czekam

Mamy własny kajak dzięki wyprzedaży na prokajak.pl


Data publikacji: 31.03.2019 23:06
Cudowna Matera - Europejska Stolica Kultury 2019 - powala na kolana

Wykuta w skale turystyczna perła, dziedzictwo Unesco, niegdyś powód do wstydu Italii, dziś wielki turystyczny hit i Europejska Stolica Kultury 2019. Matera, bo o niej mowa, do tej pory mało znana polskim turystom jest dziś, dzięki nowym bezpośrednim połączeniom lotniczym do Bari, na wyciągniecie ręki.

Ludzkie bytowanie na terenie Matery datuje się w tysiącach lat. Jest to zapewne jedno z najdawniejszych ludzkich siedlisk w Europie, drążone w skałach jaskinie dawały schronienie wielu pokoleniom. Co jednak było dobre w dawnych wiekach, stało się wielce niewystarczające w czasach nowoczesnego społeczeństwa XXw. W dwóch miejscach w mieście wciąż możemy obejrzeć rekonstrukcje tego, jak żyli tu ludzie jeszcze kilkadziesiąt lat temu.

Jeszcze przed wojną mieszkańcy Matery żyli w upokarzających warunkach. Przebywanie w jednym pomieszczeniu ze zwierzętami, brak światła i niedostatki higieny to problemy, z którymi zmagali się na co dzień. Miasto posiadało też coś wyjątkowego dzięki czemu trwało, był to system gromadzenia i zarządzania wodą opadową, przemyślana konstrukcja transportowała wodę do wielkich cystern. Pozostałości po tych obiektach możemy obejrzeć m.in. w restauracji Oi Mari ( jedna z sal to dawna cysterna ) czy też w pobliskiej Residence San Giovanni.

Właśnie ten efektywny system gromadzenia i przetrzymywania wody opadowej był powodem wpisania miasta na Światową Listę UNESCO w 1993 roku.

Dyskusje o tym zapomnianym przez świat mieście zapoczątkowała książka Carla Levi - Cristo si è fermato a Eboli ( Chrystus zatrzymał się w Eboli) - której tytuł właściwie oddaje miejsce, w którym kończyła się ówcześnie cywilizacja we Włoszech. Dzieło wywołało powszechną dyskusję, powojenne władze Italii postanowiły działać.

W 1954 przymusowo wykwaterowano mieszkańców, kamienne miasto zostało opuszczone, do dziś starzy mieszkańcy miasta odczuwają podobno wstyd na wspomnienie warunków w jakich żyli, niechętnie też odwiedzają dawne siedziby.

Tu dochodzimy też do paradoksu Matery - hańba Italii stała się bowiem turystyczną gwiazdą, która w obecnym roku jest Europejska Stolicą Kultury 2019. Część z dawnych jaskiniowych domów została zamieniona w luksusowe mini apartamenty i hotele (tzw albergo diffuso) - noclegi w tych miejscach są dość drogie, w promocjach last minute trafimy nocleg za ok 300 zł ze śniadaniem, romantyczny widok na Materę zapewnia m.in. Residence San Giovanni Vecchio, warto sprawdzić też Residence San Giorgio.

Materę warto zwiedzać nieśpiesznie, gubiąc się w zaułkach i wąskich uliczkach, to jest właściwy sposób na to miasto. Najpiękniejsze zdjęcia zrobimy z okolic konwentu Świętego Augustyna, nie gorzej prezentuje się też widok z okolic kościoła Św. Piotra, do którego dojdziemy uliczką prowadząca na skraju wąwozu.

Wydaje się, iż jeden dzień to zdecydowanie za mało na to niebanalne miasto, tym bardziej, że prezentuje się ono wspaniale nocą, gra świateł daje szczególną romantyczną atmosferę.

Zwolennicy aktywnej turystyki z pewnością z radością wybiorą się na trekking na drugą stronę wąwozu do Parco della Murgia, gdzie można zwiedzić zamieszkałe dawno temu groty, w tym miejsca kultu dawnych mieszkańców tego miejsca. Ciekawą opcją może być wycieczka z przewodnikiem, tylko autoryzowane osoby mają dostęp do najpiękniejszych zabytków tego obszaru (Cripta Peccato Originale). Obecnie najkrótsza droga na przeciwległe wzgórza jest w remoncie (zamknięty most), jest jednak szansa na otwarcie jej w najbliższych miesiącach. Alternatywnie na miejsce dojedziemy też kursującą regularnie lokalną komunikacją. To właśnie w tych miejscach Mel Gibson kręcił Pasję, wkrótce przybędzie tu też ekipa Jamesa Bonda.

Kulinarną atrakcją Matery był od zawsze chleb, wielkie bochenki Pane di Matera są znakiem rozpoznawczym miasta. Każda z rodzin miała w przeszłości swój osobisty stempel, którym znaczono świeżo pieczony bochen. W nowym mieście wciąż funkcjonują tradycyjne piekarnie, gdzie możemy wziąć udział w warsztatach wypieku chleba - jedną z nich jest Il forno di Gennaro.

Naturalnie Matera to też lokalna kuchnia, jedną z najlepszych restaruacji jest Oi Mari, mieści się w dawnych oryginalnych wnętrzach, wrażenie robi szczególnie piwniczka z napitkami. Szukający wyszukanej kuchni fusion mogą wybrać się do Burro Salato - tutaj właściciele eksperymentują łącząc kuchnię lokalną m.in. z francuską. Oceny lokalu są bardzo dobre, ostatnie włoskie przewodniki wskazują tę restaurację na gwiazdę na kulinarnym rynku Matery.

Jeżeli spodobają nam się klimaty jakie znajdziemy w Materze warto wpaść też do mniej znanych kameralnych miasteczek usytuowanych tuż obok, Montescaglioso z pięknym opactwem benedyktyńskim Michała Archanioła czy Miglionico z jednym z piękniejszych zamków w Basilicacie.

Gdybyśmy planowali dalszą wyprawę w rejon Salento to z pewnością warto rozważyć dwie wielkie adrenalinowe atrakcje. Kilkusetmetrowy zjazd na linie Volo d Angelo w Castelmezzano to pierwsza z nich. Drugą, wartą uwagi jest wiszący most Ponte alla luna Sasso di Castada. Bliższa z tych atrakcji (zjazd) oddalona jest od Matery o nieco ponad godzinę jazdy samochodem.

W tym roku dochodzi nam też jeszcze jeden ważny argument by wybrać się do Matery i Apulii/ Basilicaty - są to ceny lotów. Nowo uruchomione rejsy z Krakowa do Bari i to zarówno przez Wizz Air jak i Ryan Air powodują, iż na tej trasie bez trudu znajdziemy bilety w cenie 200zł. Bilety z Warszawy są nieco droższe, kupimy je jednak w cenie 400-500 zł, co również nie wydaje się barierą.

Użyteczne informacje
Rezerwacje noclegów lux i wycieczki z przewodnikiem -Martulli Viaggi
Także w Martulli Viaggi możemy złapać lot balonem nad Materą - druga Kapadocja :)
Tradycyjny nocleg lux z promocjami lastminute San Giovanni il Vecchio
Tradycyjna piekarnia z warsztatami - Il forno di Gennaro
Koniecznie należy spróbować lokalnego wina Aglianico del Vulture
Pub z piwem kraftowym - Birrificio 79
Taxi na lotnisko do Bari ok 60-70 Eur, z Matery na lotnisko w Bari jeździ też lokalna komunikacja - ceny od 3 Eur w jedną stronę.



z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: hit nowosc
Data publikacji: 05.04.2018 11:18
Ruszył sezon na loty balonem i tratwy na Biebrzy - lataniebalonem.pl :)

Koniec marca i początek kwietnia to tradycyjne rozpoczęcie najpiękniejszego czasu na eksplorację Biebrzy. Szerokie pozimowe rozlewiska i powracające po zimie ptaki tworzą niesamowity klimat. Dodatkowym powodem na wybranie się nad Biebrzę właśnie teraz jest bark tłumów i kameralna spokojna atmosfera podczas eksploracji jej walorów.

Ten sezon to także nowe możliwości w zakresie wycieczek balonowych. Tradycyjnie bardzo mocne środowisko baloniarskie z Podlasia staje się jeszcze bardziej aktywne w zakresie oferty turystycznej. Turystyczny projekt lataniebalonem.pl ma umożliwić podniebne eskapady nad przepięknymi rozlewiskami Biebrzy. Jest szansa, że od wiosny dostaniemy do dyspozycji kalendarz planowanych lotów, z których możemy potencjalnie skorzystać. To doskonała wiadomość dla planujących weekendowe wypady z wyprzedzeniem. Naturalnie loty balonem możemy też rezerwować na indywidualne zamówienie, prowadzący projekt Pan Błażej jest do naszej dyspozycji pod telefonem 534 604 804.

Balonowa eskapada nad Biebrzą to zdecydowanie jedna z najlepszych opcji dla szukających balonowej przygody w okolicach Warszawy. Naturalnie warto też pamiętać o cyklicznych sierpniowych zawodach w Nałęczowie. Biebrza w kolejnych latach będzie jeszcze bliższa Warszawie. Oddanie kolejnych odcinków drogi ekspresowej do Białegostoku, a w przyszłości także nowa droga do Łomży, znacznie skróci czas podróży na biebrzańskie bagna.

Wiosna to także tratwy na Biebrzy. Również w przypadku tej atrakcji ta pora roku wydaje się najlepsza na wyprawę, idealnie byłoby połączyć lot balonem z wyprawą tratwą. Oferta tratw jest bardzo szeroka, możemy polecić ofertę biebrza24.pl/ tratwy.pl, noclegi na każdą kieszeń oferuje też grupa turystyczna Piątka znad Biebrzy.

Rejsy tratwą to oferta, która zachwyci fanów natury i fotografii, bez wątpienia jest to też ciekawa opcja na romantyczny weekend we dwoje.

Jeśli planowalibyśmy wypad na kilka dni, to z pewnością powinniśmy rozważyć zwiedzenie Twierdzy Osowiec. Ten potężny kompleks zachwyci interesujących się historią wojskowości.

Biebrza to mekka dla miłośników fotografii, jeżeli szukalibyśmy profesjonalnego przewodnika na bezkrwawe foto Safari warto skontaktować się z Agnieszką Zach, czyli "wiedźmą znad Biebrzy". Pani Agnieszka aranżuje też w swojej etno stodole ciekawe folk koncerty. Kolejna okazja by zatopić się w Biebrzańskim klimacie i poznać prawdziwych biebrzańskich swojaków już podczas długiego weekendu, wielki koncert planowany jest na 28 kwietnia.

Bez wątpienia weekend nad Biebrzą dla turystów z okolic Warszawy to oferta, która będzie jedną z najdynamiczniej zyskujących na popularności w kolejnych latach. Warto odkryć tę perełkę nim zrobią to tłumy chętnych.



z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: biebrza podlasie hit balonem
Data publikacji: 02.08.2019 14:58
Domki/noclegi dla kajakarzy nowości w okolicach Warszawy

Motoprzystań w Plecewicach nad Bzurą, Plaża Wiosełko nad Wkrą czy wreszcie malowniczo położona nad Pilicą w Zakościelu koło Inowłodza nowa baza Ambertravel to miejsca które znacznie wzbogaciły w ostatnim czasie noclegową infrastrukturę dla kajakarzy.

Powstałe w wymienionych lokalizacjach nowe bazy noclegowe znakomicie wpisują się w trend przedłużania sezonu kajakowego na późne lato a nawet jesień, dają też szansę na przyciągniecie szerszej klienteli m.in tej szukającej pomysłów na kameralne wyjazdy firmowe.

Zaczynamy od Motoprzystani w Plecewicach nad Bzurą to tutaj wraz z początkiem sezonu letniego mamy do dyspozycji nowiutkie "jak z pod igły" drewniane domki letniskowe. Poprawa infrastruktury noclegowej jest wyjściem na przeciw oczekiwaniom klientów, którzy często wybierali opcje dwudniowych spływów Bzurą. Miejsce jest też idealne jako baza wypadowa do okolicznych atrakcji Kampionskiego Parku Narodowego, Nowego Skansenu Wiślanego w Wiączyminie czy Parków rozrywki w Julinku i Frajdalandii nie wątpliwie warty odwiedzin jest też kościół w Brochowie prawdziwa perła krainy Bzury. Turyści nocujący obecnie w Motoprzystani mogą po spływie wybrać się na ciekawą wycieczkę rowerową do któregoś z wymienionych wyżej miejsc. Ambicją właścicieli jest też znaczne zwiększenie aktywności kulturalnej głównie w postaci koncertów - muzyki szantowej ale nie tylko. W ostatnim czasie postawiono nową scenę a dalsze plany zakładają inne inwestycje w infrastrukturę pro koncertową. Nowe domki doskonale wpisują się w te ambitne zamierzenia - każdy z nich zapewnia nocleg aż do 10 osób, ceny nie odbiegają od cen oferowanych w agroturystykach( 50-60 zł za osobę). Z niecierpliwością czekamy na zapowiedz kolejnych nowości na Motoprzystani - jest to już dziś jedno z miejsc w okolicach Warszawy najbardziej sprzyjających kajakarzom, w tym rodzinom z dziećmi ( vide coroczny rodzinny spływ Bzurą).

Drugie miejsce warte uwagi które wzbogaciło się o nową infrastrukturę noclegową to Ośrodek Wiosełko związany z Plażą Wiosełko nad Wkrą. To tutaj powstały domki vip, przeznaczone głównie dla bardziej wymagających turystów włącznie z tymi wspomnianymi już szukającymi pomysłu na firmowe wyjazdy integracyjne. Wkra jest niezwykle przyjemną rzeką dla kajakarzy, płytka, bezpieczna i malownicza, zapewnia też po drodze bardzo wiele miejsc gdzie możemy się zatrzymać i wypocząć. Warto pamiętać o działającym sezonowo kultowym barze Koza. Bardziej ekstremalne bo pontonowe spływy na Wkrze i Narwi oferuje też mająca bazę w okolicy firma rzekami.pl. Domki to ciekawa opcja na posezonowy wypad nad Wkrę jest wtedy duża szansa na uniknięcie tłumów, także ruch samochodów przez Nowy Dwór jest znacznie mniejszy. Warto wpisać sobie do notatnika ten nowy na turystycznej mapie okolic Warszawy punkt i zaplanować kajaki na Wkrze, w któryś z najbliższych weekendów.

Na koniec prawdziwa perełka jaką jest bez wątpienia położony nad Pilicą Inowłódz, rozpoczynający się w Tomaszowie spływ tą piękną rzeką na odcinku do Inowłodza można śmiało zaliczyć do jednych z krajobrazowo najpiękniejszych w okolicach Warszawy. Inowłódz wart jest odwiedzin sam w sobie, teraz jednak mamy jeszcze jeden motyw by zostać tu na dłużej niż tylko kilka godzin, od niedawna w pobliskim Zakościelu działa bowiem baza noclegowa Ambertravel a dokładnie Willa Amber , nowoczesny budynek dysponuje 34 miejscami w pokojach 2-3-4 osobowych, wszystkie z nich dysponują łazienką lodówką i tv. Czyni to z miejsca doskonałą bazę na co najmniej 2 dniowy spływ Pilicą, pozwala też nacieszyć się spacerami po Inowłodzu i okolicy. Pamiętajmy iż w niewielkiej odległości mamy do odkrycia spektakularne bunkry kolejowe w Konewce i Jeleniu, stale rozwija się też słowiański gród w Rzeczycy. Wracając do Warszawy przez Tomaszów należy bezwzględnie zaliczyć niebieskie źródła i Groty Nagórzyckie.

Bardzo cieszy rozwój infrastruktury turystycznej w okolicach Warszawy, szczególnie w aspekcie wydłużania sezonu turystycznego na czym szczególnie wszystkim organizatorom zależy. Czekamy na kolejne dobre wieści może podobne do wymienionych wyżej inicjatyw pojawią się też w krainie Liwca, już wkrótce dzięki kolejnym odcinkom autostrady A2 dojedziemy tam z Warszawy w naprawdę bardzo krótkim czasie. Warto planować kolejną wyprawę kajakową w okolicach Warszawy, gościnne Bzura, Pilica i Wkra czekają. Będziemy też mieli kolejną okazje by przetestować nasz nowy dmuchany rodzinny kajak Solar C410.


z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 27.08.2017 22:44
Najpiękniejsze wrzosowisko pod Warszawą - Mostówka - czas na wrzosy

W końcu sierpnia do życia budzą się wrzosy. Jeszcze do niedawna trzeba było odbyć daleką podróż by znaleźć piękne wrzosowiska. Dziś, dzięki wrzosowisku Mostówka mamy piękny wrzosowy kobierzec tuż pod Warszawą, ledwie 30-40 minut drogi od stolicy w kierunku Białegostoku.


To co znajdziemy w Mostówce przechodzi najśmielsze oczekiwania. Dziwi, że miejsce jest wciąż stosunkowo mało znane. Dotarło tu niewielkie grono blogerów i fotografów wykorzystujących wrzosowisko jako plener m.in. do sesji ślubnych.


Połacie wrzosów ciągną się tutaj kilometrami, dodatkowo mamy też na miejscu pas wzniesień wydmowych. Wydmy to doskonałe miejsce do zabawy dla dzieci, przy tym jest tu dużo więcej miejsc o dużej szerokości i czystym piasku nadających się doskonale na naturalny plac zabaw dla najmłodszych dzieci.


Wydmy przypominają wzniesienia znane nam z Gór Łańcuchowych w okolicach Mińska. Jest ich jednak dużo więcej i generalnie robią dużo lepsze wrażenie. Zapewne podczas śnieżnej zimy można tu nieźle się bawić.


U podnóża wydm, niczym w wąwozie, biegnie trakt, którym możemy spacerować. Miejscowi z Mostówki oferują także przejażdżki tradycyjną bryczką. Miejsce wydaje się idealne na kulig.


Dzięki tak dużemu nagromadzeniu wrzosów, w powietrzu unosi się specyficzny, dobrze wyczuwalny zapach. Znajdziemy tu także sporo motyli i owadów zapylających. To także są bardzo wdzięczne obiekty do fotografowania.


Dziwi fakt braku mobilnych uli, a może po prostu nam nie udało się na nie trafić. Przy okazji zapytamy w Tęczowej Pasiece, czy nie wybierają się w to miejsce. Miód wrzosowy to wszak prawdziwa rzadkość.


W okolicy widać ślady bytowania człowieka, choć śmieci jest dużo mniej niż w innych tego typu miejscach. Trafimy też na ślady ognisk. Trudno się dziwić, gdyż miejsce jest idealne na romantyczny wieczór przy ognisku we dwoje. Nie można jednak pochwalać tego typu działań, gdyż ryzyko zniszczenia tak pięknego miejsca jest po prostu zbyt duże, nie wspominając już o legalności samego procederu.


Wrzosowiska w Mostówce to bez wątpienia miejsce, które każdy szukający zapierających dech w piersiach widoków/atrakcji w okolicach Warszawy powinien, przynajmniej raz, odwiedzić.


Przy okazji Mostówki wart wspomnieć o innych ciekawych wrzosowiskach. Na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim znajdziemy interesujące wrzosowisko w okolicach Orzechowa Nowego. Podobnie jak Mostówka nie jest eksplorowany turystycznie, może być jednak bardzo ciekawym uzupełnieniem wycieczki do Poleskiego Parku Narodowego. Jesienią jest tu naprawdę pięknie, a ptaki gromadzące się do odlotów nadają temu miejscu specjalnego uroku.


Wrzosowisko Mostówka znajduje się pod Wyszkowem. Jedziemy drogą ekspresową S8 kierunek Białystok, zjazd Mostówka, dalej prosto około 2 kilometrów. Zaraz za przejazdem kolejowym skręcamy w lewo, leśną drogą jedziemy ok 500 metrów, po czym możemy zaparkować auto na leśnym parkingu. Możemy tu też dojechać pociągiem podmiejskim, stacja jest jednak jakieś 500 metrów dalej w kierunku Warszawy.


Do czasu zakończenia budowy obwodnicy Marek, w sobotnie ranki i niedzielne wieczory należy unikać podróży przez to miejsce. Dobrą alternatywą może być podroż przez węzeł Radzymin Południe i dalej do Kobyłki i Zielonki w kierunku Pragi lub Ursynowa.



Korzystajmy z okazji na ciekawą weekendową wycieczkę w okolice Warszawy, wrzosy nie będą kwitły wiecznie. Właśnie teraz jest ich czas.


z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: kwiaty dlafotografów plener hit
Data publikacji: 20.01.2019 21:41
Nowe termy okolice Warszawy - pierwsze premiery tuż tuż

Kolejne lata przyniosą dużo nowości dla mieszkańców stolicy, fanów termalno- tropikalnych kąpieli. Już w pierwszym kwartale 2019 ruszą tropikalne baseny Bińkowski pod Kielcami. Dobre wiadomości dochodzą też z Celejowa pod Kazimierzem Dolnym, termalny projekt uzyskał wreszcie dofinansowanie. Prace winny ruszyć wkrótce, finał przewidziano na 2021 rok. Naturalnie wszyscy czekają na prawdziwą rewolucję jaką będzie uruchomienie Park of Poland w Mszczonowie - w tym przypadku inwestor obiecuje uruchomienie pierwszego etapu jeszcze w 2019 roku.

Termalno-tropikalne baseny Bińkowski - pierwsza z termalnych nowości - jak widać na stronie inwestora budowa postępuje w szybkim tempie, otwarcie na wiosnę 2019 roku wydaje się być nie zagrożone. Baseny termalne będą idealnym uzupełnieniem dla ciekawej weekendowej wyprawy w świętokrzyskie. Lokalizacja basenów pasuje idealnie do kombinacji z Chęcinami, Jaskinią Raj, skansenem w Tokarni, osadą edukacyjną w Małogoszczy czy stokami narciarskimi Telegraf i Niestachów.


Park of Poland Mszczonów - w Mszczonowie rośnie prawdziwa termalna potęga. Ambitne plany zakładają park rozrywki nr 2 w Europie, to bez wątpienia robi wrażenie. W 2017 roku wreszcie ruszyły prace i jak widać krok po kroku zbliżamy się do otwarcia pierwszego etapu. Obecnie wielka partia egzotycznych palm przechodzi aklimatyzację przed podróżą do Mszczonowa. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze to pierwsze kąpiele czekają nas jeszcze zimą 2019 roku. Termy Park of Poland mają szansę na stałe wpisać się w krajobraz podwarszawskich atrakcji jako niepodważalny nr 1. Okolice Warszawy szczególnie zimą cierpią na deficyt ciekawych weekendowych propozycji, Park of Poland z nawiązką go wypełni. Z pewnością taki magnes będzie też szansą dla okolicznych atrakcji. Zyskają Winnica Dwórzno, słynąca z rybnej kuchni Wodna Osada Grzegorzewice, szansę na dodatkową promocję ma też osada fabryczna w Żyrardowie czy Bolimowski Park Krajobrazowy z uroczą Rawką.


Termy Celejów okolice Kazimierza Dolnego - wydaje się, iż problemy z finansowaniem projektu odeszły do przeszłości, inwestor właśnie je uzyskał, ruszyły prace projektowe. Plany zakładają uruchomienie centrum termalnego w 2021 roku, przed nami kilka lat oczekiwań. Otwarcie zbiegnie się z uruchomieniem południowej obwodnicy Warszawy i całej trasy ekspresowej Lublin- Warszawa. To wszystko spowoduje, że do Celejowa dojedziemy z Warszawy w nieco ponad godzinę. Lokalizacja celejowskich term turystycznie jest bardzo ciekawa, o krok mamy stoki narciarskie Stacji Narciarskiej Kazimierz i Parchatki, winnice i producenci cydru Las Stocki i Wspólna Droga czy wreszcie jedna z najciekawszych agroturystyk Pod Jabłonią.

Jest też jednak mniej optymistyczna wiadomość, w związku z planami uruchomienia w Warszawie Park of Poland a także Basenów Bińkowski swoje plany termalne zamroził Bałtów. Trudno byłoby tej inwestycji rywalizować o turystów z Warszawy i Mazowsza.

Pozostaje nam odrobina cierpliwości, już za klika miesięcy będziemy mogli przetestować pierwsze termalne nowości w okolicach Warszawy. Może konkurencja zmobilizuje też Termy Mszczonów do poprawy standardu świadczonych usług, co z pewnością bardzo ucieszyłoby mieszkańców zachodniego Mazowsza.



z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: termy hit nowosci
Data publikacji: 17.06.2018 21:34
Szydłowiec - mazowiecki Sandomierz, idealny przystanek w drodze w świętokrzyskie

Szydłowiec to prawdziwa perełka. Jednak z racji na umiejscowienie na krańcach Mazowsza, trudno sobie wyobrazić by turystom przyszło do głowy pojechać tam specjalnie dla tego miasteczka. Warto jednak o nim pamiętać, gdyż wydaje się być idealnym przystankiem na trasie w świętokrzyskie czy do Krakowa.

Wkrótce po oddaniu obwodnicy Radomia dostaniemy dodatkową oszczędność czasową, ten czas możemy poświęcić właśnie na eksplorację Szydłowca.

Co czeka na nas w tym pięknym mazowieckim miasteczku? Przede wszystkim uroczy ratusz, przypominający właśnie ten z Sandomierza. Oprócz tego, że jest doskonałym obiektem do fotografowania, możemy też zwiedzić go z pozycji "tarasu" widokowego. W okolicach ratusza znajdziemy smakowite detale w postaci postumentów czy tradycyjnych średniowiecznych dybów. W sezonie letnim nieopodal ratusza mamy też do dyspozycji piwne ogródki.

Przy rynku znajduje się informacja turystyczna, gdzie możemy zaopatrzyć się w mapę Szydłowca czy wypożyczyć rowery. Rowerowa wycieczka to ciekawa opcja na zwiedzanie okolic Szydłowca, zaprawieni w boju mogą wybrać się do szydłowieckich kamieniołomów.

Szydłowiec swoją minioną potęgę zbudował właśnie na kamieniu, piaskowcu szydłowieckim. Wydobywany już od XIV wieku zdobył sobie wielką renomę, szydłowieckie kamieniołomy były też źródłem materiału m.in. dla powojennej odbudowy Warszawy.

W Szydłowcu powstały prawdziwe kamieniarskie rody m.in. Pikielów. Ich tradycje kultywowane są do dzisiaj, a ciekawe, wysublimowane kamieniarskie produkty/realizacje możemy oglądać w m.in. w warszawskim zakładzie firmy. Dziś zalany wodą kamieniołom Pikiel jest wdzięcznym plenerem fotograficznym, wysokie strome ściany i często stojąca woda dają niesamowite efekty.

Prawdziwą perłą Szydłowca jest jednak zamek Szydłowskich - przepięknie położony na wyspie, wspaniale prezentuje swoje gotycko-renesansowe akcenty. Dzisiaj dumnie góruje nad miejskim parkiem, miejscem odpoczynku i wytchnienia okolicznych mieszkańców. Dodatkowym atutem miejsca jest umiejscowienie w nim muzeum instrumentów ludowych. Do zamku bez trudu dojdziemy pieszo z rynku, to nie więcej niż 5-7 minut marszu.

Szydłowiec próbuje przyciągać turystów także kulinariami. W 2017 roku uruchomiono projekt ,,Jak smakuje Szydłowiec''. Bierze w nim udział szereg lokali, możemy spróbować w nich także regionalnych potraw. Mimo iż Szydłowiec, porównując na przykład z podobnym Tykocinem, nie ma tak wielkiej liczby powtarzalnych turystów, oferta gastronomiczna miasta jest całkiem dobra. W Zajeździe Świerczok czy Piwnicy Szydłowieckiej z pewnością zjemy sycące posiłki kuchni polskiej, jest to też ciekawa opcja na posiłek "w tranzycie".

Co ciekawe z Szydłowca pochodzi też aktywna blogerka kulinarna Mariola Grzęda, to wciąż niewykorzystany turystycznie potencjał miasteczka. Szydłowiec to także lody, doskonałe opinie zbiera lodziarnia Prima Vera. Oparta na włoskiej recepturze kusi także bardzo przystępnymi cenami. 8 zł za 3 gałki lodów to ceny bardzo atrakcyjne dla warszawiaków.

Jeżeli planujemy podróż autem w okolice Kielc czy dalej do Krakowa nie zapominajmy o Szydłowcu, to zdecydowanie najciekawsze z "tranzytowych" miasteczek na trasie naszych weekendowych wypadów z Warszawy.


z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: Nowy artykuł
Data publikacji: 02.10.2020 12:06
Riverlights kolorowe łodzie na Wiśle - już w ten weekend

Już w najbliższy weekend prawdziwa gratka dla fanów Wisły i nocnej fotografii. Zaplanowany na pierwszy weekend października Riverlights - koniec sezonu na Wiśle jak wszystko na to wskazuje trafi dodatkowo w słoneczne okno pogodowe, bezdeszczowa aura i piękne widoki z pewnością winny dodać imprezie atrakcyjności.

Tradycyjne wiślane łodzie szykują się już od jakiegoś czasu na tą wspaniałą paradę, pojawią się znane nam z wiślanych eskapad(rejsy na wschód słońca) jednostki Taxi Wisła, będzie galar którego kapitan anagażuje się w wiślane opowieści jako Szaman z Rzeki , wreszcie duma Mazowsza wspaniały Dar Mazowsza.

Na tej ostatniej jednostce zaplanowano szereg rejsów dostępnych dla publiczności, dokładny harmonogram należy sprawdzać na bieżąco na facebooku - weekend z Darem M. Okazja jest naprawdę przednia możemy bowiem wybrać się na dość długi bo 1,5 godz rejs z przewodnikiem - tego nie można przepuścić, tym bardziej że całość jest w pełni gratisowa. Dokładny opis rejsów na stronie.

Wracając do wydarzenia - paradę łodzi zaplanowano od godziny 17.15-20 - wystartują z okolic Cypla Czerniakowskiego / Płyty Desantu, po około 20-30 minutach powinny znaleźć się na wskości Bulwaru Pattona, by dalej skierować się ku Portowi Czerniakowskiemu.

Gdyby nie udało nam się załapać na żaden z rejsów możemy spróbować obejrzeć łodzie właśnie w ich mateczniku na terenie Portu Czerniakowskiego, ludzie Wisły są zwykle bardzo życzliwi nie powinno być problemów ze zrobieniem zdjęć czy wejściem na pokład.

Tradycyjnie w czasie Riverlights odbywa się też w nadwiślańskich klubokawiarniach szereg towarzyszących koncertów - nie inaczej będzie w tym roku, koncerty zapowiedziano w Miami Wars, Grunt i Woda, Przystań Nowa Fala a także w samym Porcie Czerniakowskim, start większości z nich po zakończeniu parady wiślanej czyli w okolicach 19.

Warto wspomnieć iż sama parada to unikalna szansa na wspaniałe wiślane fotografie, oświetlone majestatycznie łodzie są bowiem doskonałym obiektem do nocnej fotografii, zarówno na tle podświetlonych mostów jak i starego miasta wypadają doskonale. Taka okazja nie trafia się często.

W poprzednich latach dodatkowo na bulwarach mieliśmy do dyspozycji mini warsztaty szkutnicze - tym razem z racji covidu tych towarzyszących wydarzeń będzie mniej. Nie umniejsza to jednak atrakcyjności samego wydarzenia tym bardziej iż pogoda szykuje nam miłą niespodziankę , do zobaczenia w najbliższy weekend nad Wisłą.


z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: Nowy artykuł
Data publikacji: 03.07.2017 21:04
Pole lawendy pod Warszawą - lipiec to czas na odwiedziny :)

Najbliższe Warszawie pole lawendy to Pod Skowronkami w Korabiewicach. Dzięki autostradzie A2 dojedziemy tu w mniej niż godzinę. Lipiec to najlepszy czas na wizytę. Lawenda właśnie zaczyna kwitnąć, teraz możemy nacieszyć się jej pięknym widokiem i zapachem.


Pod Skowronkami znajdziemy kilka odmian lawendy. Różne odcienie lawendowego koloru a także różne zapachy to efekt pracy nad poszerzeniem oferty. Na miejscu możemy kupić sadzonki oraz posłuchać o uprawie i warunkach, które zapewnią optymalne kwitnienie tych pięknych kwiatów. Najlepszym czasem na zakup sadzonek jest jednak początek sezonu, okres przed kwitnieniem kwiatów. Jeżeli więc chcemy zasadzić własne lawendowe krzaczki, musimy wybrać się na miejsce w kwietniu/maju.


Oprócz sadzonek kupimy na miejscu gotowe, niewielkie bukiety, zapachowe poduszeczki, rozsiewające w domu przyjemny lawendowy zapach, a także plecione, kolorowe fusetki/saszetki. Możemy też kupić lawendowy wianek, jest on jednak dość drogi, gdyż do jego wyrobu potrzebna jest poważna ilość lawendy.


Lawenda to też piękna sceneria dla fanów fotografii. Tym bardziej, że w koło lawendowych kwiatów licznie kręcą się owady, głównie bąki, a w bezwietrzne dni pojawiają się motyle. Bywa, iż w okolicy lawendowych krzaczków gromadzą się ich setki.


Pod Skowronkami kupimy nie tylko wszystko co związane z lawendą. Mamy tu też zioła, świeżą rukolę, bazylię, musztardowiec i wiele innych, w tym rzadsze zioła, które mogą być inspiracją dla naszej kuchni.


Prowadzący lawendową farmę myślą o poszerzeniu oferty. Być może w przyszłości kupimy tu lawendowe kosmetyki a także będziemy mogli wziąć udział w dedykowanych warsztatach. Na pewno poszerzenie oferty przyniosłoby dobre rezultaty, tym bardziej, że bliskość Warszawy jest tu istotnym atutem.


Korabiewice są położone blisko Żyrardowa, Puszczy Mariańskiej i Bolimowskiego Parku Krajobrazowego. Wizytę na lawendowej plantacji możemy wiec wpleść w odwiedziny tych ciekawych miejsc. Niedaleko są także Skierniewice z Parowozownią i przepiękną rzeką Rawką.


Jeżeli mieszkamy w północnej części Warszawy / Mazowsza to ciekawą propozycją może być Przystanek Lawenda pod Płockiem. Ledwie kilka kilometrów od dawnej stolicy Mazowsza, w miejscowości Borowiczki-Pieńki znajdziemy piękne pole lawendy. Wizyta w tym miejscu to doskonałe uzupełnienie weekendowej wyprawy do Płocka. Pamiętajmy, podczas wakacji Płocka Organizacja Turystyczna zaprasza nas na cotygodniowe, gratisowe wycieczki z przewodnikiem. Przystaneklawenda.pl to profesjonalnie prowadzony projekt. Mamy tu sklep z bogatym asortymentem, destyluje się tu również olejek lawendowy. Miejsce jest też reklamowane jako doskonały plener fotograficzny. Do dyspozycji zwiedzających są także materiały audio, przybliżające lawendową tematykę.


Kolejnym ciekawym lawendowym miejscem jest Dworzysk, lawendowa plantacja pod Białymstokiem, o której pisaliśmy już na portalu. Niezwykle sympatycznych właścicieli periodycznie spotkamy w Warszawie podczas targów śniadaniowych. Także w tym wypadku oferta jest stale poszerzana. Już w lipcu mają pojawić się miejsca dla gości planujących spędzić tu więcej niż czas potrzebny na krótką wizytę. Czekamy na oddanie kolejnych odcinków drogi ekspresowej S8. To spowoduje, iż do Dworzyska dojedziemy w mniej niż 2 godziny. Wizyta w tym miejscu może być doskonałym uzupełnieniem włóczęgi podlaskim szlakiem rękodzieła ludowego, odwiedzinami w wiosce indiańskiej Puszczykówce, w serowej stolicy Podlasia Korycinie, czy zwiedzania Supraśla.


Lawendowe plantacje mają szansę istotnie uatrakcyjnić turystyczną ofertę Mazowsza i Podlasia. To cieszy, gdyż jej różnorodność przynosi tylko korzyści. Korzystajmy więc z okazji kwitnienia lawendy, planujemy weekendowe wypady do Pod Skowronkami, Przystanek Lawenda czy Dworzyska, nie będziemy żałować.


z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: lawenda dworzysk kwiaty
Data publikacji: 11.06.2018 18:39
Geocaching Mazowsze - idealny sposób by znaleźć turystyczne klejnoty

Popularność zabawy w geocaching dynamicznie rośnie. Wydaję się, że szczególnie dla aktywnych turystów jest to idealny sposób, by poznać ukryte w okolicach stolicy prawdziwe turystyczne perełki. Leśne jezioro Krogulec/Kręgulec, przepiękne wrzosowisko Mostówka,magiczne ujście Mieni do Świdra, skarpa z widokiem na Pilicę w Starej Warce, rezerwat modrzewia Modrzewina, bunkry w Dąbrowieckiej Górze czy fort Zbarż to tylko niektóre z miejsc, czekających na odkrycie.

Zabawa w geocaching powoduje, iż odkrywanie takich turystycznych perełek jest jeszcze bardziej fascynujące, a i na samym miejscu mamy dodatkową atrakcję, jaką jest znalezienie "skrzynki", a czasami wypełnianie specjalnych zadań.

Czym jest geocaching? To stosunkowo nowa zabawa, powstała w roku 2000. Fascynat technologii GPS Amerykanin Dave Ulmer ukrył w lesie wiadro i podał jego lokalizację lokalnym użytkownikom, od tego wszystko się zaczęło.

Geocaching jest właściwie odkrywaniem umieszczonych przez innych uczestników zabawy "skrzynek". Jedyną wskazówką jest ich położenie geograficzne określone wskazaniami współrzędnych GPS. Każda ze skrzynek jest też opisana na portalu geocaching.pl. Znajdziemy tu informacje o jej stanie, poziomie trudności, ocenie terenu a także osobie, która jest jej właścicielem.

Wyobraźnia biorących udział w zabawie nie ma granic. Stąd też sama wielkość i materiały z jakich wykonane zostały skrzynki są najróżniejsze, od najmniejszych do tych pokaźnych rozmiarów. Zdarzają się też lokalizacje, do których dotrzemy np. tylko wpław.

Dowodem odnalezienia skrzynki jest zapis w jej logbooku (dzienniku). Dlatego wybierając się na zabawę warto wziąć ze sobą coś do pisania, tak byśmy mogli udokumentować fakt odnalezienia skrzynki.

Jako, iż skrzynki są w większości wykonywane z materiałów naturalnych ich stan z czasem może się pogarszać. Warto sprawdzić czy dana skrzynka jest nadal aktywna. Takie informacje znajdziemy w komentarzach innych użytkowników.

Obok "zwykłych", prostych skrzynek trafimy też na takie, które są jedynie początkiem drogi do odnalezienia właściwej skrzyni. Czasami taka plątanina zadań może spowodować, że jej odnalezienie w ekstremalnych przypadkach zabierze tygodnie. Na weteranów zabawy czekają też specjalne challenge/zadania polegające np. na konieczności znalezienia serii skrzynek o danych parametrach w żądanym czasie.

Geocaching przypomina więc nieco zabawę w szukanie pirackiego skarbu czy podchody. Z pewnością może spodobać się najmłodszym aktywnym turystom. O popularności tej zabawy świadczy ilość skrzynek umieszczonych w stolicy i w okolicach Warszawy, jest ona naprawdę imponująca.

Zabawa może być doskonałą inspiracją dla poszukiwania nowych nieznanych nam atrakcji turystycznych. Te wymienione na początku artykułu także posiadają ukryte w ich okolicach skrzynki, może więc zabawę zaczniemy właśnie od nich.


z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 22.10.2016 16:35
Białowieskie Drezyny - robią furorę - pojedziemy też zimą ?

Kolejny ciekawy produkt turystyczny zagościł na stałe na podlaskiej mapie atrakcji. Białowieskie Drezyny, podobnie jak ich bieszczadzki odpowiednik, świętują w tym sezonie zasłużone triumfy.


Ciekawie przygotowany produkt znakomicie uzupełnia ofertę turystyczną Puszczy Białowieskiej, turyści często narzekali tu m.in. na brak atrakcji dla dzieci. Z drezynami mogą one poznać nieco już zapomniany, dawny kolejowy puszczański świat, a przy tym przeżyć nadzwyczajną przygodę.


Oferta jest dostosowana do siły i możliwości każdego turysty, poczynając od krótkiej około 35 min trasy do Pałacu w Białowieży, aż po trasę do Czerlonki. Na pokonanie tej ostatniej musimy zarezerwować co najmniej 3.5 godziny. Największą popularnością cieszy się jednak opcja pośrednia, tj. trasa do tzw. Miejsca Mocy. Tutaj w ramach wycieczki możemy zwiedzić pradawne miejsce słowiańskiego kultu wraz z legendarnymi kamieniami. Moc przyda nam się w drodze powrotnej lub, gdy zdecydujemy się kontynuować przygodę w stronę Czerlonki.


Drezyny Białowieskie oddają do naszej dyspozycji 2 typy pojazdów. Mały zabierze rodzinę, brak jest w nim możliwości osłony przed słońcem czy deszczem, jest jednak kameralny. Jego system napędu góra-dół najbardziej przypomina to jak kojarzymy drezyny. Możemy też wybrać podróż dużą drezyną na kilkanaście osób, w tym przypadku mamy możliwość zadaszenia, napęd w tym pojeździe jest wyciskowy tj. bardziej przypomina np. dawną pompę strażacką.


Białowieskie Drezyny nie ustają w planach dalszego rozwoju produktu turystycznego. W przygotowaniu jest specjalna drezyna, umożliwiająca odśnieżanie czy też dojechanie do turystów w przypadku zimowej sytuacji wyjątkowej. Niewątpliwie możliwość przemierzania trasy po Puszczy zimą byłaby strzałem w dziesiątkę. Tradycyjnie podczas tej pory roku produkt turystyczny jest uboższy, a nowa oferta Drezyn spotkałaby się z żywym zainteresowaniem. Czekamy na dalsze szczegóły, zarządzający projektem obiecują, iż wszystko wyjaśni się w najbliższych tygodniach.


Należy również wspomnieć o ludziach tworzących produkt jakim są Drezyny Białowieskie. Są to osoby niezwykle życzliwe, prostolinijne i pozytywnie nastawione do świata. Można by rzec kwintesencja podlaskiego/wschodniego charakteru. Takie podejście do klienta powoduje, iż wiele osób wraca tu ponownie. Są też tacy, którzy pokonują kilkuset kilometrowe odległości by przejechać się po puszczy drezyną.


Szczęśliwie już następny rok przyniesie istotne skrócenie drogi z Warszawy do Białegostoku. Jesteśmy przekonani, że Białowieskie Drezyny będą jedną z atrakcji, która na tym fakcie istotnie skorzysta. Zapraszamy do Puszczy na weekend z Białowieskimi Drezynami, może jeszcze jesienią/ zimą.

Warto też zwrócić uwagę, iż w Stacja Muzeum Kolejnictwa Sochaczew znajdziemy ciekawą kolekcje drezyn. Jest tu też arcy-interesująca drezyna z Hajnówki, która przemierzała trasę do Puszczy w przeszłości. Liczymy, że doczekamy się także Drezyn Kampinoskich, specjaliści w Muzeum Kolei Wąskotorowej w Sochaczewie na pewno o tym myślą.



z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: koleiwaskotorowa drezyny podlasie hit
Data publikacji: 26.08.2018 18:02
Unikalne pokazy sokolnicze we Frajdalandii godzine od Warszawy
Warto szukać prawdziwych rarytasów na mapie turystycznych atrakcji w okolicach Warszawy, jeden z nich właśnie objawił się w nowo otwartym, rodzinnym parku Frajdalandii.

Mowa o pokazach sokolniczych organizowanych periodycznie (zwykle w niedziele) przez grupę opiekunów dzikich ptaków. Zwykle sokoły, jastrzębie czy sowy możemy obejrzeć w statycznych prezentacjach podczas rekonstrukcji historycznych czy jarmarków. To co oferują sokolniczy w Frajdalandii to jednak coś zupełnie innego.

Przede wszystkim wrażenie robi liczba prezentowanych ptaków, dzięki zjednoczeniu grupy przyjaciół możemy na miejscu zobaczyć nawet 10 i więcej ich podopiecznych. Przede wszystkim są to sokoły, jastrzębie i sowy. Te ostatnie cieszą się szczególną popularnością wśród najmłodszych, są bowiem wyjątkowo piękne, a zatem idealnie pasują do zdjęć :)

Pokazy sokolnicze są niezwykle bogate, jedna sesja trwa co najmniej 1,5 godziny. W jej ramach sokolnicy opowiadają o historii i zwyczajach zwierząt, podkreślają różnice między nimi a także wyczerpująco odpowiadają na pytania publiczności.

Trzeba przyznać, iż prowadzący pokaz Pan Grzegorz ma duży dar nawiązywania więzi z publicznością, co dodatkowo nadaje pokazowi żywego charakteru.

Najbardziej spektakularne są przeloty dzikich ptaków. Zaczynamy od tych, które odbywają się pomiędzy sokolnikami, stopniowo jednak do zabawy włączana jest także publiczność. Możemy więc zobaczyć przelot ptaków wśród szpaleru utworzonego z ciał uczestników pokazu, czy też bezpośrednio nad leżącymi na ziemi ludźmi, dzieci zapraszane są też do wyścigów z dzikimi ptakami.

Bez wątpienia ten właśnie element wzbudza największy entuzjazm publiczności. Po wyczerpującym dla ptaków pokazie jest pora na pozowanie do zdjęć. Wybrane osoby z publiczności mogą przywdziać rękawicę ochronną i przygarnąć ptaki do siebie na rękę. Ptaki można nawet głaskać.

Na sam koniec dla chętnych pozostaje jeszcze sesja pytań i odpowiedzi, uczestnicy są zwykle bardzo ciekawi a żywy pokaz jeszcze dodatkowo tą ciekawość podsyca. Sokolnicy mimo zmęczenia z chęcią dzielą się wiedzą.

Z rozmów z sokolnikami dowiadujemy się, że ich podopieczni stają się m.in. coraz popularniejszymi uczestnikami sesji zdjęciowych i eventów ślubnych. Nie zapominajmy jednak, iż zwykle ich główną rolą jest praca przy strzeżeniu lotnisk cywilnych a czasami także ochrona miast przed gatunkami inwazyjnymi (gawrony), są to więc ptaki niezwykle pożyteczne.

Udział w pokazie to także żywa lekcja przyrody dla najmłodszych - z pewnością pomoże w obznajomieniu się z rodzimymi ptakami drapieżnymi. Wiedza, która kiedyś była w Polsce dość powszechna, z biegiem lat uległa jednak zapomnieniu, rola edukacyjna uczestnictwa w pokazach jest więc nie do przecenienia.

Na dzień dzisiejszy pokazy odbywają się we Frajdalandii w niedziele, zazwyczaj przewidziane są 2 sesje, około godziny 12.00 i później ok 15.00, w sytuacji dużej frekwencji sokolnicy organizują jeszcze trzecią, wieczorną sesję.

Warto wpaść na pokaz by wesprzeć świeżo otwarty, nowy, rodzinny park Rozrywki Frajdalandia, to ledwie godzinę jazdy od Warszawy, można rzec bliskie okolice. Plany odnośnie rozwoju parku są bardzo ambitne, jest w nich także miejsc na rozwój oferty sokolniczej. Być może właśnie ona stanie się wyróżnikiem tego pozytywnego miejsca.

z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: hit nowosc ludziezpasja
Data publikacji: 07.11.2016 13:49
Piwny Weekend w Mieście Piwowarów

Piotrków Trybunalski aktywnie wchodzi na rynek turystyczny z nowym piwnym produktem, przy okazji budując swoją markę Miasta Piwowarów. To dobry przykład na współpracę podmiotów prywatnych i publicznych przy tworzeniu produktu sieciowego, a ten stale się rozwija. Do perfekcji ma być doprowadzony w 2017 roku. Będzie to rok szczególny, 800- lecie Piotrkowa, idealna okazja by doskonale wypromować piwny produkt. Nie musimy jednak czekać aż do 2017 roku, już w długi weekend 11-13 listopada przygotowano szereg atrakcji pod hasłem Piwny Weekend w Mieście Piwowarów.


Specjalny pakiet pobytowy zawiera nocleg w wybranym hotelu. Wybór jest dość ciekawy, mamy Hotel Mercure, Best Western, Trybunalski i Hotel Staromiejski. Dodatkowo w ramach produktu jest zagwarantowany spacer z przewodnikiem szlakiem piwowarskim po okolicach piotrkowskiego rynku.


Ciekawą atrakcją jest zwiedzanie browaru do góry nogami. Specjalna ekspozycja prezentuje prawdziwą instalację do produkcji piwa, podwieszoną pod sufitem, jak wskazuje nazwa do góry nogami. W ramach zwiedzania poznamy też surowce do produkcji piwa a także sam proces jego ważenia. Oczywiście samo zwiedzanie kończy się degustacją. Na miejscu w Centrum Edukacji Browarniczej znajduje się sklep z szerokim wyborem piwa jak i z kosmetykami czy gadżetami dla birofilii. Tutaj zaopatrzymy się też w produkty niezbędne do domowego ważenia piwa.


W ramach pakietu możemy zażyć relaksu w Piwnym Spa. Znajdujące się w Hotelu Mercure Łaźnie Piwne to oryginalny obiekt stanowiący atrakcję samą w sobie. Klimat starego browaru, cedrowa sauna i wreszcie możliwość kąpieli / zbiegów a wszystko w klimacie piwnic starego browaru.


Na życzenie możemy też wziąć udział w piwnej grze miejskiej przygotowanej specjalnie dla turystów przez miejscowych pasjonatów historii przy zaangażowaniu Centrum Informacji Turystycznej.


W długi listopadowy weekend będzie też można zwiedzić sam browar Jan Olbracht. Informacje o terminach i cenach w Centrum Edukacji Browarniczej.


Szczegółowe informacje co do dostępności miejsc i cen pakietów znajdziemy na stronach wymienionych hoteli Mercure Piotrków Trybunalski Vestil , Best Western i Staromiejskiego.


Oferta dopiero startuje jednak należy przyznać, iż synergia Centrum Edukacji Browarniczej, Łaźni Piwnych, Informacji Turystycznej i naturalnie dwóch browarów (Corneliusa i Browaru Rzemieślniczego Jan Olbracht) dobrze rokuje na przyszłość. Zainteresowanie podczas targów turystycznych w Nadarzynie już przełożyło się na realne zakupy produktu a to dopiero początek.


Czekamy na kolejne dobre wieści z Miasta Piwowarów. Mamy nadzieję, iż ten przykład zmobilizuje inne ośrodki z piwnymi tradycjami by pochylić się nad turystycznym produktem związanym z Piwem. W okolicach Warszawy taką szansę miałby niewątpliwie produkt w Ciechanowie czy Warce, na razie jednak ośrodki te są dużo w tyle za Piotrkowem.

z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 30.01.2020 19:50
20 lutego rusza mega Park Wodny Suntago

20 luty to data na której wyznaczenie czekali wszyscy fani wodnych atrakcji w Polsce, to właśnie tego dnia ruszy największy wodny park w Europie Suntago Park of Poland.

Właściciele mocno pracowali by uwinąć się z otwarciem jeszcze podczas warszawskich ferii i wygląda na to że to się uda.

Ceny biletów nie wydają się za to szokująco wysokie,cena całodziennego bilet dla dziecka zaczyna się od 79 zł a dorosłego 99zł, obiekt będzie otwarty bardzo długo bo aż do 22.00.

Z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć iż organizatorzy liczą na znaczny dochód z usług dodatkowych czyli przekąsek ,słodyczy i gadzetów. To podobne podejście do tego jakie ma miejsce w tanich liniach lotniczych czy sieciach kinowych, pozwalające na maksymalizacje wpływów z klienta przy jednoczesnym przyciąganiu go atrakcyjną ceną podstawowej usługi.

Mamy więc prawdziwy hit który zmieni bardzo wiele na turystycznej mapie Mazowsza i całej Polski. Łatwo wymienić potencjalnych dodatkowych beneficjentów z pewnością swoją szansę otrzymają: industrialny Żyrardów, pobliska winnica Dwórzno, Wodna Osada Grzegorzewice a może nawet atrakcje w okolicach Łowicza, przede wszystkim romantyczna Arkadia. Można wszak założyć iż wielu klientów Park of Poland przyjedzie do Wręczy z całej Polski będą więc szukali dodatkowych atrakcji po drodze do/ z Park of Poland, będzie też szansa pokazania się turystom którzy przyjadą na wodną zabawę z noclegiem. W samym kompleksie bowiem zaplanowano 92 komfortowe domki, uruchomienie tej usługi najprawdopodobniej jeszcze w marcu.

Obok tych którzy zyskają znajdą się z pewnością ci którym sięgniecie po klienta z Mazowsza szukającego wodnych atrakcji znacznie się utrudni, tak będzie z Termami Mszczonów czy Termami Uniejów, te ostatnie już zresztą od jakiegoś czasu wzmocniły swoją marketingową obecność na Mazowszu.

Do rywalizacji z pewnością włączą się Baseny Termalne Bińkowski - ich otwarcie planowane wstępnie na listopad zostało przesunięte na 2 kwartał 2020roku.

Wymienionym wyżej atrakcjom trudno będzie jednak dotrzymać kroku Park of Poland, gdzie czekać będzie na nas

- 32 zjeżdżalnie wodne
- baseny z falami, dziką rzeką i "rzeką przygód"
- wodne place zabaw w tym jeden zewnętrzny
- maszyna Surf Air zachwyci adeptów surfingu

To tylko niektóre z czekających na nas atrakcji , dorosłych szukających relaksu z pewnościa zachwyci strefa saun i basenów mineralnych. Strefy relax i saunaria będą dostępne dla osób powyżej 16 roku życia co zapewni dodatkowe poczucie spokoju.

Z czasem należy się spodziewać specjalnych akcji promocyjnych dla wybranych grup klientów ( wycieczki szkolne , seniorzy) i dni tygodnia. Tak wielki obiekt nie może sobie pozwolić na nie pełne "obłożenie" także ci którzy są elastyczni czasowo z pewnością doczekają się ofert specjalnych. Logika nakazuje też współpracę z przewoźnikami m.in z liniami lotniczymi, naturalnym partnerem wydaje się LOT , mógłby on zaoferować swoim klientom z zagranicy opcje STOP Overu ( przerwy w podróży) i spędzenie jej miło w największym parku wodnym w Europie. Innym pomysłem może być pakietowa sprzedaż wycieczki do Suntago w oparciu o mniej wypełnione loty krajowe, idealnymi kandydatami wydają się Lublin i Bydgoszcz. Klientów na długodystansowe loty charterowe sprowadzają też do Warszawy tour operatorzy jak Itaka, Rainbow czy Tui z pewnością wymyślą dla nich kreatywną promocje Park of Poland.

Marketingowych pomysłów nie zabraknie, a Park of Poland stanie się na długo atrakcją przyciągająca klientów nie tylko z okolic Warszawy, biorąc pod uwagę zanikanie prawdziwej zimy wszystko wydaje mu się sprzyjać.





-

z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: Nowy artykuł
Data publikacji: 19.05.2017 8:13
Lwów na weekend - blisko i tanio jak nigdy dotąd :)

Wiosna przynosi kolejne dobre wiadomości dla planujących odwiedzić Lwów. Szeroka oferta tanich połączeń lotniczych została w ostatnich dniach jeszcze uzupełniona. Ukraińskie linie lotnicze UIA ogłosiły właśnie wprowadzenie taryf typu low cost. Najtańsze są dostępne z 10 miesięcznym wyprzedzeniem, pozwolą regularnie polecieć do tego pięknego miasta w cenie poniżej 400 zł za osobę(najtańsze bilet na stronie przewoźnika). To na pewno zdopinguje innych konkurentów do dalszych obniżek cen.


Stale rośnie też oferta turystyczna miasta. O planowanych na 2017 rok wydarzeniach pisaliśmy już na portalu, nie zabraknie koncertów, imprez kulinarnych czy wydarzeń rekonstrukcji historycznych.


Podczas ostatniej wczesnowiosennej wizycie we Lwowie mogliśmy się przekonać, że jest to miasto wciąż kryjące wiele ciekawych atrakcji. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Szczególnie ciekawie rysują się perspektywy dla szukających taniej destynacji na romantyczny weekend lub fanów historii i wątków wielokulturowych.


Romantyczny weekend we Lwowie to możliwość niekończących się spacerów, także tych, po "lwowskich dachach". Oferowane przez lwowskie firmy (www.kumpel-tour.com) wycieczki, pozwalają na spojrzenie na Lwów z innej perspektywy. Możemy wejść m.in. na dach hotelu Rius czy Hotelu 39, z którego rozpościera się piękny widok na stare miasto i operę. Wieczorem można też patrzeć na nocny Lwów z widokowych miejsc w restauracji hotelu Dnister, otwartej także dla gości z zewnątrz. Nocny spacer po parku zwanym przez Lwowiaków nadal parkiem Kościuszki, wśród latarni i przygrywających amatorskich zespołów jest atrakcją sama w sobie. Właśnie w tym miejscu odbywają się w maju otwarte koncerty Jazzowego festiwalu.


Nieopodal znajdziemy też niesamowity House of Scientists, czyli dawne lwowskie kasyno, gdzie prosto z kranu leciał najlepszy w kraju szampan. Drewniane wnętrze jest niesamowite, przypomina główny hall Titanica, tak jak byśmy żywcem cofali się do początków XX wieku. W historyczne czasy możemy przenieść się też podczas jednej z wycieczek z przewodnikiem w historycznym stroju. Opowie on o najważniejszych zabytkach Lwowa, przedstawi też legendę baciarów - lwowskich chuliganów znanych nam z przedwojennych polskich filmów.


Podczas zwiedzania Lwowa nie możemy pominąć też Opery. Piękny budynek, pamiątki dawnej sławy i występujących tu artystów znajdziemy w "knajpie" Lewy Brzeg, znajdującej się w budynku Opery. Wejście w podziemny świat nawiązuje też do faktu przebudowy Lwowa, gdy płynącą przez miasto rzekę schowano pod ziemią, tworząc szereg tuneli. W tej właśnie scenerii rozegrała się historia opisana w filmie "W ciemnościach".


Idealne hotele na romantyczny weekend to kameralne Hotel 39 czy Rius. Wspaniałe wrażenie robi też hotel Kavalier, nieco oddalony od centrum. Dojazd taksówką jest jednak bardzo tani, bez problemów działa też Uber. Poza wymienionymi znajdziemy we Lwowie szeroką ofertę hoteli i hosteli nawet poniżej 100 zł od pary.

Lwów to także idealny cel wycieczek kulinarnych. Galicyjskie jedzenie w najlepszych cenach znajdziemy m.in. w restauracjach Kumpel na Mytna Square lub Chronovil Prospectus. Ta ostatnia ledwie 2 min drogi od Opery. Bardzo bogate menu wraz z piwem to wydatek nieprzekraczający 50 zł. Całe zagłębie doskonałych restauracji znajdziemy też w okolicy dawnej synagogi i klasztoru Bernardynów. Kuchnia żydowska, doskonały pstrąg czy dania z mięsa w "U Kata - municypalna służba mięsa i sprawiedliwości "nie mają sobie równych. Od niedawna mamy też we Lwowie muzeum piwa, tutaj zapoznamy się z tradycją warzenia tego trunku na lwowskiej ziemi. Możemy też spróbować dobrych miejscowych piw, zestaw degustacyjny to wydatek 2 zł.

Dopełnieniem kulinarnej wyprawy będzie udanie się do "kopalni kawy" lub wzięcie udziału w czekoladowych warsztatach.

Nie ma chyba w tym momencie w Europie, drugiego tak idealnego pod względem jakości do ceny, miejsca na udany weekendowy wypad. Jedyny element, którego do tej pory brakowało tj. tanie połączenia lotnicze właśnie się zmaterializował. Ceny w okolicach 300-400 zł za bilet do Lwowa będą standardem. Wielką zaletą w przypadku lotów bezpośrednich, jest czas ich trwania, zamykający się zwykle w 1 godzinie.

Serdecznie zapraszamy do Lwowa, ma nam naprawdę wiele do zaoferowanie na nieśpieszny weekend, z pewnością będziemy tu wracać.

W galerii poniżej foto-relacja z naszego weekendu we Lwowie.

Do Lwowa polecimy tanimi liniami z Wrocławia(Ryan Air+Wizz) i Krakowa(Ryan), LOT lata bezpośrednio z Warszawy 3 razy dziennie + 1 x raz "o świcie" z Poznania, dodatkową opcją jest Sprint Air z Radomia. Wspomniane linie ukraińskie oferują loty via Kijów, ciekawą opcją może być łączenie tanich linii z tradycyjnymi. Tani ranny wylot via Kijów możemy połączyć z powrotem do któregoś z portów regionalnych z skąd wrócimy do Warszawy pociągiem lub Polskim Busem.



z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: lwow weekendlowcost najlepszacena
1   2   3   4   5   6   7   8   9   10   11   12   13   14   15   16   17   18   19   20   21   22   23   24   



REKLAMA



KONTAKT | O NAS | COOKIES

Tutaj dowiesz się jak zaplanować wyjazd z Warszawy na weekend, tak by był naprawdę ciekawy.
Copyright © 2016 zWarszawy-naWeekend.pl | Powered by Yancoon Lagoon