czekam

NOC Fortyfikacji Spacer Tajemnice Fortów Cytadeli w sobotę o 18.00 z Fortu Legionów 


Data publikacji: 10.04.2017 21:41
Arboretum w Rogowie szykuje się na święto wiosny :) z Warszawy dojedziemy też koleją

Arboretum w Rogowie już wkrótce zaprosi nas na weekendowe zwiedzanie wiosną. Warto się przekonać, iż zachwyca nie tylko gdy zdobią je przepiękne barwy jesieni. W tym roku szykuje się w Rogowie kilka nowości. Piknik na przywitanie wiosny odbędzie się już podczas "długiego majowego weekendu" a dokładniej 29-30 kwietnia.

Najpiękniejsze kwitnienia krzewów i kolorowych leśnych kwiatów rozpoczną się jednak w maju. Arboretum planuje specjalne wydarzenie 21 maja by celebrować ten właśnie fakt. Jest to bardzo dogodny termin, nie kolidujący z innymi ciekawymi wydarzeniami w Warszawie i regionie, których w maju nie będzie brakowało.

Wiele wskazuje na to, iż w tym roku Arboretum w Rogowie będzie jeszcze bliżej Warszawy. Otóż już od kolejnej korekty kolejowego rozkładu jazdy do Arboretum będziemy mogli pojechać pociągiem Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej. Nowoczesne pociągi kategorii Sprinter jeżdżą na trasie z Warszawy do Łodzi 5 razy dziennie. Mimo, iż rozkład jest nadal dużo korzystniejszy dla podróżujących z Łodzi, to już w obecnym formacie daje możliwość wypadu na popołudniowy spacer do Arboretum. Pozwala też na zaplanowanie weekendu w łódzkim. Możemy bowiem skorzystać z bazy noclegowej w okolicach Rogowa i np. w niedzielę udać się na wycieczkę unikalną wąskotorową kolejką Rogów Rawa lub po spacerze w Arboretum ruszyć na noc do Łodzi. Tam możemy miło spędzić sobotni wieczór i niedzielę. W Łodzi każdy znajdzie coś dla siebie.


Oprócz wygody dojazdu pociągiem, ŁKA szykuje też dla nas promocje cenowe. Dla posiadaczy biletów łódzkiego przewoźnika przewidziano istotne zniżki na bilety wejściowe do Arboretum. Podobnie ma być w przypadku wspomnianej kolei wąskotorowej. ŁKA już niedługo przedstawi szczegóły tych marketingowych działań.


Inauguracyjny kurs do Arboretum ma obfitować w dodatkowe atrakcje. Zaplanowany roboczo na przedostatni weekend kwietnia, będzie doskonałą okazją do zapoznania się z tym nowym turystycznym produktem.


Należy pamiętać, iż ŁKA pozwala na darmowy przewóz rowerów, fani 2 kółek mogą wiec zaplanować ciekawe wycieczki po ziemi brzezińkiej. Warto zapoznać się z ofertą Strefy Rowerowej Brzeziny. Już 23.04 zaplanowano rajd szlakiem Dworów i Pałaców, w trakcie Dnia Młynów 4.06 pojedziemy szlakiem Młynów, zaś w maju możemy się udać od pasieki do pasieki. Pełną ofertę stowarzyszenia znajdziemy na jego profilu na FB.


Czekamy z utęsknieniem na wiosenne weekendowe otwarcie Arboretum. Jest to wciąż mało znana wśród mieszkańców Warszawy atrakcja, a jej doskonałe i stale poprawiające się skomunikowanie z Warszawą nie może pozostać bez echa. Czas planować weekendowe wypady z Warszawy do rogowskiego Arboretum. Wkrótce więcej szczegółów odnośnie weekendowych kolejowych nowości od ŁKA na portalu zWarszawy-naWeekend.pl.















maprzywi

z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: arboretumrogow kwiaty wiosna
Data publikacji: 21.03.2017 13:48
Storczyki na fali - kwiatowa weekendowa atrakcja tutystyczna

Na świecie kwiatowe atrakcje cieszą się uznaną renomą. Holendrzy mają swój tulipanowy ogród Kuekenhof, w okolicach Mediolanu już wkrótce rozkwitnie 250 tysięcy tych kwiatów w ramach projektu Tulipani Italiani. Czy w Polsce podobny sukces jest możliwy? Niewątpliwie tak.


Chcemy przedstawić Państwu firmę JMP flowers. Ta niewielka, początkowo rodzinna, firma ze Stężycy wyrosła w ostatnich latach na jednego z największych producentów kwiatów w Polsce. Zbudowana od podstaw ciężką pracą rodziny Ptaszków, wyróżnia się doskonałą jakością oferowanych produktów.


Wizyta w jej siedzibie w Stężycy, w okolicach Dęblina może być bardzo ciekawym uzupełnieniem weekendowych wycieczek na Lubelszczyznę. Ledwie dwa kroki stąd znajdziemy Muzeum Sił Powietrznych z nową ekspozycją, Forty Dęblin a przede wszystkim Wyspę Wisła, miejsce w którym spędzimy rodzinny weekend nad wodą. Nieco dalej znajdują się również inne atrakcje, jak kameralny Gołąb, Kozienice czy kajakowa przystań nad Wieprzem - Zielona Dolina. Stężycę i firmę JMP możemy też odwiedzić w drodze na Farmę Iluzji.


To co zobaczymy na miejscu przejdzie nasze najśmielsze wyobrażenia. Wielkie hale wypełnione różnokolorowymi kwiatami. Specjalnością firmy są przede wszystkim Orchidee/Storczyki, ich wybór jest tu naprawdę olbrzymi. W palecie jest ich ponad 60 odmian, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Większość odwiedzających wychodzi stąd oczarowanych. Powierzchnia szklarni 15 hektarów musi robić wrażenie.


W ofercie mamy też róże, wszak ten rejon Polski to prawdziwe różane zagłębie. Nie tak daleko, bo w Końskowoli odbywa się tradycyjne święto róż, tam też kupimy różane wyroby w jedynej i oryginalnej różanej manufakturze. Róże z JMP wyróżniają się wyjątkowo długą żywotnością, do sprzedaży trafiają maksymalnie w ciągu 24 godzin, to co najmniej kilka dni szybciej niż importowana konkurencja. Przekłada się to na żywotność kwiatów w naszych domach.


Chcąc odwiedzić siedzibę firmy w weekend należy pamiętać, iż jest ona otwarta w soboty tylko do 12.00. Z tego względu należy wpisać ją w plan podróży na jednym z pierwszych miejsc do odwiedzenia.


Przedsmakiem tego co czeka na nas w Stężycy może być wizyta w pawilonie firmy na targu hurtowym w Warszawie na ul. Bakalarskiej. Tutaj także kupimy storczyki i róże. Naturalnie ilość kwiatów oferowana na miejscu jest nieporównywalnie mniejsza. Jest to jednak punkt wyróżniający się na tle innych swoją wielkością i zorganizowaniem. Jako, że placówka jest nastawiona głównie na handel hurtowy godziny jej otwarcia kończą się w sobotę o 8 rano i w niedzielę o 9.00.


Wiosna zbliża się wielkimi krokami, pamiętajmy o miejscach takich jak Stężyca i Końskowola - szkółkarska stolica Polski. Wizyty tam pozostawią niezatarte wrażenia na naszych zmysłach.






z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 21.12.2016 22:17
Warsztaty filmowe - frajda dla całej rodziny - Przetestowaliśmy Se-ma-for

W zeszły weekend udało nam się zrealizować odkładane plany. Udaliśmy się do Muzeum Se-ma-for w Łodzi by wziąć udział w warsztatach filmowych. Ten flagowy produkt łódzkiego muzeum spełnił z nawiązką nasze oczekiwania. Oto kilka słów na gorąco.


Sam warsztat w wersji podstawowej trwa około 1godz 30 minut. Wydaje się dużo, jednak w miarę realizacji zadania okazuje się, że czasu jest w sam raz a może nawet brakować. Film realizujemy techniką poklatkową, konieczne jest więc zrobienie dużej ilości zdjęć, które finalnie stworzą nasze dzieło. Dla krótkiego filmu jest to co najmniej 150 zdjęć, nie mało. Oczywiście konieczna jest też koncepcja i pomysł na to co chcemy stworzyć. Opiekunowie warsztatów służą tu pomocą, jednak warto mieć ten pomysł dobrze zdefiniowany jeszcze przed rozpoczęciem. Unikniemy wtedy tracenia cennego czasu na przemyślenia i dyskusje nad tematem naszego filmu.


Filmy realizujemy zwykle w tematyce związanej z porą roku lub/i jakimiś specjalnymi wydarzeniami. My pracowaliśmy w tematyce świątecznej, do niej dostosowana jest scenografia/ tło a także podkład muzyczny, który wybieramy na końcu.


Istotną częścią samej zabawy jest przygotowanie bohaterów, figurek postaci i scenografii, która będzie pojawiać się w naszym filmie. Oczywiście, czym elementów będzie więcej, tym film będzie prezentował się okazalej, nie możemy jednak przesadzić. Zbyt dużą ilość postaci trudno będzie wprowadzić szybko na scenę. Dla każdej postaci musimy bowiem wykonać kilkanaście ruchów/ zdjęć by znalazła się na środku planu. Jeżeli nasz warsztat przypada po innych grupach możemy skorzystać z elementów ich pracy, ale nie zawsze będzie to możliwe. Ambitne jednostki będą z pewnością chciały wszystko zrobić same.


Ważny w całej pracy jest też podział na zespoły. Nie mogą być one zbyt duże, gdyż powoduje to utratę koncentracji i rozmywanie się wizji tworzenia działa. A to w konsekwencji prowadzi do utraty cennego czasu. My pracowaliśmy w 2 dwuosobowych grupach. Jest to bardzo wygodne także w przypadku robienia zdjęć. Jedna osoba manipuluje i wprowadza postaci a druga robi zdjęcia, w ten sposób praca przebiega bardzo płynnie.


W każdym momencie nad naszą pracą czuwa opiekunka warsztatów. Pomaga w eliminacji błędów, sugeruje rozwiązania, rekomenduje dobór tytułu i muzyki. Nam towarzyszyła Pani Ola, bardzo miła osoba dodatkowo z doskonałym podejściem do dzieci.


Według nas warsztaty są optymalną zabawa dla dzieci od lat 7 wzwyż. Młodsze dzieci będą potrzebowały pomocy rodziców szczególnie w sytuacji radzenia sobie z robieniem zdjęć i opanowania techniki poklatkowej jako takiej.


Nam finalnie udało się stworzyć dwa filmy. Jeden z nich o tytule Prezent stworzyła ekipa męska, drugi zaś zatytułowany Niespodzianka tworzyły dziewczyny. Pierwszy z filmów powstał na bazie 203 zdjęć. Wydaje się, iż jest to ilość pożądana, dobra organizacja pracy powinna pozwolić na osiągniecie 250 fotek. Tak Ilość zdjęć będzie odpowiadała filmowi trwającemu około 30-40 sekund.


Czas w Se-ma-forze zleciał nam bardzo szybko, jesteśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni samymi warsztatami, dzieci były bardzo zaangażowane i chętnie zostałyby dłużej. Obsługa jak było już wspomniane na wysokim poziomie, mili młodzi ludzie są naprawdę zaangażowani w to co robią.


Mamy nadzieję wrócić do Se-ma-Fora na kolejne warsztaty. Być może powróci formuła zajęć z klockami lego, to jeszcze bardziej zwiększyłoby ich popularność.


Zdecydowanie polecamy warsztaty zarówno dla dzieci jak i dorosłych. Weekend w Łodzi ze zwiedzaniem Zoo, wizytą w planetarium EC1 to bardzo dobry pomysł. Tym bardziej że połączenie drogowe jest idealne. Dla fanów pociągów gratką może być podróż weekendowymi pociągami ŁKA, jeżdżą pięć razy dziennie.


Zapraszamy na weekend do Se-ma-fora.







z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: Nowy artykuł
Data publikacji: 14.03.2017 21:58
Twierdza Modlin piknik, spacery, weekend za pół ceny i otwarcie Koszar

Już w najbliższy weekend w okolicy twierdzy Modlin zorganizowany będzie militarystyczny piknik, prawdziwy grad atrakcji dla najmłodszych. Możliwość przejażdżki najprawdziwszym czołgiem T-55, quady a także inne niecodzienne aktywności. Nie zabraknie też wojskowego jedzenia - grochówki jak i pieczonych na ognisku kiełbasek. O wszystko zadbają członkowie grupy Triglav.


Tereny bliskie Twierdzy to także raj dla poszukiwaczy historycznych artefaktów. Podczas pikniku będzie można spróbować sił również w tym zakresie. Impreza rozpoczyna się w sobotę o 12.00 za wieżą Michałowską. Warto wspomnieć, iż całości przyświeca szczytny cel wsparcia poważnie chorego chłopca Kajtka. Uczestnicząc w tym wydarzeniu możemy wnieść wkład w ratowanie jego zdrowia.


Ruszył też sezon wiosennych spacerów po Twierdzy. Warto się spieszyć z rezerwacją terminów, gdyż wraz z poprawą pogody o wolne miejsca będzie ciężko. Najbliższe spacery to nie lada gratka dla fotografów i ludzi ciekawych historii, zwiedzać będziemy niedostępne na co dzień miejsca. Relacja z naszego spaceru prowadzonego przez pana Piotra Abramczyka w zeszłą niedzielę jest już na portalu. Zapraszamy do zapoznania się z nią. Kolejny termin na spacer z panem Piotrem to 26 marca. W pierwszy weekend kwietnia spacer poprowadzi natomiast legenda Twierdzy, pasjonatka i mieszkanka jej okolic pani Ela. Na ten spacer też z pewnością nie będzie łatwo się dostać, warto śledzić informacje i zaklepać miejsce z odpowiednim wyprzedzeniem.


Już w pierwszy weekend kwietnia będziemy mogli uczestniczyć w akcji "Polska za pół ceny". Będzie to druga edycja imprezy, pierwsza nie cieszyła się aż tak dużą popularnością jak jej miejskie odpowiedniki w Poznaniu, Toruniu czy Płocku. Ze wstępnych informacji wiemy, iż do aktualnej edycji zgłosiło się sporo podmiotów z Mazowsza. Zwykle turystyczne obiekty z Nowego Dworu były w tego typu akcjach licznie reprezentowane, zapewne tak też będzie tym razem. Szczegóły poznamy już 17 marca, tj w najbliższy piątek.


Wspomniane wyżej spacery mają być także zapowiedzią dużej turystycznej zmiany w obrębie Twierdzy. Już bowiem podczas majówki mają zostać oficjalnie publicznie udostępnione do zwiedzania koszary. Planowana na majowy weekend historyczna rekonstrukcja będzie wstępem do tego symbolicznego nowego otwarcia. Nowa ścieżka udostępniona zwiedzającym bez wątpienia przyczyni się do zwiększenia atrakcyjności Twierdzy szczególnie dla osób preferujących turystykę samodzielną/ indywidualną.


To czas Twierdzy Modlin, warto zapoznać się ze zmianami jakie zaszły pod rządami nowych właścicieli. W weekend dojedziemy do Twierdzy z Warszawy w niewiele więcej niż 30 minut. To naprawdę ciekawa propozycja na weekend pod Warszawą.


Tych, którym nie wystarczają standardowe formy zwiedzania polecamy śledzenie profilu Rok Rzeki Wisły, w 2017 roku będziemy mieli okazję popłynąć drewnianymi łodziami do Modlina. Niezapomniane wrażenia pozostawia też lot widokowy nad Twierdzą. Na wycieczkę awionetką nad Twierdzę wybierzemy się już wkrótce.










z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: twierdzamodlin spacer nowosc
Data publikacji: 21.02.2017 19:19
Ryan na 1 dzień z Warszawy do Gdańska i Wrocławia przetestowaliśmy - Szczecin też już kupiony:)

Udało nam się przetestować połączenia z Warszawy do Gdańska i Wrocławia płacąc poniżej 40 zł za lot w dwie strony. Wkrótce ruszają rejsy do Szczecina, wciąż znajdziemy sporo terminów w cenie 34 zł za lot. Planujemy już wyprawę do Centrum Wikingów i Słowian, które inauguruje sezon w 1 weekend kwietnia. Pamiętajmy też o wielkiej paradzie żaglowców, którą zaplanowano na 5-8 sierpnia.

Tego typu wyprawy mogą być ciekawą formą wycieczki/zabawy dla dzieci, które do tej pory nie miały możliwości podroży samolotem, ceny Ryana zapewne jeszcze przez jakiś czas będą niskie.

Kilka ciekawych wniosków z naszych podróży krajowych Ryan Airem.

Jeśli chodzi o odprawę security/bezpieczeństwa warto korzystać z części terminala dedykowanego dla tradycyjnych linii lotniczych. Kolejki są tu znacząco krótsze a ilość stanowisk większa. Lotnisko o wiele lepiej dba o pasażerów korzystających z usług tradycyjnych linii lotniczych dlatego komfort obsługi jest w tej części lotniska większy.

Tradycyjnie loty Ryan Air są odprawiane przy bramkach 33 i 34 w części podziemnej. Jest to związane z faktem, iż tanie linie nie korzystają z rękawów. Do samolotu będziemy dowiezieni autobusem, należy pamiętać o odpowiednim ubraniu.

Tanie linie zachęcają do pojawienia się na lotnisku z dużym wyprzedzeniem jednak stawienie się na odprawie bezpieczeństwa 1 godz - 1godz15 min przed wylotem jest optymalnym czasem.

Należy pamiętać, że w przypadku gdy nie płacimy za wybór miejsca będzie one przydzielone nam losowo. Gdy podróżujemy z dziećmi mamy możliwość zapewnienia sobie miejsca obok za dopłatą 20 zł za odcinek podróży osoby dorosłej.


W przypadku podróży do Wrocławia i Gdańska z obydwu portów dostaniemy się komfortowo do centrum transportem publicznym. Dużo szybciej i bez ryzyka korków zrobimy to w Gdańsku. Pomorska SKM przewiezie nas do stacji Gdańsk Wrzeszcz, gdzie przesiądziemy się na pociągi do Sopotu czy Gdyni. Stacja kolejki znajduje się przed terminalem, na peron dojdziemy tunelem, który zaczyna się po lewej skrajnej stronie terminala. Zalecamy zakup biletu dziennego w cenie 13 zł , możemy to zrobić mobilnie w aplikacji Sky Cash. Na peronie jest też automat biletowy ale czasami tworzy się przy nim bardzo długa kolejka. W sytuacji wyjątkowej bilet kupimy bezpośrednio u konduktora pociągu, kierujmy się do 1 wagonu. Mimo, iż podróż SKM jest komfortowa to trzeba pamiętać, że jej częstotliwość nie jest duża. Warto dostosować do niej swoje plany. Podróż z Gdyni czy Sopotu na lotnisko nie powinna nam zająć więcej niż 45-50 minut.

W przypadku Wrocławia z lotniska dojedziemy do centrum autobusem 106.Przystanek po prawej stronie po wyjściu z terminala. Częstotliwość kursowania jest duża, natomiast kurs do centrum trawa od 45 min do godziny. Bilet dzienny na komunikację miejską kosztuje w stolicy Dolnego Śląska 11 zł.

Godziny operacji lotniczych do Gdańska i Wrocławia powodują, iż wyprawa na jeden dzień jest o wiele ciekawsza w przypadku Gdańska. Wcześniejszy wylot i powrót po godzinie 18.00 plus dogodny dojazd SKM zapewniają dużo więcej czasu na miejscu. W trakcie dnia zdążymy bez problemu zaliczyć spacer po Gdańsku i Sopocie. Możemy też udać się do Gdyni, zobaczyć okręt Muzeum Błyskawice i/lub Gdyńskie Akwarium, po czym udać się do Sopotu.

Jeśli chodzi o Wrocław, to przy podróży jednodniowej mamy w centrum nie wiele ponad 4 godziny czasu. Może to być za mało by bezstresowo odwiedzić największe atrakcje miasta jak Afrykanarium czy Hydropolis. Jest to jednak wystarczająco by zwiedzić atrakcyjne centrum miasta i wjechać na punkt widokowy w Sky Tower.Idealnie byłoby przedłużyć pobyt we Wrocławiu o co najmniej jeden dzień. Polityka cenowa Ryan Air powoduje, iż łatwiej znajdziemy tu dobre ceny na niedzielny popołudniowy powrót w porównaniu z Gdańskiem. W przypadku tego ostatniego miasta jednodniowy weekendowy wypad z Warszawy najtaniej zrealizujemy w sobotę. Najniższe ceny znajdziemy jednak w środku tygodnia.



W przypadku inaugurowanych 26 marca rejsów do Szczecina podróż na jeden dzień nie będzie możliwa. Jednak nocny przylot w piątek i późno wieczorny wylot do Warszawy daje możliwości ciekawych weekendowych wypraw pt-nd. Bilety do Szczecina mamy już kupione. Po powrocie podzielimy się wrażeniami z tej kolejnej taniej krajowej trasy Irlandczyków. Ryan sygnalizuje, że jest zainteresowany większą ilością połączeń ze Szczecinem. Dodanie rannego rejsu z Warszawy istotnie poprawiłoby ofertę, tym bardziej, iż alternatywą jest wielogodzinna podróż samochodem lub forsowny nocny pociąg.












z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 22.12.2016 8:23
Ser Koryciński Swojski Zarzeccy - wielowiekowa tradycja i niesmowita rodzinna historia w tle :)

O doskonałym Serze Swojskim Zarzeckich już pisaliśmy na portalu. Pojawiła się jednak unikalna możliwość by dokładniej opisać historię tego produktu i miejsca w którym powstaje. Otrzymaliśmy bowiem wspomnienia najstarszego z żyjących dziś członków rodu, Pana Czesława. Ta niesamowita historia dodaje samemu produktowi żywego kolorytu i na pewno pomoże budować jego renomę w przyszłości.


Pan Czesław opisuje m.in. zmagania jego pradziadów z poszerzaniem areału uprawnego w dawnej kolonii Borek, której nazwa pochodziła właśnie od otaczającego ją boru. Notabene była o nim wzmianka na kartach Potopu w miejscu gdzie Sienkiewicz opisuje przeprawę oddziału wojsk Sapiehy przez rozlewiska bagnistej rzeki od strony wsi Kamionka w kierunku Janowa, w którym obozowały podporządkowane Szwedom wojska elektorskie i Radziwiłów.


Wszystko wskazuje, że już w tamtych czasach znana była technika wyrobu serów w regionie. Miejscowa ludność przejęła ją od osiedlonych tu Szwajcarów, służących w wojskach zaciężnych po stronie polskiej. Należy więc założyć, iż jest to tradycja sięgająca swymi korzeniami do XVII wieku.


Technologia i sposób produkcji sera był tu przekazywany z pokolenie na pokolenie na zasadzie ustnego przekazu. Według Pana Czesława w rodzinie Zarzeckich produkcję sera rozpoczęto ok. roku 1850 tj. w połowie XIX wieku. Takie informacje bazują na wiedzy Pani Teofili Gabrel, babci Pana Czesława, która dożywszy zacnego wieku 98 lat przekazała też wnukom bardzo wiele wiedzy i wspomnień.


Historie są naprawdę niezwykłe dla osób żyjących w dzisiejszych czasach a szczególnie dzieci. Opowieści o śnieżnych zimach, gdy śniegu było tyle, że ze stodoły tworzyła się wielka góra, po której zjeżdżało się na sankach. Trudno wyobrazić sobie sceny opowieści snutych przy naftowej lampie, o wilkach podchodzących do chałupy, strachu, głodzie i szacunku dla zwierząt domowych. Szczególny jest tu wątek szacunku dla krów, dzięki którym wiele rodzin było w stanie przetrwać w nie zawsze sprzyjających warunkach. Pojawia się też oczywiście motyw serów, dzieci były wprowadzane w tajniki jego produkcji m.in. poprzez próbowanie smaku półproduktów takich jak ziarno serowe. Pan Czesław wspomina, że to właśnie on był najbardziej zainteresowany tym jak powstają sery. Do dziś dokładnie pamięta jak produkowano je w drewnianych naczyniach, wyrabianych samodzielnie przez jego ojca, jak były przechowywane w obsypanej ziemią piwnicy, gdzie leżakowały ułożone na drewnianych półkach przykryte lnianymi materiałami, a zimą dodatkowo skórzanymi kożuchami.


Już w wieku 5-6 lat Pan Czesław znał dość dobrze technikę wyrobu sera, a od szkoły podstawowej aktywnie pomagał w jego produkcji. Do dziś wspomina podjadanie okrajków czy serowego ziarna, co dla dziecka w tamtych czasach było nie lada atrakcją. Niesamowitym przeżyciem dla dziecka był też pewnej szczególnie mroźnej i śnieżnej powojennej zimy przylot helikoptera z Warszawy, specjalnie po sery od Zarzeckich i kilku innych gospodarstw ze wsi Mielniki.


Lata 60 i postępująca industrializacja i masowość w produkcji mleka skutecznie eliminowały małych tradycyjnych producentów. Zarzeccy przestali produkować ser na sprzedaż, ograniczając się do produkcji na potrzeby domowe.


Dopiero zmiany ustrojowe i pojawianie się zainteresowania dobrym tradycyjnym produktem spowodowały pod koniec zeszłego stulecia wznowienie produkcji. Ser sprzedawano głównie na lokalnych jarmarkach i targach. Już wtedy produkowano sery z dodatkami doskonałych ziół i przypraw m.in lubczykiem i kminkiem. Pan Czesław z rozbawieniem wspomina historię pozyskania stałego klienta z Niemiec, który przekonał się do afrodyzjakalnych właściwości sera z lubczykiem i postanowił tylko takowy sprowadzać.



W 2012 r. Pan Czesław wraz żoną postarali się o uzyskanie unijnego certyfikatu „Chronione Oznaczenie Geograficzne”. Dalsza profesjonalizacja produkcji wiąże się z przejęciem gospodarstwa przez syna Pana Czesława- Macieja, który wraz z swoją żoną kilka lat później stworzyli firmę Zarzeccy Sp. z o.o. Dziś możemy oglądać nowoczesną odsłonę sera Swojskiego od Zarzeckich, jest ona jednak w sposób nierozerwalny związana z tradycją.


Trzeba przyznać, że historia opowiedziana przez Pana Czesława jest niesamowita. Nie sposób w pełni streścić jej w artykule. Miejmy nadzieję, że firma jak i jednostki promujące turystyczne Podlasie postarają się tę i podobne historie szerzej promować by właściwie wykorzystać potencjał regionalnych produktów z regionu. Powodzenie podlaskiej turystyki w dużej mierze będzie zależało własnie od wykreowania takich pozytywnych i autentycznych przekazów. Historia i sam Ser Swojski od Zarzeckich nadaje się bez dwóch zdań na miano kulinarnej marki, która będzie przyciągać na Podlasie w najbliższych latach.









z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 26.02.2017 17:24
Muzeum Sił Powietrznych Dęblin - 7 marca rusza nowa ekspozycja

Wszystkich fanów samolotów z pewnością zainteresują informacje płynące z Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie. Już 7 marca będzie tam miała miejsce premiera nowej ekspozycji.


Muzeum wzbogaciło się o nowoczesne miejsce wystawiennicze, nowe hangary wreszcie umożliwią właściwą ekspozycję zgromadzonych eksponatów. W Dęblinie znajdziemy ich wiele, można obejrzeć przeszło 80 sztuk statków powietrznych (samolotów i śmigłowców). Są to głównie konstrukcje wojskowe.


Największe zaciekawienie budzą myśliwce MIG 21 I MIG 23, szturmowe SU a także helikoptery bojowe. Wśród tych ostatnich ozdobą jest ciężki śmigłowiec bojowy MI-24. Z kolei MI-6 to jeden z modeli, do którego możemy wejść.


Poza statkami powietrznymi znajdziemy tu liczną kolekcję rakiet przeciwlotniczych i radarów.


Zakończona właśnie przebudowa spowodowała podwojenie powierzchni ekspozycyjnej. Pozwoliła w ten sposób na pokaz zbiorów, dla których nie było do tej pory miejsca. Naturalnie wyposażenie zostało uzupełnione o multimedia, które są już standardem w nowoczesnych ekspozycjach muzealnych.


Zespół Muzeum pracuje też bardzo intensywnie nad nową oferta dla turystów. Jej szczegóły poznamy w najbliższym czasie. Potencjał jest ogromny.


Nowa oferta zostanie także skierowana do szkół podstawowych i ponadpodstawowych. Dużym jej atutem będzie możliwość wykorzystania doskonałej współpracy ze Szkołą Lotniczą z Dęblina.


Bliskość Warszawy jest wielkim atutem ale przecież nie jedynym. Weekendowy wyjazd do Dęblina możemy łączyć z innymi znajdującymi się nieopodal atrakcjami. Jest Twierdza Dęblin, Puławy i pobliski Gołąb a latem Wyspa Wisła.


Bardzo ciekawą atrakcją jest też storczykarnia JMP Flowers znajdująca się w Stężycy. Storczyki w naturalnej oprawie znajdziemy także wiosną na leśnych szlakach pieszych w okolicach Garwolina.


Muzeum planuje też zaangażowanie się w Rok Rzeki Wisły 2017. Bliskość Wieprza z nowo otwartym kampingiem Zielona Dolina i samej królowej polskich rzek jest niezaprzeczalnym atutem.


W oparciu o wymienione atrakcje można zbudować ciekawy sieciowy projekt turystyczny. Z ofertą Muzeum będziemy też mogli się zapoznać podczas najbliższej Nocy w Instytucie Lotnictwa w Warszawie.

z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: debliniokolice lotnictwo
Data publikacji: 08.01.2017 22:00
Morsy i morsowanie w Warszawie i okolicach jak i gdzie zrobić 1 krok

Obecny zimowy sezon przynosi prawdziwy boom na morsowanie w Warszawie. W morsowaniu na przywitanie Nowego Roku w Zielonce wzięło udział ponad 100 osób. Śniegowa kula ruszyła, tej popularności nikt już chyba nie powstrzyma.

Warto więc rozważyć rozpoczęcie przygody z morsowaniem w Warszawie jeszcze w tym sezonie. Decyzję ułatwi nam rosnący wybór miejsc do kąpieli a także przyjazne grupy morsów, które służą radą i chętnie witają kolejnych członków.

Jeżeli chodzi o lokalizacje, w których regularnie spotkamy morsów są to Pruszków, Zielonka i Jeziorko Czerniakowskie. Kąpiele w Pruszkowie odbywają się regularnie każdego weekendu w sobotę i niedzielę. Na dawnych gliniankach Hosera w parku Mazowsze jest nawet specjalna tabliczka informująca o zakazie kąpieli... z wyjątkiem grupy Morsów KrioFaza. Pruszków to doskonała lokalizacja dla zachodniej Warszawy/Mazowsza, dojazd autostradą A2 jest wręcz idealny. Aktywność grupy KrioFaza możemy śledzić na facebooku.

Drugą interesująca lokalizacją są glinianki w Zielonce. Tutaj działają koła morsów aktywne jeszcze w latach 70, frekwencja stale jednak rośnie. W kąpielach uczestniczą głównie mieszkańcy Kobyłki, Wołomina i Zielonki ale grupa jest otwarta na nowych członków. Glinianki w Zielonce przeszły w ostatnich latach potężną metamorfozę, zarówno latem jak i zimą jest to przyjemne miejsce na aktywny weekend pod Warszawą.

Trzecim miejscem, w którym periodycznie spotkamy Morsów jest jeziorko Czerniakowskie. Tutaj kąpiele są dużo bardziej kameralne, raczej kilku osobowe. Dla osób mieszkających w centrum może to być jednak ciekawa alternatywa.

Z rozmów z osobami praktykującymi morsowanie wynika, iż by zacząć przygodę nie jest konieczne szczególne przygotowanie. Oczywiście ogólny stan zdrowia musi być dobry, szczególnie istotny jest tu układ krążenia i samo serce.

Należy się tylko zaopatrzyć w odpowiedni ubiór i przygotować się do szybkiego przebrania po trwającej 1-2 minuty kąpieli.

Dla początkujących istotne będzie odpowiednie termiczne zabezpieczenie nóg, rąk i głowy. Jeżeli chodzi o nogi jest to szczególnie ważne w kontekście możliwych zanieczyszczeń dna. Ręce powinny zaś chronić porządne rękawice, dobrze sprawdzą się takie używane przez nurków, żeglarzy czy wędkarzy. Znajdziemy je np w Decathlonie. Jest tu także duży wybór butów nurkowych, które nadają się do morsowania.

Niezbędna jest też ciepła czapka, głowa jest bardzo ważnym elementem w całym procesie regulacji cieplnej organizmu podczas kąpieli w ekstremalnych warunkach.

Po kąpieli musimy szybko się przebrać. Ważna jest tu każda chwila, dlatego praktycy polecają używanie otwartych toreb, by nie tracić czasu na zmaganie się z zamkami i schowkami.

Na pewno przed i po kąpieli przyda nam się ciepły szlafrok. Grupy morsów mają już często zunifikowane elementy ubioru, można więc zapytać czy na miejscu możemy kupić czapkę czy szlafrok.


Szereg praktycznych porad, jak zacząć weekendową przygodę z morswowaniem w Warszawie znajdziemy na profilach Kriofazy i MorsyZielonka a także na blogu.


Warto wziąć udział w morsowej rewolucji, która rozpędza się na naszych oczach. Może Rok Rzeki Wisły pomoże w dalszej jej popularyzacji w sezonie zimowym 2017/18. Przydało by się też miejsce do kąpieli nad Wisłą. Ciekawie prezentuje się np. ujście Świdra, również interesująca jest Narew w Nowym Dworze.








z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 06.04.2017 22:08
Wielkanocne Jarmarki - Kaziuki, Łurzycka Wielkanoc i Młyn Gąsiorowo :)

Najbliższe dni to prawdziwy wysyp Jarmarków i Kiermaszów, warto wybrać najbardziej wartościowe. Takimi niewątpliwie będą organizowane na Pradze Kaziuki. Kuszącą propozycją jest też Urzecka Wielkanoc w Otwocku Wielkim. Młyn Gąsiorowo zaprasza zaś na warsztaty z motywami palmowymi i tradycyjne regionalne smaki. W kolejnym zaś tygodniu tradycyjny wielkanocny targ odbędzie się w gościnnych progach Fortu Legionów.


Komu nie udało się do tej pory odwiedzić oryginalnych wileńskich Kaziuków, może poczuć ich smak już w najbliższy weekend na warszawskiej Pradze. Historyczna rekonstrukcja dworu Świętego Kazimierza, obóz rycerski zorganizowany przez Chorągiew Sandomierską a przede wszystkim rękodzieło i regionalne smaki, to wszystko będzie na nas czekało przy Bazylice na Kawęczyńskiej. Szczególnie polecamy stoisko z regionalnymi wyrobami od Dażynki z okolic Drohiczyna, to szczególne miejsce warto odwiedzić gdy wybieramy się na nadbużańskie Podlasie, tym razem podlaskie smakołyki przyjadą do nas, do Warszawy.


Ciekawych urzeckiej tradycji z pewnością zainteresuje Łurzycka Wielkanoc w znanym głównie z pięknego pałacu Otwocku Wielkim. W niedzielę od 12.00 czekają na nas warsztaty dla dzieci, wycinanki, regionalne potrawy i folklor. O 13.00 przewidziano krótką prezentację dr Maurycego Stanaszka, entuzjasty i popularyzatora wiedzy o Mazowieckim Urzeczu. Rzecz niezwykle ciekawa szczególnie w kontekście Roku Wisły i powrotu do wiedzy i historii o olenderskim osadnictwie.


Dzień wcześniej w sobotę, równie ciekawy Jarmark odbędzie się w samym Otwocku, tu także planowanych jest szereg ciekawych wydarzeń dla najmłodszych. Będzie też konkurs na Palmę Wielkanocną a także program kabaretowo artystyczny. O 17.00 przewidziano występ zespołu Świdermajer Orkiestra.


Warto też wybrać się w Niedzielę Palmową do Młyna Gąsiorowo. Tutaj obok tradycyjnie najlepszej kuchni czekać na nas będą warsztaty dla najmłodszych, wspólna praca i możliwość uczestnictwa we Mszy w urokliwym kościółku. Jedna z ostatnich okazji dla klientów indywidualnych by poznać walory tego oryginalnego miejsca.


Maraton Jarmarków w Warszawie i okolicach zakończymy w równie oryginalnym miejscu tj. w Forcie Legionów. To tutaj w środę, 11 kwietnia będzie kolejna okazja by nabyć specjały regionalne w ramach Targu Wielkanocnego, produkty nie tylko z Polski ale również z Węgier czy Włoch. Ryby, warzywa sery i tłoczone soki czekać będą na nas od 9.00 aż do 19.00. Przy okazji warto zainteresować się możliwościami zwiedzania tego obiektu o jakże bogatej historii. Czeka tu także na nas osoba opiekuna Zbyszka z Fortecy, człowieka żywcem wyjętego z Poszukiwaczy Skarbów.

z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: Nowy artykuł
Data publikacji: 13.06.2017 10:38
Długi weekend 15-18 czerwca pod Warszawą okolice i nie tylko:)

W najbliższy weekend nieco zwalniamy. Z racji na jego religijny charakter, nie mamy do wyboru zbyt wielu zorganizowanych imprez. Na wyróżnienie zasługuje piknik militarny w Ogrodniczkach pod Białymstokiem, tradycyjne obchody Bożego Ciała w Łowiczu czy Archeologiczny piknik w Żmijowiskach pod Kazimierzem. Pamiętajmy, że ruszyły kolejne otwarte baseny, Kora w samej Warszawie i ciepłe, termalne baseny w Poddębicach. Tutaj nawet gorsza pogoda nie będzie nam straszna.


1. Podlaski Piknik Militarny Misja Wschód - od 15 czerwca w Ogrodniczkach pod Białymstokiem. Z tego miejsca tylko rzut beretem do przepięknego Supraśla, możemy też udać się do Dworzyska, by podziwiać lawendowe pole.


2. Boże Ciało Łowicz - jedna z najpiękniejszych procesji i obchodów tego istotnego kościelnego święta. Jeżeli szukamy okazji na obcowanie z folklorem i tradycją to jest to idealna okazja. Po uroczystościach możemy udać się na plażę albo spędzić czas z łowickimi kajakami.


3. Archeopiknik w Żmijowiskach - gdybyśmy byli w Kazimierzu, to z tego miasteczka mamy tylko krok do starodawnej wioski w Żmijowiskach. Tutaj od 15 czerwca spotkania z Archeologią.


4. Kwiatami Malowane - warsztaty rodzinne w Muzeum Szlachty w Ciechanowie - kolejna edycja rodzinnych warsztatów już w niedzielę od 12.00. Może być to ciekawe urozmaicenie wyprawy na Zamek do Ciechanowa.


5. Warsztaty Barbarzyńskie Smaki - Muzeum Hutnictwa Starożytnego - co jedli barbarzyńcy, podpłomyki, zioła i ceramika to wszystko przybliżą nam organizatorzy podczas sobotniego spotkania w pruszkowskim muzeum.


6. Spycimierz i Skęczniew - dwie małe miejscowości pod Uniejowem znane z tradycji układania kwietnych dywanów podczas Święta Bożego Ciała. Można wpaść tutaj podczas wycieczki do jednej z poddębickich atrakcji, a jest ich w tym rejonie sporo.


7. Baseny Termalne Poddębice i Baseny Kora w Warszawie - w ostatni weekend ruszyły wreszcie Baseny Termalne w Poddębicach, tania alternatywa dla Uniejowa i Mszczonowa. Miejsce na ciekawy przerywnik podczas wycieczki do Zoo Safari, Doliny Skrzatów czy Wioski Indiańskiej Tatanka.


Pogoda w najbliższy długi weekend będzie raczej w kratkę, to powoduje, iż krótkie/bliskie wypady będą cieszyły się większą popularnością. Szczególnie w piątek ciekawą opcją będą kajaki. Czekają Bzura z Moto Przystani, Pilica gdzie odpoczniemy w Przystań na Winiarach, Liwiec z Przystań Liwiec i Wkra.

z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: Nowy artykuł
Data publikacji: 13.02.2017 18:12
Zimowe bunkry w Dąbrowieckiej Górze kuszą 11-12 marca będzie ciekawie

O bunkrach w Mazowieckim Parku Krajobrazowym pisaliśmy już wielokrotnie. Jest to miejsce, które przyciąga i stale buduje swoją renomę.

Wraz z rekonstrukcją mniejszego z bunkrów i uzupełnieniem wyposażenia jego większego brata oferta turystyczna powinna znacznie się poprawić. Ale już dzisiaj możemy korzystać z faktu, iż zajmujące się rekonstrukcją obiektów osoby są obecne na miejscu właściwie w każdy zimowy weekend.

Zwykle bez problemu możemy na tym skorzystać, zwiedzić obiekty czy porozmawiać z pracującymi tu osobami. Ich wiedza historyczna i pasja to doskonały wzór i nietypowa sposobność nauki szczególnie dla najmłodszych.

Mimo, iż tradycyjnie największe imprezy w okolicy bunkrów odbywają się latem, zwykle w końcówce czerwca (piknik forteczny) a także w okolicach święta Wojska Polskiego w połowie sierpnia, to zimą możemy też spotkać tu rekonstruktorów historycznych.

Najbliższa okazja powinna się pojawić już 11-12 marca. Zobaczymy czy będzie to nadal zimowa sceneria czy już wczesnowiosenny czas budzenia się przyrody z zimowego snu. W niektóre zimowe weekendy w bunkrach nocują też harcerze, dla nich także jest to niezwykła przygoda.

Wyprawę celem odwiedzenia bunkrów możemy też znakomicie połączyć z zimowym kuligiem. Praktycznie w każdy kolejny weekend, gdy tylko warunki na to pozwalają, okoliczne leśne dukty przemierzają sanie ciągnięte przez koniki ze Stajni Mirabell.

Kulig organizowany przez Stajnie Mirabell to jedna z najciekawszych propozycji w zakresie kuligów w bezpośredniej bliskości Warszawy, jej zalety opisywaliśmy już na portalu.

Plany odnośnie odnawiania obiektów w Dąbrowieckiej Gorze są bardzo ambitne. Jeżeli zostaną zrealizowane to będzie duża szansa, iż Przedmoście Warszawy stanie się istotnym produktem na mapie weekendowej turystyki z Warszawy.

Zachęcamy do odwiedzenia bunkrów zimą. O ile pozwalają nam na to możliwości możemy też wesprzeć rekonstruktorów finansowo lub darując artefakty z okresu II Wojny Światowej, które wzbogacą wyposażenie bunkrów.



z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: bunkry
Data publikacji: 20.02.2017 22:05
Targi Turystyczne Poznań - ekscytujące nowości na nowy sezon

Industriada Śląska, Miasto Piwowarów, 700 lat Lublina, Twierdza Zamość i nowa odsłona Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie to najważniejsze odkrycia odbywających się w Poznaniu targów Tur Salon.


Początek roku to czas dopinania kalendarzy turystycznych imprez w Polsce. W Poznaniu mogliśmy się przekonać, iż plany na ten rok są wyjątkowo bogate. Pojawią się nowe turystyczne produkty, które będą miały duże szanse by na stale zagość na turystycznej mapie Polski, większość z nich to doskonałe propozycje na weekend z Warszawy.


Doskonale zaprezentowało się stoisko Piotrków Miasto Piwowarów. O piwnym weekendzie pisaliśmy już na portalu, jest to pierwsza tak kompleksowa oferta na rynku polskim. Na nowym stoisku mogliśmy zapoznać się z kalendarzem imprez, spróbować piw rzemieślniczych z browaru Cornelius, porozmawiać z Cystersem, czy zapoznać się z nowym Marcepanowym Muzeum. Kalendarz planowanych imprez jest naprawdę bogaty. Zaczynamy już 20 marca, w ramach dni przyjaźni Polsko-Węgierskiej wystąpi m.in. legendarny zespół Omega. W kolejnych miesiącach nie zabraknie ciekawych imprez, Fly Fest w lipcu, V biesiada trybunalska, Marcepany Króla Zygmunta, Święto Latawca czy Olbracht Fest czyli Piotrkowski Octoberfest. Wszelkie szczegóły na stronie www.800lat.piotrkow.pl .


Partnerem strategicznym targów była Lubelszczyzna. Tutaj bohaterem 2017 roku będzie obchodzący 700 lat Lublin wraz z całą serią wydarzeń. Tradycyjnie od majowego weekendu będzie trwał sezon Lublin, we wrześniu zaś oczekiwany Festiwal Legend Lubelskich. Nie zabraknie też cieszącego się wielką popularnością Europejskiego Festiwalu Smaku.

Jeśli mowa o weekendzie na Lubelszczyźnie to nie możemy zapomnieć o Zamościu. W tym roku jubileuszowy szturm Twierdzy Zamość (27-28 maja), sporo imprez związanych z rokiem Leśmiana. Planowane są też niezwykle spektakularne Balony nad Twierdzą. Ofertę spacerów i historycznych prezentacji na pewno też poszerzy Turystyka z Pasją.

Już w marcu, a dokładniej 7 marca inauguracja nowej wystawy w Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie. Tematyka lotnicza cieszy się dużą popularnością wśród zwiedzających. Plany dęblińskiej placówki są bardzo ambitne, jest duża szansa, że miejsce to na stałe wpisze się jako tzw. must see na weekendowe wycieczki Warszawiaków. Duży potencjał tkwi też w powiązaniu oferty muzeum z innymi okolicznymi atrakcjami: Twierdzą Dęblin, Wyspą Wisła czy Puławami.


Turystyka Industrialna zaczyna w Polsce rosnąć w siłę. W jej promocji pomogą na pewno takie imprezy jak Industriada. Zaplanowana na 9-10 czerwca, zaoferuje szereg niebanalnych wydarzeń w zrzeszonych na śląskim szlaku atrakcjach. Kopalnia Guido, Kopalnia Srebra w Tarnowskich Górach czy browarnicze muzea w Tychach i Żywcu zadbają o przyjezdnych turystów. Jeżeli planujemy weekendowy wypad na południe Polski to może zainteresować nas specjalna promocja. Do końca kwietnia otrzymamy 20% upustu na bilet do drugiej atrakcji industrialnego szlaku, którą odwiedzimy. Jak tylko będzie to możliwe pora szukać biletów na Pendolino i ruszać na Śląsk w poszukiwaniu industrialnych pereł.


Na targach nie zabrakło też parków rozrywki. Stale rozwijająca się Energylandia rusza już w wielkanocny długi weekend. Gości z całej Polski zaprasza też Rabko Land. Po remoncie ponownie pełną ofertę z najciekawszymi komorami oferuje Kopalnia Soli Bochnia. Do Bochni tanio dojedziemy pociągami w kombinacji tani weekendowy pociąg Warszawa - Kraków Dragon + koleje Małopolskie.



z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 07.11.2016 13:49
Piwny Weekend w Mieście Piwowarów

Piotrków Trybunalski aktywnie wchodzi na rynek turystyczny z nowym piwnym produktem, przy okazji budując swoją markę Miasta Piwowarów. To dobry przykład na współpracę podmiotów prywatnych i publicznych przy tworzeniu produktu sieciowego, a ten stale się rozwija. Do perfekcji ma być doprowadzony w 2017 roku. Będzie to rok szczególny, 800- lecie Piotrkowa, idealna okazja by doskonale wypromować piwny produkt. Nie musimy jednak czekać aż do 2017 roku, już w długi weekend 11-13 listopada przygotowano szereg atrakcji pod hasłem Piwny Weekend w Mieście Piwowarów.


Specjalny pakiet pobytowy zawiera nocleg w wybranym hotelu. Wybór jest dość ciekawy, mamy Hotel Mercure, Best Western, Trybunalski i Hotel Staromiejski. Dodatkowo w ramach produktu jest zagwarantowany spacer z przewodnikiem szlakiem piwowarskim po okolicach piotrkowskiego rynku.


Ciekawą atrakcją jest zwiedzanie browaru do góry nogami. Specjalna ekspozycja prezentuje prawdziwą instalację do produkcji piwa, podwieszoną pod sufitem, jak wskazuje nazwa do góry nogami. W ramach zwiedzania poznamy też surowce do produkcji piwa a także sam proces jego ważenia. Oczywiście samo zwiedzanie kończy się degustacją. Na miejscu w Centrum Edukacji Browarniczej znajduje się sklep z szerokim wyborem piwa jak i z kosmetykami czy gadżetami dla birofilii. Tutaj zaopatrzymy się też w produkty niezbędne do domowego ważenia piwa.


W ramach pakietu możemy zażyć relaksu w Piwnym Spa. Znajdujące się w Hotelu Mercure Łaźnie Piwne to oryginalny obiekt stanowiący atrakcję samą w sobie. Klimat starego browaru, cedrowa sauna i wreszcie możliwość kąpieli / zbiegów a wszystko w klimacie piwnic starego browaru.


Na życzenie możemy też wziąć udział w piwnej grze miejskiej przygotowanej specjalnie dla turystów przez miejscowych pasjonatów historii przy zaangażowaniu Centrum Informacji Turystycznej.


W długi listopadowy weekend będzie też można zwiedzić sam browar Jan Olbracht. Informacje o terminach i cenach w Centrum Edukacji Browarniczej.


Szczegółowe informacje co do dostępności miejsc i cen pakietów znajdziemy na stronach wymienionych hoteli Mercure Piotrków Trybunalski Vestil , Best Western i Staromiejskiego.


Oferta dopiero startuje jednak należy przyznać, iż synergia Centrum Edukacji Browarniczej, Łaźni Piwnych, Informacji Turystycznej i naturalnie dwóch browarów (Corneliusa i Browaru Rzemieślniczego Jan Olbracht) dobrze rokuje na przyszłość. Zainteresowanie podczas targów turystycznych w Nadarzynie już przełożyło się na realne zakupy produktu a to dopiero początek.


Czekamy na kolejne dobre wieści z Miasta Piwowarów. Mamy nadzieję, iż ten przykład zmobilizuje inne ośrodki z piwnymi tradycjami by pochylić się nad turystycznym produktem związanym z Piwem. W okolicach Warszawy taką szansę miałby niewątpliwie produkt w Ciechanowie czy Warce, na razie jednak ośrodki te są dużo w tyle za Piotrkowem.

z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 30.11.2016 20:46
Stacja Narciarska Jacnia - narty na Roztoczu sezon tuż tuż

Podczas niedawnej wizyty w Zamościu w naszą podróż wpisała się też stacja Narciarska Jacnia. Postanowiliśmy wykorzystać okazję by sprawdzić jak przebiegają przygotowania do sezonu.


Jacnia znajduje się nieopodal Zamościa, to niecałe pół godziny drogi. Jest to wielką zaletą miejsca, po udanym dniu na stoku możemy bowiem bez przeszkód zwiedzić okoliczne atrakcje, a tych jest dość sporo.


W samej stacji widać przygotowania, armatki śnieżne zostały już przetransportowane na stok. Jak tylko pogoda pozwoli zacznie się naśnieżanie. Prognozy są dość dobre, być może śnieg zagości na stoku jeszcze w ten weekend.


W samym obiekcie hotelowym nie widać dużych zmian w stosunku do poprzednich sezonów. Mimo, iż jesień to w Jacni sezon martwy, obiekt jest już przygotowywany. Jest czysty i dogrzewany tak, by jak tylko pogoda pozwoli z marszu przywitać turystów.


Od kilku lat znakiem rozpoznawczym Jacni jest Sylwester na stoku. Kilka lat temu zaczynał się jako kameralna impreza dla znajomych, dziś to już wydarzenie, które zdobyło rzesze wiernych fanów. Muzyka i wspaniała zabawa w przerwie szusowania na stoku to oryginalny sposób przywitania Nowego Roku. Oferta na ten rok jest już przygotowana, choć pewnie z jej większą promocją ośrodek zaczeka do momentu wyklarowania się prognozy pogody.


Sala restauracyjna w Jacni jest bardzo przestronna, zaprojektowana głównie z myślą o narciarzach i ich komforcie. Wyjście bezpośrednio na stok i możliwość obserwacji zjeżdżających z tego miejsca to nieocenione atuty.


Jak już było wspomniane wyżej atutem Jacni jest bliskość ciekawych obiektów i miejsc, do których możemy się wybrać w ramach odpoczynku lub/i gdy warunki pogodowe nie sprzyjają. Nieopodal znajdziemy Zagrodę Guciów, Pstrąga Roztoczańskiego czy Winnice Lipowie gdzie możemy zamówić degustację Cydru, Wina i Grappy. W zimowej scenerii niesamowicie prezentuje się też Zwierzyniec.


Jacnia to stok głównie dla początkujących i niewymagających narciarzy. Wydaje się, iż jest idealny dla dzieci, w tym tych pod opieką dziadków. Znajdą tu one też inne zimowe atrakcje jak zjazdy na pontonach, wieczorne szaleństwa na sankach czy jazda ratrakiem.


Warto rozważyć Jacnię jako miejsce na narty i bazę do zimowego zwiedzania Roztocza, naśnieżanie już się zaczyna. Widok na stację z kamerki internetowej możemy śledzić tutaj.


Do Zamościa dojedziemy z Warszawy bezstresowo w trzy i pół godziny. Należy zapoznać się też ze wskazówkami dotyczącymi objazdu Kołbieli.

z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: nartynaweekend jacnia roztocze
1   2   3   4   5   6   7   8   9   10   11   12   13   



REKLAMA



KONTAKT | O NAS | COOKIES

Tutaj dowiesz się jak zaplanować wyjazd z Warszawy na weekend, tak by był naprawdę ciekawy.
Copyright © 2016 zWarszawy-naWeekend.pl | Powered by Yancoon Lagoon