czekam

Mamy własny kajak dzięki wyprzedaży na prokajak.pl


   Wyszukiwanie wg.: wspanialiwlasciciele
Data publikacji: 31.08.2016 16:58
Dworek Stajnia Makoszka - stare wnętrza i ciepło rodzinnej atmosfery

Jedna z ciekawszych propozycji na weekend w kameralnej rodzinnej atmosferze, przede wszystkim dla kochających naturę. Znana do tej pory głównie wśród fanów jeździectwa stajnia Makoszka zaczyna coraz aktywniej starać się o nowych klientów. Chodzi głównie o rodziny z dziećmi ale też miłośników obserwacji ptaków i leśnych rowerowych eskapad.


Warto tu przyjechać by poczuć atmosferę dawnego drewnianego dworku, o którą coraz trudniej. Nawet jeżeli takową znajdziemy to oferta jest raczej z wyższej półki cenowej. W Makoszce jest inaczej. Gości traktuje się jak rodzinę, częstuje się domowymi wyrobami. Grzyby, przetwory i konfitury są własnoręcznie przygotowywane przez panią domu. Dla koneserów znajdzie się też dziczyzna.


Dzieci zachwycają się zwierzętami, gości witają przyjacielskie psy, są oczywiście konie i kucyki. Na tych ostatnich dzieci mogą rozpocząć swoją przygodę z jeździectwem, naturalnie pod czujnym okiem właścicieli.


Pomysłów na rozwój oferty nie brakuje. W kolejnym sezonie powinny pojawić się kameralne domki / spichlerze gdzie będzie można przespać się na sianie. W czasie lata do dyspozycji gości jest niewielki staw, tak by dzieci mogły się popluskać w wodzie w niedalekiej odległości od zabudowań.


Poprawa jakości dróg powoduje, że dziś do Makoszki dostaniemy się dużo łatwiej. Istnieje też opcja przyjazdu tu busem, właściciele odbierają gości z Parczewa. Być może w 2017 roku będzie jeszcze łatwiej. Możliwe jest, że pociągi z Warszawy do Lublina zatrzymają się czasowo właśnie w Parczewie.


Kolejną zaletą dworku jest fakt, iż można tu przyjechać o każdej porze roku. Jesienią możemy podglądać ptaki i wybrać się na grzybobranie do legendarnych parczewskich lasów. Wiosną zaś nacieszyć zmysły budzącą się przyrodą, dodatkowo odwiedzić swojskie Rumiankowe Spa w nieodległej Hołownii.


W ostatnim czasie dużej poprawie uległa też infrastruktura dla rowerzystów. Nadleśnictwo Parczew coraz aktywniej dba o to, by dukty leśne były właściwie przygotowane i oznakowane. Możliwość przewozu roweru pociągiem do samego Parczewa byłaby tu dodatkowym znaczącym atutem.


Właściciele planują też przebudowę kuchni, tak by spełnić kryteria kuratorium niezbędne dla potrzeb przyjmowania grup szkolnych.


Otwartość i ciepła, rodzinna atmosfera powodują, że nie chce się opuszczać tego miejsca. Trzymamy kciuki za realizację dalszych planów rozwoju, wtedy oferta Dworku - Stajni Makoszka będzie naprawdę kompletna. A że jest to miejsce unikalne więc klientów na pewno nie zabraknie.


Sami mamy nadzieję pojawić się tam po raz kolejny w jesienny weekend.



z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 20.07.2016 22:09
Młyn Wodny Jędrów pod Kielcami - wraca do życia

Już wkrótce, jesienią bieżącego roku, doczekamy się oficjalnego otwarcia młyna wodnego Jędrów Suchedniów pod Kielcami. Obiekt uzupełni bogatą listę świętokrzyskich atrakcji i na pewno trwale wpisze się w trasy wielu wycieczek prowadzących do krainy czarownic. Lokalizacja w bezpośredniej bliskości Kielc, centrum Oceanika i węzła S7, dzięki któremu w ciągu kilkudziesięciu minut dotrzemy do Zamku w Chęcinach, to niepodważalny atut.


Dzięki uprzejmości właścicieli mogliśmy zapoznać się z tym niebanalnym obiektem, obejrzeć i ocenić zaawansowanie prac rekonstrukcyjnych a także posłuchać o planach jego komercyjnego wykorzystania. Młyn jest wyjątkowy. Ocalał jako jeden z niewielu tego typu obiektów w regionie, który nota bene z takowych był znany. Na pewno przetrwanie umożliwiła murowana bryła młyna, obiekty drewniane szybko uległy degradacji. Młyn miał też szczęście, że jego losem zainteresowała się para pasjonatów, którzy zapragnęli dać mu nowe życie, a przy okazji sami zamieszkać w tak oryginalnym miejscu.


Tradycja wykorzystania energii wodnej rzeki Kamionki w tym właśnie miejscu sięga prawdopodobnie aż XVI w. Działała tu wtedy kuźnica, w późniejszych okresach na miejscu znajdowało się wiele zakładów, stalownia, fryszerka i kowalicha. Drewniany młyn został zniszczony w roku 1863. Odbudowany w 1911, przetrwał aż do dzisiaj. Wyposażony w nowoczesne urządzenia sprawdzone z zagranicy, był wzorem w regionie, dodatkowo ówczesny właściciel ufundował też przeprawę przez rzekę Kamionkę by udrożnić transport w okolicy.


Dzisiejsi właściciele mozolnie gromadzą sprzęt potrzebny do uruchomienia funkcji produkcyjnych młyna. Możemy obejrzeć szereg silników, potężne koło zamachowe o średnicy 2 metrów i inne ciekawostki. Plan zakłada produkcję prądu na potrzeby młyna a także uruchomienie urządzeń, w oparciu o które można by prowadzić warsztaty, m.in. produkcję na bazie drzewa. Takie właśnie wyroby to hobby gospodarza. Niebanalna umiejętność, która na pewno spodoba się gościom obiektu.


Część wyposażenia, której nie uda się już przywrócić do dawnych funkcji, będzie pełniła funkcje dekoracyjne. Zdemontowane zaś oryginalne podłogi, posłużą za budulec na użytkowe meble. Wszystko, by zachować duszę tego niezwykłego miejsca.


Duża część prac przed młynem jest już wykonana, spiętrzenie wody, oczka i mała architektura prezentują się znakomicie. Szczególnie, gdy patrzymy na nie z małego tarasu we młynie. Jest też już gotowa turbina od strony wody, czeka na pozostałe instalacje by zacząć produkować prąd.


W młynie przewidziano pokoje gościnne. Nie zdecydowano jeszcze czy, i w jakiej formie właściciele otworzą obiekt dla turystów. Możliwości jest tu bardzo wiele, od tematycznych warsztatów, grup incentive, plenerów malarskich, po niewielką agroturystykę. Wszystko wyjaśni się lada dzień :)


Już dziś jednak można korzystać z niezwykłej życzliwości gospodarzy, którzy z chęcią opowiadają i przyjmują przygodnych turystów, których jest z każdym dniem coraz więcej. Czeka nas tu jeszcze wiele niespodzianek. Balonowa pasja gospodarzy zapewne zaowocuje przelotami nad i w okolicach młyna.


Cieszy fakt, iż kolejny obiekt powraca do życia. Zapraszamy do jego odwiedzania podczas weekendowych wypadów z Warszawy w świętokrzyskie. Można też zapoznać się z krótkim filmem pokazującym obecny wygląd młyna wodnego Jędrów. Sami chętnie odwiedzimy go ponownie wczesną jesienią. Z Warszawy to tylko około 2 godzin jazdy autem.






z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 01.08.2016 9:14
Agroturystyka Polesie - dla kochających naturę

Położona u bram Poleskiego Parku Narodowego, Agroturystyka Polesie wyróżnia się zdecydowanie standardem i podejściem do klienta na tle innych tego typu obiektów w regionie. Nie jest to na pewno przypadek, obiekt powstał z chęci odmiany życia i przeniesienia go na łono natury. Taka też filozofia przyświeca gospodarzom Pani Ani i Panu Grzegorzowi.


Agroturystyka mieści się we wsi Babsk. Jej lokalizacja czyni z niej idealne miejsce/ bazę wypadową dla odkrycia Poleskiego Parku Narodowego. Jedna ze ścieżek edukacyjnych, urokliwa trasa Dąb Dominik ma swój początek niedaleko obiektu. Kolejne również znajdują się w naszym bezpośrednim zasięgu.


Agroturystyka Polesie jest obiektem całorocznym. Kusi nas możliwością podglądania dzikich zwierząt w tym króla Parku - łosia. Takie wyprawy można zaplanować późną jesienią. Pięknie jest tu również zimą. Można wędrować trasami utworzonymi przez zamarznięte rzeczki i rowy melioracyjne. W tej scenerii też często odnajdziemy dzikich mieszkańców parku. Z kolei wiosną nadchodzi czas na podglądanie ptaków.


Dużą zaletą Agroturystyki jest też położone nieopodal jezioro Wytyckie. Dotrzemy do niego drogą wśród lasów. Jako, że plaża nad jeziorem jest obiektem stosunkowo nowym, nie znajdziemy tu wielkich tłumów, nawet podczas wakacji. Fani wędkarstwa mogą liczyć na bardzo dogodne warunki i różnorodność ryb.


Władze samorządowe są bardzo żywo zainteresowane rozwojem turystyki. Jednym z celów będzie zapewne poprawa infrastruktury rowerowej. Wydaje się, iż strzałem w dziesiątkę byłoby wytyczenie ścieżek prowadzących do jakże popularnego obecnie Green Velo.


Szansą dla turystki w tym regionie będzie również remont linii kolejowej Warszawa-Lublin. Spowoduje, że pociągi zatrzymają się prawdopodobnie w Parczewie, skąd jest już bardzo blisko do Poleskiego Parku.


Pokoje w Agroturystyce Polesie spełnią na pewno nasze oczekiwania. Mamy też do dyspozycji niewielką, "kawową" przestrzeń wspólną przeznaczoną dla gości. Znakiem charakterystycznym jest tu wspólne spędzanie czasu z gospodarzami. Lubią oni zabawiać gości opowieściami o Polesiu a także grać wspólnie w różnego rodzaju gry. W ciepłe wieczory możemy spędzić czas na tarasie wychodzącym na łąkę. Przy odrobinie szczęścia zobaczymy tu sarny, czaple lub innych ciekawych gości.


Niebagatelną zaletą jest wiedza gospodarza z zakresu turystyki i krajoznawstwa. Jest on w stanie zaproponować nam ciekawe wycieczki dobierając je odpowiednio do oczekiwań gości.

My planujemy odwiedzić przyjazne progi Agroturystyki Polesie ponownie jesienią tak, by udać się tropem symbolu Parku łosia. Polecamy ten obiekt i to szerzej nieznane mieszkańcom Warszawy miejsce. Nie ma tu spektakularnych zabytków, jest jednak największy skarb - nieskażona przyroda.



z warszawy na weekend

Czytaj
1   



REKLAMA



KONTAKT | O NAS | COOKIES

Tutaj dowiesz się jak zaplanować wyjazd z Warszawy na weekend, tak by był naprawdę ciekawy.
Copyright © 2016 zWarszawy-naWeekend.pl | Powered by Yancoon Lagoon