czekam


   Wyszukiwanie wg.: superagro
Data publikacji: 15.07.2018 20:45
Zakątek Gongolina - bliska Warszawie oaza spokoju z własnym stawem i domkiem na drzewie

Kolejne ciekawe i doskonale oceniane miejsce w kategorii agro w okolicach Warszawy, Zakątek Gongolina z pewnością spełni oczekiwania szukających oazy spokoju na potrzebę krótkiego lub nieco dłuższego wypadu ze stolicy.

Miejsce ma kilka niepodważalnych zalet, przede wszystkim uroczo prezentuje się zaaranżowany pośrodku posesji mini staw, mamy tu niewielką wyspę, mostek i piaszczystą plażyczkę dla dzieci. Podczas wiosennych i letnich upałów taki atut wydaje się bezcenny, naturalnie woda w stawie nie wygląda jak w jeziorach ale nie przeszkodzi to maluchom w beztroskim chlapaniu się u jego brzegów.

Obok stawu mamy też ciekawy domek na drzewie, to miejsce jest jednym z ulubionych przez najmłodszych gości Zakątka.

Jak we wszystkich tego typu miejscach na wsi nie może zabraknąć wiejskich zwierzaków, mamy więc króliki , przechadzające się indyki , kozy i świnki. W sam raz by zapoznać się wiejską fauną. Chętni do spróbowania jazdy konnej mogą tu także zaaranżować tego typu zajęcia.

Jako iż Zakątek Gongolina to miejsce o statusie zagrody edukacyjnej, można tu zakontraktować różnorakie warsztaty włączając w to te z rozwoju osobistego, tańca, bębnów, gongów czy pilates. W ofercie są też tradycyjne warsztaty np ceramiczne czy bukieciarskie.

Jeżeli chodzi o ofertę noclegową to na posesji mamy aż cztery zabudowania - możemy więc wybierać między tym bardziej nowoczesnym a tymi tradycyjnymi przypominającymi swojskie wiejskie chaty. Co ważne do naszej dyspozycji jest też kilka dużych rodzinnych pokoi, nie jest to powszechny standard oferowany w agroturystykach.

Mimo iż Zakątek Gongolina mieści się ledwie 40 kilometrów od Warszawy jest jakby schowany przed cywilizacją, wąskie drogi i niewielki ruch samochodów są atutem tego regionu. Pozwala to też zaplanować ciekawe i bezpieczne wycieczki rowerowe, możemy wybrać się na przykład do Niepokalanowa, odwiedzić pałace w Szymanowie czy Guzowie, nieco dłuższa wyprawa to ta do Bolimowa czy Nieborowa. Warto też pomyśleć o pomijanym zazwyczaj przez turystów Żyrardowie, który w ostatnim czasie wzbogacił się jeszcze o pięknie odnowiony zalew.

Nie możemy zapominać o atucie jakim są osoby gospodarzy, wprowadzają prawdziwą rodzinną atmosferę nie wspominając o domowych posiłkach które to są również znakiem rozpoznawczym tego magicznego miejsca.

Warto pamiętać o tym miejscu, w okolicach Warszawy cierpimy na deficyt ciekawych miejsc agroturystycznych(w szczególności tych z własnym dostępem do wody) każde takie jak Zakątek Gongolina warto skrzętnie zanotować.

z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: superagro zwierzęta nadwoda
Data publikacji: 15.07.2018 10:52
Błędowskie Rosy - agroturystyka z klimatem - cydr,ogrody,koncerty i pałacowy klimat w tle

Agroturystyka Błędowskie Rosy to jedno z miejsc na Mazowszu, które z pewnością zaskakuje. W sposób szczególny przypadnie do gustu osobom szukającym spokoju, nastrojowych wnętrz, strawy dla duszy (koncerty) i ciała (cydry ).

Kameralny, liczący ledwie 4 pokoje obiekt pojawił się na turystycznej mapie Mazowsza dopiero w 2015 roku. Miejsce ma swoją niesamowitą i mocno związaną z Pałacem w Małej Wsi historię. Nieistniejący dziś Pałac był bowiem letnią/mini rezydencją rodziny Walickich, władających dobrami w Nowej Wsi. Powstał na początku XIX wieku, otoczony lasami i stawami był idealnym miejscem odpoczynku. Niestety, tak jak większość tego typu dóbr po II Wojnie Światowej sukcesywnie popadał w ruinę, finalnie został rozebrany w latach 90tych.

Dziś obecni właściciele Błędowskiej Rosy nawiązują do wspaniałych tradycji. Pieczołowicie odrestaurowano m.in. część ogrodów. Ogród angielski, za którym wciąż dostrzeżemy pałacowe oficyny stanowi główne miejsce/scenę dla odbywających się tu cyklicznie wspaniałych koncertów.

Tuż obok znajdziemy kameralny ogród różany, zapraszający wręcz by zagubić się i oddać kontemplacji, idealnie z dobrą książką w ręku. Może też być bardzo ciekawym plenerem fotograficznym.

Sama agroturystyka mieści się w budynku dawnej dworskiej obory. Wciąż dostrzeżemy tu oryginalne elementy stropów/konstrukcji, pozostawiono też np. poidło dla zwierząt hodowlanych. Agroturystyka jest obiektem bardzo kameralnym oferuje max 12 miejsc w 4 pokojach: dwa czteroosobowe z pojedynczymi łózkami i 2 dwuosobowe z łóżkami małżeńskimi. Wystrój i nazwa pokoi nawiązuje do wszechobecnych w regionie jabłek.

Jabłka, a dokładniej cydr grają ważną rolę w ofercie turystycznej agroturystyki. Na miejscu możemy bowiem degustować lokalnej produkcji cydry. Do dyspozycji gości jest też menu, gdzie także znajdują się jabłkowe akcenty. Mieszcząca się na parterze przestrzeń pełni funkcję cafeterii będąc zarazem miejscem spotkań i mini salą koncertową podczas gorszej pogody. W rogu dumnie prezentuje się ponad stuletnie pianino. Wystrój miejsca jest wyjątkowo ciepły, rodzinną atmosferę po prostu się tu czuje. Wychodząc w stronę parku należy zwrócić uwagę na mini oranżerię, mamy tu na przykład kwitnącego już bananowca.

Na zewnątrz na gości czekają kolejne przestrzenie, gdzie miło spędzimy czas. Tu również jest mini scena plenerowa i stoliki. Otoczone przez drzewa dające cień miejsce jest idealne na ciepłe dni.

Śladem po dawnej gospodarce rybackiej są stawy, dziś siedlisko dzikich zwierząt, zobaczymy tu między innymi brodzące czaple siwe.

W planach gospodarzy jest udostępnienie gościom kolejnych przestrzeni w ogrodach, wytyczenie ścieżek i kolejne nasadzenia, tak by dać jeszcze więcej możliwości spacerów i ucieczki od cywilizacji.

Na dzieci w Błędowskich Rosach czekają koniki i kucyk, zaprzyjaźniona pobliska profesjonalna stajnia jest zawsze gotowa zorganizować zajęcia dla początkujących (i nie tylko).

Naturalnie okolice Błędowa to głównie sady, najpiękniej jest tu podczas ich kwitnienia, podobne wrażenie robią obwieszone owocami drzewa. W sezonie zawsze znajdziemy tu tanie, kupowane wprost od producentów owoce.

Znakiem rozpoznawczym miejsca są też wspomniane już koncerty, Fundacja Arts Gate/Gardens dwoi się i troi by zapewnić ich ciekawy repertuar. Warto śledzić profil Agroturystyka Błędowskie Rosy by być na bieżąco z planowanymi wydarzeniami.

Cóż można dodać więcej, nieco ponad godzinę drogi od Warszawy mamy naprawdę wspaniale prowadzoną i rozwijającą się agroturystykę. O takie miejsca z duszą w bezpośredniej bliskości stolicy nie jest łatwo. Tym bardziej należy kibicować ekipie Agroturystyka Błędowskie Rosy. Do zobaczenia w Błędowie.


z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: cydr superagro hit dlafotografow
Data publikacji: 20.12.2016 15:14
Latosowo agroturystyka - nowość w drodze na Podlasie

Kolejna z najświeższych nowości, na które warto zwrócić uwagę w nadchodzącym sezonie turystycznym. Latosowo doskonale wypełnia lukę w ofercie turystycznej rejonu, w którym się znajduje. A jest to region bardzo ciekawy, pogranicze Mazowsza i Podlasia. Takie usytuowanie czyni z Agroturystyki Latosowo bardzo interesującą propozycję na weekendowe wypady, przede wszystkim w powiązaniu z arcyciekawym Skansenem w Ciechanowcu, spływem Liwcem czy przystankiem w drodze na Podlasie. Oczywiście może być też celem samym w sobie, znajdziemy tu bowiem wiele atrakcji dla całej rodziny.

Budowa domu gościnnego czyli właściwej agroturystyki zakończyła się dopiero na wiosnę tego roku. Cały czas trwają jeszcze drobne prace by doprowadzić go do perfekcji, oceny pierwszych gości są lepsze niż pozytywne.

W przypadku Agroturystyki rzeczą kluczową jest zapewnienie atrakcji zarówno dla dorosłych jak i dla dzieci. W tym zakresie Latosowo dysponuje naprawdę atrakcyjną ofertą. Dorosłych a zwłaszcza fanów gotowania zainteresują warsztaty związane z produkcją wędliny i /lub serów. Wszak Podlasie to zagłębie najlepszych produktów z tych właśnie kategorii. Znajdziemy tu też inne ciekawe wariacje kulinarne, jak sałatki z "chwastów" na bazie m.in liści mniszka,krwawnika, szczawika zajęczego czy babki lancetowatej czy produkty z coraz bardziej kulinarnie popularnej pokrzywy.


Ciekawie prezentują się też warsztaty związane z wierzbą, drzewami i lasem. Tego typu wiedza na pewno zainteresuje najmłodszych. W ogrodzie znajdziemy żywe kompozycje z wierzby, ciekawostka do ewentualnego podpatrzenia.

W sezonie możemy też zapoznać się z techniką tłoczenia skoku z jabłek. Jeżeli dodamy do tego jeszcze całą gromadkę wiejskich zwierząt, z którymi możemy obcować w Latosowie na co dzień to mamy idealną ofertę. A domowe zwierzęta to nie całość obrazu, na wytrawnych obserwatorów czeka możliwość podpatrzenia, czarnego bociana, borsuków, lisów czy saren, które maja swoje ścieżki w okolicy.

Na dorosłych czeka też degustacja przygotowywanych przez gospodarzy nalewek czy domowego piwa. Jesienno - zimową porą jest to sprawdzony sposób na rozgrzanie organizmu po udanym dniu na świeżym powietrzu.

Latosowo jest czynne cały rok. Niewątpliwie utrzymanie całorocznej oferty będzie wyzwaniem. Jednak bliskość wspomnianego już Skansenu w Cichanowcu, rzeki Liwiec i Bugu a także rosnąca popularność Podlasia pomogą w zdobyciu, koniecznych do skutecznego działania, klientów. Kolejny sezon zima przyniesie zaś dodatkową atrakcję, która przyciągnie do Latosowa turystów. Otóż rozpoczęły się już prace przy saunie. Będzie mieściła się w tradycyjnych, oczywiście odnowionych, wiejskich zabudowaniach dawnego spichlerza. Uruchomienie tej nowej atrakcji jest planowane na jesień 2017 roku.

Cieszy kolejny punkt wnoszący nową jakość do weekendowej oferty noclegów w okolicy Warszawy. Latosowo bez dwóch zdań znalazło się w naszym zestawieniu nowości, którym warto się przyjrzeć w przyszłym sezonie.

Sami planujemy zimową wizytę i was też zachęcamy, trzeba wspierać tego rodzaju autentycznie pozytywne inicjatywy. W styczniu w pobliskim Drohiczynie odbywa się tradycyjne święto Jordanu. Szereg atrakcji zimą planuje też wspomniany skansen w Ciechanowcu.



z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: superagro okolicewarszawy
Data publikacji: 23.11.2016 13:30
Perehod Magia Przejścia - Agorturystyka Polesie -w historycznej scenerii

Serce roście gdy widzimy jak turystyczna mapa Polesia wzbogaca się o tak oryginalny i nietuzinkowy obiekt. Agroturystyka Perehod Magia Przejścia z Pieszowoli dołącza do opisywanych już pozytywnych przykładów obiektów i zmian jakie dokonują się w regionie kameralnego Pojezierza i Poleskiego Parku Narodowego.


Znajdująca się tuż przed wejściem na ścieżkę edukacyjną Poleskiego Parku Narodowego agroturystyka, swoją oryginalną nazwę zawdzięcza jednemu ze stawów jak i samej ścieżce.


Obiekt znajduje się w dawnym dworskim spichlerzu, przedwojenny budynek zaadoptowano na cele mieszkalne. Jako, iż spichlerz był dość znacznej wielkości znajdziemy tu bardzo dużą przestrzeń, ponad 300 metrów powierzchni użytkowej robi wrażenie.


Do dyspozycji gości mamy 3 bardzo przestronne i gustownie urządzone pokoje. Standard jest tu zdecydowanie na poziomie 3 gwiazdkowych hoteli. Toaleta i prysznic dostępne w przestrzeni wspólnej, nie udało się inaczej w tak zabytkowym obiekcie. Przestrzeń wspólna na piętrze daje możliwość wspólnego spędzenia czasu w momencie gdy młodsi członkowie rodziny śpią spokojnie w pokojach. Do dyspozycji gości jest duży wybór gier i książek, w sam raz na wieczory i na wypadek gorszej pogody.


Na parterze znajdziemy duży salon z kominkiem, możliwości jego aranżacji są nieograniczone. Odbywać się tu będą warsztaty, można też zorganizować szkolenie czy konferencję.


To co przyciąga do Perehod Magia Przejścia to osoba właścicielki a przede wszystkim jej talent i warsztat kulinarny. Jedzenie jest tu wyśmienite, w dużej mierze w sezonie wsparte lokalnie uprawianymi ziołami i warzywami. Wkrótce o tym aspekcie będzie jeszcze głośniej. Wydawnictwo Weranda szykuje specjalny artykuł przybliżający kulinarną maestrię gospodyni Perehodu.


Kuchnia to jeden z plusów. W naszej ocenie nie mniejszym jest pasja i historyczna wiedza o miejscu i tradycji ziemiańskiej najbliższej okolicy. Możliwość posłuchania o historii tego miejsca czy obejrzenie reprodukcji zdjęć to unikalna okazja do obcowania z żywą historią. Nie bez znaczenia są tu związki rodzinne obecnych właścicieli z miejscem. To tylko dodaje całej historii autentyczności i wnosi nie spotykany gdzie indziej na Polesiu element.


Plany w aspekcie rozwoju oferty turystycznej są ambitne. Warsztaty z arteterapii czy jogi prowadzone w tak niezwykłym miejscu na pewno będą cieszyły się wielką popularnością.


Nieodmiennie główną atrakcją agroturystyki będzie jednak natura. Możliwość spacerów, rowerowych wycieczek, czy obserwacja ptaków będą niezmiennie głównymi atutami tego miejsca. One też właśnie skłoniły gospodynię do przeniesienia się tu na stałe i rozpoczęcia nowego życia w tym magicznym miejscu. Teraz jest ono także do dyspozycji gości.




z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 31.08.2016 16:58
Dworek Stajnia Makoszka - stare wnętrza i ciepło rodzinnej atmosfery

Jedna z ciekawszych propozycji na weekend w kameralnej rodzinnej atmosferze, przede wszystkim dla kochających naturę. Znana do tej pory głównie wśród fanów jeździectwa stajnia Makoszka zaczyna coraz aktywniej starać się o nowych klientów. Chodzi głównie o rodziny z dziećmi ale też miłośników obserwacji ptaków i leśnych rowerowych eskapad.


Warto tu przyjechać by poczuć atmosferę dawnego drewnianego dworku, o którą coraz trudniej. Nawet jeżeli takową znajdziemy to oferta jest raczej z wyższej półki cenowej. W Makoszce jest inaczej. Gości traktuje się jak rodzinę, częstuje się domowymi wyrobami. Grzyby, przetwory i konfitury są własnoręcznie przygotowywane przez panią domu. Dla koneserów znajdzie się też dziczyzna.


Dzieci zachwycają się zwierzętami, gości witają przyjacielskie psy, są oczywiście konie i kucyki. Na tych ostatnich dzieci mogą rozpocząć swoją przygodę z jeździectwem, naturalnie pod czujnym okiem właścicieli.


Pomysłów na rozwój oferty nie brakuje. W kolejnym sezonie powinny pojawić się kameralne domki / spichlerze gdzie będzie można przespać się na sianie. W czasie lata do dyspozycji gości jest niewielki staw, tak by dzieci mogły się popluskać w wodzie w niedalekiej odległości od zabudowań.


Poprawa jakości dróg powoduje, że dziś do Makoszki dostaniemy się dużo łatwiej. Istnieje też opcja przyjazdu tu busem, właściciele odbierają gości z Parczewa. Być może w 2017 roku będzie jeszcze łatwiej. Możliwe jest, że pociągi z Warszawy do Lublina zatrzymają się czasowo właśnie w Parczewie.


Kolejną zaletą dworku jest fakt, iż można tu przyjechać o każdej porze roku. Jesienią możemy podglądać ptaki i wybrać się na grzybobranie do legendarnych parczewskich lasów. Wiosną zaś nacieszyć zmysły budzącą się przyrodą, dodatkowo odwiedzić swojskie Rumiankowe Spa w nieodległej Hołownii.


W ostatnim czasie dużej poprawie uległa też infrastruktura dla rowerzystów. Nadleśnictwo Parczew coraz aktywniej dba o to, by dukty leśne były właściwie przygotowane i oznakowane. Możliwość przewozu roweru pociągiem do samego Parczewa byłaby tu dodatkowym znaczącym atutem.


Właściciele planują też przebudowę kuchni, tak by spełnić kryteria kuratorium niezbędne dla potrzeb przyjmowania grup szkolnych.


Otwartość i ciepła, rodzinna atmosfera powodują, że nie chce się opuszczać tego miejsca. Trzymamy kciuki za realizację dalszych planów rozwoju, wtedy oferta Dworku - Stajni Makoszka będzie naprawdę kompletna. A że jest to miejsce unikalne więc klientów na pewno nie zabraknie.


Sami mamy nadzieję pojawić się tam po raz kolejny w jesienny weekend.



z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 01.08.2016 9:14
Agroturystyka Polesie - dla kochających naturę

Położona u bram Poleskiego Parku Narodowego, Agroturystyka Polesie wyróżnia się zdecydowanie standardem i podejściem do klienta na tle innych tego typu obiektów w regionie. Nie jest to na pewno przypadek, obiekt powstał z chęci odmiany życia i przeniesienia go na łono natury. Taka też filozofia przyświeca gospodarzom Pani Ani i Panu Grzegorzowi.


Agroturystyka mieści się we wsi Babsk. Jej lokalizacja czyni z niej idealne miejsce/ bazę wypadową dla odkrycia Poleskiego Parku Narodowego. Jedna ze ścieżek edukacyjnych, urokliwa trasa Dąb Dominik ma swój początek niedaleko obiektu. Kolejne również znajdują się w naszym bezpośrednim zasięgu.


Agroturystyka Polesie jest obiektem całorocznym. Kusi nas możliwością podglądania dzikich zwierząt w tym króla Parku - łosia. Takie wyprawy można zaplanować późną jesienią. Pięknie jest tu również zimą. Można wędrować trasami utworzonymi przez zamarznięte rzeczki i rowy melioracyjne. W tej scenerii też często odnajdziemy dzikich mieszkańców parku. Z kolei wiosną nadchodzi czas na podglądanie ptaków.


Dużą zaletą Agroturystyki jest też położone nieopodal jezioro Wytyckie. Dotrzemy do niego drogą wśród lasów. Jako, że plaża nad jeziorem jest obiektem stosunkowo nowym, nie znajdziemy tu wielkich tłumów, nawet podczas wakacji. Fani wędkarstwa mogą liczyć na bardzo dogodne warunki i różnorodność ryb.


Władze samorządowe są bardzo żywo zainteresowane rozwojem turystyki. Jednym z celów będzie zapewne poprawa infrastruktury rowerowej. Wydaje się, iż strzałem w dziesiątkę byłoby wytyczenie ścieżek prowadzących do jakże popularnego obecnie Green Velo.


Szansą dla turystki w tym regionie będzie również remont linii kolejowej Warszawa-Lublin. Spowoduje, że pociągi zatrzymają się prawdopodobnie w Parczewie, skąd jest już bardzo blisko do Poleskiego Parku.


Pokoje w Agroturystyce Polesie spełnią na pewno nasze oczekiwania. Mamy też do dyspozycji niewielką, "kawową" przestrzeń wspólną przeznaczoną dla gości. Znakiem charakterystycznym jest tu wspólne spędzanie czasu z gospodarzami. Lubią oni zabawiać gości opowieściami o Polesiu a także grać wspólnie w różnego rodzaju gry. W ciepłe wieczory możemy spędzić czas na tarasie wychodzącym na łąkę. Przy odrobinie szczęścia zobaczymy tu sarny, czaple lub innych ciekawych gości.


Niebagatelną zaletą jest wiedza gospodarza z zakresu turystyki i krajoznawstwa. Jest on w stanie zaproponować nam ciekawe wycieczki dobierając je odpowiednio do oczekiwań gości.

My planujemy odwiedzić przyjazne progi Agroturystyki Polesie ponownie jesienią tak, by udać się tropem symbolu Parku łosia. Polecamy ten obiekt i to szerzej nieznane mieszkańcom Warszawy miejsce. Nie ma tu spektakularnych zabytków, jest jednak największy skarb - nieskażona przyroda.



z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 15.07.2016 10:18
Siedlisko Sobibór, czyli wieś sielska anielska

W tym tygodniu odwiedziliśmy Siedlisko Sobibór, urocze miejsce do odpoczynku położone kilka kilometrów na południe od Włodawy.

Po wejściu na teren Siedliska od razu czujemy się jak na polskiej wsi, tyle że… jakieś 100 lat temu. Witają nas bowiem budynki z bali, kryte wiórem osikowym i słomą oraz stara studnia i niczym niezmącona cisza. Możemy zamieszkać w starym wiejskim domu lub w stajence. Każdy element ich gustownie dobranego wystroju ma nas utwierdzić w przekonaniu, że przenieśliśmy się na polską wieś z początku XX wieku. Na dodatek grube drewno i solidne dachy nawet w największy upał zapewniają przyjemny chłód. Jednocześnie miejsca noclegowe zostały dostosowane do potrzeb współczesnych mieszkańców. Zawierają łazienkę z prysznicem i aneks kuchenny, a na terenie całego Siedliska funkcjonuje sieć wi-fi. Tak więc stare łączy się tu pięknie z nowoczesnym.

Posiłki serwowane są w starej stodole. I nie są to dania byle jakie. Np. wędlina, biały ser i konfitury pochodzą z własnego wyrobu lub zaprzyjaźnionych okolicznych gospodarstw. Sera i konfitur próbowaliśmy, smakowało wyśmienicie. Z terenu przed stodołą możemy obserwować położoną niżej rozległą łąkę, po której czasami rano biegają sarny. Taki idylliczny widok będą mieli mieszkańcy budowanych właśnie obok łąki Domków w Gałęziach Drzew. Umieszczenie ich na palach nie tylko zapewnia doskonały widok na wspomnianą łąkę. Sprawia również, że po wyjściu na taras dosłownie znajdziemy się w gałęziach drzew i rano oraz wieczorem możemy słuchać ptasiego śpiewu mając jego wykonawców na wyciągnięcie ręki.

Kuszącą propozycją są umieszczone pod dachem, lekko powiewające na wietrze hamaki. Naprawdę wyglądały bardzo zachęcająco jako miejsce do idealnego wyciszenia. Zrelaksować się można również w opalanej drewnem saunie oraz dostępnej przez cały rok balii z gorącą lub zimną wodą, według upodobań gości.

Dla dzieci przygotowana została piaskownica i huśtawka. Jest również miejsce do gry w badmingtona. Ponadto budowany jest staw, który być może będzie stawem kąpielowym.

Zatem w zasadzie chcąc wypocząć można przez cały weekend nie ruszać się z miejsca. Gdyby ktoś jednak zdecydował inaczej to nadmieniamy, że Siedlisko Sobibór znajduje się kilka kilometrów od Jeziora Białego i kilkaset metrów od Bugu. O atrakcjach tych terenów można przeczytać tutaj.

Nadto Siedlisko Sobibór posiada rekomendację Miejsca Przyjaznego Rowerzystom na Wschodnim Szlaku Rowerowym Green Velo. O okolicznych trasach rowerowych można przeczytać tutaj.

Warto również wspomnieć, że 3 września w Siedlisku Sobibór odbędzie się kolejny koncert z cyklu Kulturalne Uprawy Tarasowe. Tym razem motywem przewodnim będą polskie ballady rockowe lat 70-tych i 80-tych. A na początku września, jeśli będzie wystarczająco mokro, wyjazd na koncert można połączyć z wyprawą na grzyby, których w okolicznych lasach jest w bród.

Siedlisko Sobibór (www.siedliskosobibór.pl) to niewątpliwie miejsce wyjątkowe i warto skorzystać z jego uroków.

z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 21.06.2017 22:17
Intercity od dziś do Parczewa i Radzynia szansa dla Krainy Serdeczności i Polesia

Parczew i Radzyń to nowe możliwości na pociągowe wypady z Warszawy podczas kolejnych miesięcy. Remont trasy kolejowej do Lublina daje nieoczekiwaną szansę mniej znanym turystycznie regionom na zagoszczenie na turystycznej mapie propozycji dla mieszkańców stolicy.


Z tego typu możliwości na pewno najbardziej ucieszą się rowerzyści. Mogą oni wybrać się na bardzo ciekawą weekendową wycieczkę, odwiedzić Pałac Potockich w Radzyniu, wpaść do Pallazzo Czemierniki a może wybrać się jeszcze dalej. Stosunkowo mało znana w Warszawie Kraina Serdeczności dostaje na kilka lat szansę, której nie powinna zmarnować. Być może uda się na trwałe przekonać turystów do częstszego witania w jej progi, nawet jeżeli byłyby to podróże tranzytowe. Szczególnie ciekawa jest tu oferta turystyki jeździeckiej a ta cieszy się w Warszawie rosnąca popularnością.


Wielka szansa również przed Parczewem. W tym przypadku atrakcją mogą być przepastne parczewskie lasy, to także doskonała propozycja dla rowerzystów. Lokalna dyrekcja Lasów Państwowych robi wiele, by przygotować ciekawe trasy dla fanów dwóch kółek. Tak jak w przypadku Radzynia, Parczew to także miejsca na weekend w siodle. Tutaj znajduje się czarująca Stajnia Dworek Makoszka. Gospodarze z ochotą podwiozą/odbiorą turystów z pociągów dojeżdżających z Warszawy. Nieopodal znajdziemy też unikalne wiejskie SPA - krainę rumianku.


Dodatkowa szansa również przed Pojezierzem Łęczyńsko - Włodawskim. Do najbliższych jezior z Parczewa mamy bowiem ledwie około 20 kilometrów. Rozwijające się ośrodki jak Leśna Ryba z ciekawym parkiem linowym, czy Ośrodek Zagłębocze zmieniający w ostatnich latach ofertę po kątem ceniących jakość i spokój turystów, mogą być głównymi beneficjentami nowego kolejowego połączenia.


Bliższy Warszawy stanie się też Poleski Park Narodowy, gdzie już jesienią zostanie uruchomiona kolejna wspaniała ścieżka edukacyjna. Okolice Bagna Bubnow to miejsca o wyjątkowym uroku, jesienią tysiące ptaków przylatują tu przed wylotami "za morze". W okolicach Poleskiego Parku znajdziemy też urocze agroturystyki, przede wszystkim Perehod Magia Przejścia a także Agroturystyka Polesie. Poleski Park Narodowy to doskonała propozycja także na jesienny weekend, spokój i niewielka liczba turystów pozwala w pełni cieszyć się tym miejscem podczas polskiej złotej jesieni.


Miejmy nadzieję, że wymienione wyżej podmioty zjednoczą siły, by wspólnie skierować ciekawą ofertę do turystów z Warszawy. Idealnym byłoby połączenie busami, które mogłyby rozwozić turystów z Parczewa do poszczególnych atrakcji. W sposób znaczący ułatwiłoby to bezproblemowe dotarcie na miejsce pobytu. Na razie niektóre z podmiotów deklarują dojazd po turystów we własnym zakresie, to dobry znak świadczący, iż dostrzegają pojawiająca się dodatkową szansę.






z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 06.07.2016 21:45
Uroczysko Halin - Dwór Agro w pięknym Bolimowskim Parku Krajobrazowym

Trudno to miejsce znaleźć, nawet w sieci liczba informacji jest ograniczona. Właściciele współpracują właściwie tylko z jedynym pośrednikiem tj. e-holiday. Warto zadać sobie jednak trochę trudu, gdyż jest to agroturystyka wyjątkowa. Znajduje się we wsi Joachimów Mogiły, nieco ponad godzinę jazdy od Warszawy w stronę Łodzi (A2).


Historia Uroczyska sięga lat dwudziestych XX wieku. Wtedy to rodzina obecnej właścicielki nabyła majątek. Można powiedzieć, że była to zabudowa podobna do dworskiej, choć nieco bardziej skromna. Nadal z łatwością odnajdziemy tu ślady dawnych czasów, począwszy od wjazdu, alei prowadzącej do zabudowań, charakterystyczne jest też miejsce przed domem/dworem. Tutaj mamy niewielki okrąg służący do zawracania a także potężne dęby. Sam zresztą ogród był chlubą majątku, projektowany przez francuskiego architekta jeszcze dziś skrywa ciekawe tajemnice. Są nimi m.in. rzadkie w Polsce skrętne brzozy.


Dziś dawny dwór, po przeprowadzonym kilka lat temu remoncie, jest otwarty dla gości. Na górze znajdziemy pokoje, głównie dwójki. Łazienka na korytarzu. Na dole zaś mamy przestrzeń wspólną, kuchnię, gabinet, bibliotekę i salon. Znajdziemy tu sporo oryginalnych fotografii i rodzinnych pamiątek, które nadają temu miejscu odpowiednią tajemniczą aurę. Są tu również pamiątki z dalekich podróży właścicieli m.in. do Afryki.


Oprócz tego domu do dyspozycji gości jest również niezwykle oryginalny spichlerz. Tutaj są dwa pokoje na dole i na pierwszym piętrze. Miejsce idealne dla rodziny. Wreszcie na koniec, wolno stojący domek, który również nadaje się dla rodzin ceniących swobodę i intymność.


Do dyspozycji gości mamy dość rozległy teren, z miejscami na ognisko i grilla, wspaniale prezentują się zabytkowe ule.


Agroturystyka znajduje się w Bolimowskim Parku Krajobrazowym. Daje nam to niezliczone możliwości aktywnego spędzenia czasu. Liczne dukty leśne zachęcają do wycieczek rowerowych. Również ruch samochodów po drogach asfaltowych nie jest tu znaczący. Niedaleko znajdziemy rzekę Rawkę meandrującą pośród lasów, jest to jedno z piękniejszych miejsc na kajaki w okolicach/pod Warszawą. Spływy Rawką możemy zaaranżować z Moto-Przystanią lub Sosenką. Nad Rawką mamy też ścieżki spacerowe a nawet niewielkie plaże (na końcu wsi Joachimów Mogiły).


Dzieci mogą też pojeździć na kucykach i koniach w gospodarstwie Psotny Kucyk, które znajduje się kilkaset metrów od Uroczyska Halin.


W sezonie grzybowym tradycyjnie pojawiają się tu amatorzy runa leśnego. Uroczysko przyjmuje gości do końca września. Należy też wspomnieć o właścicielach. Są to niezwykle serdeczni i pomocni ludzie, z chęcią opowiadają o historii tego niezwykłego miejsca.


Jeżeli szukacie miejsca na wyciszenie lub spokojny pobyt z młodszymi dziećmi, uroczysko Halin to coś dla Was. Wybierzmy się tam na weekend, dzięki autostradzie to naprawdę jakby tuż pod Warszawą.




z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 09.04.2016 21:38
Agroturystyka (niemal) idealna - Pod Jabłonią - okolice Kazimierza

Niełatwo o drugie tak ciekawe Agro na nasz weekend z Warszawy jak agroturystyka Pod Jabłonią, znajdziemy tu wszystko czego nam potrzeba. Trudno się zdecydować, od którego z atutów należałoby zacząć. Jest ich wiele: lokalizacja, standard, urzekający widok z tarasów, kuchnia i wreszcie osoby właścicieli.


Zacznijmy od lokalizacji. Agroturystyka mieści się w Celejowie, kilka kilometrów od Kazimierza Dolnego, równocześnie w niewielkiej odległości od Nałęczowa, Puław, oraz słynącej z róż Końskowoli, winnicy Las Stocki, przystani kajakowej w Kośminie czy Pałacu w Kozłówce. A zatem jest to idealna baza na nasz weekend. Mało tego, takie nagromadzenie atrakcji zapewnia, iż możemy tu wracać nigdy się nie nudząc. W zimie zaś mamy do wyboru kilka pobliskich stoków na udany narciarski weekend.


Istotną zaletą jest też standard. Pod Jabłonią to obiekt nowy, niewiele ponad roczny, pokoje są przestronne i przystosowane do dostawek, nawet po ich zastosowaniu nie odczujemy braku przestrzeni. Warto zauważyć, iż parter jest w pełni dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych. Wielkim plusem są też tarasy, jeden świeżo oddany na ten właśnie sezon. Z obydwu mamy piękny widok na jabłoniowy sad, szczególnie urzekający w okresie kwitnienia drzew, czyli już niebawem. Śmiało można stwierdzić, iż agroturystyka zapewnia standard równy tym oferowanym w hotelach trzygwiazdkowych. Należy dodać, iż Pod Jabłonią jest jednym z niewielu obiektów skategoryzowanych na najwyższym w agroturystyce poziomie.


Nie możemy też zapominać o oferowanej kuchni. Oczywiście specjalnością są produkty na bazie / z jabłkami, mamy więc soki, ciasta, a nawet bigos z jabłkami. Serwowane potrawy cieszą się bardzo dobrymi opiniami wśród przyjeżdżających tu na weekend. Właściciele służą też radą odnośnie tego co i w jakiej kolejności zwiedzać w regionie. Do dyspozycji gości są też rowery, z których można korzystać bez dodatkowej opłaty.


Wydaje się, że agroturystka Pod Jabłonią wyznacza nowe standardy w swojej kategorii. Dzięki takim obiektom aż chce się planować wyjazd z Warszawy na kolejny weekend.


Jadąc do Celejowa, koniecznie należy się zapoznać z artykułem o objeździe ronda w Kołbieli #rondowkolbieli, tak by nasz wyjazd na weekend z Warszawy nie zaczął/ skończył się koszmarem wielogodzinnego korka.


z warszawy na weekend

Czytaj
1   



REKLAMA



KONTAKT | O NAS | COOKIES

Tutaj dowiesz się jak zaplanować wyjazd z Warszawy na weekend, tak by był naprawdę ciekawy.
Copyright © 2016 zWarszawy-naWeekend.pl | Powered by Yancoon Lagoon