czekam

Wielki Piknik w Jozefowie 10 lat Holiday Inn Perfect i atrakcje dla najmłodszych

Festiwal Fantastyki Twierdza Modlin - Gwiezdne Wojny i dużo dużo więcej

Szturm Twierdzy Zamosc jedna w swoim rodzaju nocna rekonstrukcja 27-28 maja

Swięto Lnu Żyrardów - idealny moment na zwiedzanie industrialnej perłki + koncert Maryli


Data publikacji: 07.05.2017 16:41
Wioska Wikingów Warszawa kolejna wielka inscenizacja tuż tuż :)

Dla wielu zaskoczenie. Wioska Wikingów Jomsborg w samym sercu Warszawy? Lokalizacja jest jej wielką zaletą, pozwala uniknąć długiej podróży przy niepewnych warunkach atmosferycznych. Tak też był podczas ostatniej wielkiej historycznej rekonstrukcji, która odbyła się w dniach 22-23 kwietnia.


Podczas wydarzenia mogliśmy podziwiać m.in. walki Wikingów przeprowadzone w różnych konfiguracjach. Poznaliśmy krąg honoru i zdrady, widzowie mieli też możliwość spróbowania przebicia się przez "ścianę złożoną z wojowników". Walki były niezwykle widowiskowe, stroje i uzbrojenie Wikingów robiły wrażenie. Po popisach, szansę odbycia pojedynków dostały też dzieci. Turniej cieszył się wielkim zainteresowaniem, zaangażowanie najmłodszych przerosło oczekiwania organizatorów. Na zwycięzców czekały cenne nagrody.


Nie mniejszym zainteresowaniem najmłodszych cieszyły się dzikie ptaki prezentowane przez rekonstruktorów w strojach z epoki. Mała sówka i jastrząb chętnie pozowały do zdjęć. Można było popytać o ich zwyczaje a także sposób codziennej opieki. Szczególnie mała sówka budziła pozytywne emocje, jej reakcja na słowo "mama" jest wyjątkowa.


Organizatorzy zadbali też o oprawę muzyczną, przy ognisku przygrywał nam historyczny zespół. Oryginalne instrumenty wydawały przyjemną muzykę, rodem z dawanych wieków. Przy ognisku można było się doskonale ogrzać, zwłaszcza, że aura nie do końca nam sprzyjała.


Zadbano także o tych, którzy chcieli dowiedzieć się czegoś więcej o Wikingach bezpośrednio od osób najlepiej znających tę tematykę w Polsce. W chacie, przy tradycyjnym palenisku i przygotowanych podpłomykach odbyła się rozmowa/ prelekcja z autorem książki o Wikingach, panem Radosławem Lewandowskim. Opowieść była niezwykle ciekawa, zahaczała o popularne ostatnio tematy m.in. badań genetycznych Piastów, które pozostawiają pewne wątpliwości co do słowiańskiego pochodzenia władców Polan.


Tradycyjnymi atrakcjami w Wiosce Wikingów są możliwość strzelania z łuku i rzut toporem, ten ostatni tylko dla starszych uczestników. Płeć piękna mogła zaś się zapoznać z technikami wyrobu tkanin i ozdób.


Przed wejściem do Wioski Wikingów ustawiono kramy z ciekawymi produktami związanymi z wydarzeniem. Można było kupić m.in. ozdoby, kamienie z runami czy gry planszowe z dawnych epok. Na miejscu było też stoisko z produktami regionalnymi, m.in. z serami korycińskimi.


Tego typu "wielkie rekonstrukcje"odbywają się w Warowni Wikingów 2-3 razy do roku. Kolejna z nich już 3-4 czerwca, później ponownie spotkamy się we wrześniu. Naturalnie, Wioska Wikingów jest też otwarta w kolejne weekendy, jednak oferta turystyczna jest wtedy ograniczona.


Kto szuka dodatkowych atrakcji związanych z Wikingami może udać się już 20/21 maja na Noc z Wikingami w Muzeum Hutnictwa Starożytnego. Wizyta w warszawskiej Wiosce Wikingów może być doskonałym przetarciem przed odwiedzinami analogicznej, acz dużo większej atrakcji na Wyspie Wolin. Teraz dolecimy tam tanimi rejsami Ryan Air z Warszawy do Szczecina.


Dojazd do Wioski należy przestudiować, kierujemy się na Centrum Olimpijskie i dalej uliczką równoległą do Wybrzeża Gdyńskiego. Warownię zobaczymy po ok 300-400 metrach, miejsc parkingowych nie braknie :) Decyzja o nowej lokalizacji jest strzałem w dziesiątkę, idealnie byłoby, gdyby był też bezpośredni dostęp do Wisły z możliwością pływania tradycyjną łodzią. Nie można mieć jednak wszystkiego. Łódź Wikingów pływa za to po stawie Pałacu Czemierniki i tam też cieszy się wielką popularnością.


Zapraszamy już w pierwszy weekend czerwca w gościnne progi Warowni Wikingów Jomsborg.





Czytaj
Szukaj podobnych wg: wikingowie parkirozrywki
Data publikacji: 21.12.2016 13:11
Nowy Se-ma-for świat bajek na wyciągniecie ręki - dla małych i dużych

Łódzkie muzeum Se-ma-for przeżywa właśnie bardzo ważne chwile. Zmiana siedziby i adaptacja nowych pomieszczeń daje mu nowy impuls do rozwoju.


Mieliśmy możliwość przyjrzeć się nowemu domowi Se-ma-fora podczas ostatniego weekendowego wypadu do Łodzi. Dla turystów z Warszawy nowe miejsce jest logistycznie dużo lepsze, jedziemy komfortowo obwodnicą Łodzi i bez wjeżdżania do miasta meldujemy się przy Muzeum. Na miejscu mamy też do dyspozycji wiele darmowych miejsc parkingowych.


Nowa siedziba to centrum WI-MA. Widać, że obiekt jest jeszcze stale adoptowany. Industrialne wnętrza robią wrażenie, trudno domyśleć się, że jesteśmy w świecie bajek. Wszystko to zmienia się po przekroczeniu drzwi Muzeum.


Obsługa, składająca się z bardzo młodych ludzi, wita wszystkich turystów z entuzjazmem. Takie podejście ma szansę stać się znakiem firmowym Se-ma-fora.


W ofercie Se-ma-fora standardem jest zwiedzanie Muzeum wraz z pokazem filmu lub/i warsztaty. Zdecydowanie rekomendujemy zaliczenie obydwu atrakcji. Trwające około 1,5 godz warsztaty to doskonała zabawa dla całej rodziny. Wnioski z naszego pobytu opisaliśmy w oddzielnym artykule. Film, który powstał na bazie warsztatu można też obejrzeć na You-Tube.


Zwiedzanie Muzeum, choć na pozór może wydawać się mało dynamiczne, to jednak nam dało naprawdę dużo radości. Zwiedzaliśmy w grupie mniej więcej 15 osobowej. Prowadzący bardzo żywo opowiadał o historii i technice tworzenia lalek, zatrzymując się przy każdym elemencie ekspozycji.


Dla starszych osób / rodziców powrót do świata Colargola czy Misia Uszatka jest naprawdę niezwykłą przygodą. Ciekawe są też opowieści o relatywnie nowych projektach, w które zaangażowany był Se-ma-for. Film o mieście ludzi bez głów, czy też historia na kanwie pamiętników dzieci żyjących podczas I Wojny Światowej są bardzo poruszające. Zwiedzanie w zależności od ilości pytań i zaangażowania odwiedzających potrwa od 1 do 1,5 godz. Zarówno dzieci jak i my byliśmy z niego bardzo zadowoleni.


Wprawny obserwator z łatwością zauważy wciąż trwające tu prace nad wzbogaceniem ekspozycji. Uczyni to zwiedzanie jeszcze bardziej interesującym. Doskonałym pomysłem zdaje się też być pokazanie techniki i sposobu pracy nad makietami filmowymi. Dla wszystkich lubiących modelarstwo, ale nie tylko, będzie to prawdziwa gratka.


Se-ma-for pracuje też nad poszerzeniem oferty warsztatowej. Mimo, iż już na dziś jest ona niezwykle angażująca, to wzbogacenie jej o pracę np. z klockami Lego, Cobi czy elementy robotyki byłoby zdecydowanie pożądane.


Ponad 3 godziny w Se-ma-forze to ciekawie spędzony czas. Na bazie odwiedzin tego miejsca można zbudować fajny rodzinny weekend. Wszakże w Łodzi czekają na nas inne łódzkie atrakcje, jak nowoczesne planetarium EC1 czy słynne łódzkie Zoo.


Dla dzieci, które uwielbiają pociągi, ciekawą opcją może być skorzystanie z oferty Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej, która w weekendy jeździ z Warszawy 5 razy dziennie. Po drodze istnieje też możliwość zwiedzenia parowozowni w Skierniewicach.


Do Se-ma-fora na pewno jeszcze wrócimy. Zachęcamy też wszystkich miłośników bajek do odwiedzin tego naładowanego pozytywną energią dzieciństwa miejsca.







Czytaj
Szukaj podobnych wg: semafor zywemuzea lodz
Data publikacji: 23.11.2016 11:26
Muzeum Hutnictwa Starożytnego Pruszków- Festiwal Artefakty i weekendowe ciekawe warsztaty

Interaktywna ekspozycja i ciekawe weekendowe warsztaty to zalety, które powinny nas zachęcić do odwiedzin tego interesującego miejsca. Jeżeli dodamy do tego jeszcze coroczny festiwal Artefakty, odbywający się pod kuratelą muzeum, to mamy już pełny obraz atrakcji jakie na nas czekają.


Muzeum warto też odwiedzić by zapoznać się z tradycją Mazowieckiego Hutnictwa w starożytności. Nie jest to wiedza powszechna. Stereotypowo kojarzymy ten rodzaj działalności z Górami Świętokrzyskimi i świętem dymarek, warto więc widzieć, że także na Mazowszu o krok od dzisiejszej Warszawy istniało potężne centrum wytopu żelaza pierwotnymi metodami.


Ekspozycja Muzeum przybliża tę właśnie historię. Znajdziemy tu rekonstrukcję pieców oraz oryginalne przedmioty wydobyte podczas prac archeologicznych. Możemy tez obejrzeć krótki film obrazujący jak dokładnie wykonywali pracę ówcześni hutnicy.


Dla lepszego zaznajomienia dzieci z tematyką, mamy do dyspozycji repliki/ rekwizyty, które można dotykać i bawić się nimi. Szczególnie wyroby imitujące przedmioty z rogów cieszą się dużą popularnością.


W Muzeum znajdziemy też ekspozycje traktujące o przemieszczaniu się plemion barbażyńskich, mającym wpływ na trasy handlowe i formowanie się nowych państw. Wiedza przydatna dzieciom, które rozpoczynają naukę historii w szkole.


Znakiem rozpoznawczym Muzeum jest coroczny festiwal Artefakty. Jest to święto archeologii i historii związanej z tematyką, o której traktuje Muzeum. W mijającym już roku ciszył się sporą popularnością. W jego ramach odbywają się m.in. widowiskowe wytopy żelaza metodą tradycyjną przeprowadzane na łąkach w okolicach Pruszkowa.


Tradycyjnie też w okresie powakacyjnym ruszają pofestiwalowe warsztaty. Ci, którzy nie mieli możliwości uczestniczyć w festiwalu, mogą sobie w jakiś sposób powetować stratę biorąc w nich udział.


I tak, już w kolejną sobotę, 5 listopada odbędą się warsztaty pod tytułem Ewolucja Artefaktu. 12 listopada - Glina, a na koniec miesiąca 26 listopada spotkamy się pod hasłem Wszystkie drogi prowadzą do Artefaktu. Wszystkie sobotnie zajęcia są bezpłatne, co nie jest bez znaczenia dla osób wybierających się specjalnie do Pruszkowa.


Muzeum organizuje także spotkania z kowalem, jest to nie lada atrakcja dla najmłodszych.


Wybierając się do Pruszkowa warto pomyśleć by za jednym razem obejrzeć dwie pokrewne ze sobą atrakcje, tj. właśnie Muzeum Hutnictwa Starożytnego i Galerię Figur Stalowych znajdującą się przy Skupie Złomu przy Czołgu.


Być może w przyszłości doczekamy się wspólnych działań tych dwóch podmiotów. Łatwo wyobrazić sobie wspólny marketing, wycieczki szkolne czy nawet wspólny bilet. Na pewno byłaby to dobra inicjatywa przyciągająca nowych turystów do nie dysponującego przecież wieloma turystycznymi atrakcjami Pruszkowa.

Warto zaplanować listopadowy weekend w Muzeum Hutnictwa Starożytnego. Pogoda sprzyja do tego typu zwiedzania. Może to być bardzo dobre przetarcie dla przyszłorocznej wizyty w Górach Świętokrzyskich i skonfrontowania obydwu tradycji hutniczych. Zapraszamy pod Warszawę do Pruszkowa.

Czytaj
Szukaj podobnych wg: industial festiwalartefakty pruszkow
Data publikacji: 24.10.2016 11:18
Noc w Instytucie Lotnictwa - super zabawa dla całej rodziny

Instytut Lotnictwa przyzwyczaja nas do wysokiej jakości odbywających się w jego gościnnych progach wydarzeń. Przekłada się to bezpośrednio na liczbę zainteresowanych, którzy gotowi są stać w kolejkach, a parkujące samochody i wzmożony ruch skutecznie korkują w tym czasie Aleję Krakowską.


Tematy związane z lotnictwem niezmiennie fascynują całe rodziny, a dodatkowo specyficzne położenie Instytutu, tuż przy lotnisku Chopina, przyciąga rzesze spotterów czatujących na niebanalne ujęcia.


Podczas zeszłotygodniowej imprezy, szczególną rolę odegrały rekwizyty wykorzystywane w najnowszym filmie Dywizjon 303. Można było obejrzeć makietę myśliwca Spitfire, a także stroje latających na nim polskich pilotów. W mini hangarze mieliśmy możliwość rzucenia okiem na dwa pieczołowicie odbudowywane pokłady myśliwców.


Tuż obok stał zaś nowoczesny helikopter ratowniczy. Dzieci miały możliwość wsiąść do środka i krótko porozmawiać z na co dzień pracującą w nim załogą. Ta atrakcja cieszyła się dużą popularnością, od razu utworzyła się dość długa kolejka.


W bezpośredniej bliskości lotniska Chopina stały oryginalne samoloty z różnych epok, od historycznych transportowców po nowoczesne myśliwce. Do myśliwca także można było na chwilę wsiąść , oczywiście po odczekaniu stosownego czasu w kolejce. Mogliśmy też podziwiać sportowe awionetki, a także zaczerpnąć wiedzy na temat kursów pilotażu. Na końcu ekspozycji dumnie prezentowała się transportowa Casa.


Miejsca przy ogrodzeniu szybko zostały zajęte przez chętnych na fotografowanie samolotów, było kilka okazji by zrobić zdjęcie B787 PLL LOT, odlatującym często Embraerom a także rzadszym modelom jak MD80 linii Carpatair.


Pośród budynków Instytutu czekały na zwiedzających inne atrakcje, w tym specyficzne rowery, o ciekawym nachyleniu. Był też nagradzany rower o budowie przypominającej krople wody. Tu także czekały na dzieci symulatory, a także trenazer wykorzystywany do symulacji przeciążenia.



Swoje stoisko miało m.in. Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie, w tej placówce także zachodzą bardzo korzystne zmiany. Kolejny sezon tj. wiosna 2017 winien przynieść nową, bardziej atrakcyjną ekspozycję. Warto zaplanować wizytę w Dęblinie podczas weekendowych wypadów na Wyspę Wisła, do Farmy Iluzji czy okolic Kozienic.


Uroku prezentowanym atrakcjom jak zwykle dodawało kolorowe nastrojowe oświetlenie. W całej zabawie jedynym minusem był dość zimy wiatr i niska temperatura, co znacząco zmniejszało komfort zabawy, ale nie zniechęciło rzeszy zainteresowanych do eksploracji terenów Instytutu do późnych godzin nocnych.


Czekamy na kolejną edycję, na pewno organizatorzy zaskoczą nas jeszcze nie raz.


Czytaj
Szukaj podobnych wg: nocinstytutlotnictwa nocmuzeow
Data publikacji: 02.10.2016 10:01
Wioska Indiańska Puszczykówka +100 dzikich zwierząt = raj dla dzieci

Puszczykówka to nowa atrakcja na turystycznej mapie Podlasia. Powstała dzięki pasji, zaangażowaniu i determinacji właścicieli. Z każdym sezonem wzbogaca się o nowe elementy czyniące ją jeszcze bardziej pociągającą, dzieci nie chcą stad wyjeżdżać.


Indiańska tradycja to jeden ze znaków firmowych Puszczykówki. Znajdziemy tu szereg pamiątek i artefaktów nawiązujących do pierwotnych mieszkańców Ameryki. Właściciele chętnie się dzielą wieloletnią pasją, w ramach pobytu w Puszczykówce nie może zabraknąć zwiedzania i opowieści o indiańskiej historii i tradycji. Mamy też możliwość zobaczenia a nawet nocowania w indiańskim tipi. Możliwość rozpalenia ogniska wewnątrz powoduje, iż taki nocleg jest możliwy właściwie w każdych warunkach pogodowych, jest to nie lada przygoda. W tipi spać może do 6 osób, jeden nocleg to koszt około 150 złotych. Obok tipi znajdziemy tradycyjną indiańską saunę, możemy też spróbować strzelania z łuku. Jeżeli są Indianie nie może zabraknąć koni, przepiękne biało-czarne wierzchowce są przygotowane do nauki jazdy. W Puszczykówce możemy postawić pierwsze kroki w jeździectwie. Zadbano również o dzieci, do ich dyspozycji jest mały łagodny kucyk.


Drugą nie mniejszą atrakcją Puszczykówki jest zwierzyniec, znajdziemy tu ponad 100 różnych zwierząt. Od pospolitych znanych w Polsce zwierząt jak kury, kaczki czy gęsi po typowe dla Ameryki np. skunksa. Zwierzęta są przyzwyczajone do ludzi i bardzo łagodne. Dzieci zachwyca możliwość karmienia zwierząt i wchodzenia do ich zagród. Szczególnie przyjacielskie są kozy, jest ich tu sporo, gdyż w przyszłości właściciele planują również wyrób swojskich serów kozich. Znajdziemy tu też kilka dzikich zwierząt, część z nich przebywa tu po poważnych urazach. Puszczykówka będzie już na stałe ich drugim domem.


W lecie do dyspozycji dzieci jest basen. Plany na przyszłość zakładają budowę zbiornika wodnego/ stawu co dałoby już naprawdę kompletną ofertę turystyczną. Jeżeli jednak jesteśmy spragnieni wody, to nieopodal w Suchowoli czy Korycinie mamy do dyspozycji nowe zbiorniki wodne.


Staw będzie prawdopodobnie nie jedyną nowością, która pojawi się w przyszłości w Puszczykówce. Właściciele mają świadomość, że w sposób szczególny należy zadbać o ofertę dla dzieci, jest więc duża szansa na nowe atrakcje, być może park linowy?



Do tej pory miejsce było nastawione raczej na turystykę grupową czy jednodniową. Od połowy sierpnia do dyspozycji gości są 3 pokoje w standardzie agroturystycznym. Ceny zachęcają, w sezonie jesienno-zimowym będą prawdopodobnie oscylowały w okolicach 30 zł za osobę.


Wkrótce poznamy szczegóły oferty Sylwester w tipi. Będzie to oryginalna forma przywitania Nowego Roku.


Jak wszystkie atrakcje Podlasia, Puszczykówka przybliży się do Warszawy od wakacji 2017 roku. Oddanie kolejnych odcinków drogi S8 powinno skrócić podróż z Warszawy do max 2,30 godz.


Do Puszczykówki docieramy drogami szutrowymi z miejscowości Okopy (skręt przy domu sołtysa).








Czytaj
Data publikacji: 12.10.2016 12:48
Miodowe warsztaty w Tęczowej Pasiece pod Warszawą

Tęczowa Pasieka to nie tylko miejsce gdzie produkuje się najlepszy w okolicach Warszawy miód, to również miodowo-pszczela edukacja.


Wyróżnienia, na które pracuje właściciel są również efektem tego rodzaju działalności. Kapituła konkursu na pszczelarza roku wnikliwie ocenia działania edukacyjne ubiegających się o laury uczestników.


Pierwsze skojarzenie z miodowymi warsztatami to strach przed użądleniem. Tęczowa Pasieka szybko je rozwieje. Jak do tej pory zdarzyło się tylko jedno i to wynikające z nadepnięcia na pszczołę. Pszczoły jak mogliśmy się osobiście przekonać są tu wyjątkowo łagodne. Tajemnicą jest ich duńskie pochodzenie a także regularna wymiana matek, która eliminuje agresję.


Warsztaty w Tęczowej Pasiece to możliwość poznania dwóch aspektów jej działania. Dowiemy się o życiu i organizacji pszczół, w tym ich znaczenia dla środowiska. W drugiej części poznamy rodzaje i zalety produkowanych tu miodów a także usłyszymy jak należy go właściwie konsumować, by nie tracić cennych wartości odżywczych.


W trakcie warsztatów dzieci mają też możliwość obserwacji pszczół z bliska. W pasiece jest specjalny ul ze szklaną szybą pozwalającą niemal dotknąć pszczół.


Zajęcia przewidują też spotkanie z królową. Jest to dla dzieci nie lada atrakcja. Zwykle znają tę postać tylko z bajek, tutaj widzą, że jest ona jak najbardziej realna.


Na warsztatach poruszane są też kwestie użądleń, ich profilaktyki a także różnic między pszczołami a innymi mniej przyjaznymi owadami jak osy czy szerszenie. Taka praktyczna wiedza przyda się każdemu dziecku.


Jako, iż prowadzący jest wrodzonym mówcą-opowiadaczem zwykle warsztaty nie kończą się szybko. Żadne z pytań nie pozostaje bez odpowiedzi. Nawet na proste, który miód jest najlepszy, nie ma jednej krótkiej i oczywistej odpowiedzi.


W Tęczowej Pasiece na dzieci czeka profesjonalna sala - pracownia. W ciepłe dni mamy tu również wiatę z bezpośrednim pięknym widokiem na ule i pobliską okolice.


Wizyta edukacyjna w Tęczowej Pasiece nie może zakończyć się bez wspomnienia elementów urzeckich. Znajduje się tu tradycyjny, malowany ul z Urzecza, znajdziemy też kilka starych nie używanych już uli. Właściciel, któremu kultywowanie regionalnej tradycji leży na sercu, chętnie opowie też o historii Cieciszewa, olendrach czy urzeckiej kuchni.


Na warsztaty zapraszamy zarówno szkoły jak i grupy zorganizowane, w tym kilka zebranych wspólnie rodzin. Jest to ciekawa opcja do połączenia relaksu na łonie natury z edukacją najmłodszych. Na pewno wiedza o pszczołach i miodzie przyda im się w dalszym życiu.


Zapraszamy do Tęczowej Pasieki pod Warszawą, tu znajdziemy najlepszy miód w Warszawie.

Czytaj
Szukaj podobnych wg: teczowapasieka regionalnesmaki miody
Data publikacji: 01.11.2016 10:48
Wąskotorówka Sochaczew - Stacja Muzeum - Nowości na wiosnę 2017
Wąskotorówka Sochaczew zamknęła udany sezon regularnych wyjazdów, z kolejki skorzystało blisko 12 tysięcy podróżnych. Był to też pierwszy od dawna sezon z regularnymi przejazdami w niedzielę, odbywały się one od czerwca aż do końca września.

Zarządzający kolejką mają jednak świadomość, iż konkurencja nie śpi. Rozwija się Kolej Rogowska, prężnie działają też inne kolejowe instytucje, jak Parowozownia Skierniewice. Dlatego nie można stać w miejscu.

Podczas ostatniej konferencji z udziałem przedstawicieli Kampinoskiego Parku Narodowego można było posłuchać o kierunkach, w których podążą zmiany oferty sochaczewskiej Stacji Muzeum.

Bardzo istotną zmianą, która była już awizowana acz nie została do tej pory zmaterializowana, jest wprowadzenie do regularnego ruchu prawdziwego parowozu. Ostatnie informacje wskazują, iż dzięki pozyskaniu 500 tys. zł dotacji, remont szczęśliwie dobiegnie końca i klasyczny parowóz zobaczymy na szlaku już na początku sezonu. Byłaby to niebagatelna zmiana produktu, w okolicach Warszawy tylko Kolej Rogowska oferuje podobny standard.

Wkrótce planowane jest też uruchomienie informacji turystycznej w budynku muzeum. Byłoby to bardzo pożądane w kontekście popularyzacji wiedzy o innych atrakcjach w regionie Sochaczewa i Bzury. Warto nadmienić choćby wspomniany Kampinoski Park Narodowy, spływy kajakowe Bzurą z Łowicza czy Moto Przystani, jak również Park Rozrywki Julinek. Godne uwagi jest także Muzeum Pola Bitwy nad Bzurą i mini kolekcja replik pojazdów z II wojny światowej, którą możemy zobaczyć w Chabrowym Dworku.

Wielką zaletą sochaczewskiej wąskotorówki jest też położenie muzeum. Można do niego wygodnie dojechać koleją. Obecna struktura właścicielska i zaangażowanie grupy PKP winno pomóc w wypracowaniu specjalnej oferty przewozowej tj. biletu łączonego lub specjalnej zniżki handlowej dla grup czy turystów indywidualnych. Duże możliwości dają przede wszystkim turystyka szkolna. Mogłaby z łatwością wypełnić dodatkowe kursy w trakcie tygodnia w czerwcu i wrześniu. Nie jest tajemnicą, że koszt dojazdu jest zawsze dla tego typu grup istotnym czynnikiem. W tym przypadku wąskotorówka ma swój poważny atut w rękawie.

Coraz lepsze relacje z Kampinoskim Parkiem Narodowym powinny także pomóc w rozwoju oferty. Potencjalne wydłużenie trasy, czy wpisanie wąskotorówki w nowo tworzoną dydaktyczną ofertę KPN wydaje się strzałem w dziesiątkę.

Inspirujący może być też sukces projektów drezynowych. Zarówno drezyny bieszczadzkie jak i Drezyny Białowieskie bardzo dynamicznie się rozwijają. Kolejka w Sochaczewie ma wszelkie dane ku temu by skutecznie uruchomić projekt Kampinowskich Drezyn, byłoby to doskonałe uzupełnienie obecnej oferty.

Nowy sezon winien też przynieść nowe ekspozycje stałe w Centrum Edukacji Turystycznej i budynku stacji. Dziś ten element jest nieco ubogi. Wielkim polem do popisu są też gadżety, wiemy iż gro dochodów takich instytucji jak kina czy parki rozrywki pochodzi właśnie z ich sprzedaży. Tematyka kolejowa jest tak popularna, że mogłaby zapewnić stabilne źródło dochodów dla potrzeb finansowania kolejnych prac nad rekonstrukcją taboru.

Stacja Muzeum posiada w swojej kolekcji prawdziwe skarby. Cieszy, iż pracujące tam osoby widzą potencjał a także słabości dzisiejszego produktu, to dobrze rokuje na przyszłość. Czekamy z niecierpliwością na korzystne zmiany już od początku sezonu wiosna 2017.


Czytaj
Szukaj podobnych wg: Nowy artykuł
Data publikacji: 22.10.2016 18:21
Urzecze Park Tematyczny - powstanie w Kępie Okrzewskiej pod Warszawą?

Co raz bardziej przebijająca się do mediów i świadomości obywateli tematyka tradycji i kultury Urzecza ma szansę na realizację konkretnego edukacyjnego projektu. Planowany od kilku lat przez gorliwych badaczy i krzewicieli tej tradycji projekt Urzeckiego Parku Tematycznego być może zostanie zrealizowany już w najbliższych latach.


Wstępnie została już wybrana lokalizacja, jest nią Kępa Okrzewska, okolice cmentarza olenderskiego. Miejsce idealne z kilku względów. To tutaj wciąż istnieją realne ślady materialnej kultury Olendrów: cmentarz, szkoła, gospodarstwo rolne, charakterystyczne nasadzenia.


Nieopodal znajduje się też charakterystyczna dla Urzecza droga- trytwa prowadząca do Wisły. Sama działka znajduje się w bliskiej odległości od Wisły, co niewątpliwie ma swoje plusy. Dotarcie do Kępy Falenickiej zajmuje kilka minut, także rowerzyści poruszający się wałem zawadowskim dotrą do nowego parku w parę chwil.


Ambitny plan pomysłodawców zakłada stworzenie w tym miejscu mini skansenu edukacyjnego. Mielibyśmy więc replikę budynków gospodarskich, rzecznej karczmy tzw. bindugi, a także miejsca potrzebne dla przeprowadzenia warsztatów edukacyjnych.


Taka organizacja pozwoliłaby na powstanie miejsca, gdzie można by spróbować urzeckich potraw czy porozmawiać z wciąż aktywnymi producentami przetworów np. powideł z buraków.


Placówka, która byłaby w całości poświęcona Urzeczu pomogłaby też zjednoczyć starania wielu środowisk, którym ta tradycja leży na sercu. Wiele jest miejsc i organizacji, które mogłyby wnieść do tworzonego obiektu swoją bezcenną wartość. Ciekawostki po Olendrach znajdziemy wszak od Kampinosu po Płock po drugiej stronie Wisły w stronę Sobieni i naturalnie od Wilanowa aż po ujście Pilicy do Wisły.


Można też potencjalnie liczyć na wsparcie placówek muzealnych. Czasowe wypożyczenie zbiorów czy wsparcie merytoryczne może zapewnić bogate w olenderskie artefakty Muzeum Mazowieckie w Płocku. Także tworzący się pod Toruniem w Nieszawce Skansen chętnie podzieli się swoimi doświadczeniami.


Wybrana lokalizacja ma jeszcze jedną istotną zaletę. Bliskość komunikacji miejskiej, szczególnie dla potrzeba wycieczek zorganizowanych, w tym szkolnych, ma ogromne znaczenie. Koszty organizacji transportu często są wielką przeszkodą dla takich wypraw. W przypadku urzeckiej placówki byłyby ograniczone do minimum. Pozwoliłoby to rywalizować z liderami w zakresie szkolnych wycieczek- Farmą Iluzji, Magicznymi Ogrodami czy aspirującym do tej roli Parkiem Rozrywki Julinek.


Czekamy na konkretyzację planów. Tymczasem serdecznie zapraszamy do zapoznania się z artykułami dotyczącymi spacerów po Urzeczu a także śledzenie imprez przybliżających olenderską tradycję. Już wkrótce urzecka biesiada na zakończenie sezonu. W 2017 roku zaś tradycyjnie Zielone Świątki i Flis Festival, w tym roku -Rok Rzeki Wisły 2017, więc na pewno będzie dużo extra atrakcji.


Warto wesprzeć też ideę nadania, nowemu planowanemu na południu mostu przez Wisłę, nazwy związanej bezpośrednio z Urzeczem.



Czytaj
Szukaj podobnych wg: urzecze
Data publikacji: 05.10.2016 18:41
Kraina Baśni i Legend uroczysko Ruczaj - magiczne Podlasie

Kolejna stosunkowo nowa, bo nieco ponad roczna atrakcja wzbogaciła turystyczną ofertę dla rodzin z dziećmi. Uroczysko Ruczaj przepięknie położone a można wręcz powiedzieć zatopione w Puszczy Knyszyńskiej oferuje nam wiele ciekawych opcji spędzenia wolnego czasu.


To co przyciąga do tego miejsca to pasja i zaangażowanie właścicieli, którzy aktywnie włączają się w działania na rzecz zachowania rękodzieła i tradycji podlaskich puszczanych zastępów. Z tej właśnie pasji zrodziło się Uroczysko.


Znajdziemy tu m.in. baśniowy ogród, gdzie na najmłodszych czekają postacie z podlaskich legend i bajek. Nie ma tu masowej komercji a wszystkie opowieści łączą się z regionem, w którym spędzamy czas.


Do dyspozycji gości jest przestronny ogród i plac zabaw. W tym ostatnim znajdziemy mini tyrolkę a nawet indiańskie tipi, w którym przebywanie jest przygodą samą w sobie.


Mamy też specjalne miejsce dedykowane dla różnorodnych warsztatów. Gospodarstwo należy do szlaku lnu i konopi. To tutaj dowiemy się jak wyrabiano tkaniny. Możemy poznać też rośliny, których używano do ich barwienia, rosną w przydomowym ogrodzie.


Znajdujemy się też na szlaku Rękodzieła ludowego. Kilkaset metrów od nas w pracowni Kala tworzone są oryginalne torebki, które znajdują swoich odbiorców nie tylko w Polsce. Z kolei nieopodal, w Czarnej Wsi Kościelnej możemy odwiedzić garncarzy a w nieodległym Zamczysku spotkamy łyżkarza.


Wszystkie te miejsca możemy także odwiedzić na rowerze. Uroczysko Ruczaj to miejsce przyjazne rowerzystom. Ruch jest tu niewielki a część dróg nie doczekało się jeszcze asfaltu, co czyni wycieczki jeszcze bardziej bezpiecznymi i przyjemnymi.


W dawnej stodole czekają na nas pokoje gościnne, Uroczysko bez problemów pomieści 3-4 rodziny. Możemy więc wraz ze znajomymi zaplanować rodzinny weekend na Podlasie.


Planując wyprawę do Krainy Baśni i Legend warto też rzucić okiem na ofertę Centrum Rękodzieła Ludowego w Niemczynie. Znajdziemy tu warsztaty z tkactwa, tworzenia witraży czy ceramiki. Możemy uczestnictwo w nich powiązać z odpoczynkiem w Karczmisku.


Zarządzająca Uroczyskiem Pani Ania to osoba o niespożytej energii. Możemy być pewni, iż dołoży wszelkich starań by nasz pobyt w tym miejscu był bardzo udany.


Zimą możemy wybrać się tu na kulig.


Miejsce jest idealne na weekend połączony ze zwiedzaniem Białegostoku. Pamiętajmy, że od lata 2017 droga z Warszawy znacznie się skróci. Podlasie będzie blisko stolicy jak nigdy dotąd. Warto więc planować nasz weekend w Krainie Baśni i Legend Ruczaj.

Czytaj
Szukaj podobnych wg: Nowy artykuł
Data publikacji: 12.10.2016 11:33
Stacja Muzeum Kolejnictwa nowa odsłona - zostanie kolejarski duch?

Znamy już zwycięzców konkursu na projekt nowego Muzeum Kolejnictwa, marketingowo przemianowanego na Stacja Muzeum. To firma Forum Architekci.


W nowej lokalizacji na Odolanach do dyspozycji zwiedzających będzie kilka stref, w tym znaczna przestrzeń parkowa, współgrająca z okoliczną otwartą przestrzenią publiczną. Zwyciężyła więc koncepcja wpisania Muzeum w przestrzeń do spędzania wolnego czasu dla okolicznych mieszkańców. Wydaje się, iż takie podejście jest jak najbardziej słuszne.


Ciekawie prezentują się wizualizacje wewnętrznych powierzchni wystawowych. Zgromadzony w Muzeum tabor wreszcie będzie odpowiednio wyeksponowany. Główną rolę gra szkło i przeszklenia. Ma to duże znaczenie w sytuacji, gdy mamy do czynienia z obiektem całorocznym. Ma on przecież za zadanie przyciągać zwiedzających także w miesiącach tradycyjnie gorszej pogody, od listopada do marca.


Zwracając uwagę na wizualizację lokomotyw, trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że brak jest tu miejsca na swobodny dostęp zwiedzających. Doświadczenie pokazuje, iż dzieci garną się do dotykania eksponatów. Być może ten element będzie jeszcze poprawiany w toku prac nad ostatecznym projektem.


Zwycięski projekt przewiduje też wieżę widokową, z której można będzie swobodnie obserwować teren ekspozycji.


Niewątpliwą zaletą będzie profesjonalna przestrzeń przeznaczona na działalność edukacyjną. Tego w obecnej lokalizacji ewidentnie brakuje. A potencjał jest tu bardzo duży. Wycieczki szkolne z samej stolicy mogą zapewnić istotny ruch w Muzeum podczas tygodnia.


Nowoczesny charakter projektu budzi pytania o uszanowanie i nawiązanie do tradycji. Mowa tu o pięknych, kolejowych obiektach jak wachlarzowe parowozownie np. w Parowozowni Skierniewice, osiedla kolejowe w Łapach i Kutnie, czy kameralne stacyjki jak ta w Skansenie rzeki Pilicy. Miejmy nadzieję, że będzie wola by do tego klimatu nawiązać. Dróżnik witający zwiedzających z kolejową tradycyjną lampą w Parowozowni Skierniewice pozostawia niezapomniane wrażenia na dzieciach.


Są też dobre wiadomości jeżeli chodzi o nowe eksponaty. PKP Cargo dysponuje kilkunastoma zabytkowymi jednostkami, które jest gotowe przekazać do Stacji Muzeum Kolejnictwa.


Miejmy nadzieję, że nowa, niełatwa logistycznie lokalizacja wymusi wzmożony wysiłek jeżeli chodzi o nową ofertę edukacyjną i turystyczną. To powinno pomóc zbudować nowy, nowoczesny wizerunek Stacji Muzeum, naturalnie z uwzględnieniem kolejarskiej tradycji :)


foto: żródło PKP S.A.


Czytaj
Szukaj podobnych wg: Nowy artykuł
Data publikacji: 25.09.2016 13:48
Nowogród Skansen Kurpiowski - pięknie położone cudo

Jeden z najpiękniejszych Skansenów w rozsądnej odległości od Warszawy. Warto go poznać bo zarówno zgromadzone tu budynki jak i położenie dają naprawdę bajkowy efekt.


Skansen w Nowogrodzie idealnie nadaje się na postój w trasie do/z Mazur, a ta jest przez turystów z Warszawy oblegana. Wkrótce gdy skończą się budowy obwodnicy Marek i części trasy ekspresowej do Ostrowi Mazowieckiej dystans dzielący Warszawę od Kurpi radykalnie się skróci.


W nowodworskim skansenie znajdziemy kilka pięknych zespołów budynków, największe wrażenie robią młyn wodny, karczma, leśniczówka i spichlerze.


Warto też zatrzymać się na dłużej w miejscach bardzo charakterystycznych dla Kurpiów i kurpiowskiej kultury, tj. ulach, przede wszystkich tych budowanych bezpośrednio z pni drzew. Do dziś kurpiowska kraina słynie z wyrobu słynnej mioduszki, kupimy ją w gospodarstwach agroturystycznych w regionie.


Bardzo ciekawe są też spichlerze, a zwłaszcza ich lokalna różnorodność. Jako, iż znajdujemy się nad rzeką nie mogło zabraknąć chaty rybaka i łodzi.


Jak wspomniano wyżej niewątpliwą zaletą skansenu jest jego lokalizacja, na wysokim brzegu Narwi. Widok na zgromadzone tu obiekty i płynącą nieopodal rzekę napawa spokojem. Szczególnie jesienią, gdy turystów jest mniej wrażenie jest spotęgowane.


W sezonie czynna jest tu również kurpiowska karczma. Obsługiwana jest przez restauratorów prowadzących, cieszący się uznaniem w Łomży, lokal Syta Panna. Karczma oferuje możliwość posilenia się podczas czy po zwiedzaniu.


Skansen będzie czynny aż do końca października. Warto pamiętać, iż obiekty otwierane są zgodnie z zapotrzebowaniem, ale najwcześniej 1 godzinę po przybyciu pierwszego turysty. Trzeba się więc liczyć z oczekiwaniem, jeżeli tymi właśnie turystami będziemy my. Czas oczekiwania można wykorzystać na zwiedzanie z zewnątrz bądź sesję zdjęciową, tudzież odwiedzenie wymienionej wyżej karczmy.



Jeżeli zainteresuje nas kultura kurpiowska to idealnym dodatkiem do zwiedzania Nowogrodu jest prywatne Muzeum Kurpiowskie w Wachu. Znajdziemy tu unikatową kolekcję narzędzi, mebli i maszyn rolniczych. Możemy też skorzystać z licznych warsztatów praktycznych i spróbować prawdziwej kurpiowskiej kuchni.


Na wiosnę 2017 roku winna też ruszyć akcja Smakuj Łomżyńskie. W jej ramach będziemy mogli kupić najlepsze regionalne produkty, właśnie po drodze na Mazury. Oferta jest szykowana m.in. z myślą o turystach z Warszawy.


Nim to jednak nastąpi zachęcamy do jesiennej wyprawy do Nowogrodu i Wachu, miejsca są naprawdę warte uwagi.



Krótki film ze Skansenu w Nowogrodzie możemy też obejrzeć na You-Tube.










Czytaj
Data publikacji: 20.09.2016 19:08
Julinek nowy jesienny HIT CYRKLAND

Park Rozrywki Julinek nie zwalnia tempa. Poprawa oferty i kolejne nowości sprawiają, iż coraz chętniej jest wybierany przez mieszkańców Warszawy i podwarszawskich miejscowości jako alternatywa dla dużo bardziej znanych parków rozrywki.


Zbliża się jesień, pogoda staje się coraz bardziej niepewna. Odpowiedzią Julinka na to ryzyko jest nawiązanie strategicznej współpracy z grupa cyrkową Cyrkland. Tworzą ja młodzi artyści z wielu, głównie sąsiadujących z nam krajów. Są wśród nich uczestnicy programu Mam Talent, wielokrotnie nagradzani podczas występów w Polsce i za granicą.


Współpraca z Cyrklandem wydatnie wzbogaciła ofertę Julinka. W każdy kolejny weekend codziennie mamy zaplanowane 2 przedstawienia, jedno o 14.00, drugie o 17.00. Taki rozkład będzie utrzymany do końca października. Jest jednak plan by pojedyncze, specjalne występy pojawiły się też w listopadzie i grudniu.


Cyrkland, poza ofertą weekendową, w ciągu tygodnia jest do dyspozycji szkół i przedszkoli. Specjalna pakietowa oferta dla tego rodzaju grup jest dostępna w bardzo konkurencyjnej cenie. Przedstawienia ''Baśnie i Bajki Cyrkowe'' a także "Magiczna Podróż dookoła świata" cieszą się rosnącą popularnością. Możemy też obejrzeć występ współpracującego z Crklandem Iluzjonisty.


Współpraca to element strategii Julinka przedłużającej sezon i pozwalającej uniezależnić się od kaprysów pogody. Stale analizowane są kolejne działania tego typu. Już wkrótce do małej areny zostanie przeniesiony atrakcyjny dmuchaniec. Działa tam również mini muzeum sztuki cyrkowej, które podczas weekendu można zwiedzać z przewodnikiem. Plany w dłuższym okresie zakładają uruchomienie dużej areny a także mini hostelu dla młodzieży.


Nie dawno ruszyła też gastronomiczna nowość, tj. pizzeria. Na dziś jest czynna tylko podczas weekendów, jednak i tutaj rozważane są opcje wydłużenia dni otwarcia, tak by móc obsłużyć rosnący ruch grupowy podczas dni pracujących.


To nie jedyne zmiany, które zachodzą w Julinku. Oddano już do użytku pierwsze odremontowane skrzydło hotelowe, prezentuje się na dobrym 3 gwiazdkowym poziomie. Ceny za pokój 2 os -150 zł za osobę są również atrakcyjne. Także w tym przypadku oferta dla grup jest dostępna i indywidualnie negocjowana. Dalszy remont planowany jest od listopada, wiosną zobaczymy budynek hotelowy w zupełnie innym wyższym standardzie.


Warto pamiętać o tych nowościach podczas kolejnych weekendów. Nawet podczas brzydkiej pogody w Julinku nasze dzieci znajdą możliwość ciekawej "zabawy pod dachem" będąc jednocześnie cały czas na łonie natury.




Czytaj
Szukaj podobnych wg: julinek na1dzien nowosc najesien
Data publikacji: 26.08.2016 20:09
Farma Iluzji - udany sezon + nowości w drodze

Farma Iluzji nie zwalnia tempa. W zeszły piątek udało nam się sprawdzić jak się zmieniła w porównaniu do ostatniego sezonu. Wrażenia są niezwykle pozytywne a wydaje się, że to nie koniec nowości. Jeszcze w tym sezonie letnim pojawią się kolejne spektakularne obiekty.


Położony w Trojanowie, na granicy województw, obiekt stał się jedną z atrakcji, których nie można pominąć planując aktywny weekend poza miastem. Dodatkową zaletą jest fakt, iż jest to atrakcja całoroczna. Krótka przerwa późną jesienią jest tylko czasem na przygotowanie ekspozycji zimowej. W polskich warunkach jest to dość unikalny koncept.


Na Farmie żadne dziecko nie będzie się nudzić. Nam najbardziej do gustu przypadły laserowy pokój, żywcem wyjęty z filmu mission imposible, podobne pozytywne odczucia budzi tunel zapomnienia, sala luster a także możliwość zrobienia zdjęcia własnego cienia.


Sporo jest aktywnych zabaw na otwartej przestrzeni, dzieci bardzo chętnie bawią się w labiryntach, których jest tu bez liku. Dla młodszych ciekawostką jest też nowo powstała ścieżka ze smokami/ dinozaurami.


Szczególną popularnością w gorące weekendy cieszą się miejsca z wodą, wodne kule, rowerki. Nie do pobicia jest dmuchaniec ze zjeżdżalniami wprost do wody. Jeszcze w najbliższy super gorący weekend będzie się można w nim ochłodzić. Popularność tego rodzaju zabaw jest tak duża, że w kolejnym letnim sezonie również w tym aspekcie doczekamy się nowości. Zapewne przybędzie dość duży basen przystosowany dla najmłodszych pływaków.


Nieco starsze dzieci, mogą zmierzyć się z tajemniczą klątwą Faraona Tutenchamona. Jego grobowiec to wyprawa do starożytnego Egiptu, z nieco strasznym i zaskakującym zakończeniem. Maluchy należy trzymać za rękę.


Na Farmie Iluzji mamy także kilka miejsc do odpoczynku z możliwością własnoręcznego przygotowania posiłku na dostępnych grillach. Cieszą się one bardzo dużą popularnością. Podobnie jak pokój/domek dla matek z dziećmi, gdzie mamy do dyspozycji wszystkie niezbędne sprzęty by zająć się maluszkiem, miejsce jest klimatyzowane. Naszą uwagę zwrócił fakt, iż porcje słodyczy a szczególnie lodów są tu wyjątkowo duże, a relacja ceny do ilości/ jakości jest naprawdę bardzo pozytywna.


Oczywiście, by w pełni cieszyć się atrakcjami trzeba się przygotować na dodatkowe wydatki. Jest prawie niemożliwe powstrzymanie dzieci przed wielokrotnym korzystaniem z najciekawszych miejsc. Warto więc rozważyć dodatkowy zakup tzw. złotej opaski pozwalającej na nielimitowane korzystanie z atrakcji.


Poza wszystkimi stacjonarnymi atrakcjami w każdy weekend na scenie odbywa się kilka występów iluzjonistów. Cieszą się wielką popularnością wśród widzów. Obok sceny mamy też specjalne miejsca do zabaw z najmłodszymi dziećmi.


Wytrawni obserwatorzy z łatwością dostrzegą, iż na terenie Farmy wciąż toczą się prace. Już w 2 połowie września powinna zostać oddana do użytku kolejna atrakcja tj. kopalnia złota. Będziemy mogli udać się w podróż w głąb ziemi z wieloma dodatkowymi przeżyciami, szczegóły już wkrótce.


Zarządzający Farmą myślą też o kolejnych udogodnieniach. Ciekawą opcją byłaby możliwość noclegu, a na komercyjne użycie czekają też samochody rodem z minionej epoki.


Wraz z dalszą poprawą drogi S17 czas potrzebny na dotarcie do Farmy z Warszawy dodatkowo się skróci. Dziś jadąc w stronę Lublina trzeba pamiętać by uniknąć korków w Kołbieli, instrukcja na portalu #rondowkolbieli lub wprost w wyszukiwarce google.


My zawitamy na Farmę ponownie już wkrótce, zachęcamy do wyprawy z Warszawy na Weekend do nieodległego Trojanowa, dobra zabawa gwarantowana.





Czytaj
Szukaj podobnych wg: farmailuzji parkirozwyrki calyrok
Data publikacji: 15.07.2016 10:15
Parki Linowe pod Warszawą - Julinek, Józefów, Pomiechówek, Pęcław

Parki linowe to cieszące się stale rosnąca popularnością atrakcje. Pod Warszawą i w jej okolicach znajdziemy ich wiele. Wybraliśmy cztery ciekawe propozycje, które można też wkomponować w dłuższy weekendowy wypad z Warszawy.


Dwa z opisanych niżej parków rywalizują o miano największego na Mazowszu. Park linowy przy hotelu Holiday Inn w Józefowie reklamuje się jako największy, i rzeczywiście pod względem długości tras dzierży prymat. Znajdziemy tu ponad 1200 metrów tras. Z kolei park linowy w Parku Rozrywki Julinek jest największy w Polsce pod względem ilości przeszkód, a samą długością niewiele ustępuje konkurentowi z Józefowa. Mniejsze parki również mają swoje zalety. Park linowy w Pomiechówku kusi nas ceną, płacimy tylko za wypożyczenie sprzętu, natomiast w parku w Pęcławiu zaletą jest brak kolejek i bliskość zamku Czersk.


1. Park Linowy Julinek - Cyrkowy park linowy to relatywnie nowa atrakcja, powstała w 2015 roku. Jest perłą w koronie nowego konceptu Parku Rozrywki Julinek, mającego na celu przywrócenie dawnego blasku tej byłej bazie cyrkowej z czasów minionej epoki. Park linowy usytuowany jest w wysokim lesie, wszak za ogrodzeniem mamy Kampinoski Park Narodowy. Do dyspozycji jest siedem tras. Długość wszystkich to ponad 1100 metrów, w sumie oferują ponad 130 przeszkód, co czyni park największym w Polsce uwzględniając to kryterium. Ostatnio dodano dodatkową mini trasę dla najmłodszych. Dumą parku jest trasa złożona z samych zjazdów, prawdziwe wyzwanie dla najodważniejszych. Oferta cenowa jest także atrakcyjna. Ceny zaczynają się od 20 zł, mamy też pakiety 2 tras za 40 zł i bilet na wszystkie z nich za 60 zł. Dodatkowo istnieje opcja zakupu biletu open na wszystkie atrakcje parku za 99 zł. W tym przypadku dzieci mamy z głowy na cały dzień :) W ten weekend startuje nowa usługa- nocne wejście do parku, możliwe w kolejne 3 weekendy.


2. Park Linowy Józefów - Holiday Inn - W tym przypadku, podobnie jak w Julinku, powstanie parku ułatwiła lokalizacja hotelu w sąsiedztwie pięknych sosnowych lasów, z których słynął region Józefowa i Otwocka. Reklamowany jako największy z Mazowieckich Parków Linowych, oferuje ponad 1200 metrów tras. Mamy do dyspozycji 4 trasy i 100 przeszkód, więc w tej kategorii jest to widocznie mniej niż u julinkowego konkurenta. Dla fanów zjazdów mamy tyrolkę o długości 120 metrów, startującą z wysokości 9 metrów nad ziemią. Ceny są tu wyższe niż w Julinku, zaczynają się od 25 zł, brak też tańszych opcji na wielokrotny zjazd. Godziny otwarcia są również bardziej ograniczone, w lipcu startujemy od godziny 12.00. Zaletą zaś jest to, że oprócz parku linowego jest do dyspozycji również mini golf i hotelowy basen. W wakacyjne poniedziałki mamy też dodatkową ofertę - 50% zniżki na wszystkie te aktywności. Jeżeli więc dysponujemy czasem lub nasze dzieci są pod opieką dziadków lub innych opiekunów to możemy skorzystać z tej specjalnej promocji.


3. Park Linowy Pomiechówek - relatywne maleństwo w porównaniu ze swoimi konkurentami. Oferuje jedynie 3 trasy, 40 przeszkód i nieco ponad 300 metrów długości. Ma jednak bardzo poważne zalety. Pierwszą są ceny, właściwie w parku płacimy tylko za wypożyczenie sprzętu, najmniejsze dzieci 5 zł, starsze 10 zł. Uprawnia nas to do przejścia 2 tras. Jest to oferta bezkonkurencyjna. Dodatkową zaletą parku jest to, iż mieści się on blisko plaży nad Wkrą. Zabawę możemy więc połączyć z plażowaniem. Dla osób niedysponujących autem lub chcących wyeliminować ryzyko weekendowych korków, ciekawą opcją jest podróż podmiejskim pociągiem. Obok parku mamy do dyspozycji plac zabaw i siłownię, działa też chłodząca kurtyna wodna. Niewielkie rozmiary obiektu powodują, że można go szczególnie polecić dla dzieci poniżej 10 roku życia.


4. Park Linowy pod Palmami Pęcław - oryginalna nazwa pochodząca od masztów rusztowań, na których opiera się konstrukcja parku, a które mają właśnie kształt palm. Położony nieco na uboczu obiekt, może być idealnym uzupełnieniem wycieczki na zamek Czersk, który znajduje się kilka kilometrów od Pęcławia. Drugą zaletą jest to, że rzadko trafimy tu na kolejki, które deprymują dzieci. Jako, iż park powstał na sztucznych konstrukcjach nie jest osłonięty przed słońcem, jak to ma miejsce w przypadku wszystkich wymienionych wyżej obiektów. W sytuacji wysokich temperatur trzeba być na to przygotowanym (nakrycie głowy i kremy z filtrem). Park dysponuje 3 trasami długości ponad 650 metrów oferującymi 58 przeszkód. Jest to mniej więcej połowa tego co oferują Julinek i Józefów, brak jest tu długich atrakcyjnych zjazdów. Oferta cenowa nie jest specjalnie elastyczna, ceny od 20 zł za najłatwiejszą trasę. Jest możliwość kupienia karnetu całodziennego za 120 zł, co przy małej różnorodności tras wydaje się jednak mało atrakcyjną opcją.


Wkrótce opisy kolejnych parków linowych pod Warszawą, w okolicy a także w samej stolicy. Obiekty usytuowane pod miastem oferują jednak dużo więcej, prawdziwymi liderami są park linowy Julinek i park w Józefowie. Pomiechówek jest też dla nich ciekawą alternatywą, w szczególności gdy nasze dzieci są jeszcze małe.



Czytaj
Data publikacji: 26.07.2016 9:56
Park Rozrywki Centrum Aktywnego Wypoczynku Sobanice

Około 1h 30min jazdy od Warszawy w kierunku północnym znajdziemy niepozorny na pierwszy rzut oka park rozrywki, a właściwie Centrum Aktywnego Wypoczynku Sobanice.


Od tegorocznych wakacji Centrum otwiera się szerzej na klienta indywidualnego. Do tej pory jego domeną były wycieczki szkolne, głównie zielone szkoły. Biorąc pod uwagę fakt, iż ceny rodzinnych atrakcji w samej stolicy nie należą do najniższych, nowa oferta Centrum może liczyć na pozytywne przyjęcie.


Do dyspozycji klientów mamy bardzo rozległy teren, którego ozdobą są wiszące mosty w tym jeden tzw. peruwiański. Trasa nadziemnej wycieczki kończy się na wysokiej platformie. Właśnie z niej rusza niesamowita tyrolka, którą zjeżdzamy na skraj lasu. Dzieci uwielbiają tę atrakcję, największe kolejki są właśnie tutaj.


Na obszarze Centrum znajdziemy też 2 strzelnice. Jedną tradycyjną, przystosowaną do strzelania z łuków, drugą zaś, do broni lufowej. Centrum dysponuje ilością broni wystarczającą do zabawy co najmniej kilkunastu osób jednocześnie.


Nowością jest pole do gry w nożnego snookera. Jest to nowy rodzaj zabawy, który przywędrował do nas z Francji, gdzie jest bardzo popularny. Ciekawe czy w Polsce zdobędzie podobną rzesze zwolenników. Warto osobiście się przekonać o zaletach tej oryginalnej gry.


W Centrum mamy również możliwość szaleństwa na pojazdach typu quad czy buggy. Część z nich to najnowsze produkty sprowadzone przed rozpoczynającym się sezonem. Na pewno spełnią oczekiwania tych, którzy preferują ten właśnie sposób rozrywki.


Dla osób szukających spokojniejszych gier jest do dyspozycji rozległy plac do gry w mini golfa, który zapewni kilkadziesiąt minut rozgrywki. Możemy też wybrać się na wycieczkę rowerową korzystając z jednego z ponad 40 rowerów.


Dla miłośników wspinaczki istnieje możliwość sprawdzenia się na tutejszej ściance wspinaczkowej.


Przybywając w weekend do Centrum Aktywnego Wypoczynku nie musimy się martwić o wyżywienie. Na miejscu istnieje możliwość jego zamówienia. Posiłki są serwowane w znajdującej się bezpośrednio przy Centrum stołówce. Tutaj też, w przypadku niesprzyjającej pogody, organizowane są zabawy pod dachem.


Co ciekawe, ledwie kilkaset metrów od Centrum Turystyki Aktywnej znajduje się kolejny obiekt, zarządzany przez tego samego właściciela tj. Wioska Afrykańska. Możemy tu obejrzeć rekonstrukcje wioski a także zwiedzić z przewodnikiem muzeum, gdzie zgromadzono ciekawą kolekcję afrykańskich artefaktów. Na miejscu jest też możliwość noclegów w dogodnych cenach.


Zachęcamy do odwiedzenia tych miejsc, dla mieszkańców Warszawy wciąż stosunkowo nieznanych. Być może poprawa działań marketingowych i samych stron internetowych obydwu podmiotów przełoży się na większe zainteresowanie turystów indywidualnych. Bliskość Płocka czy Wkry powoduje, że możemy w oparciu o pobyt w Centrum zbudować ciekawą weekendową wycieczkę i to niedaleko pod Warszawą.



Krótki film nakręcony w Centrum Sobanice możemy obejrzeć na you-tube.








Czytaj
Data publikacji: 06.06.2016 10:19
Militarystycznie pod Warszawą - muzeum bitwy nad Bzurą i nie tylko

Niezmiernie ciekawe muzeum pola bitwy nad Bzurą pod Warszawą w Sochaczewie zaprasza na militarystyczny weekendowy wypad ze stolicy. Warto poznać historię tej największej operacji militarnej w wojnie obronnej 1939 r. Zwiedzanie muzeum to dobra przygrywka do uczestnictwa w jednej z planowanych w 2016 r. weekendowych rekonstrukcji w rejonie Bzury. W tym roku będą aż dwie - "Obronić miasto Sochaczew 1939" i rekonstrukcja bitwy pod Łomiankami, odpowiednio 17 i 18 września. Muzeum zaangażuje się też w rekonstrukcje związane z Cudem nad Wisłą, odbędą się w Ossowie 24 lipca i 14 sierpnia.


W ostatnich czasach zarówno ekspozycja jak i strona internetowa idą w kierunku żywej historii. Starają się opowiadać o ludziach i wydarzeniach wrześniowych dni na przykładach ich rzeczywistych losów. Taką bardzo ciekawą historią jest ta związana z pistoletem VIS , zakopanym podczas bitwy i wydobytym wiele lat później, niedawno przekazanym do Muzeum. W ostatnim czasie Muzeum wzbogaciło się o kolejny odrestaurowany egzemplarz karabinu przeciwpancernego UR. Trwa przygotowanie opowieści o jego losach. Sama broń też jest niezwykle ciekawa. Jej skuteczność i nowoczesność spowodowała, iż był to projekt ściśle tajny. Świadczą o tym nazwa i tajemniczy skrót UR - Urugwaj. Niestety broń ta nie została w pełni wykorzystana, wyprodukowano jej zbyt mało a i żołnierzy nie do końca przeszkolono. Jednakże, warto znać jej historię.


W Sochaczewskim Muzeum główną rolę grają rekwizyty związane z samą bitwą nad Bzurą. Znajdziemy tu szereg oryginalnego umundurowania i broni armii polskiej. Bardzo ciekawie wygląda ekspozycja z karabinami maszynowymi, działkami przeciwpancernymi i bronią przeciwlotniczą. Wiele z tych eksponatów pochodzi bezpośrednio z placu boju. Okoliczni mieszkańcy do dziś przynoszą tu wykopane czy znalezione militaria. W ostatnim czasie pojawiło się znalezisko części z jedno zaprzęgowego wózka transportowego kawalerii.


Plenerową wystawę stanowi broń z późniejszych okresów, głównie poradziecka. Dla najmłodszych dzieci jest to zawsze okazja by dotknąć i zrobić sobie zdjęcie z eksponatami.


Dla osób chcących bardziej zagłębić się w historię bitwy a może spędzić w rejonie cały weekend, polecamy Trakt Pamięci. Upowszechnia on wiedzę o najważniejszych miejscach tej heroicznej potyczki. Warte wspomnienia są m.in. Janów-Ruszki, gdzie 6 i 4 bateria PAL-u zniszczyły 22 niemieckie czołgi i 31 motocykli. Niezwykłym miejscem jest też most w Witkowicach im. Tadeusza Kutrzeby. Tutaj przebijano się na drugą stronę rzeki w dniach 16-19 września.


Miłośnicy militariów powinni tak zaplanować trasę, by odwiedzić Chabrowy Dworek pod Warszawą. Można tu zatrzymać się na moment i obejrzeć replikę kilku unikalnych pojazdów z czasów II Wojny Światowej, m.in. polskiego samochodu pancernego i czołgu 7TP. Pojazdy znajdują się pod opieką Fundacji Wojskowości Polskiej.


Zapraszamy serdecznie na militarystyczny weekend pod Warszawą na ziemi sochaczewskiej. Można go bez problemu powiązać z wycieczką sochaczewską wąskotorówką lub spływem kajakowym z Moto- Przystani.

Czytaj
Data publikacji: 20.07.2016 9:33
Skansen w Suchej mało znana perła architerktury drewnianej

Skansen w Suchej trudno znaleźć nawet GPSowi, nie mówiąc już o szerszej informacji turystycznej na temat tego ciekawego przecież miejsca. Trudno domniemać jakie są powody takiego informacyjnego zaniedbania. Być może fakt, iż jest to własność prywatna, a może dlatego, że znajduje się trochę na ziemi niczyjej, między Mazowszem a Podlasiem.


Prawda jest taka, że zgromadzone tu budynki mogłyby stanowić prawdziwy skarb turystyczny. Niestety nie jest on dzisiaj w pełni wykorzystany. Mimo wszystko jednak, warto tu zajrzeć podczas wycieczki do krainy Liwca, spływu kajakowego czy uczestnictwa w ciekawych wydarzeniach, które periodycznie odbywają się na zamku Liw. Skansen jest specjalną atrakcją dla fanów fotografii. Trudno znaleźć w okolicach Warszawy tyle ciekawych obiektów zgromadzonych w jednym miejscu. Można się tu również udać na romantyczny spacer we dwoje, lub zorganizować piknik na łonie natury. Przestrzeni jest pod dostatkiem by cieszyć się intymnością.


Skansen czynny jest cały rok. Składa się z dwóch grup budynków. Jedna z nich, po drugiej stronie ulicy, to monumentalna drewniana nadbużańska karczma, dworek miejski z Mińska Mazowieckiego i dwa budynki miejskie. Te ostanie należą do innych właścicieli i wystawione są na sprzedaż. Karczma i dworek robią niemałe wrażenie, niestety podobnie jak większość budynków w Skansenie możemy je obserwować tylko z zewnątrz.


Nieopodal po drugiej stronie ulicy znajduje się brama, która prowadzi nas do właściwego Dworu Muzeum w Suchej. Ten wzniesiony w 1743 roku dwór, u schyłku komunizmu był całkowicie zdewastowany. Nowi właściciele włożyli wiele wysiłku i środków, by doprowadzić go do dzisiejszego stanu. Jest to jedyny budynek skansenu, który możemy zwiedzać. Prezentuje się interesująco, znajdziemy tu szereg pamiątek, w tym historyczne artefakty zgromadzone przez okolicznych mieszkańców. Do ciekawszych budynków obok dworu zaliczymy jeszcze oficynę -dawną leśniczówkę a także lodownię. Poza tymi związanymi z dawnym dworem budynkami, pozostałe są już przeniesionymi tu obiektami z innych miejscowości.


Szczególnie urokliwie prezentują się ukwiecona, znajdująca się nieopodal dworu Organistówka, jak również dworek miejski z Siedlec. Widać, że w części budynków toczą się prace, miejmy nadzieję, iż jest to zapowiedź udostępnienia ich zwiedzającym.


Uroku miejscu nadają też pasące się zwierzęta. Można tu spotkać konie i krowy, na pewno taki widok bardzo ucieszy najmłodsze dzieci.


Miejmy nadzieję, że Skansen w Suchej doczeka się wsparcia, które pozwoliłoby w pełni wykorzystać jego turystyczny potencjał. Jest to idealny przystanek w weekendowej wycieczce z Warszawy w kierunku uroczego jak zawsze Podlasia.

Krótki film pokazujący dwór w Suchej i pobliskie budynki.





Czytaj
Data publikacji: 03.07.2016 21:07
Nowość -zabawa z łukiem i celami 3D - Ścieżka Łucznicza Fort Blizne

Nowa atrakcja na mapie warszawskich rozrywek, ścieżka łucznicza 3D ma już za sobą udane trzy miesiące działania. Zrodzona z pasji do łucznictwa oferuje nam niekonwencjonalny sposób na rodzinną rozrywkę. A to wszystko blisko centrum Warszawy, w ciekawym otoczeniu fortu Blizne. Dodatkowym smaczkiem jest fakt, że Fort jest własnością prywatną, nie można go zwiedzać. Skorzystanie zaś z oferty łuczniczej przygody daje nam możliwość rzucenia okiem na to, co pozostało tu po niegdyś potężnych instalacjach Fortu.


Wracając do samej oferty łuczniczej zabawy, jej nowatorskość polega na strzelaniu do figur/tarcz 3D. Pośród roślinności obficie porastającej teren fortu ukryto czternaście celów, są to głównie zwierzęta. Mamy kaczki, czaple, świstaki a także bardziej egzotyczne np. rosomaki. Miejsca, z których strzelamy wskazuje nam specjalne czerwone oznaczenie. Należy podkreślić, że wszystkie punkty zostały przygotowane zgodnie z najlepszą wiedzą i standardami bezpieczeństwa. Zawsze strzelamy z centrum na zewnątrz, a poza celami jest zwykle skarpa uniemożliwiająca dalszą penetrację terenu wystrzelonym przez nas strzałom.


Zabawę rozpoczynamy od krótkiego treningu. Na placu są ustawione 4 standardowe tarcze, tu możemy zapoznać się z łukami. W ramach ceny mamy krótkie przeszkolenie i instruktaż odnośnie tego, jak obchodzić się z bronią na terenie ścieżki. Ścieżka dysponuje ponad 20 łukami, w tym dwoma przystosowanymi dla mniejszych dzieci. Daje to możliwość zorganizowania prawdziwych rodzinnych zawodów. Pomysłodawcy pracują już nad dalszym rozszerzeniem oferty, w tym dodaniem dodatkowych atrakcyjnych celów.


Bardzo ciekawe i emocjonujące jest strzelanie przez fosę fortu. Na dziś wyznaczone są dwie tarcze i dwa stanowiska po drugiej stronie fosy. Warto się sprawdzić w tych lokalizacjach.


Ścieżka oferuje też możliwość personalizacji tarcz. Możemy więc strzelać do teściowej, szefa lub innych mniej lub bardziej lubianych przez nas osób czy postaci. Istnieją też ci, którzy wybierają opcję strzelania do cytatów motywacyjnych, podobno w ten sposób zapadają one lepiej w pamięci.


Gdybyśmy chcieli po strzelaniu, spędzić czas na terenie organizując np. ognisko to jest tu taka możliwość.


Podobne projekty są bardzo popularne za granicą, w niektórych krajach figury i ścieżki są w miejscach otwartych/publicznych. W Polsce tego typu cele 3D są jednak absolutną nowością.



Szczegóły oferty umieszczone są na stronie FB ścieżki 3D. Wejście do Fortu znajdziemy pod adresem Lazurowa 185 a lub e w zależności jak aktualny jest nasz GPS. Już wkrótce i my udamy się na weekendowe rodzinne strzelanie. Zachęcamy do wsparcia tej nowej, ciekawej inicjatywy.

Czytaj
Szukaj podobnych wg: sciezkalucznicza nowosc
Data publikacji: 15.06.2016 10:22
Żywe Muzeum kowalstwa - Wojciechów - 8-10 lipca 2016

Unikalne miejsce gdzie możemy zapoznać się z tradycją kowalską, wziąć udział w warsztatach na "żywo" a nawet zamówić oryginalny wyrób do naszego domu. Taki właśnie jest podlubelski Wojciechów. Jeszcze lepiej gdy zaplanujemy nasz weekendowy wyjazd w lipcu. Wtedy to własnie odbywają się tradycyjne spotkania kowali. Jest to okazja do obejrzenia ich przy pracy a także zakupów tak modnych, zindywidualizowanych produktów.


Muzeum Kowalstwa w Wojciechowie mieści się w osobliwym budynku tzw. Ariance. Jest to monumentalna wieża z XVI wieku, dawna rezydencja obronna rodziny Pileckich. Użytkowała ją też znana na lubelszczyźnie potężna rodzina Firlejów . W Polsce dość rzadko możemy spotkać budynki o tym charakterze. Najbliżej Warszawy podobne pałace - twierdze znajdziemy w Oporowie czy Pabianicach, są to byłe rezydencje biskupów. Arianka jest jednak inna, wysoka i smukła góruje nad otoczeniem. W nocy zdobi ją piękna iluminacja. Stała się też domem dla Muzeum Kowalstwa. Znajdziemy tu bardzo liczną kolekcję wyrobów kowalskich, liczącą ponad 1000 eksponatów. Są wyroby kowalstwa artystycznego jak i zwykłe narzędzia i produkty używane podczas codziennego życia lokalnych mieszkańców. Tradycje kowalskie sięgają tu kilkuset lat i są nadal aktywnie kultywowane.


Przy drodze z Lublina nie dalej jak 200-300 m od muzeum, znajdziemy czynną kuźnię. To tutaj właśnie, odbywają się warsztaty. Zwykle organizowane dla grup, mogą być jednak zamówione również przez turystów indywidualnych. Jeżeli podróżujemy w 2 -3 rodziny to koszt nie powinien nas negatywnie zaskoczyć, zwykle nie jest to więcej niż 100 PLN za grupę.


Nieopodal kuźni znajduje się, a jakże, agroturystyka u Kowalowej. Tutaj możemy zaplanować nocleg lub się posilić. Z tarasu przed Agro mamy piękny widok na wieżę Ariankę.


Położenie Wojciechowa powoduje, iż bez trudu możemy wkomponować odwiedzenie tego miejsca w ciekawą, weekendową wycieczkę do Lublina, odwiedziny krainy lessowych wąwozów wokół Nałęczowa, lub romantyczny nocleg w Pałacu Piotrawin.


Już w pierwszych dniach lipca, a dokładnie 8-10 lipca w Wojciechowie odbędzie się tradycyjne święto kowali z całej Polski. Miasteczko zamieni się w wielki kowalski skansen. Jest to bardzo interesująca impreza, jedna z najciekawszych plenerowych wydarzeń na lubelszczyżnie.


Kogo interesują dawne zawody, szczególnie kowalstwo, a nie ma planów na najbliższy weekend, może udać się pod Warszawę do Kuligowa. Tam odbędą się Nadbużańskie Spotkania Kowali. Skansen będzie nimi żył w najbliższą sobotę i niedzielę. Dobry pomysł na weekend pod Warszawą.

Czytaj
Data publikacji: 02.06.2016 11:16
Sanniki koncert fortepianowy 5 VI + zbliżający się turniej miast

Uroczy dworek w Sannikach zaprasza nas na periodyczne koncerty w kameralnej, romantycznej atmosferze. Kolejny już w niedziele 5 czerwca, tym razem zagra dla nas Monika Quinn a po koncercie wystawa malarstwa Anny Lei Chojnackiej.


Sanniki chwalą się tym iż są jedynym autentycznym i nie zrekonstruowanym miejscem związanych z wielkim kompozytorem. Tutaj w 1828 roku spędził lato, goszcząc u rodziny Pruszaków. W okalającym dworek Parku znajdziemy też pomniki nawiązujące do Chopina w tym jeden arcyciekawy ze wpatrzoną w niego guwernantką. Plotki głosiły iż młody Fryderyk wdał się w romans skutkujący ciążą pokojówki i odesłaniem jej ze służby w tym miejscu. Jak było zapewne nie dowiemy się nigdy.


Sanniki to też ważne miejsce na szlaku Książąt Mazowieckich, wkrótce bo już w lipcu odbędzie się tutaj turniej miast, promujący ideę szlaku. Z Sannikami wiąże się legenda otrucia ówczesnych władców Mazowsza, co w dużej mierze położyło kres jego niezależności, ta opowieść będzie motywem przewodnim dla zbliżającego się turnieju.


Koncerty i wystawy odbywają się tu cyklicznie w każdą pierwszą niedziele miesiąca. Ale nie są to jedyne atrakcje, które czekają na turystów. Odbywają się tu też imprezy dla dzieci, w zeszły weekend świętowano dzień dziecka planowane są też liczne atrakcje w nadchodzące wakacje.


Europejskie Centrum Kultury w Sannikach szykuje się też do bliższej współpracy z innymi obiektami turystycznymi w regionie m.in z hotelem Chopin w Sochaczewie czy fabryką słodyczy w Milanówku. Idą jest wspólna promocja, i zbudowanie sieciowego produktu turystycznego. Być może doczekamy się atrakcyjnych ofert pakietowych z noclegiem w Sochaczewie, co pozwoliło by powiązać zwiedzanie Sannik z innymi atrakcjami regionu.


Na pewno w Centrum w najbliższych tygodniach i miesiącach będzie się działo dużo dobrego jeżeli chodzi o promocje i nowe pomysły na przyciągniecie turystów. Zatrudniono m.in nowe osoby odpowiedzialne za tą sferę działalności ich sprzedażowo-marketingowowe zacięcie powinno przynieść oczekiwane rezultaty.


Miejsce jest pełne uroku, w sam raz na romantyczny weekend z Warszawy, może być też przystankiem w naszej podróży do Płocka, z/do Sochaczewa czy aktywnego weekendu w Moto Przystani nad Bzurą.


Serdecznie zapraszamy już w najbliższy weekend na koncert, a w lipcu koniecznie na turniej miast.

Czytaj
Szukaj podobnych wg: romantycznyweekend palace krainabzury
Data publikacji: 12.05.2016 9:35
Rusza sezon warsztatów w Muzeum Kurpiowskim w Wachu

Maj przyniósł wreszcie wiosnę i poprawę pogody. W jej rytmie rozkręcają się też niezwykle ciekawe warsztaty w Kurpiowskim Muzeum w Wachu. Pani Luara i Zdzisław Bziukiewiczowie mają teraz pełne ręce roboty. Warto zaplanować rodzinną weekendową wizytę w Wachu. Dzieci będą na pewno bardzo zadowolone.


Pamiętajmy, iż Muzeum możemy też odwiedzić w drodze na/ z Mazur, jest to doskonała możliwość relaksu z dodatkową formą edukacji dla dzieci.


Wraz z budzącą się przyrodą można wreszcie zacząć sezon kopania i obróbki kurpiowskiego bursztynu. Naszym zdaniem są to jedne z najciekawszych warsztatów, cieszą się też zasłużoną popularnością. Przy okazji można dowiedzieć się o tradycji i technice poszukiwania tego cennego kamienia, jego wartości dla dawnych mieszkańców Kurpi, a także innych ciekawostek. Na przykład, jak oceniano pannę młodą podług wnoszonego przez nią w postaci bursztynu posagu. Przed wizytą w Wachu można odwiedzić również Muzeum Północno Mazowieckie w Łomży. Mamy tu możliwość zapoznania się z ciekawymi ekspozycjami dokładnie wyjaśniającymi bursztynową tradycję na Kurpiach. Może już w ten weekend z okazji Nocy Muzeów ?


Innymi wartymi zainteresowania warsztatami, które odbywają się w plenerze są gry i zabawy kurpiowskie. W dobie powszechnie panującej elektroniki warto przypomnieć sobie jak kiedyś organizowano zabawy dzieciom. Niezwykle ciekawe są też warsztaty z użyciem tradycyjnych sprzętów domowych tj. pokazy prania czy obróbki lnu.


Głównie dla Pań ale też oczywiście dla dzieci dedykowane są warsztaty prowadzone przez Panią Laurę. Mamy tu dość szeroki wybór: szycie lalek, frywolitka a w okresach przedświątecznych oczywiście kurpiowskie ozdoby. Nie możemy też zapomnieć o kuchni kurpiowskiej. Biesiady kurpiowskie to kolejny ze znaków rozpoznawczych Muzeum Kurpiowskiego w Wachu. Nie ma chyba innego miejsca na Kurpiach gdzie można spróbować oryginalnej regionalnej kuchni. Bywali tu już znakomici goście, m.in. uczestnicy rajdu samochodów zabytkowych, byli oczywiście zachwyceni.


Kilka tygodni temu w warsztatach uczestniczyli też uczniowie z Finlandii. Byli pozytywnie zaskoczeni tym niezwykłym miejscem, w Europie o takie enklawy dba się w sposób szczególny.



Jeśli potrzebujemy więcej informacji, to śmiało możemy kontaktować się gospodarzami muzeum. Także często są obecni na różnego rodzaju imprezach regionalnych. Będą również 14 maja w Łomży i 21 maja w Przasnyszu, bywają też w Warszawie. Zachęcamy do śledzenia profilu facebookowego muzeum.


Zaplanujmy rodzinną weekendową wizytę na Kurpiach w jeden z najbliższych weekendów.



Czytaj
Data publikacji: 25.04.2016 8:24
Kuligów - nowa ekspozycja w Skansenie - warto skorzystać

W zeszły weekend mieliśmy w Kuligowie możliwość uczestniczenia w ciekawej imprezie, inaugurującej nową historyczną ekspozycję w tym interesującym miejscu. Sale jednego z budynków skansenu goszczą od soboty wystawę poświęconą Huzarom Śmierci, jednostce, która w 1920 roku toczyła walki w okolicy.


Z tej właśnie okazji do skansenu przybyły grupy rekonstrukcyjne związane z regionem. Był 7 Pułk Lansjerów Nadwiślańskich, GRH Zgrupowania Zegrze, Konna GRH Kresy, a także co rzadkie na tego typu imprezach, rekonstruktorzy cywilni z grupy Rajski Ptak z Tłuszcza. Była to niebanalna okazja by porozmawiać o historii, wypytać o interesujące nas szczegóły, a także zrobić ciekawe zdjęcia. Rekonstruktorzy byli do dyspozycji zwiedzających, nikomu nie odmówili, a ze szczególna sympatią traktowano dzieci. W ramach wydarzenia odbyła się też krótka pogadanka historyczna, przybliżająca zagadnienia związane z wojną 1920 roku w lokalnym geograficznym kontekście.


Na oddzielną uwagę zasługuje grupa rekonstrukcji cywilnej. Dzięki ich aktywności dzieci mogły z bliska zobaczyć m.in. mechaniczną maselnicę, wziąć udział w przygotowaniu masła a na koniec spróbować prawdziwej maślanki. Dla wielu z nich było to wielkie przeżycie. Prezentowano też narzędzia do pracy na roli, co w kontekście skansenu było dodatkową atrakcją. Dzieci były zachwycone.


Sam Skansen także wymaga odrębnej atencji. Jest to miejsce bardzo ciekawe, dodatkowo znajdujące się niedaleko od Warszawy, i kilkaset metrów od Bugu. Zgromadzone tu zabudowania służyły już w przeszłości jako plenery w filmach i inscenizacjach historycznych m.in. związanych właśnie z wydarzeniami 1920 roku czy upamiętnianiem Żołnierzy Wyklętych. Warto zaznaczyć, iż we wsparcie tej inicjatywy angażuje się również Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Warszawskiego. Skansen jest idealnym miejscem dla najmłodszych dzieci, w tym również jako cel wycieczek szkolnych. Oferuje różnego rodzaju warsztaty w atrakcyjnych cenach. Jest to dobra alternatywa dla innych, często dużo bardziej odległych od Warszawy miejsc.


Na dwa słowa zasługuje też osoba właściciela, Pana Wojtka. Uśmiechnięty, żywo interesuje się zwiedzającymi, dla każdego ma dobre słowo. Również dlatego warto wspierać tę instytucję. Nowo otwarta wystawa będzie dostępna w Skansenie zapewne nie dłużej niż miesiąc. Warto wiec zaplanować weekendowy wypad z Warszawy do Kuligowa, który teraz ma nam jeszcze więcej do zaoferowania.



Po zwiedzaniu możemy udać się na chwilę nad Bug, bardzo mocno meandrujący w tym właśnie rejonie. Obecnie spotkamy tu też wiele łabędzi, jest to piękny widok i dodatkowa motywacja do wybrania się w to miejsce.


Warto dodać, iż w nieodległym Okuniewie, już w tą sobotę (23 IV) odbędzie się Jarmark wraz z rekonstrukcją historyczną w ruinach Pałacu Łubieńskich (początek o 15.30). Będziemy mogli zobaczyć, wymienionych już, Lansjerów Nadwiślańskich w akcji. Polecamy.

Czytaj
Data publikacji: 18.04.2016 11:46
Polski samochód ma 200 lat - prywatna kolekcja aut

Odwiedzając prywatną kolekcję aut Pana Tomasza mamy możliwość poznać również początki ich konstrukcji. W tym bardzo ciekawą historię samochodu parowego, skonstruowanego przez Polaka Józefa Bożka.


Całą ciekawą opowieść można usłyszeć od samego właściciela kolekcji, podczas weekendowych imprez, w których periodycznie uczestniczy. Tym samym włącza się aktywnie w życie lokalnej społeczności. Ostatnie spotkanie miało miejsce w mijający weekend, w Otwocku, nieopodal Warszawy. Można było zobaczyć jeżdżącą replikę samochodu parowego. Warto pamiętać, iż sama konstrukcja ma już ponad 200 lat. Pan Tomasz aktywnie badał historię powstania pojazdu i samego pochodzenia jego pomysłodawcy. Przez lata, to Czesi uważali, że był ich rodakiem. Tym trudniej było przekonać adwersarzy i dotrzeć do dokumentów, które w istocie wskazują, że Józef Bożek był Polakiem. Całą historię tej sprawy możemy prześledzić na profilu polski samochód ma 200 lat.


Pasję do rekonstrukcji Pan Tomasz odziedziczył po swoim tacie, z którym wiele lat pracował. Należy zauważyć, że jego ojciec aktywnie zaangażował się w rekonstrukcję powstańczego pojazdu Kubuś dla potrzeb Muzeum Powstania Warszawskiego.


W kolekcji znajdziemy między innymi kultowego Forda T, a także inne ciekawe pojazdy, w zasadzie wszystkie gotowe do uruchomienia. Dużą atrakcją jest też tramwaj konny, który w pierwotnym zamyśle miał służyć turystom, wożąc ich po Warszawie. Planów niestety nie udało się zrealizować i pojazd jest dziś nie używany. Szkoda, można sobie wyobrazić jaką popularnością cieszyłby się wśród weekendowych turystów odwiedzających Warszawę.


Pan Tomasz żywo interesuje się historią Otwocka. Także jej ciemną stroną, związaną z powojennymi katowniami i elitą partyjną, która licznie zamieszkiwała miasto w okresie powojennym. Jeżeli ciekawi nas ten aspekt historii miasta, to podczas pikników można o to zagadnąć.


Dzięki życzliwości właściciela, portal zwarszawy-naweekend.pl planuje podczas jednego z najbliższych weekendów, zamkniętą prezentację kolekcji połączoną z ogniskiem. Szczegóły wkrótce. Mamy nadzieję zobaczyć was również na kolejnym otwartym pokazie, zapewne w któryś z weekendów w Otwocku. Bardzo dużą popularnością cieszy się też opublikowany przez nas artykuł "Spacer po Otwocku - Świdermajery" warto się z nim zapoznać podczas planowania kolejnego wypadu z Warszawy.

Czytaj
Szukaj podobnych wg: zywemuzea zabytkoweauta ludziezpasja
Data publikacji: 19.04.2016 22:26
Nowości od łódzkiego Semafora - baw się z Uszatkiem i Parauszkiem

Łódzkie muzeum, niegdyś studio filmowe Semafor, miejsce powstania "Misia Uszatka", "Przygód Misia Coralgola" czy "Opowiadań Muminków" zaprasza dzieci do poznania świata filmu i bajek z dzieciństwa ich rodziców. Po latach stosunkowo małej aktywności, zeszły rok, i jak wszystko na to wskazuje ten i kolejne lata, będą dla Muzeum wejściem w nową epokę, przysłowiowe "nowe otwarcie".


Zarządzane przez fundację z nową energiczną kadrą zarządzającą, oferuje nam dziś pełną paletę warsztatów przeznaczonych zarówno dla najmłodszych jak i dorosłych a nawet seniorów. Znakiem firmowym pozostają warsztaty z animacji poklatkowej. Uczestnicy w trakcie zajęć mogą nawet przygotować, zmontować i wyświetlić własny film. Warsztaty szczególnie polecamy dla dzieci uzdolnionych plastycznie i rysunkowo. Na stronie można się też zapoznać z kalendarzem planowanych atrakcji tak, by z odpowiednim wyprzedzeniem zaplanować wizytę w muzeum. Ideą przyświecającą zarządzającym muzeum jest jego interakcyjny charakter. Ma pobudzać do aktywności i rozwijać pasje. W tym pomogą niesamowici przewodnicy, którzy są gotowi odpowiedzieć na każde pytanie zwiedzających.

Muzeum nieustannie się rozwija i już wkrótce uruchomi nową, lepiej dopasowaną do potrzeb zwiedzających stronę internetową. Stale współpracuje również z innymi łódzkimi instytucjami i firmami. Przykładem jest tu współpraca z Łódzką Koleją Aglomeracyjną, w ramach nowo otwartych weekendowych połączeń z Warszawą. Każdy kto okaże bilet ŁKA w Muzeum na te właśnie połączenia, zwiedzi muzeum ze zniżką. Oferta ta zdecydowanie zachęca do weekendowych odwiedzin w Łodzi.


Czytaj
Szukaj podobnych wg: zywemuzea semafor łka naweekend lodzkie
Data publikacji: 19.04.2016 22:24
Żywe Muzeum Piernika - szczególna okazja 10 urodziny

Unikalne na skalę światową, jedyne w Europie tego typu żywe muzeum, zapewni nam w swoje 10 urodziny, obchodzone właśnie w 2016 roku jeszcze więcej atrakcji. Nie możesz tego przeoczyć. Przekraczając bramy muzeum stajemy się uczestnikiem dwóch historii. Pierwsza z nich odgrywana jest na pierwszym piętrze i tam też wtopimy się w atmosferę średniowiecza. Pod okiem mistrza Piernikarskiego i uczonej wiedźmy Korzennej poznamy wszystkie tajniki wypieku toruńskich pierników. Własnoręcznie przygotujemy ciasto, by później umieścić je w drewnianych formach i przystąpić do wypieku własnego jedynego w swoim rodzaju piernika.


Druga historia to bliższe nam czasy. Na drugim piętrze muzeum zmienia się w manufakturę z przełomu XIX/XX wieku, zarządzaną przez rodzeństwo Rabiańskich. Zwiedzający mogą zapoznać się z oryginalnymi niemieckimi maszynami, a także woskowymi formami. Kwintesencją jest możliwość samodzielnego przyozdobienia pierników lukrem, pod czujnym okiem artystki malarki. Drugie piętro stanowi stosunkowo nową atrakcję, otwartą dla zwiedzających w 2 połowie 2015 roku.

Z początkiem roku muzeum uruchomiło nową stronę internetową z tak oczekiwaną opcją zakupu biletu, na konkretną godzinę. Jest to duże udogodnienie dla planujących wizytę w Muzeum i samym Toruniu.

Muzeum jest unikalną atrakcją dla najmłodszych, ale nie tylko oni będą się tu doskonale bawić. Obsługa zachęca do uczestnictwa każdego i nikomu nie odpuszcza.

Dla chcących jeszcze bardziej wtopić się w klimat związany z piernikami, polecamy udanie się do Torunia na inaugurację sezonu turystycznego, jedynym w swoim rodzaju pociągiem Piernik uruchamianym przez Turkol z Poznania (rekomendowane połączenie wycieczki ze zwiedzaniem Ostrowa Tumskiego). W wersji skróconej można wyruszyć na trasę pociągiem KO-Piernik z samego Torunia.

Samo Muzeum obiecuje dodatkowe uświetniające 10 lecie istnienia atrakcje. Będą one organizowane przez cały 2016 rok, szczegóły już wkrótce na stronie zwarszawy-naweekend.pl

Czytaj
Szukaj podobnych wg: torun zywemuzea hit zywemuzeumpiernika
Data publikacji: 19.04.2016 22:16
Solilandia czyli Wieliczka dla najmłodszych

"Odkrywamy Solilandię" to oferta dla najmłodszych podróżników. Zwiedzanie kopalni odbywa się po nieco okrojonej trasie turystycznej. Jest jednak urozmaicone wieloma dodatkowymi atrakcjami przygotowanymi specjalnie dla najmłodszych.

Zwiedzanie prowadzą odpowiednio ucharakteryzowani przewodnicy, a na trasie będzie można spotkać Skarbnika, zaznajomić i bawić się ze skrzatami solnymi soliludkami, poznać psotnego smoka Haliska, czy rozwiązać zadania i zdobyć nagrody.

Zwiedzanie przewiduje również wspólne czytanie książek o przygodach wielickich solnych skrzatów i ich wielu ciekawych przyjaciół. Kopalnia Wieliczka aktywnie wspiera projekt popularyzacji czytelnictwa wśród najmłodszych "Książka -przyjaciel prawdziwy". Projekt Solilandia ma też swoją dedykowaną stronę internetową, gdzie można bezpośrednio zakupić książki.

Odkrywanie Solilandii dla rodzin jest możliwe w okresie pozawakacyjnym w weekendy, w wakacje codziennie o określonych godzinach (4 opcje godzinowe). Kopalnia sugeruje, iż trasa jest najbardziej odpowiednia dla dzieci od lat 5, lecz jest to tylko rekomendacja. Warto pamiętać, iż dzieci poniżej 4 roku życia zwiedzają gratis, czas zwiedzania trasy to około 2,5 godziny.


Jeżeli planują Państwo pozostanie w Krakowie, to w kolejnym dniu rekomendujemy do zwiedzania dla dzieci podziemną trasę pod krakowskim rynkiem i /lub Ogród Doświadczeń im. Stanisława Lema.


Polecamy zapoznanie się z artykułem "Wieliczka trzema pociągami". Zawiera on wiele ciekawych sugestii, jak dodatkowo uatrakcyjnić wycieczkę do Wieliczki dodając do niej uwielbianą przez dzieci podróż pociągiem. Najłatwiejszą opcją wyszukiwania #kopalniawieliczka # pendolino.

Czytaj
Data publikacji: 19.04.2016 22:47
Czarna Podlasie - Garncarze i nie tylko, 1-3 maja wielki festyn

Wsie Czarna Białostocka/Wieś Kościelna i okolice to prawdziwe żywe muzeum rzemiosła ludowego. Mało jest miejsc, w których możemy w sposób tak bliski obcować z tradycją i warsztatem ludowym. Odległa o niewiele ponad 25 kilometrów od Białegostoku, jest doskonałym miejscem na weekendową wycieczkę. Szczególnie polecana podczas specjalnego kilkudniowego wydarzenia, pikniku pod znakiem rzemiosła, który odbywa się corocznie w długi majowy weekend.


Sama Czarna Wieś Kościelna to głównie tradycja garncarska. Obecna w tej podlaskiej wsi od XVIII wieku, dziś kontynuowana jest między innymi przez Pana Pawła Piechowskiego, który reprezentuje czwarte pokolenie garncarzy. Pan Paweł specjalizuje się zarówno w tradycyjnej ceramice siwej jak i bardziej nowoczesnej czarnej. Nieobca jest mu też technika szkliwienia, prowadzi również warsztaty. Bardzo podstawowa opcja warsztatów, czyli zabawa dla całej rodziny na 1,5-2 godziny czasu wiąże się ze stosunkowo niewielkim wydatkiem, w kwocie rzędu kilkudziesięciu złotych. Z Panem Pawłem można umawiać się przez telefon pod numerem tel 504 265 631. Drugim aktywnym garncarzem jest Pan Jan Kudrewicz, a właściwie należałoby rzec garncarskie małżeństwo Kudrewiczów, gdyż również żona Pana Jana w razie konieczności dzielnie go wspomaga. Także w tym miejscu można umawiać się na warsztaty. Należy jednak czynić to z wyprzedzeniem, gdyż garncarze często podczas weekendów podróżują, sprzedając swoje wyroby. Telefon do Pana Jana 514 946 428.



Nieopodal Czarnej znajdziemy też perełkę- pracownię kaletniczą Kala, której dedykujemy oddzielny artykuł na stronie głównej portalu. Warto jednak wspomnieć, iż również w tym przypadku możliwe do przeprowadzenia są warsztaty, szczególnie polecane dla dziewczynek. Wyroby z Kali będą prezentowane podczas majowego święta rzemiosła w Czarnej. Przed nami unikalna możliwość by sprawić sobie oryginalny prezent z Podlasia.


Inni rzemieślnicy mieszkający w okolicy i należący do szlaku rękodzieła ludowego to Łyżkarz, prowadzący swój warsztat w nieodległym od Czarnej Zamczysku. Dużo bliżej Czarnej Białostockiej, bo w samej Czarnej Wsi Kościelnej znajduje się zaś warsztat kowalski. W tej samej wsi Pan Marek Sienkiewicz prowadzi zakład Kiszenia z Tradycją, gdzie ekologicznie wytwarzana żywność kiszona jest tradycyjnymi podlaskimi metodami. Zakład wyróżnia się też tym, że jako jedyny produkuje kapustę z beczki kiszoną z główki. Tel do Pana Marka to 502 409 172.


Znakiem rozpoznawczym Czarnej są też gospodarstwa agroturystyczne m.in. Ptasie Radio, gdzie możemy zamówić warsztaty z wyrobu kosmetyków naturalnych, czy naturalnych słodyczy. Drugim wartym polecenia gospodarstwem jest Kraina legend i baśni Ruczaj. Tutaj natomiast możemy posłuchać lokalnych baśni i legend lub wziąć udział w warsztatach obróbki lnu, bądź czerpania papieru.


Oferta turystyczna Czarnej i okolicy stale się poszerza. Jakość dróg z Białegostoku do Warszawy ulegnie w niedalekiej przyszłości znacznej poprawie. Spowoduje to, iż będzie ona już niedługo dosłownie na wyciągniecie ręki od stolicy. Zapraszamy na weekend do Czarnej już teraz. Szczególnie zaś na piknik, który odbędzie się w długi majowy weekend.

Czytaj
Data publikacji: 07.04.2016 9:51
Galeria Figur Stalowych - Król Julian i Minionki przybywają

Galeria figur stalowych nie zwalnia tempa. Pracujący dla niej artyści z całego świata mają również na uwadze najmłodszych, w tym ich bieżące gusta i upodobania, jak wstępnie informują pomysłodawcy i zarządzający galerią, kolejne tygodnie powinny przynieść istotne nowości w tej materii.


Spodziewamy się, iż kolekcje galerii zasili mocna ekipa, w tym stalowy król Julian, drużyna Pingwinów z Madagaskaru i niezwykle liczna rodzina Minionków, a to zapewne nie koniec nowości skierowanych do najmłodszych.

Nieco "starszych chłopców" na pewno zachwyci kolekcja dziesięciu najdroższych samochodów sportowych świata, a także klasyki motoryzacji m.in. stary fiat 500. Ciśnienie podniesie nam niewątpliwie niesamowite Lamborghini Aventador.

Galeria z każdym tygodniem wzmacnia swój medialny wizerunek, obecność na targach eventowych a także premierowe pokazy w Galerii Cuprum w Lubinie pozwoliły pozyskać kolejnych wiernych fanów.

W połowie marca galeria wróci znów do domu a nowych eksponatów powinniśmy się spodziewać już wkrótce, należy pilnie śledzić profil galerii i portal zwarszawy-naweekend.pl. Czy tak jak przewidywaliśmy Galeria ma szanse stać się turystycznym hitem na miarę liderów rynku? Czas pokaże, ale na pewno pomysł i zaangażowanie twórców gwarantują, że będzie się działo.. zresztą niektóre filmy promocyjne galerii kończą się kultową frazą z Killera .. mają rozmach... nic dodać nic ująć.

Czytaj
Data publikacji: 19.04.2016 22:20
ZOO SAFARI BORYSEW - otwiera sezon - 2 kwietnia

Zoo Safari po kilku miesiącach przerwy szykuje się do otwarcia nowego sezonu. Gwiazdy ogrodu, urodzone w Borysewie białe lwy Laari i Leo, rosną jak na drożdżach. Zoo obiecuje nowe atrakcje na 2016 rok. Na pewno będziemy mogli oglądać nowo pozyskane zwierzęta, choć ich pojawienie się cały czas owiane jest mgiełką tajemnicy. Już w połowie 2015 awizowano bowiem przybycie białego nosorożca, do dziś w tej sprawie brak jest więcej informacji. Cały czas przychodzą też w Zoo na świat kolejne zwierzaki, ostatnio były to na przykład świnki wietnamskie.


Czekamy więc niecierpliwie na nowości nowego sezonu, które powinny pojawić się wkrótce. Według przedstawicieli Zoo będzie on pełen niespodzianek. W przedsezonową promocję Zoo zaangażowało tym razem celebrytów m.in. Dorotę Gardias i Rafała Brzozowskiego. Zoo zrezygnowało jednak z udziału w targach i innych masowych imprezach turystycznych, w dużej mierze opierając swój marketing na partnerstwie z Termami Uniejów i Experymentarium w Łodzi. Taki alians nie jest przypadkowy. Turyści odwiedzający Zoo Safari mogą powiązać wycieczkę z relaksem w Termach. Nieopodal znajdują się też atrakcyjne dla turystów miejscowości jak Łęczyca z zamkiem i nieodległa romańska kolegiata w Tumie. Rok 2016 i wydarzenia związane z rocznicą chrztu Polski sprawią, iż turystycznych wydarzeń w niewielkiej odległości do Zoo będzie sporo.


Znakiem rozpoznawczym Zoo Safari są przedstawiciele wielkich kotów, Tygrysy Bengalskie, szalenie rzadkie Białe Lwy czy w końcu Pumy. Specjalizacją Zoo są też zwierzęta białe. Obok wspomnianych tygrysów i lwów mamy w zoo również białe kangury, wilki czy wielbłądy. Nieprzypadkowe są więc starania o pozyskanie białego nosorożca. Tym co dodatkowo odróżnia Zoo Safari od innych podobnych obiektów, jest możliwość obserwacji karmienia zwierząt i to z naprawdę bliskiej odległości.


Przeżyciem dla najmłodszych jest także możliwość bezpośredniego kontaktu z mniej agresywnymi zwierzętami. Przy odrobinie szczęścia możemy nawet pogłaskać Żyrafę.


Wybierając się do Zoo Safari należy pamiętać, iż całość ekspozycji znajduje się na terenie otwartym. W bardzo słoneczne dni może to być uciążliwe, dlatego zawsze należy pamiętać o odpowiednim nakryciu głowy i zaopatrzeniu się w płyny. W przypadku nagłej zmiany pogody i opadów deszczu, obsługujący dość znaczny obszar "Zoo pociąg" jest dla gości darmowy.


Podczas wizyty w Zoo możemy się też natknąć na właścicieli osobiście doglądających tego co dzieje się ze zwierzętami. Daje to niesamowite poczucie faktu że duch pasji i zaangażowania z jakiego zrodziło się to miejsce jest wciąż żywy.

Czytaj
Data publikacji: 19.04.2016 22:29
Energylandia - gotowa na 2016 - start 28 marca

Właściciel i ekipa Energylandii nie próżnują. Mimo, iż pod koniec sezonu uruchomiono monumentalny Rollercoaster Mayan, po którym wagoniki pędzą z prędkością 80 km/godz a przeciążenie sięga 5G, to nie jest koniec nowości, które czekają na nas w nadchodzącym sezonie 2016. Plac Energylandii tętni życiem, cały czas trwają prace budowlane. Co więc nowego na nas czeka?


Należy spodziewać się przede wszystkim uruchomienia nowego rollercostera Formuła 1. Sama spółka zapowiadała już jego uruchomienie na 2016 rok. Oceniając miejsce prac budowlanych i porównując je z mapą atrakcji można domniemać, iż wysiłki koncentrują się na tej właśnie atrakcji. Dostępne charakterystyki są oszałamiające, przyśpieszenie dwukrotnie szybsze niż w bolidach Formuły 1 sięgające 1,2 s do 100 km/h. Długi tor z licznymi zakrętami i inwersjami zapewni fanom rollercoasterów skokową dawkę adrenaliny.


Na wolnym dzisiaj terenie parku, między rollercoasterem Mayan a nowym roller costerem Formuła 1 ma też powstać miasteczko westernowe. Na pewno będzie to ciekawa atrakcja dla najmłodszych, odwiedzających Energylandię. Po lewej stronie od wejścia jest zaś planowana strefa wodna, z mini zjeżdżalniami dla dzieci. Po ekstremalnych doznaniach takie schłodzenie organizmu może być konieczne.


Wszystko wskazuje też na to, iż w okolicy Energylandii powstanie w najbliższych latach nowa kompleksowa baza hotelowa. Poprawi to logistykę i pozwoli klientom na dwudniowe i dłuższe eskapady. Sama lokalizacja Zatora i bliskość lotniska w Balicach może przyciągnąć dodatkowych turystów, którzy po noclegu w Zatorze udadzą się w podróż powrotną do domu.

Trzymamy kciuki za rozwój tego unikalnego w Polsce parku rozrywki. Mamy też nadzieję już wkrótce przetestować zapowiadane nowości.


Czytaj
Data publikacji: 15.05.2016 10:41
Skierniewicka parowozownia - perła na industrialnym szlaku Mazowsza

Przywrócona do życia ciężką pracą miłośników kolei i wolontariuszy różnych zawodów, oferuje nam dzisiaj niezwykłe atrakcje. Tym ciekawsze i unikatowe, że dostępne tylko kilkanaście dni w roku. Oryginalna, nieistniejąca już, aczkolwiek zlokalizowana w tym samym miejscu skierniewicka parowozownia była elementem legendarnej Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej. Stworzyła ona podwaliny do rozwoju kolejnictwa w Polsce i na długo wyznaczyła jakościowe standardy. Tym samym przyczyniła się do rozwoju mniejszych ośrodków usytuowanych na jej trasie m.in. Żyrardowa.


Jest to zabytek unikalny, jedyna normalnotorowa parowozownia na ziemi łódzkiej i Mazowszu, która jest jednocześnie obiektem muzealnym. Dzieciom niewątpliwie skojarzy się z bajkami typu Tomek i Przyjaciele. To miejsce gdzie śpią parowozy:). Jest ich dziś w Skierniewicach czternaście, w tym dwa wąskotorowe. Bogata skierniewicka kolekcja szczyci się między innymi najstarszym czynnym wagonem pasażerskim w Polsce, zbudowanym w 1889 roku w Królewcu. Innymi ciekawymi eksponatami są m.in. Cysterna z 1905 roku i unikalny akumulatorowy zespół trakcyjny z 1913 roku, przywrócony do życia niemałym wysiłkiem w 1995 roku.


Turystyczna historia parowozowni na dobrą sprawę zaczęła się dopiero w 2005 roku, gdy rozpoczęto cykliczne jej udostępnianie w ramach tzw dni otwartych. Obecnie takich dni jest kilkanaście w roku. Parowozownia wspiera też lokalne wydarzenia turystyczne, np. święto kwiatów w Skierniewicach. W tym roku przypadnie na 17 i 18 września.


Sezon zaczynamy 7 maja. Następnie 14 maja kontynuujemy kolejową nocą muzeów z otwarciem parowozowni aż do północy. 4 czerwca zaplanowano wydarzenia z okazji dnia dziecka. Parowozownia jest również otwarta dla amatorów fotografii. Pierwszy plener fotograficzny 18 czerwca. Do zobaczenia w Skierniewicach, na prawdę warto.


Nie byłoby tego pięknego zabytku, gdyby nie wspomniani wyżej wolontariusze. Polskie Stowarzyszenie Miłośników Kolei prosi o wsparcie idei ratowania zabytków kolejnictwa poprzez darowanie 1% podatku KRS 0000216091.


Czytaj
Data publikacji: 07.04.2016 10:19
Rogowska wąskotorówka - w trójce hitów turystycznych

Nieprzypadkowo kolej rogowska dostąpiła zaszczytu reprezentowania ziemi łódzkiej w konkursie organizowanym przez Polską Organizację Turystyczną na hit turystyki 2015, zajmując w nim pewne trzecie miejsce. Znajdująca się niedaleko Warszawy kolejka jest wyjątkowa z kilku względów. Operuje na najdłuższej w Polsce, ponad 50 kilometrowej trasie wąskotorowej. Oferuje jako jedyna, tak bliska Warszawy kolej wąskotorowa, składy ciągnięte przez parowóz. Wprawdzie ten stan rzeczy może się niedługo zmienić, gdyż właśnie trwa remont parowozu w Sochaczewie, jednak na dziś to kolej rogowska wiedzie w tym aspekcie prym. Warto też wspomnieć, iż kolejka rogowska obchodziła w zeszłym roku 100 lecie swojego istnienia, miejsce na pudle w konkursie Polskiej Organizacji Turystycznej jest więc nieco spóźnionym ale jakże pięknym prezentem dla naszej stulatki.


Kolej jest też bardzo istotnym elementem oferty turystycznej powiatu Brzeziny, o którym piszemy w oddzielnym artykule #powiatbrzeziny. Zresztą brzezińscy samorządowcy doceniają jej walory, w październiku przyznano kolei wyróżnienie, statuetkę lidera promocji powiatu.


Podróż koleją rogowską to nie tylko wąskotorówka, to także możliwość poznania historii przemierzanej przez kolejkę krainy. Periodycznie organizowane są wycieczki z cyklu pociąg do zabytków, podczas których uczestnicy mogą zapoznać się z historią Boguszyc i Rawy Mazowieckiej, zwiedzając pozostałości po zamku książąt mazowieckich i słuchając historii związanej z samym Wiliamem Shakespearem.

Tym co wyróżnia rogowską wąskotorówkę jest też czas trwania wycieczek, jest to właściwie pełny dobrze zagospodarowany dzień. Jeżeli chcielibyśmy zaplanować sobie dwudniowy kolejowy weekend, możemy połączyć wycieczkę kolejką wąskotorową ze zwiedzaniem parowozowni w Skierniewicach. Ten bardzo ciekawy obiekt jest otwarty dla turystów tylko kilkanaście dni w roku, oferuje również specjalne dni otwarte dla fanów fotografii.

foto - powiat Brzeziny

Czytaj
Data publikacji: 20.05.2016 22:17
FLYSPOT- pierwszy krok w chmurach, a teraz jeszcze Boeing 737NG

Jedyny w swoim rodzaju tunel aerodynamiczny Flyspot jest zlokalizowany w podwarszawskich Morach. Pozwala zrealizować marzenia o lataniu, daje namiastkę poczucia się jak astronauta w przestrzeni kosmicznej a dla zaawansowanych możliwości wykonywania spektakularnych układów i figur.


Mieszczący się w Morach na granicy Warszawy i Ożarowa Flyspot jest stosunkowo nową atrakcją. Jednak w tak krótkim czasie pozyskał tysiące wiernych fanów a wychowankowie ośrodka zdobywają międzynarodowe nagrody. Inspiracją dla młodych ludzi jest Maja Kuczyńska i jej doskonałe drugie miejsce na Wind Games 2016 . Wielkim uznaniem dla pracy włożonej przez zespół Flyspot jest przyznanie praw do organizacji imprezy o światowej randze tj. World Cup of Indoor Skyping 2016, która odbędzie się na terenie Flyspot w październiku 2016 roku.

Oferta obiektu jest skierowana zarówno dla dzieci jak i dorosłych czy wręcz całych rodzin. Najtańszy pakiet startowy to koszt 219 PLN, w zamian otrzymujemy wstępne szkolenie i 2 loty w tunelu. Usługi cieszą się wielką popularnością dlatego weekendowe terminy są rezerwowane z dużym, nawet miesięcznym wyprzedzeniem. Zaletą ośrodka są też godziny otwarcia i możliwość korzystania z jego usług w późnych godzinach nocnych.

Absolutną nowością jest symulator Boeinga 737. Pozwala poczuć się jak prawdziwy pilot potężnego najpopularniejszego na świecie modelu samolotu pasażerskiego. Jako, iż sam symulator jest stosunkowo nowy, w tym przypadku nie będziemy mieli problemu z rezerwacją wolnych terminów. Obecnie obwiązuje również promocja 15+5 dodająca 5 minut dodatkowego lotu do standardowo obowiązującej oferty. Na dziś najtańszy pakiet startowy kosztuje 249 PLN.

Vouchery Flyspot są też doskonałym oryginalnym prezentem dla bliskich nam osób.

Flyspot mieści się na granicy Warszawy, niedaleko zjazdu z drogi Expresowej S8(Mory). Wygodny dojazd z południa Warszawy zapewnia południowa obwodnica Warszawy S2.

zdjęcia - flyspot dla mediów.

Czytaj
Data publikacji: 19.04.2016 22:52
Zoom Natury - żywe laboratoria + fantastyczny park linowy

Zlokalizowany w Janowie Lubelskim park tematyczny Zoom Natury jest nową, mega atrakcją na turystycznej mapie Polski. Jego znakiem firmowym są cztery tematyczne interaktywne laboratoria i fenomenalny park linowy, umiejscowiony nad samym brzegiem zalewu janowskiego.


Laboratoria wiedzy: główne, runa leśnego, awiafauny i troposfery oraz energii i recyliklingu pozwalają dzieciom poznać otaczający je świat natury. Dużą popularnością cieszą się przede wszystkim zajęcia z żywymi, egzotycznymi zwierzętami a także możliwość podpatrzenia życia lokalnych leśnych gatunków, żyjących w otaczających Zoom, lasach janowskich. W laboratorium recyklingu możemy też zapoznać się z tym, w jaki sposób jest emitowane ciepło w organizmie ludzkim, a także w jakich jego częściach jest go najwięcej. Można też zrobić indywidualne termo zdjęcie.


Dla najmłodszych udostępniono potężny plac zabaw z olbrzymimi piłkami, trampolinami i wielką dmuchaną wyspą. Do dyspozycji dzieci jest też duża ilość piankowych klocków, z których można budować dowolne konstrukcje.


Nowością nowego sezonu będzie też ciesząca się coraz większą popularnością atrakcja typu "escape room". Uczestnicy mają 60 minut na rozwiązanie zagadki i wyjście z pokoju.


Wspaniałą wizytówką parku jest park linowy, bajkowo wręcz zlokalizowany z wysoką na kilkanaście metrów wieżą mocy, która zapewnia dodatkowe atrakcje. Są to m.in. 200 m zjazd tyrolski, diabelskie wahadło pozwalające doznać poczucia przeciążenia 3G. ,czy skok pionowy zwany power fun.


Ceny atrakcji jak i samych noclegów w Janowie są bardzo rozsądne, szczególnie w porównaniu z atrakcjami z innych obiektów turystycznych o podobnych charakterze, i ugruntowanej już pozycji na polskim rynku turystycznym.


Janów Lubelski znajduje się o nieco ponad 3 godziny jazdy od Warszawy, dojazd przez Lublin i Kraśnik. Tradycyjnie zwracamy uwagę na objazd ronda w Kołbieli.


Wycieczkę do Janowa można powiązać ze zwiedzaniem Roztocza. Szczególnie polecamy okolice Zwierzyńca i zagrodę Guciów lub/i twierdze Zamość. Można również zaplanować powrót do Warszawy przez Świętokrzyskie i odwiedzić po drodze Sandomierz bądź atrakcje Krzemionek, Opatowa czy też Ćmielowa.

Dorośli mogą zaopatrzyć się po drodze w lubelskie wina, bądź unikalne rzemieślnicze piwa z browaru zakładowego w Poniatowej.



Czytaj
Data publikacji: 19.04.2016 22:58
Piaseczyńska kolejka rozpoczyna sezon 2016 topienie Marzanny

Już 20 marca piaseczyńska wąskotorówka zainauguruje sezon 2016, tzw. topieniem Marzanny, symbolicznie witając wiosnę. Serdecznie namawiamy do spędzenia tego dnia wraz z innymi fanami wąskiego toru. Atrakcja szczególnie polecana jest małym dzieciom. Tradycyjnie w ramach wycieczki zaplanowany jest postój na ognisko i pieczenie kiełbasek. W ramach postoju obsługa oferuje również możliwość zakupu drobnych pamiątek, a także za niewielką opłatą krótki przejazd lokomotywą w kabinie maszynisty. Jest to dla maluchów niezwykła przygoda.


Przypominamy jednak o drobnych niedogodnościach, takich jak brak możliwości płatności kartą. Często też w kasie można natrafić na problemy z wydaniem reszty, dlatego warto zaopatrzyć się w wyliczone kwoty. Jeżeli nie rezerwujemy biletów z wyprzedzeniem lepiej zadzwonić w dniu wyjazdu i upewnić się czy są jeszcze wolne miejsca. Podobnie z zakupem kiełbasek na ognisko. Zwykle, szczególnie poza sezonem należy zaopatrzyć się w pobliskiej Biedronce, gdyż obsługa poza sezonem nie oferuje cateringu. Nie są to duże uciążliwości, ale dla ludzi będących w wiecznym biegu i przyzwyczajonych do plastiku, mogą być zaskoczeniem.


Początek sezonu obfituje w dobre wiadomości ze świata wąskotorówek. Kolej Rogowska, która oferuje przejazdy bardzo blisko granicy województwa mazowieckiego, została nominowana przez województwo łódzkie do hitu turystycznego w konkursie organizowanym przez Polska Organizacje Turystyczną. Zajęła w nim trzecie miejsce.

Natomiast kolej wąskotorowa w Sochaczewie oczekuje na zakończenie remontu parowozu PX-29, który już w tym sezonie powinien pociągnąć skład retro pociągu do Kampinosu. Będzie to nie lada gratka i duża rzadkość w tej części Polski.

Koniecznie trzeba wspomnieć o przemiłej obsłudze piaseczyńskiej wąskotorówki. Są to oddani sprawie kolejarze "z krwi i kości", z poczuciem humoru, szczególnie dbający o najmłodszych pasażerów, na których zawsze czekają oryginalne "wąskotorowe krówki". Także opłaty za przejazd bądż gadżety oferowane są w bardzo przystępnych cenach.

Czytaj
Data publikacji: 16.04.2016 14:57
WOLTOUR parowozem wokół Poznania teraz przez cały rok

Rok 2016 przynosi nam nowości w ofercie turystyki kolejowej, organizowanej przez Woltur na bazie skansenu kolejowego w Wolsztynie. Znany był do tej pory głównie z parady parowozów, która rok rocznie odbywa się na jego terenie w długi majowy weekend. W 2016 robi kolejny krok do przodu. Oferta turystyczna nabiera rozmachu i pozwala zaplanować wycieczkę w każdym miesiącu bieżącego roku.


Jest to doskonała propozycja dla dzieci. Zawsze spragnione doznań związanych z podróżą pociągami, mogą wczuć się w role bohaterów ich ulubionych bajek animowanych. Wycieczkę do Wolsztyna można zaplanować wraz z pobytem w Poznaniu jak i zwiedzaniem szlaku piastowskiego. Starsze dzieci zachwyci nowa turystyczna interaktywna atrakcja jaką jest Brama Poznania, oraz ICHOT (Interaktywne Centrum Historii Ostrowa Tumskiego). W drodze powrotnej zaś można się zapoznać ze średniowiecznymi machinami wojennymi grodu Pobiedziska, sukcesywnie dodającego do swojej oferty nowe atrakcje.


Dla najwierniejszych fanów kolei prawdziwą gratką mogą być zaś specjalne kursy wykonywane na zlecenie TURKOL. Są to m.in. pociągi do Torunia, Ciechocinka, Kruszwicy a nawet nad morze w połączeniu z rejsem katamaranem po Bałtyku. Dwudniową wycieczkę w klimacie kolejowym można też zacząć w Rogowie, korzystając z najdłuższej, obchodzącej niedawno stulecie działalności, wąskotorowej kolei w Polsce, kolei Rogowskiej. Warto nadmienić, iż kolej Rogowska została właśnie nominowana do reprezentowania ziemi łódzkiej w konkursie POT na hity polskiej turystyki i poradziła sobie bardzo dobrze zajmując w nim trzecie miejsce.

Czytaj



REKLAMA



KONTAKT | O NAS | COOKIES

Tutaj dowiesz się jak zaplanować wyjazd z Warszawy na weekend, tak by był naprawdę ciekawy.
Copyright © 2016 zWarszawy-naWeekend.pl | Powered by Yancoon Lagoon