czekam

Mamy własny kajak dzięki wyprzedaży na prokajak.pl


   Wyszukiwanie wg.: skansenkuligow
Data publikacji: 09.05.2018 8:31
Jezioro/dawna żwirownia Słopsk - widoki niczym nad morzem a to okolice Warszawy

Na prawdziwą perełkę trafiliśmy podczas eksploracji najbliższych Warszawie okolic Bugu. Jezioro, dawna żwirownia Słopsk, to miejsce wciąż szerzej nieznane.

Pierwsze wrażenie jest naprawdę niesamowite, jezioro położone jest w zagłębieniu (teren po żwirowni), otoczone lasem rosnącym na wysokiej skarpie. Przypomina to raczej tereny nadmorskie, niż miejsce leżące pod naszym nosem w okolicach Warszawy.

Zaskakujący jest też fakt, iż miejsce wciąż nie ma właściwego oznaczenia w googlu, trafimy na nie szukając pod nazwą Wólczański Las. Być może jest to związane z faktem, że do tej pory z zalet tego zbiornika korzystali głównie lokalni mieszkańcy.

Teraz ten stan może się zmienić. Wraz z oddawaniem kolejnych elementów drogi ekspresowej do Białegostoku czas potrzebny na dotarcie tu ze stolicy znaczenie się skrócił. Swobodnie dojedziemy tu z południowych dzielnic w 40-45 min, dojazd od samego zjazdu Niegów zajmuje nie więcej niż 10 minut.

Z tego co udało nam się dowiedzieć od okolicznych mieszkańców/bywalców miejsca jego status nie jest do końca jasny. Prywatny właściciel swego czasu zagrodził dostęp, wywiesił też tablicę o zakazie kąpieli i wędkowania oraz zakazie wjazdu dla samochodów. Część z tych działań było wspieranych przez właścicieli działek rekreacyjnych, których wcale nie cieszą weekendowi turyści szukający wytchnienia w tym miejscu.

Dziś po mocnych zabezpieczaniach dostępu nie ma śladów, wprawdzie na drzewach wiszą tablice, to jednak lokalni mieszkańcy uznają to za symbolikę. Jeżeli jesteśmy tu jednak pierwszy raz to może zaskoczyć nas na przykład "nieformalny" znak zakaz wjazdu w ulicę Góralską, wszyscy go jednak zgodnie ignorują.

W obliczu opisanych wyżej oznaczeń dziwi nieco fakt, iż na terenie zbiornika mamy worki na śmieci, toy toya i miejsce na ognisko. Jest też dość solidny pływający pomost, który zdaje się podczas zimy uległ niewielkim uszkodzeniom. Wydaje się więc, że stan korzystania ze zbiornika przez przyjezdnych jest co najmniej tolerowany przez właściciela, być może szuka on koncepcji jego zagospodarowania, np. jako łowisko dla wędkarzy?

Lokalizacja ma niesamowity potencjał, deficyt miejsc do plażowania i kąpieli w rozsądnej odległości od Warszawy nie podlega dyskusji. Dodatkowo wyprawę do jeziora w Słopsku możemy połączyć z wycieczką do innych arcy ciekawych miejsc, które znajdują się w okolicy jak m.in. Prywatny Skansen w Kuligowie, leśne jezioro Krogulec/Kręgulec, czy wręcz niesamowite wrzosowiska Mostówka.

Wadą miejsca jest ograniczona infrastruktura, zakupy spożywcze można jednak zrobić w nieodległym Słopsku. Sklep znajduje się jakiś 1 km od skrętu w kierunku zbiornika (ulica Żołnierska).

Stali bywalcy zwracają uwagę na problem śmieci. Podczas naszego pobytu nie rzucało się to strasznie w oczy, faktem jest jednak znajdujące się tu i ówdzie zbite szkło.

Jezioro jest dość głębokie. Już po kilku metrach od brzegu głębokość przekracza 2 metry, woda jest dość zimna, nie ma nieprzyjemnego zapachu. Dzięki dużej głębokości podczas sierpniowych upałów plażowicze będą mogli się tu doskonale schłodzić.

Dojazd - jedziemy do Słopska, gdzie skręcamy w ulicę Żołnierską, jedziemy nią cały czas prosto aż dojedziemy do lasu/rozwidlenia dróg. Skręt w prawo to ulica Góralska (zbiornik jest za skarpą po lewej stronie), jadąc nią dalej za około 500 metrów dojedziemy na parking nad jeziorem. Po drodze napotkamy wspomniany już znak zakazu i tablicę wskazującą, że jest to teren prywatny/kopalnia - zakaz wstępu - jak wspominaliśmy wyżej wszyscy lokalni bywalcy zgodnie ją ignorują.

Cóż, należy trzymać kciuki za to, że właściciel doceni turystyczny potencjał miejsca i zainwestuje w infrastrukturę. Będziemy obserwowali to miejsce, z pewnością wrócimy tu w najbliższych tygodniach, najpóźniej zaś podczas wyprawy na Wrzosowisko Mostówka.

Warto szukać ciekawych miejsc na wypady w weekend w okolice Warszawy, jezioro żwirownia Słopsk jest dowodem, że wciąż mamy wiele do odkrycia.


z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 25.04.2016 8:24
Kuligów - nowa ekspozycja w Skansenie - warto skorzystać

W zeszły weekend mieliśmy w Kuligowie możliwość uczestniczenia w ciekawej imprezie, inaugurującej nową historyczną ekspozycję w tym interesującym miejscu. Sale jednego z budynków skansenu goszczą od soboty wystawę poświęconą Huzarom Śmierci, jednostce, która w 1920 roku toczyła walki w okolicy.


Z tej właśnie okazji do skansenu przybyły grupy rekonstrukcyjne związane z regionem. Był 7 Pułk Lansjerów Nadwiślańskich, GRH Zgrupowania Zegrze, Konna GRH Kresy, a także co rzadkie na tego typu imprezach, rekonstruktorzy cywilni z grupy Rajski Ptak z Tłuszcza. Była to niebanalna okazja by porozmawiać o historii, wypytać o interesujące nas szczegóły, a także zrobić ciekawe zdjęcia. Rekonstruktorzy byli do dyspozycji zwiedzających, nikomu nie odmówili, a ze szczególna sympatią traktowano dzieci. W ramach wydarzenia odbyła się też krótka pogadanka historyczna, przybliżająca zagadnienia związane z wojną 1920 roku w lokalnym geograficznym kontekście.


Na oddzielną uwagę zasługuje grupa rekonstrukcji cywilnej. Dzięki ich aktywności dzieci mogły z bliska zobaczyć m.in. mechaniczną maselnicę, wziąć udział w przygotowaniu masła a na koniec spróbować prawdziwej maślanki. Dla wielu z nich było to wielkie przeżycie. Prezentowano też narzędzia do pracy na roli, co w kontekście skansenu było dodatkową atrakcją. Dzieci były zachwycone.


Sam Skansen także wymaga odrębnej atencji. Jest to miejsce bardzo ciekawe, dodatkowo znajdujące się niedaleko od Warszawy, i kilkaset metrów od Bugu. Zgromadzone tu zabudowania służyły już w przeszłości jako plenery w filmach i inscenizacjach historycznych m.in. związanych właśnie z wydarzeniami 1920 roku czy upamiętnianiem Żołnierzy Wyklętych. Warto zaznaczyć, iż we wsparcie tej inicjatywy angażuje się również Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Warszawskiego. Skansen jest idealnym miejscem dla najmłodszych dzieci, w tym również jako cel wycieczek szkolnych. Oferuje różnego rodzaju warsztaty w atrakcyjnych cenach. Jest to dobra alternatywa dla innych, często dużo bardziej odległych od Warszawy miejsc.


Na dwa słowa zasługuje też osoba właściciela, Pana Wojtka. Uśmiechnięty, żywo interesuje się zwiedzającymi, dla każdego ma dobre słowo. Również dlatego warto wspierać tę instytucję. Nowo otwarta wystawa będzie dostępna w Skansenie zapewne nie dłużej niż miesiąc. Warto wiec zaplanować weekendowy wypad z Warszawy do Kuligowa, który teraz ma nam jeszcze więcej do zaoferowania.



Po zwiedzaniu możemy udać się na chwilę nad Bug, bardzo mocno meandrujący w tym właśnie rejonie. Obecnie spotkamy tu też wiele łabędzi, jest to piękny widok i dodatkowa motywacja do wybrania się w to miejsce.


Warto dodać, iż w nieodległym Okuniewie, już w tą sobotę (23 IV) odbędzie się Jarmark wraz z rekonstrukcją historyczną w ruinach Pałacu Łubieńskich (początek o 15.30). Będziemy mogli zobaczyć, wymienionych już, Lansjerów Nadwiślańskich w akcji. Polecamy.

z warszawy na weekend

Czytaj
1   



REKLAMA



KONTAKT | O NAS | COOKIES

Tutaj dowiesz się jak zaplanować wyjazd z Warszawy na weekend, tak by był naprawdę ciekawy.
Copyright © 2016 zWarszawy-naWeekend.pl | Powered by Yancoon Lagoon