czekam

Skibus z Warszawy w Beskidy w każdy weekend aż do marca


   Wyszukiwanie wg.: dlafotografa
Data publikacji: 15.10.2018 19:45
Perła krainy Bzury - kościół warowny w Brochowie

Są miejsca których nie można pominąć podczas weekendowych wypraw w okolice Warszawy, z pewnością do takich właśnie należy kościół obronny w Brochowie. Na palcach jednej ręki możemy policzyć tak ciekawe sakralne budowle, będące dodatkowo pięknym plenerem fotograficznym.

Pierwsze wzmianki o Brochowie sięgają XII wieku, murowany kościół pojawił się tu jednak dopiero w XIV, wzrost znaczenia i prosperita jakiej doświadczył w tamtym czasie były prawdopodobnie związane z postacią jeńca osadzonego tu po bitwie pod Płowcami a później Pana tych włości Andrzeja z Dinheim.

Znakiem rozpoznawczym kościoła są jego wierze, dwie od frontu i jedna zamykająca budowle od drugiej strony. Otwory strzelnicze jednoznacznie wskazują na obronny charakter budowli.

Mimo iż w dawnych czasach kościół raczej nie musiał stawiać czoła wielkim niebezpieczeństwom, za to bardzo dotkliwie dotknęły go dwie ostatnie wojny światowe. Spalony podczas I wojny został odbudowany dopiero w 1933 roku, podczas wojny obronnej był istotnym punktem obserwacyjnym wojsk polskich podczas Bitwy nad Bzurą. Konsekwencją były ataki niemieckiego lotnictwa które istotnie uszkodziły budowle.

Dzisiejszy kształt kościoła to wynik prowadzonych stosunkowo niedawno prac rekonstrukcyjnych. Dobrze że udało się odzyskać dla Mazowsza tą perełkę architektury.

Oprócz historii związanych z wojną, w historie świątyni wpisał się też Fryderyk Chopin, to tutaj bowiem miał miejsce ślub jego rodziców, a sam pianista był też chrzczony w brochowskiej świątyni.

Atutem kościoła jest też jego lokalizacja, to dzięki niej zrobimy tu doskonałe zdjęcia, schodząc nieco w dół wzdłuż ogrodzenia świątyni, znajdziemy stawy, robiąc zdjęcia z tego miejsca mamy dobrą perspektywę na tą piękną świątynie. Przy bezwietrznej pogodzie kościół idealnie odbija się w wodzie. Na takie fotki polują fani fotografii.

Do kościoła w Brochowie możemy wpaść podczas naszych wizyt nad Bzurą, np po kajakach z Moto Przystani, Iłowie gdzie odbywa się Olenderfest czy wracając z nowo otwartego Skansenu Budownictwa Wiślanego w Wiączeminie Polskim. Z Żelazowej Woli dojedziemy tu w mniej niż 15 minut.

Dla fanów militariów odwiedziny Brochowa mogą być ciekawym uzupełnieniem wizyty w Muzeum Pola Bitwy nad Bzurą w Sochaczewie, muzeum prowadzi projekt upamiętniania miejsc szczególnie istotnych dla pamięci o tej monumentalnej największej bitwie kampanii wrześniowej.

Jeżeli jesteśmy już w Brochowie to warto wpaść też do Osady Puszczańskiej, zjemy tu smaczne, proste, polskie dania a dodatkowo dzieci pobawią się na placu zabaw a latem popluskają się w wodzie, obok płynie bowiem niewielka rzeczka.

Kościół w Brochowie bez dwóch zdań zaliczamy do najciekawszych plenerów fotograficznych w okolicach Warszawy. Jesień i wiosna to najlepszy czas na odwiedziny tego miejsca.


z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: krainabzury plener dlafotografa
Data publikacji: 13.04.2016 11:58
Piknik militarny w klimacie XX w za nami - Inowłodz zaczął świętowanie

W miniony weekend mieliśmy unikalną możliwość zapoznania się z tym, co oferują grupy rekonstrukcji historycznej wyspecjalizowane w XX w. Na zamku w Inowłodzu odbyła się pierwsza z imprez w ramach obchodów 950 lecia tego zacnego miasta. Szereg kolejnych przed nami. Jest to bardzo ciekawa alternatywa na nasz udany weekend z Warszawy. Tym bardziej, że odległość niewiele ponad 100 km, pokonamy w nieco ponad godzinę. Dzięki nowo oddanym odcinkom trasy S8.


Trzeba pamiętać, iż tradycja rekonstrukcji wojennych jest bardzo długa w tym właśnie regionie. Wiąże się niewątpliwie z pasem umocnień i bunkrów na linii Pilicy. Powstały one, by bronić dostępu do centralnej Polski, przed nacierającymi wojskami Armii Czerwonej. Znajdują się też w okolicy, warte zobaczenia, monumentalne kolejowe bunkry w Konewce i Jeleniu.


Jedną z liczniej reprezentowanych grup był batalion z Tomaszowa Mazowieckiego. Na co dzień zaangażowany jest w rekonstrukcje i ochronę przed dewastacją bunkra Regelbau 621, który mieści się przy ulicy Strzeleckiej. Panowie z batalionu bardzo chętnie tłumaczyli, prezentowali broń, pozwalali dzieciom przymierzać się do sprzętu, obdarowywali też łuskami. Kolejną okazją do spotkania z nimi będzie noc muzeów. Bunkier będzie otwarty dla zwiedzających 21 maja.


Dużą atrakcją byli też ułani. Można było podziwiać piękne konie i to, jak radzą sobie w tych niełatwych pogodowych warunkach. Grupa składa się z pasjonatów z całej Polski.


Po stronie niemieckiej mogliśmy zobaczyć m.in. 19 Division der Wehrmacht , który dumnie prezentował się przed wejściem do zamku. Również w tym przypadku można było wypytać o interesujące nas szczegóły, a dzieci były traktowane w sposób bardzo życzliwy.


Należy również wspomnieć o prezentowanej przez Grupę Militarną Pilica kolekcji pojazdów, w tym nowego nabytku - amfibii. Ta prywatna kolekcja rzadko jest prezentowana publicznie. Również i tutaj pozwalano najmłodszym na zdjęcia i wspinanie się po samochodach, naturalnie przy asyście dorosłych.


Atrakcję zwieńczyło spotkanie z weteranem misji w Bośni i Iraku. Przeprowadził on na zamku interesującą dla wszystkich fanów militariów prelekcję.


Zapraszamy do zapoznania się z kalendarzem kolejnych imprez na zamku w Inowłodzu. Weekendowy wyjazd z Warszawy możemy dowolnie komponować. Jeżeli interesują nas militaria warto zobaczyć bunkry w Konewce i Jeleniu, a także Skansen i Muzeum w Tomaszowie. Pasjonatów spacerów i turystyki aktywnej przyciągną zaś Spała i Pilica. Nie zapominajmy też o spalskich jarmarkach, kolejny już w najbliższy weekend. Unikalnymi atrakcjami są także Groty Nagórzyckie i Rezerwat Błękitne Żródła.


Za nami udany weekend w Inowłodzu, to wszystko tylko niewiele ponad godzinę jazdy z Warszawy. Zapraszamy.






z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 07.04.2016 0:03
Guzów i Malina - monumentalne pałace dostają nowe życie

Dwa potężne pałace, jeden niedaleko Sochaczewa w Guzowie, drugi nieopodal Kutna w kierunku Oporowa w Malinie, zaczynają walkę o lepszą przyszłość. Jeszcze nie dawno bezczeszczone i skazane na upadek są na dobrej drodze by już za kilka lat pełnić nowe role. Dziś jednak są raczej obiektem wypraw fotograficznych choć dostęp do nich jest coraz bardziej utrudniony ze względu na trwające prace.


Historia wyjątkowego jak na Mazowsze pałacu w Guzowie sięga rodu Ogińskich. Pierwszy dwór wybudował Andrzej Ignacy Ogiński, uznany dyplomata króla Stanisława Augusta, tutaj przyszedł też na świat Kleofas Ogiński kompozytor, znany głównie z poloneza Pożegnanie Ojczyzny. Czasy potęgi Guzowa nadeszły wraz z przejęciem majątku przez ród Sobańskich w połowie XIX wieku. Obecnie stojący pałac skończono budować około 1895 roku. Arcy zamożny Hrabia Feliks Sobański sprowadził do Guzowa bardzo bogate wyposażenie, m.in. meble z epoki Ludwika XV i dużą kolekcję malarstwa m.in. pejzaż zimowy Fałata. Bryła pałacu miała nawiązywać do neorenesansu francuskiego. Obydwie wojny światowe nie oszczędziły obiektu. Podczas pierwszej pełnił funkcje szpitala, zaś w czasie drugiej jego wyposażenie zostało wywiezione do Warszawy, gdzie bezpowrotnie zaginęło podczas powstania. Po wojnie pałac popadał w ruinę, głównie służąc pracownikom pobliskiej cukrowni. Wrażenie robi również pałacowy ogród wraz ze stawem i wyspą, pod którą znajduje się dostępna tylko od strony wody grota. Jedynym odrestaurowanym fragmentem jest dawna kaplica pałacowa pod wezwaniem Św Feliksa, obok niej znajduje się przejście do ogrodów, z których można podziwiać drugą stronę pałacu. Dziś pałac należy ponownie do rodu Sobańskich. W jego rekonstrukcje jest zaangażowane Ministerstwo Kultury, na pewno prace nad jego odbudową zabiorą wiele lat ale jest nadzieja, że ten piękny obiekt zostanie w pełni przywrócony Mazowszu.


Pałac w Malinie, jeden z największych pałaców w centralnej Polsce, powstał na przełomie XVIII i XIX wieku. Podobnie jak w przypadku Guzowa widoczne są tu wpływy francuskie, a dokładniej manieryzmu francuskiego. W czasie drugiej wojny światowej mieścił się tutaj szpital dla żołnierzy niemieckich. Po zakończeniu wojny zaś, aż do połowy lat osiemdziesiątych, dom dziecka. Byli wychowankowie szczególnie z lat 60 i 70siątych bardzo miło wspominają pobyt w pięknym pałacu i otaczających go ogrodach, zapewne było to wtedy miejsce podnoszące na duchu. Niebagatelną rolę pełniło zarządzające domem dziecka małżeństwo Poterałów. Po ich odejściu nadeszły dla wychowanków dużo gorsze czasy. Likwidacja domu dziecka rozpoczęła proces degradacji pałacu. Od kilku lat jest jednak w rękach prywatnych, nowy właściciel rozpoczął remont. Ze szczątkowych informacji możemy się domyślać, iż w obiekcie planowany jest hotel i restauracja, są to plany nader ambitne ze względu na kubaturę, nie łatwo będzie komercyjnie / całorocznie utrzymać obiekt tej wielkości. Dziś dostęp do pałacu jest utrudniony, zdjęcia można robić jedynie zza ogrodzenia, ekipa remontowa nie wpuszcza na teren "ciekawskich".

z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: pałace opuszczonemiejsca dlafotografa
Data publikacji: 07.04.2016 9:22
Inowłodz - Zamek i romański kościół Św Idziego - szereg imprez na 950 lecie

Zamek w Inowłodzu, ufundowany przez Kazimierza Wielkiego, został zbudowany zapewne w połowie XIV wieku. Jego powstanie związane jest z płynąca nieopodal Pilicą, na tutejszym brodzie mieściła się bowiem komora celna, zlokalizowana na trakcie ze Lwowa przez Sandomierz do Torunia. Zamek nie jest i nie był wielkich rozmiarów.

Wzrost jego znaczenia związany jest z rodem Drzewickich, który przejął zamek we władanie w początkach XVI wieku. Zamek był czterokrotnie przebudowywany. Najistotniejsza przebudowa wiązała się z czasowym przeniesieniem siedziby rodu Drzewickich z pobliskiej Drzewicy do Inowłodzu. Do dziś w Drzewicy znajdują się ruiny zamku a właściwie dwóch zamków, które warto odwiedzić podczas wycieczki w ten rejon Polski. Ostatnią czwartą przebudowę zamku przerwał potop szwedzki, po jego zakończeniu zamek nie pełnił już nigdy funkcji obronnych. Analogicznie jak dla innych budowli tego typu został częściowo rozebrany przez okoliczną ludność. Rekonstrukcje zamku rozpoczęto w 2008 roku, a zakończono cztery lata później. Jest on dzisiaj siedzibą gminnych instytucji, w tym biblioteki i punktu informacji turystycznej. Z zamku można też zaobserwować ulokowany na pobliskim wzgórzu romański kościół Świętego Idziego. Trzeba pamiętać, iż w sezonie zimowym tj. do 15 kwietnia, zamek nie jest dostępny dla turystów w niedziele. Lokalna społeczność lobbuje jednak, by w tym zakresie zaszły zmiany i by można było tą inowłodzką atrakcję zwiedzać również ostatniego dnia tygodnia.

W tym roku przypada 950 rocznica powstania miasta, z tej okazji będziemy mieli możliwość uczestnictwa w szeregu imprez zorganizowanych w Inowłodzu, w tym o charakterze rekonstrukcji historycznych m.in. już w kwietniu pierwszy Inowłodzki zlot grup paramilitarnych, 25-26 czerwca turniej łuczniczo-kuszniczy, 27-28 sierpnia rekonstrukcja "bitwy pod zamkiem". Wszystkie te wydarzenia są bardzo dobrą okazją do odwiedzenia ziemi inowłodzkiej. Okolice Tomaszowa i Spały oferują nam atrakcje, które niewątpliwie pozwolą miło spędzić weekendowy wypad z Warszawy.

Zamek w Inowłodzu nie jest jedyną atrakcją tego miasta, na szczególną uwagę zasługuje romański kościół Świętego Idziego, ufundowany prawdopodobnie w okolicach 1100 roku. Swoją historię wiąże z księciem Władysławem Hermanem i jego synem Bolesławem Krzywoustym. Źródła historyczne nie są tu precyzyjne, jednakże wiele wskazuje na to, iż kościół został ufundowany w podzięce za narodziny syna, o którego długo bezowocnie starał się Władysław, pomoc miała nadejść dopiero za wstawiennictwem Św Idziego, a dokładnie modlitw braci z klasztoru pod jego wezwaniem we francuskiej Prowansji. Dziś o tej historii przypomina stojący przed kościołem pomnik Władysława Hermana i małoletniego późniejszego króla Polski Bolesława.

Dodatkową zaletą zachęcającą do odwiedzin tego miejsca jest jego usytuowanie na górze, z pięknym widokiem na rozwidlająca się Pilicę, w nocy kościół jest oświetlony. Jest to też idealne miejsca dla fotografów, nieprzypadkowo wiele par młodych wybiera ten właśnie kościół na powiedzenie sobie sakramentalnego tak. W sezonie letnim, można też uczestniczyć we mszy świętej dla mieszkańców i odwiedzających miasto turystów.

z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 18.08.2016 16:41
Oberwanka plaża- uroczo nad Rawką + seria imprez w Skierniewicach

Jedno z najbardziej malowniczych miejsc pod Warszawą. Zachowuje swój urok także dzięki temu, że dojazd na samo miejsce nie jest najłatwiejszy. Plaża Oberwanka znajduje się nad prawdopodobnie najczystszą rzeką regionu, Rawką. Jak nazwa wskazuje powstała w wyniku oberwania się skarpy, w ten sposób naturalnie powstał wysoki piaszczysty brzeg, nad którym wciąż króluje sosnowy las.


Nie jest tu głęboko, tak więc nawet najmłodsze dzieci mogą swobodnie brodzić i bawić się w wodzie. Jeżeli jednak chcielibyśmy znaleźć fragment z nieco głębszą wodą możemy poszukać go na skrajach, w zakolach. W tych miejscach kąpiel może wymagać więcej doświadczenia.


Oberwanka znajduje się nieopodal Skierniewic, gdzie wygodnie dotrzemy samochodem czy to trasą ekspresową w kierunku Wrocławia czy też autostradą A2. Pierwsza z opcji jest o tyle wygodniejsza, że nie trzeba się przebijać przez miasto. Sam dojazd do plaży wymaga nieco wprawy jedziemy przez wieś Samice

(jadąc od południa)gdzie mniej więcej w połowie wsi skręcamy w prawo w drogę szutrową dojeżdżamy do Rawki przejeżdżamy most i zaraz za nim skręcamy w lewo, przed nami około 2 km polnej/drogą, którą dotrzemy bezpośrednio nad Oberwankę. Alternatywą jest kierowanie się w kierunku Skierniewic przejazd przez tory i skręt przed piekarnią w prawo( jadąc od Samic) tutaj szukamy miejsca do parkowania i dalej ruszamy pieszo, przechodząc kładką/mostkiem na Rawce. Jadąc z kolei A2 i dalej przez Skierniewice musimy przejechać tory przy stacji Rawka PKP i dalej mamy dwie już wymienione opcje pamiętając że w tym przypadku skręcamy w lewo.


Dla aktywnych turystów Oberwanka może być ciekawym przystankiem na trasie rowerowej biegnącej przez Bolimowski Park Krajobraozowy np. do Nieborowa (20km). Dotrzemy tu również wygodnie kolejami regionalnymi, które zatrzymują się na stacji PKP Rawka. Stacja w prostej linii znajduje się bardzo blisko plaży.


Będąc w okolicy warto także obejrzeć stary młyn i leśniczówkę w miejscowości Ruda. Również tutaj na spiętrzeniach często kąpią się dzieci, nie jest to jednak miejsce tak urokliwe jak Oberwanka.


W najbliższych tygodniach w Skierniewicach odbędzie się szereg ciekawych imprez. To bardzo dobra okazja, by zapoznać się z walorami przyrodniczymi okolicy i równocześnie skorzystać z uczestnictwa w jednej z nich. Już w ostatni weekend sierpnia odbędzie się rekonstrukcja historyczna pod znakiem polskiego września. Następnie, 3 września ponownie otworzy swe podwoje Parowozownia Skierniewice, zaś 17/18 września mamy święto kwiatów i owoców. Również w tych dniach kolejowy obiekt (Parowozownia) będzie otwarty.


W samych Skierniewicach znajduje się siedziba Parku Krajobrazowego, gdzie możemy uzyskać dodatkowe informacje o ofercie turystycznej.


Zapraszamy do łapania letniego słońca na plaży pod Warszawą a przy okazji poznania wciąż niedocenianych walorów Bolimowskiego Parku.




z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 21.07.2016 10:16
Jezioro Bolimowskie i Rawka- nad wodę

Wystarczy nieco ponad godzina jazdy z Warszawy i znajdujemy się w Bolimowskim Parku Krajobrazowym, gdzie czekają ciekawe miejsca na nasz weekend nad wodą. Zaletą tych miejsc jest to, iż poza letnikami, którzy odpoczywają tu regularnie nie ma tu wielkich tłumów. Prawdziwą perłą tego terenu jest Rawka, naprawdę wyjątkowa, dzika rzeka. Obecnie w dużej części obszar, na którym płynie jest rezerwatem przyrody.


Dobrą opcją na rozpoczęcie przygody z tym rejonem jest udanie się w okolice zalewu Bolimowskiego, zwanego też zalewem Joachimów. Tu właśnie znajdziemy pięknie meandrującą pośród lasów Rawkę. Wśród drzew usytuowana jest kameralna, leśna plaża. Urokliwe miejsce, szczególnie gdy chcemy udać się tu we dwoje. By dotrzeć na plażę jedziemy do końca miejscowości Joachimów Mogiły, tu znajduje się leśny parking, gdzie możemy zaparkować auto. Do Rawki prowadzi uliczka skręcająca w prawo bezpośrednio przed parkingiem. Po około kilkuset metrach będziemy już nad rzeką. Pierwsze nadrzeczne miejsce jest więc bardzo blisko. Najładniejsza plaża jest jednak około 300-400 metrów dalej, po lewej stronie. Dodatkowym urokiem miejsca jest to, że poruszamy się tu po grzebiecie doliny rzeki. Startując z parkingu możemy też zaplanować dłuższy spacer lub wycieczkę rowerową korzystając w przebiegających tu szlaków.


Poruszając się cały czas w lewą stronę dotrzemy do niewielkiego pola, położonego przy samej rzece. Na skraju rośnie okazała wierzba dająca sporo cienia. W sam raz idealne miejsce na piknik nad rzeką.


Drugim punktem na naszej trasie może być zalew Bolimowski. Wracamy drogą przez Joachimów, by po minięciu dawnego ośrodka wczasowego po około 400 metrach skręcić w lewo w alejkę prowadzącą między polami. Po około 1 km dotrzemy nad Zalew. Mimo, iż prezentuje się on bardzo schludnie, to niestety nie można się w nim kąpać. Brak jest też dogodnego dojścia do wody. W gorące dni mieszkańcy i letnicy łamią te zakazy. Zalew jest popularnym łowiskiem wędkarskim, więc jeśli interesuje nas ten rodzaj aktywności to mamy kolejny powód by udać się w te rejony. W innym wypadku możemy tu odpocząć po spacerze w okolicach Rawki. Inne ciekawe krajobrazowo miejsce znajdziemy w okolicy Skierniewic, przy stacji PKP Rawka. Wysoki, piaszczysty brzeg Rawki powstał tu w wyniku oberwania się skarpy. PKP Rawka to również bardzo interesujący punkt startowy dla naszych pieszych bądź rowerowych wycieczek. Jeżeli dotrzemy tu koleją, możemy udać się w bardzo ciekawą trasę do Łowicza via Nieborów.


Naturalnie, Rawka to również kajaki, choć ze względu na drzewa i liczne młyny nie są to spływy rekomendowane dla początkujących. Oferuje je m.in. Moto-Przystań i PTTK Sosenka.


Jeśli chcielibyśmy spędzić w Bolimowskim Parku Krajobrazowym więcej niż jeden dzień, możemy zanocować np. w Uroczysku Halin, nastrój z początków dwudziestego wieku gwarantowany. Dzieci mogą też pojeździć na kucykach nieopodal w Szalonym Kucu.


Siedziba Bolimowskiego Parku Krajobrazowego mieści się w Skierniewicach. Warto tam wpaść by zasięgnąć ciekawych informacji o szlakach pieszych, rowerowych i konnych. Idealnie podczas weekendowego wypadu do Parowozowni Skierniewice.

Autostrada A2 powoduje, iż ten ciekawy zakątek Polski jest niemal pod Warszawą, z pewnością warto tu zajrzeć.



z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 20.07.2016 9:23
Liwiec piękne widoki z Sowiej Góry

Panorama meandrującego Liwca widziana z Sowiej Góry - bezsprzecznie jeden z najpiękniejszych widoków w okolicach Warszawy. Tylko dla tego spektakularnego widoku chce się przejechać dzielące nas od stolicy kilkadziesiąt kilometrów.


Teraz gdy z zimowego snu budzi się przyroda, jest to najlepszy moment na odwiedzenie krainy Liwca, w spokojny dzień możemy wsłuchać się w odgłosy dzikich ptaków, których w okolicy nie brakuje. Sama Sowia Góra również kryje w sobie tajemnice z przeszłości, jeszcze kilkanaście lat temu na szczycie góry znajdował się kamienny krąg, miejsce być może było związane z kultem już w pradawnych czasach. Jeszcze dziś na szczycie widnieje kilka kamieni narzutowych mgliście wskazujących na minioną "magiczną" przeszłość tego miejsca. Walory Sowiej Góry doceniali też w przeszłości twórcy filmowi, "grała" w kilku polskich produkcjach, a ostatnio pojawiła się w japońskim filmie "Persona non grata" kręconym w Polsce kilka lat temu.


Wybierając się na Sowią Górę, nie może na trasie naszej wycieczki zabraknąć zamku w Liwie, usytuowanego nad samą rzeką. Jadąc od strony Warszawy możemy też odwiedzić grodzisko, pozostałość po dawnym grodzie nad Liwcem. Dziś jest to teren prywatny, właściciel jednak zezwala na spacery, podczas których z łatwością dostrzeżemy zarysy wałów dawnego grodu.


Jeżeli chcemy spróbować przygody z kajakiem to ten właśnie fragment rzeki, tj. od Wyszkowa nad Liwcem do zamku, jest najbardziej odpowiedni. Sezon 2016 rozpoczęty, pierwsi kajakarze już przemierzyli tę trasę.


Jeżeli zaś interesują nas głównie spacery, to w drodze powrotnej możemy odwiedzić góry łańcuchowe w okolicach Mikanowa, nie pomijając też rezerwatu bagno Pogorzel, a dla wytrwałych dalszą opcją może być polodowcowy rezerwat Florianów. Do zobaczenia nad Liwcem.

Krótki film z okolic Sowiej Góry dostępny na You Tube.

z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 06.04.2016 10:51
Tratwą po Biebrzy - biebrzańska piątka i nie tylko

Powoli nadchodzi wiosna, a to oznacza, że zbliża się otwarcie sezonu na Biebrzy, zwykle jest to druga połowa marca. Spływ biebrzańskimi tratwami to unikalna atrakcja, której trudno szukać w innych miejscach w Polsce.


Nocleg na tratwie daje możliwość zanużenia się w żyjącą rzekę i jej ekosystem, jest też wspaniałą okazją do podziwiania zachodów i wschodów słońca, w tych okolicznościach powstają zwykle najpiękniejsze zdjęcia z nad Biebrzy.


Oferta spływów jest dość szeroka i dopasowana do potrzeb klientów, możemy wybierać w małych tratwach tzw. czatowniach, przeznaczonych raczej dla wytrawnych obserwatorów przyrody i fotografików, po tratwy 2 i więcej osobowe aż do potężnych tratw biesiadnych. Oferta cenowa jest również dość różnorodna i rozpoczyna się od 50 PLN za dzień, zawsze należy jednak doliczyć koszty transportu które, bywają nie małe. Planując rodzinną wyprawę z noclegiem należy się liczyć z kosztem kilkuset złotych.


Oferta tratwy.com czyli de facto wchodzącego w skład piątki znad Biebrzy, dworku na końcu świata wydaje się najbardziej atrakcyjna cenowo, oferowany sprzęt może być jednak nieco gorszej jakości niż u konkurencji, wciąż jednak jest to sprzęt spełniający wszelkie wymogi. Sam zaś dworek jaki i wchodzące w skład piątki gospodarstwa oferują całą paletę atrakcji, wartością samą w sobie jest też życzliwość i otwartość gospodarzy. Nie bez powodu piątka otrzymał tytuł Hitu Turystyki wiejskiej w kategorii odpoczywaj naturalnie.


Nieco bardziej kompleksową usługę i wyższej klasy noclegi oferuje gospodarstwo Dolina Biebrzy, pokoje w głównym budynku spełniają standard hotelowy, dodatkowo "dopieszczone" detalami związanymi z regionem, wykonanymi przez samą gospodynię. Niewątpliwą zaletą jest też lokalizacja ośrodka, nad samą Biebrzą, co daje możliwość spędzenia miłego wieczoru w bezpośredniej bliskości rzeki. Oferta ośrodka jest bardzo bogata, na życzenia można nawet zorganizować lot balonem nad Biebrzą. Pewną niedogodnością jest rozdzielenie oferty na trzy różne strony internetowe, ma się to jednak wkrótce zmienić, nowy sezon powinniśmy przywitać z nową bardziej funkcjonalną stroną internetową. Oferta noclegowa jest dostępna na stronie dolina-biebrzy.pl zaś spływy tratwami na splywytratwami.pl .

z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 06.04.2016 22:58
Nadrzeczne widoki - Pilica to jest to

Niesamowite walory widokowe jakie oferuje dolina Pilicy doceniano już od wieków. Nieprzypadkowe jest usytuowanie romańskiego kościoła Św Idziego w Inowłodzu, XVIII wiecznego pałacu Granowskich w Nowym Mieście nad Pilicą, czy w końcu, posadowionego nieopodal rzeki drewnianego kościoła w Łęgonicach, jak również zlokalizowanego w tej samej miejscowości klasycystycznego pałacu z XIX wieku z charakterystycznym cztero-kolumnowym portykiem toskańskim.


Zbliża się wiosna, korzystając z jej nadejścia warto zaplanować wycieczkę nad Pilicę, by docenić przepiękne widoki jakie oferuje nam ta położona w niedalekiej odległości od Warszawy rzeka. Wycieczkę polecamy rozpocząć od Inowłodzu, choć można po drodze zaplanować też wizytę w bunkrze w Konewce, bądź spacer po Spale z jej drewnianą klimatyczną architekturą. Sam Inowłódz oferuje odrestaurowane ruiny zamku Kazimierza Wielkiego, czy byłą synagogę, w której dziś mieści się sklep spożywczy. Największą atrakcją jest jednak kościół świętego Idziego usytuowany na wzniesieniu, oferuje spektakularny widok na rozwidlająca się Pilicę.


Wycieczkę możemy kontynuować w kierunku Łęgonic, tutaj znajdziemy urokliwy drewniany kościółek stojący w bezpośredniej bliskości rzeki. Kontynuując drogą w kierunku Nowego Miasta, kawałek dalej, mamy po lewej stronie monumentalny klasycystyczny dworek, który usytuowany na skarpie oferuje, z okalających go ogrodów, piękny widok na Pilicę. Możemy zaparkować samochód w okolicy by przejść w stronę rzeki, w tym miejscu sady owocowe rosną w bezpośredniej jej bliskości, również tradycyjne mazowieckie wierzby nadają temu miejscu dodatkowego uroku. Mówi się, że Łęgonice i Łęgonice Małe to jedne z ostatnich prawdziwie mazowieckich, wiejskich krajobrazów. W sezonie atrakcją jest też możliwość przemieszczenia się promem/ pychówką między dwoma rozdzielonymi w przeszłości przez Pilicę miejscowościami. Przeprawę obsługuję Pani Maria Piejak - Łegonice 38, tel 674 22 66. Do Łęgonic Małych możemy się też dostać odnowioną drogą z Nowego Miasta. Warto rzucić okiem na zachowaną, wciąż jeszcze w miarę dobrym stanie, drewnianą architekturę tej mazowieckiej wsi i bliźniaczy do łęgonickiego drewniany kościół.


Następnie kierujemy się w stronę Nowego Miasta nad Pilicą, w samym centrum przy zbiegu dróg znajduje się wejście do parku, przez który możemy dojść do opuszczonego pałacu Granowskich. Widoki jakie oferował musiały być w przeszłości bajeczne, sięgające po horyzont na kilkadziesiąt kilometrów są na Mazowszu czymś wyjątkowym, dziś dzika roślinność porastająca skarpę nie pozwala w pełni delektować się tym widokiem.

Warto zjechać w dół w kierunku Pilicy, most nad rzeką to kolejne miejsce gdzie Pilica oferuje naprawdę piękną perspektywę. Nieopodal, po drugiej stronie rzeki, usytuowany jest Dworek nad Pilicą, gdzie możemy zrelaksować się po wycieczce.

Zachęceni widokami na pewno z przyjemnością zaplanujemy kajakową wycieczkę Pilicą, gdyż ma ona na rożnych swych fragmentach naprawdę wiele do zaoferowania. Informacje o wycieczkach kajakowych znajdziecie na portalu #kajakipilica #kajakidlarodzin #top5trasdlapoczatkujacych.

z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 20.07.2016 9:33
Skansen w Suchej mało znana perła architerktury drewnianej

Skansen w Suchej trudno znaleźć nawet GPSowi, nie mówiąc już o szerszej informacji turystycznej na temat tego ciekawego przecież miejsca. Trudno domniemać jakie są powody takiego informacyjnego zaniedbania. Być może fakt, iż jest to własność prywatna, a może dlatego, że znajduje się trochę na ziemi niczyjej, między Mazowszem a Podlasiem.


Prawda jest taka, że zgromadzone tu budynki mogłyby stanowić prawdziwy skarb turystyczny. Niestety nie jest on dzisiaj w pełni wykorzystany. Mimo wszystko jednak, warto tu zajrzeć podczas wycieczki do krainy Liwca, spływu kajakowego czy uczestnictwa w ciekawych wydarzeniach, które periodycznie odbywają się na zamku Liw. Skansen jest specjalną atrakcją dla fanów fotografii. Trudno znaleźć w okolicach Warszawy tyle ciekawych obiektów zgromadzonych w jednym miejscu. Można się tu również udać na romantyczny spacer we dwoje, lub zorganizować piknik na łonie natury. Przestrzeni jest pod dostatkiem by cieszyć się intymnością.


Skansen czynny jest cały rok. Składa się z dwóch grup budynków. Jedna z nich, po drugiej stronie ulicy, to monumentalna drewniana nadbużańska karczma, dworek miejski z Mińska Mazowieckiego i dwa budynki miejskie. Te ostanie należą do innych właścicieli i wystawione są na sprzedaż. Karczma i dworek robią niemałe wrażenie, niestety podobnie jak większość budynków w Skansenie możemy je obserwować tylko z zewnątrz.


Nieopodal po drugiej stronie ulicy znajduje się brama, która prowadzi nas do właściwego Dworu Muzeum w Suchej. Ten wzniesiony w 1743 roku dwór, u schyłku komunizmu był całkowicie zdewastowany. Nowi właściciele włożyli wiele wysiłku i środków, by doprowadzić go do dzisiejszego stanu. Jest to jedyny budynek skansenu, który możemy zwiedzać. Prezentuje się interesująco, znajdziemy tu szereg pamiątek, w tym historyczne artefakty zgromadzone przez okolicznych mieszkańców. Do ciekawszych budynków obok dworu zaliczymy jeszcze oficynę -dawną leśniczówkę a także lodownię. Poza tymi związanymi z dawnym dworem budynkami, pozostałe są już przeniesionymi tu obiektami z innych miejscowości.


Szczególnie urokliwie prezentują się ukwiecona, znajdująca się nieopodal dworu Organistówka, jak również dworek miejski z Siedlec. Widać, że w części budynków toczą się prace, miejmy nadzieję, iż jest to zapowiedź udostępnienia ich zwiedzającym.


Uroku miejscu nadają też pasące się zwierzęta. Można tu spotkać konie i krowy, na pewno taki widok bardzo ucieszy najmłodsze dzieci.


Miejmy nadzieję, że Skansen w Suchej doczeka się wsparcia, które pozwoliłoby w pełni wykorzystać jego turystyczny potencjał. Jest to idealny przystanek w weekendowej wycieczce z Warszawy w kierunku uroczego jak zawsze Podlasia.

Krótki film pokazujący dwór w Suchej i pobliskie budynki.





z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 15.05.2016 10:41
Skierniewicka parowozownia - perła na industrialnym szlaku Mazowsza

Przywrócona do życia ciężką pracą miłośników kolei i wolontariuszy różnych zawodów, oferuje nam dzisiaj niezwykłe atrakcje. Tym ciekawsze i unikatowe, że dostępne tylko kilkanaście dni w roku. Oryginalna, nieistniejąca już, aczkolwiek zlokalizowana w tym samym miejscu skierniewicka parowozownia była elementem legendarnej Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej. Stworzyła ona podwaliny do rozwoju kolejnictwa w Polsce i na długo wyznaczyła jakościowe standardy. Tym samym przyczyniła się do rozwoju mniejszych ośrodków usytuowanych na jej trasie m.in. Żyrardowa.


Jest to zabytek unikalny, jedyna normalnotorowa parowozownia na ziemi łódzkiej i Mazowszu, która jest jednocześnie obiektem muzealnym. Dzieciom niewątpliwie skojarzy się z bajkami typu Tomek i Przyjaciele. To miejsce gdzie śpią parowozy:). Jest ich dziś w Skierniewicach czternaście, w tym dwa wąskotorowe. Bogata skierniewicka kolekcja szczyci się między innymi najstarszym czynnym wagonem pasażerskim w Polsce, zbudowanym w 1889 roku w Królewcu. Innymi ciekawymi eksponatami są m.in. Cysterna z 1905 roku i unikalny akumulatorowy zespół trakcyjny z 1913 roku, przywrócony do życia niemałym wysiłkiem w 1995 roku.


Turystyczna historia parowozowni na dobrą sprawę zaczęła się dopiero w 2005 roku, gdy rozpoczęto cykliczne jej udostępnianie w ramach tzw dni otwartych. Obecnie takich dni jest kilkanaście w roku. Parowozownia wspiera też lokalne wydarzenia turystyczne, np. święto kwiatów w Skierniewicach. W tym roku przypadnie na 17 i 18 września.


Sezon zaczynamy 7 maja. Następnie 14 maja kontynuujemy kolejową nocą muzeów z otwarciem parowozowni aż do północy. 4 czerwca zaplanowano wydarzenia z okazji dnia dziecka. Parowozownia jest również otwarta dla amatorów fotografii. Pierwszy plener fotograficzny 18 czerwca. Do zobaczenia w Skierniewicach, na prawdę warto.


Nie byłoby tego pięknego zabytku, gdyby nie wspomniani wyżej wolontariusze. Polskie Stowarzyszenie Miłośników Kolei prosi o wsparcie idei ratowania zabytków kolejnictwa poprzez darowanie 1% podatku KRS 0000216091.


z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 15.10.2018 19:48
Najciekawsze plenery fotograficzne - okolice Warszawy

Lazurowe jezioro Osadnik Gajówka, wrzosowisko Mostówka, czerwone klony w Arboretum Rogów, wiślana plaża Ciszyca, malownicze ruiny zamku Besiekiery, kipiący błękitem Skansen w Maurzycach,Parowozownia Skierniewice czy Romantyczny Park Arkadia to absolutne hity w kategorii plener fotograficzny w okolicach Warszawy.

Oprócz wyżej wymienionych odwiedziliśmy podczas naszych weekendowych wypadów z Warszawy wiele innych miejsc, które prezentują się nie gorzej a dodatkowo często są wciąż szerzej nie znane. Zestawienie naszych TOP miejsc w kategorii plener fotograficzny poniżej.

1. Lazurowe jezioro Osadnik Gajówka - absolutny hit, naturalnie by w pełni wydobyć jego piękno potrzebujemy słonecznej pogody, taką znajdziemy na przykład w następny weekend.

2. Czerwone Klony Arboretum Rogów - prawdziwa perła wśród jesiennych plenerów dostępnych w okolicach Warszawy. Już za moment przyjdzie ponownie ich czas. Arboretum wspaniale prezentuje się także wiosną choć jesień nie ma sobie równych.

3. Plaża Ciszyca - najpiękniejsza z wiślanych plaż w okolicach Warszawy, najlepsze zdjęcia zrobimy w dni w które uda się trafić na nisko zawieszone chmury.

4. Wrzosowisko Mostówka - miejsce dość niedawno ponownie odkryte przez szerszą publikę, wspaniałe zdjęcia zrobimy tu w końcówce sierpnia a także we wrześniu.

5. Parowozownia Skierniewice - absolutnie do wyróżnienia w kategorii plenerów industrialnych, na terenie parowozowni cyklicznie odbywają się specjalne plenery fotograficzne.

6. Wiślane klify i maki Dobrzyń nad Wisłą - to miejsce zachwyci każdego z fanów królowej polskich rzek, idealny moment na odwiedziny to maj i kwitnienie maków. Więcej makowych plenerów znajdziemy także bliżej Warszawy.

7. Ruiny zamku Besiekiery - położone na wyspie są prawdziwą gratką dla fotografów, odbicie w wodzie zawsze daje piękne efekty. Ruiny znajdują się dość blisko Lazurowego jeziora, można więc zorganizować foto wyprawę 2 w 1.

8. Romantyczny Park Arkadia - piękny szczególnie jesienią, ulubiony plener młodych par. Wkrótce po remoncie odzyską swoją perłę w koronie świątynie Diany.

9. Błękitny Skansen Maurzyce - kameralny skansen ziemi łowickiej, wspaniale prezentują się błękitne wiejskie chaty, taka bliska Warszawie namiastka kolorowego małopolskiego Zalipia.

10. Spichlerz Twierdza Modlin - wspaniałe miejsce w widłach 2 rzek, w sezonie bez problemu dopłyniemy na miejsce kajakiem z pobliskiej wypożyczalni. W Twierdzy Modlin znajdziemy też inne ciekawe plenery, mosty i wieża czerwona to miejsca których nie można odpuścić. Wspaniale jest tu dopłynąć drewnianą tradycyjną łodzią, to jeszcze wzmacnia efekt.

11. Osada Fabryczna Żyrardów - jeżeli szukamy industrialnych klimatów to z pewnością Żyrardów nas zachwyci. Idealnie było by wybrać się tu podczas Święta Lnu.

12. Pola lawendy pod Warszawą - lawenda dostała zeszłej zimy mocno w kość, miejmy nadzieje że najbliższy sezon będzie łaskawszy co przełoży się na super foto możliwości. Co ważne nie trzeba jechać daleko, pod Skowronkami i Lavendowa Dolina znajdują się w bezpośredniej bliskości Warszawy.

13. Romański kościół Brochów - perła krainy Bzury, podobnie jak w przypadku Besiekierów, kościół pięknie odbija się w pobliskim stawie, daje to niesamowite możliwości.

14. Błędowskie Rosy - podworskie ogrody, szczególnie wart wspomnienia wspaniały kameralny ogród różany. Plany zakładają "odzyskiwanie" kolejnych części ogrodów i parku, w najbliższych latach zadziwią nas też pobliskie ogrody w Pałacu Mała Wieś.

15. Skansen Budownictwa Drewnianego Nowa Sucha - mało kto o nim wie, specyficzny sielsko-anielski klimat, monumentalne drewniane konstrukcje - karczma, spichlerz i dworki. Wszystko bardzo blisko Warszawy, przy okazji warto odwiedzić wspomnianą niżej Sowią Górę.

15. Opuszczony Pałac Wola Boglewska
- coś dla koneserów, bardzo dobrze zachowany pałac, obok pozostałości placu zbaw rodem z PRL co daje dodatkowy klimat.

16. Drewniane perły Otwocka - otwockie świdermajery to prawdziwy raj dla fanów fotografii. Ciekawą opcją jest wybranie się tu na rowerze, pozwoli to dotrzeć do równie fotogenicznych bunkrów w Dąbrowieckiej Górze.

17. Modrzewiowy Dwór Paplin - wyjątkowe miejsce w krainie Liwca, wspaniali gospodarze i historia w tle. Ogród, staw i płynący przy granicy posesji Liwiec robią swoje.

18. Galeria Figur Stalowych Pruszków - skup złomu i stalowe figury, właśnie świeżo po kolejnych premierach, wybór obiektów do fotografowania będzie imponujący.

19. Jezioro żwirownia Słopsk - "morskie" klimaty pod samą Warszawą, wysokie skarpy, dodatkowo w pobliżu mamy też leśne jezioro Krogulec/Kręgulec w klimacie jak ze Świtezianki.

20. Sowia Góra meandrujący Liwiec -miejsce mocy i zarazem imponujący punkt widokowy, jego popularność jeszcze wzrośnie wraz z zakończeniem nowego projektem turystycznego na zamku zbrojowni Liw.

21. Magiczne ujście Mieni do Świdra - malownicze wysokie brzegi Świdra, a na dokładkę dzika Mienia, gdzie znajdziemy kameralne plaże coś wspaniałego.

22. Inowłódz - romański kościół na górze, zamek i Pilica - kościół świętego Idziego ciszył się taką estymą wśród fanów fotografii iż miejscowy ksiądz zaczął ograniczać sesje ślubne. Jadąc w to miejsce trzeba też wpaść do rezerwatu Błękitne Żródła w Tomaszowie i odwiedzić Groty Nagórzyckie.

23. Jezioro Rokola / Pałac w Otwocku Wielkim - piękne choć trudno dostępne miejsce, idealnie było by eksplorować je z poziomu jednostki pływającej. Jakie
oferuje widoki możemy się przekonać oglądając ten film.

24. Zatopiony Fort Zbarż - tuż obok lotniska Okęcie kryje się to jakże oryginalne miejsce, jesień także tutaj pokazuje swoją kolorową twarz.

Poza stałymi atrakcjami/ plenerami fotograficznymi mamy też w okolicy Warszawy cykliczne wydarzenia o wielkim foto potencjale takim jest m.in Flis Festiwal w Gassach czy periodyczne rejsy" Na wschód słońca" z Taxi Wisła.

Oddzielną wartą wspomnienia w kontekście fotografii kategorią są iluminacje i fire show - lista - Carnaval Sztukmistrzów w Lublinie , Light Move Festival w Łodzi, Bella Sky w Toruniu to prawdziwe gwiazdy w tego zestawienia.





z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 06.05.2016 18:58
Już płyną - jutro rusza Flis Festiwal

Dziś po południu około godziny 16 uważni obserwatorzy mogli dostrzec na Wiśle 4 warszawskie jednostki zmierzające na południe. To znak, że zbliża się Flis Festiwal. Startujemy jutro. Po obu stronach rzeki, zarówno w Gassach jak i Karczewie, czeka na nas moc atrakcji. Jest to chyba najciekawsza propozycja na ten weekend w okolicach Warszawy.


Flis Festiwal, wzorowany na francuskiej tradycji orleańskich zlotów łodzi rzecznych, cieszy się rosnącą z roku na rok popularnością. Biorąc pod uwagę, iż kolejny 2017 rok będzie rokiem Wisły, wszystko co z nią związane na pewno zyska dodatkową uwagę. W startującej jutro edycji możemy liczyć na obecność około dwudziestu jednostek pływających. Dziś z portu Czerniakowskiego wyruszyły Zygmunt, Józefinka, Św Barbara i Zuchwała. Dotrą do Gassów zapewne około godziny 19.00. Część łodzi dołączy jutro. Zapowiadana jest obecność m.in Galara Solnego, potężnej 12 metrowej jednostki, która niedawno przemierzyła całą Europę. Cieszyła się też dużą popularnością na francuskim zlocie. Nie zabraknie również jednostek z okolic Solca. Jest to tradycyjnie bardzo mocny region w żegludze wiślanej, solskie jednostki charakteryzują się dwoma masztami.


Dziś nie mieliśmy możliwości obejrzenia jednostek w pełnym rynsztunku z obsadzonymi żaglami, są one jednak w gotowości i zaprezentują się nam na jutrzejszej paradzie. Przewidziane są dwie wiślane prezentacje. Jedna po godzinie 15.00, druga wieczorem około godz 19.30. Wielokolorowe żagle prezentują się wspaniale, tylko dla tego widoku warto wybrać się jutro na Flis Festiwal.



Dwa słowa należą się również przewidzianemu na jutro koncertowi. O godzinie 19.30 wystąpi bowiem niebanalny zespół HAMBAWENAH z jazzującymi klimatycznymi utworami. Część z nich została specjalnie przygotowana na potrzeby tegorocznego Festiwalu.


Flis Festiwal jest idealną okazją by poznać tradycje Urzecza. Wystąpią zespoły ludowe, będzie można też rozmawiać z osobami osobiście zaangażowanymi w popularyzację tej do niedawna uznanej za zapomnianą tematyki.


Trzeba też podkreślić, iż flisacy są niezwykle otwartymi ludźmi. Z pasją opowiadają o swoim zajęciu, potrafią też jak mało kto zarazić bakcylem swojego hobby. Na pewno flisacki obóz i same żaglowce będą wyjątkową atrakcją dla dzieci, które kochają wszystko co związane jest z wodą. To jest kolejny powód by wybrać się jutro w okolice Warszawy, do Gassów.


W następny weekend przyozdobione brzózkami żaglowce ruszą zaś w rejs w ramach zielonych świątków na Urzeczu, kolejna możliwość obejrzenia ich w akcji.


Serdecznie zachęcamy do stawienia się w najbliższy weekend na Ostrodze wiślanej, to ledwie 30 kilometrów od Warszawy.

z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 18.04.2016 9:52
Spacerem - Wille Konstancina

Proponujemy weekendowy spacer śladem przepięknych willi przedwojennego Konstancina. To powstałe przed końcem XIX w letnisko, zawdzięcza swoją nazwę matce fundatora hr Skórzewskiego - Konstancji. Zaledwie dwadzieścia kilometrów od Warszawy wciąż możemy podziwiać piękną architekturę. Dodatkowo mamy sposobność odetchnąć w tężni. Szczególnie zalecane jest to dzieciom i osobom starszym mającym problemy z układem oddechowym. Od niedawna w sercu parku mamy też nowe SPA , gdzie możemy się doskonale zrelaksować.


Jeżeli z Warszawy jedziemy autem, wycieczkę proponujemy rozpocząć od obejrzenia willi Greczynka, a w zasadzie tego co z niej zostało. Jej znakiem rozpoznawczym wciąż jest jednak czteropiętrowa wieża. Znajdująca się na ulicy Środkowej 22, była niegdyś jedną ze wspanialszych rezydencji Konstancina. Dziś, ogólnie dostępna, narażona jest na ciągłe dewastacje.


Kolejnym miejscem, w które się udamy są okolice tężni. Idąc ulicą Kraszewskiego znajdziemy po prawej stronie zarośnięty kompleks dawnej willi Jezioranka. Okres wczesnej wiosny jest idealny na obejrzenie tych obiektów, później roślinność skutecznie to uniemożliwi. Sama willa znajduje się na lekkim wzniesieniu, wyróżnia ją wieża i dwa ganki, z których nie zostało jednak wiele.


Wracamy na ulicę Kraszewskiego. Idąc w stronę szpitala, po lewej stronie znajdziemy willę Irenę, pensjonat który gościł wielu artystów. Tutaj przebywał m.in. Tadeusz Gajcy.


Ruszamy dalej, gdzie na rogu ulicy Szpitalnej i Granicznej znajdziemy jeden z najbardziej charakterystycznych budynków tego typu, Willę ze Sklepem na Rogu. Od strony ogrodu zainteresuje nas ciekawa drewniana architektura balkonów a także stojąca wciąż wieża. Teren jest nieogrodzony i można go zwiedzać. Jako, że do niedawna w części willi mieścił się sklep jest ona w relatywnie dobrym stanie, należy jednak zachować ostrożność.


Możemy wrócić w okolice parku ulicą Graniczną spoglądając jeszcze raz z jej perspektywy na willę Jezioranka. Kolejnym dużym skupiskiem ciekawych budynków z tego okresu, są okolice ulic Żeromskiego/ Matejki i Sobieskiego.


Tutaj, na ulicy Sobieskiego 19 znajdziemy kolejny charakterystyczny i jeden z ładniejszych budynków tego miasta, willę Zameczek. Jak wskazuje sama nazwa willa miała swą konstrukcją nawiązywać do Zamku. Wciąż pięknie prezentuje się jej wieża. Willa po wykwaterowaniu ostatnich mieszkańców została przejęta przez miasto i oczekuje na nowych właścicieli. Po przeciwnej stronie znajdziemy bardziej klasycystyczną bryłę willi-pensjonatu Zorza, która przez dość długi czas była siedzibą domu dziecka. Warto przejść nieco dalej tą ulicą, znajdziemy tu jeszcze ciekawe budynki Willi "Quo Vadis" i Gryf, pod numerami odpowiednio 9 i 13.


Na nieodległej ulicy Żeromskiego znajdziemy zaś zdewastowaną willę Zbyszek, willę Annę i willę Helenę. Oprócz wspomnianych, cały szereg budynków w tym rejonie został przejęty przez prywatnych właścicieli i w ten sposób dano im nowe życie. Dziś intensywne prace toczą się też przy jednym z reprezentacyjnych pensjonatów usytuowanym na ulicy Matejki , pensjonacie Biruta.


Spacer śladami tych pięknych willi może być ciekawą formą spędzenia weekendu z dala od zgiełku Warszawy, tak jak niegdyś ich pierwsi właściciele uciekali z miasta, my możemy zrobić podobnie już w najbliższy weekend.

z warszawy na weekend

Czytaj
1   2   



REKLAMA



KONTAKT | O NAS | COOKIES

Tutaj dowiesz się jak zaplanować wyjazd z Warszawy na weekend, tak by był naprawdę ciekawy.
Copyright © 2016 zWarszawy-naWeekend.pl | Powered by Yancoon Lagoon