czekam

Wielki Piknik w Jozefowie 10 lat Holiday Inn Perfect i atrakcje dla najmłodszych

Festiwal Fantastyki Twierdza Modlin - Gwiezdne Wojny i dużo dużo więcej

Szturm Twierdzy Zamość jedna w swoim rodzaju nocna rekonstrukcja 27-28 maja

Swięto Lnu Żyrardów - idealny moment na zwiedzanie industrialnej perłki + koncert Maryli


Data publikacji: 24.05.2017 21:12
Czerwińsk Wiśle przywracany, wkrótce wyścigi pychówek

Czerwińsk nad Wisłą, jedno z miast o bezsprzecznym potencjale turystycznym, które jak do tej pory wydaje się uśpione. Położenie bezpośrednio nad rzeką jest wielkim atutem tego miasta. Tradycyjna zabudowa i rynek mogłyby stać się idealnym miejscem na złapanie oddechu podczas weekendowego wypadu.


W Czerwińsku znajdziemy rzadkiej urody romańską zabudowę. Sanktuarium Matki Bożej Pocieszycielki góruje nad miastem od XII w. Miejscowi zakonnicy oferują noclegi dla mniej wymagających turystów.


Drugim znakiem rozpoznawczym Czerwińska jest znajdująca się na rynku lokalna "mordownia", jakby żywcem odtwarzająca klimat "Rancza", ma to swój niewątpliwy urok. Piwo wypite na tradycyjnej ławeczce smakuje znakomicie.


Przed Czerwińskiem rysują się jednak lepsze perspektywy. Zmiana lokalnej władzy i działanie pasjonatów winny wkrótce dać pożądane rezultaty. Mamy już fundację ''Razem dla Czerwińska". Prowadzone są prace w ramach projektu rewitalizacji miasteczka, ich finał przewidywany jest na 2020 rok.


Ciekawą ofertą dla turystów byłby powrót do tradycji m.in. kowalskich, a przede wszystkim do wiślanej żeglugi. Pewne pierwiastki tego typu działań możemy już obserwować. Lokalni, historyczni rekonstruktorzy uruchomili kuźnię Wanyan. Na tym etapie działa ona tylko dla celów prywatnych, w przyszłości mogłaby jednak być miejscem, gdzie organizowano by warsztaty dla turystów czy grup szkolnych.


Podobnie rzecz się ma z żeglugą. Miasteczko i region kiedyś nią stało, dziś powoli się ona odradza. W okolicy Czerwińska zobaczymy już na Wiśle nową pychówkę Orleankę. Wkrótce, jeszcze w czerwcu odbędą się tu wyścigi pychówek. Możliwość wycieczki pychówką po Wiśle byłaby idealnym uzupełnieniem oferty turystycznej miasteczka. Miejmy nadzieję, iż tego typu oferta już wkrótce powstanie. W dalszej perspektywie można sobie wyobrazić dłuższe, wiślane wycieczki do Wyszogrodu lub Smoszewa. W tym ostatnim miejscu został otwarty nowy, nadwiślański pomost przy lokalnej plaży Hostelu Smoszewo.


W okolicy Czerwińska znajdziemy także inne ciekawostki. Pan Tomasz Rozbow Rozmanowski produkuje tu wspaniałe łuki, są to prawdziwe dzieła sztuki. Podczas wycieczki możemy spróbować odwiedzić producenta na miejscu. Jego produkty znajdziemy też podczas periodycznych imprez masowych na warszawskiej Wiślanej Ścieżce Łuczniczej.


Nieopodal znajdziemy słowiańskie miejsce kultu w Radzikowie Starym - wzgórze Gaik. Miejscowi twierdzą, iż pozytywna energia nadal jest tu mocno wyczuwalna, dzikie zwierzęta bardzo lubią tu przychodzić. Podobno ogniska podczas słowiańskich świąt palono tu jeszcze na początku XX wieku.


Przy niskim stanie wody, podczas lata, bywało, że z Czerwińska można było suchą nogą przechodzić na wielkie wiślane łachy i wyspy, to także mogłaby być przygoda sama w sobie.


Ciekawą opcją może być też rozwój turystyki rowerowej, trasa z Nowego Dworu przez Zakroczym i Smoszewo do Czerwińska to nie wiele ponad 30 kilometrów.


Warto kibicować rozwojowi turystycznej oferty w Czerwińsku. Na mapie Mazowsza brakuje klimatycznych miejsc nad wodą, mieszkańcy czekają na każdą nowość w tym względzie.







Czytaj
Szukaj podobnych wg: Nowy artykuł
Data publikacji: 20.03.2017 10:46
Pontony na Wkrze i Narwii - nowość rafting na Mazowszu:)

Już w pierwszy weekend kwietnia odbędzie się pierwszy testowy spływ raftingowy na Mazowszu. Bazą dla nowej firmy oferującej spływy pontonowe Narwią i Wkrą będzie Błędowo. Nowe, siedmioosobowe pontony są już gotowe w siedzibie firmy, czekają na swój chrzest bojowy.


Taka forma zabawy może cieszyć się wielką popularnością. Do tej pory nikt nie zaoferował podobnej usługi w sposób kompleksowy, powtarzalny. Sukces tego typu oferty np. na Wiśle przed Kazimierzem, pozwala z dużym optymizmem patrzeć na wynik tego przedsięwzięcia na Mazowszu. Tym bardziej, że fanów sportów wodnych przybywa, kajakarskie wypożyczalnie przeżywają w sezonie prawdziwe oblężenie.


Podstawową zaletą pontonów raftingowych jest ich wielkość i stabilność oraz to, iż zabierają do 7 osób. Taka konfiguracja pozwala na podróż w małej grupie przyjaciół lub dwom rodzinom jednocześnie, przy czym zachowujemy cały czas ze sobą kontakt, co w przypadku kajaków nie jest takie proste.


Baza firmy została wybrana nieprzypadkowo, zarówno Wkra jak i Narew zapewnią zróżnicowaną i ciekawą ofertę. W sezonie Wkra jest rzeką płytką i łatwą ( poza 2 stopniami), szczególnie polecaną rodzinom. Po drodze możemy tu odpocząć na kameralnych plażach, do naszej dyspozycji są też sezonowe bary tak jak kultowy już Bar Koza.


Spływ Narwią jest bardziej wymagający. Zaczynamy na zaporze w Dębe a kończymy go w przepięknej okolicy Twierdzy Modlin, delektując się miedzy innymi widokiem Spichlerza. Wycieczkę możemy zakończyć zwiedzaniem Twierdzy, od końca kwietnia będziemy mieli możliwość indywidualnego wejścia do Koszar. Ostatni spacer po tym niebanalnym miejscu opisaliśmy na portalu. Nasze spływy pontonami możemy też dostosować do specjalnych wydarzeń, których w tym sezonie nie zabraknie. Piknik historyczny w długi weekend majowy, twierdza za pół ceny, industrialne spacery czy Flisy drewnianych łodzi to tylko niektóre z propozycji na 2017 rok.


Pierwszy, inauguracyjny spływ odbędzie się już 7 kwietnia. Od tego momentu pontony będą dla nas dostępne w każdy kolejny weekend.


Bardzo cieszy, iż oferta aktywnego wypoczynku nad wodą pod Warszawą ulega dalszej poprawie, mamy nadzieję już wkrótce przetestować tę interesującą propozycję.


Szczegóły oferty raftingowej na Wkrze i Narwi znajdziemy na stronie www.rzekami.pl .








Czytaj
Szukaj podobnych wg: nowosc raftingnamazowszu
Data publikacji: 20.07.2016 9:20
Plaża Ciszyca - powrót do raju - 100% natury pod Warszawą

Po kilku tygodniach od naszej pierwszej słonecznej kąpieli na plaży Ciszycy, postanowiliśmy tam wrócić. To niesamowite miejsce ma wielką siłę przyciągania, szczególnie poza weekendami. Spokój i bliskość natury są wręcz niewiarygodne. Tym bardziej gdy mamy świadomość że znajdujemy się pod samą Warszawą.


Mieliśmy też kilka innych powodów do ponownych odwiedzin. Po pierwsze sprawdzenie jak radzą sobie licznie zamieszkujące tu ptasie rodziny i czy nie zostały przepłoszone przez coraz częściej gromadzących się ludzi. Zostaliśmy pozytywnie zaskoczeni. Ilość ptactwa jest zaskakująca a dodatkowo z brzegów dochodzą odgłosy bażantów. Udało nam się też spotkać brodzącą nieopodal plaży czaple, dość niezwykły widok jak na miejsce uczęszczane przez ludzi. Mamy też kilka zdjęć mniejszych, nie mniej, uroczych ptaków.


Jest też zaskoczenie in minus. Na plaży pojawiło się sporo śmieci, szczególnie w miejscach gdzie urządzano grilla czy ogniska. Trudno zrozumieć tak skandaliczne zachowanie. Nie powinno być wielkim wysiłkiem zabranie ze sobą kilku butelek i papierów, a jednak nie wszyscy mają tyle determinacji i kultury by to robić.


Opady i zmiany stanu rzeki spowodowały utworzenie się niewielkich oczek wodnych w obrębie plaży. Jest to dobre miejsce do zabaw dla dzieci, bez ryzyka wchodzenia do samej Wisły, gdzie nigdy nie możemy być pewni głębokości. Co do jakości wody, wygląda na to, iż radykalnie się poprawia. Osoby pracujące na co dzień na Wiśle twierdzą, iż niezbyt atrakcyjny kolor wody jest wynikiem dużej ilości materiału biologicznego niesionego przez rzekę.


Mieliśmy też inny powód odwiedzin. Chcieliśmy spróbować przygody z nowo zakupionym mini dronem Parrot AR 2.0. Niestety pogoda niespecjalnie się do tego nadawała. Mocne porywy wiatru skutecznie uniemożliwiły panowanie nad tym lekkim urządzeniem. Co nie zmienia faktu, iż wielkie wolne przestrzenie a także piaszczyste podłoże wydają się idealnym miejscem do zapoznania się z techniką kierowania tego typu zabawkami. Miejmy nadzieję, że kolejnym razem będziemy mieć więcej szczęścia i uda się nakręcić ciekawszy film. Choć Parrot AR 2.0 nie jest profesjonalną maszyną, to wydaje się być ciekawym pomysłem na rozpoczęcie przygody z dronami.


Pozostaje teraz zaplanować kolejną wizytę na plaży Ciszycy, może w kolejny weekend nocna obserwacja gwiazd? Serdecznie polecamy. To niewątpliwie najpiękniejsze miejsce by udać się nad wodę pod Warszawą. Wkrótce na portalu relacje z kolejnych wizyt na wiślanych i nie tylko plażach.

Krótki film z naszej wizyty na plaży w Ciszycy dostępny na you-tube.

Czytaj
Szukaj podobnych wg: ciszyca dlafotografow relaks nadwisla
Data publikacji: 16.11.2016 22:59
Zalew Żyrardów nowa super jakość już w 2017-rusza projekt nowy Zalew Żyrardowski
Ta informacja ucieszy na pewno fanów wypoczynku nad wodą. Jest decyzja odnośnie znaczących inwestycji i zagospodarowania Zalewu Żyrardowskiego. Projekt wart ponad 5 milionów złotych zakłada, iż obszar akwenu zmieni się nie do poznania.

Plany zakładają nowe plaże( w tym plażę trawiastą), parkingi, boiska do siatkówki i wydzielone miejsca do grillowania. Pomyślano również o ścieżkach rowerowych i napowietrznej siłowni. Znaczącej poprawie ulegnie też infrastruktura dojazdowa, pojawi się pętla autobusowa z prawdziwego zdarzenia.

Na fanów kameralnego poczęstunku z widokiem na wodę będzie czekała nowa restauracja. Zmienione zostanie także oświetlenie wokół Zalewu.

Wszystkie te prace zapewnią Zalewowi pożądaną jakość, mimo iż w mijającym sezonie nie prezentował się on najgorzej. Zadbane kąpielisko i miejsca do plażowania oraz do gier zespołowych cieszyły się dużą popularnością. Wystarczył jednak jeden rzut oka by dojrzeć mankamenty związane z brakiem wystarczającej przestrzeni dla rzeszy spragnionych kąpieli osób. Również infrastruktura sanitarna i wypożyczalnie sprzętu nieco przypominały te z minionej już epoki.

Jeszcze nie dawno jakość wody w zalewie cieszyła się złą sławą. Ostatni sezon był już jednak dużo lepszy, być może jest to zasługa niższych temperatur. Zakładamy, iż planowane inwestycje obejmą również obszar bezpośrednio związany z jakością wody i jej zapachem.

Poprawa a można wręcz powiedzieć zbudowanie od podstaw nowoczesnego miejsca dostosowanego do obecnych standardów doskonale wpisze się w kreowaną od jakiegoś czasu markę Żyrardowa. Miasto, które zmienia się na naszych oczach ma wielką szansę by stać się jednym z ulubionych celów weekendowych wycieczek nie tylko mieszkańców Warszawy.

Organizowane coraz częściej ciekawe imprezy masowe tylko wzmacniają pozytywny trend. Jeszcze w grudniu będziemy mogli uczestniczyć w Jarmarku Bożonarodzeniowym.

Nowa twarz Żyrardowskiego Zalewu na pewno doskonale wpisze się w krajobraz Zachodniego Mazowsza, gdzie deficyt miejsc do odpoczynku nad wodą jest aż nad to widoczny. Dla samego miasta zaś to kolejny argument by przyciągnąć osoby poważnie myślące o zmianie miejsca zamieszkania z dużej metropolii na kameralne urokliwe miasteczko z doskonałym połączeniem drogowym i kolejowym ze stolicą.

Kibicujemy zmianom jakie dokonują się w Żyrardowie, jest to miasto które powinien bezsprzecznie odwiedzić każdy mieszkaniec Mazowsza i stolicy.

Mamy też nadzieję, iż pierwsze zmiany na lepsze w obrębie Zalewu zaobserwujemy już w 2017 roku, choć całość projektu ma być ukończona dopiero w sezonie letnim 2018. Z koncepcją zagospodarowania Zalewu możemy się zapoznać na jego stronie internetowej.


Czytaj
Szukaj podobnych wg: zalewzyrardow
Data publikacji: 08.09.2016 16:15
Glinki Glinianki Zielonka - nad wodę pod Warszawą

Ciekawe miejsce dla osób szukający wody i miejsca do plażowanie w nie dużej odległości od Warszawy. Glinianki na granicy Zielonki i Kobyłki zmieniają się w ostatnich latach bardzo na korzyść, oferując coraz lepszą infrastrukturę dla osób chcących tu spędzić czas.


Dawniej miejsce dzikich kąpieli znane tylko mieszkańcom najbliższych okolic, dziś nie przypomina siebie z przed lat. Mamy tu wytyczone ścieżki, stanowiska dla wędkarzy i dwie plaże, w tym jedną z mini placem zabaw dla dzieci.


Dojazd do Glinianek jest łatwy, kierujemy się w stronę ulicy Wolności w Zielonce tuż po przejechaniu,przejazdu kolejowego po naszej prawej stronie zobaczymy parking gdzie bezpiecznie możemy zostawić auto.


Od strony ulicy Wolności znajduje się jedna z plaż, ta przy której znajduje się plac zabaw, jest tu też wielkie rozłożyste drzewo, gdzie z łatwością znajdziemy cień podczas upałów.


Dużo więcej miejsca i opcji do plażowania mamy jednak po drugiej stronie zbiornika, jest tu szeroka plaża, ładnie uporządkowana i z dużą ilością piachu. Sporo miejsc zapewniających cień.


Oprócz głównego zbiornika w koło jest też kilka mniejszych, są to miejsca preferowane przez wędkarzy, przy nie których znajdują się mini wejścia do wody, zdeterminowani mogą spróbować wykąpać się i tutaj.


Woda w gliniankach nie jest głęboka przez to kąpiel tu jest bezpieczna. Z racji pochodzenia akwenu posiada jednak charakterystyczny gliniany kolor, nie ma jednak tu aż tylu glonów, charakterystycznych dla płytkich zbiorników wodnych.


Na początku sezonu w wyniku braku deszczu i dodatkowego zasilania w wodę również tutaj mieliśmy problem z jej ilością, na szczęście w porę zaczęto mu przeciwdziałać. Uzupełniano nie dobory wody a obfite deszcze również zrobiły swoje.


Na miejscu brak jest na razie możliwości zakupu drobnych słodyczy czy piwa, przyjezdni radzą sobie jednak doskonale gdyż kilkaset metrów dalej na ulicy Wolności znajduje się Biedronka, na przebiegającej przy samych Gliniankach ulicy Szerokiej znajdziemy również nie wielki sklep spożywczy.


Plażując nie możemy zapominać iż w koło mamy bogaty ekosystem zwierzęcy i roślinny, gniazduje tu kilka rodzajów ptaków, jest też oczywiście para łabędzi.


Trzeba przyznać iż praca włożona przez samorząd przyniosła efekty, miejsce prezentuje się bardzo przyzwoicie, miejmy nadzieje iż podobne wodne enklawy pod Warszawą jak np Jeziorko Moczydło w Karczewie wkrótce pójdą śladem Glinianek.


Serdecznie polecamy na weekend nad wodą pod Warszawą, nawet bez możliwości kąpieli jest tu uroczo.



Czytaj
Szukaj podobnych wg: glinki glinianki nadwode
Data publikacji: 20.09.2016 19:08
Kąpielisko Park Wodny Mamut Garwolin - ambitne plany na lato 2017

Umiejscowiony w Garwolinie bezpośrednio przy ekspresówce do Lublina, Park Wodny Mamut w tym tygodniu zakończy udany letni sezon. Właściciele snują już plany co do nowych inwestycji, które ruszą być może jeszcze jesienią.


Mamut jest stosunkowo nową wodną atrakcją w okolicy. W miejscu gdzie brak jest dużych naturalnych akwenów wodnych wydaje się być idealną propozycją dla rzeszy miejscowych mieszkańców spragnionych możliwości relaksu nad wodą. Ciekawa lokalizacja, bezpośrednio przy drodze ekspresowej powoduje, iż w perspektywie 2-3 lat, w momencie ukończenia drogi ekspresowej S17, i wybudowania nowego mostu południowego, trasa ze stolicy do kąpieliska zabierze nie więcej niż 45 minut. Wydaje się, że zarządzający mają świadomość możliwości pozyskania klientów z Warszawy i zaczynają nowe inwestycje właśnie pod tym kontem.


W kończącym się sezonie prawdziwym hitem były dmuchane zjeżdżalnie i monstrualne zabawki, jest ich tutaj kilka. Starsze, pływające dzieci i młodzież korzystają z nich pod opieką ratowników. Zabawa jest dodatkowo płatna, w mijającym sezonie cena była bardzo atrakcyjna 15zł za 45 minut zabawy.


Do dyspozycji najmłodszych dzieci jest też plac zabaw z zawsze cieszącymi się popularnością trampolinami. Mamy też duże, dobrze zorganizowane boiska do piłki nożnej i siatkówki.


Kąpielisko szczyci się też wysoką jakością wody, badania sanepidu wskazywały, iż jest to najczystszy akwen na Mazowszu. To niewątpliwie zachęca klientów do powtórnych wizyt w Garwolinie.


Pewną piętą achillesową była do tej porty gastronomia, brak własnej kuchni znacząco ograniczał możliwość rozwoju. Między innymi tego obszaru dotyczą plany inwestycyjne na kolejny sezon. Wszystko jest już przygotowane by w pobliżu akwenu stanęła kameralna restauracja. Stworzy to nową jakość jeśli chodzi o serwowane tu jedzenie.


Kolejną nowością ma być duży i nowoczesny Wake board, ambicją właścicieli jest zaoferowanie usługi, której nie ma nawet w Warszawie. Odważna decyzja ale trzeba przyznać, iż w zgodzie z rosnącym trendem popularności wakeboardingu wśród mieszkańców Mazowsza. Jest to też szansa na wydłużenie sezonu, zarówno przed jak i po lecie.


Dalsze plany zakładają również powstanie obiektu z miejscami noclegowymi. Na pewno część przyjezdnych skusiłaby możliwość spędzenia nad wodą 2 dni. Otworzyłoby to możliwość łączenia wizyty np. z wypadem do Farmy Iluzji, do której z Garwolina dotrzemy w mniej niż 30 minut.


Czekamy na realizacje planów. Na pewno spowoduje to, iż kąpielisko Mamut będzie coraz chętniej rozważane jako alternatywa dla innych propozycji weekendowego wyjazdu nad wodę z Warszawy. Wrócimy tam na wiosnę.


Krótki film przedstawiający plaże na kąpielisku Mamut możemy obejrzeć na You-Tube. Wybierając się do Garwolina warto też mieć pewność, iż wiemy jak objechać korek przy rondzie w Kołbieli.

Czytaj
Szukaj podobnych wg: kapieliskomamut nadwode farmailuzja
Data publikacji: 05.12.2016 9:52
Nowe wodne atrakcje 2017 w Park Rozrywki Julinek
Wszystko wskazuje na to, że również obszar wodnych atrakcji w Parku Rozrywki Julinek doczeka się kolejnych inwestycji. Nie jest trudno wydedukować, iż Zachodnie Mazowsze cierpi na brak zbiorników wodnych z dobrymi warunkami wodnymi. Natomiast w sezonie letnim zainteresowanie spędzaniem czasu nad wodą jest ogromne. W tym roku sezon dodatkowo się wydłużył. Jeszcze we wrześniu dzieci z radością korzystały ze strefy wodnych dmuchańców. Nie dotyczyło to tylko Parku Rozrywki Julinek, tak samo było na przykład w Farmie Iluzji.

W mijającym sezonie strefa wodna w Julinku wzbogaciła się o nowe dmuchańce pozwalające na zabawę w serfowanie. Pojawiło się też pole do gier zespołowych w wodzie. To jednak nie wszystko, plany są zdecydowanie bardziej ambitne.

Wygląda na to, iż w 2017 roku doczekamy się wreszcie stacjonarnych zjeżdżalni, byłaby to duża jakościowa zmiana. Pozwoliłaby też wyeliminować wiele problemów związanych z dmuchańcami. Ich odpowiednie przygotowanie zabiera czas, a przy zmiennej pogodzie jest to dość istotny element.

W bardziej dalekosiężnych planach jest też wykopanie zbiornika wodnego, przygotowanie plaży i profesjonalnego kąpieliska. To byłaby naprawdę wielka zmiana. Teren pod ten projekt jest przygotowany, jednak nie lada wyzwaniem może tu być bliskość Kampinowskiego Parku Narodowego. Mimo, że relacje z podmiotami działającymi w turystyce i Parkiem istotnie się poprawiły, to nie można wykluczyć pewnego delikatnego oporu dla rozwoju julinkowej infrastruktury. Płytki zbiornik wodny mógłby też zimą pełnić rolę lodowiska. W sposób doskonały uzupełniałby zimową ofertę parku, a ta jest kluczowa dla zbilansowania kosztów jego działania poza szczytem sezonu. Już dziś w Julinku wypożyczymy narty biegowe, jednak zabawa na łyżwach byłaby strzałem w dziesiątkę. Tym bardziej, że bliskość małej areny pozwoliłaby w każdej chwili na ogrzanie się czy skorzystanie z usług gastronomicznych.

Inwestycja w wodne atrakcje zdaje się być koniecznością w sytuacji zwiększającej się konkurencji. Podobne plany ma Wodna Osada Grzegorzewice. Wspomniana zaś Farma Iluzji także planuje uruchomienie basenu i dodatkowych zjeżdżalni. Sprzyjać nowej infrastrukturze będzie też przepełnienie i słabe opinie na temat Term Mszczonów. Mieszkańcy okolicy chętnie skorzystają z alternatyw, tym bardziej że oferta Julinka pod względem ceny jest bardzo rozsądnie skonfigurowana i tak liczymy, że pozostanie.

Czekamy na dalsze szczegóły - zachęcamy do zapoznania się z zimową ofertą Parku Rozrywki Julinek a także z planami uruchomienia już na wiosnę nowoczesnego dwugwiazdkowego hotelu.


Czytaj
Szukaj podobnych wg: julinek nowosc
Data publikacji: 10.10.2016 13:30
Plaża Świder ujście do Wisły - pięknie :)

Dużo mniej uczęszczane miejsce, plaża nad Świdrem u ujścia do Wisły to miejsce niezwykłe. Możemy tu pospacerować, zorganizować piknik, w lecie popłyniemy Świdrem całkiem wartkim nurtem.


Plaża nie jest tak popularna jak miejska plaża w Otwocku / Józefowie, głównie ze względu na to, że dostęp do niej nie jest tak komfortowy. Nie ma tu też infrastruktury, toalet czy boisk. Zakupy możemy zrobić w oddalonej o kilkaset metrów stacji PKN Orlen.


Jednak dla miłośników odosobnienia i pięknych widoków, wyprawa do Górek na pewno będzie warta poświęconego czasu. Jesienią znajdziemy tu pękną rewię kolorów. Czerwienie, żółcie a także kolorowe owoce leśnych drzew zaciekawią fanów fotografii.


Do plaży mamy dostęp z dwóch stron Świdra. Łatwiejszy logistycznie jest ten od strony Warszawy, czyli prawego brzegu Świdra. Dojeżdżamy samochodem do miejscowości Górki, skręcamy z drogi krajowej nr 801 pierwszy skręt w prawo, dalej cały czas prosto. Przy większym skrzyżowaniu w Górkach skręcamy w prawo i jedziemy jeszcze jakieś 100-200 metrów. Tu po prawej stronie możemy zostawić samochód. Wejście na ścieżkę do plaży znajduje się po drugiej stronie drogi, na przeciw gospodarstwa pod numerem Górki 16.


Ścieżką idziemy około 5-7 minut, mijając po lewej stronie boisko do piłki nożnej. Droga doprowadzi nas do Świdra około 100 metrów od ujścia do Wisły.


Ujście rzeki to piękny widok. Świder płynie dość wartko i jest tu dość szeroki. U samego ujścia rozwidla się na dwie odnogi opływając kępę na której znajduje się plaża. By na nią dotrzeć trzeba przejść rzekę. Będąc po jej prawej stronie jest to nieco trudniejsze. Szczególnie jesienią i wiosną woda jest zimna, choć jej głębokość to mniej więcej 50 cm. Są tu jednak mini dołki gdzie może być głębiej. Szukając najlepszego brodu kierujmy się nanosami piasku, tam zawsze jest płycej.


Dużo łatwiej dostać się na Kępę z lewego brzegu, Świder jest tu dużo płytszy i za razem węższy.


Na kępie gniazdują ptaki. Nie należy ich płoszyć, w zamian odwzajemnią się pięknym śpiewem. Mamy tu kilka wielkich, przyniesionych przez Wisłę drzew. To doskonałe miejsce do zabawy dla dzieci, można się wspinać do woli.


Jeżeli nie planujemy wchodzić na Kępę, to kawałek ładnej plaży znajdziemy nieco dalej po prawej stronie.


Świder jest rzeką czystą i kąpiel w nim nie stanowi niebezpieczeństwa. Kusi też kajakarzy, choć nie jest rzeką łatwą.


Ciekawe czy w tej okolicy również doczekamy się jakiejś namiastki infrastruktury, podobnie jak to ma miejsc na plaży miejskiej nad Świdrem lub nowo powstałej plaży romantyczna na Wawrze. Podstawową zaletą tego miejsca jest jednak natura i piękne widoki.


Krótki film z plaży nad Świdrem u ujścia do Wisły znajdziemy na You-Tube.


Zachęcamy do weekendowych spacerów nad Wisłą, a w sezonie letnim może skusi nas możliwość kąpieli. Możemy przyjechać tu też rowerem. Stacje w Otwocku są nieodległe, podobnie prom z Konstancina/Gasswów, który dopływa do pobliskiego Karczewa.



Czytaj
Szukaj podobnych wg: nadwode swider otwock
Data publikacji: 05.11.2016 13:19
Przystań Warszawa - nowość na Rok Rzeki Wisły

Przystań Warszawa, obiekt marzeń ludzi związanych z Wisłą, ma szansę na rozpoczęcie swojej działalności już w 2017 roku. Nie będzie to zapewne jeszcze pełny rozruch ale jednak. Za pierwszym powinny pójść kolejne etapy projektu. Rok Rzeki Wisły 2017 będzie impulsem, który pomoże w realizacji tego wiślanego marzenia.


Usytuowana na Cyplu Czerniakowskim Przystań Warszawa, ma stać się wielofunkcyjną bazą zarówno dla potrzeb uprawiania sportów wodnych, jak i działań edukacyjnych czy informacyjnych.


Działające wokół wiślanego tematu fundacje mają bardzo wiele pomysłów na to czym miałaby się stać i jakie funkcje pełnić. Niewątpliwie, najważniejsze są ułatwienia w uprawianiu sportów wodnych tj. kajakarstwa, żeglugi mniejszych tradycyjnych jednostek a być może także żeglarstwa.


Umowy na wykonanie prac budowlanych zostały podpisane a plan przewiduje wykonanie stanu do lipca 2017 roku. Jeżeli terminy zostaną dotrzymane jest szansa, że chrzest przystani będzie miał miejsce jeszcze w sezonie 2017.


Społeczność związana z Wisłą potrzebuje miejsca gdzie można by było prowadzić działania informacyjne i edukacyjne. Mimo, iż pojawiają się liczne projekty mobilnych pływających centrów informacji, to placówka usytuowana na lądzie ma w polskim klimacie niewątpliwe zalety. Konieczne są też pomieszczenia dla potrzeb ekspozycji a także organizacji warsztatów edukacyjnych m.in. dla szkół.


W planach znajdują się też stanowiska edukacyjne traktujące o dawnych, związanych z Wisłą zawodach. Pokazy szkutników z Basonii czy rzeczna kuźnia cieszyłyby się na pewno popularnością wśród turystów odwiedzających Przystań Warszawa.


Przystań mogłaby być również miejscem gdzie kultywowano i przybliżano by wiedzę o osadnikach olenderskich, przy okazji promując dedykowane im placówki tj. planowany Park Urzecki w Kępie Okrzewskiej czy nowo powstający Skansen Olenderski pod Toruniem.


Mimo, iż żeglowanie na żaglu jest na Wiśle niezwykle trudne to można domniemać, że szukający alternatywy dla Zalewu Zegrzyńskiego skorzystają z gościny nowego obiektu. Atutem będzie tu lokalizacja i brak weekendowych korków.


W dużej mierze należy założyć, iż ostateczny kształt Przystani będzie zależał od działań i zaangażowania wolontariuszy. Przygotowanie dobrej jakościowo oferty, która przyciągnie aktywnych sportowo Warszawiaków a także turystów nie będzie łatwe. Ale powstanie właściwej infrastruktury jest warunkiem niezbędnym by o tym myśleć. Będziemy na bieżąco śledzić postęp wokół budowy Przystani Warszawa, z nadzieją na pierwsze wyprawy jeszcze w 2017 roku, Roku Rzeki Wisły.

Czytaj
Szukaj podobnych wg: rokrzekiwisly nadwisla rejsypowisle
Data publikacji: 03.10.2016 9:29
Wyspa Poniatówka - jedną z bohaterek Roku Rzeki Wisły 2017

Ciekawe miejsce, które raz pojawia się a raz ginie nam z oczu. Taka jest wyspa Poniatówka znajdująca się tuż za mostem Poniatowskiego. Uzależniona od stanu rzeki i prądów ma jednak potężną zaletę. Naniesiony piasek, z którego jest zbudowana jest niezwykle drobny i bardzo czysty.


Poniatówka jest zwyczajowo miejscem gdzie odbywają się wiślane uroczystości, przede wszystkim wydarzenia związane z Dniem Dziecka. Wtedy mała wysepka żyje, animatorzy zabawiają dzieci, można też odbyć darmowy rejs tradycyjnymi drewnianymi łodziami. Na chętnych czekają improwizowane opowieści ludzi Wisły. Dla dzieci to idealna okazja by zaznajomić się z wiślanym ekosystemem.


Drugą imprezą, która zwykle zahacza o Poniatówkę jest, uroczyście obchodzona przez środowisko związane z Wisłą, godzina W na Wiśle. W tym właśnie dniu możemy w okolicy spotkać odświętnie przyozdobione drewniane łodzie.


Piękno Poniatówki doceniają też organizatorzy eventów i rejsów na indywidualne zlecenie. Odbywają się tutaj m.in. fotograficzne sesje ślubne, trafiają się również wieczory kawalerskie/ panieńskie.


Już w najbliższych tygodniach w Toruniu zostanie zainaugurowany oficjalnie Rok Rzeki Wisły. Zwróci on uwagę całego turystycznego świata na królową polskich rzek. Miejsca takie jak wyspa Poniatówka na pewno na tym zyskają.


Także działająca na Mazowszu Mazowiecka Regionalna Organizacja Turystyczna, określając priorytety swojej działalności na 2017, w sposób wyraźny wskazała na to związane z Wisłą wydarzenie.


Takie nagromadzenie pozytywnej energii powinno zaowocować ciekawymi projektami. Może doczekamy się większej ilości takich imprez jak tegoroczny dzień dziecka na wyspie. Być może będzie też szansa na regularne dostanie się na Poniatówkę choć w kilka weekendów.


Ocena i wybór projektów do realizacji to już kwestia najbliższych tygodni, miejmy nadzieję, że detale, które poznamy pozytywnie nas zaskoczą.


A tymczasem na Poniatówkę jeszcze tej jesieni możemy dostać się płynąc w rejs z Taxi Wisła. Do czasu gdy pogoda będzie sprzyjać, bat Zygmunt będzie woził spragnionych wiślanej przygody.


Czytaj
Data publikacji: 24.04.2017 21:34
Pływaj Wisłą pod żaglami - weekendowe kursy gratis - dodatkowo warsztaty szkutnicze

Ruszył projekt "Pływaj z nami pod rozprzami" w ramach Roku Rzeki Wisły. W kolejne weekendy możemy zaciągnąć się na gratisowy kurs nauki pływania pod żaglem na tradycyjnej drewnianej łodzi.


Każdy z mini kursów to godzina zajęć teoretycznych i 2 godziny praktyki żeglowania po Wiśle. Zajęcia teoretyczne to głównie zapoznanie się z łodzią, bhp a także podstawowe wiązania żeglarskie. Praktyka to już manewrowanie tradycyjnym wiosłem pychowym, rzucanie kotwicą, manewrowanie i kontrolowanie silnika pozaburtowego.


Zajęcia będą odbywać się w kolejne weekendy, w tym m.in podczas majówki tj. 29 i 30 kwietnia. Jest to doskonały sposób na spędzenie wolnego czasu dla zostających na długi weekend w Warszawie. Kolejne terminy w pierwszy i trzeci weekend maja a także 11 czerwca. W drugi weekend maja nauczyciele i uczniowie spotkają się na Flis Festiwalu w Gassach. Jest to coroczne święto wiślanej braci, okazja do poznania urzeckiej tradycji i folkloru.


Projekt Pływaj z nami pod rozprzami to nie jedyny projekt, który właśnie startuje. Już w maju czekają na nas kolejne w ramach Przestrzeni Wisła. Będą to rejsy drewnianymi łodziami, zajęcia edukacyjne, warsztaty szkutnicze i zawody sportowe.


Chętni do pomocy przy pracach szkutniczych będą mogli wybierać w propozycjach. Trwa projekt Okrętowy Cieśla potrzebny od zaraz, fundacji Szerokie Wody. Przenośna ciesielnia prezentowała już swoje wdzięki m.in na targach turystycznych w Łodzi i w ostatni weekend w Warszawie na imprezie Lato. Nauczający szkutniczego rzemiosła Pan Wojciech Wangryn sam szykuje swoja nową łódkę do sezonu. Przy okazji możemy obserwować jego kolejne prace, okucia i wiosła pychowe robią wrażenie. Nową łódkę Orleankę zobaczymy zapewne w akcji już podczas Flis Festiwalu w Gassach. Okrętowy Cieśla będzie kontynuowany a Przestrzeń Wisła doda jeszcze kolejne szkutnicze warsztaty.


Zapewne w ramach nowości nie zabraknie kompleksowej oferty edukacyjnej dla grup szkolnych. Tego typu oferty do tej pory w sposób widoczny brakuje, a Rok Rzeki Wisły to unikalna okazja by edukować dzieci i młodzież w zakresie kultury i tradycji wiślanych.


Dostępne terminy warsztatów znajdziemy na stronie Rok Rzeki Wisły. W razie braku miejsc możemy też wybrać daty drugiego wyboru. Istotną informacją którą możemy zaznaczyć w procesie aplikacji jest stopień umiejętności żeglarskich jakie posiadamy.


Do zobaczenia nad Wisłą w Warszawie w majowy weekend, gratisowych atrakcji nie jest w tych dniach zbyt wiele.


Czytaj
Szukaj podobnych wg: Nowy artykuł
Data publikacji: 01.10.2016 17:53
Plaża Zawady - na spacer, piknik i obserwacje przyrody + prom na Wawer
Znajdująca się nieopodal Wilanowa plaża Zawady zwiększa swoją turystyczną atrakcyjność. Przez lata znana raczej jako miejsce spotkania społeczności nudystów dziś kusi sezonową przeprawą do leżącej vis a vis plaży Romantycznej na Wawrze. Wokół tej ostatniej zorganizowała się grupa zapaleńców, która periodycznie organizuje na tym właśnie miejscu ciekawe wydarzenia.

Dzieci mogą poznać kanony zachowania się nad rzeką, przepłynąć się tradycyjnymi drewnianymi łodziami lub wypożyczyć książkę z mobilnej wypożyczalni.

Jesień to idealna pora na kontemplację plaży Zawady. O tej porze roku jest tu mniej ludzi, możemy też z łatwością obserwować gromadzące się tu dzikie ptaki. Czaple, mimo że płochliwe, zwykle są tu bardzo łatwe do zaobserwowania.

Sama plaża jest dość szeroka, najlepsze ustronne miejsca na plażowanie znajdują się po jej prawej i lewej stronie. Uwaga, po stronie prawej tradycyjnie gromadzą się fani opalania toples.

Do plaży Zawady dotrzemy po krótkim spacerze z okolic Wału Zawadowskiego. Najbezpieczniej jest zaparkować samochód zaraz po skręcie w lewo z ulicy Zaściankowej. W tym układzie musimy przejść około 200-300 metrów po wale w prawą stronę. Czerwona tablica informująca o obszarze Natura 2000 wskaże nam miejsce wejścia na ścieżkę kierującą na plażę. Sama droga do celu jesienią jest niezwykle atrakcyjna wizualnie, możemy podziwiać niesamowite barwy tej niebanalnej pory roku.

Wycieczkę na Plażę Zawady w sezonie możemy połączyć z odwiedzeniem wspomnianej Plaży Romantyczna, zabierze tam nas tradycyjna drewniana łódź Galar. Tę właśnie łódź możemy zobaczyć pod żaglami podczas tradycyjnych wiślanych wydarzeń jak Flis Festiwal czy Godzina W na Wiśle. Rok rzeki Wisły 2017 przyniesie zapewne więcej tego typu imprez.

Niedaleko od Plaży Zawady znajdują się Kępa Okrzewska/ Falenicka i Zawadowska. Są to miejsca szczególne dla wilanowskiej tradycji, związane z osadnictwem Olenderskim. To tutaj zlokalizowana jest kraina zwana Urzeczem.

Tę właśnie tradycję starają się wskrzesić pasjonaci z miejscowości położonych na południe od Warszawy. Bardzo aktywny jest tu badacz urzeckich korzeni Pan Maurycy Stanaszak. Jest to bardzo ciekawa historia, którą osoby przyjezdne do Warszawy winny koniecznie poznać.

Tradycja osadnictwa olenderskiego budzi coraz większe zainteresowanie. Wkrótce pod Toruniem zostanie otwarty nowy skansen dedykowany temu właśnie zagadnieniu.

Dziś spacerując po plaży Zawady możemy natknąć się nawet na muszle słodkowodnych małży. Może jest to znak wskazujący, iż jakość wody Wisły rzeczywiście się poprawia i w perspektywie kilku lat doczekamy się tu prawdziwych kąpielisk.

Mimo, że plaża Zawady nie jest może aż tak piękna jak jej siostra w Ciszycy to jednak zdecydowanie warto poznać to miejsce nad Wisłą. Szczególnie, że co jakiś czas daje nam szansę spotkać prawdziwych ludzi Wisły w akcji.

Krótki amatorski film z plaży Zawady można obejrzeć na You-Tube.




Czytaj
Szukaj podobnych wg: nadwode podwarszawa
Data publikacji: 18.08.2016 16:41
Oberwanka plaża- uroczo nad Rawką + seria imprez w Skierniewicach

Jedno z najbardziej malowniczych miejsc pod Warszawą. Zachowuje swój urok także dzięki temu, że dojazd na samo miejsce nie jest najłatwiejszy. Plaża Oberwanka znajduje się nad prawdopodobnie najczystszą rzeką regionu, Rawką. Jak nazwa wskazuje powstała w wyniku oberwania się skarpy, w ten sposób naturalnie powstał wysoki piaszczysty brzeg, nad którym wciąż króluje sosnowy las.


Nie jest tu głęboko, tak więc nawet najmłodsze dzieci mogą swobodnie brodzić i bawić się w wodzie. Jeżeli jednak chcielibyśmy znaleźć fragment z nieco głębszą wodą możemy poszukać go na skrajach, w zakolach. W tych miejscach kąpiel może wymagać więcej doświadczenia.


Oberwanka znajduje się nieopodal Skierniewic, gdzie wygodnie dotrzemy samochodem czy to trasą ekspresową w kierunku Wrocławia czy też autostradą A2. Pierwsza z opcji jest o tyle wygodniejsza, że nie trzeba się przebijać przez miasto. Sam dojazd do plaży wymaga nieco wprawy jedziemy przez wieś Samice

(jadąc od południa)gdzie mniej więcej w połowie wsi skręcamy w prawo w drogę szutrową dojeżdżamy do Rawki przejeżdżamy most i zaraz za nim skręcamy w lewo, przed nami około 2 km polnej/drogą, którą dotrzemy bezpośrednio nad Oberwankę. Alternatywą jest kierowanie się w kierunku Skierniewic przejazd przez tory i skręt przed piekarnią w prawo( jadąc od Samic) tutaj szukamy miejsca do parkowania i dalej ruszamy pieszo, przechodząc kładką/mostkiem na Rawce. Jadąc z kolei A2 i dalej przez Skierniewice musimy przejechać tory przy stacji Rawka PKP i dalej mamy dwie już wymienione opcje pamiętając że w tym przypadku skręcamy w lewo.


Dla aktywnych turystów Oberwanka może być ciekawym przystankiem na trasie rowerowej biegnącej przez Bolimowski Park Krajobraozowy np. do Nieborowa (20km). Dotrzemy tu również wygodnie kolejami regionalnymi, które zatrzymują się na stacji PKP Rawka. Stacja w prostej linii znajduje się bardzo blisko plaży.


Będąc w okolicy warto także obejrzeć stary młyn i leśniczówkę w miejscowości Ruda. Również tutaj na spiętrzeniach często kąpią się dzieci, nie jest to jednak miejsce tak urokliwe jak Oberwanka.


W najbliższych tygodniach w Skierniewicach odbędzie się szereg ciekawych imprez. To bardzo dobra okazja, by zapoznać się z walorami przyrodniczymi okolicy i równocześnie skorzystać z uczestnictwa w jednej z nich. Już w ostatni weekend sierpnia odbędzie się rekonstrukcja historyczna pod znakiem polskiego września. Następnie, 3 września ponownie otworzy swe podwoje Parowozownia Skierniewice, zaś 17/18 września mamy święto kwiatów i owoców. Również w tych dniach kolejowy obiekt (Parowozownia) będzie otwarty.


W samych Skierniewicach znajduje się siedziba Parku Krajobrazowego, gdzie możemy uzyskać dodatkowe informacje o ofercie turystycznej.


Zapraszamy do łapania letniego słońca na plaży pod Warszawą a przy okazji poznania wciąż niedocenianych walorów Bolimowskiego Parku.




Czytaj
Data publikacji: 01.10.2016 21:14
Jezioro Rokola + Pałac w Otwocku Wielkim

Jezioro Rokola okalające pałac w Otwocku Wielkim jest akwenem szerzej nieznanym mieszkańcom stolicy. Z jego uroków korzystają głównie wędkarze, a także znający najlepsze dojścia do linii brzegowej lokalni mieszkańcy.


Jezioro ma jednak swój niesamowity urok. Dzikość a także urozmaicenie linii brzegowej zachęcają do eksploracji. Można się tu również kąpać, trudno jednak o komfortową plażę, czy choćby niewielki fragment piasku.


Niewielkie dojście do jeziora znajdziemy jadąc wzdłuż ogrodzenia pałacu w Otwocku Wielkim. Minąwszy wejście jedziemy do ziemnej drogi, którą poruszamy się około 200-300 metrów, po prawej stronie jest właśnie jedno z wejść do jeziora.


Kolejne znajdują się od strony pól, w tym przypadku musimy pojechać jeszcze około 200-300 metrów i skręcić w pierwszą polną drogę w prawo (zaraz przy skrzyżowaniu).


Jezioro oferuje niesamowite widoki, przede wszystkim dla osób dysponujących własnym sprzętem pływającym. Dmuchany kajak spełni tu najlepiej swoje zadanie. Rokolą dopłyniemy pod sam pałac w Otwocku Wielkim, niestety bezpośrednio na przeciw pałacu nie można pływać, a nad porządkiem czuwają tu ochroniarze.


Samo jezioro jest dość głębokie, a także bogate w ryby co sprzyja zainteresowaniu wędkarzy. Systemem wód podziemnych jest zapewne połączone z Wisłą, zmiany głębokości i ich powiązanie ze stanem wody królowej polskich rzek jest tu ewidentne.


Jesień to czas szczególnie pięknych barw, wkrótce skończy się też turystyczny sezon w Pałacu w Otwocku Wielkim. O tym unikalnym, podwarszawskim zabytku można przeczytać w dedykowanym mu na naszym portalu artykule.


Zachęcamy do odwiedzin w październiku, spacer po parkowych alejkach a także nad okalającym pałac jeziorem jest dużą przyjemnością. Przy okazji możemy też rzucić okiem na dziką część jeziora.

Jesienną szatę w sposób doskonały pokazuje film na You-Tube nagrany przez użytkownika Ted Tedo.


Co ciekawe, pierwotnie fosa z wodą nie opasała wokół pałacu, a tylko z jednej strony. Dodatkowy przekop wykonali jeńcy przywiezieni tu przez Jana III Sobieskiego po bitwie pod Wiedniem.


Korzystajmy z okazji na zwiedzanie. Być może są to już ostatnie sezony turystyczne w których bez przeszkód możemy kontemplować te piękne okolice. Prywatni właściciele odzyskali bowiem Pałac i w niedalekiej przyszłości muzeum będzie zmuszone wyprowadzić się z jego gościnnych progów.


Tymczasem jeżeli dysponujemy sprzętem pływającym lub planujemy jego zakup, kameralne jezioro Rokola nadaje się doskonale na taki wypad z Warszawy nad wodę na weekend.

Czytaj
Szukaj podobnych wg: jeziororokola podwarszawa nadwode palace
Data publikacji: 20.09.2016 19:07
Plaża Romantyczna - udany projekt - Piknik Rodzinny 24 września

Przed nami jeszcze ostatnie ciepłe dni. Plaża Romantyczna zapełni się ponownie tłumem ludzi spragnionych przestrzeni nad Wisłą, gdzie można by odpocząć i odpowiednio się zrelaksować.


Z perspektywy kilku ostatnich miesięcy funkcjonowania tego nowego na wiślanej przestrzeni projektu należy ocenić go bardzo pozytywnie.


Żywe i autentyczne zaangażowanie jednostek samorządowych, pasjonatów i samych mieszkańców pozwoliło przeprowadzić na Romantycznej szereg interesujących działań. Nie bez znaczenia jest tu też wsparcie ludzi Wisły, na które tym bardziej będzie można liczyć w nadchodzącym 2017 roku, wszak będzie on Rokiem Rzeki Wisły.


Wielką popularnością cieszy się niezmiennie prom do Wilanowa. Całe rodziny przeprawiają się w jedną jak i drugą stronę spędzając na przeciwległych brzegach rzeki cały dzień. Obecnie w weekendy trwają też edukacyjne rejsy, przybliżające temat samej rzeki i bezpieczne z niej korzystanie. Uczestnictwo w nich jest bezpłatne. Przygodą samą w sobie jest możliwość pływania na drewnianych charakterystycznych dla dawnej Wisły jednostkach.


Sezon po woli zmierza ku końcowi, zbliża się też podsumowanie rocznicy 150- lecia gminy Wawer. W ramach jej święta, 25 września będziemy mogli skorzystać z kilku ciekawych atrakcji.


Warto wymienić m.in. kurs parowozem z Warszawy Gdańskiej do Falenicy w ramach projektu Kolej na Wawer. Rzadko można w okolicach Warszawy przejechać się prawdziwą parową ciuchcią, trzeba tę okazję wykorzystać.


Zaplanowano też koncert cieszącego się zawsze dużą popularnością Ryszarda Rynkowskiego. Jeżeli pogoda pozwoli możemy się spodziewać godnego zamknięcia sezonu na plaży Romantyczna.


Jesteśmy przekonani, że rok 2017 przyniesie nam dalsze pozytywne zmiany. Już jesienią poznamy plany projektów, które zostaną przeznaczone do realizacji w ramach Rok Rzeki Wisła. Sam Wawer chce też aktywnie pokazać się w projekcie, ze swoim flagowym hasłem "Wawer wita Wisłę w Warszawie". Na pewno nie poślednią rolę w wydarzeniach 2017 roku przewidziano też dla plaży Romantyczna.


Trzymamy kciuki i wspieramy wszystkich zaangażowanych w ten dobrze zrealizowany projekt. Czekamy na więcej tego typu miejsc pozwalających na weekendowy, i nie tylko, relaks w nie dużej odległości od serca Warszawy.


Czytaj
Szukaj podobnych wg: plazaromantyczna rokrzekiwisly wawer
Data publikacji: 16.09.2016 9:23
Kąpielisko Kąck - krystaliczna woda i plananowane inwestycje na nowy sezon

Znajdujące się tuż pod Warszawą kąpielisko Kąck, powoli kończy bardzo udany sezon. Woda wciąż ma tu temperaturę powyżej 20 c, więc przy sprzyjającej pogodzie możemy jeszcze próbować kąpieli, niestety wrześniowe prognozy nie są zbyt optymistyczne. Z takiej aury skorzystają zaś wędkarze, przy spokojnej atmosferze, zasadzają się tu na m.in na sumy czy piękne karasie, trafią się tu nawet złote okazy tego ostatniego gatunku.


Kąpielisko posiada kilka istotnych zalet, najważniejszą jest tu chyba jakość wody, specyficzne ukształtowanie terenu w tym umiejscowienie na wzniesieniu, ułatwia utrzymanie jej w nie spotykanych gdzie indziej parametrach. Ostatnie badania zarówno jeżeli chodzi o bakterie coli jak i paciorkowca pokazują minimalne /dążące do 0 nagromadzenie tych zanieczyszczeń. Wszystko to mimo tłumów weekendowych turystów, korzystających z kąpieliska w ostatnim czasie.


Inną zaletą która rzuca się w oczy jest duży i urozmaicony teren, pozwala to skutecznie rozładować tłok a przestrzeń na przeciw plaży tuż przy lesie jest idealną oazą cienia podczas hiper wysokich temperatur.


Ciekawostką jest też fakt iż gnieżdżące się tu jaskółki a także nietoperze skutecznie zwalczają komary, także również ten uciążliwy problem praktycznie tu nie występuje.


Oprócz plaży dla dzieci przewidziano tu 2 mini place zabaw, mamy też mini zbiornik wodny ze zjeżdżalniami do wody. Właściciele mają świadomość iż by skutecznie walczyć z konkurencją oferta musi być stale poprawiana. Z tego też wynikają plany dodatkowych inwestycji, które powinny się zmaterializować na wiosnę 2017 roku.


Bardzo duży teren parkingu przed kąpieliskiem będzie prawdopodobnie wykorzystany dla potrzeb nowej atrakcji, ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły być może będzie to kolejka, lub inna podobna mobilna konstrukcja.


Wielką popularnością w konkurencyjnych miejscach cieszą się też dmuchańce, kąpielisko Mamut pod Garwolinem, Park Rozrywki Julinek czy Farma Iluzja, stale rozwijają ofertę w tym segmencie. W Kącku tęż robione są przymiarki do tego typu nowych instalacji, dobre zabezpieczenie kąpieliska ratownikami, powoduje iż powinni sobie oni bez problemu poradzić z opieką nad kolejnymi tym razem mobilnymi atrakcjami.


Kolejnym miejscem gdzie być może dojdzie do istotnej zmiany jest plac w bezpośredniej bliskości pawilonu, tutaj pojawią się atrakcje mające zabawić dzieci czekające na poczęstunek. Bliskość lasu powoduje iż ciekawą propozycją jest tu mini park linowy, lub podobny linowy plac zabaw.


Catering jest w Kącku, szczególnie pilnowany przez samą właścicielkę, oczywiście zdarzają się uwagi klientów, faktem jest jednak to iż przy ponad tysiącu weekendowych gości efektywność jest obniżona, z tym problemem zmagają się wszystkie podobne do Kąpieliska Kąck miejsca.


Specjalnością Kąpieliska Kąck są ryby, łowione na miejscu, są oferowane w porcjach lub całości, cena 20 zł za porcję nie jest wygórowana, mamy zaś gwarancje świeżości i pochodzenia.


Czekamy na realizacje ambitnych planów, a gdy tylko pogoda pozwoli pojawimy się tu jeszcze w tym roku, z nadzieją na udany weekend nad wodą pod samą Warszawą na Kąpielisku Kąck.


Na You-Tube możemy obejrzeć krótki film prezentujący Kąpielisko Kąck.





Czytaj
Data publikacji: 16.09.2016 14:00
Plaża Świder - Otwock/Józefów - również na jesienny piknik

Plaża miejska na granicy Otwocka i Józefowa, cieszy się z roku na rok rosnącą popularnością. Poprawa infrastruktury a także jedna z najczystszych na Mazowszu rzek wzmacniają tylko ten trend.


Wprawdzie w bieżącym tygodniu, letnia infrastruktura plaży częściowo została już zdemontowana, nie oznacza to jednak iż miejsce nie jest godne polecenia na piknik lub odpoczynek podczas rowerowej wycieczce po Otwocku i okolicy.


W wyniku poczynionych w ostatnich latach inwestycji miejsce do plażowania zostało istotnie poszerzone, mamy do naszej dyspozycji również boisko do siatkówki i mini bar. W tym sezonie na plaży pojawiła się też mini scena gdzie odbyło się kilka wydarzeń związanych ze 100 leciem Otwocka.


Plaża cieszy się nie słabnącą popularnością wśród rodzin z małymi dziećmi, woda nie jest tu bowiem głęboka, brak więc typowych dla rzek nie bezpieczeństw. W poszukiwaniu nieco większej głębokości możemy udać się za most, tutaj zaraz za stopniem rzecznym jest istotnie nieco głębiej, większe dzieci chętnie się tutaj bawią.


Od strony Otwocka do plaży dojedziemy ulicą Turystyczną, na ostatnim odcinku jest ona nie utwardzona, co czasami może mylić nawigacje, bezpiecznie jest wpisać adres Turystyczna 5, jest to ostatnie i najbliższe plaży zabudowanie.


Na moście łączącym Józefów i Otwock możemy zobaczyć dawne fotografie tego uroczego miejsca. Można z nich wydedukować iż plaża cieszyła się popularnością już przed wojną.


Duża popularność tego miejsca ma jednak swoją cenę, po każdym ciepłym weekendzie w okolicach Świdra a szczególnie na józefowskich dzikich brzegach gromadzą się duże ilości śmieci. Skala zjawiska spowodowała nawet oddolny społeczny ruch sprzątania około świderskiej okolicy, inicjatywa zyskała poparcie mieszkających tu celebrytów a nawet pobliskiego hotelu Holiday INN. Konieczna jest też szeroka akcja edukacyjna tak by stopniowo eliminować ten problem, przepiękna okolica plaży miejskiej w Otwocku i Józefowie może na tym tylko zyskać.


Świder kusi też kajakarzy, choć trzeba przyznać iż przebijanie się przez zatłoczoną plaże jest pewnym wyzwaniem, dlatego dla nich okres jesienny może być szczególnie ciekawy pod kontem eksploracji tej nie najłatwiejszej dla kajakarzy rzeki.


Na plaże możemy też dojechać podmiejską kolejką przystanek Świder znajduje się nie daleko, to tylko około 15 min spaceru.


Krótki film przedstawiający plaże miejską nad Świdrem w Otwocku znajdziemy też na You-Tube.






Czytaj
Szukaj podobnych wg: nadwode swider otwock
Data publikacji: 29.08.2016 23:20
Plaża w Ryni nad Zalewem Zegrzyńskim WDW Rewita - z ciekawą opcją uniknięcia korków

W gorące weekendy szukamy miejsc do plażowania pod Warszawą, w okolicach stolicy i miejscach nieco oddalonych. Ciekawą opcją na taki jednodniowy wypad może się okazać plaża w Ryni przy ośrodku WDW Rewita.


Ta lokalizacja ma kilka zalet. Znajdziemy tutaj bardzo dużo przestrzeni, co powoduje, że nawet w bardzo tłoczne weekendy nie jest trudno znaleźć ustronne miejsce do rozłożenia naszego plażowego ekwipunku.


Być może ma znaczenie fakt, iż za parkowanie samochodu pobierana jest opłata 15 zł a w pobliżu trudno o parking na dziko, w ten sposób dość skutecznie zmniejsza się liczba plażowiczów szukających najtańszych opcji.


Dla dzieci mamy tu sporo atrakcji, plac zabaw i duże boisko do piłki nożnej, są też dwa boiska do siatkówki.


Sama plaża jest dość szeroka i choć nie jest strzeżona to fakt, że głębokość wody na długim odcinku nie jest duża czyni ją dość bezpieczną. Woda jak to nad Zalewem Zegrzyńskim nie należy wizualnie do najpiękniejszych, za to nie ma przykrego zapachu. Towarzysząca ośrodkowi marina jest relatywnie mała, co powoduje, że nie ma tu zbyt wiele charakterystycznych dla tego akwenu zanieczyszczeń pozostawianych przez łodzie motorowe i skutery wodne.


Przestrzeni jest tu naprawdę sporo , trudno oprzeć się wrażeniu, iż obiekt posiada bardzo duży, nie w pełni wykorzystany potencjał turystyczny. W bezpośredniej bliskości brak jest możliwości zakupu przekąsek czy lodów, jest to dość kuriozalna sytuacja. W barze przy pawilonach możemy zakupić zimne i gorące napoje a także piwo, które szczególnie smakuje na tarasie z widokiem na zalew.


Wychodząc z ośrodka w prawo i idąc kilkaset metrów wzdłuż brzegu, znajdziemy wprawdzie miejsce gdzie można kupić pizzę czy zapiekanki, w gorące dni kolejki są tam jednak bardzo duże. Warto więc jadąc tutaj mieć wszystkie potrzebne rzeczy przy sobie.


Na amatorów wodnych szaleństw czekają tradycyjne przejażdżki bananem czy dwu osobowym dmuchanym fotelem ciągniętym przez motorówkę.


Jedną z głównych zalet ośrodka, szczególnie dla mieszkańców południowych i wschodnich dzielnic Warszawy jest możliwość ominięcia weekendowych korków poprzez wybór alternatywnej mało uczęszczanej trasy dojazdu.


Prowadzi ona przez Zielonkę, Kobyłkę Ciemne do Radzymina i dalej w kierunku Beniaminowa i Białobrzegów. Mimo, że nadkładamy tu kilometry to jednak do samego Zalewu jedziemy bez korków. W drodze powrotnej, jeżeli kierujemy się na most Siekierkowski to warto wybrać drogę przez Rembertów, gdzie ulicą Marsa dojedziemy do okolic wspomnianego wyżej mostu.


Na krótki, kilku godzinny wypad nad wodę pod Warszawą jest to bardzo rozsądna i nie uciążliwa propozycja. Niewielkie inwestycje w infrastrukturę pozwoliłyby temu miejscu jeszcze zyskać w oczach odwiedzających go plażowiczów.

Czytaj
Data publikacji: 09.09.2016 15:36
Jezioro Moczydło Karczew - Pod Prąd daje nową jakość idzie ku dobremu?

Jezioro Moczydło w Karczewie to kolejne miejsce, które ma potencjał by stać się ciekawą lokalizacją nad wodą w okolicach Warszawy. Jak wszyscy wiemy, pod stolicą mamy olbrzymi deficyt miejsc gdzie można by wypoczywać a także wykąpać się w upalną pogodę.


W ostatnim czasie wokół jeziora sporo się dzieje, w tym sezonie mamy tu mini wypożyczalnie kajakową, jest też punkt gastronomiczny, odbywają się potańcówki, dyskoteki i ciekawe spotkania. Jeszcze w najbliższą niedziele po 18stej możemy spotkać się w z wyjątkowo ciekawą osobą, podróżniczką Weroniką Kwapisz, która opowie o swoje wyprawie przez Europę, którą odbyła na nie wielkim motocyklu.


Pozytywne zmiany jakie zachodzą są w dużej mierze związane z zaangażowaniem wypożyczalni kajaków "Pod Prąd", wyspecjalizowana w spływach pobliskim Świdrem a także Wisłą, zrobiła z jeziorka swoją mini bazę.


Samo ukształtowanie akwenu sprzyja przede wszystkim, krótkim wycieczką kajakowym, nie jest to wielkie jezioro ale dla najmłodszych i wycieczka po nim daje dużą frajdę.


Mamy tu do dyspozycji nie wielką plażę, która stanowi najlepsze miejsce dla zabaw dla przybywających tu z rodzicami dzieci.



Niestety stan wody w gorące dni nie jest najlepszy, widać liczne glony, szczególnie w części jeziora gdzie znajduje się wyspa. Problem ten jest powszechnie znany czynione są starania by go wyeliminować, choć wiąże się to z dodatkowymi kosztami, to należy założyć iż władzą samorządowym powinno zależeć na właściwym wyglądzie akwenu. Przydały by się też dodatkowe nasadzenia drzew tak by w przyszłości było tu więcej cienia.


Jeziorko znajduje się nie opodal centrum Karczewa, dojedziemy tu kierując się do stadionu Mazura Karczew, i dalej wzdłuż ogrodzenie po lewej stronie. Miejsc parkingowych jest sporo zarówno przy samym stadionie jak i dalej w bezpośredniej bliskości jeziorka. W bezpośredniej bliskości jeziorka mamy też do naszej dyspozycji boisko do gry w piłkę.


Moczydło możemy też odwiedzić podczas rowerowej wycieczki, przeprawa do Gassy- Konstancin znajduje się w relatywnie nie wielkiej odległości, możemy też tu wpaść podczas wycieczki do Mazowieckiego Parku Krajobrazowego.


Czekamy na dalsze pozytywne zmiany, zaangażowanie pasjonatów wsparte przez samorząd musi dać odpowiednie rezultaty, takowe widzimy już na przykładzie Plaży Romantyczna na Wawrze, czy na stawach Glinki w Zielonce.


Zapraszamy do zapoznania się z krótkim filmem nakręconym przy okazji wizyty nad jeziorem Moczydło pod Warszawą.






Czytaj
Szukaj podobnych wg: jezioromoczydlo nadwoda podprad
Data publikacji: 12.09.2016 11:41
Przystań Marina w Górze Kalwarii projekt rusza - rok rzeki Wisły 2017 pomoże ?

Kolejna dobra informacja dla wszystkich szukających aktywnych form wypoczynku a przede wszystkim fanów sportów wodnych i królowej polskich rzek. Władze samorządowe ruszają z projektem Przystani w Górze Kalwarii.


Na razie wyasygnowane zostaną środki dla potrzeb pomiarów i wyznaczenia działki pod przyszłą przystań. W planach jest duży kompleks uwzględniający marinę, plaże, deptak, miejsca które mają zapewnić rozrywkę dla okolicznych mieszkańców.


Budowa przystani potrwa zapewne kilka lat. Jednak nie bez znaczenia jest fakt, iż już za moment rozpoczniemy Rok Wisły. Pozwoli to na dodatkową mobilizację wokół projektu, a być może zapewni także dodatkowe finansowanie.


W tym samym czasie będą zapewne trwały prace nad obwodnicą Góry Kalwarii. Umożliwienie objazdu miasta będzie kolejną bardzo dobrą informacją. Skróci czas przejazdu ze stolicy a także wyeliminuje uciążliwy ruch tranzytowy tirów.


Powstanie Mariny otworzy też nowe możliwości jeżeli chodzi o produkt turystyczny, m.in. rejsy łodziami. Powstanie także możliwość połączenia wycieczek na zamek w Czersku z odpoczynkiem nad wodą w Górze Kalwarii. Przystań będzie także ciekawym miejscem na postój podczas wycieczek rowerowych z Warszawy.


Jakiś czas temu władze samorządowe zapowiadały powstanie nowej ścieżki rowerowej, która bezkolizyjnie zaprowadzi nas z Góry Kalwarii pod sam zamek w Czersku. Miejmy nadzieję, że doczekamy się jej już w 2017 roku.


Prace nad programami oraz inicjatywami w ramach Roku Rzeki Wisły nabierają tempa. Jeszcze we wrześniu odbędzie się spotkanie koordynacyjne. Prezentacja projektów jest zaś zaplanowana na październik w Toruniu. Miejmy nadzieję, że podwarszawskie ośrodki dobrze się przygotują i będziemy mogli liczyć na realizację kilku/kilkunastu ciekawych turystycznie projektów, które na stałe zmienią oblicze Wisły zarówno pod Warszawą jak i w samej stolicy.


Kibicujemy projektowi przystani i mariny w Górze Kalwarii. Znając sympatię i świadomość znaczenia turystyki wśród lokalnych władz samorządowych, możemy być pewni, że czeka nas w najbliższej przyszłości sporo pozytywnych niespodzianek.





Czytaj
Szukaj podobnych wg: nadwode nowosc rokrzekiwisly
Data publikacji: 18.08.2016 10:53
Ośrodek Zagłębocze nad Jeziorem Zagłębocze - rewolucyjne zmiany standardu dają efekt :)

Ośrodek Zagłębocze jeszcze do niedawna wyglądał jak wiele tego typu obiektów z minionej jeszcze epoki. Wraz z nastaniem nowych właścicieli mamy tu do czynienia z niebywałą pozytywną zmianą. Dodatkowo w tym sezonie jest też nowa osoba zarządzająca, doskonale rozumiejąca potrzeby klientów i wymagania co do rodzinnego wypoczynku nad wodą.


Wielką zaletą ośrodka jest jego usytuowanie nad samą wodą. Sprzyja też fakt, że jest to jedyny tego typu ośrodek nad tym jeziorem. Jeszcze niedawno, podczas pięknej pogody przypadkowi ludzie tłoczyli się na terenie ośrodka. Dziś teren jest ogrodzony a goście mogą cieszyć się intymnością i bezpieczeństwem. Po godzinie 22 teren jest zamykany, a każdy z mieszkańców domków dostaje klucz do zdalnego otwierania bramek. Poprawiło to znacząco bezpieczeństwo ośrodka.


Zadbano także o najmłodszych. Do ich dyspozycji jest animatorka i sala do zabaw, która doskonale pełni swą rolę podczas gorszej pogody. Pozwala bawić się dzieciom, podczas gdy rodzice mogą obok wziąć udział w weekendowej dyskotece.


Całkiem niedawno uruchomiono nowiutki plac zabaw, inwestycja była przewidywana na kolejny sezon, ale zdecydowano się ja przyśpieszyć. Widać, że była to trafna decyzja.


Uporządkowano także teren pola namiotowego w okolicy ośrodka, zapewniając niezbędną infrastrukturę w tym gniazdka elektryczne. Dla gości pola namiotowego kolejną potężną zmianą będzie nowy pawilon sanitariatów, który własnie podlega przebudowie, standard ma być tu naprawdę wysoki.


Jednak najważniejsza zmiana to przebudowa blisko 80 domków do standardu de-lux. Można z łatwością uznać, iż obecny standard nie odbiega od tego jaki oferują 3 gwiazdkowe hotele. W każdym domku mamy płaski telewizor, lodówkę i płytę elektryczną, łóżka wyposażono w wysokiej klasy materace. Ambicją właścicieli jest, by wszystkie domki na ośrodku oferowały ten sam wysoki poziom.


Kolejną decyzją mająca na celu wyeliminowanie przypadkowych gości było zrezygnowanie z rezerwacji na 1 nocleg. Dziś trudno na ośrodku spotkać tzw. jednodniowych imprezowiczów. Wraz ze wzrostem standardu wzrosły też ceny. Jednak po obłożeniu widać, że klient chętnie płaci za lepszą jakość, tym bardziej, że przy dłuższych pobytach można uzyskać dodatkowy rabat. Wielką popularnością cieszą się oferty pakietowe, gdzie w cenie dostajemy możliwość korzystania z rowerów, animacji, a także sprzętów wodnych właściwie bez ograniczeń.


Udany sezon pokazuje, iż podjęte działania dały właściwe rezultaty. W kolejnym sezonie możemy oczekiwać na dalsze pozytywne zmiany. Oprócz wspomnianych już sanitariatów na pewno dojdą zmiany ciągów komunikacyjnych a także dodatkowe sprzęty do aktywnego spędzania czasu.


Ośrodek zaprasza również jesienią. Może być doskonałą bazą do zwiedzania Poleskiego Parku Narodowego, który już niebawem zaoferuje piękne widoki ptaków zbierających się do odlotu z Polski. Można też zapolować z aparatem na łosia.


Dzięki prowadzonym od kilku lat zarybieniom również możliwości dla wędkarzy są tu dużo lepsze niż jeszcze parę lat temu. Nie przypadkowo odbywają się tu zawody w łowieniu ryb drapieżnych.


Niedaleko od ośrodka bardzo prężnie rozwija się Equi club Zamłyniec, który ma ambicje stać się ważnym ośrodkiem zarówno dla profesjonalnej jak i amatorskiej jazdy konnej. Zapewne oba podmioty połączą siły, by dotrzeć z ofertą do nowych klientów. Niewątpliwie, skrócenie drogi do Warszawy w najbliższych latach przyciągnie nad jezioro Zagłębocze jeszcze więcej mieszkańców Mazowsza.






Czytaj
Data publikacji: 12.07.2016 13:46
Jabłonowiec kąpielisko Okrzejka i Farma Iluzji o krok

Jabłonowiec to kolejne mało znane miejsce przystosowane do wypoczynku nad wodą podczas wycieczki poza Warszawę. Mieści się tu ośrodek wypoczynkowy Tęcza, rozlokowany na wielkiej wielohektarowej powierzchni. Oferuje możliwość kameralnego wypoczynku z dala od tłumów. Miejsce to, oddalone od Warszawy ok 90 kilometrów, przegrywa marketingową wojnę z innymi ośrodkami znajdującymi się m.in. nad Wilgą. Powodem może być fakt, iż baza noclegowa w postaci drewnianych domków pamięta jeszcze poprzednią epokę. Jednak na tym polu zachodzą zmiany. W ostatnich miesiącach/sezonach oddano do użytku odnowiony pawilon K, gdzie znajdziemy pokoje o nieco wyższym standardzie. Również obok kąpieliska wyremontowano salę, umożliwiającą miłe spędzenie wiosennych czy jesiennych chłodnych wieczorów.


Wielka zaletą Jabłonowca są rewelacyjnie przygotowane boiska do piłki nożnej, jedno z nich znajdziemy w samym centrum ośrodka. Kolejne, o różnej wielkości, znajdują się w odległości 200 metrów, przylegając bezpośrednio do lasu.


Ośrodek dysponuje też kilkoma kajakami, można popływać zarówno po stawach jak też wybrać się na spływ rzeką Okrzejką. Nie jest to trudna rzeka, dodatkowo spiętrzenia zapewniają odpowiedni poziom wody. Wprawieni kajakarze potrafią tu płynąć również pod prąd, co niewątpliwie ułatwia logistykę - powrót do miejsca startu. Rzeka miejscami płynie pośród lasów, co czyni wyprawę jeszcze bardziej malowniczą.


Bliskość parku rozrywki Farma Iluzji jest kolejną zaletą, gdy planujemy wypad na weekend z noclegiem. Ośrodek w Jabłonowcu jest tu naturalnym wyborem. Farma Iluzji cieszy się niesłabnącą popularnością wśród najmłodszych, w tegoroczne wakacje zaoferuje nowe atrakcje m.in. w postaci animowanych przedstawień Alicji w Krainie Czarów.


Kąpielisko znajduje się w samym centrum ośrodka. Naturalnie jest strzeżone przez ratownika. Dysponuje też niewielką zjeżdżalnią, która sprawia bardzo wiele frajdy dzieciom. Miejsca do plażowania wystarczy dla każdego. Jeżeli nie zostajemy w ośrodku na noc, to za korzystanie z plaży musimy zapłacić 5 zł od osoby.


W ośrodku jest stołówka oferująca pełne wyżywienie, zakupy spożywcze możemy też zrobić w nieodległej Woli Życkiej.



Polecamy to kameralne kąpielisko szczególnie dla osób planujących wycieczkę do Farmy Iluzji, ale nie tylko :). Kusi też łatwy spływ kajakowy Okrzejką. Może już w najbliższy weekend z Warszawy.



Czytaj
Data publikacji: 07.07.2016 10:49
Wyspa Wisła Stężyca - nowy obiekt duża przestrzeń dobre ceny

Wyspa Wisła to nowy obiekt usytuowany w starorzeczu Wisły pod Dęblinem, około 2 godziny jazdy ekspresówką S17, lub alternatywnie nadwiślanką, która jest teraz w remoncie, o czym należy pamiętać.


Obiekt wybudowany dzięki wsparciu Unii Europejskiej, posiada bogatą infrastrukturę. Mamy na miejscu profesjonalną restaurację a także muszlę koncertową. W tej ostatniej odbywają się periodycznie koncerty i inne masowe imprezy, już na koniec lipca wystąpi tu zespół Kombi.


Dużą zaletą miejsca jest jego rozległy charakter. Mamy do dyspozycji bardzo dużo przestrzeni. Osoby lubiące aktywne spędzanie czasu na pewno znajdą tu coś dla siebie. Jest boisko do siatkówki plażowej, a nieopodal mamy Orliki. Nie należą one do terenów obiektu, jednak zwykle są otwarte i można z nich swobodnie korzystać. Goście moją także do dyspozycji rowery wodne.


Plaża jest dość szeroka i naturalnie dozorowana. Obok plaży znajduje się punkt gastronomiczny, gdzie kupimy lody, gofry, frytki i inne drobne przekąski. Polityka cenowa uwzględnia fakt, że obiekt ma też służyć lokalnej społeczności, toteż ceny są dość atrakcyjne.


Młodszym dzieciom dużą frajdę sprawia zjeżdżalnia, w tym sezonie nie jest jeszcze otwarta, ale miejmy nadzieję że stanie się to niebawem. Zwykle opłata jest tu jednorazowa za cały dzień korzystania z tej atrakcji. To również pozytywny wyjątek.


Na terenie, poza bezpośrednią bliskością plaży, mamy liczne alejki spacerowe i miejsca, gdzie można rozłożyć się na piknik. Parking jest tu bezpłatny.


O tym, że znajdujemy się na łonie natury przypominają pasące się w bezpośredniej bliskości zwierzęta, miedzy innymi stado dostojnych koni.



Warto polecić Wyspę Wisła na weekendowy wypad. Odwiedziny tego miejsca można powiązać z wizytą w Farmie Iluzji lub z militarystyczną wycieczką do Dęblina, gdzie znajdziemy m.in. muzeum sił powietrznych.


Jadąc drogą w kierunku Lublina pamiętajmy o tym, by ominąć rondo w Kołbieli. Warto też śledzić koncertowe plany Wyspy Wisła, być może uda nam się wpaść tu na któryś z planowanych w najbliższym czasie koncertów.


Dla szukających miejsca nad wodę z Warszawy, Wyspa Wisła jest ciekawą i szerzej nieznaną alternatywą.

Czytaj
Data publikacji: 10.11.2016 10:18
Rejsy tradycyjnymi łodziami - Akademia żeglarska zaprasza do końca listopada

Mimo, iż nad Wisłą robi się coraz bardziej zimowo, nadal możemy spędzić tu miło czas. Działająca od czerwca Akademia Żeglarska zaprasza nas na rejsy w każdy kolejny weekend listopada. Ważna uwaga, tradycyjne drewniane Galary czyli największe wiślane łodzie dysponują ogrzewaną kabiną, która pozwala ogrzać się w czasie niesprzyjających warunków.


Nauka żeglowania tradycyjnymi łodziami to wielka frajda, przede wszystkim dla najmłodszych. Część z nich pojawia się regularnie na weekendowych rejsach. Najwytrwalsi brali nawet ostatnio udział w mini regatach. Warto się postarać, może i naszym udziałem będzie sterowanie tymi jednostkami już w kolejnym specjalnym roku, Roku Rzeki Wisły 2017.


Na rejsy zwykle wypływają 2-3 tradycyjne jednostki w tym dwa największe Galary i jedna mniejsza. Oczywiście ostateczny skład flotylli zależy od liczby chętnych, dlatego tak ważne są wcześniejsze zapisy. Tych dokonujemy poprzez kontakt z Fundacją Szerokie Wody, szerokiewody.fundacja@gmail.com lub pod numerem telefonu 534721604.


Początek każdego rejsu o 11.00, zbiórka w kapitanacie Portu budynek PTTK Rejsy. Na wodzie spędzamy zwykle kilka godzin, rejs kończy się około 16.00. Warto pamiętać o zaopatrzeniu się w jedzenie i picie, wysiłek fizyczny potęguje pragnienie.


Mimo, iż prognoza na najbliższe dni nie jest najlepsza, nie powinniśmy się zrażać. Jak wspominaliśmy wyżej, kabiny Galarów zapewniają komfort termiczny. Ponadto prognozy na kolejne weekendy wydają się dużo lepsze, jest więc szansa by złapać bakcyla jeszcze w listopadzie. Rok Rzeki Wisły 2017 pozwoli na kontynuowanie tej ciekawej inicjatywy a być może także jej rozwój. Wydaje się, że tego typu zajęcia zorganizowane w trakcie tygodnia z myślą o młodzieży szkolnej cieszyłyby się wielką popularnością. Być może taka oferta powstanie już wiosną 2017 roku.


Tymczasem w imieniu fundacji Szerokie Wody zapraszamy do skorzystania z oferty Żeglarskiej Szkółki i zasmakowania żeglowania łodziami tradycyjnymi po Wiśle. Co istotne, usługa dzięki dofinansowaniu urzędu miasta jest całkowicie bezpłatna.







Czytaj
Szukaj podobnych wg: akademiazeglarska rokrzekiwisly
Data publikacji: 21.07.2016 10:16
Jezioro Bolimowskie i Rawka- nad wodę

Wystarczy nieco ponad godzina jazdy z Warszawy i znajdujemy się w Bolimowskim Parku Krajobrazowym, gdzie czekają ciekawe miejsca na nasz weekend nad wodą. Zaletą tych miejsc jest to, iż poza letnikami, którzy odpoczywają tu regularnie nie ma tu wielkich tłumów. Prawdziwą perłą tego terenu jest Rawka, naprawdę wyjątkowa, dzika rzeka. Obecnie w dużej części obszar, na którym płynie jest rezerwatem przyrody.


Dobrą opcją na rozpoczęcie przygody z tym rejonem jest udanie się w okolice zalewu Bolimowskiego, zwanego też zalewem Joachimów. Tu właśnie znajdziemy pięknie meandrującą pośród lasów Rawkę. Wśród drzew usytuowana jest kameralna, leśna plaża. Urokliwe miejsce, szczególnie gdy chcemy udać się tu we dwoje. By dotrzeć na plażę jedziemy do końca miejscowości Joachimów Mogiły, tu znajduje się leśny parking, gdzie możemy zaparkować auto. Do Rawki prowadzi uliczka skręcająca w prawo bezpośrednio przed parkingiem. Po około kilkuset metrach będziemy już nad rzeką. Pierwsze nadrzeczne miejsce jest więc bardzo blisko. Najładniejsza plaża jest jednak około 300-400 metrów dalej, po lewej stronie. Dodatkowym urokiem miejsca jest to, że poruszamy się tu po grzebiecie doliny rzeki. Startując z parkingu możemy też zaplanować dłuższy spacer lub wycieczkę rowerową korzystając w przebiegających tu szlaków.


Poruszając się cały czas w lewą stronę dotrzemy do niewielkiego pola, położonego przy samej rzece. Na skraju rośnie okazała wierzba dająca sporo cienia. W sam raz idealne miejsce na piknik nad rzeką.


Drugim punktem na naszej trasie może być zalew Bolimowski. Wracamy drogą przez Joachimów, by po minięciu dawnego ośrodka wczasowego po około 400 metrach skręcić w lewo w alejkę prowadzącą między polami. Po około 1 km dotrzemy nad Zalew. Mimo, iż prezentuje się on bardzo schludnie, to niestety nie można się w nim kąpać. Brak jest też dogodnego dojścia do wody. W gorące dni mieszkańcy i letnicy łamią te zakazy. Zalew jest popularnym łowiskiem wędkarskim, więc jeśli interesuje nas ten rodzaj aktywności to mamy kolejny powód by udać się w te rejony. W innym wypadku możemy tu odpocząć po spacerze w okolicach Rawki. Inne ciekawe krajobrazowo miejsce znajdziemy w okolicy Skierniewic, przy stacji PKP Rawka. Wysoki, piaszczysty brzeg Rawki powstał tu w wyniku oberwania się skarpy. PKP Rawka to również bardzo interesujący punkt startowy dla naszych pieszych bądź rowerowych wycieczek. Jeżeli dotrzemy tu koleją, możemy udać się w bardzo ciekawą trasę do Łowicza via Nieborów.


Naturalnie, Rawka to również kajaki, choć ze względu na drzewa i liczne młyny nie są to spływy rekomendowane dla początkujących. Oferuje je m.in. Moto-Przystań i PTTK Sosenka.


Jeśli chcielibyśmy spędzić w Bolimowskim Parku Krajobrazowym więcej niż jeden dzień, możemy zanocować np. w Uroczysku Halin, nastrój z początków dwudziestego wieku gwarantowany. Dzieci mogą też pojeździć na kucykach nieopodal w Szalonym Kucu.


Siedziba Bolimowskiego Parku Krajobrazowego mieści się w Skierniewicach. Warto tam wpaść by zasięgnąć ciekawych informacji o szlakach pieszych, rowerowych i konnych. Idealnie podczas weekendowego wypadu do Parowozowni Skierniewice.

Autostrada A2 powoduje, iż ten ciekawy zakątek Polski jest niemal pod Warszawą, z pewnością warto tu zajrzeć.



Czytaj
Data publikacji: 20.07.2016 10:04
Plaża nad Pilicą Białobrzegi + kajaki i noclegi agro

Plaża nad Pilicą w Białobrzegach może uchodzić za wzór do naśladowania. Szczególnie, że mamy do czynienia z relatywnie małym ośrodkiem, gdzie możliwości finansowe są zawsze w jakiejś mierze ograniczone. Widoczny jest postęp w porównaniu z zeszłymi latami, a to tym bardziej cieszy.


Dziś plaża prezentuje się naprawdę imponująco. Znajdziemy tu istotnie poszerzony piaszczysty pas, a także dobrze oznaczone i strzeżone miejsce do pływania. Obszar dla chcących zażyć kąpieli w rzece jest podzielony na 3 strefy w zależności od umiejętności pływania, jak również wzrostu. Ratownik obecny jest tutaj w dni powszednie, od godziny 11:00.


Woda nawet wizualnie prezentuje się pozytywnie. Przy samej plaży znajdziemy klarowną informację na temat ostatnich badań jakości wody i jej wyników.


Bardzo dobre wrażenie robi infrastruktura, mamy toalety a także dużo miejsc do zaparkowania samochodów, w zasadzie w bezpośredniej bliskości plaży. Do dyspozycji gości są też parasole , nie ma ich jednak wiele, dobrze więc zaopatrzyć się we własny sprzęt.


Trafić na plażę nie jest trudno. Najlepiej jest zjechać z drogi ekspresowej przed Białobrzegami, na dawną drogę Białobrzegi- Warka. Kierując się do tej pierwszej miejscowości po kilku kilometrach mijamy stary most. Wjazd na plażę znajduje się po lewej stronie ok. 100-200 metrów po zjeździe z mostu.


Tak doskonałe warunki przy ładnej pogodzie przyciągają tu w weekend tłumy, poza weekendem mamy zaś komfort odpoczynku w pięknych okolicznościach przyrody. Z racji weekendowego ścisku, część osób preferuje wypoczynek poza plażą na łąkach, po drugiej stronie rzeki. Jeżeli chcielibyśmy zastosować ten wariant to dróżek prowadzących na łąki musimy szukać przed mostem skręcając w lewo.


Wybierając się do Białobrzegów warto rozważyć połączenie wycieczki z kajakową przygodą. Możemy zorganizować spływ z Tomczyc, tj. około 3-4 godz kajakowania. Po jego zakończeniu odpoczniemy na plaży w Białobrzegach. Wprawdzie ten odcinek Pilicy nie należy do najłatwiejszych, jednak nieco już doświadczonym kajakarzom nie powinien sprawić problemów. Spływ zwykle kończy się przed mostem, do plaży będziemy mieli kilkaset metrów.

Zaletą lokalizacji plaży jest też to, iż wszelkie zakupy, lody i przekąski kupimy nieopodal w Białobrzegach.


Kto chciałby udać się w ten piękny rejon z noclegiem, może skorzystać z ofert gospodarstw agroturystycznych. Nad samą Pilicą znajdziemy m.in. Ranczo Biała Chata. Tutaj możemy także skorzystać z oferty kajakowej.

Zapraszamy na weekend nad wodę do Białobrzegów, ledwie 60 km od Warszawy. Dobra propozycja szczególnie dla osób mieszkających w południowych dzielnicach stolicy.

Krótki film pokazujący plażę nad Pilicą w Białobrzegach.

Czytaj
Data publikacji: 20.07.2016 9:24
Plażowanie nad Liwcem - dzikie plaże nad piękną rzeką

W krainie Liwca znajdziemy bardzo wiele urokliwych, niewielkich plaż gdzie można oddać się kąpieli zarówno słonecznej jak i prawdziwej wodnej. Jakość wody w Liwcu trzyma się na dobrym poziomie, także jej kolor i zapach nie budzą kontrowersji. Tym bardziej zachęcamy do wybrania się w któryś z najbliższych weekendów nad tę malowniczą rzekę.


Najwięcej ciekawych miejsc znajdziemy na odcinku od Węgrowa do zamku Liw. Tutaj Liwiec meandruje, tworząc zakola zapewniające wiele klimatycznych miejsc na wypoczynek. Oczywiście miejscem specjalnym jest plaża w okolicach Sowiej Góry. Jest tu sporo piasku a woda na dużej przestrzeni nie jest głęboka. Dzieci mogą tu swobodnie brodzić i bawić się w piasku. Trzeba jednak przyznać, że nie mamy tu możliwości schronienia się przed słońcem. Brakuje też infrastruktury i możliwości zrobienia zakupów w najbliższej odległości. Tak więc, by tutaj wypoczywać musimy być dobrze przygotowani, ale miejsce bez dwóch zdań jest warte naszej uwagi.


Kolejne ciekawe plaże znajdziemy w okolicach zamku Liw. Za samym zamkiem utworzona jest niewielka piaszczysta łacha. W tym przypadku infrastruktura jest niemal o krok. Parking, możliwość zjedzenia w restauracji i toalety. Nie jest to jednak tak dziewicze miejsce jak okolice Sowiej Góry.


Kolejne miejsca bogate w plaże znajdziemy za Węgrowem, w Starej Wsi, Borzychach - gdzie nieopodal znajduje się wioska indiańska oraz w Paplinie (okolice mostu). W Paplinie już wkrótce dla turystów otworzy się zabytkowy drewniany dwór.


Liwiec staje się ponownie płytszy za tamą w Kalinowcu. Tutaj ciekawsze miejsca do plażowania znajdziemy za Laskami (jedziemy drogą gruntową około 2km), w Łochowie w okolicach pałacu, a także za mostem w Zawiszynie. Następnie dogodnymi do plażowania miejscami są Puste Łąki, Urle i Loretto i tak docieramy do plaży w Kamieńczyku u ujścia Liwca do Bugu.


Szukając swojego miejsca do plażowania nad Liwcem musimy pamiętać, iż znajdujemy się w obszarach Natura 2000 i Doliny Liwca. Są to miejsca o specjalnym znaczeniu, należy więc odpowiednio się zachowywać. Naszym obowiązkiem jest też sprzątanie po sobie i pozostawienie miejsca naszego bytowania w stanie jaki zastaliśmy.


Zachęcamy do poszukiwań weekendowej przystani na Liwcu. Idealnym rozwiązaniem jest powiązanie wyprawy ze spływem kajakowym lub wycieczką rowerową węgrowskim szlakiem Natura. Możemy też zostać na pełny weekend. O rekomendowanych noclegach w rejonie pisaliśmy w oddzielnym artykule, zachęcamy do sprawdzenia oferty Pałacu w Paplinie, już od pierwszych dni lipca będzie można tam zanocować.

Krótki film pokazujący Liwiec w okolicach Sowiej Góry.

Czytaj
Data publikacji: 07.07.2016 10:44
Jezioro Kozienickie - czysta woda i las zapraszają

Jezioro Kozienickie usytuowane ok. 90 km od Warszawy, jest niewątpliwie ciekawą propozycją na weekend nad wodą. Mimo, iż dojazd nie jest w tym przypadku perfekcyjny, wraz z dalszą poprawą drogi ekspresowej S7 będzie znacznie lepiej. Po około 1,5 godz jazdy docieramy do Kozienic. Na drogowskazach znajdziemy informację, która kieruje nas do KCRIS, czyli Kozienickiego Centrum Sportu i Rekreacji. Właśnie na jego terenie znajduje się strzeżona plaża na Jeziorze. Dokładny adres to ul. Bohaterów Studzianek 30, Kozienice.


Kozienice od zawsze znane były z okalających je, bogatych w zwierzynę i runo leśne lasów. Wszak właśnie tutaj odbywały się łowy na potrzeby aprowizacji wojsk polskich wyruszających na Grunwald. Nie dziwi zatem fakt, iż ośrodek i samo jezioro znajduje się w wśród pięknego, dorodnego, sosnowego lasu. Jest to dużą zaletą podczas upałów, łatwo znajdziemy tu cień.


Sama plaża i pomost robią bardzo dobre wrażenie, jest tu czysto i widać rękę gospodarzy obiektu. Nieopodal plaży z pomostem, znajduje się dodatkowo wydzielone w wodzie miejsce dla najmłodszych dzieci.


Obok znajdziemy wypożyczalnię kajaków i rowerów wodnych. Charakterystyczny wydłużony kształt jeziora powoduje, iż mamy tu dość miejsca na korzystanie z tych wodnych sprzętów.


Przy samej plaży znajduje się bar z tarasem dającym wspaniały widok na plażę i okolice. Cała okolica jest wieczorem oświetlona i monitorowana. Ośrodek jest co jakiś czas patrolowany przez Policję, także o bezpieczeństwo i spokój nie mamy powodów się martwić.


Na terenie ośrodka znajdziemy napowietrzną siłownię, korty tenisowe i plac zabaw dla dzieci. Posiłki możemy zjeść w restauracji znajdującej się w pawilonie lub kolejnej, znajdującej się zaraz przy wyjściu z ośrodka. Do dyspozycji gości są też dobrze utrzymane toalety.


Dla chętnych, którzy chcieliby spędzić tu noc, są do dyspozycji domki. Widać jednak, że najlepsze lata mają już za sobą. Cieszą się jednak niesłabnąca popularnością, szczególnie wśród mniej wymagającej młodzieży.


KCSiR, poza ośrodkiem, sprawuje również pieczę nad punktem widokowym Kępeczki nad Wisłą. Możemy tu dotrzeć pokonując około 8 kilometrów. Na miejscu do dyspozycji są boiska i wiata. Widok na rzekę jest imponujący, jednak nie możemy się tu kąpać. Przy niskim stanie wody, w pobliżu wysp są miejsca, które mogłyby to umożliwić, trzeba jednak bardzo uważać na różnice w głębokości. Wisła w tym miejscu potrafi być bardzo głęboka.


Jeżeli jednak chcielibyśmy przyjechać tu na piknik lub krótki odpoczynek w drodze do domu lub ku innej weekendowej atrakcji, to jest to miejsce jak najbardziej godne polecenia.


Sezon na Kozienickim Jeziorze potrwa do 2 tygodnia września, warto wybrać któryś z weekendów i wyruszyć z Warszawy nad wodę do Kozienic.




Czytaj
Data publikacji: 03.07.2016 13:14
Wodna Osada Grzegorzewice - nowa plaża i smaczna ryba

Kolejne ciekawe miejsce pod Warszawą, które od niedawna może pochwalić się niewielką plażą. Na pewno nowa przestrzeń do plażowania zachęci kolejne osoby do zapoznania się z ofertą Wodnej Osady w Grzegorzewicach. Znajduje się ona niedaleko Mszczonowa, dogodny dojazd zapewnia trasa S8.


Do tej pory Wodna Osada była znana raczej w kręgu wędkarzy jako łowisko, gdzie można złowić piękne i różnorodne ryby. Ten stan rzeczy się nie zmienia, jednak właściciele postanowili zachęcić także innych potencjalnych klientów podejmując ku temu aktywne działania.


Z tego właśnie powodu pojawiła się na Wodnej Osadzie plaża. Działająca od niedawna, bo dopiero od kilku tygodni, już zdobyła sobie grono wiernych fanów. W okolicy stawu, w którym można się popluskać, stanęła także infrastruktura. Mamy więc pachnące nowością miejsce, gdzie serwuje się m.in. gofry wg. oryginalnych receptur, są też naturalnie zimne i ciepłe napoje. Do dyspozycji gości jest też sporo parasoli, które pozwalają schronić się przed słońcem, teren jest nieosłonięty i cień jest tu bardzo potrzebny. Nieopodal stawu stanął też mini plac zabaw dla dzieci. Możemy się domyślać, że nie jest to koniec prac związanych z poprawą infrastruktury w okolicy plaży. Zarządzający osadą podchodzą bardzo poważnie do projektu, tak więc niebawem możemy się spodziewać kolejnych pozytywnych informacji.


Mimo, iż mamy tu plażę, to wciąż główną atrakcją pozostają ryby. Miłośnicy rybnych rarytasów na pewno nie będą zawiedzeni. W menu mamy bardzo bogaty wybór, są m.in. bardzo cenione miętusy i sandacze. Fama o pysznych rybach szybko się rozchodzi co powoduje, iż w weekendy jest tu naprawdę pełno ludzi. Jeżeli tylko możemy, planujmy odwiedziny również poza weekendem. Tajemnicą przyrządzanych tu tak smacznych ryb są również kucharze, w tym szef, który może się pochwalić nagrodami w mazowieckich konkursach.


Okolice Wodnej Osady są ciekawym miejscem na spacery i wycieczki rowerowe. Można połączyć wypoczynek nad stawami z tego typu aktywnością. Dla najmłodszych przygotowano też specjalny rybny quest, którego wykonanie zabiera około 50 min do godziny czasu. Jest to ciekawa zabawa dla dzieci chcących lepiej poznać to co je otacza w Wodnej Osadzie.


Każde miejsce z dostępem do wody w okolicach Warszawy niezmiernie cieszy, dlatego kibicujemy dalszemu rozwojowi oferty Wodnej Osady. Kolejne informacje już wkrótce na portalu.

Czytaj
Szukaj podobnych wg: nadwode narybe podwarszawa nowosc
Data publikacji: 21.07.2016 23:30
Termy Bałtów - wielka szansa na kolejny sukces
Bałtowski park jest jednym ze sztandarowych przykładów sukcesu w branży turystycznej na przestrzeni ostatnich lat. Tak jak inne polskie atrakcje walczy jednak z doskwierającą branży sezonowością. Częściowym remedium są stoki Szwajcarii Bałtowskiej, jednak prawdziwą zmianę wprowadzą termy Bałtów.

Czekamy właśnie na domkniecie finansowania projektu. Z tego co słychać w branży, dzień który przyniesie dobrą wiadomość jest już bardzo blisko. Byłaby to niesamowita informacja dla świętokrzyskiego, które święci już triumfy w zakresie wzrostu wizyt turystów.

Obecna sytuacja w świecie w sposób naturalny sprzyja tej inwestycji i samemu regionowi, który jak żaden inny jest predysponowany dla turystki wewnątrz krajowej. Nie ma też zresztą atutów i ambicji by walczyć o turystę międzynarodowego.

Jeżeli wszystko pójdzie dobrze i decyzja o przyznaniu dofinansowania zapadnie już niebawem, to czas budowy zbiegnie się też z budową kolejnych dróg i obwodnic prowadzących do świętokrzyskiego. Udrożnienie drogi Warszawa - Kraków, Warszawa - Lublin, obwodnica Góry Kalwarii i domknięcie obwodnicy stolicy, na trwale zmienią sytuację w zakresie dojazdów. Znacząco skróci się czas i poprawi komfort dojazdu do Bałtowa.

Także istniejący już nowy most w Solcu, wraz z kolejnymi odcinkami drogi S17 winien skłonić do przemyśleń nad nowymi strategiami marketingowymi połączączenia wizyty na Lubleszczyźnie z Bałtowem. Idealny sposób by unikać dramatycznej drogi S79 do Sandomierza.

Oczywiście na to wszystko potrzeba jeszcze czasu, ale perspektywy logistyczne dla Term Bałtowskich są niemal idealne. Można z dużą doza pewności założyć, iż w przypadku potrzeby sięgnięcia po fundusze niepubliczne te wszystkie argumenty będą znacząco ułatwiały wynegocjowanie dobrych warunków.

Na korzyść działają też opóźnienia innych projektów jak te w Celejowie, Aquapark Mszczonów czy plany Aquaparku w Wioszynie pod Kazimierzem Dolnym.

Czekamy na dobrą wiadomość, tak by zacząć odliczać czas do pierwszych kąpieli w termach Bałtów. Miejmy nadzieję, że rok 2020 jest wciąż realny.
Czytaj
Szukaj podobnych wg: termybaltow hit nowosc swietokrzyskie
Data publikacji: 21.07.2016 23:13
Rok Rzeki Wisły 2017 - czekamy na nowe projekty
Po decyzji parlamentu mamy już pewność, rok 2017 będzie Rokiem Rzeki Wisły. Czego możemy się spodziewać i co nowego przeniesie dla wiślanej turystyki? Plany są bardzo ambitne. Winny pomóc obecnie organizowanym inicjatywom nabrać dodatkowego rozgłosu i przyciągnąć nad Wisłę nowych, ciekawych jej ludzi.

Wydaje się, iż z punktu widzenia mieszkańców Warszawy i okolic, najciekawsze są inicjatywy związane z poprawą dostępu do rzeki w miejscach szczególnie predysponowanych dla turystyki rzecznej. Można tu m.in. wymienić Czerwińsk nad Wisłą czy Górę Kalwarię. Obydwie te lokalizacje mogą bardzo wiele zyskać w przypadku przybliżenia ich do Wisły. Odpowiedzialny za działania Fundacji Robert Jankowski jest wielkim zwolennikiem budowy mobilnych przystani. Stałyby się również miejscami, gdzie turysta mógłby uzyskać informację a także wybrać i odwiedzić lokalne atrakcje turystyczne. Pomysł jest ciekawy. Wydaje się, że również władze samorządowe, jak burmistrz Józefowa, są świadomi szansy jaką niesie to specjalne wydarzenie. Wspólne działanie popchnie sprawy Wisły do przodu.

Dobrym przykładem jest przygotowanie Plaży Romantyczna na Wawrze, do czego bardzo aktywnie włączyły się władze samorządowe. W wyniku tych działań powstała przyjazna przestrzeń dla wypoczynku nad rzeką. Mamy też sezonowy prom wożący chętnych między Wawrem a Wilanowem.

Oczywiście wszyscy liczymy na możliwość kąpieli w rzece, ale na to przyjdzie nam jeszcze poczekać. Mimo, iż jak zapewnia Pan Robert, chemiczna czystość wody nie jest już w zasadzie problemem. Szanse na kąpieliska w perspektywie paroletniej na pewno są. Przykłady innych rzek pokazują, iż takie rozwiązania są jak najbardziej prawdopodobne. Miejmy nadzieję, że Rok Rzeki Wisły pomoże i w tym aspekcie.

Organizatorzy stawiają nie tylko na turystykę na samej rzece, ale również wokół jej brzegów. Takiemu celowi służy projekt RUN Wisła, który startuje 30 lipca. Uczestniczący w nim biegacze odwiedzą dziesiątki zlokalizowanych nad brzegiem rzeki miejscowości, popularyzując przy tym sam projekt.

Tradycyjnie też 1 sierpnia o 15.30 na rejs w godzinę W wyruszą drewniane warszawskie łodzie. Serdecznie zapraszamy na to ciekawe wydarzenie.


Rośnie też zainteresowanie mediów. Stacje TV już przygotowały pierwsze reportaże m.in. o ostatnich pracujących szkutnikach w Basonii. Niewątpliwie takie zainteresowanie mediów pomoże promować mniej znane, a wcale nieodległe miejsca w Polsce. Za przykład może posłużyć pielęgnujący flisackie tradycje Solec nad Wisłą, Basonia czy czarujący pięknymi widokami Józefów nad Wisłą. Dzięki poprawie infrastruktury drogowej dotarcie w te miejsca będzie w perspektywie kilku lat jeszcze łatwiejsze i dużo szybsze.

Czekamy na kolejne konkretne inicjatywy z nadzieją na nadejście lepszych czasów dla turystyki rzecznej, a w szczególności tej pod i w okolicach Warszawy.


Czytaj
Data publikacji: 20.07.2016 9:17
Plaże i kajaki nad Wkrą - idealne dla dzieci

Upał nie daje nam odetchnąć, szukamy więc miejsc pod Warszawą, gdzie możemy zrelaksować się i ochłodzić. Niewątpliwie bardzo ciekawą propozycją na weekend nad wodą jest Wkra. Rzeka ta posiada szereg zalet.


Jedną z głównych jest czystość wody i możliwość kąpieli. W rzekach pod Warszawą to raczej rzadkość, Wkra wraz z Liwcem i Świdrem jest tu chlubnym wyjątkiem. Znajdziemy tu kilka miłych, niewielkich plaż, z których głównie korzystają lokalni mieszkańcy. Bliskość innych wodnych akwenów powoduje, iż liczba korzystających z nich osób rozkłada się i pozwala uniknąć potężnych tłumów w jedynym miejscu. Część plaż wykorzystywana jest przez kajakarzy do odpoczynku podczas popularnych tu spływów.


Bardzo dobre wrażenie robią niewielkie plaże w miejscowości Śniadówko. Pierwsza z nich znajduje się przy moście, niedaleko wypożyczalni kajaków Marco. Zaletą tego miejsca jest znajdujący się w okolicy oryginalny bar Koza. Tutaj możemy się posilić i odpocząć od upału chroniąc się w cieniu drzew. Dzieci znajdą kilka ciekawych atrakcji, przygotowanych specjalnie z myślą o najmłodszych. Jest tu m.in. błotna kuchnia i tor do kapsli. Atrakcją są też zwierzęta, a w szczególności kozy, które to dały nazwę temu przybytkowi. Specjalnością lokalu są zupy, dostaniemy również dania mięsne a także coś specjalnego dla wegetarian. Jeżeli plaża przy moście nie jest wystarczająco pociągająca, możemy wybrać się na ładną trawiastą skarpę nieopodal. W tym celu musimy przejechać most i przed wysokim masztem telefonicznym skręcić w ścieżkę w prawo. Zaprowadzi nas ona, po ok. 300 metrach, nad Wkrę. To urokliwe trawiaste miejsce przypadło do gustu filmowcom. Kręcono tutaj sceny do kilku polskich filmów, także jego czar nie jest przypadkowy. W obydwu lokalizacjach rzeka jest płytka a nurt nie jest mocny, co powoduje, że dzieci mogą się tu bezpiecznie kąpać.


Kolejną ciekawą lokalizacją jest plaża w miejscowości Kosewko. Tutaj mamy sporo piasku, boisko do siatkówki i toaletę. Ze względu na most pieszy, nurt jest tu silniejszy, na pewno jest to atrakcja dla starszych dzieci. Możliwości pływackich popisów jest tu dużo więcej. Ciekawie prezentują się też ruiny starego młyna. Utworzono również interesujące trasy rowerowe.


Kilka kilometrów dalej znajdują się plaże w Pomiechówku. Miejsce to jest dość popularne, ze względu na usytuowanie praktycznie w środku miasta. Brak mu jednak klimatu, który mają wcześniej wymienione lokalizacje. Natomiast znajdziemy inne niewątpliwe zalety. Możliwość wygodnego zaparkowania samochodu, zakupy drobnych przekąsek czy lodów, a także park linowy. Ta ostatnia atrakcja warta jest uwagi także ze względu na bardzo atrakcyjną cenę. Płacimy tylko i wyłącznie za wypożyczenie sprzętu, najłatwiejsza trasa dla małych dzieci to wydatek rzędu 5 złotych. Naprawdę niewiele w porównaniu z innymi parkami linowymi.


Osobnym argumentem, który winien nas przyciągnąć nad Wkrę są kajaki. Jest tu bardzo wiele wypożyczalni. Zaletą rzeki jest niewielka głębokość i malownicze krajobrazy, szczególnie na odcinku od Śniadówka do Pomiechówka. Taki stan rzeczy(głębokość) powoduje, iż nie musimy się obawiać o bezpieczeństwo najmłodszych. Jedyne trudniejsze miejsce to jaz przy moście w Kosewku.


Możemy więc tak zaplanować nasz weekend na wodą, by skorzystać z łatwego 3-4 godz spływu kajakowego, np. startując lub kończąc w Śniadówku, by później zrelaksować się na plaży. Koniecznie odwiedźmy też oryginalny bar Koza. Można tu wpaść wodując kajak przy samym barze.

Krótki film pokazujący plażę Kosewko dostępny na you-tube.

Czytaj
Data publikacji: 20.06.2016 10:16
Z wizytą nad Jeziorem Perła - Trzciany

Nadeszły upały, więc wszyscy szukamy miejsc do kąpieli położonych jak najbliżej Warszawy. My znaleźliśmy takie miejsce kilkanaście kilometrów od Stolicy. Oto jak się tam dostać.

Z Warszawy wyjeżdżamy na północ ulicą Modlińską, mijamy Jabłonną i w miejscowości Skierdy, zgodnie z drogowskazem, skręcamy w prawo do wsi Trzciany. Po ok. 2 kilometrach skręcamy w prawo w ul. Granitową (zatem jeśli używamy nawigacji wpisujemy Trzciany w powiecie legionowskim, ulica Granitowa). Jedziemy cały czas prosto, nawet jak skończy się asfalt. Po kilkudziesięciu metrach piaszczystej leśnej drogi skręcamy w prawo i z daleka widzimy napis Kąpielisko Jabłonna. Dotarliśmy nad Jezioro Perła zwane też Jeziorem Trzciańskim. Jest to mały zbiornik wodny, który powstał w miejscu dawnej żwirowni. Na ogrodzonym terenie kąpieliska znajduje się parking, punkt gastronomiczny, czysta toaleta, boisko do siatkówki i piaszczysta plaża. Płacimy po 5zł. od osoby i 5zł. za parking, ale naprawdę warto. Albowiem woda w jeziorku jest nieporównywalnie bardziej przejrzysta niż w Zalewie Zegrzyńskim. Pod stopami czujemy twarde piaszczyste dno bez śladu mułu. Po prostu nawet wizualnie jest to kąpielisko z czystą wodą. Dość szybko robi się głęboko, ale z pewnością nie przeszkodzi to maluchom w taplaniu się w wodzie tuż przy brzegu, a starszym dzieciom w wodnych szaleństwach. Widać to zresztą doskonale na dołączonych zdjęciach :). Natomiast m. in. dzięki temu, że dno dość szybko się obniża, nie grozi nam sytuacja z ogrodzonych i zatłoczonych mikrokąpielisk Zalewu Zegrzyńskiego. Tam ciężko znaleźć miejsce by przepłynąć kilka metrów, tu mamy znacznie więcej przestrzeni do pływania i mimo małej powierzchni jeziorka starczy jej dla wszystkich. Kiedy już nasycimy się kąpielą wodną, możemy oddać się kąpieli słonecznej. Albowiem przy brzegu jeziorka czeka na nas rozległa, czysta piaszczysta plaża. Czyli nie zapomnijmy zabawek do piasku, bo dzieci mogą do woli budować zamki.

Jeśli za którymś razem znudzi nam się plażowanie, to jakieś sto metrów od plaży, po drugiej szerszej stronie jeziorka, możemy spróbować wakeboardingu. Jest to rozrywka polegająca na płynięciu na desce podobnej do snowboardowej. Trzymamy się liny, którą ciągnie wyciąg. W szczególności możemy korzystać ze znajdujących się w wodzie przeszkód. Teren przeznaczony dla wakeboardingu został wyposażony w ławeczki, hamaki, punkt gastronomiczny, toaletę, boisko do siatkówki, trampolinę dla dzieci i piaskownicę. Także również tu dzieci nie będą się nudzić. Szczegóły na www.wakefamily.pl .

Polecamy Kąpielisko Jabłonna, naprawdę dobry pomysł, żeby tuż pod Warszawą miło spędzić weekend z dzieckiem.

Czytaj
Szukaj podobnych wg: nadwode jeziorotrzcianyperla wake
Data publikacji: 17.06.2016 18:09
Nad wodę - Jezioro Zdworskie powrót do życia

Jeziora łąckie znajdują się na północny zachód od Warszawy, w odległości ok półtorej godziny drogi autem. Stanowią niejako przedsionek pojezierza Gostyńsko-Włocławskiego. Są też dogodnie położone w drodze do Płocka. Ich zaletą jest także sam Łąck, gdzie w ośrodku stada ogierów możemy podziwiać piękne konie. Periodycznie odbywają się tu zawody.


Jeziora łąckie cierpią jednak od lat na dość duże zaglonienie i zanieczyszczenia biologiczne z tym związane. Niewielka głębokość wody i coraz cieplejsze lata tylko potęgowały ten problem.


Kilka lat temu jezioro Zdworskie, największe jezioro Mazowsza, przeżyło prawdziwą biologiczną katastrofę. Po niej zadecydowano o podjęciu istotnych kroków celem rekultywacji akwenów w rejonie Łącka. Rezultaty tych działań możemy już zobaczyć.


Kąpieliska na jeziorze zostały zabezpieczone specjalnymi opaskami, które uniemożliwiają wpływ glonów na ich obszar, zbudowano też specjalne kolektory, które wspierają walkę z problemem.


Istotną poprawę jakości wody winna też zagwarantować nowa oczyszczalnia ścieków i kilkanaście kilometrów nowej kanalizacji wokół jeziora.


Te wszystkie działania wraz z planowaną poprawą infrastruktury dla turystów w postaci zbudowania nowych ścieżek rowerowych i punktów widokowych, na pewno przyciągną nad jezioro nowych chętnych.


Trwają przygotowania do nowego sezonu. Widać, że ośrodki nad jeziorem, głównie Zacisze Bis i Zacisze, nie próżnują. Jeśli warunki wodne pozwolą, ruszą przy ośrodkowe zjeżdżalnie, zapewniając wielką frajdę dla najmłodszych. Ośrodek Zacisze Bis dysponuje ciekawą bazą gastronomiczną i noclegową. Bez wątpienia mógłby być głównym beneficjentem poprawy sytuacji w obszarze jeziora Zdworskiego.


Na dziś, odwiedziny nad jeziorem polecamy raczej rodzinom z mniejszymi dziećmi. Nie potrzebują one dużo miejsca do pływania, a ośrodki wczasowe zapewniają wystarczającą infrastrukturę w tym zakresie. Dla osób szukających akwenów głębszych i dających możliwość swobodnego pływania, polecamy udanie się dalej w głąb pojezierza Gostynińsko- Włocławskiego.


Ciekawą alternatywą może być m.in. jezioro Białe. Mimo, iż jest położone dalej, to dojazd autostradami powoduje, że sumaryczny czas przejazdu nie wiele się rożni. W okolicy jeziora znajdziemy też sporo kwater agroturystycznych z dobrą ofertą cenową.

Czytaj
Data publikacji: 20.07.2016 9:11
Plaża Romantyczna - nowa plaża dla Wawra -szykuje się na wianki 25 czerwca

Rusza ciekawy projekt uporządkowania i nadania nowego życia plaży na Wawrze. Już sama nazwa brzmi zachęcająco. Plaża Romantyczna ma być gotowa i oficjalnie otwarta już w następnym tygodniu. W projekt poprawy nadwiślańskiej infrastruktury w tej podwarszawskiej gminie bardzo mocno zaangażowany jest Burmistrz, pan Leszek Baraniewski. Takie wsparcie gwarantuje nową jakość, a miejsce zdobędzie sobie przez to wiernych miłośników, podobnie jak stało się w przypadku innych plaż w okolicy Warszawy, Ciszycy, Zawady czy plaż miejskich.


Inicjatywa wspierana jest przez mieszkańców i inne podmioty aktywnie działające na terenie gminy. Pierwszym etapem zmiany było gruntowne sprzątanie okolic i samej plaży. Akcję zorganizowano w końcówce kwietnia. Zebrano monstrualne ilości śmieci. Bez pomocy Akademii 4x4 i możliwości dysponowania samochodami terenowymi, ich wywiezienie nie byłoby możliwe.


W kolejnych etapach planowana jest przycinka zieleni, krzewów i mniejszych drzew, tak by ułatwić dostęp i poprawić estetykę plaży. W najbliższych dniach planuje się też nawiezienie dużej ilości piachu, w ten sposób teren plaży będzie bardziej przypominał miejsca tego typu. Jest to bardzo ważne również dla dzieci, które dostaną doskonałe miejsce do zabaw.


Już 25 czerwca planowane są ciekawe imprezy. Na samej plaży zostanie stworzone mini miasteczko namiotowe. Będą gry i zabawy dla dzieci, a nawet tradycyjna potańcówka w stylu, który pamiętają najstarsi mieszkańcy Wawra.


Przez całe wakacje będzie też działała przeprawa promowa, która połączy Wilanów z Wawrem, tworząc dodatkowe możliwości ciekawych weekendowych wycieczek. Promy cieszą się na Wiśle wielką popularnością a lokalne społeczności zawsze z utęsknieniem wyczekują ich uruchomienia po zimowej przerwie. Miejmy nadzieję, że tak też będzie w przypadku przeprawy z Wilanowa do Wawra.



Zaangażowanie lokalnych organizacji w rok rzeki Wisły 2017, pozwala na optymizm związany z poprawą nadrzecznej infrastruktury na terenie Wawra. Ukuto już nawet hasło "Wawer wita Wisłę w Warszawie". Teraz czas na konkrety. Realizacja projektu Plaża Romantyczna jest bez wątpienia jednym z nich.


Cieszymy się, że pod Warszawą przybędzie kolejne miejsce na wycieczki nad wodę. Takich lokalizacji jest wciąż za mało. Plaża jest zlokalizowana w okolicy ulicy Rychnowskiej, dojazd ulicą Romantyczną ( skręt w prawo przed Mc Donaldem).


Wkrótce na portalu materiał zdjęciowy z nowej plaży. Trzymamy kciuki za realizację kolejnych wiślanych projektów. Krótki film przedstawiający jak wyglądała plaża Romantyczna w dniach rozpoczęcia prac dostępny na you-tube.


Czytaj
Data publikacji: 10.06.2016 13:59
Taxi Wisła rejsy z przewodnikiem od 15 czerwca- wianki na Wiśle zaś 25 czerwca

Za nami wspaniały dzień dziecka na Wiśle, a dokładniej na wyspie Poniatówka, na która zwiozły nas wspaniałe drewniane łodzie bat Zygmunt i Zuchwała. Dla dzieci była to nie zwykła frajda, możliwość zabawy po środku płynącej rzeki na pięknym naniesionym przez nią piasku, była nie do przecenienia. Organizatorzy tj Taxi Wisła i Fundacja Dom rzeki Wisły spisali się na medal. To już za nami, a przed nami kolejne możliwości weekendowych wycieczek po królowej polskich rzek.


Taxi Wisła rusza z klimatycznymi rejsami z przewodnikiem, pierwszy rejs batem Zygmunt zaplanowano na 15 czerwca. Ruszy on z portu(ul.Solec 8) w każdą środę o 17,w weekendy w sobotę i niedzielę o 12. Jest to unikalna możliwość poznania historii miasta i samej rzeki, obcując jednocześnie z oddanymi jej ludźmi, kultywującymi wiślaną tradycje. Obsługujący Zygmunta Pan Rafał to osoba w pełni oddana Wiśle ,spotkamy go na wszystkich ważniejszych wydarzeniach związanych z rzeką tj Flis Festiwalu, Zielonych Świątkach, Pielgrzymce do Płocka. Flisaków nie zabraknie podczas najbliższych wiślanych wianków, które odbędą się tradycyjnie w sobotę 25 czerwca. Kolejną okazją podczas, której będzie można zobaczyć tradycyjne łodzie w akcji będzie godzina W, 1 sierpnia na Wiśle oddadzą hołd powstańcom.


Poza rejsami z przewodnikiem, taxi Wisła oferuje też spersonalizowane wycieczki, w tym te o wschodzie czy zachodzie słońca. Popularnością cieszą się też sesje ślubne, z możliwością filmowania i robienia zdjęć z drugiej towarzyszącej łodzi.


Wszyscy związani z Wisłą czekają na decyzje władz odnośnie ogłoszenie roku Wisły 2017, taka decyzja pozwoli na jeszcze większą mobilizacje wokół poprawy infrastruktury dla turystki na rzece. Konkretne ustalenia to podobno już kwestia najbliższych dni. Pasjonaci rzeki maja w głowach pełno pomysłów, bardzo ciekawie prezentuje się ten związany z postawieniem na Wiśle mobilnych przystani kajakowych, wokół których zbudowano by sieciowy lokalny produkt turystyczny.


Dla aktywnych warte rozważania jest wzięcie udziału w imprezie Wisłarun, odbędzie się wspólny trening, spotkanie z biegaczami przekazane zostaną informacje o statusie projektu. W tym roku impreza jest zaplanowana na 14 sierpnia.


Fundacja Rok Rzeki Wisły zorganizowała też warsztaty dla najmłodszych, tzw wiślane czwartki zawierające zarówno część praktyczną w terenie jak i stacjonarną w porcie. Cieszą się wielkim zainteresowaniem, limit miejsc dla dzieci został szybko wyczerpany, można próbować załapać się na kolejną edycje.


My czekamy na okazje by wyruszyć "Zygmuntem" w Wiślany rejsy, miejmy nadzieje że stanie się to już w któryś z najbliższych weekendów. Relacja na portalu zwarszawy-naweekend.pl.

Czytaj
Data publikacji: 05.10.2016 12:50
Nad Wodę Narew - Plaża w Serocku gotowa do sezonu - wodny plac zabaw ruszy 18 VI

Robi się coraz cieplej, więc niebawem zaczniemy poszukiwać miejsc do plażowania i kąpieli położonych w okolicach Warszawy.

Naszym zdaniem jedną z najładniejszych plaż położonych pod Warszawą jest Plaża Miejska w Serocku. Zlokalizowana została na brzegu Narwi blisko jej ujścia do Zalewu Zegrzyńskiego. Zaparkować możemy na parkingu zlokalizowanym przy plaży lub wzdłuż ulicy Retmańskiej. W weekend radzimy przyjechać nie później niż o godzinie 10-tej, gdyż potem najprawdopodobniej utkniemy w korkach.

Ładnie zaaranżowany, urozmaicony roślinnością rozległy teren zdobi malownicze molo. Cały teren jest czysty i zadbany. Miejsce zostało wyposażone we wszystko, co jest nam potrzebne do rekreacji. Tak więc znajdziemy dużą piaszczystą plażę, przebieralnie i toalety. Jest też plac zabaw dla dzieci, stoły do tenisa stołowego, boisko do siatkówki i koszykówki oraz siłownia. Nie zabrakło również punktu gastronomicznego.

Oczywiście jak już nasycimy się kąpielą słoneczną, będziemy mogli wykąpać się w wodzie. Kąpielisko strzeżone przez ratownika będzie czynne codziennie od 25 czerwca do 31 sierpnia, w godzinach od 10:00 – 18:00. Dzieci będą się również mogły chłodzić w nie lada atrakcji, jaką jest wodny plac zabaw. Zostanie on uruchomiony już 18 czerwca. Oprócz tego w okresie od 4 czerwca do 4 września, w soboty, niedziele i święta, możemy statkiem Albatros popływać po Zalewie Zegrzyńskim. Albatros zabierze nas w 45 minutowy rejs z mola przy Plaży w Serocku.

Jako ciekawostkę podajemy fakt, że na plażę w Serocku z Warszawy możemy również… przypłynąć. Jest to możliwe dzięki statkowi Zefir, który o godz. 9:30 odpływa z przystani na Kanale Żerańskim w okolicy przystanku ZTM Cementownia 02. O godz. 12:30 przybija do serockiego molo, a o 14:30 odpływa z powrotem do Warszawy. Do końca czerwca Zefir pływa w soboty, niedziele i święta, a w lipcu i sierpniu również w piątki.

Nadto, tego lata w Serocku, na plaży i nie tylko, odbędzie się szereg imprez. Oczywiście będziemy na bieżąco informować.

Czytaj
Szukaj podobnych wg: plazaserock narybe nadwode
Data publikacji: 01.06.2016 18:05
Nad wodę z Warszawy - 4 gwiazdy kameralnego pojezierza

Pisaliśmy już o dysponującym najlepszą i najbardziej różnorodną infrastrukturą jeziorze Białym, teraz czas na propozycje kameralnych miejsc na nasz weekend z Warszawy nad wodą. W centralnej części pojezierza Łęczyńsko- Włodawskiego znaleźliśmy dla Was 4 miejsca, które mogą przykuć uwagę turysty. Trzy z nich funkcjonują już na pełnych obrotach. Jedno dopiero się tworzy, ale daje nadzieje na nową jakość i zwiększenie turystycznej atrakcyjności okolicy. Pomyślane jest także pod kontem turystów z Warszawy.


Zaczynamy od Ośrodka Leśna Ryba mieszczącego się w lesie przy niewielkim jeziorze Jedlanka. W ostatnich latach przeszedł on głęboką metamorfozę. Nowy właściciel sukcesywnie inwestuje by zwiększyć komfort bazy noclegowej i poszerzyć możliwości aktywnego spędzania czasu. Wielką atrakcją ośrodka jest park linowy. Zapewnia doskonałą zabawę zarówno dzieciom jak i dorosłym. Ośrodek oferuje też wiele usług w cenie noclegu co ułatwia bezstresowe spędzanie czasu. Nie płacimy dodatkowo za rowery, animacje, sprzęt wodny czy dostęp do bilarda i boisk. Dużą zaletą jest też tutejsza kuchnia. Wyspecjalizowana w rybach słodkowodnych serwuje też inne wschodnie przysmaki jak np. soliankę. Do dyspozycji gości jest też sauna i relaksacyjne masaże.


Drugim miejscem wartym odwiedzenia jest Agroturystyka Polesie, położona u bram Poleskiego Parku Narodowego. Oferuje gościom najlepszy w okolicy w tym segmencie standard. Jeżeli interesuje nas natura i chcemy poznać tajemnice Polesia jest to idealny wybór. Podglądanie ptaków na wiosnę czy dużych ssaków m.in. łosi jesienią to wielka przygoda także dla dzieci. Dodatkowo, leśnym szlakiem w kilkanaście minut dotrzemy na niezatłoczone jezioro Wytyckie, jedno z większych na kameralnym pojezierzu. Przemili i otwarci właściciele Agroturystyki doradzają najciekawsze wycieczki. Ich przygotowanie turystyczne i autentyczne przywiązanie do tej właśnie okolicy jest istotną wartością dodaną.


Trzecie miejsce to ośrodek nad Jeziorem Zagłębocze. Również w tym przypadku trwa istotna zmiana prowadząca do poprawy komfortu. Systematyczny remont domków, kursy nurkowania czy ogrodzenie poprawiające komfort gości ośrodka zdaje się przynosić bardzo pozytywne rezultaty. Nowy właściciel ma szereg innych ciekawych pomysłów na uatrakcyjnienie pobytu przybyłym turystom.


Ostatnie miejsce może być w przyszłości prawdziwym hitem i magnesem przyciągającym turystów z Warszawy a także z całego kraju. To Equi club jeździecki Zamłyniec, położony nieopodal jeziora Zagłębocze. Ma ambicje organizacji międzynarodowych zawodów. Planuje się też w niedalekiej przyszłości postawienie zadaszonej hali do ćwiczeń a także miejsc noclegowych i kameralnej restauracji. Dziś mamy już jedną z najlepszych nawierzchni do treningów, na której na co dzień przygotowuje się do zawodów pani Ilona Turowska. Plany są ambitne, trzymamy kciuki za ich realizację.


Dziś podróż z Warszawy na Pojezierze zabiera nam ok 3 -3,5 godz. Realizacja całości drogi ekspresowej skróci ten czas do ok 2.15. Jeżeli tak się stanie to Pojezierze będzie bardzo atrakcyjną alternatywą na wypad nad wodę z Warszawy i nie tylko. Dodatkowo w najbliższych latach planowany remont trasy kolejowej do stolicy spowoduje, że pociągi zatrzymają się w Parczewie, czyli u bram Pojezierza. Przy sprawnym działaniu branży turystycznej może to być niezwykła okazja by promować zalety Poleskiego Parku Narodowego i Pojezierza wśród turystów z Mazowsza i Warszawy. Zapraszamy do sprawdzenia jego zalet już w tym sezonie. Kameralne pojezierze czeka na turystów wyruszających nad wodę z Warszawy.


Czytaj
Data publikacji: 23.05.2016 13:19
Jezioro Białe k. Włodawy - perła Polesia Zachodniego

Jedno z największych jezior pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego oferuje nam szeroki wybór jeżeli chodzi o standard oferty jak i sposób spędzania wolnego czasu. Ciekawa opcja do powiązania z eksploracją szlaku Green Velo, spływem kajakowym Bugiem, czy też poznania Poleskiego Parku Narodowego.


By dostać się do Okuninki z Warszawy, udajemy się w kierunku Siedlec. Potem albo jedziemy w stronę Białej Podlaskiej, albo w stronę Radzynia Podlaskiego, w zależności od tego co chcemy po drodze zwiedzać.

Jeśli wybierzemy Radzyń, to koniecznie musimy zatrzymać się obok znajdującego się tam Pałacu Potockich. Ten monumentalny pałac nie pozostawia wątpliwości, jak potężnym rodem w okresie Rzeczypospolitej Szlacheckiej byli Potoccy. Należy on bez wątpienia do najpiękniejszych rezydencji okresu rokoka w Polsce. Nadto przylega do niego rozległy park, gdzie można odpocząć w cieniu drzew. Z Radzynia możemy udać się do miejscowości Czemierniki i obejrzeć Pałac Firlejów. Może nie tyle z uwagi na sam niewielki pałac, co z powodu jego położenia. Mianowicie znajduje się on nad samą wodą i otoczony jest zielenią, co zapewnia bardzo miły, romantyczny widok. Następnie przez Parczew i Włodawę jedziemy do miejscowości Okuninka, czyli wsi położonej nad samym Jeziorem Białym.

Jeśli zaś wybierzemy kierunek na Białą Podlaską, to kilka kilometrów za nią skręcamy w prawo do miejscowości Kodeń. Znajduje się tu sanktuarium z cudownym obrazem Matki Bożej Kodeńskiej. Historia tego obrazu, a w szczególności sposób w jaki trafił do Kodnia, jest absolutnie fascynująca. Mianowicie Mikołaj Sapieha wykradł go z prywatnej kaplicy papieża Urbana VIII i umknąwszy przed papieskim pościgiem przywiózł go do Kodnia. O ile kościół sanktuarium jest zabytkiem ładnym, ale nie nadzwyczajnym, o tyle teren sanktuarium jest wyjątkowy. Zawiera stawy i piękne ogrody, w tym tunele różane (podobne do tych z ogrodów wiedeńskiego pałacu Schonbrunn). Spacer po tych ogrodach to naprawdę duża przyjemność. Przede wszystkim jednak na szczególną uwagę zasługują rozlokowane wśród ogrodów stacje drogi krzyżowej, czyli Kalwaria Kodeńska. Postacie poszczególnych stacji drogi krzyżowej zostały pieczołowicie, ręcznie wyrzeźbione i tworzą niesamowity klimat. Generalnie kodeński zespół budowli sakralnych i ogrodów uważamy za jeden z najładniejszych w Polsce. Z Kodnia ruszamy na południe w stronę Włodawy i kilkanascie kilometrów dalej skręcamy w lewo do miejscowości Jabłeczna. Zwiedzimy tam pięknie prezentującą się prawosławną cerkiew. Do ładnego architektonicznie budynku cerkwi ze złoconym dachem przylega nieduży, ale śliczny ogródek. A wnętrze cerkwi jak zwykle urzeka bogactwem. Z Jabłecznej dalej jedziemy w górę Bugu i kilka kilometrów za Włodawą skręcamy do miejscowości Okuninka, czyli nad Jezioro Białe.

Jest to jezioro o powierzchni nieco ponad 100 ha, z przejrzystą wodą i piaszczystym dnem. Także pływanie w nim to sama przyjemność J. Dookoła znajdują się liczne plaże trawiasto-piaszczyste. W wielu miejscach możemy wypożyczyć sprzęt pływający. Przy samym brzegu znajduje się park linowy. Nadto w sezonie można popływać za motorówką np. na bananie, a obok centrum gastronomicznego rozkłada się wesołe miasteczko. Jezioro położone jest na terenie Polesia Zachodniego, w lasach parczewsko-włodawskich. Stąd otoczone jest pięknymi lasami sosnowymi, będącymi doskonałym terenem na wycieczki piesze i rowerowe. W lasach tych znajdziemy liczne rezerwaty ze śródleśnymi jeziorami, miejsca bagienne z tak charakterystycznym dla Polesia krajobrazem połamanych brzóz na podmokłych terenach oraz wiele jagodzisk. Mówiąc krótko Białe to raj dla dzieci i dorosłych J.

Ma ono doskonale rozwiniętą bazę noclegową. Jedną z ciekawszych propozycji jest ośrodek Astur. Charakteryzuje go jedna z najładniejszych nad jeziorem, doskonale utrzymana plaża. Podzielona jest na część piaszczystą i trawiastą. Kąpielisko strzeżone jest przez ratownika i ma wydzieloną część dla dzieci. Nadto ośrodek oferuje wypożyczalnię sprzętu wodnego i rowerów terenowych. Znajdziemy również wiele innych miejsc noclegowych, zarówno tych tańszych, jak i w standardzie hotelu ze śniadaniem (np. ośrodek Sanvit).

Na niedługie spacery możemy pójść dookoła Białego, tudzież nad zapewniające bardzo ładny widok Jezioro Glinki (szlak niebieski) lub położone w środku lasu Jezioro Orchowe (szlak żółty). Dla wytrwałych piechurów lub posiadaczy rowerów polecamy wyprawę do Rezerwatu Żółwiowe Błota, najpierw za znakami ścieżki rowerowej Włodawa-Wola Uhruska, a potem zielonym szlakiem. Dotrzemy w ten sposób nad Jezioro Pereszpa. Zapewnia ono niezapomniany widok, można nad nim usiąść i rozkoszować się wiele minut. Jeśli zielonym szlakiem wrócimy do ścieżki rowerowej i pojedziemy trochę dalej do Stacji Kolejowej Sobibór, możemy zwiedzić muzeum byłego hitlerowskiego obozu zagłady Sobibór. A stąd mamy już tylko kilka kilometrów do Rezerwatu Trzy Jeziora, gdzie nie tylko jak sama nazwa wskazuje zobaczymy śródleśne jeziora, ale również piękny las i morze jagód.

Możemy też udać się nad płynącą kilka kilometrów od Białego, będącą granicą Polski rzekę Bug. Jest on jeszcze bardziej dziki niż Wisła, więc naprawdę robi wrażenie. Jadąc nad Bug żółtym szlakiem przez Jezioro Orchowe, a później kilkaset metrów asfaltem na wschód, kilkadziesiąt metrów po przekroczeniu torów kolejowych skręcamy w lewo i jedziemy za znakami ścieżki rowerowej. Dotrzemy w ten sposób do swoistej atrakcji, jaką jest trójstyk granic, czyli zbieg granic Polski, Ukrainy i Białorusi.

Zapraszamy do korzystania z uroków Białego i okolic. Z Warszawy na weekend nad wodę na "kameralne pojezierze".

Czytaj
Data publikacji: 09.05.2016 14:27
Flis Festiwal za nami - ale to nie koniec zabawy na Wiśle

Za nami V Flis Festiwal, niezwykle udana impreza łącząca dwa brzegi Wisły. Można rzec przygrywka do roku Wisły, który już w 2017. Cieszy możliwość obejrzenia drewnianych łodzi, które sukcesywnie wracają na wody królowej polskich rzek. Mogliśmy też obejrzeć jednostki gościnnie przybywające, specjalnie na tę imprezę. Słowa uznania należą się Galarowi Solnemu, który przybył z Krakowa. Ta ponad 13 metrowa jednostka wsławiła się przepłynięciem niemal całej Europy. Na Festiwalu mogliśmy oczywiście na nią wejść i posłuchać opowieści prawdziwych wilków żeglugi śródlądowej. Załoga niezwykle serdeczna, można było porozmawiać, wypytać, porobić zdjęcia, dzieci były jak zawsze ciekawe takich opowieści.


Druga wyjątkowa jednostka to Flisak z Solca, wyróżnia się dwoma masztami, a także przepięknymi żaglami wskazującymi jednoznacznie na jego pochodzenie. Flisak jest także wyjątkowy, jego wizerunek znalazł się na znaczkach poczty francuskiej, wydanych z okazji orleańskiego spływu, w którym jednostka reprezentowała Polskę. Załoga złożona z fanów wiślanej żeglugi opowiadała o francuskich przygodach a także zaletach i możliwościach jakie daje Wisła. Pamiętajmy, że jest rzeką wyjątkową w skali Europejskiej. Flisaka będziemy mogli obejrzeć ponownie podczas kolejnego weekendu w ramach Zielonych Świątków na Urzeczu.


Mieliśmy też powiew nowoczesności, barkę Santa Vistula z Puław, obiekt na wskroś nowoczesny, nawiązujący jednak do tradycji szkutniczej wiślanych jednostek. I w tym przypadku załoga zabawiała odwiedzających m.in. szantami.


Środowisko Flisaków warszawskich było w ten weekend również licznie reprezentowane, na wzmiankę zasługuje projekt TAXI Wisła, który realizuje przewozy po Wiśle charakterystycznym batem Zygmunt. Wkrótce na portalu oddzielny materiał na temat jego historii i perspektyw.


Oczywiście Flis Festiwal to nie tylko łodzie, to również folklor i tradycja urzecka. Mieliśmy możliwość obserwacji rzemieślników w akcji, pokazy tkania, wyrobów z gliny czy powroźnictwa szczególnie interesowały dzieci. Naturalnie nie zabrakło regionalnych smaków, tradycyjną sytochę i barszcz chrzanowy serwowały najlepsze specjalistki Łurzycanki. Można też było na stoisku gospodarstwa Gyllow kupić tradycyjne powidła przygotowywane według olenderskiej tradycyjnej receptury.


Były też koncerty zespołów ludowych. Organizatorzy zadbali również o miejsce zabaw dla najmłodszych dzieci. Mogły bawić się naturalnymi drewnianymi klockami, skakać po poduchach, a także uczestniczyć w jednym z odbywających się periodycznie warsztatów.


Flis Festiwal jest tylko początkiem wiślanej przygody. Już w następny weekend Zielone Świątki na Urzeczu, a w czerwcu tradycyjna pielgrzymka rzeczna do Płocka. Czekamy też na oficjalne ogłoszenie roku 2017 rokiem Wisły i więcej tego typu interesujących wydarzeń w okolicach Warszawy w następnym sezonie.


Gdzie na weekend? Zapraszamy nad Wisłę.

Czytaj
Szukaj podobnych wg: nadwode okolicewarszawy podwarszawa
Data publikacji: 26.04.2016 21:20
Rusza prom w Gassach - więcej opcji weekendowych wycieczek

Jest duże prawdopodobieństwo, że już w środę ruszy wiślany, podwarszawski prom łączący Gassy i Karczew. Przeprawa zdobyła sobie w ostatnich sezonach grono wiernych fanów, zarówno wśród dojeżdżających do pracy w Warszawie jak też weekendowych turystów. Umożliwia bowiem wiele ciekawych kombinacji, pomagając nam w planowaniu naszego weekendu nad wodą.


Optymalne usytuowanie promu pozwala organizować wiele ciekawych weekendowych wypraw. Można elastycznie powiązać zwiedzanie prawego i lewego brzegu Wisły. Na pewno godne polecenia jest wybranie się do Otwocka, śladem drewnianej architektury świdermajerowskiej. W rocznicę nadania praw miejskich mamy w tym mieście sporo różnorodnych imprez. Jeszcze bliżej Wisły, nad malowniczym jeziorem znajduje się Pałac w Otwocku Wielkim. Trzeba się spieszyć, gdyż prywatni właściciele wkrótce przejmą obiekt. Być może jest to ostatni sezon kiedy dostępny jest on dla turystów. W trakcie weekendu 14-15 maja na przypałacowych łąkach odbędą się też rekonstrukcje historyczne.


Dla turystów przybywających z lewej strony rzeki ciekawą opcją jest możliwość udania się na zamek Czersk czy to samochodem czy rowerem. Prom w Gassach eliminuje też ryzyko oczekiwania w korkach w Górze Kalwarii.


Gdy jesteśmy już w okolicach promu warto obejrzeć pobliskie plaże i wyspy. Zaledwie kilkaset metrów w stronę Warszawy przed Gassami znajdziemy urokliwe wysepki z pięknymi klifami. Nieco dalej, na wysokości Ciszycy możemy się zachwycić przepiękną plażą.


Wnikliwi obserwatorzy zauważą też w okolicach promu drewniane łodzie. Jest to przedsmak urzeckich atrakcji, które czekają na nas w najbliższych tygodniach. Będzie to w następny po majówce weekend, Flis Festiwal w Gassach, a tydzień później Zielone Świątki na Urzeczu. Warto tak zaplanować kalendarz, by przynajmniej w jednej z tych weekendowych imprez uczestniczyć.


Sam prom jest też nie lada atrakcją dla dzieci. Przypominamy, że w najbliższy majowy weekend na pobliskim zamku Czersk czekają na nie liczne atrakcje. Zapraszamy nad wodę / nad Wisłę promem Gassy - Karczew.



Czytaj
Data publikacji: 20.07.2016 9:23
Liwiec piękne widoki z Sowiej Góry

Panorama meandrującego Liwca widziana z Sowiej Góry - bezsprzecznie jeden z najpiękniejszych widoków w okolicach Warszawy. Tylko dla tego spektakularnego widoku chce się przejechać dzielące nas od stolicy kilkadziesiąt kilometrów.


Teraz gdy z zimowego snu budzi się przyroda, jest to najlepszy moment na odwiedzenie krainy Liwca, w spokojny dzień możemy wsłuchać się w odgłosy dzikich ptaków, których w okolicy nie brakuje. Sama Sowia Góra również kryje w sobie tajemnice z przeszłości, jeszcze kilkanaście lat temu na szczycie góry znajdował się kamienny krąg, miejsce być może było związane z kultem już w pradawnych czasach. Jeszcze dziś na szczycie widnieje kilka kamieni narzutowych mgliście wskazujących na minioną "magiczną" przeszłość tego miejsca. Walory Sowiej Góry doceniali też w przeszłości twórcy filmowi, "grała" w kilku polskich produkcjach, a ostatnio pojawiła się w japońskim filmie "Persona non grata" kręconym w Polsce kilka lat temu.


Wybierając się na Sowią Górę, nie może na trasie naszej wycieczki zabraknąć zamku w Liwie, usytuowanego nad samą rzeką. Jadąc od strony Warszawy możemy też odwiedzić grodzisko, pozostałość po dawnym grodzie nad Liwcem. Dziś jest to teren prywatny, właściciel jednak zezwala na spacery, podczas których z łatwością dostrzeżemy zarysy wałów dawnego grodu.


Jeżeli chcemy spróbować przygody z kajakiem to ten właśnie fragment rzeki, tj. od Wyszkowa nad Liwcem do zamku, jest najbardziej odpowiedni. Sezon 2016 rozpoczęty, pierwsi kajakarze już przemierzyli tę trasę.


Jeżeli zaś interesują nas głównie spacery, to w drodze powrotnej możemy odwiedzić góry łańcuchowe w okolicach Mikanowa, nie pomijając też rezerwatu bagno Pogorzel, a dla wytrwałych dalszą opcją może być polodowcowy rezerwat Florianów. Do zobaczenia nad Liwcem.

Krótki film z okolic Sowiej Góry dostępny na You Tube.

Czytaj
Data publikacji: 06.04.2016 10:49
Urzecze i tradycja Olenderska - żaglowcem po Wiśle

Wokół tego mikroregionu, usytuowanego geograficznie w krainie środkowej Wisły, dzieje się w ostatnich latach wiele dobrego. Jest to zasługą aktywności społeczników z Fundacji Discover Wisła, Flis festiwalowi czy Zielonym Świątkom na Urzeczu. Nie bez znaczenia jest też zaangażowanie lokalnych władz samorządowych w ochronę dziedzictwa związanego z Urzeczem.


Zalewowy, trudny do uprawy teren, miedzy ujściami Pilicy i Wilgi do Wisły, wymuszał na dawnych mieszkańcach szczególną relacje z królową polskich rzek. Wisła pełniła funkcje arterii handlowej, a mieszkańców regionu zwano Flisakami bądź lokalnie Orylami.


Na tradycje Urzecza znacząco wpłynęło osadnictwo olenderskie, osadnicy sprowadzani przez zarządzających tą ziemią polskich właścicieli radzili sobie doskonale z zalewowymi terenami. Sposób budowy i usytuowania względem rzeki stawianych przez nich budynków, ułatwiał utrzymanie higieny, a także ochronę zbiorów w trakcie powodzi. Dziś niewiele jest śladów po Olendrach w tym regionie, zresztą dotyczy to całego Mazowsza. Warto jednak w przy okazji wizyty np. w Toruniu zapoznać się z zasobami nowo powstałego skansenu osadnictwa Olenderskiego w Polsce. Eksponaty związane z osadnictwem olenderskim znajdziemy także w Muzeum Mazowieckim w Płocku. Choć niewiele jest śladów kultury materialnej, mało kto wie, iż charakterystyczne dla Mazowsza nasadzenia wierzbowe były również związane z Olendrami i ich praktycznym podejściem do walki z wodą i krą. Pewne ślady po tamtych czasach zapisane są w nazwach wsi i miasteczek regionu, jak to ma miejsce w kliku podkozienickich wsiach, które do dziś mają w nazwach Holendry.


Działania Fundacji Discover Wisła River mają na celu właśnie ocalenie tych tradycji, poprzez m.in. przywrócenie dla Wisły tradycyjnej żeglugi łodziami z charakterystycznym prostokątnym żaglem. Temu celowi ma służyć m.in. Flis Festiwal, który rokrocznie odbywa się w maju, w tym roku 6-8 maja w podkonstancińskich Gassach. Planowany jest zlot łodzi tradycyjnych. Kolejną imprezą, która ma ambicje stać się znakiem rozpoznawczym Urzecza, są Zielone Świątki, w tym roku w dniach 14-15 maja. Trzecią aktywnością, która związana jest z tradycją Urzecza, jest jedyna w swoim rodzaju pielgrzymka rzeczna szlakiem Świętego Zygmunta, z Gassów do Płock. W tym roku odbędzie się 18-19 czerwca. Sezon kończy parada łodzi tradycyjnych w Warszawie, widoki są rzeczywiście niesamowite.


Zachwycamy się tradycyjnymi żaglowcami np. wietnamskimi łodziami na zatoce Ha Long, tymczasem często nie wiemy, iż podobnych widoków możemy doświadczyć w Warszawie i jej nieodległych nadwiślańskich okolicach. Na razie niezbyt często, ale miejmy nadzieję, że ten stan rzeczy będzie się szybko zmieniał.



Czytaj
Data publikacji: 06.04.2016 10:51
Tratwą po Biebrzy - biebrzańska piątka i nie tylko

Powoli nadchodzi wiosna, a to oznacza, że zbliża się otwarcie sezonu na Biebrzy, zwykle jest to druga połowa marca. Spływ biebrzańskimi tratwami to unikalna atrakcja, której trudno szukać w innych miejscach w Polsce.


Nocleg na tratwie daje możliwość zanużenia się w żyjącą rzekę i jej ekosystem, jest też wspaniałą okazją do podziwiania zachodów i wschodów słońca, w tych okolicznościach powstają zwykle najpiękniejsze zdjęcia z nad Biebrzy.


Oferta spływów jest dość szeroka i dopasowana do potrzeb klientów, możemy wybierać w małych tratwach tzw. czatowniach, przeznaczonych raczej dla wytrawnych obserwatorów przyrody i fotografików, po tratwy 2 i więcej osobowe aż do potężnych tratw biesiadnych. Oferta cenowa jest również dość różnorodna i rozpoczyna się od 50 PLN za dzień, zawsze należy jednak doliczyć koszty transportu które, bywają nie małe. Planując rodzinną wyprawę z noclegiem należy się liczyć z kosztem kilkuset złotych.


Oferta tratwy.com czyli de facto wchodzącego w skład piątki znad Biebrzy, dworku na końcu świata wydaje się najbardziej atrakcyjna cenowo, oferowany sprzęt może być jednak nieco gorszej jakości niż u konkurencji, wciąż jednak jest to sprzęt spełniający wszelkie wymogi. Sam zaś dworek jaki i wchodzące w skład piątki gospodarstwa oferują całą paletę atrakcji, wartością samą w sobie jest też życzliwość i otwartość gospodarzy. Nie bez powodu piątka otrzymał tytuł Hitu Turystyki wiejskiej w kategorii odpoczywaj naturalnie.


Nieco bardziej kompleksową usługę i wyższej klasy noclegi oferuje gospodarstwo Dolina Biebrzy, pokoje w głównym budynku spełniają standard hotelowy, dodatkowo "dopieszczone" detalami związanymi z regionem, wykonanymi przez samą gospodynię. Niewątpliwą zaletą jest też lokalizacja ośrodka, nad samą Biebrzą, co daje możliwość spędzenia miłego wieczoru w bezpośredniej bliskości rzeki. Oferta ośrodka jest bardzo bogata, na życzenia można nawet zorganizować lot balonem nad Biebrzą. Pewną niedogodnością jest rozdzielenie oferty na trzy różne strony internetowe, ma się to jednak wkrótce zmienić, nowy sezon powinniśmy przywitać z nową bardziej funkcjonalną stroną internetową. Oferta noclegowa jest dostępna na stronie dolina-biebrzy.pl zaś spływy tratwami na splywytratwami.pl .

Czytaj
Data publikacji: 20.07.2016 9:21
EKO-FARMA otwiera się na Warszawę

Zlokalizowana 90 km od Warszawy Eko-Farma Żelechów szykuje się do nowego sezonu. Już na pierwszy rzut oka widać, iż zarządzający celują w klientele warszawską. Od 25 lutego na profilu facebookowym firmy trwa konkurs, w którym możemy wygrać piłkę Adidas z podpisami wszystkich piłkarzy klubu piłkarskiego Legia Warszawa.


Od niedawna Eko-Farma ma też nową dużo bardziej przejrzystą stronę internetową, gdzie w prosty sposób możemy sprawdzić oferowane możliwości w zakresie noclegów i wyżywienia. Wybór jest naprawdę spory, w przypadku noclegów możemy skorzystać z pola namiotowego, na drugiej stronie skali mamy domek VIP. Atutem Eko-Farmy był też od zawsze catering, a szczególnie ryby pochodzące z pobliskiego akwenu.

Na sezon 2016 organizatorzy poszukują też firm eventowych do stałej współpracy. Należy założyć, iż oznacza to bogatszą ofertę niż to co oferowano w Eko-Farmie do tej pory. Czekamy na finał poszukiwań i pierwsze efekty nowo zatrudnionej firmy a także szczegóły prezentowanej przez nią oferty.

Mocną stroną ośrodka od zawsze był też park linowy, z możliwością zjazdu tyrolskiego nad wodą, jest to dość rzadka atrakcja w bezpośredniej bliskości Warszawy.

Mamy też nadzieję, iż materializujące się obecnie zmiany nie zaburzą największego atutu eko-farmy a więc rozsądnej i atrakcyjnej polityki cenowej, właśnie ta zaleta podżelechowskiego ośrodka sprowadza tu coraz więcej nowych odwiedzających.

Krótki film z naszej ostatniej wizyty na Eko-Farma Żelechów.

Czytaj
Data publikacji: 06.04.2016 22:35
Bzura przywracana Łowiczowi - łowickie kajaki zapraszają

Łowicz to jedno z tych miejsc w bezpośredniej bliskości Warszawy, które bezsprzecznie zasługuje na większą uwagę. Dzięki poprawie infrastruktury, mamy możliwość szybkiego dojazdu bezpłatną autostradą A2, alternatywą są też koleje mazowieckie z opcją darmowego przewozu roweru.


Mimo tych możliwości Łowicz cierpi na brak promocji w Warszawie i okolicach, administracyjnie znajduje się bowiem w województwie łódzkim, omijają go więc wspierane przez władze samorządowe projekty turystyczne województwa mazowieckiego. Jest to paradoks i kwestia do zastanowienia, ale nie o tym miała być mowa...


Łowicz zachwyca dwoma rynkami w tym bardzo oryginalnym, trójkątnym rynkiem. Łącząca je ulica Zduńska zasługuje na oddzielną uwagę, warto też wejść w niektóre bramy, by przenieść się w czasie, ma to swój niewątpliwy urok.


W ostatnich latach nabierają tempa działania na rzecz turystyki aktywnej, dzięki nim mamy wreszcie w Łowiczu "łowickie kajaki"- wypożyczalnie sprzętu kajakowego, która oferuje dobry produkt w atrakcyjnej cenie. Mało tego, w ramach promocji aktywnego spędzania czasu zdarzają się możliwości bezpłatnego spływu, tak dzieje się m.in. w przypadku corocznego zimowego spływu Bzurą. Radzimy śledzić facebookowy profil łowickich kajaków by nie ominąć żadnej tego typu okazji. Bzura w tym miejscu jest rzeką łatwą i nadaje się na spływ rodzinny, w tym dla osób stawiających w kajakarstwie pierwsze kroki.


W słoneczne dni można też spacerować po położonym nad Bzurą parku miejskim, bądź odpocząć na ławeczkach nad samą rzeką. Od jakiegoś czasu toczy się również dyskusja na temat utworzenia plaży miejskiej w Łowiczu, aktywność i presja mieszkańców nie pozwalają władzom pomijać tego jakże istotnego dla rozwoju aktywności sportowej i turystyki projektu.


Łowicz może też być doskonałą bazą do wycieczek rowerowych, szczególnie ciekawa i niezbyt trudna jest trasa do parku w Nieborowie, dla bardziej wytrwałych można kontynuować wycieczkę do Skierniewic, po czym wrócić do Warszawy, korzystając z nowych połączeń ŁKA, również w tym przypadku rower przewieziemy gratis.


Ma też Łowicz niezwykle szczęście, iż sprawy jego rozwoju leżą na sercu niezwykłemu człowiekowi, propagatorowi życia z pasją, sportu pod każdą postacią, zaangażowanemu w projekt Łowickiej Akademii Sportu Panu Kamilowi Sobolowi. Energia Pana Kamila i jego akcja "Żyj z Pasją" pozwala wierzyć w lepsze czasy dla Łowicza. Wkrótce nasza relacja z otwarcia sezonu kajakowego w Łowiczu.







Czytaj
Data publikacji: 06.04.2016 22:58
Nadrzeczne widoki - Pilica to jest to

Niesamowite walory widokowe jakie oferuje dolina Pilicy doceniano już od wieków. Nieprzypadkowe jest usytuowanie romańskiego kościoła Św Idziego w Inowłodzu, XVIII wiecznego pałacu Granowskich w Nowym Mieście nad Pilicą, czy w końcu, posadowionego nieopodal rzeki drewnianego kościoła w Łęgonicach, jak również zlokalizowanego w tej samej miejscowości klasycystycznego pałacu z XIX wieku z charakterystycznym cztero-kolumnowym portykiem toskańskim.


Zbliża się wiosna, korzystając z jej nadejścia warto zaplanować wycieczkę nad Pilicę, by docenić przepiękne widoki jakie oferuje nam ta położona w niedalekiej odległości od Warszawy rzeka. Wycieczkę polecamy rozpocząć od Inowłodzu, choć można po drodze zaplanować też wizytę w bunkrze w Konewce, bądź spacer po Spale z jej drewnianą klimatyczną architekturą. Sam Inowłódz oferuje odrestaurowane ruiny zamku Kazimierza Wielkiego, czy byłą synagogę, w której dziś mieści się sklep spożywczy. Największą atrakcją jest jednak kościół świętego Idziego usytuowany na wzniesieniu, oferuje spektakularny widok na rozwidlająca się Pilicę.


Wycieczkę możemy kontynuować w kierunku Łęgonic, tutaj znajdziemy urokliwy drewniany kościółek stojący w bezpośredniej bliskości rzeki. Kontynuując drogą w kierunku Nowego Miasta, kawałek dalej, mamy po lewej stronie monumentalny klasycystyczny dworek, który usytuowany na skarpie oferuje, z okalających go ogrodów, piękny widok na Pilicę. Możemy zaparkować samochód w okolicy by przejść w stronę rzeki, w tym miejscu sady owocowe rosną w bezpośredniej jej bliskości, również tradycyjne mazowieckie wierzby nadają temu miejscu dodatkowego uroku. Mówi się, że Łęgonice i Łęgonice Małe to jedne z ostatnich prawdziwie mazowieckich, wiejskich krajobrazów. W sezonie atrakcją jest też możliwość przemieszczenia się promem/ pychówką między dwoma rozdzielonymi w przeszłości przez Pilicę miejscowościami. Przeprawę obsługuję Pani Maria Piejak - Łegonice 38, tel 674 22 66. Do Łęgonic Małych możemy się też dostać odnowioną drogą z Nowego Miasta. Warto rzucić okiem na zachowaną, wciąż jeszcze w miarę dobrym stanie, drewnianą architekturę tej mazowieckiej wsi i bliźniaczy do łęgonickiego drewniany kościół.


Następnie kierujemy się w stronę Nowego Miasta nad Pilicą, w samym centrum przy zbiegu dróg znajduje się wejście do parku, przez który możemy dojść do opuszczonego pałacu Granowskich. Widoki jakie oferował musiały być w przeszłości bajeczne, sięgające po horyzont na kilkadziesiąt kilometrów są na Mazowszu czymś wyjątkowym, dziś dzika roślinność porastająca skarpę nie pozwala w pełni delektować się tym widokiem.

Warto zjechać w dół w kierunku Pilicy, most nad rzeką to kolejne miejsce gdzie Pilica oferuje naprawdę piękną perspektywę. Nieopodal, po drugiej stronie rzeki, usytuowany jest Dworek nad Pilicą, gdzie możemy zrelaksować się po wycieczce.

Zachęceni widokami na pewno z przyjemnością zaplanujemy kajakową wycieczkę Pilicą, gdyż ma ona na rożnych swych fragmentach naprawdę wiele do zaoferowania. Informacje o wycieczkach kajakowych znajdziecie na portalu #kajakipilica #kajakidlarodzin #top5trasdlapoczatkujacych.

Czytaj
Data publikacji: 24.04.2016 20:58
Zapomniane pojezierze - między Łęczną a Włodawą

Około 3 godz. jazdy od Warszawy czeka na odkrycie zespół niewielkich 60 jezior zwanych pojezierzem Łęczyńsko-Włodawskim. Ciekawostką jest fakt, iż wiek jezior szacowany jest na ok 11 tysięcy lat, jest to jedyne w Polsce pojezierze które, nie było objęte ostatnim zlodowaceniem. Dokładne pochodzenie jezior nie jest jednak znane. Niektórzy badacze lubelskiej Akademii Rolniczej twierdzą, iż klimat pojezierza przypomina swoją charakterystyką klimat morski, posiada więc również walory lecznicze, woda w jeziorach jest niezwykle czysta, niektóre z nich dzięki tzw. drugiemu dnu naturalnie się oczyszczają.


Poza największym jeziorem Białym w Okunince, reszta pojezierza jest właściwie nieznana przyjezdnym z poza Lubelszczyzny. Ta cześć kraju rzadko pojawia się w przewodnikach, nie ma tu bowiem spektakularnych zabytków, które mogłyby rywalizować z innymi regionami, jest jednak natura i szczególnie przed i poza sezonem spokój. Ciekawą opcją jest też możliwość powiązania pobytu na pojezierzu z eksploracją trasy Green Velo.


Każdy znajdzie tu coś dla siebie, zwolennicy aktywnego spędzania czasu mogą skorzystać z tras rowerowych lub ścieżek dydaktycznych Poleskiego Parku Narodowego, w tym ostatnio odnowionej ścieżki Dąb Dominik. Wielu wrażeń może też dostarczyć spływ kajakowy Wieprzem przez Nadwieprzański Park Krajobrazowy. Interesujący się historią, znajdą tu ślady walk żołnierzy wyklętych, to tutaj walczył i wymykał się obławom słynny Żelazny. Po drodze na pojezierze warto zatrzymać się na chwilę w Kocku, przy pomniku ostatniej dużej bitwy polskiego września stoczonej przez SGO Polesie Gen Kleeberga, nad Jeziorem Wytyckim stoi zaś pomnik upamiętniający bitwę KOP z Rosjanami.

Z niewielkich kameralnych jezior warto polecić jezioro w Białce, wraz z ośrodkiem wczasowym "leśna ryba" i parkiem linowym usytuowanym w bezpośredniej bliskości jeziora, jezioro Zagłębocze z odnawianym przez nowego właściciela ośrodkiem wczasowym, czy usytuowane w lesie jezioro Czarne.

Jesienią można tu kupić rosnącą na bagnach żurawinę, doskonałą do mięs lub na nalewki, okoliczne lasy są też pełne grzybów, oryginalne wyroby wędliniarskie można nabyć m.in. w sklepie przy masarni nad jeziorem Krasne, nie można też nie spróbować królowej okolicy lubelskiej Perły, koniecznie w brązowej butelce.

- wycieczkę można powiązać ze zwiedzaniem pałaców w Radzyniu i Czemernikach
- należy koniecznie zapoznać się z objazdem ronda w Kołbieli #rondowkolbieli
- Poleski Park Narodowy wydał niedawno nominowaną do mobile trend awards 2015 aplikacje mobilną "Urszulin, po pracy Polesie" zapraszamy do jej testowania



Czytaj
Data publikacji: 27.04.2016 10:53
MEGA AQUAPARK W MSZCZONOWIE 2017?

Trzy lata temu pojawił się pomysł zbudowania w Mszczonowie pod Warszawą drugiego co do wielkości parku rozrywki w Europie, Park of Poland. Idealna lokalizacja zapewniła by tej atrakcji tytuł hitu weekendowej turystyki zarówno dla mieszkańców Warszawy i okolic jak i centralnej Polski.

Pierwszym etapem tej inwestycji miał być największy w Polsce, położony aż na 20 hektarach Aquapark. Co więcej, na stronie inwestora, spółki Global City Holdings, Aquapark Mszczonów wymieniony jest jako jeden z głównych projektów i możemy o nim przeczytać: „W Aquaparku, oprócz basenu w stylu wyspy tropikalnej (z rozsuwanym dachem! – przypis nasz), znajdzie się także duża strefa zdrowia oraz centrum Galaxy z kompleksem zjeżdżalni dla gości od najmłodszych do młodzieży i dorosłych lubiących mocne wrażenia”.

Jest jednak jeden problem… Otóż rozpoczęcie budowy Aquaparku było kilkukrotnie przekładane i jeszcze się nie rozpoczęło. Czy zatem będzie to kolejny Aquapark widmo, jak ten, który miał powstać pod Grodziskiem Mazowieckim? Burmistrz Mszczonowa zapewnia, że tak się nie stanie daje jednak „Problem jest z ekologami, z uzyskaniem pozwoleń. W tym kraju doszło do takiego paradoksu, że ludzie wszystko chcieliby mieć, ale nie obok swoich domów. Walczymy, jak tylko uzyskamy stosowne pozwolenia, budowa ruszy wiosną”.

Tezie, że Park Wodny Mszczonów będzie widmem, przeczy również fakt, iż partnerem strategicznym, odpowiedzialnym za realizację Aquaparku, jest spółka Unternehmensgruppe WUND, która następnie będzie nim zarządzać. A spółka ta prowadzi już cztery duże aquaparki w Niemczech, w tym Therme Erding, gdzie znajduje się największy basen kryty w Europie z otwieranym dachem.

Z ostatnich informacji wynika iż budowa miała ruszyć wiosną ale wygląda na to ,iż tak się nie stało. Mamy nadzieję, że doczekamy się realizacji projektu popływamy i pozjeżdżamy w Mszczonowie. Była by to niewątpliwie atrakcja nr 1 jeżeli chodzi o weekendowe wyjazdy nad wodę w okolicach Warszawy. Na portalu będziemy na bieżąco informowali o postępach prac nad Aquaparkiem.

Czytaj
Data publikacji: 06.04.2016 22:43
Nowe Termy w okolicach Warszawy - gdzie i kiedy powstaną
Celejów w okolicach Kazimierza Dolnego, Pabianice nieopodal Łodzi, wreszcie Bałtów w Świętokrzyskim to trzy lokalizacje, które w najbliższych latach mają największe szanse zagościć na stałe na mapie polskiej turystyki termalnej. Jak idą prace, kto ma największe szanse ?

Każda z wymienionych lokalizacji jest dla turystów z Warszawy atrakcyjną alternatywą dla dzisiejszej oferty. Celejów będzie kusił bliskością Kazimerza Dolnego, Puław a także kajakowymi wycieczkami po Wiśle i nieodległym Wieprzu, w zimie zaś do dyspozycji turystów jest kilka okolicznych wyciągów narciarskich. Projekt prowadzony przez firmę deweloperską Mak Dom napotyka jednak na szereg trudności, próbki z odwiertów są nadal analizowane w laboratoriach. Mimo iż w jedynym z nich zasoby wodne wydają się niewystarczajace, to inwestor jest optymistycznie nastawiony do możliwości skorzystania z zasobów alternatywnej lokalizacji. Temat ciągnie się już wiele lat, trudno więc wierzyć w jego rychłą realizacje. Jednak zaawansowanie prac powoduje, iż można domniemać, że znajdą się chętni do ich kontynuowania. Lokalizacja wydaje się perfekcyjna a dodatkowo w perspektywie kilku lat dokończona zostanie droga expresowa do Warszawy, co skróci czas podróży do nieco ponad godziny jazdy autem.

Kolejną ciekawą lokalizacją są Pabianice, położone nieopodal Łodzi, z racji centralnej lokalizacji i rozwiniętej sieci dróg bardzo dobrze skomunikowanej ze wszystkimi większymi miastami w Polsce. Same Pabianice kuszą post industrialną architekturą, dobrą jakość oferują ośrodki SPA i to zarówno Day Spa jak i nowo powstała czterogwiazdkowa fabryka Wełny w Pabianicach. Projekt w Pabianicach prowadzi krakowska firma GER, ma ona szerokie doświadczenie w tego typu inwestycjach w Polsce, co niewątpliwie dobrze wróży. Przed termami jednak daleka droga, próbne odwierty, organizacja wartego przeszło 150 milionów finansowania i sama budowa na pewno potrwają kilka lat. Mocne zaangażowanie pabianickiego ZEC i wkomponowanie projektu w szerszy kontekst związany z ogrzewaniem miasta, pozwala sądzić, iż wykonalność jest w tym przypadku bardzo realna.

Patrząc na determinacje i zaangażowanie prywatnego właściciela, największe szanse by nas pozytywnie zaskoczyć mają termy Bałtów. Ten niedawno anonsowany projekt doskonale wpisuje się w założenie wydłużenia sezonu w całym Bałtowskim Parku, a co za tym idzie zniwelowanie negatywnej sezonowości, która mocno daje się we znaki wszystkim polskim parkom rozrywki. Wart ponad 200 milionów złotych projekt ma szanse doczekać się realizacji już w 2020 roku. Również i w tym przypadku zbiegnie się to z poprawą infrastruktury drogowej, m.in. budową drogi expresowej do Krakowa przez Kielce, obwodnicy Góry Kalwarii, obwodnic Lublina i Kraśnika. Spowoduje to, iż Bałtów będzie jeszcze bliżej Warszawy a także innych istotnych miast, z których turyści chętnie wyruszą na wycieczkę w Świętokrzyskie.


Czytaj
Data publikacji: 06.04.2016 22:25
MOTOPRZYSTAŃ - tu zacznij przygodę z kajakiem

Usytuowana nad samą Bzurą, Moto-Przystań to jedno z najlepszych miejsc do rozpoczęcia przygody z kajakiem. Śmiało możemy stwierdzić, iż pod względem organizacji, a także jakości do ceny jest to pierwsza trójka podwarszawskich ośrodków tego typu.


Moto przystań specjalizuje się w spływach Bzurą, choć nie jest to jedyna rzeka w ofercie, stanowi jednak jej podstawę. Bzura jest rzeką łatwą, tylko nie wielkie fragmenty znajdujące się tuż za Sochaczewem wymagają większego wysiłku, nie stanowią jednak wyzwania ponad siły nawet dla początkujących kajakarzy.


Spływy możemy rozpoczynać w Łowiczu i kontynuować aż do samego ujścia Bzury do Wisły, jest to jednak opcja wielodniowa. W ofercie Moto-przystani znajdziemy szereg odcinkowych spływów. Możemy np. wybrać fragment Łowicz - Sochaczew i w tej opcji wygodnie udać się i wrócić z miejsca spływu pociągiem podmiejskim. Bardziej popularna jest trasa, która rozpoczyna się przed Sochaczewem w Kozłowie a kończy w samej Moto-przystani, gdzie możemy odpocząć a nawet spędzić nocleg przed kolejnym etapem naszej przygody.


Okolice Moto-przystani to Puszcza Kampinoska, takie sąsiedztwo powoduje, iż z łatwością możemy też zaplanować ciekawą wycieczkę rowerową. Wytrawni rowerzyści dotrą nawet do przeżywającego drugą młodość Julinka - dawnej bazy cyrkowej. Jeżeli chodzi o zabytki, to wart zobaczenia jest na pewno kościół obronny w Brochowie, unikatowy jeżeli chodzi o tego typu budowle na Mazowszu. Można też spróbować odszukać ślady osadnictwa olenderskiego w regionie. W trakcie spływów istnieje też opcja krótkiego postoju w Sochaczewie, gdzie możemy zwiedzić pozostałości zamku. Jeżeli wybieramy się autem do samych Plecewic jadąc autostradą A2, to po drodze mamy możliwość obejrzeć monumentalny pałac w Guzowie, nie opodal Moto-przystani jest też Żelazowa Wola.

Gdybyśmy zdecydowali się na nocleg, Moto-przystań oferuje zarówno pokoje jak i miejsce na polu namiotowym z opcją rozpalenia ogniska. Dojazd na miejsce z Warszawy nie zabierze nam więcej niż nieco ponad godzinę.

Czytaj
Data publikacji: 02.12.2016 14:02
Na narty biegowe do Julinka - rusza wypożyczalnia sprzętu

Śnieg zasypał Polskę miejmy nadzieje iż utrzyma się jak najdłużej, już w ten weekend ruszy też wypożyczalnia nart biegowych w Julinku. To drugi sezon kiedy Park Rozrywki Julinek promuję tę usługę, wprawdzie bieganie na nartach nie jest na Mazowszu aż tak popularne jak w innych regionach Polski nie oznacza to jednak iż nie ma przed nim przyszłości.


Wielkim plusem jest samo usytuowanie Julinka, znajdujący się w bezpośredniej bliskości Kampinoskiego Parku Narodowego par rozrywki może bez przeszkód korzystać z jego dobrodziejstw. Mimo iż w samym Parku nie mamy tras wytyczonych bezpośrednio dla narciarzy to mogą oni bez przeszkód korzystać z liczonych w dziesiątki kilometrów szlaków pieszych i rowerowych.


Sam Park Julinek udostępnia też dla początkujących dwie wytyczone dla potrzeb nordic walkingu ścieżki. Zresztą w ramach wypożyczalni sprzętu narciarskiego możemy też skorzystać z kijków do nordic walking i o ile narty są dla nas za dużym wyzwaniem na pewno takowym nie będzie marsz z kijkami.


Wyprawę na narty możemy też połączyć z którąś z planowanych zimową porą julinkowych imprez, już w kolejny weekend 11 grudnia mamy na przykład Świętego Mikołaja w Julinku. Impreza dla klientów indywidualnych rozpocznie się rano ok 10 i potrwa do po południa, przywitanie Mikołaja planowane jest około godziny 13.


Rozpoczęcie przygody z nartami biegowymi w Julinku może być dobrym przetarciem przed wyprawą na nieco bardziej wymagające trasy. Coraz lepiej przygotowane do tego rodzaju turystyki jest Podlasie, także na Roztoczu nie opodal Zamościa mamy piękne trasy, wszędzie czekają na nas przepiękne zimowe widoki, oby tylko zima została z nami jak najdłużej.



Czytaj
Szukaj podobnych wg: nartybiegowe parkrozrywkijulinek
Data publikacji: 16.11.2016 22:17
Wiślany konkurs foto i wiślana Barbórka 3 XII - cenne nagrody czekają
Wisła nie schodzi z pierwszego planu. Jeszcze do 1 grudnia możemy wziąć udział w konkursie organizowanym przez Dom Wisły przy wsparciu Taxi Wisła. Organizatorzy czekają na nasze zdjęcia, poezje, przyśpiewki a nawet dowcip związany z Wisłą. Szczegóły kategorii i regulamin konkursu znajdziemy na stronie wydarzenia na Facebooku.

Na zwycięzców czekają wartościowe nagrody: gadżety związane z Wisłą o wartości 150, 100 i 50 zł a dodatkowo możliwość umieszczenia zwycięskich prac w kalendarzu wiślanym na 2017 rok a także na okolicznościowych magnesach. Jest to nie lada wyróżnienie, wszak 2017 to będzie właśnie ten rok, na który czekamy, czyli Rok Rzeki Wisły.

W pierwszy weekend grudnia organizowana jest kolejna ciekawa impreza, tj. Barbórka środowisk wiślanych. W klubie PTTK Rejsy będzie sporo rozmaitych atrakcji. Pojawi się też kolejna możliwość by zwiedzić wiślane nabrzeża z przewodnikiem a może nawet udać się na krótki wiślany rejs tradycyjną łodzią. Wszystko zależy od pogody. Organizatorzy wciąż pracują nad kolejnymi atrakcjami, które dodadzą kolorytu tegorocznemu świętu.

Pamiętajmy, że zarówno mali jak i duzi wciąż mogą skorzystać z rejsów oferowanych przez Akademię Żeglarską fundacji Szerokie Wody. Tradycyjnymi łodziami pływamy w każdą sobotę i niedzielę listopada. Co ważne, bezpłatnie.

Także już w najbliższy weekend seria ciekawych imprez w klubie Rejs, pod hasłem ,,Do Lata'' będziemy bawić się w wiślanych klimatach.

Cieszy nas, iż sezon na Wiśle zdaje się nie kończyć a to dopiero przedsmak tego co czeka nas w ramach Roku Rzeki Wisły 2017 w Warszawie i okolicach.

Jeszcze raz zapraszamy do udziału w konkursie fotograficznym. My z przyjemnością wracamy do tegorocznych wspaniałych wspomnień z Plaży Ciszyca, Rejsu Konrada III Rudego, ujścia Świdra do Wisły czy Wyspy Poniatówka. Do zobaczenia nad Wisłą.




Czytaj
Szukaj podobnych wg: rokrzekiwisly nadwisla rejsypowisle
Data publikacji: 02.12.2016 9:40
Pendolino i IC do Świeradowa Zdrój - 1 wspólna oferta hotelarzy i Intercity

Wszystko na to wskazuje, iż jeszcze tej zimy doczekamy się dedykowanego transferu z Jeleniej Góry do Świeradowa Zdrój dla pasażerów podróżujących Pendolino a także pociągami kategorii Intercity z Warszawy.


Byłby to pierwszy krok do przygotowania dedykowanych turystycznych ofert, które mogłyby znacząco wzbogacić ofertę narodowego kolejowego przewoźnika, a turystom dać szansę na bardziej komfortową i elastyczną podróż. Zapewne nie jednego może to skłonić do porzucenia auta na rzecz kolei. W sposób szczególny może dotyczyć to narciarzy.


W lobbing na rzecz łączonego wspólnego produktu włączyła się współpracująca z Intercity organizacja Hotele Przyjazne Rodzinie. W tej grupie znajdują się hotele żywo zainteresowane tego typu współpracą. Z dużą dozą pewności możemy założyć, iż będą to topowe hotele ze Świeradowa Cotonina i hotel z grupy Malinowe Hotele. Do nich dołączą zapewne inni.


Swoje wsparcie deklaruje też miasto. Jest to element istotny, szczególnie dla potrzeb wsparcia marketingowego i dofinansowania transferów w pierwszym w dużej mierze deficytowym okresie ich kursowania.


Ten nowy eksperyment winien być zwiastunem dalszych korzystnych zmian. Wraz ze zmianą systemu sprzedaży Intercity powinno móc zaoferować specjalne niedostępne publicznie stawki turystyczne. W weekendy mogłyby pomóc w wypełnieniu pierwszej klasy. W perspektywie również po stronie hotelarzy stoi wyzwanie polegające na dostosowaniu oferty do godzin przyjazdów pociągów. Szczególnym wyzwaniem są tu pociągi przyjeżdżające późno w nocy jak i te wyjeżdżające wcześnie rano. Turyści niechętnie będą płacili za dodatkowe noclegi bez możliwości pełnego wykorzystania doby hotelowej. Tutaj też należałoby zadziałać ceną. Może na zasadzie eksperymentu takie oferty zobaczymy już w niskim sezonie.


Jak ważna jest wspólna oferta operatora i branży turystycznej pokazuje też przykład nieudanych lotów PLL LOT do Olsztyna. Narodowy przewoźnik wyraźnie zwrócił uwagę na brak wsparcia ze strony branży turystycznej i samorządów, co skutkowało zawieszeniem połączeń i braku jasnej deklaracji o ich wznowieniu w 2017 roku.


Skuteczne działania w Świeradowie powinny być też znakomitym przykładem dla innych. Analogiczne problemy mogą dotyczyć połączeń do Kołobrzegu jak i Tarnowa, gdzie Pendolino dojeżdża ze stolicy późno w nocy.


Czekamy na oficjalny komunikat o nawiązaniu współpracy, tak by poznać jej dokładne szczegóły. Zapewne jej ogłoszenie odbędzie się na początku 2017 roku. W ten sposób byłaby jeszcze możliwość skuszenia na nową ofertę narciarzy i turystów zafascynowanych zdrojowym regionem na Dolnym Śląsku.

Czytaj
Data publikacji: 02.12.2016 9:47
Jacnia narty Roztocze - idealna dla dzieci, przyjazna dla dziadków z wnukami

Ruszył sezon narciarski w Jacni. Warto zapoznać się z ofertą tej stacji narciarskiej, gdyż jest to jedna z najbliższych Warszawie i jednocześnie ciekawie turystycznie położonych ośrodków narciarskich.


Jacnię należy szczególnie polecić dla początkujących narciarzy w tym dzieci, a także dziadków opiekujących się wnukami. Jest to wręcz idealne miejsce na ferie świąteczne i dwutygodniowe ferie szkolne. Warto zauważyć, iż terminy ferii mazowieckich i lubelskich są różne, w przypadku Jacni nie ma więc kolizji powodującej wzmożony ruch na stoku, tak jak to ma miejsce m.in. w przypadku Dolnego Śląska.


Znakiem rozpoznawczym Jacni jest przemiła atmosfera i obsługa zwracająca szczególną uwagę na dzieci. Bezpieczeństwo jest tu najwyższym priorytetem. Naturalnie ci, którzy dopiero chcą rozpocząć przygodę z nartami znajdą tu szkółkę i wypożyczalnię sprzętu narciarskiego.


Oprócz głównego dużego wyciągu, czeka tu na najmłodszych również trasa z pontonami a także mniejszy wyciąg orczykowy. Szczególnie pontony zapewniają dzieciom przednią zabawę. Po zamknięciu wyciągu, spragnieni dalszej zabawy mogą pojeździć na sankach lub ślizgaczach. Stok jest usytuowany bezpośrednio przy obiekcie z restauracją, możemy więc bez przeszkód obserwować najmłodszych. Specjalną atrakcją jest też jazda ratrakiem, obsługa jest chętna do przewiezienia tym potężnym sprzętem śmiałków gotowych na taką przygodę. Zabawa jest bezpieczna, ratrak posiada bowiem wielorakie zabezpieczenia.


Poza zimowymi szaleństwami na dzieci czeka też przyjemna kąpiel w jacuzzi lub zabawa w sali telewizyjnej. Ta ostatnia jest naprawdę spora. Jeżeli warunki pozwalają okoliczni gospodarze organizują tu także kuligi.


Nie należy zapominać o kuchni, ta jest w Jacni wyjątkowo dobra. Serwowane dania są potężnych rozmiarów. Wydaje się, że nawet pół porcji z powodzeniem wystarczyłoby dla największych głodomorów. Dodatkowo, specjalnie dla dzieci od czasu do czasu w menu pojawiają się ich ulubione dania, jak pizza czy słodkie naleśniki.


Dużą zaletą ośrodka jest bliskość ciekawych miejsc, gdzie możemy się udać w ramach przerywnika od zimowego szaleństwa. Zamość to atrakcja sama w sobie, w tym twierdza z multimedialnym pokazem w Prochowni, ZOO, czy wystawa strojów z epoki, po której przeprowadzą przewodnicy ze Stowarzyszenia Przewodnicy z Pasją. Poza Zamościem, niedaleko znajduje się także urzekający Zwierzyniec. Tutaj możemy obejrzeć atrakcje Roztoczańskiego Parku Narodowego a przy odrobinie szczęścia zobaczyć koniki polskie żyjące w stanie dzikim w lasach nieopodal tej miejscowości. Bardzo blisko Jacni mamy też Skansen Zagrodę Guciów, jak również Pstrąga Roztoczańskiego. W tym ostatnim miejscu wkrótce dla zwiedzających ma zostać udostępniony młyn. Atrakcją dla starszych będzie zaś odwiedzenie winnicy w Lipowcu, tutaj możemy skosztować miejscowych produktów wina, cydru a nawet grappy.


Pokoje w Jacni są głównie rodzinne, tak więc podstawowym standardem jest łóżko małżeńskie + piętrowe dla dzieci. Właściciele mają plany by zwiększyć pojemność obiektu, ale zadzieje się to zapewne dopiero w 2017/18 roku. Przybędą też wtedy nowe atrakcje. Warto jednak rozważyć pojawienie się w Jacni jeszcze w tym sezonie. Jest to bardzo dobra oferta biorąc pod uwagę jakość do ceny, szczególnie dla osób początkujących lub chcących dopiero rozpocząć przygodę z narciarstwem. Ofertę cenową znajdziemy na stronie ośrodka.





Czytaj
Szukaj podobnych wg: Nowy artykuł
Data publikacji: 06.04.2016 23:12
Geotermia z Warszawy na weekend - jaki wybór ?
Oferta termalna na krótki weekendowy wypad z Warszawy jest raczej ograniczona. Jest jednak nadzieja. Zapowiadane nowe inwestycje w miejscach nieodległych, mających już teraz, lub z bliską perspektywą bardzo dobrego połączenia drogowego z Warszawą. Na dziś sytuacja przedstawia się następująco.

Niekwestionowanym liderem termy w Uniejowie, ich kompleksowy charakter a także dogodna lokalizacja pozwalają zorganizować nawet jednodniowy wypad. W sezonie niestety nie unikniemy kolejek, dla osób które są pierwszy raz warto zwrócić uwagę na szacowany czas oczekiwania, być może warto rozważyć alternatywę lub skorzystanie z innego typu atrakcji w okolicy a tych nie brakuje. Pobyt w Uniejowie można powiązać ze zwiedzaniem Zoo Safari w Borysewie, wycieczką do Łodzi, gdzie na najmłodszych czeka muzeum Semafor, bądź podziemna trasa Dętka, można też odwiedzić Łęczyce z zamkiem i muzeum diabła Boruty.


Pewną alternatywą, choć mówimy tu o innej jakości,baseny termalne w Poddębicach. Jest to w zasadzie zespół basenowy, nie oferuje extra atrakcji, nadaje się jednak wyśmienicie dla najmłodszych, również ceny są tu odpowiednio niższe. Sezon jest niestety dość krótki, zwykle kończy się we wrześniu.

Najbliżej Warszawy znajdują się termy Mszczonów, również w tym przypadku trudno jest im wytrzymać konkurencje z termami uniejowskimi. Dodatkowo w ostatnich latach zaostrzeniu uległa polityka cenowa, brak jest biletów rodzinnych, brak możliwości płatności kartą, również liczenie czasu pobytu odbiega od standardów. Pobyt dla rodziny 2+2 dla biletu 3 godzinnego jest już znaczącym wydatkiem, w sezonie zimowym jest to kwota powyżej 100 PLN. Liczba atrakcji w niskim sezonie jest wyjątkowo uboga. Ciekawą możliwością jest wysłanie naszych pociech na wycieczkę do term z dziadkami, w promocji dla emerytów i rencistów ci ostatni płacą jedynie 5 PLN za godzinę.

Jeżeli chodzi o inne propozycje, to w grę wchodzi dłuższa wyprawa - do termy Inowrocławskie, w tym przypadku pobyt można powiązać ze szlakiem piastowskim, bądź wizytą w Toruniu.

Jeszcze dłuższa wyprawa bo o prawie 3 godz drogi od Warszawy zlokalizowane są geotermy Grudziądz. Specjalną atrakcją jest tu tzw piramida - tężnia solankowa. Wizytę w termach można powiązać ze zwiedzaniem romantycznego Chełmna, lub wizytą na zamkach krzyżackich, Malbork znajduje się nieco ponad godzinę drogi od Grudziądza.

Nadchodzą jednak lepsze czasy dla turystyki geotermalnej, co najmniej trzy interesujące projekty są na różnym stadium wykonalności. Pierwszym z nich jest projekt zlokalizowany w Celejowie nieopodal Kazimierza Dolnego, drugim projekt w Pabianicach pod Łodzią, aspirujący do przejęcia części klientów z Uniejowa, trzecią zaś opcją jest centrum termalne w Bałtowie uzupełniające obecną ofertę i tak bardzo już popularnego parku bałtowskiego.




Czytaj



REKLAMA



KONTAKT | O NAS | COOKIES

Tutaj dowiesz się jak zaplanować wyjazd z Warszawy na weekend, tak by był naprawdę ciekawy.
Copyright © 2016 zWarszawy-naWeekend.pl | Powered by Yancoon Lagoon