czekam

Skierniewicki wrzesień 39 - w sobotę 27 sierpnia

Festiwal Słowian w  przepięknych Czemiernikach 

Powrót z Odsieczy Wiedeńskiej w Węgrowie - przy okazji Liwiec

Rodzinny spływ Bzurą z Moto Przystani 27 sierpnia


Data publikacji: 23.08.2016 9:34
Weekend 27-28 sierpnia pod Warszawą okolice a może nieco dalej:)

Przed nami ostatni weekend sierpnia, prognoza pogody jest bardzo dobra możemy więc zaplanować zarówno, krótki aktywny wypad na łono natury, lub nieco dalszą wycieczkę. Propozycji nie brakuje Moto Przystań pod Warszawą zaprasza na rodzinny spływ kajakowy, łatwa rzeka i rodzinna atmosfera. Serie rekonstrukcji polskiego września 39r rozpocznie zaś impreza w Skierniewicach, można przy okazji udać się nad malowniczą plażę na Rawce tzw Oberwankę. W piękną pogodę kusi też świętokrzyskie - impreza w Skansenie w Tokarni i nocne zwiedzania zamku w Chęcinach. Jeżeli planujemy wypad nad wodę w okolicach pojezierza łęczyńsko-włodawskiego znajdziemy dwie ciekawe imprezy, pieśni dawnego Polesia w folkowym klimacie odtworzą twórcy w Wereszczynie, piknik historyczny odbędzie się zaś w malowniczym pałacu w Czemiernikach.


1. Rodzinny spływ Bzurą w Moto Przystani sobota 27 sierpnia - super rodzinne klimaty i wspólna zabawa na zakończenie wakacyjnego sezonu kajakowych spływów.


2. Skierniewice sobota 27 sierpnia - rekonstrukcja wrzesień 39 - w tym przypadku jeszcze w sierpniu.


3. Świętokrzyskie - kilka ciekawych możliwości/ powodów by odwiedzić ten region w ten właśnie weekend. Nocne zwiedzanie zamku w Chęcinach, Święto Chleba w Tokarni, militarystyczna impreza w Starachowicach.


4. Czemierniki - unikatowy pałac będzie gościł historyczny piknik, czasy słowian, pokazy i zawody m.in łucznicze. Warto tu się wybrać dla samego uroczego miejsca. Przy okazji po drodze należy odwiedzić Radzyń.


5. Pieśni Bagien Polesia - próba odtworzenia klimatu pieśni i folkloru Polesia, i to zarówno Polskiego, Ukraińskiego jak i Białoruskiego. W okolicach pięknego Poleskiego Parku Narodowego gdzie już zbierają się na swoje sejmiki wędrujące ptaki.


6. Węgrów- rekonstrukcja historyczna powrotu Jana Dobrogosta Krasińskiego z Odsieczy Wiedeńskiej. Doskonała okazja by przy okazji zwiedzić krainę Liwca lub skorzystać z krótkiego spływu kajakowego.


7. Święto Wojsk Lądowych i rekonstrukcja bitwy pod Mławą - Uniszki Zawadzkie, nie daleko Mławy, kilkudniowa impreza wraz z rekonstrukcją bitwy.


8. Warsztaty Archeologi Doświadczalnej Zmijowiska- do 27 sierpnia potrwają ciekawe warsztaty archeologii nie daleko Kazimierza Dolnego. Jeżeli planujemy wycieczkę w te strony warto rozważyć wizytę w grodzisku.


Propozycji jest sporo każdy znajdzie coś dla siebie na udany weekend pod Warszawą lub nieco dalej, pogoda będzie nam tym razem sprzyjać warto to wykorzystać.

z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: Nowy artykuł
Data publikacji: 17.08.2016 10:36
Europejski Festiwal Smaku Lublin 2016 - kończy serię super lubelskich imprez

Już za nami fascynujący Carnaval Sztukmistrzów (galeria zdjęć poniżej) i zakończony w zeszły weekend Jarmark Jagieloński. Czas zatem na kolejną edycję Europejskiego Festiwalu Smaku, startujemy już w pierwszy weekend września.


Jeżeli nie mogliśmy być na dwóch wymienionych wyżej imprezach nie rozpaczajmy tylko czym prędzej nadróbmy te zaległości. Będzie o tyle łatwiej, iż Festiwal potrwa dość długo co nam daje możliwość odwiedzenia Lublina w dwa kolejne weekendy.


W tym roku międzynarodowym partnerem festiwalu będzie Armenia. Pozwoli nam to na skosztowanie, cieszącej się uznaną renomą, kuchni ormiańskiej bez potrzeby podróżowania do tego odległego kraju. Fani wina będą też mogli rozsmakować się w specyficznej odmianie tego trunku produkowanej z granatów. Należy pamiętać, iż historycznie Ormianie zaznaczyli swoją kulturową obecność na lubelszczyźnie. Armeński patronat jest więc poniekąd powrotem do przeszłości.


To jednak nie jedyna nowość na festiwalu. Będziemy mieli możliwość spróbowania lokalnych lubelskich specjałów, które wezmą udział w konkursie na Najlepszy Smak Lubelszczyzny. W szranki staną uznane lubelskie wyroby, któż z nas nie zna lubelskiego cebularza czy flaków piaseckich. Liczymy jednak, iż pojawią się pretendenci spoza tych najbardziej oczywistych propozycji.


Pierwszy raz w dziejach lubelszczyzny będziemy mieli konkurs na najlepszego Chefa pośród tych pracujących w lubelskich restauracjach. To także da nam właściwą rekomendację, gdzie bez cienia wątpliwości wpaść na pyszny posiłek podczas wizyty w kozim grodzie.


Nie zabraknie też drugiej edycji cieszącego się popularnością turnieju nalewek. Ponownie zostanie przyznany tytuł Mistrza Polskich Nalewek.


Tradycyjnie poza ofertą dla ciała, będziemy mieli do wyboru bardzo bogatą ofertę dla ducha. Złożą się na nią pokazy mody, koncerty muzyczne w bardzo ciekawych alternatywnych klimatach, a nawet wystawy, w tym ta opisująca wpływ orientu w polskiej literaturze i sztuce.


Lublin nie zwalnia tempa, zapewne także kolejna edycja Europejskiego Festiwalu Smaku okaże się sukcesem. To kolejny bardzo dobry powód by ruszyć z Warszawy na weekend do tego wciąż turystycznie niedocenianego miasta.


Być może późną jesienią spotkamy się tu jeszcze na cydrowym święcie, lepiej jednak nie odkładać wizyty na później :)



z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: Nowy artykuł
Data publikacji: 16.08.2016 21:57
Chmiel dojrzewa - pora na Chmielaki a już wkrótce kameralne Chmielobranie

Coraz piękniej prezentują się chmielowe uprawy. Wydaje się, że jest ich też w tym roku nieco więcej niż w ostatnich latach. To znak, iż popyt na piwa rzemieślnicze i wszystkie te poza przemysłowe dynamicznie rośnie. Wzrasta też zainteresowanie domowym wyrobem piwa i podpiwków. Wszystko to przekłada się na popularność imprez, które związane są z produkcją i prezentacją najlepszych złocistych trunków.


Już w tym tygodniu w podlubelskim Krasnymstawie kolejna edycja Chmielaków. Jak zawsze podczas tej masowej imprezy nie zabraknie atrakcji dla różnych grup zwiedzających. Dla młodzieży przygotowano ofertę koncertów i dyskotek, gwiazdą będzie Kamil Bednarek. Dla starszych i bardziej zainteresowanych tematyką produkcji piwa zachętą będą prezentacje i warsztaty. Jako, że prognoza pogody wydaje się na najbliższy weekend wyjątkowo korzystna, wypad do Krasnegostawu można z łatwością połączyć z wycieczką do Zamościa/ Lublina czy na Pojezierze Łęczyńsko-Włodawskie. W okolicach tego ostatniego regionu możemy podziewać pięknie usytuowane chmielowe plantacje, nieopodal Kijan, blisko brzegów Wieprza, a także wzdłuż drogi do Ludwina. Jeżeli wybieramy się na Pojezierze Łęczyńsko-Włodawskie możemy tu po drodze wpaść, by zrobić orginalne zdjęcia chmielowych szyszek.


Już niedługo zaś, bo w drugi weekend września, odbędzie się bardzo atrakcyjna kameralna impreza Chmielobranie w okolicach Piotrawina. Podczas niej będziemy mogli poznać jednego z bardziej rozpoznawalnych producentów chmielu, posłuchać o tajnikach uprawy i wspólnie pozbierać dojrzałe chmielowe szyszki. Dodatkowo, na miejscu będą reprezentanci rzemieślniczych browarów, w tym ekipa Browaru Zakładowego z nieodległej Poniatowej, która na pewno przygotuje na to spotkanie dodatkowe niespodzianki. Oddzielną zachętą jest możliwość zwiedzenia okolic Piotrawina, z pięknymi widokami na Wisłę z okolic Józefowa a także uroczym kościołem gotyckim i stojącym opodal pałacem. Z tego ostatniego również rozpościera się imponujący widok na Wisłę. Zarządzający pałacem aktywnie angażuje się w organizację Chmielobrania. Chętnie dzieli się opowieściami i historiami związanymi z okolicznymi zabytkami. Mieszanka wszystkich podanych wyżej zalet powoduje, iż dla prawdziwych fanów piw rzemieślniczych impreza w Piotrawinie powinna być już dawno wpisana do kalendarza.


Serdecznie zachęcamy do uczestnictwa w obydwu wydarzeniach. Komu jednak nie uda się dotrzeć na lubelszczyznę może rozważyć imprezy gromadzące fanów dobrego piwa w samej Warszawie lub te, odbywające się cyklicznie pod Warszawą w Żyrardowie.

z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: Nowy artykuł
Data publikacji: 16.08.2016 21:58
Balony nad Nałęczowem - świetna zabawa - raj dla fanów fotografii

Za nami kolejna balonowa impreza w Nałęczowie. W dniach 5-8 sierpnia odbyły się w tym podlubelskim mieście balonowe mistrzostwa Polski. Tradycyjnie w międzynarodowej obsadzie. Mieliśmy gości z Litwy, Słowacji, Węgier, Ukrainy i innych mocnych w balonowym sporcie państw.


Kto nie był niech żałuje. Impreza stanowi unikalną możliwość, by w okolicach Warszawy zobaczyć tak wiele balonów jednocześnie. Dodatkowo możemy obserwować je w sesjach porannych, o świcie, jak i popołudniowych.


Nie lada atrakcję stanowi też możliwość obserwacji ekip baloniarskich podczas startów a właściwie w całym procesie poszukiwania dogodnego miejsca i warunków do wyścigu.


Odprawa przed każdym ze startów odbywa się zazwyczaj w parku zdrojowym, tam piloci otrzymują wszelkie niezbędne informacje. Oczywiście duże znaczenie mają warunki pogodowe, kierunek i siła wiatru jak i temperatura powietrza. Przy wysokiej temperaturze starty popołudniowe są zwykle opóźniane.


Jeżeli chcemy w pełni cieszyć się przygodą, powinniśmy być gotowi, czekając z samochodem w okolicy tak, by jak tylko ekipy z instrukcjami wyruszą w poszukiwaniu miejsca startu, móc im w tym towarzyszyć.


W naszym przypadku zespoły dość szybko skręciły w lewo, by udać się w okolice wsi Górki i tam poszukiwać dogodnych warunków. Jazda wąwozami a później pośród pól stanowi sama w sobie znaczącą atrakcję. Ekipy zatrzymują się, sprawdzają wiatr po czym decydują. Bywa, iż zmieniają miejsce nawet kila razy. Ostatecznie prawie wszystkie wystartowały ze wzniesień tuż za Nałęczowem.


Samo przygotowanie do startu jest bardzo widowiskowe. Podnoszenie czaszy balona i moment startu to wyjątkowe chwile na zrobienie bardzo ciekawych zdjęć. Wśród większości ekip znanych ogólnopolskich marek jak Tyskie czy Orlen, były też lokalne firmy m.in. Spółdzielnia Mleczarska z Ryk. Branżę transportową reprezentował balon linii lotniczych Sprint Air. Pięknie prezentował się balon z logo regionu Lubelskiego.


Start całej grupy balonów to również idealna okazja na zdjęcia. Zaraz po starcie możemy się przemieszczać w stronę Nałęczowa tak, by dalej obserwować lecące balony. Zwykle lecą one minimum 10-15 kilometrów. Bardzo dobre miejsca do obserwacji znajdują się wzdłuż drogi prowadzącej do drogi expresowej Warszawa- Lublin. Zwykle w jej okolicy odbywają się też lądowania. Koniec dnia i zabarwione zachodzącym słońcem niebo, to również bardzo ciekawy plener fotograficzny.


Piękne zdjęcia można też zrobić podczas nocnych pokazów w samym Nałęczowie, wtedy balony nie latają ale i tak dają dzieciom sporo radości.


Komu nie udało się w tym roku, powinien zaplanować przyszłoroczną wizytę. Można też spróbować wybrać się na imprezę do Krosna, lub polować na mniejsze imprezy m.in. w Zamościu. Być może na inauguracji Młyna Wodnego w Jędrowie doczekamy się lotów balonów w Świętokrzyskim.

z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: Nowy artykuł
Data publikacji: 20.07.2016 22:08
Oceanarium Oceanika Chrusty - z potenecjałem na gwiazdę w konstelacji świętorzyskich atrakcji

W tym tygodniu mieliśmy okazję zweryfikować nową, położoną tuż pod Kielcami atrakcję. Otwarta zaledwie kilka tygodni temu, pachnie nowością. Nie ma jeszcze formy ostatecznej, czekamy na otwarcie kolejnych akwariów z meduzami i ośmiornicami, które znacząco wzmocnią potencjał tego miejsca.


Jako, iż nasza wizyta miała miejsce poza weekendem, mogliśmy cieszyć się spokojnym zwiedzaniem i oceną tego nowego potencjalnego celu rodzinnych wycieczek z Warszawy.


Samo zwiedzanie Oceaniki z przewodnikiem trwa nie więcej niż 45-50 minut. Możemy usłyszeć sporo cennych informacji o zgromadzonych tu okazach. Są one pogrupowane wg. stref geograficznych, znajdziemy tu również nasze rodzime gatunki. Dzieci szkolne są szczególnie ciekawe. Zadają przewodnikom mnóstwo pytań, ci ze spokojem odpowiadają, poświęcając małym turystom tyle czasu ile potrzeba. Co ciekawe, nawet bardzo nieliczna grupa zawsze wyrusza na trasę z przewodnikiem. Tak więc poza godzinami szczytu i poza weekendem możemy tu mieć prywatnego przewodnika tylko dla siebie.


Nie jest niespodzianką, że największe wrażenie robi na dzieciach akwarium z rekinami, płaszczkami i mureną. Mimo, iż rekiny to młode osobniki, prezentują się okazale a dla dziecka spotkanie z taką rybą to zawsze przeżycie.


Mimo, iż ostatnia sala w dużej mierze przypomina akwaria sklepów akwarystycznych, to zgromadzone tu okazy m.in. znane z filmów Nemo osobniki także mają duże zainteresowanie. W tej sali mamy też dużo więcej światła, łatwiej jest więc robić zdjęcia.


Jak już wspomnieliśmy wcześniej, plany zakładają uruchomienie dodatkowych akwariów z meduzami i ośmiornicami. Wtedy zapewne nieco rozładują się weekendowe kolejki, z którymi mamy dziś do czynienia. Także czas samego zwiedzania winien się znacząco wydłużyć.


Oczywiście po zwiedzaniu z przewodnikiem mamy możliwość pozostania w obiekcie i kontemplacji podwodnego świata tak długo jak będziemy mieli na to ochotę.


Przed wejściem do Oceaniki możemy też spróbować Fishpealingu, mini rybki oczyszczą nam skórę stóp. Bardzo ciekawe doświadczenie, dzieci mają z tego wiele radości.


Po opuszczeniu budynku Oceanarium mamy możliwość odwiedzenia centrum miniatur, zabawy na dmuchańcach, karuzeli czy w parku linowym. Ta ostania atrakcja jest świeżą nowością. Trzeba przyznać, iż park miniatur, który zwiedzamy uzbrojeni w interaktywne urządzenia jest dużym pozytywnym zaskoczeniem. Dostajemy tu wiedzę w pigułce odnośnie wszystkich najważniejszych świętokrzyskich atrakcji. Dzieci otrzymują zestaw nagrań specjalnie przystosowany dla najmłodszych, gdzie pojawiają się legendy i ubarwione opowieści.


Na miejscu istnieje też nowa baza noclegowa, można ją poważnie rozważyć pod kątem weekendowego wypadu w okolice Kielc.


Jako, że obiekt jest nowy, można spodziewać się wkrótce większej aktywności marketingowo-promocyjnej pod kątem klientów z innych części Polski w tym z Warszawy.


Ceny w Oceanika mogłyby w nieco większym stopniu preferować ofertę dla rodzin lub/i formułę open jak to ma miejsce np. w Parku Rozrywki Julinek. Pamiętajmy jednak, iż jest to obiekt nowy i na stosowne analizy na pewno przyjdzie czas. Pierwszy krok został zrobiony, dodatkowe rozbudowanie oferty a także doskonała lokalizacja i całoroczny charakter obiektu na pewno sprowadzą tu wielu turystów. Świętokrzyskie znowu odskakuje innym krajowym konkurentom.





z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: Nowy artykuł
Data publikacji: 20.07.2016 9:19
Plaża Ciszyca - raj nieopodal Warszawy

Bardzo blisko Warszawy znajdziemy miejsce, które bardziej przypomina karaibskie plaże niż wiślane widoki, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Jedna z najpiękniejszych plaż w okolicy stolicy, plaża Ciszyca.


O tej porze roku wizyta w tym miejscu jest szczególnie urokliwa, możemy wsłuchać się w śpiew otaczających nas ptaków, nierzadko słychać odgłosy bażantów. Można też spotkać tu największe nadwiślańskie ptaki.


Ciszyca jest miejscem, które upodobali sobie amatorzy opalania. Dzięki znacznej szerokości plaży, można z łatwością znaleźć ustronny jej fragment, tak by w spokoju poczytać czy oddać się kąpieli słonecznej.


Samo usytuowanie plaży powoduje, że może być też dobrą lokalizacją na odpoczynek podczas wycieczek rowerowych lub pieszych. Biegnący wzdłuż Wisły wał rozwadowski doprowadzi nas np. na Zamek Czersk. W planach jest też budowa nowych ścieżek rowerowych, które mają za zadanie wyeliminowanie problematycznego odcinka Góra Kalwaria- Czersk. Trzymamy kciuki.


Już w kolejnych dniach winna też ruszyć przeprawa promowa w nieodległych Gassach. Daje nam ona dodatkowe możliwości miłego spędzenia weekendu. Przepłynięcie Wisły promem jest też nie lada atrakcją dla dzieci.


Dogodna przeprawa powoduje, że można wyprawę na plażę połączyć ze zwiedzaniem pałacu w Otwocku Wielkim, oraz samego Otwocka z przepiękna architekturą świdermajerowską. Wreszcie możemy również zaplanować wycieczkę rowerową. Otwock jest bowiem doskonale kolejowo skomunikowany z Warszawą. Pamiętajmy, że rower w Kolejach Mazowieckich przewieziemy gratis.


Nieopodal punktu przeprawy promowej, ok 200-300 metrów w stronę Warszawy, znajdziemy mniejsze wyspy. Nie ma tu plaż, ale są malownicze wiślane brzegi a także duża liczebność ptactwa. Idealne miejsce na wyciszenie na łonie natury, lub zrobienie pięknych fotografii Wisły.


Odwiedzając wskazane miejsca musimy zwrócić specjalną uwagę na fakt, iż znajdujemy się na terenie rezerwatu przyrody Wyspy Świderskie. Starajmy się, by nasz pobyt nie narażał zwierząt na stres i niebezpieczeństwo. Szczególnie teraz, gdy wiele ptaków szykuje się do odchowania swojego potomstwa.


Życzymy udanego weekendu nad wodą, wkrótce kolejne wiślany imprezy: majowy Flis Festiwal i Zielone Świątki na Urzeczu.

Krótki film z naszej wizyty na plaży w Ciszycy dostępny na you-tube.

z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: nadwode okolicewarszawy podwarszawa
Data publikacji: 18.08.2016 17:41
Sukces wystawy Galerii Figur Stalowych - zostaje w Pruszkowie na stałe?

To już nie dziesiątki czy setki. Gości Galerii Figur Stalowych w Pruszkowie liczymy w tysiącach. Tak duża popularność wystawy spowodowała, iż podjęto decyzję o przedłużeniu ekspozycji. Pierwotnie planowana do 25 czerwca zostanie w Pruszkowie zapewne już na stałe.


Widać, że laury zdobyte na wystawie Auto Nostalgia jak i towarzyszący im oddźwięk medialny, przełożyły się na sukces stałej ekspozycji. A należy pamiętać, iż lokalizacja nie należy do łatwych. Tym bardziej cieszy sukces tego przedsięwzięcia. Można tylko zadać pytanie jak byłby wielki, gdyby galeria usytuowana była w turystycznym miejscu.

Zapewne takie też pytania zadaje sobie pomysłodawca całego konceptu Jose Angel. Z wywiadów i publikacji prasowych możemy domniemać, iż ambicje w zakresie popularyzacji galerii nie są bynajmniej lokalne. Możemy z łatwością założyć, że aktywnie poszukiwane są miejsca pod lokalizację, która zapewni ogólnopolską a w perspektywie, światową popularność. Choć dziś trudno o bezkrytyczny optymizm, to jednak plany co do zwiększenia ilości eksponatów nie mogą pozostać bez komentarza.


A te są imponujące. Dziś w Galerii mamy 70 eksponatów, w oparciu o które uzyskano doskonały odbiór medialny generując ciekawy przekaz marketingowy. Pracujący dla galerii artyści mają jednak pełne ręce roboty. Mówi się o szybkim przekroczeniu liczby 100 eksponatów , by w kolejnym roku zbliżyć się lub przebić 200 sztuk. W przypadku realizacji takiego scenariusza możemy śmiało domniemać, iż o Galerii Stanie się głośno nie tylko na Mazowszu i nie tylko w przypadku pojedynczych targowych sukcesów. Z taką liczbą eksponatów można już budować stałą skuteczną obecność w jednym z kluczowych turystycznych polskich miast.


Pozostaje pytanie kiedy urzędnicy odpowiedzialni za promocję wypatrzą tę szansę i postarają się przyciągnąć Galerię do siebie. Wielką zaletą ekspozycji jest jej całoroczny charakter. Może więc stać się narzędziem do niwelowania negatywnych sezonowych efektów, które często są zmorą polskiej turystyki. Również generowany przekaz marketingowy nie jest bez znaczenia. Galeria dla swojego nowego domu- miasta może spłacić się również w ten sposób.


Pozostaje czekać na efekty rozmów. Warto obserwować ten projekt, bo być może na przestrzeni 2-3 lat będzie to atrakcja, o której głośno zrobi się również poza granicami Polski.


Czekamy na kolejne eksponaty, piękna Zonda Pagani i Maclaren P1 zadziwią nas już niedługo. Tymczasem zapraszamy na weekend do Galerii Figur Stalowych w Pruszkowie pod Warszawą. Doskonały dojazd autostradą A2, no i niecodzienna atmosfera Złomu przy Czołgu.

Krótki film z ostatniej wizyty w Galerii Figur Stalowych w Pruszkowie możemy już obejrzeć na you-tube.

z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: galeriafigurstalowych
Data publikacji: 22.07.2016 13:46
Ścieżka łucznicza 3D super zabawa także dla dzieci

W ostatni weekend udaliśmy się ponownie na ścieżkę łuczniczą 3D w Forcie Blizne w Warszawie. Tym razem postanowiliśmy zabrać ze sobą najmłodszego członka rodziny Sebastiana, tak by przekonać się na ile ta nowa atrakcja spełni jego oczekiwania.


Obecnie na wyposażeniu ścieżki znajdują się dwa łuki dla najmłodszych, stan ten w najbliższej przyszłości ma się zmienić tak, by można było obsłużyć większą ilość gości lub/i liczniejsze rodziny.


Na początku przygody ze ścieżką największe wrażenie na dzieciach robi żywa maskotka - koza Hrabina. Kręci się ona zawsze w okolicy, jest zainteresowana wszystkim co dzieje się wkoło. To niezwykle sympatyczne stworzenie samo w sobie stanowi dodatkową atrakcję tego miejsca.


Gdy jesteśmy na ścieżce pierwszy raz, niezbędne jest krótkie szkolenie. Głównymi aspektami, na które należy zwrócić uwagę jest trzymanie strzały, właściwa pozycja a także nachylenie ramion. Muszę przyznać, iż Sebastian nie miał dużego problemu z szybkim przyzwyczajeniem się i opanowaniem techniki strzału, na tyle by pierwszy pobyt na ścieżce sprawił mu dużo radości.


Trzeba też pamiętać, że początkujący łucznicy mają tendencję do strzelania ponad tarczą. To również potwierdziło się w praktyce, kilka naszych strzał wylądowało poza wałem ochronnym. Samo szukanie sprawiło nam sporo frajdy, a widać, że nie jedyni mieliśmy podobny problem. Znaleźliśmy przy okazji kilka zgubionych przez wcześniejszych użytkowników strzał. Praktyka pokazuje, by bacznie obserwować strzały i trajektorie tych, które wylądowały poza tarcza, w ten sposób samo szukanie jest dużo łatwiejsze.


Pobyt na miejscu minął nam dość szybko. Co najważniejsze bez narzekania i marudzenia, co należy przyjąć za bardzo dobrą monetę. Widać, że ścieżką interesuje się coraz więcej ludzi, co ciekawe również obcokrajowcy mieszkający w Warszawie. To dobrze wróży dla rozwoju i wzbogacenia oferty o nowe atrakcyjne cele. Wszystko wskazuje na to, że ścieżka będzie otwarta przez całą jesień a nawet zimą, co odróżni ją od innych sezonowych atrakcji pod i w okolicach Warszawy.


Na ścieżkę można też przyjść z własnym łukiem. O ile w przypadku dorosłych ten sprzęt jest dość drogi, to już w przypadku dzieci nie jest to duży wydatek a daje sporo radości.


Zaletą ścieżki jest jej lokalizacja, bardzo blisko zjazdu z obwodnicy Warszawy, na ulicę Lazurową. To powoduje, iż właściwie z każdej dzielnicy Warszawy dojazd tu nie jest bardzo uciążliwy. Serdecznie zapraszamy do przetestowania tej nowej atrakcji, również rodzinnie z dziećmi to niezła zabawa.


Jeśli chodzi o ceny, to dzieci płacą 20, dorośli 40 zł. Trzeba przyznać, że ceny nie są wygórowane, jeżeli porównamy je z innymi atrakcjami tego typu w Warszawie.

z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: Nowy artykuł
Data publikacji: 22.07.2016 9:19
Drohiczyn - perła Podlasia - super imprezy w kolejne weekendy

Drohiczyn to miejsce wyjątkowe. Zawsze warto tu przyjechać, by napawać się pięknym widokiem szerokiego Bugu. Miasto stanowi też dobrą bazę wypadową dla dalszych wycieczek, idealnie wzdłuż rzeki do Mielnika, Grabarki czy do cerkwi w Koterce, tuż przy granicy państwa.


Jest to również doskonałe miejsce aby spróbować najlepszych podlaskich wyrobów regionalnych. Już w drodze z Warszawy możemy zaopatrzyć się w doskonałe sery w znajdującym się kilka kilometrów od miasta sklepie Dażynka - Nadbużańskie smaki. Znajdziemy tu też inne, wielokrotnie nagradzane regionalne wyroby. Na miejscu dostaniemy powszechnie ceniony ser koryciński, produkowany przez rodzinę Zarzeckich w nieodległym Mielniku.


W najbliższe weekendy nasza motywacja do odwiedzenia tej perły Podlasia powinna tylko wzrosnąć. Zapowiadane są bowiem trzy ciekawe weekendowe wydarzenia. Pierwsze, już w ostatni weekend lipca - Dni Drohiczyna. W ich ramach m.in. spływ kajakowy Bugiem, pokazy regionalnych specjałów, koncerty, w tym bardzo lubianej Patrycji Markowskiej. W niedzielę też coś niezwykłego - pokaz źrebaków wraz z klaczami, na pewno zachwyci najmłodsze dzieci.


W kolejny weekend, czyli 6--7 sierpnia szykujemy się na wielki spływ kajakowy 500 kajaków. Być może uda się pobić rekord wszech czasów. Organizatorzy serdecznie zapraszają do uczestnictwa, tak byśmy również my mieli udział w tym historycznym wydarzeniu. Widok setek kajaków na Bugu jest rzeczą wyjątkową, piękna inicjatywa, która niewątpliwie wymaga wsparcia.


W długi sierpniowy weekend odbędzie się IV edycja Dni Bugu, startujemy w sobotę o 15.00. W ramach wydarzenia m.in. amatorskie mistrzostwa w kajakarstwie, turniej łuczniczy, pokazy taneczne, w tym niezwykle popularnej teraz zumby. Wieczorem koncerty i dyskoteka. W niedzielę zaś, spływ z Drohiczyna do miejscowości Granne.


Podane wyżej imprezy powinny nas mocno zmotywować, by wybrać jeden z najbliższych weekendów i ruszyć z Warszawy w drogę na Podlasie do Drohiczyna. Jeżeli chcemy zobaczyć inne ciekawe miejsca "po trasie" warto choć na moment zatrzymać się nad Liwcem. W okolicach Sowiej Góry znajdziemy piękne widoki, możemy też odwiedzić Skansen w Suchej. Serdecznie polecamy bliskie naszemu sercu Podlasie.



z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: podlasie
Data publikacji: 13.07.2016 9:16
Polska za pół ceny - weekend 23-25 września - Nowość

Nowy pomysł na przedłużenie sezonu turystycznego, do tej pory stosowany głównie na poziomie lokalnym. Już 23-25 września odbędzie się test tego typu rozwiązania na szczeblu krajowym, weekend za pół ceny ma bowiem dotyczyć całego kraju.


Ministerstwo Sportu i Turystyki wysłało właśnie zaproszenia do operatorów usług z prośbą o przedstawianie ofert i zgłoszenie swojego uczestnictwa w tym nowym projekcie. Biorąc pod uwagę termin zgłoszeń do 31 lipca dodatkowo przypadający na środek wakacji, nie łatwo o optymizm. Liczmy jednak, że termin ten nie będzie tu problemem.


Do tej pory akcje typu "pół" ceny realizowano w dużych miastach np. w Toruniu, Poznaniu czy Bydgoszczy. Brak tu jednak znaczącej powtarzalności i stałej częstotliwości, co każe domniemać, iż nie są to przedsięwzięcia łatwe do przeprowadzenia. Swoją akcję ma też Modlin - Modlin za pół ceny. Ostatnia edycja czeka właśnie na podsumowanie i wnioski. Biorąc pod uwagę nowości w ofercie turystycznej Nowego Dworu i okolic, takie lokalne rozwiązanie może dać dobre rezultaty.


W przypadku akcji ogólnokrajowej z dużym prawdopodobieństwem możemy założyć, iż wesprą ją marketingowo państwowe instytucje, w tym media. Udział operatorów transportowych, jak PKP Intercity czy LOT, może dodatkowo pomóc wygenerować duże zainteresowanie akcją.


Interesujące byłoby zaangażowanie porównywarek lub narzędzi do bookowania hoteli, takich jak trivago, hrs, booking.com, nocowanie.pl. W tych jednak przypadkach konieczna byłaby klarowna procedura umożliwiająca weryfikację uczestniczących w akcji obiektów hotelowych. Z punktu widzenia użytkownika otrzymanie kodu na 50% zniżki przy rezerwacji w weekend 23-25 września byłoby najprostszym rozwiązaniem. Być może szykujący się do mocnego wejścia na rynek rezerwacji hotelowych e-sky będzie chciał wykorzystać okazję do reklamy swojego rozwiązania.


Sam pomysł stanowi zapewne test dla potrzeb działań zmierzających do przedłużenia sezonu turystycznego w naszym kraju. W tym kontekście należy ocenić go pozytywnie. Choć można by się zastanawiać, czy nie lepszym rozwiązaniem byłyby wyższe zniżki oferowane w październiku czy listopadzie, gdzie rzeczywiście mogą być problemy z frekwencją. Tego typu działania prowadzi np. Sandomierz w przypadku Święta Młodego Wina, które odbywa się tradycyjnie w listopadzie.


Czekamy na więcej szczegółów, ale już dziś można zaznaczyć w kalendarzu weekend 23-25 września jako ten podczas, którego będzie można skorzystać ze specjalnych ofert. Zapewne wiele polskich atrakcji powalczy o klientów z Warszawy.

z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: Nowy artykuł
Data publikacji: 06.07.2016 21:45
Uroczysko Halin - Dwór Agro w pięknym Bolimowskim Parku Krajobrazowym

Trudno to miejsce znaleźć, nawet w sieci liczba informacji jest ograniczona. Właściciele współpracują właściwie tylko z jedynym pośrednikiem tj. e-holiday. Warto zadać sobie jednak trochę trudu, gdyż jest to agroturystyka wyjątkowa. Znajduje się we wsi Joachimów Mogiły, nieco ponad godzinę jazdy od Warszawy w stronę Łodzi (A2).


Historia Uroczyska sięga lat dwudziestych XX wieku. Wtedy to rodzina obecnej właścicielki nabyła majątek. Można powiedzieć, że była to zabudowa podobna do dworskiej, choć nieco bardziej skromna. Nadal z łatwością odnajdziemy tu ślady dawnych czasów, począwszy od wjazdu, alei prowadzącej do zabudowań, charakterystyczne jest też miejsce przed domem/dworem. Tutaj mamy niewielki okrąg służący do zawracania a także potężne dęby. Sam zresztą ogród był chlubą majątku, projektowany przez francuskiego architekta jeszcze dziś skrywa ciekawe tajemnice. Są nimi m.in. rzadkie w Polsce skrętne brzozy.


Dziś dawny dwór, po przeprowadzonym kilka lat temu remoncie, jest otwarty dla gości. Na górze znajdziemy pokoje, głównie dwójki. Łazienka na korytarzu. Na dole zaś mamy przestrzeń wspólną, kuchnię, gabinet, bibliotekę i salon. Znajdziemy tu sporo oryginalnych fotografii i rodzinnych pamiątek, które nadają temu miejscu odpowiednią tajemniczą aurę. Są tu również pamiątki z dalekich podróży właścicieli m.in. do Afryki.


Oprócz tego domu do dyspozycji gości jest również niezwykle oryginalny spichlerz. Tutaj są dwa pokoje na dole i na pierwszym piętrze. Miejsce idealne dla rodziny. Wreszcie na koniec, wolno stojący domek, który również nadaje się dla rodzin ceniących swobodę i intymność.


Do dyspozycji gości mamy dość rozległy teren, z miejscami na ognisko i grilla, wspaniale prezentują się zabytkowe ule.


Agroturystyka znajduje się w Bolimowskim Parku Krajobrazowym. Daje nam to niezliczone możliwości aktywnego spędzenia czasu. Liczne dukty leśne zachęcają do wycieczek rowerowych. Również ruch samochodów po drogach asfaltowych nie jest tu znaczący. Niedaleko znajdziemy rzekę Rawkę meandrującą pośród lasów, jest to jedno z piękniejszych miejsc na kajaki w okolicach/pod Warszawą. Spływy Rawką możemy zaaranżować z Moto-Przystanią lub Sosenką. Nad Rawką mamy też ścieżki spacerowe a nawet niewielkie plaże (na końcu wsi Joachimów Mogiły).


Dzieci mogą też pojeździć na kucykach i koniach w gospodarstwie Psotny Kucyk, które znajduje się kilkaset metrów od Uroczyska Halin.


W sezonie grzybowym tradycyjnie pojawiają się tu amatorzy runa leśnego. Uroczysko przyjmuje gości do końca września. Należy też wspomnieć o właścicielach. Są to niezwykle serdeczni i pomocni ludzie, z chęcią opowiadają o historii tego niezwykłego miejsca.


Jeżeli szukacie miejsca na wyciszenie lub spokojny pobyt z młodszymi dziećmi, uroczysko Halin to coś dla Was. Wybierzmy się tam na weekend, dzięki autostradzie to naprawdę jakby tuż pod Warszawą.




z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: Nowy artykuł
Data publikacji: 03.07.2016 13:40
Wioska Afrykańska + odlotowy park rozrywki w jednym - Sobanice
Dwie atrakcje w jednym miejscu pod Warszawą, szeroko otwarte na klienta indywidualnego. Dobra cena za ciekawe usługi. Właściciele mają pełną głowę pomysłów, śmiało więc można powiedzieć, że w przyszłości na pewno niejednym nas jeszcze zaskoczą.

Sobanice znajdują się nieco ponad 80 km od Warszawy. Można się zastanawiać dlaczego właśnie tam ulokowała się jedyna w swoim rodzaju afrykańska wioska. Odpowiedź jest prosta. To tutaj mieszka i rozwija biznes pan Stefan, kustosz muzeum a prywatnie wielki znawca i propagator kultury afrykańskiej. Podczas swoich podróży zgromadził potężną kolekcję artefaktów, niektóre z nich są unikatami nawet na skalę światową. Bardzo chętnie dzieli się swoją wiedzą, opowiadając o najciekawszych eksponatach. W Muzeum znajdziemy kilka sal, gdzie znajdują się m.in. bębny, maski, dzidy a także rzeźby, w tym własnie najcenniejsze, jak ta z mahoniu żelazowego, prawdziwy ewenement.

Muzeum jest tylko jednym z elementów wioski, znajdziemy tu prawdziwe repliki budynków poszczególnych afrykańskich ludów. Są chaty, jest unikalny na skalę kraju kościółek, figury Waka, chata czarownika a nawet stylizowana buda dla psa. Znajdziemy także miejsca, gdzie możemy zmierzyć się z afrykańską bronią, rzucając włóczniami lub strzelając z łuku.

Do tej pory oferta wioski była skierowana głównie do grup. Teraz jednak otwiera się na klienta indywidualnego, pierwsze rezerwacje już napływają. Zaletą są ciekawe oferty pakietowe, gdzie już poniżej 70 złotych możemy skorzystać z wielu atrakcji, cena zawiera też wyżywienie. Przyjechać możemy tutaj na jeden dzień, choć bogata baza noclegowa kusi by zostać na pełny weekend. Dla turystów przygotowano ofertę o zróżnicowanym standardzie: od domków z łazienką i prysznicem na zewnątrz, duże rodzinne domki, aż po apartamenty w pawilonie. Ceny rozpoczynają się od 30 złotych za osobę. Dla tych, którzy preferują samodzielne gotowanie do dyspozycji jest oddzielna kuchnia.

Tak naprawdę prawdziwą zaletą kompleksu jest to, że mamy tu dwa parki rozrywki w jednym miejscu. Nie dalej niż 500 metrów od wioski afrykańskiej, znajduje się centrum aktywnego wypoczynku. To prawdziwy raj dla dzieci uwielbiających aktywność fizyczną. Są tutaj strzelnice, minigolf, boiska oraz wysoka wieża do zjazdu tyrolskiego. Już niedługo dołączą kolejne atrakcje, m.in. snooker nożny, ciekawa nowość, bardzo popularna we Francji. Centrum posiada też w ofercie ponad 40 rowerów, quady i bugy, które są ostatnim nabytkiem. Ilość możliwych zabaw powoduje, że nikt nie będzie się tu nudził.

Jeżeli pociąga nas egzotyka, a dodatkowo lubimy sport, to miejsce na pewno nam się spodoba. Wkrótce kustosz wyda swoją pierwszą książkę o Afryce, wtedy o parku rozrywki zrobi się głośno. Serdecznie polecamy na weekend pod Warszawą. Dogodny dojazd drogą na Gdańsk powoduje, iż dotrzemy tu w nieco ponad godzinę.


z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: Nowy artykuł
Data publikacji: 16.08.2016 8:24
Weekend 20-21 sierpnia pod Warszawą w okolicy i nieco dalej :)

Po skróconym przez długi weekend tygodniu, zbliżamy się wielkimi krokami do kolejnego. Tym razem prognozy wskazują, iż będzie dużo cieplej. Kto nie skorzystał z militarnych rekonstrukcji 14-15 sierpnia, ma szansę na uczestnictwo w kilku imprezach, w tym rekonstrukcji bitwy w Sarnowej Górze. Możemy też spotkać Husarzy Śmierci w Kuligowie. Pod Kazimierzem w Żmijowiskach będą zaś trwały warsztaty archeologiczne, tym razem pod znakiem garncarstwa i kulinariów. Ruszają także Chmielaki w Krasnymstawie, wielkie masowe święto piwa. Będzie to przygrywka do kameralnego Chmielobrania, na które czekamy z niecierpliwością. Kolejny, przedostatni weekendowy spacer po Płocku już w niedzielę. Nieopodal Łochowa odbędzie się inscenizacja historyczna w Jerzyskach. Możemy ją połączyć z plażowaniem nad Liwcem, bądź kajakami. Prawosławni ruszą na pielgrzymkę na Święta Górę Grabarkę. Będą to wyjątkowo podniosłe dni, można przy okazji odwiedzić Drohiczyn i rejon Mielnika.


1. Sarnowa Góra - rekonstrukcja bitwy z 1920 roku. Kawalerzyści to coś, co wyróżnia tę imprezę. Jakość zagwarantują rekonstruktorzy z Muzeum Pola Bitwy nad Bzurą z Sochaczewa. W drodze do/z możemy odwiedzić miasteczko westernowe.


2. Chmielaki Krasnystaw - u bram Roztocza święto piwa, liczne koncerty i warsztaty dla fanów złocistego trunku. Można wpaść po drodze do Zamościa lub połączyć z weekendem w Lublinie.


3. Festyn Archeologiczny w Żmijowiskach - nieopodal Kazimierza, kilkudniowa impreza cofająca nas do dawnych czasów, tym razem głównie garncarstwo i kulinaria, wypalanie własnych wyrobów. Idealne by poznać to niezbyt znane miejsce.


4. Jerzyska koło Łochowa - piknik pod znakiem 1920 roku, w zasadzie w krainie Liwca, idealnie by połączyć to wydarzenie z plażowaniem nad rzeką lub kajakami.


5. Huzarzy Śmierci i Piknik Policyjny w Kuligowie sobota po południu - kolejna okazja by "spotkać osobiście" i poznać historię Huzarów Śmierci, dodatkowo ciekawy piknik policyjny. Naturalnie odwiedzamy też Skansen.


6. Pielgrzymka na Świętą Górę Grabarkę - Prawosławni spotkają się w weekend na Świętej Górze, niesamowity nastrój i podniosła atmosfera, warto odwiedzić to miejsce. Przy okazji, po drodze możemy zwiedzić Drohiczyn, Mielnik i odwiedzić ukrytą w lesie cerkiew w Koterce.


7. Niedzielny spacer po Płocku - powoli zbliżamy się do końca serii wakacyjnych niedzielnych spacerów z przewodnikiem. Jeżeli nie mieliśmy okazji do tej pory, zróbmy to w przedostatni weekend sierpnia.


Pogoda w najbliższy weekend ma nam sprzyjać. Warto więc rozważyć aktywne spędzenie czasu pod Warszawą, a przy okazji wybrać którąś z powyższych imprez na miłe spędzenie popołudnia.

z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: Nowy artykuł
Data publikacji: 23.06.2016 10:55
Dwór Paplin z XVIII w - otwarcie w lipcu - super cena + super kuchnia

Szykuje się nam kolejna kameralna, a zarazem pełna duszy atrakcja pod Warszawą. Modrzewiowy dwór w Paplinie otworzy swoje podwoje dla turystów już na początku lipca.


W ubiegły weekend udało nam się odwiedzić ten interesujący XVIII wieczny zabytek, jest on bezsprzecznie wart uwagi. Mało jest tego typu drewnianych budowli w okolicach Warszawy. Tym bardziej cieszy fakt, iż już za kilka tygodni będzie można tutaj przenocować w kameralnej atmosferze. Zarządzający planują udostępnienie 3 pokoi, w tym jednego apartamentu mogącego pomieścić do 6 osób. Do dyspozycji gości będzie też przestrzeń wspólna, gdzie będą serwowane posiłki a także werandy/ganki, gdzie będzie można zrelaksować się wieczorową porą.


Dwór w Paplinie ma niezwykłą historię, która w dużej mierze okryta jest tajemnicą. Przyczyną są zniszczenia, które poczynili Rosjanie podczas 1 wojny światowej. Historię miejsca przybliży nam obecny właściciel. Z chęcią oprowadza on po terenie posesji. Spacer z historyczną opowieścią jest odpłatny, ale można powiedzieć, że są to kwoty symboliczne.


O dawnej monumentalnej wielkości dworu świadczyła brama wjazdowa, jedna z największych w kraju. Dziś już jej nie ma. Znajdziemy natomiast budynki kuchni, spichlerza czy studnie, wskazujące na rozmach budowniczych i dawnych właścicieli obiektu.


Te dobrze zachowane budynki przyciągają do Paplina artystów, miłośników malowania w plenerze, czy fotografii. Przed kilkoma tygodniami we Dworze nakręcono też teledysk zespołu Szepty i Krzyki.


Dwór okala znaczącej wielkości park, z cennymi pomnikami przyrody. Znajdują się tu również dwa stawy, po których można popływać łódką. Nie można się wprawdzie kąpać, ale dosłownie za ogrodzeniem płynie Liwiec. Na brzegu rzeki znajdziemy miejsca dogodne do plażowania i pomoczenia się w wodzie. Właściciele planują w niedalekiej przyszłości przystosować podejście do rzeki dla potrzeb kajakarzy. Byłaby to doskonała opcja dla weekendowego turysty. Spływ zakończony w tak pięknych okolicznościach dałby bez wątpienia dodatkową radość.


Nie można nie wspomnieć o innej wielkiej zalecie, tj kuchni serwowanej na miejscu. Właściciel, doświadczony kucharz jest w stanie zaspokoić wszelkie gusta. Można też dodatkowo zamówić warsztaty kulinarne, a na chętnych czekają smaczne nalewki.


Pierwsze przymiarki wskazują, że bardzo korzystnie zaskoczy nas również cena. Planowana jest oferta w okolicy 100 złotych za pobyt z wyżywieniem. Jeżeli to się potwierdzi, to rokowania na sukces rynkowy są bardzo dobre.


Dodatkowa współpraca z oferującymi spływy kajakowe na Liwcu może tu tylko pomóc. Mamy nadzieję wkrótce przenocować w tym nowym na rynku obiekcie. Na pewno udamy się tam w któryś z nadchodzących weekendów.

z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: nowosc hit
1   2   3   4   5   
APP W PODRÓŻY



REKLAMA



KONTAKT | O NAS | COOKIES

Tutaj dowiesz się jak zaplanować wyjazd z Warszawy na weekend, tak by był naprawdę ciekawy.
Copyright © 2016 zWarszawy-naWeekend.pl | Powered by Yancoon Lagoon