czekam

Targi Turystyczne Nadarzyn już od piątku Nela/Olek i FLY4FREE rządzi :)

Czerwone klony już za moment w Arboretum w Rogowie

Jesienny turniej Smaków w Sokołowie w niedziele


   Wyszukiwanie wg.: podlasie
Data publikacji: 31.03.2016 13:28
500 Kajaków Drohiczyn nad Bugiem, otwieramy sezon 2 maja
Właśnie ruszyły zapisy na spektakularny masowy spływ Bugiem z Drohiczyna, znany pod nazwą 500kajaków, w tym roku organizatorzy mają nadzieje na pobicie dotychczasowego rekordu uczestniczących który, wynosi 232 załogi, zapisów dokonujemy poprzez stronę organizatorów.

Spływ zaplanowano na 6-7 sierpnia. Możemy wybrać opcje zarówno jedno jak i dwu dniową, w zależności od tego jak bardzo jesteśmy zaprawieni w sztuce kajakarskiej. Wciąż trwają też prace nad zapewnieniem jak największej ilości atrakcji dla uczestników którzy, pojawią się w tym pięknym podlaskim mieście, ostateczny plan jest jednak w dużej mierze zależny od sponsorów i toczących się właśnie rozmów. O wszelkich pojawiających się nowościach będziemy informować na portalu zwarszawy-naweekend.pl.

W Drohiczynie podczas sezonu planowanych jest szereg innych mniejszych spływów, sezon zaczynamy 2 maja, kolejnym będzie czerwcowy spływ świętojański organizowany 19 czerwca. Zresztą znajdziemy w Drohiczynie również jedyne w Polsce muzeum kajakarstwa, dla fanów motocykli, gratką będzie zaś www.muzeum-motocykle.pl.

Jeżeli chodzi o inne związane z Bugiem atrakcje w Drohiczynie to warto rozważyć, uczestnictwo w tradycyjnym puszczaniu wianków tj nocy świętojańskiej, zwykle w ostatnich dniach czerwca. Szczegółowe informacje o wszystkich planowanych w tym pięknym podlaskim mieście atrakcjach na stronie ośrodka kultury.

z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: drohiczyn kajaki rodzinnekajaki podlasie
Data publikacji: 31.03.2016 11:39
Staropolska uczta w Kiermusach - karczma Rzym zaprasza

Kiermusy bywają tytułowane kulinarną stolicą Podlasia, to miejsce które, zadowoli nawet bardzo wyszukane kulinarne gusta. Znakiem firmowym jest w ich przypadku, codzienna zmiana menu, nawiązująca do dawnych karczmianych tradycji. O detalach codziennie publikowanego menu informuje tablica gdzie kredą wypisane są oferowane dania dnia.


Zawsze na ile to możliwe menu serwowane w Kiermusach nawiązuje do lokalnej tradycji, znajdziemy wiec tutaj dziczyznę i ryby z pobliskiej Narwi. O jakość dba bezpośrednio pomysłodawca i właściciel kompleksu Pan Andrzej, przy okazji tradycyjnych jarmarków można go spotkać w Karczmie.


Dużym atutem jest też zachowana na bardzo dobrym poziomie relacja jakości do ceny, ceny drugich dań ok 30 PLN.


Wśród kiermusiańskich tradycyjnych wyrobów godne polecenia są między innymi:

– smalec kiermusiański, słonina, salceson leszek biały ( deska wędlin)

– tradycyjna kiermusiańska palcówka ( deska palcówki)

– rodzina polskich pierogów

– trzy rodzaje śledzia

– chleb wiejski na zakwasie i liściu chrzanowym

– podpiwek

– ogórki kiszone z beczki

oraz wiele innych smakowitych zakąsek.


Warto spróbować też lokalnych nalewek.


– Wytrawnym Dziedzica

– Chrzanu na żurawinie

– Śliwki z cynamonem

– Pigwy

– Pieprzówki
– Chrzanówki


Kiermusy, warto odwiedzić szczególnie podczas co miesięcznych jarmarków, w każdą pierwszą niedziele miesiąca tętnią życiem. Na początku marca tradycyjnie odbywają się też w Białymstoku związane z Litwą Kaziuki festyn Świętego Kazimierza. Dla chętnych którzy, chcieli by na miejscu zanocować, czekają min stylizowane na związane z wiejskimi zawodami klimatyczne domki tzw wiejskie czworaki.


z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: kiermusy podlasie regionalnesmaki
Data publikacji: 02.10.2016 10:01
Wioska Indiańska Puszczykówka +100 dzikich zwierząt = raj dla dzieci

Puszczykówka to nowa atrakcja na turystycznej mapie Podlasia. Powstała dzięki pasji, zaangażowaniu i determinacji właścicieli. Z każdym sezonem wzbogaca się o nowe elementy czyniące ją jeszcze bardziej pociągającą, dzieci nie chcą stad wyjeżdżać.


Indiańska tradycja to jeden ze znaków firmowych Puszczykówki. Znajdziemy tu szereg pamiątek i artefaktów nawiązujących do pierwotnych mieszkańców Ameryki. Właściciele chętnie się dzielą wieloletnią pasją, w ramach pobytu w Puszczykówce nie może zabraknąć zwiedzania i opowieści o indiańskiej historii i tradycji. Mamy też możliwość zobaczenia a nawet nocowania w indiańskim tipi. Możliwość rozpalenia ogniska wewnątrz powoduje, iż taki nocleg jest możliwy właściwie w każdych warunkach pogodowych, jest to nie lada przygoda. W tipi spać może do 6 osób, jeden nocleg to koszt około 150 złotych. Obok tipi znajdziemy tradycyjną indiańską saunę, możemy też spróbować strzelania z łuku. Jeżeli są Indianie nie może zabraknąć koni, przepiękne biało-czarne wierzchowce są przygotowane do nauki jazdy. W Puszczykówce możemy postawić pierwsze kroki w jeździectwie. Zadbano również o dzieci, do ich dyspozycji jest mały łagodny kucyk.


Drugą nie mniejszą atrakcją Puszczykówki jest zwierzyniec, znajdziemy tu ponad 100 różnych zwierząt. Od pospolitych znanych w Polsce zwierząt jak kury, kaczki czy gęsi po typowe dla Ameryki np. skunksa. Zwierzęta są przyzwyczajone do ludzi i bardzo łagodne. Dzieci zachwyca możliwość karmienia zwierząt i wchodzenia do ich zagród. Szczególnie przyjacielskie są kozy, jest ich tu sporo, gdyż w przyszłości właściciele planują również wyrób swojskich serów kozich. Znajdziemy tu też kilka dzikich zwierząt, część z nich przebywa tu po poważnych urazach. Puszczykówka będzie już na stałe ich drugim domem.


W lecie do dyspozycji dzieci jest basen. Plany na przyszłość zakładają budowę zbiornika wodnego/ stawu co dałoby już naprawdę kompletną ofertę turystyczną. Jeżeli jednak jesteśmy spragnieni wody, to nieopodal w Suchowoli czy Korycinie mamy do dyspozycji nowe zbiorniki wodne.


Staw będzie prawdopodobnie nie jedyną nowością, która pojawi się w przyszłości w Puszczykówce. Właściciele mają świadomość, że w sposób szczególny należy zadbać o ofertę dla dzieci, jest więc duża szansa na nowe atrakcje, być może park linowy?



Do tej pory miejsce było nastawione raczej na turystykę grupową czy jednodniową. Od połowy sierpnia do dyspozycji gości są 3 pokoje w standardzie agroturystycznym. Ceny zachęcają, w sezonie jesienno-zimowym będą prawdopodobnie oscylowały w okolicach 30 zł za osobę.


Wkrótce poznamy szczegóły oferty Sylwester w tipi. Będzie to oryginalna forma przywitania Nowego Roku.


Jak wszystkie atrakcje Podlasia, Puszczykówka przybliży się do Warszawy od wakacji 2017 roku. Oddanie kolejnych odcinków drogi S8 powinno skrócić podróż z Warszawy do max 2,30 godz.


Do Puszczykówki docieramy drogami szutrowymi z miejscowości Okopy (skręt przy domu sołtysa).








z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 20.07.2016 9:33
Skansen w Suchej mało znana perła architerktury drewnianej

Skansen w Suchej trudno znaleźć nawet GPSowi, nie mówiąc już o szerszej informacji turystycznej na temat tego ciekawego przecież miejsca. Trudno domniemać jakie są powody takiego informacyjnego zaniedbania. Być może fakt, iż jest to własność prywatna, a może dlatego, że znajduje się trochę na ziemi niczyjej, między Mazowszem a Podlasiem.


Prawda jest taka, że zgromadzone tu budynki mogłyby stanowić prawdziwy skarb turystyczny. Niestety nie jest on dzisiaj w pełni wykorzystany. Mimo wszystko jednak, warto tu zajrzeć podczas wycieczki do krainy Liwca, spływu kajakowego czy uczestnictwa w ciekawych wydarzeniach, które periodycznie odbywają się na zamku Liw. Skansen jest specjalną atrakcją dla fanów fotografii. Trudno znaleźć w okolicach Warszawy tyle ciekawych obiektów zgromadzonych w jednym miejscu. Można się tu również udać na romantyczny spacer we dwoje, lub zorganizować piknik na łonie natury. Przestrzeni jest pod dostatkiem by cieszyć się intymnością.


Skansen czynny jest cały rok. Składa się z dwóch grup budynków. Jedna z nich, po drugiej stronie ulicy, to monumentalna drewniana nadbużańska karczma, dworek miejski z Mińska Mazowieckiego i dwa budynki miejskie. Te ostanie należą do innych właścicieli i wystawione są na sprzedaż. Karczma i dworek robią niemałe wrażenie, niestety podobnie jak większość budynków w Skansenie możemy je obserwować tylko z zewnątrz.


Nieopodal po drugiej stronie ulicy znajduje się brama, która prowadzi nas do właściwego Dworu Muzeum w Suchej. Ten wzniesiony w 1743 roku dwór, u schyłku komunizmu był całkowicie zdewastowany. Nowi właściciele włożyli wiele wysiłku i środków, by doprowadzić go do dzisiejszego stanu. Jest to jedyny budynek skansenu, który możemy zwiedzać. Prezentuje się interesująco, znajdziemy tu szereg pamiątek, w tym historyczne artefakty zgromadzone przez okolicznych mieszkańców. Do ciekawszych budynków obok dworu zaliczymy jeszcze oficynę -dawną leśniczówkę a także lodownię. Poza tymi związanymi z dawnym dworem budynkami, pozostałe są już przeniesionymi tu obiektami z innych miejscowości.


Szczególnie urokliwie prezentują się ukwiecona, znajdująca się nieopodal dworu Organistówka, jak również dworek miejski z Siedlec. Widać, że w części budynków toczą się prace, miejmy nadzieję, iż jest to zapowiedź udostępnienia ich zwiedzającym.


Uroku miejscu nadają też pasące się zwierzęta. Można tu spotkać konie i krowy, na pewno taki widok bardzo ucieszy najmłodsze dzieci.


Miejmy nadzieję, że Skansen w Suchej doczeka się wsparcia, które pozwoliłoby w pełni wykorzystać jego turystyczny potencjał. Jest to idealny przystanek w weekendowej wycieczce z Warszawy w kierunku uroczego jak zawsze Podlasia.

Krótki film pokazujący dwór w Suchej i pobliskie budynki.





z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 19.04.2016 22:47
Czarna Podlasie - Garncarze i nie tylko, 1-3 maja wielki festyn

Wsie Czarna Białostocka/Wieś Kościelna i okolice to prawdziwe żywe muzeum rzemiosła ludowego. Mało jest miejsc, w których możemy w sposób tak bliski obcować z tradycją i warsztatem ludowym. Odległa o niewiele ponad 25 kilometrów od Białegostoku, jest doskonałym miejscem na weekendową wycieczkę. Szczególnie polecana podczas specjalnego kilkudniowego wydarzenia, pikniku pod znakiem rzemiosła, który odbywa się corocznie w długi majowy weekend.


Sama Czarna Wieś Kościelna to głównie tradycja garncarska. Obecna w tej podlaskiej wsi od XVIII wieku, dziś kontynuowana jest między innymi przez Pana Pawła Piechowskiego, który reprezentuje czwarte pokolenie garncarzy. Pan Paweł specjalizuje się zarówno w tradycyjnej ceramice siwej jak i bardziej nowoczesnej czarnej. Nieobca jest mu też technika szkliwienia, prowadzi również warsztaty. Bardzo podstawowa opcja warsztatów, czyli zabawa dla całej rodziny na 1,5-2 godziny czasu wiąże się ze stosunkowo niewielkim wydatkiem, w kwocie rzędu kilkudziesięciu złotych. Z Panem Pawłem można umawiać się przez telefon pod numerem tel 504 265 631. Drugim aktywnym garncarzem jest Pan Jan Kudrewicz, a właściwie należałoby rzec garncarskie małżeństwo Kudrewiczów, gdyż również żona Pana Jana w razie konieczności dzielnie go wspomaga. Także w tym miejscu można umawiać się na warsztaty. Należy jednak czynić to z wyprzedzeniem, gdyż garncarze często podczas weekendów podróżują, sprzedając swoje wyroby. Telefon do Pana Jana 514 946 428.



Nieopodal Czarnej znajdziemy też perełkę- pracownię kaletniczą Kala, której dedykujemy oddzielny artykuł na stronie głównej portalu. Warto jednak wspomnieć, iż również w tym przypadku możliwe do przeprowadzenia są warsztaty, szczególnie polecane dla dziewczynek. Wyroby z Kali będą prezentowane podczas majowego święta rzemiosła w Czarnej. Przed nami unikalna możliwość by sprawić sobie oryginalny prezent z Podlasia.


Inni rzemieślnicy mieszkający w okolicy i należący do szlaku rękodzieła ludowego to Łyżkarz, prowadzący swój warsztat w nieodległym od Czarnej Zamczysku. Dużo bliżej Czarnej Białostockiej, bo w samej Czarnej Wsi Kościelnej znajduje się zaś warsztat kowalski. W tej samej wsi Pan Marek Sienkiewicz prowadzi zakład Kiszenia z Tradycją, gdzie ekologicznie wytwarzana żywność kiszona jest tradycyjnymi podlaskimi metodami. Zakład wyróżnia się też tym, że jako jedyny produkuje kapustę z beczki kiszoną z główki. Tel do Pana Marka to 502 409 172.


Znakiem rozpoznawczym Czarnej są też gospodarstwa agroturystyczne m.in. Ptasie Radio, gdzie możemy zamówić warsztaty z wyrobu kosmetyków naturalnych, czy naturalnych słodyczy. Drugim wartym polecenia gospodarstwem jest Kraina legend i baśni Ruczaj. Tutaj natomiast możemy posłuchać lokalnych baśni i legend lub wziąć udział w warsztatach obróbki lnu, bądź czerpania papieru.


Oferta turystyczna Czarnej i okolicy stale się poszerza. Jakość dróg z Białegostoku do Warszawy ulegnie w niedalekiej przyszłości znacznej poprawie. Spowoduje to, iż będzie ona już niedługo dosłownie na wyciągniecie ręki od stolicy. Zapraszamy na weekend do Czarnej już teraz. Szczególnie zaś na piknik, który odbędzie się w długi majowy weekend.

z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 07.08.2017 21:47
Drohiczyn 500 kajaków, dni miasta i Bugu cała seria przed nami :)

Startuje cała seria ciekawych wydarzeń w przepięknie położonym nad Bugiem Drohiczynie, 500 kajaków znowu będzie celowało w rekord ale to dopiero w sierpniu. Już w najbliższy weekend czekają na nas Dni Drohiczyna - tym razem pod hasłem na Kulinarnym Szlaku Polski wschodniej.


Do perły Podlasia zjadą przedstawiciele 3 województw by pokazać to co najlepsze na kulinarnej mapie Polski wschodniej. W samych okolicach Drohiczyna znajdziemy też tego wszak sporo, sery i wędliny Dażynka, sękacze od firmy Junakor czy zioła z Ziołowego Zakątka. Organizatorzy przygotowali szereg poza kulinarnych atrakcji, będzie więc kino plenerowe, koncerty a także tradycyjnie spływ kajakowy Bugiem.


Dni Dorhiczyna to tylko przygrywka do kolejnych weekendowych wydarzeń, już w ostatni weekend lipca tradycyjna wystawa koni hodowlanych ze źrebiętami, raj dla lubiących kontemplować urodę rumaków. Jeżeli nie damy rade w wakacje to jeszcze w październiku przed nami festyn z Koniem za Pan brat, tym razem w Putkowicach Nadolnych nad Bugiem.


Pierwszy weekend sierpnia to już największa z imprez czyli 500 kajaków, wielokrotnie nagradzana nagradzana a w tym roku dodatkowo wyróżniona nominacja do Podlaskiej Marki Roku. Mamy jeszcze czas by się zapisać i pomóc w biciu rekordu, kto wie może w tym roku na Bugu zobaczymy 500 kajaków.


Długi weekend sierpniowy także będzie obfitował w ciekawe wydarzenia, Dni Bugu zaplanowano na 12 sierpnia, czeka na nas też tradycyjna bitwa balonowa a na koniec weekendu parada motocykli. Wszak właśnie w Drohiczynie mieści się nie zwykle ciekawe muzeum jednośladów.


Kto planuje wyprawę na nadbużańskie Podlasie jesienią może zaś wybrać weekend 23-24 września, wtedy to odbędzie się święto pieczonego ziemniaka, wspaniała zabawa nad majestatyczną rzeką Bug.


Pamiętajmy iż wyprawa do Drohiczyna to doskonała okazja by odwiedzić też inne znajdujące się w okolicy lub "po drodze" atrakcje, tak jak Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu, o krok mamy też niesamowitą agroturystyką Latosowo, warto wpaść do Ogrodu Botanicznego Ziołowego Zakątka. Nie można tez ominąć okolic Mielnika, Serpelic czy Niemirowa. Stąd tylko krok do świętej Góry Grabarki i przepięknej ukrytej w lasach niebieskiej cerkwi w Koterce. Warto zaplanować nocleg w tym rejonie, możemy wybierać wśród wielu kwater agroturystycznych -jeżeli szukamy wyższego standardu to polecana jest m.in nowa Podlaska Scheda.


Planujmy więc wyprawę na nadbużańskie Podlasie miejsce o wielkim potencjale, zauroczy każdego z odwiedzających, fani kajakarstwa nie mogą zaś pozostać bierni na kuszenie 500 kajaków.




z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 22.10.2016 18:11
Dworzysk Pole Lawendy - lawendowy raj na Podlasiu

Rośnie nam kolejna turystyczna perła na Podlasiu, tak z pewnością możemy określić Dworzysk Pole Lawendy. Cieszy też niezmiernie fakt, iż prowadzący lawendowe gospodarstwo Grzegorz i Ula, bardzo poważnie myślą o rozwoju turystycznego produktu wokół lawendowej krainy.


Wprawdzie lawendowe pole najpiękniej prezentuje się od czerwca do września, to jednak również dzisiaj możemy odnaleźć lawendowe zapachy i smaki w produkowanych na miejscu olejkach, mydłach i kosmetykach.


Po sezonie jest więcej czasu na prezentację produktów i opowieści o lawendowej przygodzie. Grzegorza i Ulę spotkamy regularnie w Warszawie podczas targów śniadaniowych. Ostatnio są też uczestnikami wydarzeń promujących Podlasie, które odbyły się 2 tygodnie temu na Dworcu Centralnym w Warszawie - Podlaskie Zasilane Naturą. Tydzień później lawenda z Dworzyska była bohaterką targów World Travel Show w Nadarzynie.


Sama lokalizacja Dworzyska jest atrakcją samą w sobie. Znajduje się niedaleko Białegostoku a jednak w głuszy i naturalnym otoczeniu Puszczy Knyszyńskiej. Takie usytuowanie dodaje miejscu dodatkowego uroku. Bliskość stolicy Podlasia powoduje, że bez problemu możemy odwiedzić Dworzysk nawet podczas krótkiego weekendowego wypadu z Warszawy. Nie możemy też zapomnieć, iż bardzo blisko przebiega Podlaski Szlak Rękodzieła ludowego. Możemy odwiedzić fascynujące pracownie garncarskie, natomiast kobiety z pewnością zachwycą torebki powstające w pracowni kaletniczej Kala


Przy produkcji swoich wyrobów Ula i Grzegorz współpracują z inną ciekawą podlaską firma tj. .. Oliwowym Rajem z Wasiłkowa. Tutaj znajdziemy najwyższej jakości oleje. Prowadzący ten biznes są szczególnie dumni z oleju z Czarnuszki.


Jak wspominaliśmy wyżej, rok 2017 powinien przynieść dalszy rozwój turystycznego produktu wokół Dworzyska. W planach jest przygotowanie bazy noclegowej. Na początku będzie to prawdopodobnie rodzaj pola kempingowego, ale kto wie co przyniesie przyszłość. Miejsce do noclegu na pewno dodatkowo zachęci turystów, szczególnie fanów dwuśladów, którzy będą mogli stąd wyruszyć dalej na puszczańskie szlaki. Będzie też ciekawą opcją dla chcących zatrzymać się tu dłużej, by wziąć udział w lawendowych warsztatach.


Szczerze polecamy wizytę w Dworzysku, gospodarze są pełnymi uroku i życzliwości ludźmi. Takie osoby będą stanowiły o turystycznej przyszłości Podlasia, a ta rysuje się w lawendowych barwach.


Do zobaczenia w Dworzysku w pierwszych dniach czerwca, na lawendowym polu.






z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: @dworzysk podlasie lawendowepole hit
Data publikacji: 22.10.2016 16:35
Białowieskie Drezyny - robią furorę - pojedziemy też zimą ?

Kolejny ciekawy produkt turystyczny zagościł na stałe na podlaskiej mapie atrakcji. Białowieskie Drezyny, podobnie jak ich bieszczadzki odpowiednik, świętują w tym sezonie zasłużone triumfy.


Ciekawie przygotowany produkt znakomicie uzupełnia ofertę turystyczną Puszczy Białowieskiej, turyści często narzekali tu m.in. na brak atrakcji dla dzieci. Z drezynami mogą one poznać nieco już zapomniany, dawny kolejowy puszczański świat, a przy tym przeżyć nadzwyczajną przygodę.


Oferta jest dostosowana do siły i możliwości każdego turysty, poczynając od krótkiej około 35 min trasy do Pałacu w Białowieży, aż po trasę do Czerlonki. Na pokonanie tej ostatniej musimy zarezerwować co najmniej 3.5 godziny. Największą popularnością cieszy się jednak opcja pośrednia, tj. trasa do tzw. Miejsca Mocy. Tutaj w ramach wycieczki możemy zwiedzić pradawne miejsce słowiańskiego kultu wraz z legendarnymi kamieniami. Moc przyda nam się w drodze powrotnej lub, gdy zdecydujemy się kontynuować przygodę w stronę Czerlonki.


Drezyny Białowieskie oddają do naszej dyspozycji 2 typy pojazdów. Mały zabierze rodzinę, brak jest w nim możliwości osłony przed słońcem czy deszczem, jest jednak kameralny. Jego system napędu góra-dół najbardziej przypomina to jak kojarzymy drezyny. Możemy też wybrać podróż dużą drezyną na kilkanaście osób, w tym przypadku mamy możliwość zadaszenia, napęd w tym pojeździe jest wyciskowy tj. bardziej przypomina np. dawną pompę strażacką.


Białowieskie Drezyny nie ustają w planach dalszego rozwoju produktu turystycznego. W przygotowaniu jest specjalna drezyna, umożliwiająca odśnieżanie czy też dojechanie do turystów w przypadku zimowej sytuacji wyjątkowej. Niewątpliwie możliwość przemierzania trasy po Puszczy zimą byłaby strzałem w dziesiątkę. Tradycyjnie podczas tej pory roku produkt turystyczny jest uboższy, a nowa oferta Drezyn spotkałaby się z żywym zainteresowaniem. Czekamy na dalsze szczegóły, zarządzający projektem obiecują, iż wszystko wyjaśni się w najbliższych tygodniach.


Należy również wspomnieć o ludziach tworzących produkt jakim są Drezyny Białowieskie. Są to osoby niezwykle życzliwe, prostolinijne i pozytywnie nastawione do świata. Można by rzec kwintesencja podlaskiego/wschodniego charakteru. Takie podejście do klienta powoduje, iż wiele osób wraca tu ponownie. Są też tacy, którzy pokonują kilkuset kilometrowe odległości by przejechać się po puszczy drezyną.


Szczęśliwie już następny rok przyniesie istotne skrócenie drogi z Warszawy do Białegostoku. Jesteśmy przekonani, że Białowieskie Drezyny będą jedną z atrakcji, która na tym fakcie istotnie skorzysta. Zapraszamy do Puszczy na weekend z Białowieskimi Drezynami, może jeszcze jesienią/ zimą.

Warto też zwrócić uwagę, iż w Stacja Muzeum Kolejnictwa Sochaczew znajdziemy ciekawą kolekcje drezyn. Jest tu też arcy-interesująca drezyna z Hajnówki, która przemierzała trasę do Puszczy w przeszłości. Liczymy, że doczekamy się także Drezyn Kampinoskich, specjaliści w Muzeum Kolei Wąskotorowej w Sochaczewie na pewno o tym myślą.



z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: koleiwaskotorowa drezyny podlasie hit
Data publikacji: 02.10.2016 10:01
Podlaski szlak - Pracownia Kala, garncarze, łyżkarz warto tu wpaść

Nieco ponad kilkadziesiąt minut jazdy z Białegostoku i znajdujemy się w Czarnej Białostockiej. Tę okolice udało nam się odwiedzić poruszając się szlakiem rękodzieła ludowego. Niewątpliwie jest to bardzo ciekawa opcja, która może stanowić uzupełnienie dla naszego weekendu w Białymstoku i okolicach.


Pierwszym przystankiem na naszej drodze jest Czarna Białostocka. Tutaj znajdziemy kilka pracowni garncarskich, ich liczba niestety spada, wiarusi tego zawodu powoli odchodzą. Jest jednak nadzieja. Wciąż bardzo aktywnie działa najmłodszy z nich pan Paweł Piechowski. Jego charakterystyczne wyroby tzw. siwaki cieszą się wielkim uznaniem wśród fanów ceramiki. W jego warsztacie możemy na żywo przyjrzeć się produkcji i całemu procesowi wyrobu naczyń. Dostępne są też krótkie i dłuższe warsztaty, które zwłaszcza lubią dzieci. W tym roku pan Paweł miał na praktyce pierwszych uczniów. Jest więc promyk nadziei na to, że garncarska tradycja w Czarnej jednak nie zaginie.


Kolejnym przystankiem na naszej trasie jest Karczmisko. Znajdziemy tu dwie ciekawe atrakcje. Pierwszą z nich jest kraina podlaskich baśni i legend Ruczaj. Tutaj możemy poznać lokalne legendy i ich bohaterów. Na dzieci czeka piękny ogród, plac zabaw a nawet indiańskie tipi. Są tu też pokoje noclegowe, dostępne w sezonie wakacyjnym. Miejsce oferuje różnorodne warsztaty dla dzieci. Sama zaś gospodyni i zarządzająca krainą jest bardzo aktywnie zaangażowana w popularyzację i dbanie o szlak rękodzieła ludowego.


W Karczmiskach znajdziemy chyba najbardziej spektakularną atrakcję szlaku, tj. pracownię kaletniczą Kala. Uważajmy, by nie zmylił nas podany na stronie adres kierujący do numeru 37a. Pracownia znajduje się pod numerem 6 na końcu wsi, narożny dom przy zakręcie w lewo. Po wcześniejszym zaanonsowaniu można zamienić kila słów z osobą szyjąca niezwykle oryginalne torebki. Co ciekawe takie cuda wychodzą spod ręki ceniących harmonię i podlaską prostotę artystów. Warto odwiedzić to miejsce by docenić również te walory. Dystrybucja produktów z Pracowni Kala stale się rozwija. Dziś kupimy je w kilku galeriach. Naturalnie możliwe jest zlecenie produkcji wybranego produktu w oparciu o propozycje, które możemy obejrzeć na stronie internetowej. Możliwe do przeprowadzenia są także warsztaty, zwykle organizowane dla grup. Są również dostępne dla mniejszej ilości osób, które gotowe są ponieść koszty ich przygotowania.


Kolejny przystanek możemy zrobić na granicy Łapczyna i Zamczyska. Tutaj na końcu wsi znajduje się warsztat łyżkarza. Zajmujący się od 44 lat tą profesją Pan Mieczysław chętnie opowiada a nawet oferuje na miejscu mini pokaz wycięcia łyżki z pieńka przygotowanego drzewa. Ta profesja wydaje się dziś rzeczywiście wymierająca. Wysokie ceny drzewa i konkurencja maszyn skutecznie eliminuje rzemieślników z rynku. Tym bardziej warto tu wpaść by zobaczyć jak kiedyś produkowano sztućce, dla dzieci to nie lada zaskoczenie.


Pobliskie Centrum Rękodzieła Ludowego w Niemczynie spina klamrą działania mające na celu popularyzację podlaskiej sztuki ludowej. Tutaj też możemy uczestniczyć w warsztatach ceramicznych, witrażowych czy z filcowania na mokro. Jest jeszcze dostępnych kilka jesiennych terminów.


Zachęcamy do zaplanowania weekendu na Podlasiu, koniecznie z uwzględnieniem Szlaku Rękodzieła. Można też prosto stąd udać się do nieodległej indiańskiej wioski Puszczykówka i tam zanocować w indiańskim tipi, doskonałe dopełnienie swojskiej przygody.


Już od następnych wakacji, dzięki oddaniu do użytku kolejnych fragmentów drogi ekspresowej Warszawa -Białystok, Podlasie będzie jeszcze bliżej stolicy, weekend tam będzie jeszcze łatwiejszy do zorganizowania.



z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 22.07.2016 9:19
Drohiczyn - perła Podlasia - super imprezy w kolejne weekendy

Drohiczyn to miejsce wyjątkowe. Zawsze warto tu przyjechać, by napawać się pięknym widokiem szerokiego Bugu. Miasto stanowi też dobrą bazę wypadową dla dalszych wycieczek, idealnie wzdłuż rzeki do Mielnika, Grabarki czy do cerkwi w Koterce, tuż przy granicy państwa.


Jest to również doskonałe miejsce aby spróbować najlepszych podlaskich wyrobów regionalnych. Już w drodze z Warszawy możemy zaopatrzyć się w doskonałe sery w znajdującym się kilka kilometrów od miasta sklepie Dażynka - Nadbużańskie smaki. Znajdziemy tu też inne, wielokrotnie nagradzane regionalne wyroby. Na miejscu dostaniemy powszechnie ceniony ser koryciński, produkowany przez rodzinę Zarzeckich w nieodległym Mielniku.


W najbliższe weekendy nasza motywacja do odwiedzenia tej perły Podlasia powinna tylko wzrosnąć. Zapowiadane są bowiem trzy ciekawe weekendowe wydarzenia. Pierwsze, już w ostatni weekend lipca - Dni Drohiczyna. W ich ramach m.in. spływ kajakowy Bugiem, pokazy regionalnych specjałów, koncerty, w tym bardzo lubianej Patrycji Markowskiej. W niedzielę też coś niezwykłego - pokaz źrebaków wraz z klaczami, na pewno zachwyci najmłodsze dzieci.


W kolejny weekend, czyli 6--7 sierpnia szykujemy się na wielki spływ kajakowy 500 kajaków. Być może uda się pobić rekord wszech czasów. Organizatorzy serdecznie zapraszają do uczestnictwa, tak byśmy również my mieli udział w tym historycznym wydarzeniu. Widok setek kajaków na Bugu jest rzeczą wyjątkową, piękna inicjatywa, która niewątpliwie wymaga wsparcia.


W długi sierpniowy weekend odbędzie się IV edycja Dni Bugu, startujemy w sobotę o 15.00. W ramach wydarzenia m.in. amatorskie mistrzostwa w kajakarstwie, turniej łuczniczy, pokazy taneczne, w tym niezwykle popularnej teraz zumby. Wieczorem koncerty i dyskoteka. W niedzielę zaś, spływ z Drohiczyna do miejscowości Granne.


Podane wyżej imprezy powinny nas mocno zmotywować, by wybrać jeden z najbliższych weekendów i ruszyć z Warszawy w drogę na Podlasie do Drohiczyna. Jeżeli chcemy zobaczyć inne ciekawe miejsca "po trasie" warto choć na moment zatrzymać się nad Liwcem. W okolicach Sowiej Góry znajdziemy piękne widoki, możemy też odwiedzić Skansen w Suchej. Serdecznie polecamy bliskie naszemu sercu Podlasie.



z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: drohiczyn podlasie bug kajaki
Data publikacji: 07.04.2016 16:48
Pracownia Kala - podlaska niespodzianka z Czarnej

Czarna Białostocka/Wieś Kościelna kryją w sobie wiele niespodzianek, jest to prawdziwe zagłębie podlaskiego rzemiosła, a co za tym idzie ciekawy pomysł na weekend. Spotkamy tu liczne warsztaty garncarskie, łyżkarza, kowala i niewątpliwy skarb, który wpadnie w oko każdej kobiecie, pracownie kaletnictwa artystycznego Kala. W jej ofercie znajdziemy torby, paski, plecaki oraz inne produkty galanterii skórzanej.


Ponad jedenaście lat tradycji łączonej z pasją, przynosi nadzwyczaj dobre efekty w postaci szybko wyprzedawanych wyrobów i klientów z całego świata. Znakiem firmowym pracowni są dodatki takie jak kamienie półszlachetne a także różnego rodzaju drewniane motywy, modyfikacje w formie wypalań i ręcznego malowania.


Odwiedzając Czarną Białostocką zawsze można te cuda zobaczyć na własne oczy, wystarczy telefon do właścicieli i upewnienie się, że są na miejscu. Są to niezwykle sympatyczni i otwarci ludzie. Dla większych grup dostępne są również warsztaty, w tym również specjalna oferta dla dzieci, preferowany wiek od 9 lat wzwyż.



Już w weekend majowy odbędzie się w Czarnej piknik promujący lokalne rzemiosło, nie zabraknie tam ekspozycji pracowni Kala, prawdopodobnie będzie ona prezentowana w jednym z zaprzyjaźnionych gospodarstw agroturystycznych, które są również znakiem rozpoznawczym Czarnej.

Zachęcamy do wizyty w Czarnej Białostockiej, nie wiele jest w Polsce wsi oferujących tak ciekawy i różnorodny produkt tradycyjnego rzemiosła, w zasadzie na jedynym miejscu. Dodatkowym atutem jest bliskość Białegostoku, co pozwala dowolnie skomponować naszą weekendową wycieczkę, polecamy jednak nocleg w samej Czarnej w gospodarstwach Ptasie Radio bądź Kraina Baśni. Z Warszawy na weekend do Czarnej naprawdę warto.







z warszawy na weekend

Czytaj
Data publikacji: 06.10.2016 9:38
Narew Narwiański Park Narodowy w poszukiwaniu spokoju z natury

Kolejne miejsce, które nie jest oczywistym wyborem dla mieszkańców Mazowsza. Oferuje jednak niezapomniane wrażenia a także możliwość powiązania wycieczki z wypadem do Białegostoku, Tykocina i Kiermus.


Szczególnie polecaną atrakcją jest ścieżka edukacyjna, która rozpoczyna się w miejscowości Waniewo. Tutaj ruszymy na kilku kilometrowy spacer wśród rozlewisk Narwi. Niezapomniane są widoki koni i zwierząt gospodarskich pasących się pośród nadrzecznej roślinności.


Wielką ciekawostką i atrakcją dla najmłodszych są ręczne przeprawy przez Narew. Mini promy przewożą nas na drugą stronę rzeki korzystając z energii naszych mięśni.


Mamy tu też wieżę widokową, która umożliwia obserwację największego skarbu tego obszaru tj. dzikich ptaków.


Trudno sobie wyobrazić, iż w tych miejscach wieki temu znajdowała się przeprawa przez rzekę. Od czasu jej zniszczenia znaczenie Waniewa znacząco spadło, ale dzięki temu mamy tu wciąż tak piękną naturę.


Nawet dziś miejsca te dają poczucie oddalenia od cywilizacji. Drogi prowadzące do Waniewa są istotnie rzadko uczęszczane. To powoduje, że również turystyka rowerowa na obrzeżach parku jest bardzo ciekawą opcją. Możemy skorzystać z fragmentu Podlaskiego Bocianiego Szlaku Rowerowego, bądź Rowerowej Obwodnicy Narwiańskiego Parku Narodowego.



Wszelkie informacje na temat możliwych opcji zwiedzania tego terenu uzyskamy w informacji turystycznej. Mieści się na początku ścieżki w Waniewie. Uwaga, poza sezonem jest czynna nieregularnie.


Trudno wręcz sobie wyobrazić jak te tereny wyglądały w latach 70. To tutaj m.in. toczy się akcja skandalizującej jak na owe czasy powieści Konopielka. Tutejsze tereny jawiły się w powieści jako koniec świata.


Należy pamiętać, iż wstęp do Parku jest płatny. Tutejsza informacja turystyczna nie prowadzi sprzedaży wejściówek, możemy je kupić w siedzibie parku w Kurowie. Nie należy tego lekceważyć, strażnicy parku pojawiają się tu periodycznie i nie poprzestają na upomnieniach. Swoją drogą dystrybucja biletów pozostawia wiele do życzenia. Brak jest możliwości zakupu on-line, co w dzisiejszych czasach winno być standardem.


We wspomnianym już Kurowie, poza zakupem biletów możemy także uzyskać wszelkie potrzebne nam do zwiedzania informacje. Jest tu też mini trasa kajakowa pozwalająca na eksploracje Narwi bez konieczności wielogodzinnego spływu.


Jednak na tych, którzy kochają kajaki czekają tu ciekawe możliwości. Większość ze spływów startuje z południa, tj. z Suraża bądź Doktorce. W tym wypadku idealnie byłoby poświecić pierwszy dzień zwiedzenia na eksplorację parku i ścieżek edukacyjnych a w kolejnym dniu spłynąć kajakiem np. z Suraża do Uhowa lub dalej do Koloni Topilec.


Jadąc z obszaru Parku w kierunku Suraża możemy odpocząć na plaży w Uhowie pod Łapami. W samych zaś Łapach warto zaopatrzyć się w Podlaskie wędliny i sękacza (podlskatradycja.pl). To tutaj siedzibę mają jedni z najlepszych producentów tych wyrobów na Podlasiu. Możemy też wpaść na chwilę w okolice stacji, by zobaczyć ciekawe pozostałości kolejowego osiedla.


Dobrą opcją noclegu wraz z możliwością organizacji spływu kajakowego jest pensjonat Bajadarka w Surażu.


Możemy też dla naszej wycieczki wybrać opcję północną. A zatem, po zwiedzaniu Parku udać się na wieczór i nocleg do nieodległego Tykocina, tu czeka na nas urokliwe miasteczko i zamek. Alternatywną opcją noclegu mogą też być pobliskie Kiermusy, gdzie w każdą pierwszą niedzielę miesiąca odbywa się targ staroci.


z warszawy na weekend

Czytaj
Szukaj podobnych wg: narew podlasie natura
1   



REKLAMA



KONTAKT | O NAS | COOKIES

Tutaj dowiesz się jak zaplanować wyjazd z Warszawy na weekend, tak by był naprawdę ciekawy.
Copyright © 2016 zWarszawy-naWeekend.pl | Powered by Yancoon Lagoon