czekam


   Wyszukiwanie wg.: natura
Data publikacji: 21.07.2016 10:16
Jezioro Bolimowskie i Rawka- nad wodę

Wystarczy nieco ponad godzina jazdy z Warszawy i znajdujemy się w Bolimowskim Parku Krajobrazowym, gdzie czekają ciekawe miejsca na nasz weekend nad wodą. Zaletą tych miejsc jest to, iż poza letnikami, którzy odpoczywają tu regularnie nie ma tu wielkich tłumów. Prawdziwą perłą tego terenu jest Rawka, naprawdę wyjątkowa, dzika rzeka. Obecnie w dużej części obszar, na którym płynie jest rezerwatem przyrody.


Dobrą opcją na rozpoczęcie przygody z tym rejonem jest udanie się w okolice zalewu Bolimowskiego, zwanego też zalewem Joachimów. Tu właśnie znajdziemy pięknie meandrującą pośród lasów Rawkę. Wśród drzew usytuowana jest kameralna, leśna plaża. Urokliwe miejsce, szczególnie gdy chcemy udać się tu we dwoje. By dotrzeć na plażę jedziemy do końca miejscowości Joachimów Mogiły, tu znajduje się leśny parking, gdzie możemy zaparkować auto. Do Rawki prowadzi uliczka skręcająca w prawo bezpośrednio przed parkingiem. Po około kilkuset metrach będziemy już nad rzeką. Pierwsze nadrzeczne miejsce jest więc bardzo blisko. Najładniejsza plaża jest jednak około 300-400 metrów dalej, po lewej stronie. Dodatkowym urokiem miejsca jest to, że poruszamy się tu po grzebiecie doliny rzeki. Startując z parkingu możemy też zaplanować dłuższy spacer lub wycieczkę rowerową korzystając w przebiegających tu szlaków.


Poruszając się cały czas w lewą stronę dotrzemy do niewielkiego pola, położonego przy samej rzece. Na skraju rośnie okazała wierzba dająca sporo cienia. W sam raz idealne miejsce na piknik nad rzeką.


Drugim punktem na naszej trasie może być zalew Bolimowski. Wracamy drogą przez Joachimów, by po minięciu dawnego ośrodka wczasowego po około 400 metrach skręcić w lewo w alejkę prowadzącą między polami. Po około 1 km dotrzemy nad Zalew. Mimo, iż prezentuje się on bardzo schludnie, to niestety nie można się w nim kąpać. Brak jest też dogodnego dojścia do wody. W gorące dni mieszkańcy i letnicy łamią te zakazy. Zalew jest popularnym łowiskiem wędkarskim, więc jeśli interesuje nas ten rodzaj aktywności to mamy kolejny powód by udać się w te rejony. W innym wypadku możemy tu odpocząć po spacerze w okolicach Rawki. Inne ciekawe krajobrazowo miejsce znajdziemy w okolicy Skierniewic, przy stacji PKP Rawka. Wysoki, piaszczysty brzeg Rawki powstał tu w wyniku oberwania się skarpy. PKP Rawka to również bardzo interesujący punkt startowy dla naszych pieszych bądź rowerowych wycieczek. Jeżeli dotrzemy tu koleją, możemy udać się w bardzo ciekawą trasę do Łowicza via Nieborów.


Naturalnie, Rawka to również kajaki, choć ze względu na drzewa i liczne młyny nie są to spływy rekomendowane dla początkujących. Oferuje je m.in. Moto-Przystań i PTTK Sosenka.


Jeśli chcielibyśmy spędzić w Bolimowskim Parku Krajobrazowym więcej niż jeden dzień, możemy zanocować np. w Uroczysku Halin, nastrój z początków dwudziestego wieku gwarantowany. Dzieci mogą też pojeździć na kucykach nieopodal w Szalonym Kucu.


Siedziba Bolimowskiego Parku Krajobrazowego mieści się w Skierniewicach. Warto tam wpaść by zasięgnąć ciekawych informacji o szlakach pieszych, rowerowych i konnych. Idealnie podczas weekendowego wypadu do Parowozowni Skierniewice.

Autostrada A2 powoduje, iż ten ciekawy zakątek Polski jest niemal pod Warszawą, z pewnością warto tu zajrzeć.



z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 27.02.2018 19:47
Uroczysko Kępa - by uciec od cywilizacji - a tylko 45 km od Warszawy

Uroczysko Kępa to idealne miejsce by uciec od zgiełku miasta, a wszystko bardzo blisko Warszawy, ledwie 45 kilometrów od Okęcia. Niezmiennie odwiedzając okolice Bolimowskiego Parku Krajobrazowego dziwimy się jak to możliwe, że na wyciągnięcie ręki mamy prawie dziewicze tereny, gdzie życie płynie powoli, drogi są wąskie a ruch na nich znikomy. Prawdę powiedziawszy nawet trafienie do Uroczyska nie jest łatwe. Kierując się tylko adresem niechybnie zbłądzimy, bardziej skuteczne są podpowiedzi gospodarzy, bądź kierowanie się po wskazówkach krajobrazu.

Uroczysko to de facto miejsce stworzone właśnie z potrzeby ucieczki od tempa jakie niesie dzisiejsza cywilizacja. W tym miejscu goście mogą odtworzyć sobie to jak jeszcze nie dawno wyglądały wiejskie gospodarstwa w okolicach Warszawy. Gospodarze zachęcają do wtopienia się w naturę, nie znajdziemy tu w pokojach telewizorów a zasięg komórkowy jest bardzo słaby bądź nie ma go w ogóle. Pokoje w stylu rustykalnym przypominają nieco klimat dawnego wiejskiego dworu, który znajdziemy m.in. w nieodległym Uroczysku Halin.

Wspaniale prezentuje się ukryte wśród drzew miejsce na posiłek na otwartym powietrzu, wyposażone również w oryginalny piec, na którym możemy własnoręcznie przyrządzić przysmaki. Powieszone na drzewach huśtawki przenoszą nas w czas błogiego dzieciństwa.

Wielką atrakcją gospodarstwa są zwierzęta. Gospodarze prowadzą hodowlę Border Colie, zabawa z psiakami umili czas najmłodszym. Na chętnych czeka również możliwość jazdy konnej, w zagrodzie znajdziemy też inne wiejskie zwierzęta m.in. zabawne kozy. Jeżeli interesujemy się ekologiczną uprawą lub florą i fauną bolimowskiego parku, gospodarze są gotowi przygotować dla nas specjalne warsztaty traktujące o tej tematyce.

Wspaniale prezentują się też rosnące nieopodal gospodarstwa stogi siana. Widok prawie już na dzisiejszej wsi zapomniany, a na pewno trudny do odnalezienia w bezpośredniej bliskości Warszawy.

Umiejscowienie Uroczyska Kępa powoduje, iż jest to idealna baza na rowerowe wycieczki. Wspomniane już wyżej wąskie i mało uczęszczane drogi są wyjątkowo sprzyjające temu sportowi. W sposób szczególny należy polecić wycieczki do okolicznych, wciąż mało znanych atrakcji jak Esterka Village, gdzie możemy uczestniczyć w ciekawych, związanych z "kultem natury" wydarzeniach, czy plantacje pole lawendy pod Skowronkami, gdzie kupimy lawendowe wyroby a także świeże zioła, czy wreszcie sam Bolimowski Park Krajobrazowy z przepięknymi terenami nad Rawką. W nieodległej Puszczy Mariańskiej możemy kupić doskonałe wędliny i miody prosto od producenta manufaktury Babci Reginy. Każda z tych wycieczek jest niezbyt forsowną, nie dłuższą niż 10-12 km trasą.

Co ważne do Uroczyska można przyjechać z własnym psem, co nie jest niestety regułą w gospodarstwach agroturystycznych.

Rok 2017 przyniósł dalszą rozbudowę Uroczyska. W zagajniku, nieopodal głównych zabudowań powstał niewielki domek, krok po kroku widać więc rozwój tego niebanalnego miejsca. Jeżeli szukamy odskoczni od cywilizacji to jest to jedno z miejsc w okolicach Warszawy, które powinniśmy poważnie rozważyć. Świat jak by się tu zatrzymał w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 26.02.2018 20:17
Esterka Village spotkanie z naturą i ludźmi żyjącymi z nią w zgodzie - niedaleko Warszawy

Wspaniałe miejsce dla osób ceniących harmonię i życie w zgodzie z naturą, taka jest właśnie Esterka Village. Położona nieopodal Warszawy, obok krainy Rawki i Puszczy Mariańskiej, w miejscu w dużej mierze zapomnianym przez masową turystykę. Jej atutem są organizowane periodycznie wydarzenia, związane z porami roku, siłami i darami natury.


Kulminacją sezonu turystycznego w Esterka Village jest Esterka Village Festival. To święto ludzi związanych z tym miejscem, podczas którego mamy okazję posłuchać o zdrowym naturalnym żywieniu, naturalnej medycynie czy sposobach na spędzanie czasu na łonie natury. Festiwal tchnie pozytywną energią, goście z zewnątrz są mile widziani. Gospodarze przygotowują też miejsca do biwakowania, jeżeli dysponujemy swoim namiotem to i dla nas się ono znajdzie.


Esterka Village festival odbywa się zwykle w środku wakacji, w tym roku przewidziany jest na ostatni weekend lipca tj. 27-29 lipca. Już wcześniej, bo w czerwcu będziemy mogli wziąć udział w innych ciekawych wydarzeniach. Warto wybrać się na spotkania enotomologiczne, tj. bezkrwawe nocne łowy na ćmy. Podczas tych nocnych pokazów, poznamy większość gatunków tych fascynujących nocnych motyli, z pewnością ich różnorodność nie jednego zaskoczy. Naturalnie najlepszą okazją do tego typu wydarzeń są dość ciepłe noce z pełnią księżyca. Księżyc dodaje tu dodatkowo aury tajemniczości, doskonale wpisując się w misję miejsca.


Sezon w Esterce zacznie się jednak wcześniej. Już w połowie kwietnia gospodarze zaproszą nas na spotkania w ogrodzie. 14/15/16 kwietnia to dni, podczas których dowiemy się jak uprawiać nasz ogród w sposób naturalny. Esterka przygotuje dla nas też inne ciekawe wydarzenia związane z przemijaniem pór roku. Dni wiatru, czy dyni cieszyć się będą z pewnością, tak jak w ubiegłych latach, dużą popularnością.


Mimo, iż w Esterce nie znajdziemy miejsca do spania pod dachem, to miejsce bez dwóch zdań jest warte polecenia. W niedalekiej odległości znajdziemy szereg ciekawych atrakcji, które możemy odwiedzić podczas jednodniowego wypadu z Warszawy. Przede wszystkim warte uwagi jest pole lawendy pod Skowronkami, Miejska Knieja pod Skierniewicami czy Uroczysko Kępa. Warto też wspomnieć uroczą plażę Oberwankę nad Rawką czy możliwość zrobienia doskonałych regionalnych zakupów u Babci Reginy w Puszczy Mariańskiej.


Gdybyśmy zdecydowali się na wypad z noclegiem, to dobrym wyborem może być Uroczysko Kępa. Wycieczka rowerowa z Uroczyska do Esterki to ciekawa propozycja, tym bardziej, że drogi są niezbyt uczęszczane a obszar wydaje się nieco zapomnianym, choć znajduje się przecież tak blisko stolicy.


Nie zapominajmy też o głównym magnesie jaki ciągnie nas do Esterki, są nim bez wątpienia ludzie. Osoba gospodyni emanuje pozytywną energią i chęcią dzielenia się wiedzą, przypomina jak żywo gospodynię Miejskiej Kniei, Kasię. Dla takich ludzi warto przemierzać podwarszawskie okolice w poszukiwaniu celów-perełek na nasze weekendowe wypady.


Jeżeli szukacie ciekawego miejsca w okolicach Warszawy i interesują was wydarzenia w klimacie "matki natury" śledźcie to co ma do zaoferowanie Esterka Village, z pewnością niedługo my również tam zawitamy.



z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 31.08.2016 16:58
Dworek Stajnia Makoszka - stare wnętrza i ciepło rodzinnej atmosfery

Jedna z ciekawszych propozycji na weekend w kameralnej rodzinnej atmosferze, przede wszystkim dla kochających naturę. Znana do tej pory głównie wśród fanów jeździectwa stajnia Makoszka zaczyna coraz aktywniej starać się o nowych klientów. Chodzi głównie o rodziny z dziećmi ale też miłośników obserwacji ptaków i leśnych rowerowych eskapad.


Warto tu przyjechać by poczuć atmosferę dawnego drewnianego dworku, o którą coraz trudniej. Nawet jeżeli takową znajdziemy to oferta jest raczej z wyższej półki cenowej. W Makoszce jest inaczej. Gości traktuje się jak rodzinę, częstuje się domowymi wyrobami. Grzyby, przetwory i konfitury są własnoręcznie przygotowywane przez panią domu. Dla koneserów znajdzie się też dziczyzna.


Dzieci zachwycają się zwierzętami, gości witają przyjacielskie psy, są oczywiście konie i kucyki. Na tych ostatnich dzieci mogą rozpocząć swoją przygodę z jeździectwem, naturalnie pod czujnym okiem właścicieli.


Pomysłów na rozwój oferty nie brakuje. W kolejnym sezonie powinny pojawić się kameralne domki / spichlerze gdzie będzie można przespać się na sianie. W czasie lata do dyspozycji gości jest niewielki staw, tak by dzieci mogły się popluskać w wodzie w niedalekiej odległości od zabudowań.


Poprawa jakości dróg powoduje, że dziś do Makoszki dostaniemy się dużo łatwiej. Istnieje też opcja przyjazdu tu busem, właściciele odbierają gości z Parczewa. Być może w 2017 roku będzie jeszcze łatwiej. Możliwe jest, że pociągi z Warszawy do Lublina zatrzymają się czasowo właśnie w Parczewie.


Kolejną zaletą dworku jest fakt, iż można tu przyjechać o każdej porze roku. Jesienią możemy podglądać ptaki i wybrać się na grzybobranie do legendarnych parczewskich lasów. Wiosną zaś nacieszyć zmysły budzącą się przyrodą, dodatkowo odwiedzić swojskie Rumiankowe Spa w nieodległej Hołownii.


W ostatnim czasie dużej poprawie uległa też infrastruktura dla rowerzystów. Nadleśnictwo Parczew coraz aktywniej dba o to, by dukty leśne były właściwie przygotowane i oznakowane. Możliwość przewozu roweru pociągiem do samego Parczewa byłaby tu dodatkowym znaczącym atutem.


Właściciele planują też przebudowę kuchni, tak by spełnić kryteria kuratorium niezbędne dla potrzeb przyjmowania grup szkolnych.


Otwartość i ciepła, rodzinna atmosfera powodują, że nie chce się opuszczać tego miejsca. Trzymamy kciuki za realizację dalszych planów rozwoju, wtedy oferta Dworku - Stajni Makoszka będzie naprawdę kompletna. A że jest to miejsce unikalne więc klientów na pewno nie zabraknie.


Sami mamy nadzieję pojawić się tam po raz kolejny w jesienny weekend.



z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 01.08.2016 9:14
Agroturystyka Polesie - dla kochających naturę

Położona u bram Poleskiego Parku Narodowego, Agroturystyka Polesie wyróżnia się zdecydowanie standardem i podejściem do klienta na tle innych tego typu obiektów w regionie. Nie jest to na pewno przypadek, obiekt powstał z chęci odmiany życia i przeniesienia go na łono natury. Taka też filozofia przyświeca gospodarzom Pani Ani i Panu Grzegorzowi.


Agroturystyka mieści się we wsi Babsk. Jej lokalizacja czyni z niej idealne miejsce/ bazę wypadową dla odkrycia Poleskiego Parku Narodowego. Jedna ze ścieżek edukacyjnych, urokliwa trasa Dąb Dominik ma swój początek niedaleko obiektu. Kolejne również znajdują się w naszym bezpośrednim zasięgu.


Agroturystyka Polesie jest obiektem całorocznym. Kusi nas możliwością podglądania dzikich zwierząt w tym króla Parku - łosia. Takie wyprawy można zaplanować późną jesienią. Pięknie jest tu również zimą. Można wędrować trasami utworzonymi przez zamarznięte rzeczki i rowy melioracyjne. W tej scenerii też często odnajdziemy dzikich mieszkańców parku. Z kolei wiosną nadchodzi czas na podglądanie ptaków.


Dużą zaletą Agroturystyki jest też położone nieopodal jezioro Wytyckie. Dotrzemy do niego drogą wśród lasów. Jako, że plaża nad jeziorem jest obiektem stosunkowo nowym, nie znajdziemy tu wielkich tłumów, nawet podczas wakacji. Fani wędkarstwa mogą liczyć na bardzo dogodne warunki i różnorodność ryb.


Władze samorządowe są bardzo żywo zainteresowane rozwojem turystyki. Jednym z celów będzie zapewne poprawa infrastruktury rowerowej. Wydaje się, iż strzałem w dziesiątkę byłoby wytyczenie ścieżek prowadzących do jakże popularnego obecnie Green Velo.


Szansą dla turystki w tym regionie będzie również remont linii kolejowej Warszawa-Lublin. Spowoduje, że pociągi zatrzymają się prawdopodobnie w Parczewie, skąd jest już bardzo blisko do Poleskiego Parku.


Pokoje w Agroturystyce Polesie spełnią na pewno nasze oczekiwania. Mamy też do dyspozycji niewielką, "kawową" przestrzeń wspólną przeznaczoną dla gości. Znakiem charakterystycznym jest tu wspólne spędzanie czasu z gospodarzami. Lubią oni zabawiać gości opowieściami o Polesiu a także grać wspólnie w różnego rodzaju gry. W ciepłe wieczory możemy spędzić czas na tarasie wychodzącym na łąkę. Przy odrobinie szczęścia zobaczymy tu sarny, czaple lub innych ciekawych gości.


Niebagatelną zaletą jest wiedza gospodarza z zakresu turystyki i krajoznawstwa. Jest on w stanie zaproponować nam ciekawe wycieczki dobierając je odpowiednio do oczekiwań gości.

My planujemy odwiedzić przyjazne progi Agroturystyki Polesie ponownie jesienią tak, by udać się tropem symbolu Parku łosia. Polecamy ten obiekt i to szerzej nieznane mieszkańcom Warszawy miejsce. Nie ma tu spektakularnych zabytków, jest jednak największy skarb - nieskażona przyroda.



z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 07.04.2019 15:57
Rozmowy z drzewami i leśne kąpiele - nowy turystyczny hit ?

Pozytywna moc lasu i prastarych drzew zaczyna z coraz większą siłą przebijać się do powszechnej świadomości, w Japonii już dawno stała się przedmiotem naukowych badań. Teraz ta wiedza dociera szerokim strumieniem do Europy. Miłośnicy lasu powinni sięgnąć po trzy pozycje książkowe, które rzucają wiele światła na ten nowy trend. Zaczynamy od Weroniki Dąbrowskiej i jej Rozmów z drzewami, by przez Sztukę i Teorię kąpieli leśnych Shinrin Yoku, dotrzeć do Ostatniego dziecka lasu - Richarda Louv.

W tym sezonie, po raz pierwszy w okolicach Warszawy przechodzimy od teorii do praktyki - autorka pierwszej z wymienionych książek Pani Weronika organizuje bowiem spacery - warsztaty Rozmowy z drzewami . Pierwsza edycja odbyła się na początku marca. Książka Pani Weroniki może być dla sceptyków nieco szokująca, wskazuje bowiem na możliwość realnej komunikacji z drzewami, oraz pokazuje konkretne umiejętności i działania lecznicze poszczególnych gatunków. Ta pozycja wpisuje się dość dobrze w animistyczne japońskie wierzenia jak i w odradzające się powoli w Polsce wątki prasłowiańskie. Choć pojawiające się w książce twierdzenia wydają się na poły realne, nie daleko im jednak do dawnej, prastarej tradycji, której ślady znajdziemy u podlaskich szeptuch, czy w znajdujących się w okolicach Warszawy miejscach mocy, jak opisane przez nas Wzgórze Gaik. Czytając książkę Pani Weroniki na myśl przychodzą podobne klimatyczne miejsca, jak W miejskiej Kniei pod Skierniewicami, czy też nieodległa Esterka Village. Warto wybrać się na spacer - warsztat, nie zaszkodzi, a może pomóc w zbudowaniu szczególnej wrażliwości. A jeżeli myślimy o dłuższej wyprawie na weekend, to w klimaty indiańskiej więzi z przyrodą i zwierzętami przeniesie nas niesamowita indiańska Puszczykówka na Podlasiu.

Miłośnicy natury winni też sięgnąć po pozycję Sztuka i teoria kąpieli leśnych - dr Qing Li opisuje dość dokładnie rozwijającą się w Japonii od dziesięcioleci sztukę korzystania z dobroczynnej siły lasu. Mimo, iż w Japonii bardzo silne są wierzenia animistyczne, Japończycy są też pragmatykami. Ich długotrwałe badania niezbicie wykazują zbawienną moc lasu w walce z chorobami cywilizacyjnymi, obniża ciśnienie krwi, zmniejsza stres, wzmacnia energię życiową. W kraju kwitnącej wiśni powstały całe medyczne centra oferujące leśne kąpiele jako część medycznej terapii. Dość upowszechnione jest też korzystanie z olejków eterycznych, które pozwalają korzystać z siły lasu w miejscu zamieszkania. Co ciekawe w Polsce pojawiają się pierwsze próby podejścia do tego tematu także jako elementu oferty turystyczno-zdrowotnej. W portfelu produktów Moc Podlasia z Supraśla znajdziemy - Spacer Leczenie Lasem. W okolicach Warszawy brakuje tego typu inicjatyw, być może w przyszłości Parki Narodowe ( Kampinoski) czy Krajobrazowe (Mazowiecki) będą w stanie wyjść na przeciw tego typu zapotrzebowaniu. Taka oferta doskonale wpisywałaby się w to, co oferują Arboreta w Rogowie czy Marculach. Warto obserwować też kraje bałtyckie, ostatnio w Estonii uruchomiono 3 ekologiczne Mega megafony, w których możemy słuchać odgłosów lasu, przykład wart bez dwóch zdań naśladowania. Czekamy z utęsknieniem na uruchomienie leśnych kąpieli w okolicach Warszawy, zdaje się, że jest to tylko kwestia czasu.

"Ostatnie dziecko lasu" Richarda Louva - to ostatnia już książka pobudzająca do myślenia o znaczeniu leśnych zabaw dla najmłodszych. Autor zadał sobie wiele trudu, by zanalizować proces zmian, jaki zaszedł w ostatnich kilkudziesięciu latach w Ameryce w tym właśnie zakresie. Wnioski nie są pocieszające, młode pokolenie traci przestrzeń do beztroskiej zabawy na łonie natury, naturalnie odbywa się to w dużej mierze na rzecz elektroniki. Tu także autor podaje przykłady szeregu badań wskazujących na zbawienny wpływ zieleni na koncentrację, łagodzenie ADHD u dzieci, jak i zwiększenia wrażliwości wobec degradacji środowiska naturalnego. Zatrważające są dane statystyczne wskazujące na drastycznie spadającą ilość odwiedzin w amerykańskich parkach narodowych. Książka Louva jest o tyle ciekawa, iż pozwala na amerykańskim przykładzie antycypować zmiany, które mogą nastąpić i u nas. Bez dwóch zdań warte przemyślenia i mobilizujące do tego, by zaoferować dzieciom więcej styczności z prawdziwą, a nie wirtualną naturą. By to osiągnąć nie trzeba wiele - można zacząć od survivalu w mieście. Łukasz Tulej wraz z Bielańskim Ośrodkiem Kultury organizuje tematyczne spacery - budowa szałasu, krzesanie ognia - to z pewnością zachwyci i zainteresuje najmłodszych, doskonały przykład, że można zainteresować podmioty publiczne tego typu działalnością. Na tych, których ta propozycja wciągnie, czeka Wioska w drzewach w sercu Kampinosu.

Pięknych miejsc, ze wspaniałymi drzewami w okolicach Warszawy nie brakuje. Każdy ma szansę odkryć swoje magiczne miejsce, czy będzie to Mazowiecki Dąb Bartek ze swoimi wiekowymi towarzyszami rosnącymi nieopodal magicznej rzeczki Mieni, a może wręcz kłujący żywą zielenią rezerwat Modrzewina, czy robiące duże wrażenie miejsce mocy Wzgórze Gaik. Fani Kampinosu z pewnością wybiorą wycieczkę do Dębu Jagiellon. Wspaniałe brzozowe zagajniki znajdziemy nad leśnym jeziorem Krogulec, a sosny przy leśnej plaży, zwanej Oberwanką nad uroczą Rawką. Nie daleko mamy też unikalne siedlisko zatrzymane w przeszłej epoce Uroczysko Kępa.
Oddzielnej uwagi warte są podworskie ogrody, szczególnie ten, przy Modrzewiowym Dworze w Paplinie. Dużo dobrego będzie się też działo w Błędowskich Rosach - tam stary ogród dostaje powoli nowe życie. Klimat starego wiejskiego dworku znajdziemy także pod Warszawą w Uroczysku Halin, tu czekają nas dorodne stare drzewa, niemi świadkowie historii (vide Rozmowy z drzewami).

Mamy już wiosnę, za moment doskonały czas by ruszyć w drogę, czeka na nas wiele pięknych miejsc w okolicach Warszawy, z drzewami otwartymi by podzielić się z nami swoją życiodajną energią.


z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: hit rozmowyzdrzewami natura las
Data publikacji: 09.06.2016 10:22
Arboretum w Rogowie - piękne barwy lasu+zakupy do ogrodu w super cenach

Arboretum w Rogowie to miejsce, którego nie może zabraknąć na trasie naszych weekendowych wycieczek z Warszawy. Jest to najbliższy Warszawie las- ogród a dodatkowym atutem jest to, iż dużą część podróży odbędziemy autostradą A2. Całość zajmie nam nie więcej niż 1h 20min.


Zasadniczo Arboretum oferuje najpiękniejsze widoki w dwóch okresach, tj. wiosną, w II połowie maja, a także jesienią. Okres wiosenny to soczyste barwy kwitnących różaneczników, azali czy orchidei. Znajdziemy tu niemal wszystkie kolory od żółci i pomarańczy do purpury. Zwykle w maju odbywają się specjalne wydarzenia, jak dni lasu czy święto wiosny, obfitujące w dodatkowe atrakcje dla zwiedzających.


Jednak wytrawni znawcy Arboretum twierdzą, iż najpiękniejsze kolory zobaczymy tu jesienią. Wszystko za sprawą przebarwiających się na czerwono klonów. Rogowski obiekt wymieniany jest jako światowy lider i miejsce wyjątkowe jeżeli chodzi o opiekę i uprawę tych właśnie drzew. Liczne wizyty z całego świata, w tym utytułowanych dendrologów z obu Ameryk czy Australii świadczą, iż rzeczywiście rogowska placówka jest doceniana. W związku z wydłużającym się sezonem wegetacyjnym, aby nasycić wzrok czerwienią klonów, zwiedzanie należy zaplanować w II połowie października. Arboretum w weekendy otwarte jest zwykle do końca tego właśnie miesiąca, choć doświadczenie ostatnich lat daje asumpt do wydłużenia tego okresu aż prawie do połowy listopada.


To, że piękne przebarwianie można tu zobaczyć jesienią nie oznacza, że należy odkładać weekendową wizytę aż do tego czasu. Przez całe lato znajdziemy tutaj cień i piękne, pachnące lasem drzewa. Dodatkowo bardzo interesująco prezentuje się alpinarium z malowniczymi wodnymi kwiatami. Na 31 lipca zaplanowano ciekawy koncert Filharmonii Łódzkiej. Okazja by posłuchać muzyki w niecodziennej scenerii lasu. W przyszłości, zapewne w 2017 roku, planowana jest rozbudowa alpinarium. Powstanie miejsce umożliwiające kontemplację przyrody nawet podczas nie najlepszej pogody.



Dla dzieci nie lada atrakcją jest możliwość odwiedzenia muzeum lasu. Tutaj dowiedzą się bardzo dużo o drzewach, roślinach i zwierzętach, które tworzą cały ekosystem. Pamiętajmy, iż z Rogowa wyrusza na trasę niezwykła rogowska kolej wąskotorowa. Idealna wycieczka dla dzieci, to powiązanie wyprawy ciuchcią ze zwiedzaniem arboretum. Jakby atrakcji było mało, w pobliskim Kołacinku znajduje się mini Dino Park, polecany szczególnie najmłodszym.


Przy Arboretum mamy też restaurację, która zaspokoi nasz apetyt po intensywnym zwiedzaniu ziemi rogowskiej.


Godną kwintesencją weekendowej wycieczki z Warszawy są zakupy krzewów lub drzew w samym Arboretum. Znajdziemy tu unikalne okazy. Szczególnie polecamy wymienione już klony czerwone. Ceny są bardzo przystępne, nie znajdziemy tej jakości produktów w Warszawie. Dodatkową ciekawostką jest fakt możliwości przyrostu na przestrzeni czasu poszczególnych gatunków, każda posadzona tu roślina ma swoją metryczkę.


Zachęcamy do weekendowych wycieczek na ziemię rogowską, sami na pewno będziemy tu jeszcze wielokrotnie wracać. Z Warszawy to nieco ponad godzinę jazdy autem.




z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 26.04.2016 10:06
Poleski Park Narodowy - natura do odkrycia - również na majowe weekendy

Brak spektakularnych zabytków i położenie nieco na uboczu głównych turystycznych szlaków sprawia, że wciąż nie ma tu tłoku. Warto rozważyć odwiedziny tego ciekawego miejsca w jeden z nadchodzących weekendów. Można tu bowiem obserwować nieskażoną przyrodę i naładować życiowe akumulatory. Stale poprawia się również infrastruktura, w tym oferta noclegowa. Nowe obiekty jak Agroturystyka Polesie, kuszą dobrą lokalizacją i przemiłą, typową dla Polski wschodniej atmosferą. Dzięki tym pozytywnym zmianom odległość od Warszawy, tak geograficznie jak i mentalne, będzie się stale skracać.


Co nowego oferuje nam w tym sezonie sam Park? Część tras dydaktycznych została odnowiona. Jedna z najładniejszych - Dąb Dominik otrzymała nową szerszą drewnianą ścieżkę. Ułatwia to znacznie maszerowanie z dziećmi, z wózkiem czy mijanie innych turystów. Niezapomniane są widoki na urokliwe torfianki w podmokłym poleskim lesie.


Również trasa Spławy została zmieniona, tak by można było przemierzyć ją w pętli bez potrzeby wracania dokładnie tą samą drogą. Przed wyruszeniem na ścieżkę możemy zwiedzić muzeum Parku w Zauczu Starym. Sama zaś wieś jest żywym skansenem drewnianej architektury ludowej.


W siedzibie PPN w Urszulinie mamy możliwość zapoznania się z problematyką ochrony i wzmocnienia populacji żółwia błotnego. Niewiele osób w Polsce/Warszawie wie, iż lokalna populacja tych zwierząt jest największą w Europie Środkowej. Pracownicy parku odchowali już ponad 10 tysięcy małych żółwików. Bardzo istotny jest też postęp w liczbie samic składających jaja na terenie Parku. Słuchanie o tym to dla dzieci bardzo ciekawa lekcja żywej przyrody.


W najbliższych tygodniach będą odbywać się w Parku ciekawe imprezy dodatkowo zachęcające do jego odwiedzin. Będą to dni otwarte podczas weekendu majowego, rajdy rowerowe i marszowe, a także specjalne wydarzenia podczas nocy muzeów. Warto się z nimi zapoznać na stronie parku lub pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego. Skoro już jesteśmy przy pojezierzu, to pobyt nad wodą i wizyta w PPN wydaje się idealną kombinacją, która powinna nas zmotywować do wyboru tego własnie miejsca na nasz kolejny weekendowy wypad z Warszawy.


Perspektywy dla turystyki w tym regionie Polski wydają się bardzo pozytywne. Ukończenie trasy S17 z Warszawy do Lublina, a także planowane zatrzymywanie się pociągów relacji Warszawa - Lublin w Parczewie, na pewno skrócą dystans i czas potrzebny na dotarcie do opisywanych miejsc. Również przebiegająca niedaleko granicy parku trasa Green Velo będzie przyciągać nowych amatorów lubelskiego. Wkrótce przetestujemy tę opcję eksploracji Green Velo dla mieszkańców Warszawy.


Zachęcamy do zapoznania się z aplikacjami mobilnymi PPN i pojezierza Łęczyńsko- Włodawskiego. Do zobaczenia na Polesiu.


Pamiętajmy, by zapoznać się z tym jak objechać rondo w Kołbieli #rondowkolbieli, tak by nasz weekendowy wypad nie zaczynał się/ kończył oczekiwaniem w mega korku.


z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: nadwode lubelszczyzna natura
Data publikacji: 06.10.2016 9:38
Narew Narwiański Park Narodowy w poszukiwaniu spokoju z natury

Kolejne miejsce, które nie jest oczywistym wyborem dla mieszkańców Mazowsza. Oferuje jednak niezapomniane wrażenia a także możliwość powiązania wycieczki z wypadem do Białegostoku, Tykocina i Kiermus.


Szczególnie polecaną atrakcją jest ścieżka edukacyjna, która rozpoczyna się w miejscowości Waniewo. Tutaj ruszymy na kilku kilometrowy spacer wśród rozlewisk Narwi. Niezapomniane są widoki koni i zwierząt gospodarskich pasących się pośród nadrzecznej roślinności.


Wielką ciekawostką i atrakcją dla najmłodszych są ręczne przeprawy przez Narew. Mini promy przewożą nas na drugą stronę rzeki korzystając z energii naszych mięśni.


Mamy tu też wieżę widokową, która umożliwia obserwację największego skarbu tego obszaru tj. dzikich ptaków.


Trudno sobie wyobrazić, iż w tych miejscach wieki temu znajdowała się przeprawa przez rzekę. Od czasu jej zniszczenia znaczenie Waniewa znacząco spadło, ale dzięki temu mamy tu wciąż tak piękną naturę.


Nawet dziś miejsca te dają poczucie oddalenia od cywilizacji. Drogi prowadzące do Waniewa są istotnie rzadko uczęszczane. To powoduje, że również turystyka rowerowa na obrzeżach parku jest bardzo ciekawą opcją. Możemy skorzystać z fragmentu Podlaskiego Bocianiego Szlaku Rowerowego, bądź Rowerowej Obwodnicy Narwiańskiego Parku Narodowego.



Wszelkie informacje na temat możliwych opcji zwiedzania tego terenu uzyskamy w informacji turystycznej. Mieści się na początku ścieżki w Waniewie. Uwaga, poza sezonem jest czynna nieregularnie.


Trudno wręcz sobie wyobrazić jak te tereny wyglądały w latach 70. To tutaj m.in. toczy się akcja skandalizującej jak na owe czasy powieści Konopielka. Tutejsze tereny jawiły się w powieści jako koniec świata.


Należy pamiętać, iż wstęp do Parku jest płatny. Tutejsza informacja turystyczna nie prowadzi sprzedaży wejściówek, możemy je kupić w siedzibie parku w Kurowie. Nie należy tego lekceważyć, strażnicy parku pojawiają się tu periodycznie i nie poprzestają na upomnieniach. Swoją drogą dystrybucja biletów pozostawia wiele do życzenia. Brak jest możliwości zakupu on-line, co w dzisiejszych czasach winno być standardem.


We wspomnianym już Kurowie, poza zakupem biletów możemy także uzyskać wszelkie potrzebne nam do zwiedzania informacje. Jest tu też mini trasa kajakowa pozwalająca na eksploracje Narwi bez konieczności wielogodzinnego spływu.


Jednak na tych, którzy kochają kajaki czekają tu ciekawe możliwości. Większość ze spływów startuje z południa, tj. z Suraża bądź Doktorce. W tym wypadku idealnie byłoby poświecić pierwszy dzień zwiedzenia na eksplorację parku i ścieżek edukacyjnych a w kolejnym dniu spłynąć kajakiem np. z Suraża do Uhowa lub dalej do Koloni Topilec.


Jadąc z obszaru Parku w kierunku Suraża możemy odpocząć na plaży w Uhowie pod Łapami. W samych zaś Łapach warto zaopatrzyć się w Podlaskie wędliny i sękacza (podlskatradycja.pl). To tutaj siedzibę mają jedni z najlepszych producentów tych wyrobów na Podlasiu. Możemy też wpaść na chwilę w okolice stacji, by zobaczyć ciekawe pozostałości kolejowego osiedla.


Dobrą opcją noclegu wraz z możliwością organizacji spływu kajakowego jest pensjonat Bajadarka w Surażu.


Możemy też dla naszej wycieczki wybrać opcję północną. A zatem, po zwiedzaniu Parku udać się na wieczór i nocleg do nieodległego Tykocina, tu czeka na nas urokliwe miasteczko i zamek. Alternatywną opcją noclegu mogą też być pobliskie Kiermusy, gdzie w każdą pierwszą niedzielę miesiąca odbywa się targ staroci.


z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: narew podlasie natura
1   



REKLAMA



KONTAKT | O NAS | COOKIES

Tutaj dowiesz się jak zaplanować wyjazd z Warszawy na weekend, tak by był naprawdę ciekawy.
Copyright © 2016 zWarszawy-naWeekend.pl | Powered by Yancoon Lagoon