czekam

Jesienna Energylandia i dodatkowa zniżka na 2019 rok

loty balonowe Biebrza i nie tylko wrześniowa promo  od  lataniebalonem.pl

HITY września najciekawsze weekendowe wydarzenia w jednym miejscu


Data publikacji: 16.12.2016 16:43
Kameralne noclegi na weekend - super nowości 2016/17

Czas na podsumowanie 2016 roku jeżeli chodzi o nowości w kameralnej i zarazem niebanalnej ofercie noclegów. Wrócimy do miejsc, które czarują niepowtarzalnym klimatem tworzonym przez zarządzające nimi osoby/ gospodarzy. Mamy nadzieję, iż takie zestawienie pomoże we wstępnym planowaniu weekendów z Warszawy w 2017 roku. Kilka wskazówek będzie dotyczyło obiektów, które zostaną udostępnione dopiero w kolejnym sezonie turystycznym.


1. Dwór Paplin - bardzo ciekawy turystycznie obiekt, jeden z niewielu oryginalnych drewnianych dworków w rozsądnej odległości od Warszawy. Właściciele tworzą tu niezwykle przyjazny klimat. Dodatkowo pan Arek serwuje na życzenie doskonałe dania. Plan rozwoju oferty jest ambitny. Liczymy, iż 2017 rok przyniesie w gościnne progi paplińskiego dworu jeszcze więcej klientów. Z artykułem o tym miejscu możemy zapoznać się na portalu.


2. Agroturystyka Perehod Magia Przejścia - nowy obiekt na lubelskim Polesiu, który doskonale uzupełnia istniejącą ofertę. Noclegi w dawnym Spichlerzu a przy okazji wspaniałe towarzystwo niebanalnych gospodarzy, to recepta na weekend z dala od miasta. Zaletą Agroturystyki Perehod jest również położenie przy samym wejściu na jedną z piękniejszych ścieżek edukacyjnych Poleskiego Parku Narodowego.

3. Agroturystyka Latosowo - idealne miejsce w drodze na Podlasie, ok 120 km od Warszawy, i nie daleko doskonałego Skansenu-Muzeum w Ciechanowcu, znajdziemy tu spokój warsztaty z wyrobu sera i wędlin a także z wierzby i wiedzy o lesie. Trwają prace nad uruchomieniem Ruskiej Bani ale to pewnie dopiero w 2 poł 2017 roku, miejsce bez dwóch zdań warte odkrycia.


4. Dwór Osmolice - odbudowany od podstaw Dwór Osmolice jest przepięknie umiejscowiony nad Wieprzem. Oferuje przestronne pokoje, naukę jazdy konnej, łowisko i kajaki. Z racji tego, że jest to początek jego komercyjnej działalności oferta cenowa jest bardzo atrakcyjna. Ciekawe miejsce na Weekend nad Wieprzem.


5. Agroturystyka Indiańska Wioska Puszczykówka - niesamowite miejsce na rodzinny weekend. Ponad 100 łagodnych zwierząt i gospodarze pasjonaci indiańskiej kultury i tradycji. Pokoje lśnią nowością, ceny bardzo rozsądne. Zdecydowanie do odkrycia.


6. Hotel Rycerski Kasztel w Uniejowie - ponownie otworzy swoje podwoje jeszcze w 2016 roku, nowy gospodarz obiecuje jakościową zmianę. Doskonała komunikacja z Warszawą i liczne atrakcje dla dzieci w okolicy gwarantują sukces tego przedsięwzięcia.


7. Młyn Wodny Jędrów Suchedniów- wspaniały przykład przywrócenia do życia skazanego na destrukcję historycznego budynku. Niezwykle przyjaźni właściciele o bardzo szerokich zainteresowaniach. Czekamy wciąż na decyzje czy, i kiedy ruszy możliwość ewentualnego noclegu w tym niepowtarzalnym miejscu (choć wydaje się, iż trzeba będzie poczekać nawet do 2018 r.). Za to, na pewno już wkrótce, pojawi się oferta warsztatów i możliwość zakupu oryginalnych wyrobów ze szkła. Warto tu wpaść po drodze w piękne Świętokrzyskie.


8. Podlaska Scheda - nowa uruchomiona w 2016 roku Agroturystyka o wysokim standardzie. Tutaj możemy też spróbować lokalnych podlaskich przysmaków. Doskonała baza do zwiedzenia Nadbużańskiego Podlasia. Drohiczyn, Mielnik, Święta Góra Grabarka są dosłownie na wyciągniecie ręki. Region i miejsce, do którego się wraca.


9. Hotel i Hostel Julinek - Park Rozrywki Julinek wreszcie doczeka się obiektu noclegowego na poziomie. Ruszają prace nad kompleksowym remontem, który zakończy się przed kolejnym sezonem. Pokoje już udostępnione gościom nie pozostawiają wątpliwości, że będzie to dobry 2* obiekt. A to nie koniec nowości. Planowany jest też tańszy ekonomiczny hostel. Nocleg w Julinku pozwoli na zaplanowanie ciekawego weekendu w powiązaniu ze zwiedzaniem Kampinowskiego Parku Narodowego czy wyprawą na kajaki nad Bzurę.


10. Ośrodek Zagłębocze nad Jeziorem Zagłębocze - warto wskazać również ten przykład na udaną rewitalizację ośrodka pamiętającego PRLowskie czasy. W sezonie 2016 ruszył nowy standard de Lux, który docelowo obejmie cały ośrodek. Zmiany w podejściu do klienta, oferta dla rodzin i podniesienie bezpieczeństwa już spotkały się z bardzo przychylną rekacją klientów. Dobry przykład do naśladowania dla innych. Ośrodek może też być ciekawą bazą do zwiedzania Poleskiego Parku Narodowego.


11. Dwór Stajnia Makoszka - kolejne niesamowite miejsce, oryginalnie oferta skierowana głównie do fascynatów jeździectwa. Jednakże, jest też doskonałą opcją dla miłośników leśnych wędrówek, rowerowych rajdów i natury. 2017 rok przyniesie bezpośrednie połączenie kolejowe do Parczewa i nowe kameralne noclegi w mini Spichlerzach. Warto tu przyjechać by poznać domową atmosferę wiejskiego dworku.


12. Domki w gałęziach drzew Siedlisko Sobibór - świeża nowość wystartowała w wakacje 2016 roku, choć nie można się oprzeć wrażeniu, iż nawiązuje do niesamowitego sukcesu apartamentów W Drzewach z Nałęczowa. Siedlisko Sobibór to jednak miejsce niezwykłe, bogate w grzyby lasy, bliskość szlaków rowerowych i przepięknego Bugu pozwala w 100% odpocząć od miasta.


13. Dworzysk Pole Lawendy - zachęceni sukcesem projektu lawendowej plantacji, właściciele zapowiadają pojawienie się możliwości noclegu już w 2017 roku. Zapewne w początkowym etapie będzie to kemping, ale pierwszy krok w kierunku przygotowania Dworzyska na inwazję zakochanych w lawendzie będzie zrobiony.


Cieszy rozwój oferty noclegowej zapewniającej nam niepowtarzalne, klimatyczne weekendy. Większość ze wskazanych miejsc prowadzona jest też przez wspaniałych ludzi, od których również można się wiele nauczyć.




z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 06.06.2017 19:10
Wioska na drzewach - w Puszczy Kampinoskiej pod Warszawą

Temat domków na drzewach stał się w ostatnich latach bardzo modny. Ekskluzywne apartamenty w Drzewach w Nałęczowie znalazły wielu naśladowców np. Siedlisko Sobibór zbudowało domy w gałęziach drzew. Mało osób wie jednak, iż tuż pod Warszawą, w Puszczy Kampinoskiej znajdziemy "podobną" atrakcję.


Wioska na drzewach w stylu surwiwalowym została właśnie, po raz kolejny, uruchomiona w pobliżu Stajni Truskawka, gdzie swoją bazę mają osoby prowadzące szereg ciekawych działań z zakresu surwiwalu czy bushcraftu.


Sama wioska to szereg platform, umieszczanych na drzewach w różnej konfiguracji. Platformy umożliwiają nocleg bezpośrednio na nich, mogą być też zabezpieczaniem dla powieszonych wyżej hamaków. Sama konstrukcja wioski umożliwia szybki montaż, demontaż i przemieszczenia w ramach potrzeb. Jeżeli mamy taką chęć, właściciele zamontują ją na potrzeby wydarzenia specjalnego czy np. imprezy integracyjnej.


Jej stała lokalizacja w miejscowości Truskawka zapewnia niesamowite wrażenia podczas noclegu w drzewach. Znajdujemy się bowiem przy granicy Parku Narodowego. Dzikie zwierzęta są tu częstymi gośćmi. Bywa, że okolice odwiedzają np. łosie.


Wioska w drzewach jest elementem wspomnianych już działań grupy pasjonatów. Oferują oni w trakcie roku szereg ciekawych szkoleń i warsztatów z zakresu surwiwalu. Duża ich część jest też dedykowana rodzinom. Co warte podkreślenia, zasadą podczas tego typu wydarzeń jest całkowity brak alkoholu.


Dzieci szczególnie chętnie interesują się technikami wzniecania ognia, np za pomocą plastikowej butelki czy szkiełka. Uczymy się też rozpoznawać tropy zwierząt. Oddzielną, ciekawą kategorią jest rozpoznawanie i przygotowanie jadalnych, dzikich roślin. Własnoręczne przygotowanie herbaty z pokrzywy to duża frajda dla każdego. Nie może też zabraknąć nauki orientacji w lesie. Nawigacja wg gwiazd to coś specjalnego. Choć zwykle kojarzona raczej z żeglarstwem, może być jednak niezwykle przydatną umiejętnością, czasami nawet ratującą życie.


Kolejne duże warsztaty, których kanwą będzie właśnie wioska w drzewach, odbędą się w ostatni weekend, a dokładnie od 23-25 czerwca. Ceny są naprawdę promocyjne, zaczynają się od 85 zł od osoby. Szansa na doskonałą przygodę pod samą Warszawą.


Wioska w drzewach to bez wątpienia ciekawa propozycja dla szukających aktywnej formy spędzania czasu. Może też być ciekawym uzupełnieniem dla naszej wycieczki, czy to do Parku Rozrywki Julinek, czy też kajakowej wyprawy nad Bzurę z Przystań Plecewice, nie wspominając już o wycieczkach rowerowych.


Na miejscu znajdziemy też stajnię Truskawka, gdzie najmłodsi mogą rozpocząć przygodę z konikami pod okiem prawdziwych pasjonatów jeździectwa, atmosfera jest tu naprawdę rodzinna.


Wszelkie dodatkowe informacje znajdziemy na stronie zielonastrona.net



z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: Nowy artykuł
Data publikacji: 05.06.2017 8:23
Miejsca mocy pod Warszawą - Wzgórze Gaik Radzikowo Stare

Mało kto wie, że prasłowiańskie miejsca mocy znajdują się także blisko Warszawy. Jednym z ciekawszych przykładów jest wzgórze Gaik znajdujące się w Radzikowie Starym.


Badania archeologiczne wskazują na istnienie słowiańskiego miejsca kultu w VI - VII wieku naszej ery. Nieprzypadkowo zostało zlokalizowane w tym właśnie miejscu. Na dość płaskim Mazowszu, wzniesienia jak to w Radzikowie, były naturalnymi miejscami lokalizacji tego typu świątyń czy miejsc kultu.


Dziś na miejscu nie znajdziemy zbyt wiele śladów z dawnych wieków. U podnóża wzgórza jest kilka dość dużych kamieni, podobnych do tych, które znajdujemy m.in. w Miejscu Mocny w Puszczy Białowieskiej.


Badania archeologów wskazały, iż w przeszłości znajdowało się tu przeszło 20 pali i kilkanaście jam ofiarnych. Co ciekawe, miejscowa ludność jeszcze na początku dwudziestego wieku przynosiła tutaj pisanki, czy w sposób specjalny celebrowała pierwsze zbiory zbóż.


Nawet dziś, gdy chcemy odnaleźć wzgórze, miejscowi mieszkańcy wskażą nam je bez żadnego wahania, mimo, iż nie jest ono w żaden sposób zaznaczone.


Osoby zajmujące się badaniem tego typu miejsc twierdzą, że do dziś jest tu obecna dobra energia ziemi. Ma o tym świadczyć liczne pojawianie się tu dzikich zwierząt, czy gniazdowanie ptaków. Co ciekawe, na szczycie wzgórza znajdziemy drzewa kojarzone z ludzką działalnością, np orzech czy jabłoń. Drzewa te są w wyjątkowo dobrej kondycji, nie ulegają degeneracji co zwykle dzieje się w przypadku sadzenia ich w lasach.


Piękne wrażenie robią też młode brzozy rosnące w dużej liczbie w bezpośredniej bliskości wzgórza. Przypominają nieco klimaty skandynawskie, typowe dla osad wikingów np. z wyspy Birka. Kto wie czy takie skojarzenie nie jest uzasadnione, nieodległa miejscowość Mohty Smok szczyci się legendą związaną z przybyciem tu Wisłą Wikingów.


Dojście do wzgórza znajdziemy bezpośrednio obok dawnej Prl bazy, dziś w sezonie jest to lokalny bar serwujący piwo na wolnym powietrzu.


Radzikowo Stare skrywa też inne ciekawostki. Znajduje się tu bardzo rzadki krzyż lotaryński zwany krzyżem podwójnym. Tradycyjnie miał w sposób szczególny chronić od wszelkich zaraz i chorób. Tuż wyżej na wzgórzu znajduje się ciekawy drewniany kościół, z XVIII wieku. Stoi on na miejscu gdzie znajdowały się poprzednie świątynie. Wzmianki o pierwszej z nich sięgają XI wieku. Wydaje się, iż lokalizacja kościoła w bezpośredniej bliskości słowiańskiego miejsca mocy nie jest przypadkowa.


Okolice Radzikowa to też miejsca produkcji owoców głównie truskawek, podczas wycieczki możemy je tu kupić bezpośrednio od producentów.


Odwiedzić Wzgórze Gaik możemy w ramach wycieczki do Czerwińska nad Wisłą, Zakroczymia czy Smoszewa. Kto wie, może w przyszłości doczekamy się lepszego turystycznego oznaczenia tego typu miejsc.









z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: miejscemocy czerwinsknadwisla
Data publikacji: 25.04.2018 23:17
Wąskotorówka Rogów - nowy sezon - zniżki i pociąg prosto z Warszawy :)

Wąskotorówka rogowska rusza w kolejny sezon, jest sporo nowości, ulgi ustawowe, promocje na zestaw ogniskowy i nowe dogodne połączenie kolejowe ŁKA z Warszawy którymi dojedziemy wprost do Rogowa.

Rogowska kolej wąskotorowa na tle tych najbliższych Warszawie szczyci się przede wszystkim długością trasy, bogatą kolekcją eksponatów w tym parowozami, czynnym zabytkowym taborem a także a może przede wszystkim ekipą wolontariuszy, którzy w pocie czoła z sezonu na sezon dbają o rozwój tego ciekawego turystycznego projektu. Wszystkie wymienione czynniki przekładają się na ilość wyróżnień, na tym tle konkurentki z Sochaczewa czy Piaseczna mają nader skromny dorobek.

Sezon letni 2018 przynosi nam kolejne nowości, przede wszystkim na bilety kolei będą obowiązywały ulgi ustawowe tak jak to ma miejsce w "dużym" PKP. Przełoży się to na niższe ceny, przede wszystkim rodziny z większą ilością dzieci poczują dużą "ulgę". Wielkie brawa dla zarządzających za to iż udało im się wywalczyć tego typu rozwiązanie.

Dzięki zwiększeniu częstotliwości weekendowych pociągów ŁKA na trasie z Warszawy do Łodzi, na pierwszy kurs rogowskiej wąskotorówki dojedziemy bez problemu ze stolicy. Na nowy sezon ŁKA przygotowała specjalną ofertę-każdy kto pobierze ze strony www.kolejrogowska.pl specjalny voucher otrzyma dodatkową zniżkę na bilet ŁKA w wysokości 30%. Bilety można zakupić zarówno w kasach ŁKA jak i na pokładzie pociągu. Miejmy nadzieje iż kiedyś doczekamy podobnych akcji przewoźników z Mazowsza czy Polregio.


Wielką zaletą wycieczki rogowską wąskotorówką jest też możliwość jej połączenia z wizytą w Arboretum, wielkie otwarcie sezonu w tym roku 28 kwietnia, później czeka nas jeszcze tradycyjna majówka w Arboretum. Ciekawą opcją jest też przywiezienie do Rogowa rowerów, z ŁKA przewieziemy je gratis. Ziemia Rogowska to mekka dla rowerzystów, piękne trasy i nie wielkie natężenie ruchu robią "dobrą robotę", w tym roku ruszyła też wielka inicjatywa opisywania istniejących tras w ramach projektu Rowerami przez Mrogę i Ster. Rowerowe rajdy w okolicach organizuje też Strefa Rowerowa Brzeziny.

Organizatorzy wąskotorowych wycieczek zadbali też o promocje cateringową każdy kto na stacji Jeżów pokaże folder wąskotorówki (można go otrzymać w kasie na stacji Rogów Towarowy Wąsk.) będzie mógł liczyć na zniżkę na zestaw ogniskowy.

Warto wspierać ciężką pracę wolontariuszy związanych z rogowską wąskotorówką, szkoda iż wciąż nie mamy trans-wojewódzkiego projektu promocji turystyki kolejowej, aż się prosi wspólna promocje wąskotorówek z Sochaczewa, Piaseczna i Rogowa, doskonale w taki projekt wpisała by się też Parowozownia Skierniewice. Wąskotorowa infrastruktura mogła by też być podstawą do powołania projektu Drezynowego, przykład sukcesu Białowieskich i Bieszczadzkich Drezyn powinien działać mobilizująco.

Do zobaczenia na trasie, start już w najbliższą niedziele, można powiedzieć iż dzięki autostradzie A2 i pociągom od ŁKA, rogowska kolejka znalazła się naprawdę w okolicach Warszawy.


z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: waskotorowki rogow lodzkie arboretum
Data publikacji: 25.01.2018 22:34
Fire show Warszawa Maximus Heratikus zaszalał w Warowni Jomsborg

Nie często udaje się zobaczyć ciekawe atrakcje z kategorii fire show w stolicy, taką mieliśmy w ostatni weekend w Warowni Wikingów Jomsborg w Warszawie. Wikingowie otworzyli podwoje swojej twierdzy w ramach cyklicznego wydarzenia jakim jest Noc Fortyfikacji.


Ponownie mieliśmy szansę poznać gospodarzy warowni, posłuchać sagi/opowieści o dzielnych wojach z północy, a także ogrzać się przy ogniu i kupić oryginalne ozdoby. Przy okazji mieliśmy też możliwość poznania ambitnych planów na kolejny turystyczny sezon.


Wszelkie atrakcje przyćmił jednak występ prawdziwego showmana z Północy, Duńczyka Maximusa Heratikusa.


Pierwsza część show odbyła się w głównej wielkiej chacie. Tutaj mogliśmy zapoznać się z talentem do rozbawiania publiczności a także sztuki władania bronią ostrą. Zabawy było co nie miara. Mimo, iż dzieci czasami traktowały całość śmiertelnie poważnie, to jednak nie dało się odmówić Maximusowi talentu do zabawiania tłumu. Na sam koniec pokazu w pomieszczeniu zaczęła się właściwa zabawa, na którą czekali wszyscy tj. Fire Show. To co działo się w zamknięciu było tylko przygrywką do tego, co pokazał Maximus na otwartym placu/sercu Warowni Jomsborg.


Na dziedzińcu mogliśmy zobaczyć sztukę żonglerki zapalonymi pochodniami, a później także innymi, specjalnie do tego celu przygotowanymi przyrządami. Dość śliska nawierzchnia nie ułatwiała zadania, mimo to kunszt z jakim Maximus władał swoimi ognistymi narzędziami robił niesamowite wrażenie. Do zabawy, choć na krótko( wiadomo ogień), byli też zaproszeni wybrani widzowie. Bez dwóch zdań, na Noc Fortyfikacji do Warowni Wikingów warto było przyjść choćby tylko dla tego jednego pokazu.


Warto dodać, że pod pseudonimem kryje się mieszkający na co dzień w Polsce Duńczyk, wieloletni mistrz w sztuce żonglerki i fireshow, jeszcze do nie dawna uznawany za jednego z najlepszych specjalistów w tej dziedzinie w Europie. Do dziś tego typu pokazy są de facto jego pracą, w sezonie letnim organizuje głównie zamknięte fire show dla klientów korporacyjnych w swoim rodzinnym kraju. Jest jednak bardzo duża szansa, by jego kunszt móc podziwiać w Warszawie znacznie częściej.


Nowy turystyczny sezon ma bowiem przynieść więcej atrakcji i częstsze regularne otwarcia Warowni. Plan przewiduje otwarcia w każdą niehandlową niedzielę. Zarządzający obiecują też dużo bogatszą ofertę rzemiosła i biżuterii. Regularne otwarcie Warowni z pewnością skusi szeroką rzeszę partnerów. Maximus Heraticus będzie zapewne obecny w tym gronie, szczególnie przed i po sezonie jego regularnych występów w Danii. Warto polować na te okazje.


Weekend w Warowni Jomsborg to naprawdę fajna przygoda. Kto wie, może doczekamy się też współpracy Wikingów z ludźmi Wisły, rejs szkutami z tak oryginalną obsadą byłby prawdziwym rarytasem. Jest ku temu ciekawy powód. Legenda głosi, iż do mazowieckiej nadwiślańskiej wsi Mochty Smok już kiedyś dotarli wojowie Wikingów, może czas to powtórzyć.

Dwa filmy z sobotnich pokazów Maximusa znajdziemy na You-Tube pierwszy z nich tu a drugi tutaj.

Filmy z wcześniejszych występów Maximusa Heratikusa znajdziemy m.in. na You Tube, warto też śledzić facebookowy profil o tej samej nazwie.









z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: fireshow iluminacje
Data publikacji: 05.02.2018 22:13
Festiwal Fantastyki Twierdza Modlin a wcześniej przygrywka w Muzeum Obrony Cywilnej

Mamy już datę. 15 czerwca 2018 ruszy Cytadela Festiwal Fantastyki w Twierdzy Modlin. Tegoroczna druga edycja będzie, według zapewnień organizatorów, jeszcze bardziej atrakcyjna dla fanów klimatów Fantasy i Postapo.


Wszystko wydaje się im sprzyjać. Nie bez wpływu na popularność imprezy będą zapowiadane przez polskich producentów gry Frost Punk, kultowy Cyberpunk 2077 przygotowywany przez twórców Wiedźmina, czy serial Netflixa, tworzony właśnie na bazie przygód Gerarda przez polskie studio Platige Image.


Już w zeszłym roku impreza dała fanom fantasy wiele radości. Dziedziniec koszar wypełnili tłumnie fani Postapo, fantasy, Cosplay. Mogliśmy też posłuchać ciekawych wywiadów na żywo z najlepszymi twórcami książek fantasy z Polski.


Dużą popularnością wśród dzieci cieszyły się gry z epoki postapo i to zarówno te planszowe jak i zręcznościowe. Każdy mógł spróbować swoich sił w kultowej grze zespołowej Jugger. Przy słonecznej pogodzie zmagania były naprawdę wyczerpujące, ale też dawały wiele radości, szczególnie osobom, które tak jak my nie miały wcześniej z nią do czynienia.


W tym roku organizatorzy zapowiadają jeszcze bardziej rozbudowany program z uwzględnieniem szerszej grupy wystawców. Specjalna strefa gier zostanie rozbudowana również o te elektroniczne. Swoje miejsce znajdą też fani mangi i anime.


Do naszej dyspozycji ma być też strefa słowiańska. To odpowiedź na rosnące zainteresowanie tą tematyką, a miejsca słowiańskiego kultu/mocy znajdowały się wszak nieopodal. Święte wzgórze Gaik czy Góra Zamkowa w Wyszogrodzie są w naszym zasięgu podczas weekendowego wypadu do twierdzy Modlin.


Nie mogło się też obyć bez rozbudowanego bloku dotyczącego alternatywnej mody. Pokazy i konkursy dla uczestników amatorów mają dużą szansę na znaczące autrakcyjnienie imprezy.


Fani klimatów postapo mają dostać do swojej dyspozycji specjalną fabryczną strefę. A gdzie stworzy się lepszy, industrialny klimat niż właśnie na terenie monumentalnej carskiej twierdzy, w najdłuższym budynku Europy?


Skoro o klimatach fabrycznych mowa, to warto też wspomnieć o kameralnej imprezie, którą szykuje dla nas Muzeum Obrony Cywilnej w Warszawie. Ta stosunkowo nowa na turystycznej mapie Warszawy przestrzeń rozwija się bardzo dynamicznie, a tuż przed długim majowym weekendem zaprosi nas na III Piknik Nuklearny.


Tu także rządzić będą klimaty post apokaliptyczne, fantasy jak również industrial. W tym roku uczestników i wystawców ma być dużo więcej. Doskonała okazja by poznać samo Muzeum jak i osoby, które posiadają wielką wiedzę w zakresie warszawskich bunkrów, schronów i innych obiektów industrialnych. Przy tym można się zaznajomić z potencjalnymi możliwościami ich eksploracji.


Serdecznie zapraszamy zarówno na III Piknik Nuklearny jak i Festiwal Fantastyki Cytadela, idealna okazja by wybrać się na weekend w okolice Warszawy


z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: Nowy artykuł
Data publikacji: 21.12.2016 22:17
Warsztaty filmowe - frajda dla całej rodziny - Przetestowaliśmy Se-ma-for

W zeszły weekend udało nam się zrealizować odkładane plany. Udaliśmy się do Muzeum Se-ma-for w Łodzi by wziąć udział w warsztatach filmowych. Ten flagowy produkt łódzkiego muzeum spełnił z nawiązką nasze oczekiwania. Oto kilka słów na gorąco.


Sam warsztat w wersji podstawowej trwa około 1godz 30 minut. Wydaje się dużo, jednak w miarę realizacji zadania okazuje się, że czasu jest w sam raz a może nawet brakować. Film realizujemy techniką poklatkową, konieczne jest więc zrobienie dużej ilości zdjęć, które finalnie stworzą nasze dzieło. Dla krótkiego filmu jest to co najmniej 150 zdjęć, nie mało. Oczywiście konieczna jest też koncepcja i pomysł na to co chcemy stworzyć. Opiekunowie warsztatów służą tu pomocą, jednak warto mieć ten pomysł dobrze zdefiniowany jeszcze przed rozpoczęciem. Unikniemy wtedy tracenia cennego czasu na przemyślenia i dyskusje nad tematem naszego filmu.


Filmy realizujemy zwykle w tematyce związanej z porą roku lub/i jakimiś specjalnymi wydarzeniami. My pracowaliśmy w tematyce świątecznej, do niej dostosowana jest scenografia/ tło a także podkład muzyczny, który wybieramy na końcu.


Istotną częścią samej zabawy jest przygotowanie bohaterów, figurek postaci i scenografii, która będzie pojawiać się w naszym filmie. Oczywiście, czym elementów będzie więcej, tym film będzie prezentował się okazalej, nie możemy jednak przesadzić. Zbyt dużą ilość postaci trudno będzie wprowadzić szybko na scenę. Dla każdej postaci musimy bowiem wykonać kilkanaście ruchów/ zdjęć by znalazła się na środku planu. Jeżeli nasz warsztat przypada po innych grupach możemy skorzystać z elementów ich pracy, ale nie zawsze będzie to możliwe. Ambitne jednostki będą z pewnością chciały wszystko zrobić same.


Ważny w całej pracy jest też podział na zespoły. Nie mogą być one zbyt duże, gdyż powoduje to utratę koncentracji i rozmywanie się wizji tworzenia działa. A to w konsekwencji prowadzi do utraty cennego czasu. My pracowaliśmy w 2 dwuosobowych grupach. Jest to bardzo wygodne także w przypadku robienia zdjęć. Jedna osoba manipuluje i wprowadza postaci a druga robi zdjęcia, w ten sposób praca przebiega bardzo płynnie.


W każdym momencie nad naszą pracą czuwa opiekunka warsztatów. Pomaga w eliminacji błędów, sugeruje rozwiązania, rekomenduje dobór tytułu i muzyki. Nam towarzyszyła Pani Ola, bardzo miła osoba dodatkowo z doskonałym podejściem do dzieci.


Według nas warsztaty są optymalną zabawa dla dzieci od lat 7 wzwyż. Młodsze dzieci będą potrzebowały pomocy rodziców szczególnie w sytuacji radzenia sobie z robieniem zdjęć i opanowania techniki poklatkowej jako takiej.


Nam finalnie udało się stworzyć dwa filmy. Jeden z nich o tytule Prezent stworzyła ekipa męska, drugi zaś zatytułowany Niespodzianka tworzyły dziewczyny. Pierwszy z filmów powstał na bazie 203 zdjęć. Wydaje się, iż jest to ilość pożądana, dobra organizacja pracy powinna pozwolić na osiągniecie 250 fotek. Tak Ilość zdjęć będzie odpowiadała filmowi trwającemu około 30-40 sekund.


Czas w Se-ma-forze zleciał nam bardzo szybko, jesteśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni samymi warsztatami, dzieci były bardzo zaangażowane i chętnie zostałyby dłużej. Obsługa jak było już wspomniane na wysokim poziomie, mili młodzi ludzie są naprawdę zaangażowani w to co robią.


Mamy nadzieję wrócić do Se-ma-Fora na kolejne warsztaty. Być może powróci formuła zajęć z klockami lego, to jeszcze bardziej zwiększyłoby ich popularność.


Zdecydowanie polecamy warsztaty zarówno dla dzieci jak i dorosłych. Weekend w Łodzi ze zwiedzaniem Zoo, wizytą w planetarium EC1 to bardzo dobry pomysł. Tym bardziej że połączenie drogowe jest idealne. Dla fanów pociągów gratką może być podróż weekendowymi pociągami ŁKA, jeżdżą pięć razy dziennie.


Zapraszamy na weekend do Se-ma-fora.







z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: lodzkie zywemuzea
Data publikacji: 29.05.2018 21:34
Kwitnące maki - piękne plenery w okolicach Warszawy - nie tylko dla fotografów :)
Maj to czas kwitnących maków. Choć nie jest to łatwe, wciąż można znaleźć miejsca w okolicach Warszawy, gdzie ich nagromadzenie daje niesamowite bajkowe efekty.

Najbliższą Warszawie lokalizację na tego typu makową eskapadę wydaje się okolica Dawidów i wsi Zamienie. Tutaj w rejonie skrzyżowania ulic Starzyńskiego i Kwiatów Polnych/Miklaszewskiego znajdziemy piękny makowy plener. Makowe pole znajduje się po lewej stronie ulicy Starzyńskiego jadąc od centrum, nie można go nie zauważyć. Ta lokalizacja ma też swoją inną dużą zaletę. Możemy tu dojechać rowerem, łącząc wycieczkę z eksploracją okolic lotniska Okęcie, w tym obserwacją startujących i lądujących samolotów, zwiedzaniem fortu Zbaraż czy odwiedzinami schroniska na Paluchu. Opis trasy rowerowej wokół lotniska Chopina znajduje się na portalu. Możemy wybrać też krótszą wersję trasy posiłkując się dojazdem lokalną koleją. Od przystanku PKP Okęcie do makowych pól będziemy mieli nie więcej niż ok 7 kilometrów.

Gdyby skusiła nas dalsza eskapada możemy udać się w miejsce absolutnie zapierające dech w piersiach, to okolice góry zamkowej w Dobrzyniu nad Wisłą. To tutaj znajdziemy piękne makowe plenery, znajdujące się na wiślanych skarpach/klifach a także wokół polnych dróg, wrażenie jest naprawdę niesamowite. Wyjazd do Dobrzynia można zaplanować jako uzupełnienie wypadu do Płocka. W tym ostatnim mieście zawsze znajdziemy sporo atrakcji a ceny noclegów są naprawdę zachęcające. Krótką relację (wraz ze zdjęciami) z zeszłorocznego wypadu do Dobrzynia znajdziecie na portalu.

W okolicach Warszawy znajdziemy też inne makowe lokalizacje. Sporo maków rośnie na przykład przy drodze dojazdowej do Sochaczewa(nr 50) przed jednostką wojskową/lotniskiem. Na maki możemy skoczyć po drodze do Muzeum Wąskotorówki w Sochaczewie. Nie jesteśmy też daleko od niezwykle chwalonego parku Bajka w Błoniach czy Parku Rozrywki Julinek.

Górki z makami znajdziemy również przy drodze 718 prowadzącej z Pruszkowa. Wystarczy pojechać kilka kilometrów od zjazdu z A2, w tym miejscu możemy się zatrzymać jadąc właśnie do wspomnianego już Parku Rozrywki w Julinku. Nie nadrobimy wiele jadąc po uprzednim zwiedzeniu Galerii Figur Stalowych.

Maj to czas maków, po tulipanach i jabłoniach teraz nastał właśnie ich czas. Na tego typu kwietne plenery polują szczególnie fani fotografii, są to także ciekawe propozycje na romantyczny wypad z Warszawy.

Dobrzyń nad Wisłą może z pewnością rywalizować o miano najpiękniejszego naturalnego pleneru w okolicach Warszawy. Rywalizacja jednak nie jest przesądzona. Z pewnością Wrzosowisko Mostówka, Czerwone Klony w Arboretum w Rogowie czy pola lawendy w okolicach Warszawy mogą mu śmiało dostąpić pola. W lipcu nadejdzie czas właśnie na lawendę.

Sugestie odnośnie niektórych makowych lokalizacji uzyskaliśmy od członków facebookowej grupy Wyprawy w okolice Warszawy, za co serdecznie dziękujemy.



z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 08.02.2018 21:48
Orchidea Tour z Wyspy Wisła- A już wkrótce Orchidea 2018 w Warszawie

Przepiękne orchidee jako magnes i atrakcja turystyczna regionu. Takie są marzenia osób związanych z regionalną turystyką w Dęblinie i okolicach. Prężnie rozwijający się kompleks Wyspa Wisła zyskałby niepomiernie, gdyby mógł regularnie zaoferować Orchidea Tour dla weekendowych turystów.


Znajdująca się tuż obok potężna plantacja storczyków i róż firmy JMP Flowers wydaje się idealnym celem tego typu wycieczek. Istnieją też silne związki personalne między tymi dwoma przedsięwzięciami,winny pomóc by wpisać turystykę i promocje regionu w zakres działania zakładu.


Storczykowe hale możemy też naturalnie odwiedzić indywidualnie, jako potencjalny klient. W takiej sytuacji mamy jednak dostęp tylko do wycinka całości zakładu i to w mocno ograniczonych godzinach (sobota do 12.00). Nawet tak ograniczona wizyta robi wielkie wrażenie. Zakład bardzo mocno się rozbudowuje, kwiaty uprawia się tu na powierzchni wielu hektarów. Jadąc w okolicy nocą, możemy zaobserwować poświatę jaka bije na okolice ze storczykowych szklarni.


Zaangażowanie storczykarni w promocję regionu na pewno pomogłoby wszystkim znajdującym się w okolicy atrakcjom, poczynając od samej Wyspy Wisła, Twierdzy Dęblin, Muzeum Sił Powietrznych, nie zapominając o Puławach czy Gołębiu. Zakończenie prac nad południową obwodnicą Warszawy/obwodnicą Góry Kalwarii w perspektywie najbliższych lat, znacząco skróci czas podróży do Stężycy dając tej ostatniej nowe możliwości sięgnięcia po turystów z Warszawy. Na razie pozostaje nam ufać w to, iż starania branży turystycznej skutecznie wpłyną na zarządzających JMP i Orchidea Tour z Wyspy Wisła na stałe zagości w turystycznym kalendarzu już w 2018 roku.

Tymczasem produkty JMP Flowers będziemy mogli podziwiać już w najbliższym czasie podczas tradycyjnej ekspozycji Orchidea 2018 w ogrodach BUW w Warszawie. Ogólnopolska Wystawa Storczyków będzie miała miejsce od czwartku 1 marca do soboty (03.03).

Gdyby nasze weekendowe plany rzuciły nas do Łodzi, gdzie czekają na nas nowa ekspozycja EC1 i czasowa pasjonująca wystawa dzieł Leonarda, to już w weekend 24/25 lutego będziemy mogli wziąć udział w dniach otwartych w Storczykarni.

Storczykarnia na ulicy Antoniego Książka zaprasza nas do odwiedzin od godziny 10.00 każdego ze wspomnianych dni.

Kwiaty w Polsce wydają się wciąż niedocenianym produktem turystycznym. Trudno u nas szukać atrakcji na miarę tulipanowego ogrodu Kuekenhoff, czy różanych ogrodów w niemieckim Forst, ale ten stan powinien się z czasem zamieniać. Potencjał JMP Flowers czy nieodległej różanej stolicy Polski Końskowoil jest w tej materii bezdyskusyjny.

Czekamy na wiosnę i możliwość weekendowych wypraw z Warszawy w krainę jabłoni nad Pilicę, makowe łąki nad Wisłą czy lawendowe pola w okolicach Warszawy i naturalnie na Orchidea Tour z Wyspy Wisła.

AKTUALIZACJA - WYSPA WISŁA POTWIERDZA 2 PIERWSZE EDYCJE "ORCHIDEA TOUR" - jedna data jest już pewna to 25 marca, prawdopodobnie dostaniemy jeszcze okazje uczestnictwa w tej wycieczce w końcówce lutego(warto śledzić profil FB Wyspy Wisła). Wspaniała okazja na fascynujący wypad z Warszawy na weekend.




z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 12.03.2018 9:07
Wiosna to Tulipany - wystawa w Wilanowie, ogród w Łodzi i perła Kuekenhof

Wiosna już wkracza na salony a wraz z nią budzi się przyroda, to jest właśnie ten czas gdy myślimy o tulipanach. Właśnie te przepiękne kwiaty przywodzą na myśl prawdziwe pożegnanie z zimą. Już w najbliższy weekend, tj. od 16 do 18 marca X Wystawa Tulipanów w Wilanowie.

Przez kolejne trzy dni będziemy mieli szansę podziwiać te cudowne kwiaty, eksponowane przez najbardziej renomowanych polskich producentów. Organizatorzy pomyśleli też o najmłodszych, w ramach wystawy odbywać się będą warsztaty. W sobotę od 14.30 najmłodsi będą mogli wziąć udział w dwugodzinnych warsztatach plastycznych. Co ważne uczestnictwo jest bezpłatne, nie ma konieczności rezerwacji. Jeżeli interesuje nas uprawa tulipanów to w trakcie wystawy znajdziemy wykłady również w tej tematyce. Organizatorem jest Stowarzyszenie Producentów Ozdobnych Roślin Cebulowych ze Skierniewic. Skierniewice to ważne centrum florystyczne w okolicach Warszawy. Tam też odbywa się coroczne święto Owoców i Kwiatów, w którym z pewnością warto uczestniczyć. Na miejscu będzie możliwość zakupu roślin cebulowych, które sadzimy wiosną, między innymi przepięknych dalii. Warto skorzystać z tej okazji zakupu z pierwszej ręki, od prawdziwych specjalistów w temacie.

Jeżeli ciekawi nas tulipanowa tematyka wiosną nie możemy pominąć wizyty w ogrodzie botanicznym w Łodzi. Z roku na rok tamtejsza kolekcja tulipanów sukcesywnie się powiększa. W 2017 rok na specjalnie przygotowanych rabatach kwitło przeszło 65 tysięcy tulipanów. Wizyta w ogrodzie botanicznym może być doskonałym uzupełnieniem ciekawego weekendu w Łodzi. Od niedawna czynna jest nowa ekspozycja w centrum EC1, wciąż do naszej dyspozycji jest też czasowa wystawa dzieł Leonarda. W Łodzi znajdziemy także niedrogie i klimatyczne hotele, jak Stare Kino Cinema Residence czy hotel Tobacco.

Na koniec propozycja nieco odleglejszej wycieczki, prawdziwa tulipanowa perła tj. ogród tulipanowy Kuekenhof w Holandii w okolicach Amsterdamu. W tym roku otwarcie zaplanowano na 22 marca, zwiedzanie będzie zaś możliwe do 13 maja. Tulipanowe ekspozycje niderlandzkiego ogrodu zrobią wrażenie nawet na osobach niezbyt mocno zainteresowanych florystyką. Wielką zaletą miejsca jest też lokalizacja, dotrzemy do niego swobodnie komunikacją publiczną prosto spod amsterdamskiego lotniska Schipol. Rozkłady lotów zarówno KLM jak i LOT pozwalają na krótki, nawet jednodniowy weekendowy wypad do Amsterdamu. Zwykle najkorzystniej jest kupować bilety w corocznej zimowej promocji, podczas której kosztują one zwykle około 400 złotych. Inną ciekawą opcją jest zakup biletu za mile, w cotygodniowej promocji najmilsze poniedziałki. Tutaj Amsterdam możemy upolować za 7000 mil, czyli w naprawdę okazyjnej cenie.

Tulipanowy weekend na pewno wprawi nas w dobry wiosenny nastrój, czy wybierzemy opcję wyjazdu w okolice Warszawy, do Łodzi czy gościnnej Holandii. Warto złapać tulipanowego bakcyla a wtedy prędzej czy później pojawimy się w prawdziwej mekce tych kwiatów, czyli ogrodzie Kuekenhof. Zaczynamy już w najbliższy weekend X Wystawą Tulipanów w Wilanowie.

z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: kwiaty tulipany atrakcjenawiosne
Data publikacji: 05.09.2016 15:01
Galeria Muzeum Figur Stalowych- następny przystanek Kraków + rozbudowa w Pruszkowie

Galeria Figur Stalowych nie zwalnia tempa. Sukces zarówno frekwencyjny jak i medialny sprokurował decyzje o przyśpieszeniu rozwoju całego projektu. Marzeniem twórcy Jose Angela jest wykreowanie projektu globalnego, nie ma więc czasu do stracenia.


Już od jakiegoś czasu toczą się negocjacje z właścicielami powierzchni wystawienniczej w Krakowie. Tam właśnie ulokowany ma być kolejny oddział Galerii Figur Stalowych. Wybór wydaje się dobrze przemyślany. Kraków jest największą atrakcją turystyczną Polski, zapewnia też całoroczny płynny ruch turystyczny. Dodatkowo perspektywy są tu bardzo dobre. Rozbudowa lotniska, linii kolejowych, drogi expresowej do Kielc i dalej do Warszawy zapewnią stabilny wzrost ruchu turystycznego w przyszłości. Na to właśnie liczą twórcy Galerii. Przewidywane otwarcie oddziału w Krakowie nastąpi w I kwartale 2017, idealny moment by zdążyć przed wiosenno- letnim szczytem turystycznym. Sukces krakowskiej inwestycji wydaje się gwarantowany. Szczególnie po tym co obserwujemy w Pruszkowie, gdzie w weekendy przewijają się setki zwiedzających, a statystyki miesięczne liczone są już w grubych tysiącach.


Otwarcie w Krakowie nie oznacza wycofania się z miejsca gdzie wszystko się zaczęło tj. z Pruszkowa. To tutaj towarzyszy Galerii kultowy skup złomu Przy Czołgu. Nie można rezygnować z tego rodzaju dziedzictwa. Jako, że obecne moce produkcyjne Galerii to około 25 eksponatów na kwartał, wkrótce i tutaj zabraknie miejsca na wystawę. Jose Angel także i to przewidział. Trwają już prace nad powiększeniem obecnej przestrzeni dedykowanej Galerii, miejsca jest tu pod dostatkiem. Trzeba jednak dobrze przygotować się do warunków zimowych. Paradoksalnie niski sezon turystyczny i zła pogoda może sprzyjać przyciągnięciu turystów, którzy w wakacje preferują spędzanie czasu na otwartej przestrzeni. Prace muszą posuwać się szybko, gdyż już niedługo w Pruszkowie pojawią się wyczekiwane samochody Buggati, Zonda i Maclaren.


Samochodowy profil Galerii będzie też eksponowany podczas Orlen Verva Racing na Stadionie Narodowym w Warszawie. Kolejna okazja by zdobyć zainteresowanie mediów. Tego wszakże nie brakuje, wszystkie kluczowe stacje TV gościły już w Galerii, to samo możemy powiedzieć o stacjach radiowych. W ostatnim czasie pojawiły się też publikacje obcojęzyczne.


Wkrótce w Warszawie istotnie zwiększy się liczba turystów z Azji. Nowe bezpośrednie rejsy do Chin, Korei i Japonii przyniosą swoje owoce. Jak wiadomo turyści z tej części świata kochają rzeczy osobliwe i unikalne, Galeria już szykuje się na ten wzmożony ruch.


Zachęcamy do zapoznania się z radiowym wywiadem z twórcą Galerii Jose Angelem. Możemy posłuchać go na You Tube, a tych którzy nie mieli jeszcze okazji obejrzeć stalowych eksponatów zapraszamy pod Warszawę do Pruszkowa.

Już wczesną jesienią kolejne wielkie premiery, być może liczba eksponatów przekroczy sto sztuk, poznamy też lokalizacje Galerii w Krakowie, będzie ciekawie.





z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: galeriafigurstalowych pruszkow hit
Data publikacji: 19.05.2017 8:13
Lwów na weekend - blisko i tanio jak nigdy dotąd :)

Wiosna przynosi kolejne dobre wiadomości dla planujących odwiedzić Lwów. Szeroka oferta tanich połączeń lotniczych została w ostatnich dniach jeszcze uzupełniona. Ukraińskie linie lotnicze UIA ogłosiły właśnie wprowadzenie taryf typu low cost. Najtańsze są dostępne z 10 miesięcznym wyprzedzeniem, pozwolą regularnie polecieć do tego pięknego miasta w cenie poniżej 400 zł za osobę(najtańsze bilet na stronie przewoźnika). To na pewno zdopinguje innych konkurentów do dalszych obniżek cen.


Stale rośnie też oferta turystyczna miasta. O planowanych na 2017 rok wydarzeniach pisaliśmy już na portalu, nie zabraknie koncertów, imprez kulinarnych czy wydarzeń rekonstrukcji historycznych.


Podczas ostatniej wczesnowiosennej wizycie we Lwowie mogliśmy się przekonać, że jest to miasto wciąż kryjące wiele ciekawych atrakcji. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Szczególnie ciekawie rysują się perspektywy dla szukających taniej destynacji na romantyczny weekend lub fanów historii i wątków wielokulturowych.


Romantyczny weekend we Lwowie to możliwość niekończących się spacerów, także tych, po "lwowskich dachach". Oferowane przez lwowskie firmy (www.kumpel-tour.com) wycieczki, pozwalają na spojrzenie na Lwów z innej perspektywy. Możemy wejść m.in. na dach hotelu Rius czy Hotelu 39, z którego rozpościera się piękny widok na stare miasto i operę. Wieczorem można też patrzeć na nocny Lwów z widokowych miejsc w restauracji hotelu Dnister, otwartej także dla gości z zewnątrz. Nocny spacer po parku zwanym przez Lwowiaków nadal parkiem Kościuszki, wśród latarni i przygrywających amatorskich zespołów jest atrakcją sama w sobie. Właśnie w tym miejscu odbywają się w maju otwarte koncerty Jazzowego festiwalu.


Nieopodal znajdziemy też niesamowity House of Scientists, czyli dawne lwowskie kasyno, gdzie prosto z kranu leciał najlepszy w kraju szampan. Drewniane wnętrze jest niesamowite, przypomina główny hall Titanica, tak jak byśmy żywcem cofali się do początków XX wieku. W historyczne czasy możemy przenieść się też podczas jednej z wycieczek z przewodnikiem w historycznym stroju. Opowie on o najważniejszych zabytkach Lwowa, przedstawi też legendę baciarów - lwowskich chuliganów znanych nam z przedwojennych polskich filmów.


Podczas zwiedzania Lwowa nie możemy pominąć też Opery. Piękny budynek, pamiątki dawnej sławy i występujących tu artystów znajdziemy w "knajpie" Lewy Brzeg, znajdującej się w budynku Opery. Wejście w podziemny świat nawiązuje też do faktu przebudowy Lwowa, gdy płynącą przez miasto rzekę schowano pod ziemią, tworząc szereg tuneli. W tej właśnie scenerii rozegrała się historia opisana w filmie "W ciemnościach".


Idealne hotele na romantyczny weekend to kameralne Hotel 39 czy Rius. Wspaniałe wrażenie robi też hotel Kavalier, nieco oddalony od centrum. Dojazd taksówką jest jednak bardzo tani, bez problemów działa też Uber. Poza wymienionymi znajdziemy we Lwowie szeroką ofertę hoteli i hosteli nawet poniżej 100 zł od pary.

Lwów to także idealny cel wycieczek kulinarnych. Galicyjskie jedzenie w najlepszych cenach znajdziemy m.in. w restauracjach Kumpel na Mytna Square lub Chronovil Prospectus. Ta ostatnia ledwie 2 min drogi od Opery. Bardzo bogate menu wraz z piwem to wydatek nieprzekraczający 50 zł. Całe zagłębie doskonałych restauracji znajdziemy też w okolicy dawnej synagogi i klasztoru Bernardynów. Kuchnia żydowska, doskonały pstrąg czy dania z mięsa w "U Kata - municypalna służba mięsa i sprawiedliwości "nie mają sobie równych. Od niedawna mamy też we Lwowie muzeum piwa, tutaj zapoznamy się z tradycją warzenia tego trunku na lwowskiej ziemi. Możemy też spróbować dobrych miejscowych piw, zestaw degustacyjny to wydatek 2 zł.

Dopełnieniem kulinarnej wyprawy będzie udanie się do "kopalni kawy" lub wzięcie udziału w czekoladowych warsztatach.

Nie ma chyba w tym momencie w Europie, drugiego tak idealnego pod względem jakości do ceny, miejsca na udany weekendowy wypad. Jedyny element, którego do tej pory brakowało tj. tanie połączenia lotnicze właśnie się zmaterializował. Ceny w okolicach 300-400 zł za bilet do Lwowa będą standardem. Wielką zaletą w przypadku lotów bezpośrednich, jest czas ich trwania, zamykający się zwykle w 1 godzinie.

Serdecznie zapraszamy do Lwowa, ma nam naprawdę wiele do zaoferowanie na nieśpieszny weekend, z pewnością będziemy tu wracać.

W galerii poniżej foto-relacja z naszego weekendu we Lwowie.

Do Lwowa polecimy tanimi liniami z Wrocławia(Ryan Air+Wizz) i Krakowa(Ryan), LOT lata bezpośrednio z Warszawy 3 razy dziennie + 1 x raz "o świcie" z Poznania, dodatkową opcją jest Sprint Air z Radomia. Wspomniane linie ukraińskie oferują loty via Kijów, ciekawą opcją może być łączenie tanich linii z tradycyjnymi. Tani ranny wylot via Kijów możemy połączyć z powrotem do któregoś z portów regionalnych z skąd wrócimy do Warszawy pociągiem lub Polskim Busem.



z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: lwow weekendlowcost najlepszacena
Data publikacji: 07.05.2018 9:01
Otwarcie sezonu nad Wisłą - gratisowe rejsy - a już 12-13 maja FLIS Festiwal

Wisła bez wątpienia przeżywa swój renesans, nowy sezon otwieramy podczas majówki 5-6 maja. Z tej okazji na Bulwarze Karskiego będzie czekało na nas sporo super atrakcji.

Nim jednak nadejdzie pierwszy weekend maja, warto korzystać z innych ciekawych możliwości spędzenia czasu nad Wisłą. Znana ze swej wiślanej aktywności Fundacja Kim oferuje w maju szereg darmowych spływów kajakowych z Warszawy do Młocin. Pierwszy z nich już 1 maja, w sam raz dla szukających okazji.

Zaś już w pierwszy weekend majówki, czyli 28-29 kwietnia, w tradycyjnej mekce wodniaków, klubie PTTK Rejs, otwarcie sezonu żeglugi. Jest też szansa na obejrzenie drewnianych łodzi z bliska. Część z nich właśnie przechodzi ostatnie szlify przed wyjściem na rzekę, szczególnie warto rzucić okiem na piękną szkutę wiślaną Dar Mazowsza. Jednostka miała swoją premierę na Wiśle jesienią 2017 roku, także sezon 2018 będzie jej pierwszym pełnym na królowej polskich rzek.

Tradycyjne żeglowanie po Wiśle zaczyna być modne. W tym sezonie będziemy mogli zapoznać się z nowymi jednostkami. Oprócz wspomnianego Daru Mazowsza będą też mniejsze jednostki, jak legitymująca się czerwonym żaglem Orleanka z Czerwińska czy właśnie budowany Byk, druga obok Zygmunta jednostka we flocie Taxi Wisła, a to podobno nie wszystko. Szykuje się nam prawdziwa drewniana armada na Wiśle. Łatwo sobie wyobrazić o ile piękniej będą teraz wyglądały Wiślane parady z okazji 1 Sierpnia czy tradycyjna parada Wiślana na dni Wisły.

Nowe jednostki będziemy mogli obejrzeć właśnie podczas weekendu 5-6 maja. Zarówno Dar Mazowsza jak i Byk z Zygmuntem będą odbywały szereg krótkich wiślanych rejsów. Naturalnie dzięki dofinansowaniu imprezy na wszystkie z nich zabierzemy się zupełnie za darmo, chętnych będzie zapewne wielu, być może trzeba będzie popisać się wiedzą z zakresu Wisły / wziąć udział w konkursie.

Wiślane rejsy to nie jedyne atrakcje czekające na nas w związku z imprezą. W sobotę od 9.00 przy Pałacu Kultury ruszy Maraton Fotograficzny, konkurs dla amatorów i profesjonalistów, którzy będą musieli uwiecznić Warszawę w kilku różnych obszarach tematycznych / miejscach, czekają cenne nagrody.

Otwarcie sezonu przebiegnie pod znakiem aktywności i sportu. Do naszej dyspozycji będzie sporo sportowych atrakcji: rowery, kajaki, nartorolki, badbinton, frisbe a nawet skimboard, planowany jest też sportowy maraton Wiślany. Start imprezy od 11.00, zakończenie około 22.00.

Kto ze względu na wyjazd z Warszawy nie będzie miał możliwości wziąć udział w tym wydarzeniu może załapać się na dogrywkę. Już bowiem w kolejny weekendy FLIS Festiwal w Gassach. Jedna z ciekawszych i najbardziej rozpoznawalnych wiślanych imprez w okolicach Warszawy. Rejsy statkami, w tym nocna parada oświetlonych jednostek, zrobi na nas na pewno wielkie wrażenie. Dodatkowo przy scenie miejsca do zabawy dostaną dzieci, będziemy mogli też kupić doskonałe miody z Tęczowej Pasieki i Sery z Cieciszewa. Flis Festiwal to też wspaniała okazja na posłuchanie muzyki związanej z żeglarstwem i to w pięknej scenerii nad samą Wisłą.

Impreza wpisuje się też doskonale w trend kultywowania tradycji wiślanego Urzecza, miejmy nadzieję, iż przyczyni się do zapowiadanego powstania tradycyjnego Parku Skansenu Urzecza. Wspaniałym tematem, który zwróci uwagę na olenderskie dziedzictwo będzie też renowacja i powrót do Czerska odkrytej niedawno oryginalnej szkuty wiślanej.

Warto swoim uczestnictwem wesprzeć te szczytne idee i pokazać, że to co robią ludzie Wisły znajduje poparcie mieszkańców Warszawy i jej okolic. Rośnie nam ciekawy, niezwykle oryginalny produkt turystyczny, miejmy nadzieję mogący kiedyś równać się z tym, co dzieje się na francuskiej Loarze. Do zobaczenia nad Wisłą.

z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 22.10.2016 16:35
Białowieskie Drezyny - robią furorę - pojedziemy też zimą ?

Kolejny ciekawy produkt turystyczny zagościł na stałe na podlaskiej mapie atrakcji. Białowieskie Drezyny, podobnie jak ich bieszczadzki odpowiednik, świętują w tym sezonie zasłużone triumfy.


Ciekawie przygotowany produkt znakomicie uzupełnia ofertę turystyczną Puszczy Białowieskiej, turyści często narzekali tu m.in. na brak atrakcji dla dzieci. Z drezynami mogą one poznać nieco już zapomniany, dawny kolejowy puszczański świat, a przy tym przeżyć nadzwyczajną przygodę.


Oferta jest dostosowana do siły i możliwości każdego turysty, poczynając od krótkiej około 35 min trasy do Pałacu w Białowieży, aż po trasę do Czerlonki. Na pokonanie tej ostatniej musimy zarezerwować co najmniej 3.5 godziny. Największą popularnością cieszy się jednak opcja pośrednia, tj. trasa do tzw. Miejsca Mocy. Tutaj w ramach wycieczki możemy zwiedzić pradawne miejsce słowiańskiego kultu wraz z legendarnymi kamieniami. Moc przyda nam się w drodze powrotnej lub, gdy zdecydujemy się kontynuować przygodę w stronę Czerlonki.


Drezyny Białowieskie oddają do naszej dyspozycji 2 typy pojazdów. Mały zabierze rodzinę, brak jest w nim możliwości osłony przed słońcem czy deszczem, jest jednak kameralny. Jego system napędu góra-dół najbardziej przypomina to jak kojarzymy drezyny. Możemy też wybrać podróż dużą drezyną na kilkanaście osób, w tym przypadku mamy możliwość zadaszenia, napęd w tym pojeździe jest wyciskowy tj. bardziej przypomina np. dawną pompę strażacką.


Białowieskie Drezyny nie ustają w planach dalszego rozwoju produktu turystycznego. W przygotowaniu jest specjalna drezyna, umożliwiająca odśnieżanie czy też dojechanie do turystów w przypadku zimowej sytuacji wyjątkowej. Niewątpliwie możliwość przemierzania trasy po Puszczy zimą byłaby strzałem w dziesiątkę. Tradycyjnie podczas tej pory roku produkt turystyczny jest uboższy, a nowa oferta Drezyn spotkałaby się z żywym zainteresowaniem. Czekamy na dalsze szczegóły, zarządzający projektem obiecują, iż wszystko wyjaśni się w najbliższych tygodniach.


Należy również wspomnieć o ludziach tworzących produkt jakim są Drezyny Białowieskie. Są to osoby niezwykle życzliwe, prostolinijne i pozytywnie nastawione do świata. Można by rzec kwintesencja podlaskiego/wschodniego charakteru. Takie podejście do klienta powoduje, iż wiele osób wraca tu ponownie. Są też tacy, którzy pokonują kilkuset kilometrowe odległości by przejechać się po puszczy drezyną.


Szczęśliwie już następny rok przyniesie istotne skrócenie drogi z Warszawy do Białegostoku. Jesteśmy przekonani, że Białowieskie Drezyny będą jedną z atrakcji, która na tym fakcie istotnie skorzysta. Zapraszamy do Puszczy na weekend z Białowieskimi Drezynami, może jeszcze jesienią/ zimą.

Warto też zwrócić uwagę, iż w Stacja Muzeum Kolejnictwa Sochaczew znajdziemy ciekawą kolekcje drezyn. Jest tu też arcy-interesująca drezyna z Hajnówki, która przemierzała trasę do Puszczy w przeszłości. Liczymy, że doczekamy się także Drezyn Kampinoskich, specjaliści w Muzeum Kolei Wąskotorowej w Sochaczewie na pewno o tym myślą.



z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: koleiwaskotorowa drezyny podlasie hit
1   2   3   4   5   6   7   8   9   10   11   12   13   14   15   16   17   18   19   



REKLAMA



KONTAKT | O NAS | COOKIES

Tutaj dowiesz się jak zaplanować wyjazd z Warszawy na weekend, tak by był naprawdę ciekawy.
Copyright © 2016 zWarszawy-naWeekend.pl | Powered by Yancoon Lagoon