czekam

Jesienna Energylandia i dodatkowa zniżka na 2019 rok

loty balonowe Biebrza i nie tylko wrześniowa promo  od  lataniebalonem.pl

HITY września najciekawsze weekendowe wydarzenia w jednym miejscu


   Wyszukiwanie wg.: hit
Data publikacji: 27.06.2018 12:19
Most Jagiełły Czerwińsk nad Wisłą 30 czerwca szykuje się super impreza w okolicach Warszawy

Czerwińsk nad Wisłą, niezwykle urocze, trochę senne miasteczko, w ostatnim czasie zdecydowanie wraca "do gry" jeżeli chodzi o przyciąganie weekendowych turystów. Doskonałym przejawem tego trendu będzie zaplanowana na ostatni weekend czerwca impreza Most Jagiełły.

Już sama nazwa ma zwrócić uwagę na niezwykłe dziedzictwo tego miejsca. To właśnie w okolicach Czerwińska armia króla Władysława przeprawiała się przez Wisłę w drodze do Malborka. Sam most był podobno niespotykaną, jak na tamte czasy konstrukcją. Podobno do dziś można na elewacji romańskiej kolegiaty znaleźć ślady mieczy pozostawione przez rycerzy uczestniczących w tej wyprawie.

Do dziś Czerwińsk stosunkowo mało korzystał ze swoich historycznych i lokalizacyjnych walorów. Wraz z powołaniem lokalnego stowarzyszenia ten stan się zmienia. Miejmy nadzieję, iż pierwsza tak duża impreza rekonstrukcyjna pomoże wzmocnić ten pozytywny trend.

Warto naturalnie odnotować mozolny powrót tradycyjnej drewnianej żeglugi w okolicach Czerwińska. Na wodzie pojawiają się kolejne łódki, samo Stowarzyszenie Nasz Czerwińsk nad Wisłą także w ostatnim czasie pozyskało 1 jednostkę pływająca. W ramach wydarzenia będziemy mieli z pewnością możliwość zobaczyć drewniane łodzie na Wiśle, spodziewamy się też licznej delegacji warszawskich "drewniaków". Czerwińsk z perspektywy Wisły to coś wspaniałego - na rejs z Warszawy wypłyną finalnie 4 łodzie, można rezerwować miejsca(taxi Wisła) czy to na odcinek do Czerwińska( wypływają w piątek) czy tylko na drogę powrotną w niedziele.

W ramach historycznej imprezy zaplanowano oczywiście turnieje rycerskie i łucznicze, oraz pokaz tańca dawnego i mody historycznej. Nie zabraknie też zabaw plebejskich, będzie to prawdziwa gratka dla dzieci. Nie zabraknie prezentacji repliki tytułowego Mostu Jagiełły. Swój udział potwierdzili liczni rekonstruktorzy z całej Polski, zapowiedzi są naprawdę ekscytujące.

Na sobotnie podsumowanie imprezy zapowiedziano prawdziwą gratkę w postaci Fire Show - Teatr Ognia - pokaz rozpocznie się prawdopodobnie około godziny 21.30.

Pamiętajmy, że w okolicach Czerwińska znajdziemy też inne ciekawe miejsca, między innymi dawne słowiańskie siedlisko w okolicy Wzgórza Gaik znane jako pozytywne miejsce mocy. Okolice Czerwińska to też truskawkowe uprawy, truskawka może w przyszłości stać się znakiem rozpoznawczym tego regionu. Podobnie jak Warka zaczyna budować swoją markę wokół jabłka, Czerwińsk może zrobić to samo ze swoją truskawką. Z innych okolicznych ciekawostek można przytoczyć legendy związane z przybyciem Wikingów do miejscowości Mohty Smok, ciekawy i także nie wykorzystywany w turystycznej narracji motyw.

Czerwińsk może też być interesującym przystankiem w drodze np. do Płocka. Ciekawie rysuje się też przyszłość tras rowerowych w tym regionie, planowane są nowe odcinki. Dziś możemy wyruszyć z Nowego Dworu do Czerwińska, odległość to około 30 kilometrów.

Czekamy z niecierpliwością na ostatni weekend czerwca, z nadzieją iż Most Jagiełły na stałe zagości na mapie turystycznych, super atrakcji okolic Warszawy.

z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 08.01.2018 9:43
Towarzystwo Stanisławowskie w Łazienkach - hit nadchodzącego sezonu:)

Doskonała wiadomość dla wszystkich ciekawych historii i kultury w "żywym wydaniu". W 2018 roku możemy liczyć na szereg ciekawych wydarzeń na terenie Łazienek w wykonaniu rekonstruktorów z Towarzystwa Stanisławowskiego z Puław.

Szczególnie ucieszy się płeć piękna, wspaniałe stroje z epoki stanisławowskiej zainteresują nie jedną małą i "dużą" dziewczynkę. Szczęśliwi powinni być też fani fotografii, przybędzie doskonały plener do profesjonalnych zdjęć w Łazienkach. Postacie w historycznych strojach to niebanalne tło do każdej fotografii.

Do tej pory rekonstruktorów mogliśmy spotkać w Łazienkach zwykle tylko podczas święta Konstytucji 3 Maja. Jest to jednak dla aktywnych turystów termin trudny. Długi weekend sprawia, iż wielu z nas opuszcza w tych dniach stolicę.

W wyniku podpisanej umowy możemy się spodziewać, iż popisy rekonstruktorów zagoszczą w Warszawie już od sezonu wiosennego i trwać będą aż do końca jesiennej akcji ''darmowe rezydencje królewskie''.

Towarzystwo związane m.in z Puławami zdecydowało się zbliżyć do atrakcji o ogólnopolskiej renomie jaką są niewątpliwie Łazienki. W ten sposób obie strony dużo zyskają. Poprzez bliską współpracę z Towarzystwem Stanisławowskim Łazienki pozyskają wspaniałą dodatkową atrakcję. Towarzystwo ma zaś szansę rozwijać swoją działalność w miejscu szczególnym dla rekonstruowanej epoki, a przy tym otwartym całorocznie, i przyciągającym turystów nawet poza szczytem sezonu.

Wytrawni obserwatorzy mogli zauważyć, iż członkowie Towarzystwa gościli w zeszłym roku na Mazowszu. Były to jednak mniejsze imprezy. Przykładem mogą być wydarzenia w przepięknym Pałacu w Nowej Wsi , czy opisywanym przez nas nie mniej urokliwym, kameralnym Dworze w Paplinie. Nowa umowa z Łazienkami sprawi, miejmy nadzieję, że rekonstruktorzy będą na Mazowszu gościli częściej. Podróżowanie z samej Warszawy po województwie jest o wiele łatwiejsze. Na swoją kolei wciąż czeka kilka ciekawych lokalizacji.

Liczymy, że współpraca Towarzystwa z Łazienkami otworzy też drogę do podobnych projektów w przyszłości. Wiele grup rekonstrukcyjnych cierpi na brak poważnego wsparcia ze strony partnerów. Jest ono niezwykle istotne, by móc zaoferować profesjonalny produkt turystyczny. Miejmy nadzieję, iż studium przypadku pomoże rekonstruktorom zarówno na Mazowszu jak i w innych rejonach Polski.

Czekamy na szczegóły współpracy, w tym daty najbliższych imprez, w których Towarzystwo Stanisławowskie pokaże pełnię swoich walorów na terenie Łazienek Królewskich.



*zdjęcia autorstwa Socreation

z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 07.05.2017 22:31
Pałac Mała Wieś kandydat na turystyczny hit Mazowsza

Pałac Mała Wieś to nowa turystyczna atrakcja. Znajduje się w Belsku Dużym, pod Grójcem, ledwie 30 minut drogi od Warszawy. Miejsce robi niesamowite wrażenie, a plany właścicieli są imponujące. Sezon 2017 jest pierwszym po oddaniu obiektu po renowacji. Przedsmak tego co nas czeka, mieliśmy już podczas klimatycznych degustacji Cydru Ignaców, jak i 3 maja, gdy w ramach Święta Konstytucji można było zwiedzać Pałac z przewodnikiem. Kolejne wydarzenia już niebawem. 20 maja Noc Muzeów, a w czerwcu zapowiadana jest m.in. noc włoska z Italo disco.


Najbliższe tygodnie to idealny moment by wybrać się i zwiedzić to miejsce. Kwitnące po drodze jabłonie jak i zbliżający się czas kwitnienia kasztanowców dodadzą naszej wyprawie pozytywnych emocji. Będzie też pod dostatkiem pięknych plenerów fotograficznych.


Potężny klasycystyczny Pałac zbudowano pod koniec XVIII w. Przyjaciel i uczestnik Sejmu Wielkiego, Bazyli Walicki, zaplanował w nim rodową siedzibę. Przez lata kolejni zarządzający majątkiem byli skoligaceni z potężnymi polskimi rodami Rzewuskich, Zamoyskich i Lubomirskich. Piękno miejsca i rozmach majątku sprawiły, iż w tym właśnie miejscu stacjonowały podczas wojny wojska niemieckie a po II Wojnie Światowej wypoczywali bonzowie PRL. Była to bowiem letnia rezydencja urzędników Rady Ministrów.


Poza zabytkowymi budynkami jak Stara Wozownia, w której mieści się restauracja czy odnowiona Oranżeria, prawdziwą siłą przyciągająca w to miejsce będą ogrody i park. Obecni właściciele planują wcielić w życie plany dawnych mieszkańców m.in. poprzez stworzenie ciągnącego się od pałacu ogrodu francuskiego, zwieńczonego Ogrodem Różanym z przeszło 3000 krzewów. Dziś widać już zalążek tego dzieła. Alejki z posągami i przygotowane miejsca, gdzie pojawią się piękne kwiaty robią bardzo pozytywne wrażenie. Tuż obok zaczyna się park pałacowy, tutaj będzie panował duch romantycznych ogrodów angielskich, widać już szykowane postumenty. Odnowiono też przestrzeń wokół stawu, pięknie prezentują się czerwone mostki. Po stawie będziemy mogli pływać łódką. Nie wszystkie alejki są jeszcze gotowe, ale prace trwają i infrastruktura dla wycieczek pieszych i rowerowych będzie się sukcesywnie poprawiać.


Przestrzeń, jaką dostaniemy do dyspozycji, jest potężna. Majątek składał się bowiem z kilkuset hektarów. Żaden inny obiekt w okolicach Warszawy nie może poszczycić się tak wielką ilością miejsca, którą można przeznaczyć dla szukających aktywnego spędzenia czasu. Już dzisiaj przy wejściu do restauracji Wozowni czekają na nas rowery. Możemy je wypożyczyć na miejscu, by bez przeszkód eksplorować zaułki majątku.


W okolicy nie zabraknie też innych dodatkowych atrakcji. To tutaj w pobliżu produkowane są najlepsze cydry rzemieślnicze, Cydr Ignaców i Cydr Chyliczki. Liczymy, iż powtórzy się możliwość wzięcia udziału w degustacjach i warsztatach. Podobnie rzecz się ma z tłoczniami naturalnych soków jabłkowych, których w okolicy nie brakuje. Dla przyjeżdżających tu na nocleg atrakcją będzie też pobliska Pilica. Tradycyjne wsie mazowieckie jak Łągonice Małe, piękne widoki, jak te ze skarpy w Nowym Mieście są właściwie na wyciągniecie ręki.


Dziś spędzić noc w majątku możemy m.in. w pieczołowicie odrestaurowanych oficynach. Wyjątkowe, XVIII- wieczne wnętrza kryją 16 apartamentów, w sam raz na doskonały romantyczny weekend. W planach jest znaczne poprawienie oferty noclegowej, być może już w tym roku stanie ciekawy pawilon z pokojami, mogącymi pomieścić kilkadziesiąt osób.


Oferta ma być wciąż poszerzana. Mówi się o budowie m.in. pola golfowego czy stajni. Zapewne zajmie to dłuższy czas, pokazuje jednak determinację i rozmach właścicieli dążących do stworzenia na miejscu kompleksowej oferty, nawet dla bardzo wymagających klientów. Z dużą dozą pewności można stwierdzić, że w okolicach Warszawy nie ma pałaców czy hoteli mogących potencjalnie konkurować z Pałacem w Małej Wsi, będziemy tu wracać.


Najbliższe ciekawe okazje, by odwiedzić Pałac to m.in. Święto Kwitnącej Jabłoni i Noc Muzeów 20 maja, a także wspomniany już wieczór włoski z Italo Disco zaplanowany na 17 czerwca. Pałac w Małej Wsi to miejsce, które powinno być uwzględnione w planach każdego, kto szuka ciekawych miejsc pod Warszawą na jednodniową lub weekendową wycieczkę.









z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 22.11.2016 10:38
Stowarzyszenie Turystyka z Pasją Zamość - przewodnicy z sercem :)

W Zamościu możemy przekonać się, że pasja i zaangażowanie wsparte determinacją mogą prowadzić do powstania zupełnie nowej jakości w obszarze oferty turystycznej. Takim przykładem jest działalność Stowarzyszenia Turystyka z Pasją, działające w dużej mierze dzięki aktywności wolontariuszy. Zapewne już wkrótce może stać się budującym przekładem dla innych, mniejszych ośrodków, jak walczyć o lepszą turystyczną jakość.


Stowarzyszenie na przestrzeni dwóch ostatnich lat przygotowało szereg ciekawych produktów. Główne z nich to inscenizacja ,,Legenda Stołu Szwedzkiego'', Nocne Zwiedzanie Zamościa czy wreszcie Majówka Historyczna. Na oddzielną uwagę zasługuje wystawa strojów z epoki czyli "Koronki, tiurniury, aksamity..", składająca się, co rzadkie, w dużej mierze z garderoby damskiej. W przypadku zamków i twierdz oferta, która zainteresuje kobiety należy do rzadkości, w Zamościu jest jednak inaczej.



Na tym jednak nie koniec, członkowie Stowarzyszenia biorą też aktywny udział w szeregu historycznych rekonstrukcji odbywających się w mieście Zamoyskich, tj. Szturmie Twierdzy Zamość, rekonstrukcji 1920 roku czy Jarmarku Historycznym.


Wielką zasługą Stowarzyszenia jest skuteczne zaadoptowanie dwóch historycznych budynków twierdzy Zamość dla potrzeb działalności turystycznej. W jednym z nich tj. Bastionie II Kazamaty Wschodniej mieści się wskazana już wystawa, jak również odgrywa się wspomniana Legenda Stołu Szwedzkiego. Drugi znajdujący się bliżej Parku przy dawnej bramie lubelskiej tzw. Kojec gości makietę miasta. Jest to bardzo ciekawe miejsce pozwalające z lotu ptaka obejrzeć Zamojską Twierdzę. Można tu także posłuchać o logice jaka przyświecała jej architektom. Kojec jest też jednym z przystanków na trasie nocnego zwiedzania Zamościa.


Kreatywność i zaangażowanie członków Stowarzyszenia nie uszła uwadze gremiów monitorujących adaptację historycznych budynków. Stowarzyszenie zostało nominowane w konkursie Generalnego Konserwatora Zabytków. Już sama nominacja jest niebywałym zaszczytem i docenieniem aktywności. Finalnie Stowarzyszenie odniosło jeszcze większy sukces, otrzymując wyróżnienie i nagrodę pieniężną.


Miejmy nadzieję, iż fakt ten pomoże Stowarzyszeniu w pozyskiwaniu finansowania na przyszłe projekty. A pomysłów nie brakuje. Z częścią z nich zapoznamy się już na początku sezonu turystycznego 2017.


Jak wspomnieliśmy wyżej, tym co odróżnia działania i produkty Stowarzyszenia jest też istotna rola kobiet. Są one w dużej mierze motorem napędowym. Ich autentyczną pasję oddaje kolekcja strojów, a wkrótce również książka traktująca o historii płci pięknej na przestrzeni losów Zamoyskich. Tego typu pozycja książkowa będzie na rynku nowością. Jesteśmy przekonani, że zyska spore grono miłośników.


Trzeba też wspomnieć o talentach przewodnickich jakich w Stowarzyszeniu nie brakuje. Poczucie humoru, swada, a wszystko poparte doskonałą wiedzą merytoryczną są znakiem rozpoznawczym Stowarzyszenia. Nam było dane przekonać się o tym zwiedzając Zamość w towarzystwie Tomka i Dominiki.


Jesteśmy zbudowani ogromem pracy jaki wykonało Stowarzyszenie. Czekamy z nadzieją na nowości. Być może współpraca z innymi rekonstruktorami w regionie przyczyni się także do zbudowania ciekawej oferty w innych, mniejszych ośrodkach jak Zamek Zawieprzyce czy Pałac Czemierniki.


Zachęcamy do korzystania z oferty Stowarzyszenia. Legenda Stołu Szwedzkiego, Nocne Zwiedzanie Zamościa czy Majówka Historyczna na pewno Was nie zawiodą. Piękny Zamość zaprasza nas przez cały rok. Przewodnicy z Pasją stają się niewątpliwie jedną z jego wizytówek. Miejmy nadzieję, iż będą mogli liczyć na wsparcie dla swoich kolejnych, wzbogacających ofertę turystyczną miasta projektów.


Do zobaczenia w Zamościu, w 2017 roku obchodzić będziemy 25- lecie wpisania miasta doskonałego na listę Unesco.













z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: zamosc ludziezpasja hit
Data publikacji: 21.07.2016 23:40
Szwedzi zdobyli zamek Czersk - a już 13-15 sierpnia Starcie Książąt impreza fabularna

W niemiłosiernym upale przyszło w tym roku Szwedom zdobywać zamek Czersk. Impreza, która odbyła się 2 i 3 lipca była kolejną z cyklu rekonstrukcji, które odbywają się w obrębie tej mazowieckiej warowni.


Mimo doskwierającego upału mogliśmy obejrzeć bardzo wiele ciekawych popisów rekonstruktorów. Już nieco po południu Szwedzi przystąpili do szturmu, który podobnie jak w czasie Potopu zakończył się sukcesem. Po tych forsownych zmaganiach mieliśmy popis kawalerzystów a następnie fechtunek i pojedynki.


Wieczorem zaś, mogliśmy obejrzeć odbijanie zamku przez wojska polskie. Towarzyszyły im pirotechniczne pokazy, mające nawiązywać do prób wysadzenia zamku, co miało znacząco ułatwić jego odbicie.


Tradycyjnie też na dziedzińcu zamku mieliśmy możliwość zaznajomienia się z ofertą rzemieślników oferujących produkty historyczne. Nie brakowało okazji zjedzenia i skosztowania lokalnej produkcji cydru.


Cała impreza zorganizowana na wysokim poziomie. Władze samorządowe stale pracują nad poprawą oferty wokół zamku. Miejmy nadzieje, że już w kolejnym sezonie doczekamy się też ścieżki rowerowej, która połączy bezkolizyjnie zamek z Górą Kalwarią.


Jedna impreza dobiegła końca a czas już szykować się do kolejnej. Otóż w długi weekend sierpniowy od 13 do 15 sierpnia odbędzie się na zamku Starcie Książąt. Spodziewamy się wielu emocji. Tym razem, jak to miało miejsce w maju, za organizację odpowiadać będzie stowarzyszenie Hamza. To gwarantuje dobrą jakość i miłą zabawę również dla najmłodszych.


Jeżeli nie wybieramy się na długi weekend na dłuższą wycieczkę, to koniecznie musimy zajrzeć pod Warszawę na Zamek Czersk. Dla dzieci to zawsze duża frajda. Warto spróbować przyjechać tu również rowerem. Wał zawadowski zaprowadzi nas do Góry Kalwarii, po drodze możemy odpocząć na plaży w Ciszycy.


W imieniu organizatorów serdecznie zapraszamy na Zamek Czersk 13-15 sierpnia.

Krótki film z wydarzenia na Zamku Czersk dostępny na you-tube.

z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: zamekczersk rekonstrukcje hit hamza urzecze
Data publikacji: 06.04.2016 23:40
Zamek Tykocin - Szwedzi pokonani, zimowa rekonstrukacja za nami

Odbudowany niemal od podstaw zamek w Tykocinie, ponownie stał się areną starcia Polaków ze Szwedami dnia 6 lutego roku Pańskiego 2016. Jest to jedyna tej skali rekonstrukcja zimowa w Polsce, organizowana przez Komputową Kompanię Stefana Czarneckiego. Licznie stawili się rekonstruktorzy z całej Polski, na wyróżnienie musi zasługiwać Zamojska Grupa Rekonstrukcji Historycznej Jana Sobiepana Zamoyskiego, na co dzień dzielnie prezentująca się w twierdzy Zamość.

Sama impreza stanowi niezwykłą gratkę dla najmłodszych a także dla fanów fotografii. Przemarsz wojsk z rynku w Tykocinie na teren podzamcza przerywany jest licznymi prezentacjami i pokazowymi salwami z broni palnej. Jest to niezwykła okazja by zaplanować weekendowy wypad z Warszawy, który na pewno zapadanie w pamięci na długo. Należy zaznaczyć, iż sama rekonstrukcja wraz z przemarszem trwa nie dłużej niż 1,5 do 2 godz. Hałas towarzyszący wystrzałom może być kłopotliwy dla najmłodszych dzieci i one nie powinny obserwować wydarzenia z niewielkiej odległości. Wydaje się, że istnieje też duże pole do popisu jeżeli chodzi o towarzyszący imprezie catering jak i możliwość nabycia pamiątek, tego jeszcze brakuje.

Tykocin na pewno w przyszłości nie raz nas zaskoczy, architekt odbudowy zamku białostocki biznesmen Pan Jacek Nazarko obiecuje rekonstrukcje kolejnych obiektów na i w okolicy zamku, co będzie go czynić jeszcze większą atrakcją, mówi się też o kolejnych imprezach historycznych, czekamy z niecierpliwością.

Zamek można zwiedzać z przewodnikiem, opowiada on ciekawie jego historie, szczególnie interesujące opowieści wiążą się z Zygmuntem Augustem i miłością jego życia, arsenałem tykocińskim a także ustanowieniem orderu Orła Białego. Wyjątkowo cennym obiektem na zamku jest zrekonstruowany monumentalny piec kaflowy.

Dużą zaletą Tykocina jest też bogata oferta restauracyjna i to zarówno w trakcie, jak i po sezonie turystycznym, to rzadkość w mniejszych ośrodkach. Nieopodal Tykocina zlokalizowane są też Kiermusy, gdzie można skosztować doskonałej kuchni regionalnej, a także przenocować w zależności od upodobań w Dworku, Karczmie bądź stylizowanych wiejskich chatach. W każdą pierwszą niedziele miesiąca odbywa się też jarmark, idealny weekend to połączenie zwiedzania Tykocina z niedzielnym wydarzeniem w Kiermusach.






z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 09.05.2018 8:31
Jezioro/dawna żwirownia Słopsk - widoki niczym nad morzem a to okolice Warszawy

Na prawdziwą perełkę trafiliśmy podczas eksploracji najbliższych Warszawie okolic Bugu. Jezioro, dawna żwirownia Słopsk, to miejsce wciąż szerzej nieznane.

Pierwsze wrażenie jest naprawdę niesamowite, jezioro położone jest w zagłębieniu (teren po żwirowni), otoczone lasem rosnącym na wysokiej skarpie. Przypomina to raczej tereny nadmorskie, niż miejsce leżące pod naszym nosem w okolicach Warszawy.

Zaskakujący jest też fakt, iż miejsce wciąż nie ma właściwego oznaczenia w googlu, trafimy na nie szukając pod nazwą Wólczański Las. Być może jest to związane z faktem, że do tej pory z zalet tego zbiornika korzystali głównie lokalni mieszkańcy.

Teraz ten stan może się zmienić. Wraz z oddawaniem kolejnych elementów drogi ekspresowej do Białegostoku czas potrzebny na dotarcie tu ze stolicy znaczenie się skrócił. Swobodnie dojedziemy tu z południowych dzielnic w 40-45 min, dojazd od samego zjazdu Niegów zajmuje nie więcej niż 10 minut.

Z tego co udało nam się dowiedzieć od okolicznych mieszkańców/bywalców miejsca jego status nie jest do końca jasny. Prywatny właściciel swego czasu zagrodził dostęp, wywiesił też tablicę o zakazie kąpieli i wędkowania oraz zakazie wjazdu dla samochodów. Część z tych działań było wspieranych przez właścicieli działek rekreacyjnych, których wcale nie cieszą weekendowi turyści szukający wytchnienia w tym miejscu.

Dziś po mocnych zabezpieczaniach dostępu nie ma śladów, wprawdzie na drzewach wiszą tablice, to jednak lokalni mieszkańcy uznają to za symbolikę. Jeżeli jesteśmy tu jednak pierwszy raz to może zaskoczyć nas na przykład "nieformalny" znak zakaz wjazdu w ulicę Góralską, wszyscy go jednak zgodnie ignorują.

W obliczu opisanych wyżej oznaczeń dziwi nieco fakt, iż na terenie zbiornika mamy worki na śmieci, toy toya i miejsce na ognisko. Jest też dość solidny pływający pomost, który zdaje się podczas zimy uległ niewielkim uszkodzeniom. Wydaje się więc, że stan korzystania ze zbiornika przez przyjezdnych jest co najmniej tolerowany przez właściciela, być może szuka on koncepcji jego zagospodarowania, np. jako łowisko dla wędkarzy?

Lokalizacja ma niesamowity potencjał, deficyt miejsc do plażowania i kąpieli w rozsądnej odległości od Warszawy nie podlega dyskusji. Dodatkowo wyprawę do jeziora w Słopsku możemy połączyć z wycieczką do innych arcy ciekawych miejsc, które znajdują się w okolicy jak m.in. Prywatny Skansen w Kuligowie, leśne jezioro Krogulec/Kręgulec, czy wręcz niesamowite wrzosowiska Mostówka.

Wadą miejsca jest ograniczona infrastruktura, zakupy spożywcze można jednak zrobić w nieodległym Słopsku. Sklep znajduje się jakiś 1 km od skrętu w kierunku zbiornika (ulica Żołnierska).

Stali bywalcy zwracają uwagę na problem śmieci. Podczas naszego pobytu nie rzucało się to strasznie w oczy, faktem jest jednak znajdujące się tu i ówdzie zbite szkło.

Jezioro jest dość głębokie. Już po kilku metrach od brzegu głębokość przekracza 2 metry, woda jest dość zimna, nie ma nieprzyjemnego zapachu. Dzięki dużej głębokości podczas sierpniowych upałów plażowicze będą mogli się tu doskonale schłodzić.

Dojazd - jedziemy do Słopska, gdzie skręcamy w ulicę Żołnierską, jedziemy nią cały czas prosto aż dojedziemy do lasu/rozwidlenia dróg. Skręt w prawo to ulica Góralska (zbiornik jest za skarpą po lewej stronie), jadąc nią dalej za około 500 metrów dojedziemy na parking nad jeziorem. Po drodze napotkamy wspomniany już znak zakazu i tablicę wskazującą, że jest to teren prywatny/kopalnia - zakaz wstępu - jak wspominaliśmy wyżej wszyscy lokalni bywalcy zgodnie ją ignorują.

Cóż, należy trzymać kciuki za to, że właściciel doceni turystyczny potencjał miejsca i zainwestuje w infrastrukturę. Będziemy obserwowali to miejsce, z pewnością wrócimy tu w najbliższych tygodniach, najpóźniej zaś podczas wyprawy na Wrzosowisko Mostówka.

Warto szukać ciekawych miejsc na wypady w weekend w okolice Warszawy, jezioro żwirownia Słopsk jest dowodem, że wciąż mamy wiele do odkrycia.


z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 08.05.2018 22:39
Magiczne ujście Mieni do Świdra - plażowanie, spacer, kajaki i dzika natura

Jedno z miejsc w okolicach Warszawy, które ma szansę być absolutnym hitem. W porównaniu z niesamowitą Plażą w Ciszycy nad Wisłą ma swoje niezaprzeczalne przewagi.

Właśnie teraz w obliczu eksplozji wiosennej przyrody ujście Mieni do Świdra pokazuje swoją najpiękniejszą twarz. Znajdziemy tutaj wspaniałe naturalne "amfiteatry", piaszczyste klifowe brzegi obu rzek są doskonałym miejscem na zabawy dla dzieci, zachwycą też fotografów jako plener do pięknych zdjęć. Porównywalne miejsce, które przychodzi na myśl to Plaża Oberwanka nad Rawką, jest jednak dużo dalej od stolicy.

Płytka głębokość obu rzek powoduje, że z łatwością dostaniemy się na drugą stronę. Możemy więc swobodnie eksplorować zarówno brzegi Mieni jak i Świdra. Znajdujące się tu plaże są doskonałe na piknik. Mimo iż bez trudu dostrzeżemy ślady bytności człowieka m.in. w postaci ognisk, to zwraca też uwagę stosunkowo niewielka ilość pozostawionych śmieci. Czyżby miejsca nie były aż tak znane jak ich dużo bardziej popularne wiślane odpowiedniki?

Brzegi Mieni to także doskonałe miejsce do spacerowania. Wzdłuż tej niewielkiej rzeczki, idąc ku źródłom dotrzemy do kolejnych skarbów natury jakimi są stare drzewostany z najbardziej znanym Mazowieckim Dębem Bartkiem. Od ujścia dotrzemy do niego w 30-40 minut. W okolicy dębu znajdujemy kolejne jeszcze bardziej kameralne i urokliwe plaże. Mienia to także miejsce, gdzie możemy obserwować liczne gatunki ważek. Ciekawy artykuł o tych owadach znajdziemy na portalu ważki.pl, okres kwiecień-czerwiec to najlepszy moment na tego typu obserwacje. Z racji, że otaczają nas piękne sędziwe drzewa, w okolicach bez przerwy słychać śpiew ptaków, odzywają się też dzięcioły, nam udało się na rzece zaobserwować ciekawe i rzadkie kaczki.

Z kameralnych plaży znajdujących się w okolicy dębu mamy też przepiękny widok na rzekę płynącą jakby w zielonym tunelu. To kolejny naturalny fotograficzny plener, który po prostu zachwyca. Około 100 metrów dalej ku źródłom znajdziemy zakole ze zwalonymi potężnymi drzewami, miejsce do potencjalnej zabawy dla spragnionych adrenaliny maluchów.

Ujście Mieni znajduje się też o niecałe kilkanaście minut marszu od Przystań Emów, miejsca oferującego kajakowe wycieczki po Świdrze. Na samej Przystani jest też pełna infrastruktura pozwalająca na odpoczynek i posilenie się po kajakowej przygodzie. Gdybyśmy chcieli spędzić cały dzień w tym rejonie, możemy bez przeszkód po spływie kajakowym udać się na odpoczynek nad rzekę.

Ścieżki nad Mienią to także jedna z najciekawszych lokalizacji na spacery z psami, czworonożni przyjaciele mają tutaj prawdziwy raj.

Podsumowując, przewagą tego miejsca jest bez wątpienia szereg aktywności, którym możemy się tu oddać. Od obserwacji przyrody i fotografii po pluskanie się w płytkiej wodzie i spacery (w tym z psem) kończąc na kajakach. A to wszystko w zasięgu 30 minut jazdy od Warszawy.

Nad ujście Mieni do Świdra trafimy w bardzo prosty sposób. Kierujemy się na ulicę Świderską w Emowie, jedziemy nią do końca, przy hydrancie możemy zaparkować auto. Idziemy do końca ulicy, po czym skręcamy w prawo, jakieś 200-300 metrów i jesteśmy na miejscu. Do dębu Bartek idziemy ku źródłom. By dotrzeć do pobliskich pięknych plaż nad Świdrem musimy przekroczyć Mienię, która jest najpłytsza około 2-3 zakoli od ujścia, choć i przy samym ujściu znajdziemy miejsca dość płytkie by bez kłopotu ją przekroczyć.

Bez wątpienia jest to miejsc,e które każdy miłośnik wypoczynku na łonie natury szukający perełek w okolicach Warszawy powinien odwiedzić. Teraz przy kipiącej zieleni i braku komarów wydaje się ku temu najlepszy czas.


z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 03.12.2017 12:24
Aquapark baseny tropikalne Binkowski, kolejny hit w świętokrzyskim :)

Ta wiadomość to prawdziwy hit, hotel Binkowski ogłosił właśnie epicki plan budowy Basenów Termalnych Bińkowski. Będzie to bez wątpienia kolejna gwiazda w konstelacji świętokrzyskich atrakcji, wypełni też istotną lukę w zakresie atrakcji znajdujących się w samych Kielcach.


Plany są niezwykle imponujące. 3 zjeżdżalnie o łącznej długości ponad 310 metrów, baseny o powierzchni ponad 1200 metrów, a także największa w Polsce strefa saun, mogąca w ośmiu planowanych obiektach pomieścić do 130 osób.


Nad tropikalnym klimatem będzie czuwał specjalny system, którego głównym elementem będzie rozsuwany dach. Ten kluczowy element zapewni komfort użytkowania zarówno latem jak i zimą.


Plan zakłada też przeszkolone ściany basenów, co ma pozwolić na kontemplowanie panoramy Kielc. Wielką atrakcją będzie basen na dachu, tego typu umiejscowienie zawsze cieszy się największą popularnością.


Ostatnie informacje wskazują, iż pierwszy etap inwestycji może być otwarty już w ostatnim kwartale 2018 roku. Pozwoli to znacząco wyprzedzić budowany pod Mszczonowem Water Park of Poland Suntago. Pierwszy, w wyścigu po fanów termalnych kąpieli, zapewni sobie przewagę już na starcie. Na korzyść Basenów Binkowski będzie też działała poprawiająca się infrastruktura drogowa. Droga ekspresowa z Warszawy do Kielc, w tym obwodnica Radomia będą gotowe w perspektywie najpóźniej 2 lat. Wtedy też podróż do Kielc z Warszawy zabierze nie więcej niż 1h 30 min.


Równolegle z inwestycją hoteli Binkowski rozwijają się inne, nieodległe atrakcje okolic Kielc. Swoją ofertę poszerza Zamek w Chęcinach otwarty przez cały rok. Pomysły na ciekawe warsztaty przedstawi też unikalny Młyn Jędrów. Stale powiększa się liczba okazów w Akwariach Polaniki - małe rekiny rosną aż miło. W ostatnim czasie otwarto też nowy Ogród Botaniczny w Kielcach.


Baseny Bińkowski wniosą do oferty świętokrzyskiego to, czego poszukuje cała turystyczna Polska, tj panaceum na krótki turystyczny sezon. Skuszeni atrakcjami stref wodnych turyści wybiorą się w Góry Świętokrzyskie także w sezonie jesienno-zimowym, zyskają na tym również pobliskie stoki narciarskie.


Strefa wodna to niejedyna inwestycja w hotelu. Znacząco wzrośnie liczba pokoi hotelowych, docelowo będzie ich 219. Taka zmiana pozwoli gościć nawet bardzo duże grupy, a także obsłużyć wyjazdy służbowe. Te ostatnie zadecydują o powodzeniu biznesowym tej wielkiej inwestycji.


Miejmy nadzieje, że już podczas kolejnej zimy uda się nam wygrzać w Basenach Binkowski podczas naszego wypadu z Warszawy na weekend w świętokrzyskie. Szybki dojazd autem zapewni istotną przewagę w stosunku do ciekawych, acz znacznie bardziej oddalonych od Warszawy wodnych atrakcji Buska i Solca.


z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: termy hit nadwode swietokrzyskie
Data publikacji: 21.07.2016 23:30
Termy Bałtów - wielka szansa na kolejny sukces
Bałtowski park jest jednym ze sztandarowych przykładów sukcesu w branży turystycznej na przestrzeni ostatnich lat. Tak jak inne polskie atrakcje walczy jednak z doskwierającą branży sezonowością. Częściowym remedium są stoki Szwajcarii Bałtowskiej, jednak prawdziwą zmianę wprowadzą termy Bałtów.

Czekamy właśnie na domkniecie finansowania projektu. Z tego co słychać w branży, dzień który przyniesie dobrą wiadomość jest już bardzo blisko. Byłaby to niesamowita informacja dla świętokrzyskiego, które święci już triumfy w zakresie wzrostu wizyt turystów.

Obecna sytuacja w świecie w sposób naturalny sprzyja tej inwestycji i samemu regionowi, który jak żaden inny jest predysponowany dla turystki wewnątrz krajowej. Nie ma też zresztą atutów i ambicji by walczyć o turystę międzynarodowego.

Jeżeli wszystko pójdzie dobrze i decyzja o przyznaniu dofinansowania zapadnie już niebawem, to czas budowy zbiegnie się też z budową kolejnych dróg i obwodnic prowadzących do świętokrzyskiego. Udrożnienie drogi Warszawa - Kraków, Warszawa - Lublin, obwodnica Góry Kalwarii i domknięcie obwodnicy stolicy, na trwale zmienią sytuację w zakresie dojazdów. Znacząco skróci się czas i poprawi komfort dojazdu do Bałtowa.

Także istniejący już nowy most w Solcu, wraz z kolejnymi odcinkami drogi S17 winien skłonić do przemyśleń nad nowymi strategiami marketingowymi połączączenia wizyty na Lubleszczyźnie z Bałtowem. Idealny sposób by unikać dramatycznej drogi S79 do Sandomierza.

Oczywiście na to wszystko potrzeba jeszcze czasu, ale perspektywy logistyczne dla Term Bałtowskich są niemal idealne. Można z dużą doza pewności założyć, iż w przypadku potrzeby sięgnięcia po fundusze niepubliczne te wszystkie argumenty będą znacząco ułatwiały wynegocjowanie dobrych warunków.

Na korzyść działają też opóźnienia innych projektów jak te w Celejowie, Aquapark Mszczonów czy plany Aquaparku w Wioszynie pod Kazimierzem Dolnym.

Czekamy na dobrą wiadomość, tak by zacząć odliczać czas do pierwszych kąpieli w termach Bałtów. Miejmy nadzieję, że rok 2020 jest wciąż realny.

z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: termybaltow hit nowosc swietokrzyskie
Data publikacji: 27.04.2016 10:53
MEGA AQUAPARK W MSZCZONOWIE 2017?

Trzy lata temu pojawił się pomysł zbudowania w Mszczonowie pod Warszawą drugiego co do wielkości parku rozrywki w Europie, Park of Poland. Idealna lokalizacja zapewniła by tej atrakcji tytuł hitu weekendowej turystyki zarówno dla mieszkańców Warszawy i okolic jak i centralnej Polski.

Pierwszym etapem tej inwestycji miał być największy w Polsce, położony aż na 20 hektarach Aquapark. Co więcej, na stronie inwestora, spółki Global City Holdings, Aquapark Mszczonów wymieniony jest jako jeden z głównych projektów i możemy o nim przeczytać: „W Aquaparku, oprócz basenu w stylu wyspy tropikalnej (z rozsuwanym dachem! – przypis nasz), znajdzie się także duża strefa zdrowia oraz centrum Galaxy z kompleksem zjeżdżalni dla gości od najmłodszych do młodzieży i dorosłych lubiących mocne wrażenia”.

Jest jednak jeden problem… Otóż rozpoczęcie budowy Aquaparku było kilkukrotnie przekładane i jeszcze się nie rozpoczęło. Czy zatem będzie to kolejny Aquapark widmo, jak ten, który miał powstać pod Grodziskiem Mazowieckim? Burmistrz Mszczonowa zapewnia, że tak się nie stanie daje jednak „Problem jest z ekologami, z uzyskaniem pozwoleń. W tym kraju doszło do takiego paradoksu, że ludzie wszystko chcieliby mieć, ale nie obok swoich domów. Walczymy, jak tylko uzyskamy stosowne pozwolenia, budowa ruszy wiosną”.

Tezie, że Park Wodny Mszczonów będzie widmem, przeczy również fakt, iż partnerem strategicznym, odpowiedzialnym za realizację Aquaparku, jest spółka Unternehmensgruppe WUND, która następnie będzie nim zarządzać. A spółka ta prowadzi już cztery duże aquaparki w Niemczech, w tym Therme Erding, gdzie znajduje się największy basen kryty w Europie z otwieranym dachem.

Z ostatnich informacji wynika iż budowa miała ruszyć wiosną ale wygląda na to ,iż tak się nie stało. Mamy nadzieję, że doczekamy się realizacji projektu popływamy i pozjeżdżamy w Mszczonowie. Była by to niewątpliwie atrakcja nr 1 jeżeli chodzi o weekendowe wyjazdy nad wodę w okolicach Warszawy. Na portalu będziemy na bieżąco informowali o postępach prac nad Aquaparkiem.

z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 06.04.2016 10:51
Tratwą po Biebrzy - biebrzańska piątka i nie tylko

Powoli nadchodzi wiosna, a to oznacza, że zbliża się otwarcie sezonu na Biebrzy, zwykle jest to druga połowa marca. Spływ biebrzańskimi tratwami to unikalna atrakcja, której trudno szukać w innych miejscach w Polsce.


Nocleg na tratwie daje możliwość zanużenia się w żyjącą rzekę i jej ekosystem, jest też wspaniałą okazją do podziwiania zachodów i wschodów słońca, w tych okolicznościach powstają zwykle najpiękniejsze zdjęcia z nad Biebrzy.


Oferta spływów jest dość szeroka i dopasowana do potrzeb klientów, możemy wybierać w małych tratwach tzw. czatowniach, przeznaczonych raczej dla wytrawnych obserwatorów przyrody i fotografików, po tratwy 2 i więcej osobowe aż do potężnych tratw biesiadnych. Oferta cenowa jest również dość różnorodna i rozpoczyna się od 50 PLN za dzień, zawsze należy jednak doliczyć koszty transportu które, bywają nie małe. Planując rodzinną wyprawę z noclegiem należy się liczyć z kosztem kilkuset złotych.


Oferta tratwy.com czyli de facto wchodzącego w skład piątki znad Biebrzy, dworku na końcu świata wydaje się najbardziej atrakcyjna cenowo, oferowany sprzęt może być jednak nieco gorszej jakości niż u konkurencji, wciąż jednak jest to sprzęt spełniający wszelkie wymogi. Sam zaś dworek jaki i wchodzące w skład piątki gospodarstwa oferują całą paletę atrakcji, wartością samą w sobie jest też życzliwość i otwartość gospodarzy. Nie bez powodu piątka otrzymał tytuł Hitu Turystyki wiejskiej w kategorii odpoczywaj naturalnie.


Nieco bardziej kompleksową usługę i wyższej klasy noclegi oferuje gospodarstwo Dolina Biebrzy, pokoje w głównym budynku spełniają standard hotelowy, dodatkowo "dopieszczone" detalami związanymi z regionem, wykonanymi przez samą gospodynię. Niewątpliwą zaletą jest też lokalizacja ośrodka, nad samą Biebrzą, co daje możliwość spędzenia miłego wieczoru w bezpośredniej bliskości rzeki. Oferta ośrodka jest bardzo bogata, na życzenia można nawet zorganizować lot balonem nad Biebrzą. Pewną niedogodnością jest rozdzielenie oferty na trzy różne strony internetowe, ma się to jednak wkrótce zmienić, nowy sezon powinniśmy przywitać z nową bardziej funkcjonalną stroną internetową. Oferta noclegowa jest dostępna na stronie dolina-biebrzy.pl zaś spływy tratwami na splywytratwami.pl .

z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 20.12.2017 11:45
Słowenia idealna na weekend - termy, wino, rafting i jaskinie jako gotowy turystyczny produkt

Niedoceniana przez Polaków pod względem turystycznym, powoli odzyskuje należne sobie na turystycznej mapie miejsce. Przepiękne jezioro Bled, jaskinie i zatopione kopalnie wraz z niesamowitą Postojną, rafting i turystyka kwalifikowana w parku Narodowym Triglav, a do tego wspaniałe jedzenie, wino i tak lubiane przez Polaków termy. Dodajmy jeszcze uroczą i kompaktową Lublanę, przepiękny nadmorski Piran i możliwość jednodniowego wypadu do Wenecji.


Słowenia przez długi czas cierpiała z powodu traktowania jej jedynie jako kraju tranzytowego. Sami Słoweńcy nie inwestowali też w reklamę i popularyzację tej destynacji w Polsce. Stan ten powoli się zmienia głównie za sprawą coraz liczniej podróżujących do Słowenii blogerów. Arcyciekawe relacje z podróży do tego pięknego kraju znajdziemy m.in. na blogu evi travel lub weekendowi.pl. Sprawę w swoje ręce wziął też wielki fan i popularyzator Słowenii, a zarazem twórca portalu visitslovenia.pl Pan Paweł. Dosłownie przed kilkoma dniami założył własne biuro podróży.


W ten sposób doczekamy się pierwszych kompleksowych produktów turystycznych przeznaczonych dla klienta indywidualnego. Będziemy mogli wybierać w kilku kategoriach - termy, etnoturystyka, rowery czy odpoczynek nad morzem, który z pewnością przekona szerszą rzeszę turystów do odwiedzenia Słowenii.


Wielką zaletą Słowenii są niewielkie odległości i jej kompaktowy charakter, co czyni ją idealną na krótki weekendowy wypad. Wizyta w tym pięknym kraju powinna zawierać wizytę nad Jeziorem Bled, możemy tu też odwiedzić malowniczy wąwóz Vitgar. W okolicy znajdziemy też perłę kulinarną regionu tj. miejscowość Radovlijca. Samo miejsce jest urokliwe, a walory gastronomiczne tylko dodają mu splendoru. Spróbujemy tu m.in. doskonałej słoweńskiej szynki, nadziewanej papryki, dań z pstrąga czy tradycyjnych słodkości. Radovlijca szczyci się piernikami, podobnie jak Toruń. Ciekawą historią związaną z tym miejscem jest ta o blogerce Adele, która podobnie jak Pan Paweł zakochała się w Słowenii i postanowiła tu właśnie się osiedlić, promując walory destynacji w świecie. W 2017 uruchomiła autorską kulinarną wycieczkę, szczegóły odnośnie jej działań znajdziemy na blogu Adeleinslovenia.pl .


Krótki weekendowy wypad Bled + Lublana to propozycja na rozpoczęcie przygody ze Słownia, pozostanie nam jednak wielki niedosyt.


Kolejnymi miejscami, które pozostawią nas bez tchu są jaskinie. Znajdują się one w większości w południowej części kraju. Są idealne do połączenia z wyprawą nad morze. Jaskinia Postojną, po której jeździmy pociągiem to atrakcja, której nie znajdziemy nigdzie indziej w Europie. Nieopodal znajduje się przepiękny, jakby wyrzeźbiony w skale zamek Predjama.


Po drodze nad morze mamy też niemniej atrakcyjne Jaskinie Skocjańskie z jednym z najdłuższych podziemnych kanionów.


Prawdziwymi jednak podziemnymi perłami Słowenii są miejsca, gdzie możemy pod ziemią pływać kajakami, bądź pontonami. Podziemna Jaskinia Krizna Jama to prawdziwy hit. Nie mniejszą atrakcją jest zalana dawna kopalnia Mezica. Tutaj pływamy jednoosobowymi kajakami, wrażenie ogromne. Niestety usytuowanie Mezicy ( płn-wsch) powoduje, iż logistycznie jest to trudny punkt do zaliczenia podczas krótkiego pobytu w Słowenii. Zdecydowanie łatwiej będzie pojechać w rejon Postojny, gdzie w naszym zasięgu będzie wspomniana już Krizna Jama.


Z regionu jaskiń tylko rzut kamieniem do nadmorskich pereł Słowenii. Zachwyca przede wszystkim Piran. Miasto wyrosło na wpływach grecko-weneckich, co z łatwością poznamy znajdując się na miejscu. Jest to z pewnością jedno z najczęściej fotografowanych miejsc w Słowenii. W sezonie istotną zaletą jest tu możliwość jednodniowej wycieczki do Wenecji, idealna opcja by połączyć w jednej wyprawie te dwa piękne miasta.


Jeśli chodzi o wybrzeże, to rosnąca popularnością wśród Polaków cieszy się rejon Izoli, tutaj niewątpliwą rolę grają walory kulinarne. Oliwki, wina a nawet trufle to prawdziwe lokalne rarytasy.


Co do win, to w ramach zwiedzania możemy zafundować sobie pobyt w agroturystyce na terenie winiarni. Doskonałymi opiniami cieszy się m.in. rodzinny obiekt w Hlebcu. Szczegóły oferty znajdziemy tutaj.


Słownia to także turystyka termalna. Największe centra termalne znajdziemy we wschodniej części kraju (idealne do odwiedzenia podczas podróży do Chorwacji). Kompleks term Olimia cieszy się uznaną sławą wśród odwiedzających Słowenię obcokrajowców.


Trudno w krótkim tekście zawrzeć wszystko czym zaskoczy nas ten przepiękny kraj. Warto zaplanować odwiedziny tego miasta wiosną lub wczesną jesienią, tak by uniknąć tłumów turystów.


Wiosną, już w kwietniu organizowane są ciekawe festiwale kulinarne w mieście Koper (Vinol Istrian Gastronomy) i Izoli. W tej ostatniej miejscowości, w ostatni weekend kwietnia odbywa się Orange Wine Festiwal. Podczas długiego majowego weekendu także zjawiskowy Piran gości podobny festiwal z oliwą w roli głównej.


Do Słowenii latają bezpośrednio LOT i Adria. Najlepszym momentem na zakup biletów jest początek roku. Jest wtedy szansa na upolowanie biletu poniżej 400 zł za osobę. Od wiosny Adria dodaje wczesno popołudniowe połączenie. W sobotę jest duża szansa, iż w pierwszym okresie będzie ono dużo tańsze od tych oferowanych w inne dni tygodnia.


W opcji dla oszczędnych możemy wybrać się do Budapesztu Wizz Airem a dalszą drogę do Słowenii przebędziemy autobusem. Jest to jednak podróż dużo dłuższa.


Wynajem samochodów na lotnisku w Lublanie w ostatnich latach tanieje. Pojawili się nowi operatorzy. Zdarzają się oferty wynajmu poniżej 20 eur za dzień za małe auto, jest to naprawdę niezła cena.


Zachęcamy do odwiedzin strony visitslovenia.pl. W ten sposób będziemy na bieżące ze wszystkimi nowościami dotyczącymi tego pięknego kraju.





z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: tanieloty hit
Data publikacji: 08.12.2017 11:10
Czarnogóra bezpośrednio na weekend i dłużej już od lata 2018

Doskonała wiadomość od Wizz Air - od czerwca 2018 roku polecimy zarówno z Warszawy jak i Katowic bezpośrednio do Podgoricy. Obydwa loty będą obsługiwane w piątki i poniedziałki, co daje możliwość zorganizowania nawet krótkiego wypadu/weekend do Czarnogóry. Tanie połączenie na Bałkany to absolutna nowość. Do tej pory jedynym krajem, który cieszył się taką możliwością była Chorwacja, trudno jednak uznać ją jeszcze za tanią destynację.


Czarnogóra ma do zaoferowania bardzo dużo. Z pewnością, gdy wybierzemy opcję trzydniową nie będziemy mogli w pełni nasycić się tym niewielkim, acz bardzo bogatym krajem.


Startując z Podgoricy warto wybrać się w podróż pociągiem do Baru. Mimo, iż jakość tutejszego przewoźnika nie powala, to z nawiązką kompensują ją widoki jakie mamy do podziwiania z pociągu. Trasa jest bardzo wysoko położona, w kilku miejscach przebiega po niezwykłych estakadach, prawdziwy rarytas.


Stary Bar to jedno z piękniejszych miejsc w Czarnogórze. Ruiny starej twierdzy robią wrażenie, idealnie gdy zwiedzamy je poza sezonem. Podczas naszej wizyty w październiku były niemalże puste. Z twierdzy mamy niezwykły widok na okalające nas góry, możemy pokusić się o wejście na Rumiję, ponad 1500m i piękny widok na jezioro Skoderskie. Dla mniej wprawnych pozostaje zejście w dół do akweduktu, lub spacer ścieżką ku najstarszemu drzewu oliwnemu, podobno ma 2000 lat. Naturalnym atutem Czarnogóry są też owocowe sady, w Barze znajdziemy ich wiele, w październiku królują tu granaty.


Jeżeli interesuje nas plażowanie, możemy udać się w stronę Albanii. Po drodze warto wpaść do interesującego Ulcinja. Miasteczko to, z ruinami i mini starówką na wzgórzu oferuje piękne widoki na zatokę. Szczególnie malowniczo prezentuje się o zachodzie słońca. Ulcinj to właściwie przedsmak Albanii, zarówno kuchnia jak i organizacja na miejscu bardziej przypomina to, co możemy spotkać u sąsiada.


Z Ucinja mamy kilka kroków do kolejnej urokliwej atrakcji. Jest to Ada Bojana, malownicze ujście rzeki do morza, rozwieszone sieci przypominają nieco klimaty rodem z Afryki. To tutaj znajdziemy najlepsze ryby. Miejsce ma do zaoferowania sporo atrakcji, szczególnie fanom sportów wodnych. Sporo informacji na ten temat znajdziemy na stronie Enjoy Ada Bojana.


Kilka kilometrów od Ada Bojana znajdziemy Wielką Plażę, która ciągnie się poprzez 13 kilometrów aż do granicy z Albanią. Mimo, iż piasek nie ma tu koloru znanego z Karaibów, to możemy być pewni, że miejsca starczy dla każdego. Popularność Airbnb powoduje, iż z łatwością znajdziemy tu noclegi w bardzo przystępnych cenach. Opcja ze zwiedzaniem Starego Baru/Ulcina i pobyt w Ada Bojana/plaża to idealna propozycja na krótki wyjazd. Mijają nas jednak prawdziwe perły Czarnogóry.


By w pełni nacieszyć się tym krajem powinniśmy ruszyć w stronę Kotoru. Punkt widokowy na zatokę Boka Kotorska to bez wątpienia jedno z najpiękniejszych miejsc w Czarnogórze. Sam Kotor to prawdziwa perła Czarnogóry, słynąca malowniczą starówką. Warto zwiedzać ją wcześnie rano lub wieczorem, gdy nieco pustoszeje po zwyczajowym najeździe turystów. Jadąc do Kotoru możemy też wpaść na moment do sennego Cetinje, dawnego centrum królestwa Czarnogóry, śladami dawnej świetności są budynki dawnych ambasad. Wart odwiedzenia jest też tutejszy Monastyr.


Poza Kotorem, w zatoce niezwykle malowniczo prezentuje się maleńka miejscowość Perast. Znajdujące się na jej przeciw niewielkie wysepki, wraz z zabudowaniami, przypominają klimaty znane z włoskich jezior alpejskich.


Z Kotoru możemy pojechać w kierunku gór. Park Narodowy Durmitor kryje wiele interesujących miejsc. Bez wątpienia warto odwiedzić jezioro Czarne. Piękne widoki i leżący już od października śnieg stoją w kontraście z ciepłym wciąż morzem i temperaturami do 27 stopni na wybrzeżu. Ten kontrast najlepiej obrazuje kompleksową ofertę Czarnogóry. Wracając z gór koniecznie musimy zaliczyć kanion rzeki Tara, spływy raftingowe zaczynają się tutaj w maju, most Durdevica na tej właśnie rzece to jedno z miejsc, ikon w Czarnogórze. Za 10 euro możemy przejechać kanion na tyrolce, wyzwanie dla prawdziwych twardzieli.


Po drodze do Podgoricy możemy odwiedzić monastyr Ostrog. Do Podgoricy dojeżdżamy więc od drugiej strony. Tego typu wycieczka to minimum 7 dni, tak by móc w pełni nacieszyć się tym pięknym krajem. Na tą opcję potrzebować będziemy auta. Krótki trzydniowy wyjazd do Starego Baru/Ada Bojana/Ulcinja ogarniemy bez problemu dojeżdżając pociągiem. Warto pamiętać, iż ta opcja może też zawierać rozpoczęcie zabawy z kiteserfingiem, warunki dla tego sportu są tu znakomite.


Nowe rejsy Wizz Air są już w systemie, dobre ceny znajdziemy na ostatni weekend czerwca a także na początek września. Możemy też spróbować zapolować na ostatni wylot we wrześniu, bilety na te rejsy są zwykle w bardzo okazyjnych cenach. Powrót musimy jednak kombinować, idealnie za pośrednictwem portalu KIWI.COM łącząc rejsy Ryana Aira i Wizz Aira. Ciekawą opcją może być też powrót Adria Airways z przesiadką w Lublanie. Warto pomyśleć o Czarnogórze, Wizz Air zrobił nam prawdziwy mikołajkowy prezent.


z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: tanieloty wizzair hit
1   2   3   4   5   



REKLAMA



KONTAKT | O NAS | COOKIES

Tutaj dowiesz się jak zaplanować wyjazd z Warszawy na weekend, tak by był naprawdę ciekawy.
Copyright © 2016 zWarszawy-naWeekend.pl | Powered by Yancoon Lagoon