czekam

Mamy własny kajak dzięki wyprzedaży na prokajak.pl

Ruszył sezon zimowy na stokach w okolicach Warszawy


   Wyszukiwanie wg.: greenvelo
Data publikacji: 12.07.2016 10:44
Chełmskie Podziemia Kredowe -przy okazji wizyty na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim

Wybierając się z Warszawy na weekend na Pojezierze Łęczyńsko-Włodawskie, warto odwiedzić Chełm i jego największą atrakcję turystyczną – chełmskie podziemia kredowe. Szczególnie jeśli jesteśmy z dzieckiem, nie można tego przegapić.

Jest to ciągnąca się pod chełmską starówką plątanina wykutych w skale kredowej korytarzy o łącznej długości kilkudziesięciu kilometrów. Powstały one w wyniku wydobywania kredy. Kto ją wydobywał i w jakim celu? Tego i wielu innych ciekawostek związanych z będącymi ewenementem na skalę europejską podziemiami dowiemy się zwiedzając je z przewodnikiem (w cenie biletu – normalny 12zł., ulgowy 8zł.). Bilety kupujemy i rozpoczynamy wycieczkę w budynku przy ul. Lubelskiej 55. Do zwiedzania przygotowano dwukilometrową, oświetloną trasę. Poruszamy się od 9-ciu do 16 metrów pod powierzchnią ulic. Mimo, że jesteśmy pod ziemią, często mijamy tabliczki z nazwą ulicy lub z nazwą ulicy i numerem kamienicy, informujące nas, w którym miejscu miasta jesteśmy. Temperatura w podziemiach jest stała i wynosi 9°C, zatem trzeba pamiętać o ciepłym ubraniu. Na trasie przygotowano szereg ekspozycji. Najwięcej z nich dotyczy oczywiście sposobu wydobywania kredy. Ale są też ekspozycje archeologiczne prezentujące dawną broń i biżuterię znalezioną pod Chełmem. Jest wystawa poświęcona wykopanym w czasie penetracji podziemi skamieniałościom. Specjalna ekspozycja wyjaśni nam, skąd się wzięła kreda pod Chełmem. Zobaczymy również inne interesujące rzeczy. Na potwierdzenie powyższych słów zachęcamy do obejrzenia zdjęć. Nie lada atrakcją dla dzieci jest spotkanie ze strażnikiem podziemi, Duchem Bieluchem. Już na początku wycieczki przewodnik poleca dzieciom trzykrotne uderzenie kołatką w solidne drzwi, żeby Ducha Bielucha obudzić. Równie atrakcyjna dla najmłodszych jest możliwość zabrania kawałka kredy do domu. Podobno trafiają się dzieci, które próbują wynieść kilkukilogramowe bloki. Oprócz tego przewodnik zachęca najmłodszych, żeby spróbowali poprowadzić wycieczkę do wyjścia. Także nuda, czego nasze pociechy bardzo nie lubią, na pewno w podziemiach kredowych im nie grozi. A dorośli również będą usatysfakcjonowani, gdyż coś w rodzaju skrzyżowania jaskiń z bunkrami, do tego w centrum miasta, to niewątpliwie wyjątkowa rzadkość.

z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 23.05.2016 13:19
Jezioro Białe k. Włodawy - perła Polesia Zachodniego

Jedno z największych jezior pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego oferuje nam szeroki wybór jeżeli chodzi o standard oferty jak i sposób spędzania wolnego czasu. Ciekawa opcja do powiązania z eksploracją szlaku Green Velo, spływem kajakowym Bugiem, czy też poznania Poleskiego Parku Narodowego.


By dostać się do Okuninki z Warszawy, udajemy się w kierunku Siedlec. Potem albo jedziemy w stronę Białej Podlaskiej, albo w stronę Radzynia Podlaskiego, w zależności od tego co chcemy po drodze zwiedzać.

Jeśli wybierzemy Radzyń, to koniecznie musimy zatrzymać się obok znajdującego się tam Pałacu Potockich. Ten monumentalny pałac nie pozostawia wątpliwości, jak potężnym rodem w okresie Rzeczypospolitej Szlacheckiej byli Potoccy. Należy on bez wątpienia do najpiękniejszych rezydencji okresu rokoka w Polsce. Nadto przylega do niego rozległy park, gdzie można odpocząć w cieniu drzew. Z Radzynia możemy udać się do miejscowości Czemierniki i obejrzeć Pałac Firlejów. Może nie tyle z uwagi na sam niewielki pałac, co z powodu jego położenia. Mianowicie znajduje się on nad samą wodą i otoczony jest zielenią, co zapewnia bardzo miły, romantyczny widok. Następnie przez Parczew i Włodawę jedziemy do miejscowości Okuninka, czyli wsi położonej nad samym Jeziorem Białym.

Jeśli zaś wybierzemy kierunek na Białą Podlaską, to kilka kilometrów za nią skręcamy w prawo do miejscowości Kodeń. Znajduje się tu sanktuarium z cudownym obrazem Matki Bożej Kodeńskiej. Historia tego obrazu, a w szczególności sposób w jaki trafił do Kodnia, jest absolutnie fascynująca. Mianowicie Mikołaj Sapieha wykradł go z prywatnej kaplicy papieża Urbana VIII i umknąwszy przed papieskim pościgiem przywiózł go do Kodnia. O ile kościół sanktuarium jest zabytkiem ładnym, ale nie nadzwyczajnym, o tyle teren sanktuarium jest wyjątkowy. Zawiera stawy i piękne ogrody, w tym tunele różane (podobne do tych z ogrodów wiedeńskiego pałacu Schonbrunn). Spacer po tych ogrodach to naprawdę duża przyjemność. Przede wszystkim jednak na szczególną uwagę zasługują rozlokowane wśród ogrodów stacje drogi krzyżowej, czyli Kalwaria Kodeńska. Postacie poszczególnych stacji drogi krzyżowej zostały pieczołowicie, ręcznie wyrzeźbione i tworzą niesamowity klimat. Generalnie kodeński zespół budowli sakralnych i ogrodów uważamy za jeden z najładniejszych w Polsce. Z Kodnia ruszamy na południe w stronę Włodawy i kilkanascie kilometrów dalej skręcamy w lewo do miejscowości Jabłeczna. Zwiedzimy tam pięknie prezentującą się prawosławną cerkiew. Do ładnego architektonicznie budynku cerkwi ze złoconym dachem przylega nieduży, ale śliczny ogródek. A wnętrze cerkwi jak zwykle urzeka bogactwem. Z Jabłecznej dalej jedziemy w górę Bugu i kilka kilometrów za Włodawą skręcamy do miejscowości Okuninka, czyli nad Jezioro Białe.

Jest to jezioro o powierzchni nieco ponad 100 ha, z przejrzystą wodą i piaszczystym dnem. Także pływanie w nim to sama przyjemność J. Dookoła znajdują się liczne plaże trawiasto-piaszczyste. W wielu miejscach możemy wypożyczyć sprzęt pływający. Przy samym brzegu znajduje się park linowy. Nadto w sezonie można popływać za motorówką np. na bananie, a obok centrum gastronomicznego rozkłada się wesołe miasteczko. Jezioro położone jest na terenie Polesia Zachodniego, w lasach parczewsko-włodawskich. Stąd otoczone jest pięknymi lasami sosnowymi, będącymi doskonałym terenem na wycieczki piesze i rowerowe. W lasach tych znajdziemy liczne rezerwaty ze śródleśnymi jeziorami, miejsca bagienne z tak charakterystycznym dla Polesia krajobrazem połamanych brzóz na podmokłych terenach oraz wiele jagodzisk. Mówiąc krótko Białe to raj dla dzieci i dorosłych J.

Ma ono doskonale rozwiniętą bazę noclegową. Jedną z ciekawszych propozycji jest ośrodek Astur. Charakteryzuje go jedna z najładniejszych nad jeziorem, doskonale utrzymana plaża. Podzielona jest na część piaszczystą i trawiastą. Kąpielisko strzeżone jest przez ratownika i ma wydzieloną część dla dzieci. Nadto ośrodek oferuje wypożyczalnię sprzętu wodnego i rowerów terenowych. Znajdziemy również wiele innych miejsc noclegowych, zarówno tych tańszych, jak i w standardzie hotelu ze śniadaniem (np. ośrodek Sanvit).

Na niedługie spacery możemy pójść dookoła Białego, tudzież nad zapewniające bardzo ładny widok Jezioro Glinki (szlak niebieski) lub położone w środku lasu Jezioro Orchowe (szlak żółty). Dla wytrwałych piechurów lub posiadaczy rowerów polecamy wyprawę do Rezerwatu Żółwiowe Błota, najpierw za znakami ścieżki rowerowej Włodawa-Wola Uhruska, a potem zielonym szlakiem. Dotrzemy w ten sposób nad Jezioro Pereszpa. Zapewnia ono niezapomniany widok, można nad nim usiąść i rozkoszować się wiele minut. Jeśli zielonym szlakiem wrócimy do ścieżki rowerowej i pojedziemy trochę dalej do Stacji Kolejowej Sobibór, możemy zwiedzić muzeum byłego hitlerowskiego obozu zagłady Sobibór. A stąd mamy już tylko kilka kilometrów do Rezerwatu Trzy Jeziora, gdzie nie tylko jak sama nazwa wskazuje zobaczymy śródleśne jeziora, ale również piękny las i morze jagód.

Możemy też udać się nad płynącą kilka kilometrów od Białego, będącą granicą Polski rzekę Bug. Jest on jeszcze bardziej dziki niż Wisła, więc naprawdę robi wrażenie. Jadąc nad Bug żółtym szlakiem przez Jezioro Orchowe, a później kilkaset metrów asfaltem na wschód, kilkadziesiąt metrów po przekroczeniu torów kolejowych skręcamy w lewo i jedziemy za znakami ścieżki rowerowej. Dotrzemy w ten sposób do swoistej atrakcji, jaką jest trójstyk granic, czyli zbieg granic Polski, Ukrainy i Białorusi.

Zapraszamy do korzystania z uroków Białego i okolic. Z Warszawy na weekend nad wodę na "kameralne pojezierze".

z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 07.04.2016 23:01
Klaster Green Velo - ułatwienia dla turystów?

Green Velo szykuje się do pierwszego sezonu, po szumnych kampaniach marketingowych czas na realizacje obietnicy. Dla turystów z Warszawy i Mazowsza bardzo istotne będzie jak dotrzemy do trasy z własnym rowerem, lub/i czy będzie możliwość rozpoczęcia wycieczki po szlaku na miejscu, korzystając z wypożyczalni sprzętu rowerowego.

Już jesienią ubiegłego roku rozpoczęły się rozmowy na temat utworzenia klastra turystycznego, który miałby zaoferować potencjalnym turystom spójny i korzystny pakiet usług. Sygnowano odpowiednie dokumenty, jednak o kontynuacji prac na razie nic więcej nie wiadomo. Co możemy wydedukować z opublikowanych do tej pory materiałów?

Na pewno bardzo żywo zainteresowany uczestnictwem w projekcie jest Orlen. Jego marketingowa aktywność skoncentrowana na budowaniu silnego programu lojalnościowego VITAY, obudowanego partnerstwem z firmami branży e-commerce, a ostatnio również aliansem marketingowym z Yanosikiem, wskazuje na to, iż ludzie odpowiedzialni za marketing w Płockiej spółce w lot diagnozują okazję. Jeżeli chodzi o konkrety, to ponad 20 stacji Orlenu uzyskało już certyfikat MPR miejsca przyjaznego rowerzystom.

Istotnym elementem klastra winni być też przewoźnicy kolejowi i/lub autobusowi, choć ci ostatni będą mieli nie lada problem z przewozem rowerów. Jeżeli chodzi o kolejowe spółki, obecność w klastrze zadeklarowały Przewozy Regionalne. Przewoźnik ten jest tradycyjnie aktywny marketingowo i otwarty na nowe inicjatywy. Wadą jest tu jednak stary i nieporównywalny jakościowo do innych graczy na rynku tabor. Także fakt, iż z oferty PR w zasadzie nie możemy skorzystać bez konieczności przesiadki, czy to w Siedlcach czy Lublinie czy Białymstoku, nie jest komfortowy dla rowerzysty. Mimo, iż PKP IC wprowadziło ostatnio do sprzedaży internetowej bilet na rower, od tego przewoźnika nie wpłynęła jasna deklaracja o uczestnictwie w klastrze i przygotowaniu specjalnej dedykowanej oferty. Taka ciekawa oferta jest możliwa w oparciu o połączenia do Białegostoku/Terespola/ Białej Podlaski czy Kielc i Stalowej Woli.

Wreszcie logiczne mogłoby się wydawać zaangażowanie portali/ metawyszukiwarek kwater agroturystyczych i hoteli w kontekście odpowiedniego sprofilowania dostępnej oferty pod kontem rowerzystów. Wydaje się, iż potencjalne uczestnictwo w tym projekcie portali grupy eholiday.pl czy nocowanie.pl wniosłoby wiele dobrego.

Będziemy śledzić dalsze losy projektu klaster green velo, wkrótce na portalu także rekomendowane dla turystów z Warszawy i okolic najlepsze, z punktu widzenia logistyki i dostępnej oferty przewozowej, trasy green velo.

z warszawy na weekend

Czytaj
1   



REKLAMA



KONTAKT | O NAS | COOKIES

Tutaj dowiesz się jak zaplanować wyjazd z Warszawy na weekend, tak by był naprawdę ciekawy.
Copyright © 2016 zWarszawy-naWeekend.pl | Powered by Yancoon Lagoon