czekam

Targi Turystyczne Nadarzyn już od piątku Nela/Olek i FLY4FREE rządzi :)

Czerwone klony już za moment w Arboretum w Rogowie

Jesienny turniej Smaków w Sokołowie w niedziele


Data publikacji: 17.10.2017 9:01
Targi Turystyczne - Nela, Olek i Fly4Free w roli głównej

Już w najbliższy weekend w Nadarzynie odbędzie się druga edycja Targów World Travel Show. Organizatorzy dwoją się i troją, by odebrać palmę pierwszeństwa odbywającym się miesiąc później TTWarsaw. Tegoroczna edycja stanie pod znakiem zaangażowania w projekt portalu FLY4FREE.PL, największej społecznościowej platformy traktującej o tanim podróżowaniu. Na odwiedzających czeka wiele ciekawych atrakcji, jak pokazy nurkowania z podróżniczką Nelą (sobota), spotkanie z legendarnym kajakarzem Olkiem Dobą, czy kontrowersyjnym podróżnikiem Wojciechem Cejrowskim.


Organizatorom udało się zaprosić szereg ciekawych państw wystawców. Głównym partnerem targów jest Meksyk. Licznie reprezentowana będzie Słowacja, do której dolecimy już tanimi liniami Wizz Air. Swoje walory pokaże też Czarnogóra. Na tym ostatnim stoisku spotkamy reprezentantów riwiery, miast Ulcin i Budva a także specjalistów z zakresu turystyki wodnej, w tym m.in. kitu, lotni i raftingu.


Nie zabraknie polskich regionów. Tradycyjnie najliczniej będzie reprezentowane Mazowsze, swoje największe atrakcje pokaże Toruń. Żywe Muzeum Piernika i Dom legend gwarantują frekwencję na stoisku miasta Kopernika. Pierwszy raz w Warszawie pokaże się Parczew. Pisaliśmy już na portalu o szansie jaką dostał region w związku z czasowym połączeniem kolejowym z Warszawą. Specjaliści od turystyki aktywnej będą nas przekonywali do odwiedzenia tego pięknego, obfitującego w dziewicze lasy regionu.


Wszyscy czekamy jednak na to co będzie się działo na stoisku FLY4FREE. Zapewne spotkamy tam zarówno założycieli, jak i ekipę dziennikarzy, w tym popularnych bloggerów m.in. weekendowi.pl czy mamasaidbecool. Dla fanów podróży low cost to prawdziwa gratka. Portal przygotował szereg tematycznych sesji traktujących o różnych aspektach taniego podróżowania. Z dokładnym planem możemy zapoznać się na stronie targów.


Gościem specjalnym będzie zaprzyjaźniony z portalem mówca motywacyjny promujący idee szybkiej emerytury B. Bączek - jego prezentacja 25 mini emerytur w piątek o godzinie 16.15. Nie mniejszą atrakcją będzie spotkanie z legendarnym pilotem PLL LOT Jerzym Makułą. Opowie o pilotowaniu szerokokadłubowych Boeingów, zapewne zachęci też do latania precyzyjnego.


Z innych wystawców warto wymienić Leo Express, czeskiego przewoźnika, który już wkrótce uruchomi pierwsze międzynarodowe prywatne połączenie kolejowe w Polsce, z Krakowa do Pragi.


Na targi dostaniemy się bezpłatnym autobusem, odjazdy ze stacji Metro Centrum w weekend w godzinach porannych z częstotliwością co 15 minut.




z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: naprzyszlyweekend tanieloty dladzieci
Data publikacji: 10.10.2017 8:54
Noc w Instytucie Lotnictwa w piątek od 17.00 :)

Już w piątek kolejna 8 edycja Nocy w Instytucie Lotnictwa. Niesamowita przygoda przede wszystkim dla fanów lotnictwa, ale nie tylko. Z edycji na edycję do wydarzenia dołączają kolejni uczestnicy. To powoduje, że poprzeczka jest stale podnoszona.


W piątek z nowości, na które należy zwrócić uwagę, to przede wszystkim kosz balonowy. Symulatory od światowego lidera kojarzonego głównie z silnikami lotniczymi tj. Pratt&Withney symulator lotów, turniej aerodynamiczny czy model sterowania płatowcem będą z pewnością hitami zbliżającej się imprezy.


Nowością będą też prezentacje Muzeum 303, gratka dla fanów historii, w szczególności bitwy o Anglię. Mundury, samolot dla dzieci i historyczne samochody przeniosą nas do czasów II Wojny Światowej.


Pokażą się też przewoźnicy lotniczy Spintair i Enter Air, nowe atrakcje zaprezentują także Polskie Porty Lotnicze. Tradycyjnie dużą atrakcją będą samoloty wojskowe, Pułk z Mińska Mazowieckiego pokaże swojego Miga 29.


Impreza jest też niezwykłą gratką dla fanów fotografii lotniczej. Położenie Instytutu Lotnictwa w bezpośredniej bliskości lotniska pozwala zrobić bardzo fajne zdjęcia samolotów kołujących do startu z największego warszawskiego portu. Ciekawe zdjęcia zrobimy też na samym terenie Instytutu, podświetlone samoloty i sprzęt lotniczy to również bardzo wdzięczne obiekty do fotografowania.


Jako, że impreza odbywa się wieczorem i w nocy należy pamiętać o ciepłym ubiorze. Ze względu na otwarty teren i porę roku na miejscu jest bardzo zimno. W zeszłym roku mieliśmy naprawdę trudne warunki temperaturowe. Start imprezy o godzinie 17.00, kolejki ustawią się już około 16.30. Policja pozwala parkować na niedostępnych zwykle miejscach wzdłuż Alei Krakowskiej.


Na młodych ludzi, potencjalnych adeptów będą też czekały placówki edukacyjne m.in. Wyższa Szkoła z Chełma czy Technikum Lotnicze z Bemowa.


Noc w Instytucie Lotnictwa to też okazja by poznać potencjalne atrakcje na weekendowe wypady z Warszawy. Swoje stanowiska mają tu Muzeum Lotnictwa z Dęblina. Obecny jest też Pułk Lotniczy z Mińska Mazowieckiego, rok rocznie zapraszający nas na dzień otwarty w swojej bazie na wschód od Warszawy. Warto też wspomnieć o stoisku Centrum Nauki Kopernika. Na miejscu będziemy mogli poznać tajniki obsługi teleskopu, jak i obecnych na co dzień w Koperniku przestawień "Poleć do granic galaktyki".


Po wizycie w Instytucie możemy wpaść na spotterską górkę, aż do 22.00-23.00 będziemy tu mogli obserwować lądujące samoloty. Rezerwujmy czas na piątek, uczestnictwo w największej nocnej edukacyjnej imprezie w Warszawie to obowiązek dla wszystkich fanów awiacji, ale nie tylko. Bez wątpienia jest to jedna z największych weekendowych atrakcji.

z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: Nowy artykuł
Data publikacji: 16.10.2017 21:13
Najpiękniejsze kolory jesieni - Arboretum w Rogowie

Udało się, w niedzielę ponownie odwiedziliśmy Arboretum w Rogowie. Mogliśmy naocznie przekonać się, iż to co mówili wiosną jego pracownicy, zapraszając nas na jesienna wizytę, nie mija się z prawdą. Tutaj bezsprzecznie znajdziemy najpiękniejsze jesienne kolory, i to wszystko niewiele ponad godzinę drogi od Warszawy.Czerwone klony, czyli specjalność Arboretum po prostu zwalają z nóg. Oczywiście największe wrażanie robi czerwony kolor, w takiej intensywności nie zobaczymy go chyba nigdzie indziej. Nie jest to jedyna zachwycająca barwa jesieni, którą możemy napawać się w Arboretum. Znajdziemy tu też sporo odcieni pomarańczy czy purpury a także najbardziej charakterystycznego dla polskiej jesieni złota.

Kolory atakują nas już przy samym wejściu do ogrodu, jednak miejsc gdzie znajdziemy skupiska barwnych drzew jest sporo. Warto się pokręcić, z łatwością spędzimy tu 2-3 godziny. Kolorowy czas przyciąga tu też rzesze fotografów, to najlepszy dowód na to, iż o takie pejzaże w bezpośredniej bliskości Warszawy raczej trudno.

Wciąż mamy szansę je zobaczyć na własne oczy. Jednak należy się spieszyć, specjaliści twierdzą, że drzewa wytrzymają jeszcze kilka, może kilkanaście dni. Arboretum będzie czynne w weekendy tylko do końca miesiąca. Dochodzą do nas sygnały, iż z uwagi na duże zainteresowanie, dla zwiedzających będzie dostępne także w pierwszy weekend listopada. Prognozy zapowiadają bardzo słoneczny listopad, być może takie promocyjne otwarcie potrwa aż do długiego weekendu.

Naturalnie na miejscu możemy kupić sadzonki czerwonych klonów. Kilka lat zajmie nim doczekamy się efektu, który możemy obejrzeć w Rogowie, ale na pewno warto poczekać.

Kto raz zakochał się w Arboretum na pewno będzie tu wracał. Już na wiosnę obejrzymy tu kolejną eksplozję kolorów, azalie i inne różnokolorowe krzewy zapanują nad rogowskimi ogrodami.

Wiosna jest też porą roku, podczas której możemy skorzystać z rogowskiej wąskotorówki, wielokrotnie w ostatnim czasie wyróżnianej. Szkoda, że jesienią trudno o takie przejazdy. Specjalny kurs związany z jesiennymi czerwonymi klonami w Arboretum na pewno cieszyłby się popularnością. Może w przyszłości.

Zapraszamy do Arboretum. Weekendowy wypad na pewno pozostanie w naszej pamięci. Jest to niewątpliwie miejsce, które każdy miłośnik fotografii powinien odwiedzić co najmniej dwa razy w roku.

Filmy z naszej ostatniej weekendowej wizyty w Arboretum w Rogowie można obejrzeć na You-Tube, z amatorskiego drona i z "ręki".

z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 27.08.2017 22:44
Najpiękniejsze wrzosowisko pod Warszawą - Mostówka - czas na wrzosy

W końcu sierpnia do życia budzą się wrzosy. Jeszcze do niedawna trzeba było odbyć daleką podróż by znaleźć piękne wrzosowiska. Dziś, dzięki wrzosowisku Mostówka mamy piękny wrzosowy kobierzec tuż pod Warszawą, ledwie 30-40 minut drogi od stolicy w kierunku Białegostoku.


To co znajdziemy w Mostówce przechodzi najśmielsze oczekiwania. Dziwi, że miejsce jest wciąż stosunkowo mało znane. Dotarło tu niewielkie grono blogerów i fotografów wykorzystujących wrzosowisko jako plener m.in. do sesji ślubnych.


Połacie wrzosów ciągną się tutaj kilometrami, dodatkowo mamy też na miejscu pas wzniesień wydmowych. Wydmy to doskonałe miejsce do zabawy dla dzieci, przy tym jest tu dużo więcej miejsc o dużej szerokości i czystym piasku nadających się doskonale na naturalny plac zabaw dla najmłodszych dzieci.


Wydmy przypominają wzniesienia znane nam z Gór Łańcuchowych w okolicach Mińska. Jest ich jednak dużo więcej i generalnie robią dużo lepsze wrażenie. Zapewne podczas śnieżnej zimy można tu nieźle się bawić.


U podnóża wydm, niczym w wąwozie, biegnie trakt, którym możemy spacerować. Miejscowi z Mostówki oferują także przejażdżki tradycyjną bryczką. Miejsce wydaje się idealne na kulig.


Dzięki tak dużemu nagromadzeniu wrzosów, w powietrzu unosi się specyficzny, dobrze wyczuwalny zapach. Znajdziemy tu także sporo motyli i owadów zapylających. To także są bardzo wdzięczne obiekty do fotografowania.


Dziwi fakt braku mobilnych uli, a może po prostu nam nie udało się na nie trafić. Przy okazji zapytamy w Tęczowej Pasiece, czy nie wybierają się w to miejsce. Miód wrzosowy to wszak prawdziwa rzadkość.


W okolicy widać ślady bytowania człowieka, choć śmieci jest dużo mniej niż w innych tego typu miejscach. Trafimy też na ślady ognisk. Trudno się dziwić, gdyż miejsce jest idealne na romantyczny wieczór przy ognisku we dwoje. Nie można jednak pochwalać tego typu działań, gdyż ryzyko zniszczenia tak pięknego miejsca jest po prostu zbyt duże, nie wspominając już o legalności samego procederu.


Wrzosowiska w Mostówce to bez wątpienia miejsce, które każdy szukający zapierających dech w piersiach widoków/atrakcji w okolicach Warszawy powinien, przynajmniej raz, odwiedzić.


Przy okazji Mostówki wart wspomnieć o innych ciekawych wrzosowiskach. Na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim znajdziemy interesujące wrzosowisko w okolicach Orzechowa Nowego. Podobnie jak Mostówka nie jest eksplorowany turystycznie, może być jednak bardzo ciekawym uzupełnieniem wycieczki do Poleskiego Parku Narodowego. Jesienią jest tu naprawdę pięknie, a ptaki gromadzące się do odlotów nadają temu miejscu specjalnego uroku.


Wrzosowisko Mostówka znajduje się pod Wyszkowem. Jedziemy drogą ekspresową S8 kierunek Białystok, zjazd Mostówka, dalej prosto około 2 kilometrów. Zaraz za przejazdem kolejowym skręcamy w lewo, leśną drogą jedziemy ok 500 metrów, po czym możemy zaparkować auto na leśnym parkingu. Możemy tu też dojechać pociągiem podmiejskim, stacja jest jednak jakieś 500 metrów dalej w kierunku Warszawy.


Do czasu zakończenia budowy obwodnicy Marek, w sobotnie ranki i niedzielne wieczory należy unikać podróży przez to miejsce. Dobrą alternatywą może być podroż przez węzeł Radzymin Południe i dalej do Kobyłki i Zielonki w kierunku Pragi lub Ursynowa.



Korzystajmy z okazji na ciekawą weekendową wycieczkę w okolice Warszawy, wrzosy nie będą kwitły wiecznie. Właśnie teraz jest ich czas.


z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: kwiaty dlafotografów plener hit
Data publikacji: 21.09.2017 14:54
Winnice okolice Warszawy i w trasie - winobranie to najlepszy czas na odwiedziny:)

Zbliża się czas winobrania w polskich winnicach. Jest to doskonały moment, by poznać winnicę Dwórzno pod Warszawą, pierwszą mazowiecką winnicę Wieczorków, czy kameralne winnice w drodze do Kazimierza, jak winnicę Las Stocki a zaraz obok niej producenta Cydru Nadwiślańskiego Winnice Wspólna Droga. Gdybyśmy się zaś wybierali tej jesieni dalej, np. na Podlasie, to w okolicach Mielnika znajdziemy winnicę Korol. Zeszłej jesieni zakochaliśmy się też w widokach, jakie oferuje znajdująca się nieopodal Zamościa winnica Lipowiec. Kwintesencją tegorocznych zbiorów będzie tradycyjnie święto młodego wina w Sandomierzu, tym razem zaplanowane na 18-19 listopada.


1. Winnica Dwórzno - winnicy poświęciliśmy dość obszerny, oddzielny artykuł. Jej zaletą jest lokalizacja, przyjaźni gospodarze i ambitne plany na przyszłość. Wkrótce paleta oferowanych przez nią win znacznie się poszerzy. To może być prawdziwy hit przyszłych lat. Jeżeli pojawi się wsparcie samorządu to według nas jest bardzo duża szansa na ciekawy produkt enoturystyki pod samą Warszawą.


2. Winnica Las Stocki i Cydr Nadwiślański - Winnica Las Stocki to kameralny, wspaniale usytuowany skarb do odkrycia przez fanów wina. Idealne miejsce na rowerową wycieczkę z okolicznych agroturystyk, z których na szczególną uwagę zasługuje Pod Jabłonią. Usiąść przy stole z widokiem na winne krzewy albo zejść do lessowego wąwozu, to wszystko tylko w Winnicy Las Stocki. Dodatkowo, dosłownie o krok znajdziemy producenta Cydru Nadwiślańskiego Winnice Wspólna Droga, doskonałe połączenie dla fanów regionalnych trunków. Za rok także w tej ostatniej winnicy spróbujemy pierwszego publicznie sprzedawanego wina.


3. Winnica Wieczorków - pierwotna mała winnica usytuowana na ziemi kozienickiej była pierwszą komercyjną winnicą Mazowsza. Dziś serce winnicy bije już w okolicy Kazimierza. Wciąż jednak w jej mazowieckim przyczółku możemy umówić się na degustację w specjalnie przygotowanym do tego celu miejscu. O Winnicy Wieczorków pisaliśmy w zeszłym roku. Warto tu wpaść w ramach wycieczki do kozienickich lasów lub wypoczynku nad jeziorem kozienickim. O krok mamy też Dęblin z Twierdzą, Muzeum Lotnictwa i storczykarnię JMP.


4. Winnica Korol - jesienna wycieczka na nadbużańskie Podlasie może być wspaniale urozmaicona odwiedzinami i degustacją wina z Winnicy Wspólna Droga. Podlasie podobnie do Mazowsza nie było do tej pory kojarzone z winiarską ofertą. Dzięki winnicy Wspólna Droga to się właśnie zmienia. Warto pamiętać o tej dodatkowej ofercie turystycznej w okolicy Mielnika.


5. Winnica Lipowiec - okolice Zamościa to także nowe miejsca na winiarskiej mapie Polski. Prawdziwym odkryciem jest winnica Lipowiec. W tym miejscu odpoczniemy sycąc się wspaniałym widokiem na roztoczański "górski krajobraz". Gospodarze produkują wino ze wsparciem najlepszych technologów z koncernu Ambra. Z czasem możemy się tu spodziewać wzorcowej cydrowni jako elementu nowego produktu turystycznego Lubelszczyzny. Miejsce bez wątpienia do polecenia dla odwiedzających Zamość i okolice.


Powyższe winnice to tylko wycinek tego co oferuje nam polskie winiarstwo. Z punktu widzenia mieszkańców Warszawy i Mazowsza są jednak najdogodniej położone pod kątem turystyki, a wkrótce podróż na Podlasie, do Mszczonowa i na Lubelszczyznę będzie jeszcze krótsza. Warto też brać przykład z Sandomierza, który skutecznie przedłuża sezon turystyczny, organizując winiarskie święto 18-19 listopada.

z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: Nowy artykuł
Data publikacji: 08.01.2017 22:00
Morsy i morsowanie w Warszawie i okolicach jak i gdzie zrobić 1 krok

Obecny zimowy sezon przynosi prawdziwy boom na morsowanie w Warszawie. W morsowaniu na przywitanie Nowego Roku w Zielonce wzięło udział ponad 100 osób. Śniegowa kula ruszyła, tej popularności nikt już chyba nie powstrzyma.

Warto więc rozważyć rozpoczęcie przygody z morsowaniem w Warszawie jeszcze w tym sezonie. Decyzję ułatwi nam rosnący wybór miejsc do kąpieli a także przyjazne grupy morsów, które służą radą i chętnie witają kolejnych członków.

Jeżeli chodzi o lokalizacje, w których regularnie spotkamy morsów są to Pruszków, Zielonka i Jeziorko Czerniakowskie. Kąpiele w Pruszkowie odbywają się regularnie każdego weekendu w sobotę i niedzielę. Na dawnych gliniankach Hosera w parku Mazowsze jest nawet specjalna tabliczka informująca o zakazie kąpieli... z wyjątkiem grupy Morsów KrioFaza. Pruszków to doskonała lokalizacja dla zachodniej Warszawy/Mazowsza, dojazd autostradą A2 jest wręcz idealny. Aktywność grupy KrioFaza możemy śledzić na facebooku.

Drugą interesująca lokalizacją są glinianki w Zielonce. Tutaj działają koła morsów aktywne jeszcze w latach 70, frekwencja stale jednak rośnie. W kąpielach uczestniczą głównie mieszkańcy Kobyłki, Wołomina i Zielonki ale grupa jest otwarta na nowych członków. Glinianki w Zielonce przeszły w ostatnich latach potężną metamorfozę, zarówno latem jak i zimą jest to przyjemne miejsce na aktywny weekend pod Warszawą.

Trzecim miejscem, w którym periodycznie spotkamy Morsów jest jeziorko Czerniakowskie. Tutaj kąpiele są dużo bardziej kameralne, raczej kilku osobowe. Dla osób mieszkających w centrum może to być jednak ciekawa alternatywa.

Z rozmów z osobami praktykującymi morsowanie wynika, iż by zacząć przygodę nie jest konieczne szczególne przygotowanie. Oczywiście ogólny stan zdrowia musi być dobry, szczególnie istotny jest tu układ krążenia i samo serce.

Należy się tylko zaopatrzyć w odpowiedni ubiór i przygotować się do szybkiego przebrania po trwającej 1-2 minuty kąpieli.

Dla początkujących istotne będzie odpowiednie termiczne zabezpieczenie nóg, rąk i głowy. Jeżeli chodzi o nogi jest to szczególnie ważne w kontekście możliwych zanieczyszczeń dna. Ręce powinny zaś chronić porządne rękawice, dobrze sprawdzą się takie używane przez nurków, żeglarzy czy wędkarzy. Znajdziemy je np w Decathlonie. Jest tu także duży wybór butów nurkowych, które nadają się do morsowania.

Niezbędna jest też ciepła czapka, głowa jest bardzo ważnym elementem w całym procesie regulacji cieplnej organizmu podczas kąpieli w ekstremalnych warunkach.

Po kąpieli musimy szybko się przebrać. Ważna jest tu każda chwila, dlatego praktycy polecają używanie otwartych toreb, by nie tracić czasu na zmaganie się z zamkami i schowkami.

Na pewno przed i po kąpieli przyda nam się ciepły szlafrok. Grupy morsów mają już często zunifikowane elementy ubioru, można więc zapytać czy na miejscu możemy kupić czapkę czy szlafrok.


Szereg praktycznych porad, jak zacząć weekendową przygodę z morswowaniem w Warszawie znajdziemy na profilach Kriofazy i MorsyZielonka a także na blogu.


Warto wziąć udział w morsowej rewolucji, która rozpędza się na naszych oczach. Może Rok Rzeki Wisły pomoże w dalszej jej popularyzacji w sezonie zimowym 2017/18. Przydało by się też miejsce do kąpieli nad Wisłą. Ciekawie prezentuje się np. ujście Świdra, również interesująca jest Narew w Nowym Dworze.








z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 15.09.2017 8:27
Najlepsze iluminacje i fire show okolice Warszawy i nieco dalej:)

Rusza sezon iluminacji i mappingów, warto zaplanować pod tym kątem weekendowe wyprawy. Już w ostatni weekend września Light Move Festival w Łodzi. W tym samym czasie mapping na 800 lat Piotrkowa. Zaś w najbliższy weekend mapping i sztuczne ognie uświetnią święto Owoców i Kwiatów w Skierniewicach. W piątek w nocy ostatnie tego lata nocne zwiedzanie Zamku Chęciny. Na Carnaval Sztukmistrzów w Lublinie i Bella Sky w Toruniu będziemy musieli poczekać do kolejnego sezonu. Gdybyśmy chcieli wybrać się za granicę w poszukiwaniu tego typu atrakcji, to mniej znane wśród Polaków znajdziemy w Turynie (Luci d' Artista) i Berlinie. W tym roku od 6 do 15 października.


1. Light Move Festiwal Łódź - ostatni weekend września i 1 dzień października to wspaniałe wydarzenie w Łodzi. Łódzkie kościoły, kamienice i parki zmienią się nie do poznania. Light Move to jedna z imprez, która ma szansę pomóc w odczarowaniu Łodzi jako weekendowej destynacji dla mieszkańców Polski i samej Warszawy. W tym roku dodatkowo w ten sam weekend możemy zobaczyć mapping w Piotrkowie Trybunalskim a w niedzielę święto latawców na tamtejszym lotnisku.


2. Carnaval Sztukmistrzów Lublin - wakacyjna impreza, które dorobiła się już odpowiedniej renomy, startuje zwykle przed długim sierpniowym weekendem. Instalacje w zaułkach starego miasta, placu po Farze a przede wszystkim podświetlone kamienice i stanowiska linoskoczków wędrujących ponad głowami przechodniów robią niewyobrażalne wrażenie. Carnaval to nasza ulubiona impreza w Lublinie.


3. Bella Sky Toruń - miasto Kopernika też ma swoją raczej nieznaną szerzej imprezę. Bella Sky to kilkanaście rożnego rodzaju świetlnych instalacji, tworzonych także przez gości z zagranicy. Zwyczajowy termin to druga dekada sierpnia.


4. 800 lat Piotrkowa - ostatni weekend września to także specjalne wydarzenia w Piotrkowie, obejrzymy mapping, święto latawców a do tego jeszcze mamy rozpoczęcie Olbrach Fest czyli święta piwa (rzemieślniczego). Nie będzie lepszej okazji by wybrać się na weekend do Piotrkowa.


5. Zamek Chęciny - podświetlony zamek to jeden z najpiękniejszych plenerów fotograficznych dla nocnej fotografii. Latem możemy też go zwiedzać nocą, w najbliższy piątek 15 września ostatnia taka szansa w tym sezonie. Warto śledzić plany tego typu imprez. Zwyczajowo przynajmniej kila razy w sezonie w programie mamy fire show lub/i pokazy tańca z ogniem. Wszak to właśnie z Kielc pochodzi grupa Enzonda Fireshow, na ich pokazy możemy też trafić w pobliskim Skansenie w Tokarni.


6. Święto Kwiatów Skierniewice - ledwie godzinka drogi od Warszawy, w ramach święta przewidziano mapping i pokaz sztucznych ogni, dodatkowo możemy też zwiedzić Parowozownię Skierniewice. Ten ostatni obiekt szczególnie warto polecić podczas Nocy Muzeów. Nocne zwiedzanie podświetlonych parowozów i wagonów to przygoda nie tylko dla fanów kolei.


7. Festiwal Ognia i Miecza Pałac Czemierniki - ostatni weekend wakacji to czas gdy we wspaniałym otoczeniu Pałacu w Czemiernikach odbywa się niezwykła impreza. Pokazy fire show na tle bryły Pałacu obserwowane z perspektywy okalającego go stawu robią niesamowite wrażenie.


8. Luci d'Artista Turyn - wspaniałe święto światła wystartuje w Turynie już w końcówce października. Do Turynu możemy wybrać się korzystając z narciarskich rejsów Wizz Air z Warszawy, idealny zaś będzie powrót z Bergamo. Turyn z racji położenia jest często omijany przez polskich turystów. Jeżeli mieliśmy go na swojej liście wycieczek, to nie ma lepszego powodu niż właśnie pokaz świateł Luci d'Artista.


9. Festiwal Światła w Berlinie - od 06 do 15 października, wspaniałe monumentalne berlińskie zabytki będą tłem dla różnorodnych świetlnych instalacji. Między atrakcjami kursuje specjalny autobus pozwalający obejrzeć wszystkie z nich w komfortowych warunkach. Do Berlina nie latają niestety tanie linie, możemy się tam udać pociągiem lub autobusem Polskiego Busa. Wyjazd samochodem to już dłuższa kilkugodzinna wyprawa, można ją jednak połączyć z relaksem w Tropical Island.


10. Noc w Instytucie Lotnictwa - już 13 października kolejna edycja nocy w Instytucie Lotnictwa, tu również obejrzymy spektakularnie oświetlone samoloty. Będziemy też mieli dostęp do doskonałych miejsc na fotografowanie kołujących i startujących z lotniska Okęcie samolotów, taka okazja tylko raz w roku.


11. Królewski Ogród w Wilanowie i Łazienki - dla tych, którzy preferują krótkie wyprawy, już w październiku tradycyjnie ruszą świetlne instalacje w Wilanowie i Łazienkach. Do tego ostatniego miejsca warto wybrać się wraz z przewodnikiem w ramach wesołych spacerów po Łazienkach.


12. Fire Show nad Wisłą a może iluminacje w Muzeum Obrony Cywilnej - co najmniej 2 razy do roku ciekawe pokazy fire show możemy zobaczyć nad Wisłą, gdzie przy ogniskach gromadzą się ludzie wolni. Ciekawe świetlne instalacje aranżuje też od czasu do czasu Muzeum Obrony Cywilnej, także w ramach projektu wakacje w okopie.


Sporo imprez wciąż przed nami, nie warto tracić okazji. Szczególnie ostatni weekend września w Łodzi i Piotrkowie to niemal idealne propozycje na weekend z Warszawy. Z pewnością nie możemy też przeoczyć Nocy w Instytucie Lotnictwa.


z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 28.09.2017 22:18
Piwne święta Piotrków, Żyrardów, Lublin + nowość w Sochaczewie :)

Już w ten weekend ruszają unikalne piwne festiwale. Olbracht fest w Piotrkowie uświetni obchody 800-lecia miasta, Żyrardów będzie gościł kolejne industrialne święto piwa a w końcu listopada spotkamy się w Lublinie na święcie regionalnych browarów.


W piątek i sobotę bawimy się na piwnej biesiadzie Olbracht fest w Piotrkowie. Rzemieślnicze piwa od browaru Olbracht i Sulimar plus specjalnie przygotowane menu z restauracji Kamienica. Olbracht Fest to idealna okazja by poznać piwny produkt turystyczny w mieście Piwowarów. Centrum edukacji browarniczej, piwne łaźnie i zwiedzanie browaru to to, co pozytywnie wyróżnia Piotrków Trybunalski. Chciałoby się widzieć podobny produkt w mających doskonałe tradycje browarnicze Warce czy Ciechanowie, na razie jednak nic na to nie wskazuje. Warto pamiętać, że także w ten weekend w Łodzi odbywa się Light Move Festival a w samym Piotrkowie na niedzielę zaplanowano wielkie święto latawców. Obok piwa inną ciekawą atrakcją Piotrkowa jest żywe Muzeum Marcepanu.


W ten sam weekend, a dokładnie 29-30 września Industrialny Festiwal Chmielowy w Żyrardowie. To już trzecia edycja tej piwnej imprezy. W planach warsztaty, zwiedzanie browaru Beer Bros, koncerty m.in. Czesława Mozila, a przede wszystkim przednie rzemieślnicze piwa. Startujemy w piątek i sobotę od 18.00, zabawa potrwa do północy. Idealna propozycja na podsumowanie ciekawego weekendowego dnia w Żyrardowie, tym bardziej, że pogoda w sam raz na spacer po industrialnej robotniczej osadzie.


W ostatni weekend listopada możemy zaś udać się na targi piw rzemieślniczych do Lublina. W planie prezentacje browarów i bardzo wiele ciekawych prelekcji i wystąpień na temat złotego trunku. Nie zabraknie lokalnych lubelskich browarów na czele z Browarem Zakładowym. Prawdziwi fani piwa mogą rozważyć nocleg w apartamentach browaru Perła a także odwiedzić Perła Sport Pub. Wiele do zaoferowania, jeżeli chodzi o piwne produkty z całego niemal świata, ma też Pub U Fotografa.


Weekendowe podróże w okolice Warszawy to dobra okazja by odkrywać regionalne smaki, w tym przypadku browary rzemieślnicze. Warto wspierać ich misję. Festiwal Chmielowy w Żyrardowie to okazja by zapoznać się w usytuowanym w historycznych wnętrzach browarem Beer Bros. Warty okrycia jest też nowy browar Socho z okolic Sochaczewa. Gdybyśmy wybierali się nad Bzurę, do Muzeum Bitwy nad Bzurą lub na wąskotorówkę, możemy spróbować lokalnego piwa od Socho browaru. Kto wie, może już w następnym roku doczekamy się kameralnej imprezy z rzemieślniczymi browarami w roli głównej na Moto Przystani w Plecewicach, byłoby super.


z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: Nowy artykuł
Data publikacji: 05.09.2016 15:01
Galeria Muzeum Figur Stalowych- następny przystanek Kraków + rozbudowa w Pruszkowie

Galeria Figur Stalowych nie zwalnia tempa. Sukces zarówno frekwencyjny jak i medialny sprokurował decyzje o przyśpieszeniu rozwoju całego projektu. Marzeniem twórcy Jose Angela jest wykreowanie projektu globalnego, nie ma więc czasu do stracenia.


Już od jakiegoś czasu toczą się negocjacje z właścicielami powierzchni wystawienniczej w Krakowie. Tam właśnie ulokowany ma być kolejny oddział Galerii Figur Stalowych. Wybór wydaje się dobrze przemyślany. Kraków jest największą atrakcją turystyczną Polski, zapewnia też całoroczny płynny ruch turystyczny. Dodatkowo perspektywy są tu bardzo dobre. Rozbudowa lotniska, linii kolejowych, drogi expresowej do Kielc i dalej do Warszawy zapewnią stabilny wzrost ruchu turystycznego w przyszłości. Na to właśnie liczą twórcy Galerii. Przewidywane otwarcie oddziału w Krakowie nastąpi w I kwartale 2017, idealny moment by zdążyć przed wiosenno- letnim szczytem turystycznym. Sukces krakowskiej inwestycji wydaje się gwarantowany. Szczególnie po tym co obserwujemy w Pruszkowie, gdzie w weekendy przewijają się setki zwiedzających, a statystyki miesięczne liczone są już w grubych tysiącach.


Otwarcie w Krakowie nie oznacza wycofania się z miejsca gdzie wszystko się zaczęło tj. z Pruszkowa. To tutaj towarzyszy Galerii kultowy skup złomu Przy Czołgu. Nie można rezygnować z tego rodzaju dziedzictwa. Jako, że obecne moce produkcyjne Galerii to około 25 eksponatów na kwartał, wkrótce i tutaj zabraknie miejsca na wystawę. Jose Angel także i to przewidział. Trwają już prace nad powiększeniem obecnej przestrzeni dedykowanej Galerii, miejsca jest tu pod dostatkiem. Trzeba jednak dobrze przygotować się do warunków zimowych. Paradoksalnie niski sezon turystyczny i zła pogoda może sprzyjać przyciągnięciu turystów, którzy w wakacje preferują spędzanie czasu na otwartej przestrzeni. Prace muszą posuwać się szybko, gdyż już niedługo w Pruszkowie pojawią się wyczekiwane samochody Buggati, Zonda i Maclaren.


Samochodowy profil Galerii będzie też eksponowany podczas Orlen Verva Racing na Stadionie Narodowym w Warszawie. Kolejna okazja by zdobyć zainteresowanie mediów. Tego wszakże nie brakuje, wszystkie kluczowe stacje TV gościły już w Galerii, to samo możemy powiedzieć o stacjach radiowych. W ostatnim czasie pojawiły się też publikacje obcojęzyczne.


Wkrótce w Warszawie istotnie zwiększy się liczba turystów z Azji. Nowe bezpośrednie rejsy do Chin, Korei i Japonii przyniosą swoje owoce. Jak wiadomo turyści z tej części świata kochają rzeczy osobliwe i unikalne, Galeria już szykuje się na ten wzmożony ruch.


Zachęcamy do zapoznania się z radiowym wywiadem z twórcą Galerii Jose Angelem. Możemy posłuchać go na You Tube, a tych którzy nie mieli jeszcze okazji obejrzeć stalowych eksponatów zapraszamy pod Warszawę do Pruszkowa.

Już wczesną jesienią kolejne wielkie premiery, być może liczba eksponatów przekroczy sto sztuk, poznamy też lokalizacje Galerii w Krakowie, będzie ciekawie.





z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: galeriafigurstalowych pruszkow hit
Data publikacji: 16.12.2016 16:43
Kameralne noclegi na weekend - super nowości 2016/17

Czas na podsumowanie 2016 roku jeżeli chodzi o nowości w kameralnej i zarazem niebanalnej ofercie noclegów. Wrócimy do miejsc, które czarują niepowtarzalnym klimatem tworzonym przez zarządzające nimi osoby/ gospodarzy. Mamy nadzieję, iż takie zestawienie pomoże we wstępnym planowaniu weekendów z Warszawy w 2017 roku. Kilka wskazówek będzie dotyczyło obiektów, które zostaną udostępnione dopiero w kolejnym sezonie turystycznym.


1. Dwór Paplin - bardzo ciekawy turystycznie obiekt, jeden z niewielu oryginalnych drewnianych dworków w rozsądnej odległości od Warszawy. Właściciele tworzą tu niezwykle przyjazny klimat. Dodatkowo pan Arek serwuje na życzenie doskonałe dania. Plan rozwoju oferty jest ambitny. Liczymy, iż 2017 rok przyniesie w gościnne progi paplińskiego dworu jeszcze więcej klientów. Z artykułem o tym miejscu możemy zapoznać się na portalu.


2. Agroturystyka Perehod Magia Przejścia - nowy obiekt na lubelskim Polesiu, który doskonale uzupełnia istniejącą ofertę. Noclegi w dawnym Spichlerzu a przy okazji wspaniałe towarzystwo niebanalnych gospodarzy, to recepta na weekend z dala od miasta. Zaletą Agroturystyki Perehod jest również położenie przy samym wejściu na jedną z piękniejszych ścieżek edukacyjnych Poleskiego Parku Narodowego.

3. Agroturystyka Latosowo - idealne miejsce w drodze na Podlasie, ok 120 km od Warszawy, i nie daleko doskonałego Skansenu-Muzeum w Ciechanowcu, znajdziemy tu spokój warsztaty z wyrobu sera i wędlin a także z wierzby i wiedzy o lesie. Trwają prace nad uruchomieniem Ruskiej Bani ale to pewnie dopiero w 2 poł 2017 roku, miejsce bez dwóch zdań warte odkrycia.


4. Dwór Osmolice - odbudowany od podstaw Dwór Osmolice jest przepięknie umiejscowiony nad Wieprzem. Oferuje przestronne pokoje, naukę jazdy konnej, łowisko i kajaki. Z racji tego, że jest to początek jego komercyjnej działalności oferta cenowa jest bardzo atrakcyjna. Ciekawe miejsce na Weekend nad Wieprzem.


5. Agroturystyka Indiańska Wioska Puszczykówka - niesamowite miejsce na rodzinny weekend. Ponad 100 łagodnych zwierząt i gospodarze pasjonaci indiańskiej kultury i tradycji. Pokoje lśnią nowością, ceny bardzo rozsądne. Zdecydowanie do odkrycia.


6. Hotel Rycerski Kasztel w Uniejowie - ponownie otworzy swoje podwoje jeszcze w 2016 roku, nowy gospodarz obiecuje jakościową zmianę. Doskonała komunikacja z Warszawą i liczne atrakcje dla dzieci w okolicy gwarantują sukces tego przedsięwzięcia.


7. Młyn Wodny Jędrów Suchedniów- wspaniały przykład przywrócenia do życia skazanego na destrukcję historycznego budynku. Niezwykle przyjaźni właściciele o bardzo szerokich zainteresowaniach. Czekamy wciąż na decyzje czy, i kiedy ruszy możliwość ewentualnego noclegu w tym niepowtarzalnym miejscu (choć wydaje się, iż trzeba będzie poczekać nawet do 2018 r.). Za to, na pewno już wkrótce, pojawi się oferta warsztatów i możliwość zakupu oryginalnych wyrobów ze szkła. Warto tu wpaść po drodze w piękne Świętokrzyskie.


8. Podlaska Scheda - nowa uruchomiona w 2016 roku Agroturystyka o wysokim standardzie. Tutaj możemy też spróbować lokalnych podlaskich przysmaków. Doskonała baza do zwiedzenia Nadbużańskiego Podlasia. Drohiczyn, Mielnik, Święta Góra Grabarka są dosłownie na wyciągniecie ręki. Region i miejsce, do którego się wraca.


9. Hotel i Hostel Julinek - Park Rozrywki Julinek wreszcie doczeka się obiektu noclegowego na poziomie. Ruszają prace nad kompleksowym remontem, który zakończy się przed kolejnym sezonem. Pokoje już udostępnione gościom nie pozostawiają wątpliwości, że będzie to dobry 2* obiekt. A to nie koniec nowości. Planowany jest też tańszy ekonomiczny hostel. Nocleg w Julinku pozwoli na zaplanowanie ciekawego weekendu w powiązaniu ze zwiedzaniem Kampinowskiego Parku Narodowego czy wyprawą na kajaki nad Bzurę.


10. Ośrodek Zagłębocze nad Jeziorem Zagłębocze - warto wskazać również ten przykład na udaną rewitalizację ośrodka pamiętającego PRLowskie czasy. W sezonie 2016 ruszył nowy standard de Lux, który docelowo obejmie cały ośrodek. Zmiany w podejściu do klienta, oferta dla rodzin i podniesienie bezpieczeństwa już spotkały się z bardzo przychylną rekacją klientów. Dobry przykład do naśladowania dla innych. Ośrodek może też być ciekawą bazą do zwiedzania Poleskiego Parku Narodowego.


11. Dwór Stajnia Makoszka - kolejne niesamowite miejsce, oryginalnie oferta skierowana głównie do fascynatów jeździectwa. Jednakże, jest też doskonałą opcją dla miłośników leśnych wędrówek, rowerowych rajdów i natury. 2017 rok przyniesie bezpośrednie połączenie kolejowe do Parczewa i nowe kameralne noclegi w mini Spichlerzach. Warto tu przyjechać by poznać domową atmosferę wiejskiego dworku.


12. Domki w gałęziach drzew Siedlisko Sobibór - świeża nowość wystartowała w wakacje 2016 roku, choć nie można się oprzeć wrażeniu, iż nawiązuje do niesamowitego sukcesu apartamentów W Drzewach z Nałęczowa. Siedlisko Sobibór to jednak miejsce niezwykłe, bogate w grzyby lasy, bliskość szlaków rowerowych i przepięknego Bugu pozwala w 100% odpocząć od miasta.


13. Dworzysk Pole Lawendy - zachęceni sukcesem projektu lawendowej plantacji, właściciele zapowiadają pojawienie się możliwości noclegu już w 2017 roku. Zapewne w początkowym etapie będzie to kemping, ale pierwszy krok w kierunku przygotowania Dworzyska na inwazję zakochanych w lawendzie będzie zrobiony.


Cieszy rozwój oferty noclegowej zapewniającej nam niepowtarzalne, klimatyczne weekendy. Większość ze wskazanych miejsc prowadzona jest też przez wspaniałych ludzi, od których również można się wiele nauczyć.




z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 19.05.2017 8:13
Lwów na weekend - blisko i tanio jak nigdy dotąd :)

Wiosna przynosi kolejne dobre wiadomości dla planujących odwiedzić Lwów. Szeroka oferta tanich połączeń lotniczych została w ostatnich dniach jeszcze uzupełniona. Ukraińskie linie lotnicze UIA ogłosiły właśnie wprowadzenie taryf typu low cost. Najtańsze są dostępne z 10 miesięcznym wyprzedzeniem, pozwolą regularnie polecieć do tego pięknego miasta w cenie poniżej 400 zł za osobę(najtańsze bilet na stronie przewoźnika). To na pewno zdopinguje innych konkurentów do dalszych obniżek cen.


Stale rośnie też oferta turystyczna miasta. O planowanych na 2017 rok wydarzeniach pisaliśmy już na portalu, nie zabraknie koncertów, imprez kulinarnych czy wydarzeń rekonstrukcji historycznych.


Podczas ostatniej wczesnowiosennej wizycie we Lwowie mogliśmy się przekonać, że jest to miasto wciąż kryjące wiele ciekawych atrakcji. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Szczególnie ciekawie rysują się perspektywy dla szukających taniej destynacji na romantyczny weekend lub fanów historii i wątków wielokulturowych.


Romantyczny weekend we Lwowie to możliwość niekończących się spacerów, także tych, po "lwowskich dachach". Oferowane przez lwowskie firmy (www.kumpel-tour.com) wycieczki, pozwalają na spojrzenie na Lwów z innej perspektywy. Możemy wejść m.in. na dach hotelu Rius czy Hotelu 39, z którego rozpościera się piękny widok na stare miasto i operę. Wieczorem można też patrzeć na nocny Lwów z widokowych miejsc w restauracji hotelu Dnister, otwartej także dla gości z zewnątrz. Nocny spacer po parku zwanym przez Lwowiaków nadal parkiem Kościuszki, wśród latarni i przygrywających amatorskich zespołów jest atrakcją sama w sobie. Właśnie w tym miejscu odbywają się w maju otwarte koncerty Jazzowego festiwalu.


Nieopodal znajdziemy też niesamowity House of Scientists, czyli dawne lwowskie kasyno, gdzie prosto z kranu leciał najlepszy w kraju szampan. Drewniane wnętrze jest niesamowite, przypomina główny hall Titanica, tak jak byśmy żywcem cofali się do początków XX wieku. W historyczne czasy możemy przenieść się też podczas jednej z wycieczek z przewodnikiem w historycznym stroju. Opowie on o najważniejszych zabytkach Lwowa, przedstawi też legendę baciarów - lwowskich chuliganów znanych nam z przedwojennych polskich filmów.


Podczas zwiedzania Lwowa nie możemy pominąć też Opery. Piękny budynek, pamiątki dawnej sławy i występujących tu artystów znajdziemy w "knajpie" Lewy Brzeg, znajdującej się w budynku Opery. Wejście w podziemny świat nawiązuje też do faktu przebudowy Lwowa, gdy płynącą przez miasto rzekę schowano pod ziemią, tworząc szereg tuneli. W tej właśnie scenerii rozegrała się historia opisana w filmie "W ciemnościach".


Idealne hotele na romantyczny weekend to kameralne Hotel 39 czy Rius. Wspaniałe wrażenie robi też hotel Kavalier, nieco oddalony od centrum. Dojazd taksówką jest jednak bardzo tani, bez problemów działa też Uber. Poza wymienionymi znajdziemy we Lwowie szeroką ofertę hoteli i hosteli nawet poniżej 100 zł od pary.

Lwów to także idealny cel wycieczek kulinarnych. Galicyjskie jedzenie w najlepszych cenach znajdziemy m.in. w restauracjach Kumpel na Mytna Square lub Chronovil Prospectus. Ta ostatnia ledwie 2 min drogi od Opery. Bardzo bogate menu wraz z piwem to wydatek nieprzekraczający 50 zł. Całe zagłębie doskonałych restauracji znajdziemy też w okolicy dawnej synagogi i klasztoru Bernardynów. Kuchnia żydowska, doskonały pstrąg czy dania z mięsa w "U Kata - municypalna służba mięsa i sprawiedliwości "nie mają sobie równych. Od niedawna mamy też we Lwowie muzeum piwa, tutaj zapoznamy się z tradycją warzenia tego trunku na lwowskiej ziemi. Możemy też spróbować dobrych miejscowych piw, zestaw degustacyjny to wydatek 2 zł.

Dopełnieniem kulinarnej wyprawy będzie udanie się do "kopalni kawy" lub wzięcie udziału w czekoladowych warsztatach.

Nie ma chyba w tym momencie w Europie, drugiego tak idealnego pod względem jakości do ceny, miejsca na udany weekendowy wypad. Jedyny element, którego do tej pory brakowało tj. tanie połączenia lotnicze właśnie się zmaterializował. Ceny w okolicach 300-400 zł za bilet do Lwowa będą standardem. Wielką zaletą w przypadku lotów bezpośrednich, jest czas ich trwania, zamykający się zwykle w 1 godzinie.

Serdecznie zapraszamy do Lwowa, ma nam naprawdę wiele do zaoferowanie na nieśpieszny weekend, z pewnością będziemy tu wracać.

W galerii poniżej foto-relacja z naszego weekendu we Lwowie.

Do Lwowa polecimy tanimi liniami z Wrocławia(Ryan Air+Wizz) i Krakowa(Ryan), LOT lata bezpośrednio z Warszawy 3 razy dziennie + 1 x raz "o świcie" z Poznania, dodatkową opcją jest Sprint Air z Radomia. Wspomniane linie ukraińskie oferują loty via Kijów, ciekawą opcją może być łączenie tanich linii z tradycyjnymi. Tani ranny wylot via Kijów możemy połączyć z powrotem do któregoś z portów regionalnych z skąd wrócimy do Warszawy pociągiem lub Polskim Busem.



z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: lwow weekendlowcost najlepszacena
Data publikacji: 14.09.2017 21:57
Spotterska górka Okęcie jesienią więcej ciekawych samolotów 777 od LOT i UIA ? 767 od TAP

Ciekawe miejsce na krótką wycieczkę szczególnie dla fanów lotnictwa i fotografii. Dużą radość może też sprawić dzieciom, obserwacja lądujących samolotów z odległości dosłownie kilkunastu metrów jest nie lada atrakcją.

Warto odpowiednio wybrać porę wizyty, tak by móc obserwować największe z lądujących na Okęciu samolotów. Szczególnie dobrym dniem na tego typu wypad jest sobota. Wtedy możemy zobaczyć na Okęciu m.in. samoloty linii Air China czy Boeinga 767 latającego dla TAP Portugal do/z Lizbony ( do końca października).

Dobrym wyborem jest przybycie na górkę nieco przed południem, wtedy bowiem lądują m.in. samolot Emirates z Dubaju, czy lotowski Dreamliner z Pekinu. Miedzy 12.00 a 13.00 spotkamy też kolejne z samolotów narodowego przewoźnika przylatujących ze Stanów Zjednoczonych. Inną ciekawą porą jest przedział między 13.30 a 14.30, wtedy mamy szansę upolować maszynę Qatar Airways przylatującą z Dohy i wspomnianego już 767 linii TAP.

Najbliższe tygodnie mają przynieść kolejne nowości. W barwach LOT zacznie bowiem latać Boeing 777, a nie wykluczone, iż do Warszawy przyleci też analogiczna maszyna w kolorach ukraińskiej linii UIA. Ta ostatnia wymienia bowiem flotę Boeingów 767 na nowocześniejsze 777. W ramach szkolenia załóg samoloty dedykowane zwykle do rejsów długodystansowych będą latać przez jakiś czas do portów europejskich, w tym bardzo prawdopodobne, że zawitają do Warszawy.

W okolicy godziny 13.00 możemy też trafić na górce kilka samolotów tanich linii, w tym Wizz Aira i wykonującego rejsy krajowe z Okęcia irlandzkiego Ryan Aira.

Na górkę dojedziemy zarówno autem (sporo miejsca do zaparkowania) kierując się na ulicę Wykurz. Alternatywą może być podróż tramwajem do ostatniego przystanku Krakowska P+R. Stąd do górki mamy niewiele ponad 400-500 metrów pieszo.

Jako, że drogi podejścia do lądowania i kierunek startu zależy w dużej mierze od warunków pogodowych, co do zasady możemy przyjąć, iż w gorszą i wietrzną pogodę obejrzymy tu raczej lądowania, zaś dobra i nieproblemowa aura preferuje starty na tym kierunku.

Z powodu tego typu niuansów dobrym pomysłem jest wybranie się na górkę rowerem. W tym przypadku, gdybyśmy chcieli zobaczyć z bliska zarówno starty jak i lądowania możemy dojechać wzdłuż lotniska ulicą Wykurz do okolic schroniska na Paluchu. Tam też znajduje się ciekawe pole obserwacyjne. W odróżnieniu od górki nie zrobimy tu jednak zdjęcia bez ogrodzenia.

Górka spotterska to także dobry punkt startu do wycieczki rowerowej wkoło lotniska Chopina, dla najmłodszych może to być nie lada atrakcja.

Już wkrótce nadarzy się jednak dodatkowa okazja do lotniczej fotografii. Będzie nią tradycyjna noc w Instytucie Lotnictwa, kolejna edycja już 13 października. Warto zapisać tę datę w kalendarzu.






z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: samoloty nocwinstytucielotnictwa
Data publikacji: 22.10.2016 16:35
Białowieskie Drezyny - robią furorę - pojedziemy też zimą ?

Kolejny ciekawy produkt turystyczny zagościł na stałe na podlaskiej mapie atrakcji. Białowieskie Drezyny, podobnie jak ich bieszczadzki odpowiednik, świętują w tym sezonie zasłużone triumfy.


Ciekawie przygotowany produkt znakomicie uzupełnia ofertę turystyczną Puszczy Białowieskiej, turyści często narzekali tu m.in. na brak atrakcji dla dzieci. Z drezynami mogą one poznać nieco już zapomniany, dawny kolejowy puszczański świat, a przy tym przeżyć nadzwyczajną przygodę.


Oferta jest dostosowana do siły i możliwości każdego turysty, poczynając od krótkiej około 35 min trasy do Pałacu w Białowieży, aż po trasę do Czerlonki. Na pokonanie tej ostatniej musimy zarezerwować co najmniej 3.5 godziny. Największą popularnością cieszy się jednak opcja pośrednia, tj. trasa do tzw. Miejsca Mocy. Tutaj w ramach wycieczki możemy zwiedzić pradawne miejsce słowiańskiego kultu wraz z legendarnymi kamieniami. Moc przyda nam się w drodze powrotnej lub, gdy zdecydujemy się kontynuować przygodę w stronę Czerlonki.


Drezyny Białowieskie oddają do naszej dyspozycji 2 typy pojazdów. Mały zabierze rodzinę, brak jest w nim możliwości osłony przed słońcem czy deszczem, jest jednak kameralny. Jego system napędu góra-dół najbardziej przypomina to jak kojarzymy drezyny. Możemy też wybrać podróż dużą drezyną na kilkanaście osób, w tym przypadku mamy możliwość zadaszenia, napęd w tym pojeździe jest wyciskowy tj. bardziej przypomina np. dawną pompę strażacką.


Białowieskie Drezyny nie ustają w planach dalszego rozwoju produktu turystycznego. W przygotowaniu jest specjalna drezyna, umożliwiająca odśnieżanie czy też dojechanie do turystów w przypadku zimowej sytuacji wyjątkowej. Niewątpliwie możliwość przemierzania trasy po Puszczy zimą byłaby strzałem w dziesiątkę. Tradycyjnie podczas tej pory roku produkt turystyczny jest uboższy, a nowa oferta Drezyn spotkałaby się z żywym zainteresowaniem. Czekamy na dalsze szczegóły, zarządzający projektem obiecują, iż wszystko wyjaśni się w najbliższych tygodniach.


Należy również wspomnieć o ludziach tworzących produkt jakim są Drezyny Białowieskie. Są to osoby niezwykle życzliwe, prostolinijne i pozytywnie nastawione do świata. Można by rzec kwintesencja podlaskiego/wschodniego charakteru. Takie podejście do klienta powoduje, iż wiele osób wraca tu ponownie. Są też tacy, którzy pokonują kilkuset kilometrowe odległości by przejechać się po puszczy drezyną.


Szczęśliwie już następny rok przyniesie istotne skrócenie drogi z Warszawy do Białegostoku. Jesteśmy przekonani, że Białowieskie Drezyny będą jedną z atrakcji, która na tym fakcie istotnie skorzysta. Zapraszamy do Puszczy na weekend z Białowieskimi Drezynami, może jeszcze jesienią/ zimą.

Warto też zwrócić uwagę, iż w Stacja Muzeum Kolejnictwa Sochaczew znajdziemy ciekawą kolekcje drezyn. Jest tu też arcy-interesująca drezyna z Hajnówki, która przemierzała trasę do Puszczy w przeszłości. Liczymy, że doczekamy się także Drezyn Kampinoskich, specjaliści w Muzeum Kolei Wąskotorowej w Sochaczewie na pewno o tym myślą.



z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: koleiwaskotorowa drezyny podlasie hit
Data publikacji: 15.12.2016 15:42
Camperem na weekend z Warszawy - rusza Cordigo - nowa jakość :)

Kolejna dobra wiadomość dla spragnionych nowości na rynku turystycznym. W tych dniach ruszył kolejny ciekawy projekt, tym razem firma Cordigo postara się przekonać nas do odkrywania Polski camperem.


Powstała z zamiłowania do podróży, wolności i ciekawości świata inicjatywa, ma wszelkie szanse by na stałe wpisać się w turystyczną mapę Polski, czym będzie chciała nas zaskoczyć.


Przede wszystkim jakością parku camperów i świadczonych usług. We flocie znajdują się tylko nowe maszyny, spełniające najlepsze światowe standardy. Park camperów cały czas się powiększa, dostawy zaplanowano także w kolejnym 2017 roku. Znający rynek wiedzą, iż nie jest to prosta operacja, popyt na campery podobnie jak na luksusowe auta jest duży, a to skutkuje koniecznością oczekiwania.


Poza jakością sprzętu dość atrakcyjnie prezentują się także pierwsze oferty cenowe, rozpoczynające się od 350 zł netto za dobę. Oferta ta jest lepsza niż te oferowane do tej pory na rynku warszawskim. Campery doskonale nadają się dla rodzin 4-5 osobowych. W ich przypadku porównywalnym jest koszt noclegu w hotelu czy apartamencie, dodatkowo na plus działa tu porównanie doby hotelowej z dobą wynajmu samochodu.


Twórcy Cordigo liczą na wykreowanie mody na camperowanie w Polsce. Jest na to duża szansa. Poprawiająca się w sposób dynamiczny infrastruktura drogowa otworzy wkrótce doskonałe możliwości podróżowania na wschód Polski do Białegostoku czy Lublina, na południe w Góry Świętokrzyskie czy na Szlak Orlich Gniazd. Będziemy mieli do dyspozycji całą paletę ciekawych weekendowych tras. A te najlepiej zwiedzimy camperem, który daje pełną wolność w wyborze miejsca ostatecznego postoju.


Strzałem w dziesiątkę może się też okazać otworzenie kolejnej poza Warszawą bazy, np. na południu Polski. Umożliwiłoby to podróże w góry, czy odwiedzenie stale poprawiających swoją ofertę kopalni soli w Wieliczce czy Bochni. W przyszłości nie można też wykluczyć łączonej oferty z pociągiem. Nocne połączenia do Rzeszowa czy Tarnowa nadają się jak mało które do łączenia ich z podróżą camperem.


Ciekawym pomysłem może okazać się też odkrywanie Wisły Camperem. Podróż od Twierdzy Modlin w kierunku Włocławka przez Zakroczym, Czerwińsk, Dobrzyń może być unikalną przygodą i aktywnym włączeniem się w Rok Rzeki Wisły 2017.


Nie wspominając już o cyklicznych wydarzeniach masowych, których w 2017 roku nie zabraknie. Jest rzeczą oczywistą, iż ceny hoteli w ich trakcie osiągają horendalne wysokości. Odpowiedzią na ten problem może być właśnie Camper od Cordigo. Już dziś możemy planować odwiedzenie Lublina na jego 700- lecie, Piotrkowa na 800 urodziny czy imprez na Podlasiu promujących ruch bezwizowy na Kanale Augustowskim.


Jako, iż twórcy Cordigo to osoby niezwykle aktywne marketingowo, wkrótce w Polskim turystycznym internecie będzie o nich głośno. Wszystko to na pewno będzie sprzyjać idei rozwoju camperowania w Polsce. My też mamy nadzieję wyruszyć z Warszawy na weekend camperem. Zapraszamy do zapoznania się z ofertą Cordigo.

Warto pomyśleć o wyprawie jeszcze zimą, odwiedzenie narciarskich stoków, puszczy białowieskiej czy term w Uniejowie może być nie zwykłą weekendowo-camperową przygodą.




z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: camperem wolnosc hit
1   2   3   4   5   6   7   8   9   10   11   12   13   14   15   



REKLAMA



KONTAKT | O NAS | COOKIES

Tutaj dowiesz się jak zaplanować wyjazd z Warszawy na weekend, tak by był naprawdę ciekawy.
Copyright © 2016 zWarszawy-naWeekend.pl | Powered by Yancoon Lagoon