czekam

Mamy własny kajak dzięki wyprzedaży na prokajak.pl

Ruszył sezon zimowy na stokach w okolicach Warszawy


   Wyszukiwanie wg.: kameralnepojezierze
Data publikacji: 12.07.2016 10:44
Chełmskie Podziemia Kredowe -przy okazji wizyty na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim

Wybierając się z Warszawy na weekend na Pojezierze Łęczyńsko-Włodawskie, warto odwiedzić Chełm i jego największą atrakcję turystyczną – chełmskie podziemia kredowe. Szczególnie jeśli jesteśmy z dzieckiem, nie można tego przegapić.

Jest to ciągnąca się pod chełmską starówką plątanina wykutych w skale kredowej korytarzy o łącznej długości kilkudziesięciu kilometrów. Powstały one w wyniku wydobywania kredy. Kto ją wydobywał i w jakim celu? Tego i wielu innych ciekawostek związanych z będącymi ewenementem na skalę europejską podziemiami dowiemy się zwiedzając je z przewodnikiem (w cenie biletu – normalny 12zł., ulgowy 8zł.). Bilety kupujemy i rozpoczynamy wycieczkę w budynku przy ul. Lubelskiej 55. Do zwiedzania przygotowano dwukilometrową, oświetloną trasę. Poruszamy się od 9-ciu do 16 metrów pod powierzchnią ulic. Mimo, że jesteśmy pod ziemią, często mijamy tabliczki z nazwą ulicy lub z nazwą ulicy i numerem kamienicy, informujące nas, w którym miejscu miasta jesteśmy. Temperatura w podziemiach jest stała i wynosi 9°C, zatem trzeba pamiętać o ciepłym ubraniu. Na trasie przygotowano szereg ekspozycji. Najwięcej z nich dotyczy oczywiście sposobu wydobywania kredy. Ale są też ekspozycje archeologiczne prezentujące dawną broń i biżuterię znalezioną pod Chełmem. Jest wystawa poświęcona wykopanym w czasie penetracji podziemi skamieniałościom. Specjalna ekspozycja wyjaśni nam, skąd się wzięła kreda pod Chełmem. Zobaczymy również inne interesujące rzeczy. Na potwierdzenie powyższych słów zachęcamy do obejrzenia zdjęć. Nie lada atrakcją dla dzieci jest spotkanie ze strażnikiem podziemi, Duchem Bieluchem. Już na początku wycieczki przewodnik poleca dzieciom trzykrotne uderzenie kołatką w solidne drzwi, żeby Ducha Bielucha obudzić. Równie atrakcyjna dla najmłodszych jest możliwość zabrania kawałka kredy do domu. Podobno trafiają się dzieci, które próbują wynieść kilkukilogramowe bloki. Oprócz tego przewodnik zachęca najmłodszych, żeby spróbowali poprowadzić wycieczkę do wyjścia. Także nuda, czego nasze pociechy bardzo nie lubią, na pewno w podziemiach kredowych im nie grozi. A dorośli również będą usatysfakcjonowani, gdyż coś w rodzaju skrzyżowania jaskiń z bunkrami, do tego w centrum miasta, to niewątpliwie wyjątkowa rzadkość.

z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 18.08.2016 10:53
Ośrodek Zagłębocze nad Jeziorem Zagłębocze - rewolucyjne zmiany standardu dają efekt :)

Ośrodek Zagłębocze jeszcze do niedawna wyglądał jak wiele tego typu obiektów z minionej jeszcze epoki. Wraz z nastaniem nowych właścicieli mamy tu do czynienia z niebywałą pozytywną zmianą. Dodatkowo w tym sezonie jest też nowa osoba zarządzająca, doskonale rozumiejąca potrzeby klientów i wymagania co do rodzinnego wypoczynku nad wodą.


Wielką zaletą ośrodka jest jego usytuowanie nad samą wodą. Sprzyja też fakt, że jest to jedyny tego typu ośrodek nad tym jeziorem. Jeszcze niedawno, podczas pięknej pogody przypadkowi ludzie tłoczyli się na terenie ośrodka. Dziś teren jest ogrodzony a goście mogą cieszyć się intymnością i bezpieczeństwem. Po godzinie 22 teren jest zamykany, a każdy z mieszkańców domków dostaje klucz do zdalnego otwierania bramek. Poprawiło to znacząco bezpieczeństwo ośrodka.


Zadbano także o najmłodszych. Do ich dyspozycji jest animatorka i sala do zabaw, która doskonale pełni swą rolę podczas gorszej pogody. Pozwala bawić się dzieciom, podczas gdy rodzice mogą obok wziąć udział w weekendowej dyskotece.


Całkiem niedawno uruchomiono nowiutki plac zabaw, inwestycja była przewidywana na kolejny sezon, ale zdecydowano się ja przyśpieszyć. Widać, że była to trafna decyzja.


Uporządkowano także teren pola namiotowego w okolicy ośrodka, zapewniając niezbędną infrastrukturę w tym gniazdka elektryczne. Dla gości pola namiotowego kolejną potężną zmianą będzie nowy pawilon sanitariatów, który własnie podlega przebudowie, standard ma być tu naprawdę wysoki.


Jednak najważniejsza zmiana to przebudowa blisko 80 domków do standardu de-lux. Można z łatwością uznać, iż obecny standard nie odbiega od tego jaki oferują 3 gwiazdkowe hotele. W każdym domku mamy płaski telewizor, lodówkę i płytę elektryczną, łóżka wyposażono w wysokiej klasy materace. Ambicją właścicieli jest, by wszystkie domki na ośrodku oferowały ten sam wysoki poziom.


Kolejną decyzją mająca na celu wyeliminowanie przypadkowych gości było zrezygnowanie z rezerwacji na 1 nocleg. Dziś trudno na ośrodku spotkać tzw. jednodniowych imprezowiczów. Wraz ze wzrostem standardu wzrosły też ceny. Jednak po obłożeniu widać, że klient chętnie płaci za lepszą jakość, tym bardziej, że przy dłuższych pobytach można uzyskać dodatkowy rabat. Wielką popularnością cieszą się oferty pakietowe, gdzie w cenie dostajemy możliwość korzystania z rowerów, animacji, a także sprzętów wodnych właściwie bez ograniczeń.


Udany sezon pokazuje, iż podjęte działania dały właściwe rezultaty. W kolejnym sezonie możemy oczekiwać na dalsze pozytywne zmiany. Oprócz wspomnianych już sanitariatów na pewno dojdą zmiany ciągów komunikacyjnych a także dodatkowe sprzęty do aktywnego spędzania czasu.


Ośrodek zaprasza również jesienią. Może być doskonałą bazą do zwiedzania Poleskiego Parku Narodowego, który już niebawem zaoferuje piękne widoki ptaków zbierających się do odlotu z Polski. Można też zapolować z aparatem na łosia.


Dzięki prowadzonym od kilku lat zarybieniom również możliwości dla wędkarzy są tu dużo lepsze niż jeszcze parę lat temu. Nie przypadkowo odbywają się tu zawody w łowieniu ryb drapieżnych.


Niedaleko od ośrodka bardzo prężnie rozwija się Equi club Zamłyniec, który ma ambicje stać się ważnym ośrodkiem zarówno dla profesjonalnej jak i amatorskiej jazdy konnej. Zapewne oba podmioty połączą siły, by dotrzeć z ofertą do nowych klientów. Niewątpliwie, skrócenie drogi do Warszawy w najbliższych latach przyciągnie nad jezioro Zagłębocze jeszcze więcej mieszkańców Mazowsza.






z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 01.06.2016 18:05
Nad wodę z Warszawy - 4 gwiazdy kameralnego pojezierza

Pisaliśmy już o dysponującym najlepszą i najbardziej różnorodną infrastrukturą jeziorze Białym, teraz czas na propozycje kameralnych miejsc na nasz weekend z Warszawy nad wodą. W centralnej części pojezierza Łęczyńsko- Włodawskiego znaleźliśmy dla Was 4 miejsca, które mogą przykuć uwagę turysty. Trzy z nich funkcjonują już na pełnych obrotach. Jedno dopiero się tworzy, ale daje nadzieje na nową jakość i zwiększenie turystycznej atrakcyjności okolicy. Pomyślane jest także pod kontem turystów z Warszawy.


Zaczynamy od Ośrodka Leśna Ryba mieszczącego się w lesie przy niewielkim jeziorze Jedlanka. W ostatnich latach przeszedł on głęboką metamorfozę. Nowy właściciel sukcesywnie inwestuje by zwiększyć komfort bazy noclegowej i poszerzyć możliwości aktywnego spędzania czasu. Wielką atrakcją ośrodka jest park linowy. Zapewnia doskonałą zabawę zarówno dzieciom jak i dorosłym. Ośrodek oferuje też wiele usług w cenie noclegu co ułatwia bezstresowe spędzanie czasu. Nie płacimy dodatkowo za rowery, animacje, sprzęt wodny czy dostęp do bilarda i boisk. Dużą zaletą jest też tutejsza kuchnia. Wyspecjalizowana w rybach słodkowodnych serwuje też inne wschodnie przysmaki jak np. soliankę. Do dyspozycji gości jest też sauna i relaksacyjne masaże.


Drugim miejscem wartym odwiedzenia jest Agroturystyka Polesie, położona u bram Poleskiego Parku Narodowego. Oferuje gościom najlepszy w okolicy w tym segmencie standard. Jeżeli interesuje nas natura i chcemy poznać tajemnice Polesia jest to idealny wybór. Podglądanie ptaków na wiosnę czy dużych ssaków m.in. łosi jesienią to wielka przygoda także dla dzieci. Dodatkowo, leśnym szlakiem w kilkanaście minut dotrzemy na niezatłoczone jezioro Wytyckie, jedno z większych na kameralnym pojezierzu. Przemili i otwarci właściciele Agroturystyki doradzają najciekawsze wycieczki. Ich przygotowanie turystyczne i autentyczne przywiązanie do tej właśnie okolicy jest istotną wartością dodaną.


Trzecie miejsce to ośrodek nad Jeziorem Zagłębocze. Również w tym przypadku trwa istotna zmiana prowadząca do poprawy komfortu. Systematyczny remont domków, kursy nurkowania czy ogrodzenie poprawiające komfort gości ośrodka zdaje się przynosić bardzo pozytywne rezultaty. Nowy właściciel ma szereg innych ciekawych pomysłów na uatrakcyjnienie pobytu przybyłym turystom.


Ostatnie miejsce może być w przyszłości prawdziwym hitem i magnesem przyciągającym turystów z Warszawy a także z całego kraju. To Equi club jeździecki Zamłyniec, położony nieopodal jeziora Zagłębocze. Ma ambicje organizacji międzynarodowych zawodów. Planuje się też w niedalekiej przyszłości postawienie zadaszonej hali do ćwiczeń a także miejsc noclegowych i kameralnej restauracji. Dziś mamy już jedną z najlepszych nawierzchni do treningów, na której na co dzień przygotowuje się do zawodów pani Ilona Turowska. Plany są ambitne, trzymamy kciuki za ich realizację.


Dziś podróż z Warszawy na Pojezierze zabiera nam ok 3 -3,5 godz. Realizacja całości drogi ekspresowej skróci ten czas do ok 2.15. Jeżeli tak się stanie to Pojezierze będzie bardzo atrakcyjną alternatywą na wypad nad wodę z Warszawy i nie tylko. Dodatkowo w najbliższych latach planowany remont trasy kolejowej do stolicy spowoduje, że pociągi zatrzymają się w Parczewie, czyli u bram Pojezierza. Przy sprawnym działaniu branży turystycznej może to być niezwykła okazja by promować zalety Poleskiego Parku Narodowego i Pojezierza wśród turystów z Mazowsza i Warszawy. Zapraszamy do sprawdzenia jego zalet już w tym sezonie. Kameralne pojezierze czeka na turystów wyruszających nad wodę z Warszawy.


z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 23.05.2016 13:19
Jezioro Białe k. Włodawy - perła Polesia Zachodniego

Jedno z największych jezior pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego oferuje nam szeroki wybór jeżeli chodzi o standard oferty jak i sposób spędzania wolnego czasu. Ciekawa opcja do powiązania z eksploracją szlaku Green Velo, spływem kajakowym Bugiem, czy też poznania Poleskiego Parku Narodowego.


By dostać się do Okuninki z Warszawy, udajemy się w kierunku Siedlec. Potem albo jedziemy w stronę Białej Podlaskiej, albo w stronę Radzynia Podlaskiego, w zależności od tego co chcemy po drodze zwiedzać.

Jeśli wybierzemy Radzyń, to koniecznie musimy zatrzymać się obok znajdującego się tam Pałacu Potockich. Ten monumentalny pałac nie pozostawia wątpliwości, jak potężnym rodem w okresie Rzeczypospolitej Szlacheckiej byli Potoccy. Należy on bez wątpienia do najpiękniejszych rezydencji okresu rokoka w Polsce. Nadto przylega do niego rozległy park, gdzie można odpocząć w cieniu drzew. Z Radzynia możemy udać się do miejscowości Czemierniki i obejrzeć Pałac Firlejów. Może nie tyle z uwagi na sam niewielki pałac, co z powodu jego położenia. Mianowicie znajduje się on nad samą wodą i otoczony jest zielenią, co zapewnia bardzo miły, romantyczny widok. Następnie przez Parczew i Włodawę jedziemy do miejscowości Okuninka, czyli wsi położonej nad samym Jeziorem Białym.

Jeśli zaś wybierzemy kierunek na Białą Podlaską, to kilka kilometrów za nią skręcamy w prawo do miejscowości Kodeń. Znajduje się tu sanktuarium z cudownym obrazem Matki Bożej Kodeńskiej. Historia tego obrazu, a w szczególności sposób w jaki trafił do Kodnia, jest absolutnie fascynująca. Mianowicie Mikołaj Sapieha wykradł go z prywatnej kaplicy papieża Urbana VIII i umknąwszy przed papieskim pościgiem przywiózł go do Kodnia. O ile kościół sanktuarium jest zabytkiem ładnym, ale nie nadzwyczajnym, o tyle teren sanktuarium jest wyjątkowy. Zawiera stawy i piękne ogrody, w tym tunele różane (podobne do tych z ogrodów wiedeńskiego pałacu Schonbrunn). Spacer po tych ogrodach to naprawdę duża przyjemność. Przede wszystkim jednak na szczególną uwagę zasługują rozlokowane wśród ogrodów stacje drogi krzyżowej, czyli Kalwaria Kodeńska. Postacie poszczególnych stacji drogi krzyżowej zostały pieczołowicie, ręcznie wyrzeźbione i tworzą niesamowity klimat. Generalnie kodeński zespół budowli sakralnych i ogrodów uważamy za jeden z najładniejszych w Polsce. Z Kodnia ruszamy na południe w stronę Włodawy i kilkanascie kilometrów dalej skręcamy w lewo do miejscowości Jabłeczna. Zwiedzimy tam pięknie prezentującą się prawosławną cerkiew. Do ładnego architektonicznie budynku cerkwi ze złoconym dachem przylega nieduży, ale śliczny ogródek. A wnętrze cerkwi jak zwykle urzeka bogactwem. Z Jabłecznej dalej jedziemy w górę Bugu i kilka kilometrów za Włodawą skręcamy do miejscowości Okuninka, czyli nad Jezioro Białe.

Jest to jezioro o powierzchni nieco ponad 100 ha, z przejrzystą wodą i piaszczystym dnem. Także pływanie w nim to sama przyjemność J. Dookoła znajdują się liczne plaże trawiasto-piaszczyste. W wielu miejscach możemy wypożyczyć sprzęt pływający. Przy samym brzegu znajduje się park linowy. Nadto w sezonie można popływać za motorówką np. na bananie, a obok centrum gastronomicznego rozkłada się wesołe miasteczko. Jezioro położone jest na terenie Polesia Zachodniego, w lasach parczewsko-włodawskich. Stąd otoczone jest pięknymi lasami sosnowymi, będącymi doskonałym terenem na wycieczki piesze i rowerowe. W lasach tych znajdziemy liczne rezerwaty ze śródleśnymi jeziorami, miejsca bagienne z tak charakterystycznym dla Polesia krajobrazem połamanych brzóz na podmokłych terenach oraz wiele jagodzisk. Mówiąc krótko Białe to raj dla dzieci i dorosłych J.

Ma ono doskonale rozwiniętą bazę noclegową. Jedną z ciekawszych propozycji jest ośrodek Astur. Charakteryzuje go jedna z najładniejszych nad jeziorem, doskonale utrzymana plaża. Podzielona jest na część piaszczystą i trawiastą. Kąpielisko strzeżone jest przez ratownika i ma wydzieloną część dla dzieci. Nadto ośrodek oferuje wypożyczalnię sprzętu wodnego i rowerów terenowych. Znajdziemy również wiele innych miejsc noclegowych, zarówno tych tańszych, jak i w standardzie hotelu ze śniadaniem (np. ośrodek Sanvit).

Na niedługie spacery możemy pójść dookoła Białego, tudzież nad zapewniające bardzo ładny widok Jezioro Glinki (szlak niebieski) lub położone w środku lasu Jezioro Orchowe (szlak żółty). Dla wytrwałych piechurów lub posiadaczy rowerów polecamy wyprawę do Rezerwatu Żółwiowe Błota, najpierw za znakami ścieżki rowerowej Włodawa-Wola Uhruska, a potem zielonym szlakiem. Dotrzemy w ten sposób nad Jezioro Pereszpa. Zapewnia ono niezapomniany widok, można nad nim usiąść i rozkoszować się wiele minut. Jeśli zielonym szlakiem wrócimy do ścieżki rowerowej i pojedziemy trochę dalej do Stacji Kolejowej Sobibór, możemy zwiedzić muzeum byłego hitlerowskiego obozu zagłady Sobibór. A stąd mamy już tylko kilka kilometrów do Rezerwatu Trzy Jeziora, gdzie nie tylko jak sama nazwa wskazuje zobaczymy śródleśne jeziora, ale również piękny las i morze jagód.

Możemy też udać się nad płynącą kilka kilometrów od Białego, będącą granicą Polski rzekę Bug. Jest on jeszcze bardziej dziki niż Wisła, więc naprawdę robi wrażenie. Jadąc nad Bug żółtym szlakiem przez Jezioro Orchowe, a później kilkaset metrów asfaltem na wschód, kilkadziesiąt metrów po przekroczeniu torów kolejowych skręcamy w lewo i jedziemy za znakami ścieżki rowerowej. Dotrzemy w ten sposób do swoistej atrakcji, jaką jest trójstyk granic, czyli zbieg granic Polski, Ukrainy i Białorusi.

Zapraszamy do korzystania z uroków Białego i okolic. Z Warszawy na weekend nad wodę na "kameralne pojezierze".

z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 24.04.2016 20:58
Zapomniane pojezierze - między Łęczną a Włodawą

Około 3 godz. jazdy od Warszawy czeka na odkrycie zespół niewielkich 60 jezior zwanych pojezierzem Łęczyńsko-Włodawskim. Ciekawostką jest fakt, iż wiek jezior szacowany jest na ok 11 tysięcy lat, jest to jedyne w Polsce pojezierze które, nie było objęte ostatnim zlodowaceniem. Dokładne pochodzenie jezior nie jest jednak znane. Niektórzy badacze lubelskiej Akademii Rolniczej twierdzą, iż klimat pojezierza przypomina swoją charakterystyką klimat morski, posiada więc również walory lecznicze, woda w jeziorach jest niezwykle czysta, niektóre z nich dzięki tzw. drugiemu dnu naturalnie się oczyszczają.


Poza największym jeziorem Białym w Okunince, reszta pojezierza jest właściwie nieznana przyjezdnym z poza Lubelszczyzny. Ta cześć kraju rzadko pojawia się w przewodnikach, nie ma tu bowiem spektakularnych zabytków, które mogłyby rywalizować z innymi regionami, jest jednak natura i szczególnie przed i poza sezonem spokój. Ciekawą opcją jest też możliwość powiązania pobytu na pojezierzu z eksploracją trasy Green Velo.


Każdy znajdzie tu coś dla siebie, zwolennicy aktywnego spędzania czasu mogą skorzystać z tras rowerowych lub ścieżek dydaktycznych Poleskiego Parku Narodowego, w tym ostatnio odnowionej ścieżki Dąb Dominik. Wielu wrażeń może też dostarczyć spływ kajakowy Wieprzem przez Nadwieprzański Park Krajobrazowy. Interesujący się historią, znajdą tu ślady walk żołnierzy wyklętych, to tutaj walczył i wymykał się obławom słynny Żelazny. Po drodze na pojezierze warto zatrzymać się na chwilę w Kocku, przy pomniku ostatniej dużej bitwy polskiego września stoczonej przez SGO Polesie Gen Kleeberga, nad Jeziorem Wytyckim stoi zaś pomnik upamiętniający bitwę KOP z Rosjanami.

Z niewielkich kameralnych jezior warto polecić jezioro w Białce, wraz z ośrodkiem wczasowym "leśna ryba" i parkiem linowym usytuowanym w bezpośredniej bliskości jeziora, jezioro Zagłębocze z odnawianym przez nowego właściciela ośrodkiem wczasowym, czy usytuowane w lesie jezioro Czarne.

Jesienią można tu kupić rosnącą na bagnach żurawinę, doskonałą do mięs lub na nalewki, okoliczne lasy są też pełne grzybów, oryginalne wyroby wędliniarskie można nabyć m.in. w sklepie przy masarni nad jeziorem Krasne, nie można też nie spróbować królowej okolicy lubelskiej Perły, koniecznie w brązowej butelce.

- wycieczkę można powiązać ze zwiedzaniem pałaców w Radzyniu i Czemernikach
- należy koniecznie zapoznać się z objazdem ronda w Kołbieli #rondowkolbieli
- Poleski Park Narodowy wydał niedawno nominowaną do mobile trend awards 2015 aplikacje mobilną "Urszulin, po pracy Polesie" zapraszamy do jej testowania



z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 23.11.2016 13:30
Perehod Magia Przejścia - Agorturystyka Polesie -w historycznej scenerii

Serce roście gdy widzimy jak turystyczna mapa Polesia wzbogaca się o tak oryginalny i nietuzinkowy obiekt. Agroturystyka Perehod Magia Przejścia z Pieszowoli dołącza do opisywanych już pozytywnych przykładów obiektów i zmian jakie dokonują się w regionie kameralnego Pojezierza i Poleskiego Parku Narodowego.


Znajdująca się tuż przed wejściem na ścieżkę edukacyjną Poleskiego Parku Narodowego agroturystyka, swoją oryginalną nazwę zawdzięcza jednemu ze stawów jak i samej ścieżce.


Obiekt znajduje się w dawnym dworskim spichlerzu, przedwojenny budynek zaadoptowano na cele mieszkalne. Jako, iż spichlerz był dość znacznej wielkości znajdziemy tu bardzo dużą przestrzeń, ponad 300 metrów powierzchni użytkowej robi wrażenie.


Do dyspozycji gości mamy 3 bardzo przestronne i gustownie urządzone pokoje. Standard jest tu zdecydowanie na poziomie 3 gwiazdkowych hoteli. Toaleta i prysznic dostępne w przestrzeni wspólnej, nie udało się inaczej w tak zabytkowym obiekcie. Przestrzeń wspólna na piętrze daje możliwość wspólnego spędzenia czasu w momencie gdy młodsi członkowie rodziny śpią spokojnie w pokojach. Do dyspozycji gości jest duży wybór gier i książek, w sam raz na wieczory i na wypadek gorszej pogody.


Na parterze znajdziemy duży salon z kominkiem, możliwości jego aranżacji są nieograniczone. Odbywać się tu będą warsztaty, można też zorganizować szkolenie czy konferencję.


To co przyciąga do Perehod Magia Przejścia to osoba właścicielki a przede wszystkim jej talent i warsztat kulinarny. Jedzenie jest tu wyśmienite, w dużej mierze w sezonie wsparte lokalnie uprawianymi ziołami i warzywami. Wkrótce o tym aspekcie będzie jeszcze głośniej. Wydawnictwo Weranda szykuje specjalny artykuł przybliżający kulinarną maestrię gospodyni Perehodu.


Kuchnia to jeden z plusów. W naszej ocenie nie mniejszym jest pasja i historyczna wiedza o miejscu i tradycji ziemiańskiej najbliższej okolicy. Możliwość posłuchania o historii tego miejsca czy obejrzenie reprodukcji zdjęć to unikalna okazja do obcowania z żywą historią. Nie bez znaczenia są tu związki rodzinne obecnych właścicieli z miejscem. To tylko dodaje całej historii autentyczności i wnosi nie spotykany gdzie indziej na Polesiu element.


Plany w aspekcie rozwoju oferty turystycznej są ambitne. Warsztaty z arteterapii czy jogi prowadzone w tak niezwykłym miejscu na pewno będą cieszyły się wielką popularnością.


Nieodmiennie główną atrakcją agroturystyki będzie jednak natura. Możliwość spacerów, rowerowych wycieczek, czy obserwacja ptaków będą niezmiennie głównymi atutami tego miejsca. One też właśnie skłoniły gospodynię do przeniesienia się tu na stałe i rozpoczęcia nowego życia w tym magicznym miejscu. Teraz jest ono także do dyspozycji gości.




z warszawy na weekend

Czytaj
1   



REKLAMA



KONTAKT | O NAS | COOKIES

Tutaj dowiesz się jak zaplanować wyjazd z Warszawy na weekend, tak by był naprawdę ciekawy.
Copyright © 2016 zWarszawy-naWeekend.pl | Powered by Yancoon Lagoon