czekam


   Wyszukiwanie wg.: plener
Data publikacji: 15.10.2018 19:45
Perła krainy Bzury - kościół warowny w Brochowie

Są miejsca których nie można pominąć podczas weekendowych wypraw w okolice Warszawy, z pewnością do takich właśnie należy kościół obronny w Brochowie. Na palcach jednej ręki możemy policzyć tak ciekawe sakralne budowle, będące dodatkowo pięknym plenerem fotograficznym.

Pierwsze wzmianki o Brochowie sięgają XII wieku, murowany kościół pojawił się tu jednak dopiero w XIV, wzrost znaczenia i prosperita jakiej doświadczył w tamtym czasie były prawdopodobnie związane z postacią jeńca osadzonego tu po bitwie pod Płowcami a później Pana tych włości Andrzeja z Dinheim.

Znakiem rozpoznawczym kościoła są jego wierze, dwie od frontu i jedna zamykająca budowle od drugiej strony. Otwory strzelnicze jednoznacznie wskazują na obronny charakter budowli.

Mimo iż w dawnych czasach kościół raczej nie musiał stawiać czoła wielkim niebezpieczeństwom, za to bardzo dotkliwie dotknęły go dwie ostatnie wojny światowe. Spalony podczas I wojny został odbudowany dopiero w 1933 roku, podczas wojny obronnej był istotnym punktem obserwacyjnym wojsk polskich podczas Bitwy nad Bzurą. Konsekwencją były ataki niemieckiego lotnictwa które istotnie uszkodziły budowle.

Dzisiejszy kształt kościoła to wynik prowadzonych stosunkowo niedawno prac rekonstrukcyjnych. Dobrze że udało się odzyskać dla Mazowsza tą perełkę architektury.

Oprócz historii związanych z wojną, w historie świątyni wpisał się też Fryderyk Chopin, to tutaj bowiem miał miejsce ślub jego rodziców, a sam pianista był też chrzczony w brochowskiej świątyni.

Atutem kościoła jest też jego lokalizacja, to dzięki niej zrobimy tu doskonałe zdjęcia, schodząc nieco w dół wzdłuż ogrodzenia świątyni, znajdziemy stawy, robiąc zdjęcia z tego miejsca mamy dobrą perspektywę na tą piękną świątynie. Przy bezwietrznej pogodzie kościół idealnie odbija się w wodzie. Na takie fotki polują fani fotografii.

Do kościoła w Brochowie możemy wpaść podczas naszych wizyt nad Bzurą, np po kajakach z Moto Przystani, Iłowie gdzie odbywa się Olenderfest czy wracając z nowo otwartego Skansenu Budownictwa Wiślanego w Wiączeminie Polskim. Z Żelazowej Woli dojedziemy tu w mniej niż 15 minut.

Dla fanów militariów odwiedziny Brochowa mogą być ciekawym uzupełnieniem wizyty w Muzeum Pola Bitwy nad Bzurą w Sochaczewie, muzeum prowadzi projekt upamiętniania miejsc szczególnie istotnych dla pamięci o tej monumentalnej największej bitwie kampanii wrześniowej.

Jeżeli jesteśmy już w Brochowie to warto wpaść też do Osady Puszczańskiej, zjemy tu smaczne, proste, polskie dania a dodatkowo dzieci pobawią się na placu zabaw a latem popluskają się w wodzie, obok płynie bowiem niewielka rzeczka.

Kościół w Brochowie bez dwóch zdań zaliczamy do najciekawszych plenerów fotograficznych w okolicach Warszawy. Jesień i wiosna to najlepszy czas na odwiedziny tego miejsca.


z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: krainabzury plener dlafotografa
Data publikacji: 13.10.2018 11:27
Zamek Besiekiery najbardziej malownicze ruiny w okolicach Warszawy?

Zamek Besiekiery a raczej jego ruiny to z pewnością najmniej znany obiekt zamkowy z tych znajdujących się w rozsądnej odległości od Warszawy. Jeżeli nie znamy tego miejsca, to warto ten brak nadrobić. Szczególnie wielbiciele fotografii powinni być tym zainteresowani. Zamek otoczony fosą jest doskonałym plenerem fotograficznym.

Dodatkowym atutem jest lokalizacja, o krok od zamku znajdziemy całe mnóstwo atrakcji turystycznych z lazurowym jeziorem Osadnik Gajówka, Zoo Safari, Doliną Skrzatów, Wioską Indiańska i tak wymieniać można by bez końca. Udając się w stronę Warszawy znajdziemy zabytki Łęczycy/Tumu, blisko jest też kopalnia soli w Kłodawie (dostępna tylko poza weekendami) .

Historia zamku w Besiekierach nie jest do końca znana. Wzniesiony prawdopodobnie na przełomie XV/XVI wieku, był bardziej lokalną rezydencją mieszkalną. Jego znakiem rozpoznawczym było umiejscowienie na sztucznie wzniesionej wyspie, która naturalnie otoczona została fosą. Do dzisiaj właśnie otoczenie wody nadaje zamkowi szczególnego uroku, odbijające się w wodzie ruiny zamku dają duże pole do popisu dla fanów fotografii.

Dalsze losy zamku są zbieżne z innymi polskimi budowlami tego typu, choć w tym przypadku dewastacje podczas wojen szwedzkich nie oznaczały końca jego użytkowania. Zamek pełnił funkcje gospodarcze jeszcze w XIX wieku, później opuszczony popadł w ruinę. Zakończona w 2010 roku rewitalizacja uporządkowała dostęp do zamku, tereny wokół i samą fosę. Dziś miejsce jest łowiskiem wędkarskim, jest tu nawet niewielka plaża, z której podczas letnich upałów korzystają najmłodsi.

Wokół zamku zebrała się też grupa rekonstrukcji historycznej Konfraternia Burgus Carpinei. Zwykle organizują oni jedną imprezę/turniej w sezonie, zazwyczaj jest to pierwszy weekend września. Co ciekawe częstokroć turniej na Zamku w Biesiekierach jest organizowany równolegle z Igrzyskami Gier Dawnych w Łęczycy. Taki zbieg dwóch imprez powoduje, iż nie ma lepszego czasu na odwiedziny tych dwóch miejsc. Warto pilnować kalendarza na 2019 rok. Rekonstruktorzy z Besiekier bywają też gośćmi imprez historycznych w okolicach Warszawy, w tym sezonie uczestniczyli m.in. w nowej imprezie Most Jagiełły w Czerwińsku nad Wisłą.

Skoro wspominamy Łęczycę, to warto nadmienić, że w bezpośredniej bliskości pięknej romańskiej kolegiaty w Tumie wkrótce rozpoczną się prace nad rekonstrukcją średniowiecznego grodziska (dawnej Łęczycy). Plan zakłada zakończenie prac w sezonie turystycznym 2019, w ten sposób przybędzie nam kolejna atrakcja i powód by częściej wybierać się w tę okolicę.

Z Łęczycą łączy zamek w Besiekierach także legenda. Budowniczy zamku miał bowiem założyć się z tamtejszym diabłem Borutą o to, że wybuduje budowlę bez udziału siekiery. Tak uczynił, jednak nie wiedział, iż w budowie brał udział chłop o nazwisku Siekierka. Zakład więc przegrał, oddał duszę diabłu a zamek nazwano Besiekiery.

Szukający niebanalnych plenerów fotograficznych już dziś mogą planować wyjazd 2w1, tj. do Besiekierów i lazurowego jeziora Osadnik Gajówka. Trudno w okolicach Warszawy znaleźć piękniejsze miejsca na oryginalną fotografię, która z pewnością zaciekawi rzesze znajomych.

Zamek w Besiekierach zaliczyliśmy do grupy najciekawszych plenerów fotograficznych w okolicach Warszawy.

z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 30.09.2018 12:08
Arkadia romantyczny ogród w okolicach Łowicza

Piękny romantyczny ogród Arkadia, będący niegdyś jednym z najznamienitszych założeń ogrodowych Polski przełomu XVIII/XIX, wciąż możemy podziwiać w okolicach Łowicza.

Wydaje się, iż to miejsce zna każdy, kogo choć trochę interesują atrakcje turystyczne w okolicach Warszawy. Jednak, coraz to nowe publikacje bloggerów na jego temat cieszące się wielką popularnością mogą świadczyć, że wciąż wielu mieszkańców stolicy nie zna tej znajdującej się w okolicach Łowicza perełki.

Dzieło życia księżnej Heleny Radziwiłowej zostało założone w roku 1778, jako owoc fascynacji światowymi arkadyjskimi trendami. Do realizacji swoich planów księżna zatrudniła znanych architektów Szymona Zuga a następnie Henryka Ittara.

Z początku miejsce pełne było tymczasowych elementów - chatek, szałasów, ołtarzy mających służyć zabawie jak i zadumie nad mijającym życiem. Księżna żyła obsesją śmierci, z tego powodu pierwszą trwałą budowlą w Arkadii była grota, którą zresztą możemy podziwiać do dziś. Helena planowała też m.in. mauzoleum ku czci przedwcześnie zmarłej córki, zapewne myślała też o swoim własnym grobowcu właśnie w Arkadii.

Na przestrzeni lat zmieniała się koncepcja ogrodu, z tego też powodu mamy na miejscu akcenty sentymentalne, antyczne i na koniec romantyczne. W Arkadii znajdziemy liczne łuki, starożytne świątynie a nawet akwedukt. Ta ostatnia budowla jest obok pięknie położonej nad stawem Świątyni Diany, jednym z symboli Arkadii .

Obecnie świątynia Diany jest w remoncie, miejmy nadzieję, iż kolejny sezon pozwoli cieszyć się w pełni tą wspaniale zlokalizowaną budowlą.

Niestety wiele z majestatycznych budowli nie przetrwało, szczególnie szkoda Amfiteatru i Cyrku, z pewnością były pięknym uzupełnieniem założeń ogrodowych.

Arkadia jest dziś oblegana przez miłośników fotografii a przede wszystkim pary młode szukające plenerów do sesji ślubnych, trudno o bardziej romantyczne miejsce w okolicach Warszawy. Szczególnie ciekawie jako plenery prezentują się łuk z domem Murgrabiego, przybytek Arcykapłana i wspomniany już Akwedukt.

Do Arkadii warto wybrać się właśnie teraz, jesienią to miejsce nabiera dodatkowego kolorytu. Piękne, przebarwione na czerwono liście zdobią wspomniany dom Murgrabiego, tradycyjnie w parku rządzi zaś kolor żółty i złoty.

Wyprawę do Arkadii możemy połączyć z wizytą w Nieborowie( szczególnie podczas ciekawych cyklicznych wydarzeń) , Łowiczu i Skansenie w Maurzycach, czy wpaść tu w drodze powrotnej z epickiej Parowozowni Skierniewice. Na najmłodszych w okolicy czeka ciekawe miejsce ze zwierzakami Pawie Oczko, blisko jest też wspaniały warsztat garncarski rodziny Konopczyńskich.

Arkadia może być również celem ciekawej wycieczki rowerowej z Łowicza lub Skierniewic, w weekendowych pociągach ŁKA jeżdżących z Warszawy rower przewieziemy gratis.

Ambicje by dorównać w ogrodowym przepychu Arkadii ma Pałac w Małej Wsi. Plany wyglądają imponująco, potrzeba jednak kilku lat a tamtejsze ogrody z pewnością staną się poważnym konkurentem. Niewielkie ale piękne ogrodowe założenie znajdziemy też w pobliskiej Agroturystyce Błędowskie Rosy, ona także znajduje się na terenie popałacowych dóbr.

Czekajmy na słońce i ruszajmy poznać romantyczną perłę w okolicach Warszawy, autem jest zaledwie godzina drogi.



z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: plener hit okolicelowicza dlafotografow
Data publikacji: 30.09.2018 11:50
Lazurowe jezioro Osadnik Gajówka karaibskie plenery 2 godziny od Warszawy

Lazurowe jezioro w centralnej Polsce? Tak, to możliwe.

Zbiornik Osadnik Gajówka jest dawnym kopalnianym wyrobiskiem. Zachwycającą barwę wody zawdzięcza właśnie minerałom składowanym na jego dnie. Niestety, mimo pięknych, karaibskich tonów nie dane jest nam pluskać się w jego wodach. Niemniej jest to miejsce z kategorii must see w okolicach Warszawy. Szczególnie warto je polecić fanom fotografii, bliżej stolicy nie znajdziemy bowiem karaibskich plenerów na sesje fotograficzne. Podczas wizyty z pewnością spotkamy tu pary młode, czy początkujące bloggerki modowe.

Na dotarcie do lazurowego jeziora Osadnik Gajówka będziemy potrzebować około 2 godzin. Jedziemy autostradą A2, ostatni odcinek za Łodzią jest płatny, ale wydatek to raptem kilka złotych. Kierujemy się na Uniejów, a później Psary i dalej do Gajówki. W miejscu gdzie droga zbliża się do brzegów jeziora znajdziemy bezpłatny parking. Wystarczy przejść na drugą stronę i jesteśmy (prawie) na Karaibach.

Dla potrzeb zwiedzających udostępniono znaczny fragment plaży/brzegu. Możemy pospacerować wzdłuż linii brzegowej zarówno w prawo jak i w lewo. Najpiękniejsze plenery znajdują się raczej po prawej stronie. Zdjęcia możemy też próbować robić ze skarpy. Należy pamiętać, iż lazurowe jezioro najpiękniej prezentuje się podczas słonecznych dni, planując wyprawę musimy wziąć to pod uwagę.

Należy też pamiętać, że brzeg jeziora jest dość grząski. Jeżeli nieumiejętnie zbliżymy się zbytnio do wody, nasze obuwie może zanurzyć się w wapienno błotną maź nawet na 15-20 cm, warto uważać lub przygotować odpowiednie buty.

Pamiętajmy, iż kąpiel w jeziorze jest wykluczona. Mimo, że spotkamy tu dzikie zwierzęta, np. bobry ( zdjęcie w galerii) to dla człowieka, a przede wszystkim jego skóry taka zabawa mogłaby się skończyć poważnymi konsekwencjami.

Lokalizacja lazurowego jeziora ma dodatkowy atut. W okolicy mamy bardzo szeroki wybór atrakcji turystycznych, w ten sposób wyprawa na karaibskie plaże z Warszawy nie musi być jedynym punktem do zaliczenia.

W bezpośredniej bliskości znajdziemy bowiem atrakcje termalne, od ciepłych basenów w Poddębicach, do znanych powszechnie Term Uniejów. Na najmłodszych czeka też Zoo Safari w Borysewie,Dolina Skrzatów czy Indiańska Wioska Tatanka.

Fani fotografii szukający ciekawych plenerów powinni z pewnością odwiedzić zamek /ruiny w Biesiekierach. Położony malowniczo na wyspie jest doskonałym potencjalnym celem fotograficznych sesji. Dla osób wierzących wartym odnotowania jest fakt, iż w okolicy, a dokładniej w Świniarach Wareckich/Głogowcu znajdą sanktuarium chrztu i dom rodzinny Świętej Faustyny Kowalskiej, na podstawie której wizji namalowano najbardziej chyba obecnie popularny, religijny obraz tj. Jezusa Miłosiernego. Warto poznać to niepozorne miejsce, które dało światu taką osobowość.

Przy okazji eksploracji jeziora Osadnik Gajówka warto wspomnieć o podobnych miejscach, które mają równie urocze, choć nie tak spektakularne walory. Krasowe Niebieskie Źródła w Tomaszowie Mazowieckim (można przy okazji odwiedzić Groty Nagórzyckie) czy Jezioro Wapiennik w okolicach Sulejowa są z pewnością warte odwiedzenia podczas jednej z wypraw z Warszawy.

Lazurowe jezioro to kolejny argument by nie odkładać wycieczki do turystycznej krainy atrakcji tuż za Łodzią. Każdy znajdzie tu coś dla siebie a karaibskie fotki mogą być wisienką weekendowej wyprawy z Warszawy.




z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: hit dlafotografow plener okolicelodzi
Data publikacji: 30.09.2018 14:59
Skansen łowicki Maurzyce witajcie w krainie błękitu

Skansen w Maurzycach pod Łowiczem bez wątpienia jest miejscem, którego nie można pominąć, przede wszystkim z powodu pięknych, błękitnych, tradycyjnych łowickich chałup. Także bliskość Łowicza jest wielkim atutem. Skansen nie musi być bowiem jedynym celem naszej wycieczki z Warszawy.

Kameralny Skansen łowicki prezentuje nam dwa modele organizacji niegdysiejszych wsi w regionie łowickim, wieś starą i wieś nową. Stara wieś z tradycyjnym placem to tzw. owalnica. Z prezentowanych w tej części budynków najciekawiej prezentuje się zagroda zamknięta, okólnik. W jej ramach szczególną uwagę należy zwrócić na rekonstrukcję masywnej, kamiennej obory, ciekawie prezentuje się też drewniany lamus. W domu mieszkalnym znajdziemy ekspozycję/ warsztat pracy wycinankarki.

Szczególną uwagę w Skansenie przykuwają jednak zabudowania wsi nowej, tzw ulicówki. To tutaj stoją pomalowane na błękitny kolor chaty, symbole skansenu. W pierwszej z nich patrząc od wejścia urządzono rekonstrukcję wiejskiej szkoły, z salą lekcyjną i izbą mieszkalną nauczyciela. W kolejnych chatach znajdziemy wewnątrz ciekawe aranżacje dawnych łowickich wnętrz, wszędzie tradycyjnie najważniejsze miejsca zajmują łowickie wycinanki.

To właśnie te błękitne budynki są celem częstych pielgrzymek fotografów szukających atrakcyjnych plenerów. Licznie skansen odwiedzają pary młode, mimo iż w konkurencyjnej Arkadii jest ich dużo więcej, to maurzycki skansen nie ma z pewnością powodu do wstydu.

Obok budynków składających się na założenia wsi starej i nowej znajdziemy tu także wiatrak kożlak, drewniany kościół a także kamienną remizę straży pożarnej. Obok tej ostatniej pod wiatą zgromadzono ciekawą kolekcję pojazdów i przyrządów gaśniczych.

Samo zwiedzanie skansenu nie zajmie nam więcej niż godzinę, chyba że zdecydujemy się tu wpaść podczas Biesiady Łowickiej. Odbywająca się zwykle w ostatni weekend sierpnia impreza to ciekawa prezentacja kulinariów, rękodzieła i regionalnej muzyki.

Doskonałym uzupełnieniem wycieczki w łowickim klimacie będzie odwiedzenie prywatnego Muzeum Ludowego w Sromowie, zgromadzono tu rzeźby, wycinanki i hafty związane z kulturą łowicką. Podczas powrotu do Warszawy możemy też rozważyć wizytę w wielopokoleniowym warsztacie garncarskim rodziny Kopczyńskich, miłośnicy fotografii nie mogą zaś pominąć wskazanej wyżej Arkadii.

Wizyta w łowickim skansenie winna być pewnym dodatkowym punktem podczas naszej wyprawy do Łowicza, z pewnością nie będziemy jej żałować. Skansen w Maurzycach należy zaliczyć do grona ciekawych kameralnych założeń skansenowych w okolicach Warszawy. Warto je wszystkie poznać: nadbużański skansen w Kuligowie, skansen architektury drewnianej w Nowej Suchej czy wreszcie piękny kurpiowski skansen w Nowogrodzie.

z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 15.10.2018 19:48
Najciekawsze plenery fotograficzne - okolice Warszawy

Lazurowe jezioro Osadnik Gajówka, wrzosowisko Mostówka, czerwone klony w Arboretum Rogów, wiślana plaża Ciszyca, malownicze ruiny zamku Besiekiery, kipiący błękitem Skansen w Maurzycach,Parowozownia Skierniewice czy Romantyczny Park Arkadia to absolutne hity w kategorii plener fotograficzny w okolicach Warszawy.

Oprócz wyżej wymienionych odwiedziliśmy podczas naszych weekendowych wypadów z Warszawy wiele innych miejsc, które prezentują się nie gorzej a dodatkowo często są wciąż szerzej nie znane. Zestawienie naszych TOP miejsc w kategorii plener fotograficzny poniżej.

1. Lazurowe jezioro Osadnik Gajówka - absolutny hit, naturalnie by w pełni wydobyć jego piękno potrzebujemy słonecznej pogody, taką znajdziemy na przykład w następny weekend.

2. Czerwone Klony Arboretum Rogów - prawdziwa perła wśród jesiennych plenerów dostępnych w okolicach Warszawy. Już za moment przyjdzie ponownie ich czas. Arboretum wspaniale prezentuje się także wiosną choć jesień nie ma sobie równych.

3. Plaża Ciszyca - najpiękniejsza z wiślanych plaż w okolicach Warszawy, najlepsze zdjęcia zrobimy w dni w które uda się trafić na nisko zawieszone chmury.

4. Wrzosowisko Mostówka - miejsce dość niedawno ponownie odkryte przez szerszą publikę, wspaniałe zdjęcia zrobimy tu w końcówce sierpnia a także we wrześniu.

5. Parowozownia Skierniewice - absolutnie do wyróżnienia w kategorii plenerów industrialnych, na terenie parowozowni cyklicznie odbywają się specjalne plenery fotograficzne.

6. Wiślane klify i maki Dobrzyń nad Wisłą - to miejsce zachwyci każdego z fanów królowej polskich rzek, idealny moment na odwiedziny to maj i kwitnienie maków. Więcej makowych plenerów znajdziemy także bliżej Warszawy.

7. Ruiny zamku Besiekiery - położone na wyspie są prawdziwą gratką dla fotografów, odbicie w wodzie zawsze daje piękne efekty. Ruiny znajdują się dość blisko Lazurowego jeziora, można więc zorganizować foto wyprawę 2 w 1.

8. Romantyczny Park Arkadia - piękny szczególnie jesienią, ulubiony plener młodych par. Wkrótce po remoncie odzyską swoją perłę w koronie świątynie Diany.

9. Błękitny Skansen Maurzyce - kameralny skansen ziemi łowickiej, wspaniale prezentują się błękitne wiejskie chaty, taka bliska Warszawie namiastka kolorowego małopolskiego Zalipia.

10. Spichlerz Twierdza Modlin - wspaniałe miejsce w widłach 2 rzek, w sezonie bez problemu dopłyniemy na miejsce kajakiem z pobliskiej wypożyczalni. W Twierdzy Modlin znajdziemy też inne ciekawe plenery, mosty i wieża czerwona to miejsca których nie można odpuścić. Wspaniale jest tu dopłynąć drewnianą tradycyjną łodzią, to jeszcze wzmacnia efekt.

11. Osada Fabryczna Żyrardów - jeżeli szukamy industrialnych klimatów to z pewnością Żyrardów nas zachwyci. Idealnie było by wybrać się tu podczas Święta Lnu.

12. Pola lawendy pod Warszawą - lawenda dostała zeszłej zimy mocno w kość, miejmy nadzieje że najbliższy sezon będzie łaskawszy co przełoży się na super foto możliwości. Co ważne nie trzeba jechać daleko, pod Skowronkami i Lavendowa Dolina znajdują się w bezpośredniej bliskości Warszawy.

13. Romański kościół Brochów - perła krainy Bzury, podobnie jak w przypadku Besiekierów, kościół pięknie odbija się w pobliskim stawie, daje to niesamowite możliwości.

14. Błędowskie Rosy - podworskie ogrody, szczególnie wart wspomnienia wspaniały kameralny ogród różany. Plany zakładają "odzyskiwanie" kolejnych części ogrodów i parku, w najbliższych latach zadziwią nas też pobliskie ogrody w Pałacu Mała Wieś.

15. Skansen Budownictwa Drewnianego Nowa Sucha - mało kto o nim wie, specyficzny sielsko-anielski klimat, monumentalne drewniane konstrukcje - karczma, spichlerz i dworki. Wszystko bardzo blisko Warszawy, przy okazji warto odwiedzić wspomnianą niżej Sowią Górę.

15. Opuszczony Pałac Wola Boglewska
- coś dla koneserów, bardzo dobrze zachowany pałac, obok pozostałości placu zbaw rodem z PRL co daje dodatkowy klimat.

16. Drewniane perły Otwocka - otwockie świdermajery to prawdziwy raj dla fanów fotografii. Ciekawą opcją jest wybranie się tu na rowerze, pozwoli to dotrzeć do równie fotogenicznych bunkrów w Dąbrowieckiej Górze.

17. Modrzewiowy Dwór Paplin - wyjątkowe miejsce w krainie Liwca, wspaniali gospodarze i historia w tle. Ogród, staw i płynący przy granicy posesji Liwiec robią swoje.

18. Galeria Figur Stalowych Pruszków - skup złomu i stalowe figury, właśnie świeżo po kolejnych premierach, wybór obiektów do fotografowania będzie imponujący.

19. Jezioro żwirownia Słopsk - "morskie" klimaty pod samą Warszawą, wysokie skarpy, dodatkowo w pobliżu mamy też leśne jezioro Krogulec/Kręgulec w klimacie jak ze Świtezianki.

20. Sowia Góra meandrujący Liwiec -miejsce mocy i zarazem imponujący punkt widokowy, jego popularność jeszcze wzrośnie wraz z zakończeniem nowego projektem turystycznego na zamku zbrojowni Liw.

21. Magiczne ujście Mieni do Świdra - malownicze wysokie brzegi Świdra, a na dokładkę dzika Mienia, gdzie znajdziemy kameralne plaże coś wspaniałego.

22. Inowłódz - romański kościół na górze, zamek i Pilica - kościół świętego Idziego ciszył się taką estymą wśród fanów fotografii iż miejscowy ksiądz zaczął ograniczać sesje ślubne. Jadąc w to miejsce trzeba też wpaść do rezerwatu Błękitne Żródła w Tomaszowie i odwiedzić Groty Nagórzyckie.

23. Jezioro Rokola / Pałac w Otwocku Wielkim - piękne choć trudno dostępne miejsce, idealnie było by eksplorować je z poziomu jednostki pływającej. Jakie
oferuje widoki możemy się przekonać oglądając ten film.

24. Zatopiony Fort Zbarż - tuż obok lotniska Okęcie kryje się to jakże oryginalne miejsce, jesień także tutaj pokazuje swoją kolorową twarz.

Poza stałymi atrakcjami/ plenerami fotograficznymi mamy też w okolicy Warszawy cykliczne wydarzenia o wielkim foto potencjale takim jest m.in Flis Festiwal w Gassach czy periodyczne rejsy" Na wschód słońca" z Taxi Wisła.

Oddzielną wartą wspomnienia w kontekście fotografii kategorią są iluminacje i fire show - lista - Carnaval Sztukmistrzów w Lublinie , Light Move Festival w Łodzi, Bella Sky w Toruniu to prawdziwe gwiazdy w tego zestawienia.





z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 27.08.2017 22:44
Najpiękniejsze wrzosowisko pod Warszawą - Mostówka - czas na wrzosy

W końcu sierpnia do życia budzą się wrzosy. Jeszcze do niedawna trzeba było odbyć daleką podróż by znaleźć piękne wrzosowiska. Dziś, dzięki wrzosowisku Mostówka mamy piękny wrzosowy kobierzec tuż pod Warszawą, ledwie 30-40 minut drogi od stolicy w kierunku Białegostoku.


To co znajdziemy w Mostówce przechodzi najśmielsze oczekiwania. Dziwi, że miejsce jest wciąż stosunkowo mało znane. Dotarło tu niewielkie grono blogerów i fotografów wykorzystujących wrzosowisko jako plener m.in. do sesji ślubnych.


Połacie wrzosów ciągną się tutaj kilometrami, dodatkowo mamy też na miejscu pas wzniesień wydmowych. Wydmy to doskonałe miejsce do zabawy dla dzieci, przy tym jest tu dużo więcej miejsc o dużej szerokości i czystym piasku nadających się doskonale na naturalny plac zabaw dla najmłodszych dzieci.


Wydmy przypominają wzniesienia znane nam z Gór Łańcuchowych w okolicach Mińska. Jest ich jednak dużo więcej i generalnie robią dużo lepsze wrażenie. Zapewne podczas śnieżnej zimy można tu nieźle się bawić.


U podnóża wydm, niczym w wąwozie, biegnie trakt, którym możemy spacerować. Miejscowi z Mostówki oferują także przejażdżki tradycyjną bryczką. Miejsce wydaje się idealne na kulig.


Dzięki tak dużemu nagromadzeniu wrzosów, w powietrzu unosi się specyficzny, dobrze wyczuwalny zapach. Znajdziemy tu także sporo motyli i owadów zapylających. To także są bardzo wdzięczne obiekty do fotografowania.


Dziwi fakt braku mobilnych uli, a może po prostu nam nie udało się na nie trafić. Przy okazji zapytamy w Tęczowej Pasiece, czy nie wybierają się w to miejsce. Miód wrzosowy to wszak prawdziwa rzadkość.


W okolicy widać ślady bytowania człowieka, choć śmieci jest dużo mniej niż w innych tego typu miejscach. Trafimy też na ślady ognisk. Trudno się dziwić, gdyż miejsce jest idealne na romantyczny wieczór przy ognisku we dwoje. Nie można jednak pochwalać tego typu działań, gdyż ryzyko zniszczenia tak pięknego miejsca jest po prostu zbyt duże, nie wspominając już o legalności samego procederu.


Wrzosowiska w Mostówce to bez wątpienia miejsce, które każdy szukający zapierających dech w piersiach widoków/atrakcji w okolicach Warszawy powinien, przynajmniej raz, odwiedzić.


Przy okazji Mostówki wart wspomnieć o innych ciekawych wrzosowiskach. Na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim znajdziemy interesujące wrzosowisko w okolicach Orzechowa Nowego. Podobnie jak Mostówka nie jest eksplorowany turystycznie, może być jednak bardzo ciekawym uzupełnieniem wycieczki do Poleskiego Parku Narodowego. Jesienią jest tu naprawdę pięknie, a ptaki gromadzące się do odlotów nadają temu miejscu specjalnego uroku.


Wrzosowisko Mostówka znajduje się pod Wyszkowem. Jedziemy drogą ekspresową S8 kierunek Białystok, zjazd Mostówka, dalej prosto około 2 kilometrów. Zaraz za przejazdem kolejowym skręcamy w lewo, leśną drogą jedziemy ok 500 metrów, po czym możemy zaparkować auto na leśnym parkingu. Możemy tu też dojechać pociągiem podmiejskim, stacja jest jednak jakieś 500 metrów dalej w kierunku Warszawy.


Do czasu zakończenia budowy obwodnicy Marek, w sobotnie ranki i niedzielne wieczory należy unikać podróży przez to miejsce. Dobrą alternatywą może być podroż przez węzeł Radzymin Południe i dalej do Kobyłki i Zielonki w kierunku Pragi lub Ursynowa.



Korzystajmy z okazji na ciekawą weekendową wycieczkę w okolice Warszawy, wrzosy nie będą kwitły wiecznie. Właśnie teraz jest ich czas.


z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: kwiaty dlafotografów plener hit
1   



REKLAMA



KONTAKT | O NAS | COOKIES

Tutaj dowiesz się jak zaplanować wyjazd z Warszawy na weekend, tak by był naprawdę ciekawy.
Copyright © 2016 zWarszawy-naWeekend.pl | Powered by Yancoon Lagoon