czekam

Wielki Piknik w Jozefowie 10 lat Holiday Inn Perfect i atrakcje dla najmłodszych

Festiwal Fantastyki Twierdza Modlin - Gwiezdne Wojny i dużo dużo więcej

Szturm Twierdzy Zamosc jedna w swoim rodzaju nocna rekonstrukcja 27-28 maja

Swięto Lnu Żyrardów - idealny moment na zwiedzanie industrialnej perłki + koncert Maryli


Data publikacji: 05.09.2016 15:01
Galeria Muzeum Figur Stalowych- następny przystanek Kraków + rozbudowa w Pruszkowie

Galeria Figur Stalowych nie zwalnia tempa. Sukces zarówno frekwencyjny jak i medialny sprokurował decyzje o przyśpieszeniu rozwoju całego projektu. Marzeniem twórcy Jose Angela jest wykreowanie projektu globalnego, nie ma więc czasu do stracenia.


Już od jakiegoś czasu toczą się negocjacje z właścicielami powierzchni wystawienniczej w Krakowie. Tam właśnie ulokowany ma być kolejny oddział Galerii Figur Stalowych. Wybór wydaje się dobrze przemyślany. Kraków jest największą atrakcją turystyczną Polski, zapewnia też całoroczny płynny ruch turystyczny. Dodatkowo perspektywy są tu bardzo dobre. Rozbudowa lotniska, linii kolejowych, drogi expresowej do Kielc i dalej do Warszawy zapewnią stabilny wzrost ruchu turystycznego w przyszłości. Na to właśnie liczą twórcy Galerii. Przewidywane otwarcie oddziału w Krakowie nastąpi w I kwartale 2017, idealny moment by zdążyć przed wiosenno- letnim szczytem turystycznym. Sukces krakowskiej inwestycji wydaje się gwarantowany. Szczególnie po tym co obserwujemy w Pruszkowie, gdzie w weekendy przewijają się setki zwiedzających, a statystyki miesięczne liczone są już w grubych tysiącach.


Otwarcie w Krakowie nie oznacza wycofania się z miejsca gdzie wszystko się zaczęło tj. z Pruszkowa. To tutaj towarzyszy Galerii kultowy skup złomu Przy Czołgu. Nie można rezygnować z tego rodzaju dziedzictwa. Jako, że obecne moce produkcyjne Galerii to około 25 eksponatów na kwartał, wkrótce i tutaj zabraknie miejsca na wystawę. Jose Angel także i to przewidział. Trwają już prace nad powiększeniem obecnej przestrzeni dedykowanej Galerii, miejsca jest tu pod dostatkiem. Trzeba jednak dobrze przygotować się do warunków zimowych. Paradoksalnie niski sezon turystyczny i zła pogoda może sprzyjać przyciągnięciu turystów, którzy w wakacje preferują spędzanie czasu na otwartej przestrzeni. Prace muszą posuwać się szybko, gdyż już niedługo w Pruszkowie pojawią się wyczekiwane samochody Buggati, Zonda i Maclaren.


Samochodowy profil Galerii będzie też eksponowany podczas Orlen Verva Racing na Stadionie Narodowym w Warszawie. Kolejna okazja by zdobyć zainteresowanie mediów. Tego wszakże nie brakuje, wszystkie kluczowe stacje TV gościły już w Galerii, to samo możemy powiedzieć o stacjach radiowych. W ostatnim czasie pojawiły się też publikacje obcojęzyczne.


Wkrótce w Warszawie istotnie zwiększy się liczba turystów z Azji. Nowe bezpośrednie rejsy do Chin, Korei i Japonii przyniosą swoje owoce. Jak wiadomo turyści z tej części świata kochają rzeczy osobliwe i unikalne, Galeria już szykuje się na ten wzmożony ruch.


Zachęcamy do zapoznania się z radiowym wywiadem z twórcą Galerii Jose Angelem. Możemy posłuchać go na You Tube, a tych którzy nie mieli jeszcze okazji obejrzeć stalowych eksponatów zapraszamy pod Warszawę do Pruszkowa.

Już wczesną jesienią kolejne wielkie premiery, być może liczba eksponatów przekroczy sto sztuk, poznamy też lokalizacje Galerii w Krakowie, będzie ciekawie.





z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: galeriafigurstalowych pruszkow hit
Data publikacji: 15.12.2016 15:42
Camperem na weekend z Warszawy - rusza Cordigo - nowa jakość :)

Kolejna dobra wiadomość dla spragnionych nowości na rynku turystycznym. W tych dniach ruszył kolejny ciekawy projekt, tym razem firma Cordigo postara się przekonać nas do odkrywania Polski camperem.


Powstała z zamiłowania do podróży, wolności i ciekawości świata inicjatywa, ma wszelkie szanse by na stałe wpisać się w turystyczną mapę Polski, czym będzie chciała nas zaskoczyć.


Przede wszystkim jakością parku camperów i świadczonych usług. We flocie znajdują się tylko nowe maszyny, spełniające najlepsze światowe standardy. Park camperów cały czas się powiększa, dostawy zaplanowano także w kolejnym 2017 roku. Znający rynek wiedzą, iż nie jest to prosta operacja, popyt na campery podobnie jak na luksusowe auta jest duży, a to skutkuje koniecznością oczekiwania.


Poza jakością sprzętu dość atrakcyjnie prezentują się także pierwsze oferty cenowe, rozpoczynające się od 350 zł netto za dobę. Oferta ta jest lepsza niż te oferowane do tej pory na rynku warszawskim. Campery doskonale nadają się dla rodzin 4-5 osobowych. W ich przypadku porównywalnym jest koszt noclegu w hotelu czy apartamencie, dodatkowo na plus działa tu porównanie doby hotelowej z dobą wynajmu samochodu.


Twórcy Cordigo liczą na wykreowanie mody na camperowanie w Polsce. Jest na to duża szansa. Poprawiająca się w sposób dynamiczny infrastruktura drogowa otworzy wkrótce doskonałe możliwości podróżowania na wschód Polski do Białegostoku czy Lublina, na południe w Góry Świętokrzyskie czy na Szlak Orlich Gniazd. Będziemy mieli do dyspozycji całą paletę ciekawych weekendowych tras. A te najlepiej zwiedzimy camperem, który daje pełną wolność w wyborze miejsca ostatecznego postoju.


Strzałem w dziesiątkę może się też okazać otworzenie kolejnej poza Warszawą bazy, np. na południu Polski. Umożliwiłoby to podróże w góry, czy odwiedzenie stale poprawiających swoją ofertę kopalni soli w Wieliczce czy Bochni. W przyszłości nie można też wykluczyć łączonej oferty z pociągiem. Nocne połączenia do Rzeszowa czy Tarnowa nadają się jak mało które do łączenia ich z podróżą camperem.


Ciekawym pomysłem może okazać się też odkrywanie Wisły Camperem. Podróż od Twierdzy Modlin w kierunku Włocławka przez Zakroczym, Czerwińsk, Dobrzyń może być unikalną przygodą i aktywnym włączeniem się w Rok Rzeki Wisły 2017.


Nie wspominając już o cyklicznych wydarzeniach masowych, których w 2017 roku nie zabraknie. Jest rzeczą oczywistą, iż ceny hoteli w ich trakcie osiągają horendalne wysokości. Odpowiedzią na ten problem może być właśnie Camper od Cordigo. Już dziś możemy planować odwiedzenie Lublina na jego 700- lecie, Piotrkowa na 800 urodziny czy imprez na Podlasiu promujących ruch bezwizowy na Kanale Augustowskim.


Jako, iż twórcy Cordigo to osoby niezwykle aktywne marketingowo, wkrótce w Polskim turystycznym internecie będzie o nich głośno. Wszystko to na pewno będzie sprzyjać idei rozwoju camperowania w Polsce. My też mamy nadzieję wyruszyć z Warszawy na weekend camperem. Zapraszamy do zapoznania się z ofertą Cordigo.

Warto pomyśleć o wyprawie jeszcze zimą, odwiedzenie narciarskich stoków, puszczy białowieskiej czy term w Uniejowie może być nie zwykłą weekendowo-camperową przygodą.




z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: camperem wolnosc hit
Data publikacji: 21.02.2017 19:19
Ryan na 1 dzień z Warszawy do Gdańska i Wrocławia przetestowaliśmy - Szczecin też już kupiony:)

Udało nam się przetestować połączenia z Warszawy do Gdańska i Wrocławia płacąc poniżej 40 zł za lot w dwie strony. Wkrótce ruszają rejsy do Szczecina, wciąż znajdziemy sporo terminów w cenie 34 zł za lot. Planujemy już wyprawę do Centrum Wikingów i Słowian, które inauguruje sezon w 1 weekend kwietnia. Pamiętajmy też o wielkiej paradzie żaglowców, którą zaplanowano na 5-8 sierpnia.

Tego typu wyprawy mogą być ciekawą formą wycieczki/zabawy dla dzieci, które do tej pory nie miały możliwości podroży samolotem, ceny Ryana zapewne jeszcze przez jakiś czas będą niskie.

Kilka ciekawych wniosków z naszych podróży krajowych Ryan Airem.

Jeśli chodzi o odprawę security/bezpieczeństwa warto korzystać z części terminala dedykowanego dla tradycyjnych linii lotniczych. Kolejki są tu znacząco krótsze a ilość stanowisk większa. Lotnisko o wiele lepiej dba o pasażerów korzystających z usług tradycyjnych linii lotniczych dlatego komfort obsługi jest w tej części lotniska większy.

Tradycyjnie loty Ryan Air są odprawiane przy bramkach 33 i 34 w części podziemnej. Jest to związane z faktem, iż tanie linie nie korzystają z rękawów. Do samolotu będziemy dowiezieni autobusem, należy pamiętać o odpowiednim ubraniu.

Tanie linie zachęcają do pojawienia się na lotnisku z dużym wyprzedzeniem jednak stawienie się na odprawie bezpieczeństwa 1 godz - 1godz15 min przed wylotem jest optymalnym czasem.

Należy pamiętać, że w przypadku gdy nie płacimy za wybór miejsca będzie one przydzielone nam losowo. Gdy podróżujemy z dziećmi mamy możliwość zapewnienia sobie miejsca obok za dopłatą 20 zł za odcinek podróży osoby dorosłej.


W przypadku podróży do Wrocławia i Gdańska z obydwu portów dostaniemy się komfortowo do centrum transportem publicznym. Dużo szybciej i bez ryzyka korków zrobimy to w Gdańsku. Pomorska SKM przewiezie nas do stacji Gdańsk Wrzeszcz, gdzie przesiądziemy się na pociągi do Sopotu czy Gdyni. Stacja kolejki znajduje się przed terminalem, na peron dojdziemy tunelem, który zaczyna się po lewej skrajnej stronie terminala. Zalecamy zakup biletu dziennego w cenie 13 zł , możemy to zrobić mobilnie w aplikacji Sky Cash. Na peronie jest też automat biletowy ale czasami tworzy się przy nim bardzo długa kolejka. W sytuacji wyjątkowej bilet kupimy bezpośrednio u konduktora pociągu, kierujmy się do 1 wagonu. Mimo, iż podróż SKM jest komfortowa to trzeba pamiętać, że jej częstotliwość nie jest duża. Warto dostosować do niej swoje plany. Podróż z Gdyni czy Sopotu na lotnisko nie powinna nam zająć więcej niż 45-50 minut.

W przypadku Wrocławia z lotniska dojedziemy do centrum autobusem 106.Przystanek po prawej stronie po wyjściu z terminala. Częstotliwość kursowania jest duża, natomiast kurs do centrum trawa od 45 min do godziny. Bilet dzienny na komunikację miejską kosztuje w stolicy Dolnego Śląska 11 zł.

Godziny operacji lotniczych do Gdańska i Wrocławia powodują, iż wyprawa na jeden dzień jest o wiele ciekawsza w przypadku Gdańska. Wcześniejszy wylot i powrót po godzinie 18.00 plus dogodny dojazd SKM zapewniają dużo więcej czasu na miejscu. W trakcie dnia zdążymy bez problemu zaliczyć spacer po Gdańsku i Sopocie. Możemy też udać się do Gdyni, zobaczyć okręt Muzeum Błyskawice i/lub Gdyńskie Akwarium, po czym udać się do Sopotu.

Jeśli chodzi o Wrocław, to przy podróży jednodniowej mamy w centrum nie wiele ponad 4 godziny czasu. Może to być za mało by bezstresowo odwiedzić największe atrakcje miasta jak Afrykanarium czy Hydropolis. Jest to jednak wystarczająco by zwiedzić atrakcyjne centrum miasta i wjechać na punkt widokowy w Sky Tower.Idealnie byłoby przedłużyć pobyt we Wrocławiu o co najmniej jeden dzień. Polityka cenowa Ryan Air powoduje, iż łatwiej znajdziemy tu dobre ceny na niedzielny popołudniowy powrót w porównaniu z Gdańskiem. W przypadku tego ostatniego miasta jednodniowy weekendowy wypad z Warszawy najtaniej zrealizujemy w sobotę. Najniższe ceny znajdziemy jednak w środku tygodnia.



W przypadku inaugurowanych 26 marca rejsów do Szczecina podróż na jeden dzień nie będzie możliwa. Jednak nocny przylot w piątek i późno wieczorny wylot do Warszawy daje możliwości ciekawych weekendowych wypraw pt-nd. Bilety do Szczecina mamy już kupione. Po powrocie podzielimy się wrażeniami z tej kolejnej taniej krajowej trasy Irlandczyków. Ryan sygnalizuje, że jest zainteresowany większą ilością połączeń ze Szczecinem. Dodanie rannego rejsu z Warszawy istotnie poprawiłoby ofertę, tym bardziej, iż alternatywą jest wielogodzinna podróż samochodem lub forsowny nocny pociąg.












z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 21.12.2016 22:17
Warsztaty filmowe - frajda dla całej rodziny - Przetestowaliśmy Se-ma-for

W zeszły weekend udało nam się zrealizować odkładane plany. Udaliśmy się do Muzeum Se-ma-for w Łodzi by wziąć udział w warsztatach filmowych. Ten flagowy produkt łódzkiego muzeum spełnił z nawiązką nasze oczekiwania. Oto kilka słów na gorąco.


Sam warsztat w wersji podstawowej trwa około 1godz 30 minut. Wydaje się dużo, jednak w miarę realizacji zadania okazuje się, że czasu jest w sam raz a może nawet brakować. Film realizujemy techniką poklatkową, konieczne jest więc zrobienie dużej ilości zdjęć, które finalnie stworzą nasze dzieło. Dla krótkiego filmu jest to co najmniej 150 zdjęć, nie mało. Oczywiście konieczna jest też koncepcja i pomysł na to co chcemy stworzyć. Opiekunowie warsztatów służą tu pomocą, jednak warto mieć ten pomysł dobrze zdefiniowany jeszcze przed rozpoczęciem. Unikniemy wtedy tracenia cennego czasu na przemyślenia i dyskusje nad tematem naszego filmu.


Filmy realizujemy zwykle w tematyce związanej z porą roku lub/i jakimiś specjalnymi wydarzeniami. My pracowaliśmy w tematyce świątecznej, do niej dostosowana jest scenografia/ tło a także podkład muzyczny, który wybieramy na końcu.


Istotną częścią samej zabawy jest przygotowanie bohaterów, figurek postaci i scenografii, która będzie pojawiać się w naszym filmie. Oczywiście, czym elementów będzie więcej, tym film będzie prezentował się okazalej, nie możemy jednak przesadzić. Zbyt dużą ilość postaci trudno będzie wprowadzić szybko na scenę. Dla każdej postaci musimy bowiem wykonać kilkanaście ruchów/ zdjęć by znalazła się na środku planu. Jeżeli nasz warsztat przypada po innych grupach możemy skorzystać z elementów ich pracy, ale nie zawsze będzie to możliwe. Ambitne jednostki będą z pewnością chciały wszystko zrobić same.


Ważny w całej pracy jest też podział na zespoły. Nie mogą być one zbyt duże, gdyż powoduje to utratę koncentracji i rozmywanie się wizji tworzenia działa. A to w konsekwencji prowadzi do utraty cennego czasu. My pracowaliśmy w 2 dwuosobowych grupach. Jest to bardzo wygodne także w przypadku robienia zdjęć. Jedna osoba manipuluje i wprowadza postaci a druga robi zdjęcia, w ten sposób praca przebiega bardzo płynnie.


W każdym momencie nad naszą pracą czuwa opiekunka warsztatów. Pomaga w eliminacji błędów, sugeruje rozwiązania, rekomenduje dobór tytułu i muzyki. Nam towarzyszyła Pani Ola, bardzo miła osoba dodatkowo z doskonałym podejściem do dzieci.


Według nas warsztaty są optymalną zabawa dla dzieci od lat 7 wzwyż. Młodsze dzieci będą potrzebowały pomocy rodziców szczególnie w sytuacji radzenia sobie z robieniem zdjęć i opanowania techniki poklatkowej jako takiej.


Nam finalnie udało się stworzyć dwa filmy. Jeden z nich o tytule Prezent stworzyła ekipa męska, drugi zaś zatytułowany Niespodzianka tworzyły dziewczyny. Pierwszy z filmów powstał na bazie 203 zdjęć. Wydaje się, iż jest to ilość pożądana, dobra organizacja pracy powinna pozwolić na osiągniecie 250 fotek. Tak Ilość zdjęć będzie odpowiadała filmowi trwającemu około 30-40 sekund.


Czas w Se-ma-forze zleciał nam bardzo szybko, jesteśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni samymi warsztatami, dzieci były bardzo zaangażowane i chętnie zostałyby dłużej. Obsługa jak było już wspomniane na wysokim poziomie, mili młodzi ludzie są naprawdę zaangażowani w to co robią.


Mamy nadzieję wrócić do Se-ma-Fora na kolejne warsztaty. Być może powróci formuła zajęć z klockami lego, to jeszcze bardziej zwiększyłoby ich popularność.


Zdecydowanie polecamy warsztaty zarówno dla dzieci jak i dorosłych. Weekend w Łodzi ze zwiedzaniem Zoo, wizytą w planetarium EC1 to bardzo dobry pomysł. Tym bardziej że połączenie drogowe jest idealne. Dla fanów pociągów gratką może być podróż weekendowymi pociągami ŁKA, jeżdżą pięć razy dziennie.


Zapraszamy na weekend do Se-ma-fora.







z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: Nowy artykuł
Data publikacji: 22.12.2016 8:23
Ser Koryciński Swojski Zarzeccy - wielowiekowa tradycja i niesmowita rodzinna historia w tle :)

O doskonałym Serze Swojskim Zarzeckich już pisaliśmy na portalu. Pojawiła się jednak unikalna możliwość by dokładniej opisać historię tego produktu i miejsca w którym powstaje. Otrzymaliśmy bowiem wspomnienia najstarszego z żyjących dziś członków rodu, Pana Czesława. Ta niesamowita historia dodaje samemu produktowi żywego kolorytu i na pewno pomoże budować jego renomę w przyszłości.


Pan Czesław opisuje m.in. zmagania jego pradziadów z poszerzaniem areału uprawnego w dawnej kolonii Borek, której nazwa pochodziła właśnie od otaczającego ją boru. Notabene była o nim wzmianka na kartach Potopu w miejscu gdzie Sienkiewicz opisuje przeprawę oddziału wojsk Sapiehy przez rozlewiska bagnistej rzeki od strony wsi Kamionka w kierunku Janowa, w którym obozowały podporządkowane Szwedom wojska elektorskie i Radziwiłów.


Wszystko wskazuje, że już w tamtych czasach znana była technika wyrobu serów w regionie. Miejscowa ludność przejęła ją od osiedlonych tu Szwajcarów, służących w wojskach zaciężnych po stronie polskiej. Należy więc założyć, iż jest to tradycja sięgająca swymi korzeniami do XVII wieku.


Technologia i sposób produkcji sera był tu przekazywany z pokolenie na pokolenie na zasadzie ustnego przekazu. Według Pana Czesława w rodzinie Zarzeckich produkcję sera rozpoczęto ok. roku 1850 tj. w połowie XIX wieku. Takie informacje bazują na wiedzy Pani Teofili Gabrel, babci Pana Czesława, która dożywszy zacnego wieku 98 lat przekazała też wnukom bardzo wiele wiedzy i wspomnień.


Historie są naprawdę niezwykłe dla osób żyjących w dzisiejszych czasach a szczególnie dzieci. Opowieści o śnieżnych zimach, gdy śniegu było tyle, że ze stodoły tworzyła się wielka góra, po której zjeżdżało się na sankach. Trudno wyobrazić sobie sceny opowieści snutych przy naftowej lampie, o wilkach podchodzących do chałupy, strachu, głodzie i szacunku dla zwierząt domowych. Szczególny jest tu wątek szacunku dla krów, dzięki którym wiele rodzin było w stanie przetrwać w nie zawsze sprzyjających warunkach. Pojawia się też oczywiście motyw serów, dzieci były wprowadzane w tajniki jego produkcji m.in. poprzez próbowanie smaku półproduktów takich jak ziarno serowe. Pan Czesław wspomina, że to właśnie on był najbardziej zainteresowany tym jak powstają sery. Do dziś dokładnie pamięta jak produkowano je w drewnianych naczyniach, wyrabianych samodzielnie przez jego ojca, jak były przechowywane w obsypanej ziemią piwnicy, gdzie leżakowały ułożone na drewnianych półkach przykryte lnianymi materiałami, a zimą dodatkowo skórzanymi kożuchami.


Już w wieku 5-6 lat Pan Czesław znał dość dobrze technikę wyrobu sera, a od szkoły podstawowej aktywnie pomagał w jego produkcji. Do dziś wspomina podjadanie okrajków czy serowego ziarna, co dla dziecka w tamtych czasach było nie lada atrakcją. Niesamowitym przeżyciem dla dziecka był też pewnej szczególnie mroźnej i śnieżnej powojennej zimy przylot helikoptera z Warszawy, specjalnie po sery od Zarzeckich i kilku innych gospodarstw ze wsi Mielniki.


Lata 60 i postępująca industrializacja i masowość w produkcji mleka skutecznie eliminowały małych tradycyjnych producentów. Zarzeccy przestali produkować ser na sprzedaż, ograniczając się do produkcji na potrzeby domowe.


Dopiero zmiany ustrojowe i pojawianie się zainteresowania dobrym tradycyjnym produktem spowodowały pod koniec zeszłego stulecia wznowienie produkcji. Ser sprzedawano głównie na lokalnych jarmarkach i targach. Już wtedy produkowano sery z dodatkami doskonałych ziół i przypraw m.in lubczykiem i kminkiem. Pan Czesław z rozbawieniem wspomina historię pozyskania stałego klienta z Niemiec, który przekonał się do afrodyzjakalnych właściwości sera z lubczykiem i postanowił tylko takowy sprowadzać.



W 2012 r. Pan Czesław wraz żoną postarali się o uzyskanie unijnego certyfikatu „Chronione Oznaczenie Geograficzne”. Dalsza profesjonalizacja produkcji wiąże się z przejęciem gospodarstwa przez syna Pana Czesława- Macieja, który wraz z swoją żoną kilka lat później stworzyli firmę Zarzeccy Sp. z o.o. Dziś możemy oglądać nowoczesną odsłonę sera Swojskiego od Zarzeckich, jest ona jednak w sposób nierozerwalny związana z tradycją.


Trzeba przyznać, że historia opowiedziana przez Pana Czesława jest niesamowita. Nie sposób w pełni streścić jej w artykule. Miejmy nadzieję, że firma jak i jednostki promujące turystyczne Podlasie postarają się tę i podobne historie szerzej promować by właściwie wykorzystać potencjał regionalnych produktów z regionu. Powodzenie podlaskiej turystyki w dużej mierze będzie zależało własnie od wykreowania takich pozytywnych i autentycznych przekazów. Historia i sam Ser Swojski od Zarzeckich nadaje się bez dwóch zdań na miano kulinarnej marki, która będzie przyciągać na Podlasie w najbliższych latach.









z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 26.02.2017 17:24
Muzeum Sił Powietrznych Dęblin - 7 marca rusza nowa ekspozycja

Wszystkich fanów samolotów z pewnością zainteresują informacje płynące z Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie. Już 7 marca będzie tam miała miejsce premiera nowej ekspozycji.


Muzeum wzbogaciło się o nowoczesne miejsce wystawiennicze, nowe hangary wreszcie umożliwią właściwą ekspozycję zgromadzonych eksponatów. W Dęblinie znajdziemy ich wiele, można obejrzeć przeszło 80 sztuk statków powietrznych (samolotów i śmigłowców). Są to głównie konstrukcje wojskowe.


Największe zaciekawienie budzą myśliwce MIG 21 I MIG 23, szturmowe SU a także helikoptery bojowe. Wśród tych ostatnich ozdobą jest ciężki śmigłowiec bojowy MI-24. Z kolei MI-6 to jeden z modeli, do którego możemy wejść.


Poza statkami powietrznymi znajdziemy tu liczną kolekcję rakiet przeciwlotniczych i radarów.


Zakończona właśnie przebudowa spowodowała podwojenie powierzchni ekspozycyjnej. Pozwoliła w ten sposób na pokaz zbiorów, dla których nie było do tej pory miejsca. Naturalnie wyposażenie zostało uzupełnione o multimedia, które są już standardem w nowoczesnych ekspozycjach muzealnych.


Zespół Muzeum pracuje też bardzo intensywnie nad nową oferta dla turystów. Jej szczegóły poznamy w najbliższym czasie. Potencjał jest ogromny.


Nowa oferta zostanie także skierowana do szkół podstawowych i ponadpodstawowych. Dużym jej atutem będzie możliwość wykorzystania doskonałej współpracy ze Szkołą Lotniczą z Dęblina.


Bliskość Warszawy jest wielkim atutem ale przecież nie jedynym. Weekendowy wyjazd do Dęblina możemy łączyć z innymi znajdującymi się nieopodal atrakcjami. Jest Twierdza Dęblin, Puławy i pobliski Gołąb a latem Wyspa Wisła.


Bardzo ciekawą atrakcją jest też storczykarnia JMP Flowers znajdująca się w Stężycy. Storczyki w naturalnej oprawie znajdziemy także wiosną na leśnych szlakach pieszych w okolicach Garwolina.


Muzeum planuje też zaangażowanie się w Rok Rzeki Wisły 2017. Bliskość Wieprza z nowo otwartym kampingiem Zielona Dolina i samej królowej polskich rzek jest niezaprzeczalnym atutem.


W oparciu o wymienione atrakcje można zbudować ciekawy sieciowy projekt turystyczny. Z ofertą Muzeum będziemy też mogli się zapoznać podczas najbliższej Nocy w Instytucie Lotnictwa w Warszawie.

z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: debliniokolice lotnictwo
Data publikacji: 08.01.2017 22:00
Morsy i morsowanie w Warszawie i okolicach jak i gdzie zrobić 1 krok

Obecny zimowy sezon przynosi prawdziwy boom na morsowanie w Warszawie. W morsowaniu na przywitanie Nowego Roku w Zielonce wzięło udział ponad 100 osób. Śniegowa kula ruszyła, tej popularności nikt już chyba nie powstrzyma.

Warto więc rozważyć rozpoczęcie przygody z morsowaniem w Warszawie jeszcze w tym sezonie. Decyzję ułatwi nam rosnący wybór miejsc do kąpieli a także przyjazne grupy morsów, które służą radą i chętnie witają kolejnych członków.

Jeżeli chodzi o lokalizacje, w których regularnie spotkamy morsów są to Pruszków, Zielonka i Jeziorko Czerniakowskie. Kąpiele w Pruszkowie odbywają się regularnie każdego weekendu w sobotę i niedzielę. Na dawnych gliniankach Hosera w parku Mazowsze jest nawet specjalna tabliczka informująca o zakazie kąpieli... z wyjątkiem grupy Morsów KrioFaza. Pruszków to doskonała lokalizacja dla zachodniej Warszawy/Mazowsza, dojazd autostradą A2 jest wręcz idealny. Aktywność grupy KrioFaza możemy śledzić na facebooku.

Drugą interesująca lokalizacją są glinianki w Zielonce. Tutaj działają koła morsów aktywne jeszcze w latach 70, frekwencja stale jednak rośnie. W kąpielach uczestniczą głównie mieszkańcy Kobyłki, Wołomina i Zielonki ale grupa jest otwarta na nowych członków. Glinianki w Zielonce przeszły w ostatnich latach potężną metamorfozę, zarówno latem jak i zimą jest to przyjemne miejsce na aktywny weekend pod Warszawą.

Trzecim miejscem, w którym periodycznie spotkamy Morsów jest jeziorko Czerniakowskie. Tutaj kąpiele są dużo bardziej kameralne, raczej kilku osobowe. Dla osób mieszkających w centrum może to być jednak ciekawa alternatywa.

Z rozmów z osobami praktykującymi morsowanie wynika, iż by zacząć przygodę nie jest konieczne szczególne przygotowanie. Oczywiście ogólny stan zdrowia musi być dobry, szczególnie istotny jest tu układ krążenia i samo serce.

Należy się tylko zaopatrzyć w odpowiedni ubiór i przygotować się do szybkiego przebrania po trwającej 1-2 minuty kąpieli.

Dla początkujących istotne będzie odpowiednie termiczne zabezpieczenie nóg, rąk i głowy. Jeżeli chodzi o nogi jest to szczególnie ważne w kontekście możliwych zanieczyszczeń dna. Ręce powinny zaś chronić porządne rękawice, dobrze sprawdzą się takie używane przez nurków, żeglarzy czy wędkarzy. Znajdziemy je np w Decathlonie. Jest tu także duży wybór butów nurkowych, które nadają się do morsowania.

Niezbędna jest też ciepła czapka, głowa jest bardzo ważnym elementem w całym procesie regulacji cieplnej organizmu podczas kąpieli w ekstremalnych warunkach.

Po kąpieli musimy szybko się przebrać. Ważna jest tu każda chwila, dlatego praktycy polecają używanie otwartych toreb, by nie tracić czasu na zmaganie się z zamkami i schowkami.

Na pewno przed i po kąpieli przyda nam się ciepły szlafrok. Grupy morsów mają już często zunifikowane elementy ubioru, można więc zapytać czy na miejscu możemy kupić czapkę czy szlafrok.


Szereg praktycznych porad, jak zacząć weekendową przygodę z morswowaniem w Warszawie znajdziemy na profilach Kriofazy i MorsyZielonka a także na blogu.


Warto wziąć udział w morsowej rewolucji, która rozpędza się na naszych oczach. Może Rok Rzeki Wisły pomoże w dalszej jej popularyzacji w sezonie zimowym 2017/18. Przydało by się też miejsce do kąpieli nad Wisłą. Ciekawie prezentuje się np. ujście Świdra, również interesująca jest Narew w Nowym Dworze.








z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 06.04.2017 22:08
Wielkanocne Jarmarki - Kaziuki, Łurzycka Wielkanoc i Młyn Gąsiorowo :)

Najbliższe dni to prawdziwy wysyp Jarmarków i Kiermaszów, warto wybrać najbardziej wartościowe. Takimi niewątpliwie będą organizowane na Pradze Kaziuki. Kuszącą propozycją jest też Urzecka Wielkanoc w Otwocku Wielkim. Młyn Gąsiorowo zaprasza zaś na warsztaty z motywami palmowymi i tradycyjne regionalne smaki. W kolejnym zaś tygodniu tradycyjny wielkanocny targ odbędzie się w gościnnych progach Fortu Legionów.


Komu nie udało się do tej pory odwiedzić oryginalnych wileńskich Kaziuków, może poczuć ich smak już w najbliższy weekend na warszawskiej Pradze. Historyczna rekonstrukcja dworu Świętego Kazimierza, obóz rycerski zorganizowany przez Chorągiew Sandomierską a przede wszystkim rękodzieło i regionalne smaki, to wszystko będzie na nas czekało przy Bazylice na Kawęczyńskiej. Szczególnie polecamy stoisko z regionalnymi wyrobami od Dażynki z okolic Drohiczyna, to szczególne miejsce warto odwiedzić gdy wybieramy się na nadbużańskie Podlasie, tym razem podlaskie smakołyki przyjadą do nas, do Warszawy.


Ciekawych urzeckiej tradycji z pewnością zainteresuje Łurzycka Wielkanoc w znanym głównie z pięknego pałacu Otwocku Wielkim. W niedzielę od 12.00 czekają na nas warsztaty dla dzieci, wycinanki, regionalne potrawy i folklor. O 13.00 przewidziano krótką prezentację dr Maurycego Stanaszka, entuzjasty i popularyzatora wiedzy o Mazowieckim Urzeczu. Rzecz niezwykle ciekawa szczególnie w kontekście Roku Wisły i powrotu do wiedzy i historii o olenderskim osadnictwie.


Dzień wcześniej w sobotę, równie ciekawy Jarmark odbędzie się w samym Otwocku, tu także planowanych jest szereg ciekawych wydarzeń dla najmłodszych. Będzie też konkurs na Palmę Wielkanocną a także program kabaretowo artystyczny. O 17.00 przewidziano występ zespołu Świdermajer Orkiestra.


Warto też wybrać się w Niedzielę Palmową do Młyna Gąsiorowo. Tutaj obok tradycyjnie najlepszej kuchni czekać na nas będą warsztaty dla najmłodszych, wspólna praca i możliwość uczestnictwa we Mszy w urokliwym kościółku. Jedna z ostatnich okazji dla klientów indywidualnych by poznać walory tego oryginalnego miejsca.


Maraton Jarmarków w Warszawie i okolicach zakończymy w równie oryginalnym miejscu tj. w Forcie Legionów. To tutaj w środę, 11 kwietnia będzie kolejna okazja by nabyć specjały regionalne w ramach Targu Wielkanocnego, produkty nie tylko z Polski ale również z Węgier czy Włoch. Ryby, warzywa sery i tłoczone soki czekać będą na nas od 9.00 aż do 19.00. Przy okazji warto zainteresować się możliwościami zwiedzania tego obiektu o jakże bogatej historii. Czeka tu także na nas osoba opiekuna Zbyszka z Fortecy, człowieka żywcem wyjętego z Poszukiwaczy Skarbów.

z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: Nowy artykuł
Data publikacji: 13.02.2017 18:12
Zimowe bunkry w Dąbrowieckiej Górze kuszą 11-12 marca będzie ciekawie

O bunkrach w Mazowieckim Parku Krajobrazowym pisaliśmy już wielokrotnie. Jest to miejsce, które przyciąga i stale buduje swoją renomę.

Wraz z rekonstrukcją mniejszego z bunkrów i uzupełnieniem wyposażenia jego większego brata oferta turystyczna powinna znacznie się poprawić. Ale już dzisiaj możemy korzystać z faktu, iż zajmujące się rekonstrukcją obiektów osoby są obecne na miejscu właściwie w każdy zimowy weekend.

Zwykle bez problemu możemy na tym skorzystać, zwiedzić obiekty czy porozmawiać z pracującymi tu osobami. Ich wiedza historyczna i pasja to doskonały wzór i nietypowa sposobność nauki szczególnie dla najmłodszych.

Mimo, iż tradycyjnie największe imprezy w okolicy bunkrów odbywają się latem, zwykle w końcówce czerwca (piknik forteczny) a także w okolicach święta Wojska Polskiego w połowie sierpnia, to zimą możemy też spotkać tu rekonstruktorów historycznych.

Najbliższa okazja powinna się pojawić już 11-12 marca. Zobaczymy czy będzie to nadal zimowa sceneria czy już wczesnowiosenny czas budzenia się przyrody z zimowego snu. W niektóre zimowe weekendy w bunkrach nocują też harcerze, dla nich także jest to niezwykła przygoda.

Wyprawę celem odwiedzenia bunkrów możemy też znakomicie połączyć z zimowym kuligiem. Praktycznie w każdy kolejny weekend, gdy tylko warunki na to pozwalają, okoliczne leśne dukty przemierzają sanie ciągnięte przez koniki ze Stajni Mirabell.

Kulig organizowany przez Stajnie Mirabell to jedna z najciekawszych propozycji w zakresie kuligów w bezpośredniej bliskości Warszawy, jej zalety opisywaliśmy już na portalu.

Plany odnośnie odnawiania obiektów w Dąbrowieckiej Gorze są bardzo ambitne. Jeżeli zostaną zrealizowane to będzie duża szansa, iż Przedmoście Warszawy stanie się istotnym produktem na mapie weekendowej turystyki z Warszawy.

Zachęcamy do odwiedzenia bunkrów zimą. O ile pozwalają nam na to możliwości możemy też wesprzeć rekonstruktorów finansowo lub darując artefakty z okresu II Wojny Światowej, które wzbogacą wyposażenie bunkrów.



z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: bunkry
Data publikacji: 20.02.2017 22:05
Targi Turystyczne Poznań - ekscytujące nowości na nowy sezon

Industriada Śląska, Miasto Piwowarów, 700 lat Lublina, Twierdza Zamość i nowa odsłona Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie to najważniejsze odkrycia odbywających się w Poznaniu targów Tur Salon.


Początek roku to czas dopinania kalendarzy turystycznych imprez w Polsce. W Poznaniu mogliśmy się przekonać, iż plany na ten rok są wyjątkowo bogate. Pojawią się nowe turystyczne produkty, które będą miały duże szanse by na stale zagość na turystycznej mapie Polski, większość z nich to doskonałe propozycje na weekend z Warszawy.


Doskonale zaprezentowało się stoisko Piotrków Miasto Piwowarów. O piwnym weekendzie pisaliśmy już na portalu, jest to pierwsza tak kompleksowa oferta na rynku polskim. Na nowym stoisku mogliśmy zapoznać się z kalendarzem imprez, spróbować piw rzemieślniczych z browaru Cornelius, porozmawiać z Cystersem, czy zapoznać się z nowym Marcepanowym Muzeum. Kalendarz planowanych imprez jest naprawdę bogaty. Zaczynamy już 20 marca, w ramach dni przyjaźni Polsko-Węgierskiej wystąpi m.in. legendarny zespół Omega. W kolejnych miesiącach nie zabraknie ciekawych imprez, Fly Fest w lipcu, V biesiada trybunalska, Marcepany Króla Zygmunta, Święto Latawca czy Olbracht Fest czyli Piotrkowski Octoberfest. Wszelkie szczegóły na stronie www.800lat.piotrkow.pl .


Partnerem strategicznym targów była Lubelszczyzna. Tutaj bohaterem 2017 roku będzie obchodzący 700 lat Lublin wraz z całą serią wydarzeń. Tradycyjnie od majowego weekendu będzie trwał sezon Lublin, we wrześniu zaś oczekiwany Festiwal Legend Lubelskich. Nie zabraknie też cieszącego się wielką popularnością Europejskiego Festiwalu Smaku.

Jeśli mowa o weekendzie na Lubelszczyźnie to nie możemy zapomnieć o Zamościu. W tym roku jubileuszowy szturm Twierdzy Zamość (27-28 maja), sporo imprez związanych z rokiem Leśmiana. Planowane są też niezwykle spektakularne Balony nad Twierdzą. Ofertę spacerów i historycznych prezentacji na pewno też poszerzy Turystyka z Pasją.

Już w marcu, a dokładniej 7 marca inauguracja nowej wystawy w Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie. Tematyka lotnicza cieszy się dużą popularnością wśród zwiedzających. Plany dęblińskiej placówki są bardzo ambitne, jest duża szansa, że miejsce to na stałe wpisze się jako tzw. must see na weekendowe wycieczki Warszawiaków. Duży potencjał tkwi też w powiązaniu oferty muzeum z innymi okolicznymi atrakcjami: Twierdzą Dęblin, Wyspą Wisła czy Puławami.


Turystyka Industrialna zaczyna w Polsce rosnąć w siłę. W jej promocji pomogą na pewno takie imprezy jak Industriada. Zaplanowana na 9-10 czerwca, zaoferuje szereg niebanalnych wydarzeń w zrzeszonych na śląskim szlaku atrakcjach. Kopalnia Guido, Kopalnia Srebra w Tarnowskich Górach czy browarnicze muzea w Tychach i Żywcu zadbają o przyjezdnych turystów. Jeżeli planujemy weekendowy wypad na południe Polski to może zainteresować nas specjalna promocja. Do końca kwietnia otrzymamy 20% upustu na bilet do drugiej atrakcji industrialnego szlaku, którą odwiedzimy. Jak tylko będzie to możliwe pora szukać biletów na Pendolino i ruszać na Śląsk w poszukiwaniu industrialnych pereł.


Na targach nie zabrakło też parków rozrywki. Stale rozwijająca się Energylandia rusza już w wielkanocny długi weekend. Gości z całej Polski zaprasza też Rabko Land. Po remoncie ponownie pełną ofertę z najciekawszymi komorami oferuje Kopalnia Soli Bochnia. Do Bochni tanio dojedziemy pociągami w kombinacji tani weekendowy pociąg Warszawa - Kraków Dragon + koleje Małopolskie.



z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 07.11.2016 13:49
Piwny Weekend w Mieście Piwowarów

Piotrków Trybunalski aktywnie wchodzi na rynek turystyczny z nowym piwnym produktem, przy okazji budując swoją markę Miasta Piwowarów. To dobry przykład na współpracę podmiotów prywatnych i publicznych przy tworzeniu produktu sieciowego, a ten stale się rozwija. Do perfekcji ma być doprowadzony w 2017 roku. Będzie to rok szczególny, 800- lecie Piotrkowa, idealna okazja by doskonale wypromować piwny produkt. Nie musimy jednak czekać aż do 2017 roku, już w długi weekend 11-13 listopada przygotowano szereg atrakcji pod hasłem Piwny Weekend w Mieście Piwowarów.


Specjalny pakiet pobytowy zawiera nocleg w wybranym hotelu. Wybór jest dość ciekawy, mamy Hotel Mercure, Best Western, Trybunalski i Hotel Staromiejski. Dodatkowo w ramach produktu jest zagwarantowany spacer z przewodnikiem szlakiem piwowarskim po okolicach piotrkowskiego rynku.


Ciekawą atrakcją jest zwiedzanie browaru do góry nogami. Specjalna ekspozycja prezentuje prawdziwą instalację do produkcji piwa, podwieszoną pod sufitem, jak wskazuje nazwa do góry nogami. W ramach zwiedzania poznamy też surowce do produkcji piwa a także sam proces jego ważenia. Oczywiście samo zwiedzanie kończy się degustacją. Na miejscu w Centrum Edukacji Browarniczej znajduje się sklep z szerokim wyborem piwa jak i z kosmetykami czy gadżetami dla birofilii. Tutaj zaopatrzymy się też w produkty niezbędne do domowego ważenia piwa.


W ramach pakietu możemy zażyć relaksu w Piwnym Spa. Znajdujące się w Hotelu Mercure Łaźnie Piwne to oryginalny obiekt stanowiący atrakcję samą w sobie. Klimat starego browaru, cedrowa sauna i wreszcie możliwość kąpieli / zbiegów a wszystko w klimacie piwnic starego browaru.


Na życzenie możemy też wziąć udział w piwnej grze miejskiej przygotowanej specjalnie dla turystów przez miejscowych pasjonatów historii przy zaangażowaniu Centrum Informacji Turystycznej.


W długi listopadowy weekend będzie też można zwiedzić sam browar Jan Olbracht. Informacje o terminach i cenach w Centrum Edukacji Browarniczej.


Szczegółowe informacje co do dostępności miejsc i cen pakietów znajdziemy na stronach wymienionych hoteli Mercure Piotrków Trybunalski Vestil , Best Western i Staromiejskiego.


Oferta dopiero startuje jednak należy przyznać, iż synergia Centrum Edukacji Browarniczej, Łaźni Piwnych, Informacji Turystycznej i naturalnie dwóch browarów (Corneliusa i Browaru Rzemieślniczego Jan Olbracht) dobrze rokuje na przyszłość. Zainteresowanie podczas targów turystycznych w Nadarzynie już przełożyło się na realne zakupy produktu a to dopiero początek.


Czekamy na kolejne dobre wieści z Miasta Piwowarów. Mamy nadzieję, iż ten przykład zmobilizuje inne ośrodki z piwnymi tradycjami by pochylić się nad turystycznym produktem związanym z Piwem. W okolicach Warszawy taką szansę miałby niewątpliwie produkt w Ciechanowie czy Warce, na razie jednak ośrodki te są dużo w tyle za Piotrkowem.

z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 30.11.2016 20:46
Stacja Narciarska Jacnia - narty na Roztoczu sezon tuż tuż

Podczas niedawnej wizyty w Zamościu w naszą podróż wpisała się też stacja Narciarska Jacnia. Postanowiliśmy wykorzystać okazję by sprawdzić jak przebiegają przygotowania do sezonu.


Jacnia znajduje się nieopodal Zamościa, to niecałe pół godziny drogi. Jest to wielką zaletą miejsca, po udanym dniu na stoku możemy bowiem bez przeszkód zwiedzić okoliczne atrakcje, a tych jest dość sporo.


W samej stacji widać przygotowania, armatki śnieżne zostały już przetransportowane na stok. Jak tylko pogoda pozwoli zacznie się naśnieżanie. Prognozy są dość dobre, być może śnieg zagości na stoku jeszcze w ten weekend.


W samym obiekcie hotelowym nie widać dużych zmian w stosunku do poprzednich sezonów. Mimo, iż jesień to w Jacni sezon martwy, obiekt jest już przygotowywany. Jest czysty i dogrzewany tak, by jak tylko pogoda pozwoli z marszu przywitać turystów.


Od kilku lat znakiem rozpoznawczym Jacni jest Sylwester na stoku. Kilka lat temu zaczynał się jako kameralna impreza dla znajomych, dziś to już wydarzenie, które zdobyło rzesze wiernych fanów. Muzyka i wspaniała zabawa w przerwie szusowania na stoku to oryginalny sposób przywitania Nowego Roku. Oferta na ten rok jest już przygotowana, choć pewnie z jej większą promocją ośrodek zaczeka do momentu wyklarowania się prognozy pogody.


Sala restauracyjna w Jacni jest bardzo przestronna, zaprojektowana głównie z myślą o narciarzach i ich komforcie. Wyjście bezpośrednio na stok i możliwość obserwacji zjeżdżających z tego miejsca to nieocenione atuty.


Jak już było wspomniane wyżej atutem Jacni jest bliskość ciekawych obiektów i miejsc, do których możemy się wybrać w ramach odpoczynku lub/i gdy warunki pogodowe nie sprzyjają. Nieopodal znajdziemy Zagrodę Guciów, Pstrąga Roztoczańskiego czy Winnice Lipowie gdzie możemy zamówić degustację Cydru, Wina i Grappy. W zimowej scenerii niesamowicie prezentuje się też Zwierzyniec.


Jacnia to stok głównie dla początkujących i niewymagających narciarzy. Wydaje się, iż jest idealny dla dzieci, w tym tych pod opieką dziadków. Znajdą tu one też inne zimowe atrakcje jak zjazdy na pontonach, wieczorne szaleństwa na sankach czy jazda ratrakiem.


Warto rozważyć Jacnię jako miejsce na narty i bazę do zimowego zwiedzania Roztocza, naśnieżanie już się zaczyna. Widok na stację z kamerki internetowej możemy śledzić tutaj.


Do Zamościa dojedziemy z Warszawy bezstresowo w trzy i pół godziny. Należy zapoznać się też ze wskazówkami dotyczącymi objazdu Kołbieli.

z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: nartynaweekend jacnia roztocze
Data publikacji: 01.01.2017 22:07
2017 urodziny Lublina Piwnego Piotrkowa i Zamościa będzie się działo:)

Rok 2017 już się rozpoczął, warto zatem wstępnie pomyśleć o planach naszych weekendowych wypadów. Kilka ciekawych i nieodległych od Warszawy miast będzie kusiło nas specjalnymi wydarzeniami związanymi z historycznymi rocznicami przypadającymi właśnie na 2017 rok.


I tak 700 - lecie Lublina to cała seria wydarzeń, które w tym szczególnym roku będą jeszcze bardziej wystawne i atrakcyjne dla weekendowego turysty. Jarmark Jagieloński, Carnaval Sztukmistrzów czy Festiwal Smaku to nie wszystko czym Kozi Gród będzie chciał nas zaskoczyć. Planowane są zupełnie nowe wydarzenia, w tym mi.in. rekonstrukcja historyczna Unii Lubelskiej - ciekawa impreza, która może dać impuls do promocji turystyki transgranicznej. Również Lubelskie Centrum Spotkania Kultur planuje autorskie wydarzenia. Nie wykluczone, że będziemy mieli też możliwość zapoznania się z kulturą innych ciekawych krajów m.in. Hiszpanii. Tur Espana i lotnisko w Lublinie liczą na wygenerowanie nowych obustronnych turystycznych relacji.


Na trwałe miejsce w weekendowej turystyce z Warszawy będzie chciał się też wpisać Piotrków Trybunalski. Wydarzenia związane z 800 - leciem miasta to doskonała okazja do wypromowania tego nieco zapomnianego ośrodka o bogatej przecież przeszłości. Stale doskonalony Piwny Produkt w postaci zwiedzania browarów, centrum edukacji browarniczej i piwnych łaźni to przykład korzystnej synergii miasta i rzemieślniczych browarów Jana Olbrachta i Corneliusa. Piwny weekend to nie jedyny produkt, który przyciągnie do Piotrkowa. Planowane jest wykorzystanie elementów historii filmu polskiego, w której Piotrków grał często niebagatelną rolę. Kolejną atrakcją będzie oprowadzenie w strojach historycznych. Przykład innych miast wskazuje, iż jest to bardzo dobry, przyciągający także najmłodszych pomysł.


Z mniejszych ośrodków warto wspomnieć Zamość, który będzie obchodził rocznicę wpisania na listę zabytków dziedzictwa Unesco. Odnowiona Twierdza będzie gościła kolejne ciekawe imprezy. Dużo większy rozmach ma mieć przede wszystkim Festiwal Filmów Historycznych. Tradycyjnie zachwyci nas Szturm Twierdzy Zamość. Zaawansowane są też rozmowy na temat powrotu w dużo większej skali imprezy Balony nad Twierdzą. Ta ostatnia cieszyła się wielką popularnością, była niezwykle widowiskowa dla zgromadzonych w mieście turystów. Stale rozwijające swoją ofertę Stowarzyszenie Turystyka z Pasją także zaoferuje w 2017 roku nowości. Możemy się spodziewać rozwinięcia przedstawienia Odprawa Posłów Szwedzkich. Być może pojawi się także rozszerzona oferta nocnego zwiedzania Zamościa. Weekendowy wypad do Zamościa można w sposób perfekcyjny połączyć z wyprawą do Lublina, gdzie podczas imprez związanych z 700 - leciem ceny noclegów mogą być wyższe niż zwykle.


Lublin Piotrków i Zamość to nie jedyne miasta, które będą rywalizowały o weekendowego turystę z Warszawy i Mazowsza. Urodzinowe atrakcje będą z pewnością dodatkowym silnym argumentem na korzyść tych właśnie ośrodków.






z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: 700latlublina piwnypiotrkow
Data publikacji: 16.01.2017 22:33
Wesołe zimowe spacery po Łazienkach - iluminacje dodatkowo motywują

Zimowa aura zagości u nas na dłużej, tym bardziej warto skorzystać z okazji i wziąć udział w Wesołym Spacerze po Łazienkach. Zwykle odbywają się one w weekendy o godzinie 19.00 i trwają około 80-90 minut. Jest to doskonała okazja by usłyszeć ciekawostki związane z parkiem w nieco innej, zabawnej formie.


Spacer prowadzi nas przez najważniejsze punkty Łazienek, zaczynamy przy pomniku Piłsudskiego przy Belwederze. Tutaj dowiemy się o jego starszej jak również najnowszej historii.


Dalej spacer kontynuujemy odwiedzając pomnik Chopina, o którym także można usłyszeć kilka frapujących nowinek. Między innymi o tym jakie problemy spowodował konkurs na samą wizualizację pomnika i gdzie w świecie znajdziemy dokładną jego replikę.


Kolejnym przystankiem jest świątynia Diany. Tutaj ożywi nas historia o tym gdzie w Łazienkach najłatwiej zajść w ciążę. Nieopodal znajdziemy ciekawy kamień, także z antyczną historią w tle. Obok znajdują się pozostałości miejsca używanego do przechowywania żywności dawnej lodowni.


Następnie przemieszczamy się w kierunku chińskiej części ogrodu, tu zapoznamy się z genezą popularności chińskich motywów. Znajdziemy ich na trasie spaceru jeszcze więcej. Trzeba przyznać, iż znajdujące się tu pagody są pięknie oświetlone, jest to chyba jedno z najbardziej urzekających miejsc w zimowych Łazienkach.


Historia Pałacu na wyspie też warta jest uwagi, w tym miejscu dowiemy się także o genezie nazwy Łazienki. Jak wskazuje logika, pewne związki z łazienką i łaźnią są nieuniknione. To tutaj odbywały się tradycyjne obiady czwartkowe. Król Stanisław August miał też bardzo specyficzny sposób informowania gości o ich zakończeniu. W tym miejscu możemy się też zapoznać z historią zegarów słonecznych usytuowanych w parku.


Następny przystankiem jest teatr antyczny, doskonała kopia tego, który znajdował się w zasypanym przez Wezuwiusza Herculanum.


Przedostatnim przystankiem jest Pałac Myśliwiecki. Posłuchamy tu o zimnowojennych negocjacjach, znajdziemy także kolejne przykłady wpływów chińskich.


Ostatnim przystankiem jest pomnik Jana III Sobieskiego. Ciekawa jest historia jego powstania, i fakt jak za pośrednictwem sztuki starano się wpływać na nastroje społeczne. Z tego miejsca możemy się napawać wspaniałym widokiem na Pałac na Wyspie.


Spacery cieszą się dużą popularnością. Regularnie uczestniczy w nich ponad 100 osób, termin kolejnych znajdziemy na FB. Warto dodać, iż mimo że rezerwację prowadzi system Evenea, to jest ona w dużej mierze orientacyjna. Brak jest możliwości weryfikacji. Wydaje się więc, że pełni raczej rolę bezpiecznika tak by wyeliminować ewentualność zbyt dużej frekwencji, która zaburzy sprawne prowadzenie spaceru.


Bez dwóch zdań Wesoły Spacer po Łazienkach to dobry sposób na spędzenie 2 godzin podczas weekendu w Warszawie. W zimowej szacie, dodatkowo upiększone iluminacjami Łazienki prezentują się doskonale.


Zapraszamy na kolejny weekendowy spacer. Zaś już 14 lutego ruszy walentynkowa edycja Romantycznego Spaceru po Warszawie, naprawdę warto.




z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: spacerem spacerypowarszawie
1   2   3   4   5   6   7   8   9   10   11   12   



REKLAMA



KONTAKT | O NAS | COOKIES

Tutaj dowiesz się jak zaplanować wyjazd z Warszawy na weekend, tak by był naprawdę ciekawy.
Copyright © 2016 zWarszawy-naWeekend.pl | Powered by Yancoon Lagoon