurzycach powinny w długiej perspektywie poprawić sytuację. Plaza jest tu istotnym pozytywnym elementem.


Łowicz to też doskonały cel na rowerową wycieczkę. Rower w Kolejach Mazowieckich przewozimy gratis. Z Łowicza możemy udać się do Arkadii, Nieborowa a nawet dalej do Skierniewic. Z tej ostatniej miejscowości wrócimy do stolicy zarówno KMką lub przyspieszonymi weekendowymi pociągami ŁKA.


Paleta okolicznych atrakcji stale się powiększa. W okolicach Bolimowa powstało niedawno ciekawe miejsce, gdzie możemy obcować z różnorodnymi zwierzętami. Pawie Oczko, bo o nim mowa, ma szansę stać się żelaznym punktem na trasie rodzinnych wycieczek z Warszawy do Łowicza.


Sam zaś Łowicz to idealne miasto na jednodniową wycieczkę z Warszawy. O planie ciekawego spaceru już na portalu pisaliśmy. Dodatkowo podczas wakacyjnych miesięcy mamy szansę wziąć udział w gratisowym spacerze z przewodnikiem. Spacery ruszają w każdą niedzielę o 13.00.


Co zaś do samej plaży, zgodnie z zapewnieniami organizatorów będzie się ona rozwijać. Szczególnie oferta koncertów i aktywnego spędzania czasu ma być stale uzupełniana. Warto tu wpaść, by przekonać się jak zmienia się Łowicz.

z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: nadwode lowicz na1dzien kajaki
Data publikacji: 29.08.2016 23:20
Plaża w Ryni nad Zalewem Zegrzyńskim WDW Rewita - z ciekawą opcją uniknięcia korków

W gorące weekendy szukamy miejsc do plażowania pod Warszawą, w okolicach stolicy i miejscach nieco oddalonych. Ciekawą opcją na taki jednodniowy wypad może się okazać plaża w Ryni przy ośrodku WDW Rewita.


Ta lokalizacja ma kilka zalet. Znajdziemy tutaj bardzo dużo przestrzeni, co powoduje, że nawet w bardzo tłoczne weekendy nie jest trudno znaleźć ustronne miejsce do rozłożenia naszego plażowego ekwipunku.


Być może ma znaczenie fakt, iż za parkowanie samochodu pobierana jest opłata 15 zł a w pobliżu trudno o parking na dziko, w ten sposób dość skutecznie zmniejsza się liczba plażowiczów szukających najtańszych opcji.


Dla dzieci mamy tu sporo atrakcji, plac zabaw i duże boisko do piłki nożnej, są też dwa boiska do siatkówki.


Sama plaża jest dość szeroka i choć nie jest strzeżona to fakt, że głębokość wody na długim odcinku nie jest duża czyni ją dość bezpieczną. Woda jak to nad Zalewem Zegrzyńskim nie należy wizualnie do najpiękniejszych, za to nie ma przykrego zapachu. Towarzysząca ośrodkowi marina jest relatywnie mała, co powoduje, że nie ma tu zbyt wiele charakterystycznych dla tego akwenu zanieczyszczeń pozostawianych przez łodzie motorowe i skutery wodne.


Przestrzeni jest tu naprawdę sporo , trudno oprzeć się wrażeniu, iż obiekt posiada bardzo duży, nie w pełni wykorzystany potencjał turystyczny. W bezpośredniej bliskości brak jest możliwości zakupu przekąsek czy lodów, jest to dość kuriozalna sytuacja. W barze przy pawilonach możemy zakupić zimne i gorące napoje a także piwo, które szczególnie smakuje na tarasie z widokiem na zalew.


Wychodząc z ośrodka w prawo i idąc kilkaset metrów wzdłuż brzegu, znajdziemy wprawdzie miejsce gdzie można kupić pizzę czy zapiekanki, w gorące dni kolejki są tam jednak bardzo duże. Warto więc jadąc tutaj mieć wszystkie potrzebne rzeczy przy sobie.


Na amatorów wodnych szaleństw czekają tradycyjne przejażdżki bananem czy dwu osobowym dmuchanym fotelem ciągniętym przez motorówkę.


Jedną z głównych zalet ośrodka, szczególnie dla mieszkańców południowych i wschodnich dzielnic Warszawy jest możliwość ominięcia weekendowych korków poprzez wybór alternatywnej mało uczęszczanej trasy dojazdu.


Prowadzi ona przez Zielonkę, Kobyłkę Ciemne do Radzymina i dalej w kierunku Beniaminowa i Białobrzegów. Mimo, że nadkładamy tu kilometry to jednak do samego Zalewu jedziemy bez korków. W drodze powrotnej, jeżeli kierujemy się na most Siekierkowski to warto wybrać drogę przez Rembertów, gdzie ulicą Marsa dojedziemy do okolic wspomnianego wyżej mostu.


Na krótki, kilku godzinny wypad nad wodę pod Warszawą jest to bardzo rozsądna i nie uciążliwa propozycja. Niewielkie inwestycje w infrastrukturę pozwoliłyby temu miejscu jeszcze zyskać w oczach odwiedzających go plażowiczów.

z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 12.07.2016 13:46
Jabłonowiec kąpielisko Okrzejka i Farma Iluzji o krok

Jabłonowiec to kolejne mało znane miejsce przystosowane do wypoczynku nad wodą podczas wycieczki poza Warszawę. Mieści się tu ośrodek wypoczynkowy Tęcza, rozlokowany na wielkiej wielohektarowej powierzchni. Oferuje możliwość kameralnego wypoczynku z dala od tłumów. Miejsce to, oddalone od Warszawy ok 90 kilometrów, przegrywa marketingową wojnę z innymi ośrodkami znajdującymi się m.in. nad Wilgą. Powodem może być fakt, iż baza noclegowa w postaci drewnianych domków pamięta jeszcze poprzednią epokę. Jednak na tym polu zachodzą zmiany. W ostatnich miesiącach/sezonach oddano do użytku odnowiony pawilon K, gdzie znajdziemy pokoje o nieco wyższym standardzie. Również obok kąpieliska wyremontowano salę, umożliwiającą miłe spędzenie wiosennych czy jesiennych chłodnych wieczorów.


Wielka zaletą Jabłonowca są rewelacyjnie przygotowane boiska do piłki nożnej, jedno z nich znajdziemy w samym centrum ośrodka. Kolejne, o różnej wielkości, znajdują się w odległości 200 metrów, przylegając bezpośrednio do lasu.


Ośrodek dysponuje też kilkoma kajakami, można popływać zarówno po stawach jak też wybrać się na spływ rzeką Okrzejką. Nie jest to trudna rzeka, dodatkowo spiętrzenia zapewniają odpowiedni poziom wody. Wprawieni kajakarze potrafią tu płynąć również pod prąd, co niewątpliwie ułatwia logistykę - powrót do miejsca startu. Rzeka miejscami płynie pośród lasów, co czyni wyprawę jeszcze bardziej malowniczą.


Bliskość parku rozrywki Farma Iluzji jest kolejną zaletą, gdy planujemy wypad na weekend z noclegiem. Ośrodek w Jabłonowcu jest tu naturalnym wyborem. Farma Iluzji cieszy się niesłabnącą popularnością wśród najmłodszych, w tegoroczne wakacje zaoferuje nowe atrakcje m.in. w postaci animowanych przedstawień Alicji w Krainie Czarów.


Kąpielisko znajduje się w samym centrum ośrodka. Naturalnie jest strzeżone przez ratownika. Dysponuje też niewielką zjeżdżalnią, która sprawia bardzo wiele frajdy dzieciom. Miejsca do plażowania wystarczy dla każdego. Jeżeli nie zostajemy w ośrodku na noc, to za korzystanie z plaży musimy zapłacić 5 zł od osoby.


W ośrodku jest stołówka oferująca pełne wyżywienie, zakupy spożywcze możemy też zrobić w nieodległej Woli Życkiej.



Polecamy to kameralne kąpielisko szczególnie dla osób planujących wycieczkę do Farmy Iluzji, ale nie tylko :). Kusi też łatwy spływ kajakowy Okrzejką. Może już w najbliższy weekend z Warszawy.



z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 07.07.2016 10:44
Jezioro Kozienickie - czysta woda i las zapraszają

Jezioro Kozienickie usytuowane ok. 90 km od Warszawy, jest niewątpliwie ciekawą propozycją na weekend nad wodą. Mimo, iż dojazd nie jest w tym przypadku perfekcyjny, wraz z dalszą poprawą drogi ekspresowej S7 będzie znacznie lepiej. Po około 1,5 godz jazdy docieramy do Kozienic. Na drogowskazach znajdziemy informację, która kieruje nas do KCRIS, czyli Kozienickiego Centrum Sportu i Rekreacji. Właśnie na jego terenie znajduje się strzeżona plaża na Jeziorze. Dokładny adres to ul. Bohaterów Studzianek 30, Kozienice.


Kozienice od zawsze znane były z okalających je, bogatych w zwierzynę i runo leśne lasów. Wszak właśnie tutaj odbywały się łowy na potrzeby aprowizacji wojsk polskich wyruszających na Grunwald. Nie dziwi zatem fakt, iż ośrodek i samo jezioro znajduje się w wśród pięknego, dorodnego, sosnowego lasu. Jest to dużą zaletą podczas upałów, łatwo znajdziemy tu cień.


Sama plaża i pomost robią bardzo dobre wrażenie, jest tu czysto i widać rękę gospodarzy obiektu. Nieopodal plaży z pomostem, znajduje się dodatkowo wydzielone w wodzie miejsce dla najmłodszych dzieci.


Obok znajdziemy wypożyczalnię kajaków i rowerów wodnych. Charakterystyczny wydłużony kształt jeziora powoduje, iż mamy tu dość miejsca na korzystanie z tych wodnych sprzętów.


Przy samej plaży znajduje się bar z tarasem dającym wspaniały widok na plażę i okolice. Cała okolica jest wieczorem oświetlona i monitorowana. Ośrodek jest co jakiś czas patrolowany przez Policję, także o bezpieczeństwo i spokój nie mamy powodów się martwić.


Na terenie ośrodka znajdziemy napowietrzną siłownię, korty tenisowe i plac zabaw dla dzieci. Posiłki możemy zjeść w restauracji znajdującej się w pawilonie lub kolejnej, znajdującej się zaraz przy wyjściu z ośrodka. Do dyspozycji gości są też dobrze utrzymane toalety.


Dla chętnych, którzy chcieliby spędzić tu noc, są do dyspozycji domki. Widać jednak, że najlepsze lata mają już za sobą. Cieszą się jednak niesłabnąca popularnością, szczególnie wśród mniej wymagającej młodzieży.


KCSiR, poza ośrodkiem, sprawuje również pieczę nad punktem widokowym Kępeczki nad Wisłą. Możemy tu dotrzeć pokonując około 8 kilometrów. Na miejscu do dyspozycji są boiska i wiata. Widok na rzekę jest imponujący, jednak nie możemy się tu kąpać. Przy niskim stanie wody, w pobliżu wysp są miejsca, które mogłyby to umożliwić, trzeba jednak bardzo uważać na różnice w głębokości. Wisła w tym miejscu potrafi być bardzo głęboka.


Jeżeli jednak chcielibyśmy przyjechać tu na piknik lub krótki odpoczynek w drodze do domu lub ku innej weekendowej atrakcji, to jest to miejsce jak najbardziej godne polecenia.


Sezon na Kozienickim Jeziorze potrwa do 2 tygodnia września, warto wybrać któryś z weekendów i wyruszyć z Warszawy nad wodę do Kozienic.




z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 20.07.2016 10:04
Plaża nad Pilicą Białobrzegi + kajaki i noclegi agro

Plaża nad Pilicą w Białobrzegach może uchodzić za wzór do naśladowania. Szczególnie, że mamy do czynienia z relatywnie małym ośrodkiem, gdzie możliwości finansowe są zawsze w jakiejś mierze ograniczone. Widoczny jest postęp w porównaniu z zeszłymi latami, a to tym bardziej cieszy.


Dziś plaża prezentuje się naprawdę imponująco. Znajdziemy tu istotnie poszerzony piaszczysty pas, a także dobrze oznaczone i strzeżone miejsce do pływania. Obszar dla chcących zażyć kąpieli w rzece jest podzielony na 3 strefy w zależności od umiejętności pływania, jak również wzrostu. Ratownik obecny jest tutaj w dni powszednie, od godziny 11:00.


Woda nawet wizualnie prezentuje się pozytywnie. Przy samej plaży znajdziemy klarowną informację na temat ostatnich badań jakości wody i jej wyników.


Bardzo dobre wrażenie robi infrastruktura, mamy toalety a także dużo miejsc do zaparkowania samochodów, w zasadzie w bezpośredniej bliskości plaży. Do dyspozycji gości są też parasole , nie ma ich jednak wiele, dobrze więc zaopatrzyć się we własny sprzęt.


Trafić na plażę nie jest trudno. Najlepiej jest zjechać z drogi ekspresowej przed Białobrzegami, na dawną drogę Białobrzegi- Warka. Kierując się do tej pierwszej miejscowości po kilku kilometrach mijamy stary most. Wjazd na plażę znajduje się po lewej stronie ok. 100-200 metrów po zjeździe z mostu.


Tak doskonałe warunki przy ładnej pogodzie przyciągają tu w weekend tłumy, poza weekendem mamy zaś komfort odpoczynku w pięknych okolicznościach przyrody. Z racji weekendowego ścisku, część osób preferuje wypoczynek poza plażą na łąkach, po drugiej stronie rzeki. Jeżeli chcielibyśmy zastosować ten wariant to dróżek prowadzących na łąki musimy szukać przed mostem skręcając w lewo.


Wybierając się do Białobrzegów warto rozważyć połączenie wycieczki z kajakową przygodą. Możemy zorganizować spływ z Tomczyc, tj. około 3-4 godz kajakowania. Po jego zakończeniu odpoczniemy na plaży w Białobrzegach. Wprawdzie ten odcinek Pilicy nie należy do najłatwiejszych, jednak nieco już doświadczonym kajakarzom nie powinien sprawić problemów. Spływ zwykle kończy się przed mostem, do plaży będziemy mieli kilkaset metrów.

Zaletą lokalizacji plaży jest też to, iż wszelkie zakupy, lody i przekąski kupimy nieopodal w Białobrzegach.


Kto chciałby udać się w ten piękny rejon z noclegiem, może skorzystać z ofert gospodarstw agroturystycznych. Nad samą Pilicą znajdziemy m.in. Ranczo Biała Chata. Tutaj możemy także skorzystać z oferty kajakowej.

Zapraszamy na weekend nad wodę do Białobrzegów, ledwie 60 km od Warszawy. Dobra propozycja szczególnie dla osób mieszkających w południowych dzielnicach stolicy.

Krótki film pokazujący plażę nad Pilicą w Białobrzegach.

z warszawy na weekend

Czytaj
1   2   3   



REKLAMA



KONTAKT | O NAS | COOKIES

Tutaj dowiesz się jak zaplanować wyjazd z Warszawy na weekend, tak by był naprawdę ciekawy.
Copyright © 2016 zWarszawy-naWeekend.pl | Powered by Yancoon Lagoon